Po prostu ja

dzikajablon195

Komplementy, uwagi, dobre rady :) Kto z nas ich nie słyszy od czasu do czasu z ust życzliwych cioć, koleżanek i obcych osób! Nie mam nic przeciwko, wszystko zależy od sytuacji, intencji i konsekwencji. Na ogół, o ile słowa nie przekraczają granic moich czy mojego dziecka, reaguję na nie z „miłym uśmiechem”. Czasem jednak sytuacja wymyka się spod kontroli :) Kiedyś podczas podróży pociągiem jedna z pasażerek wykazała się tak śmiałą akrobatyką oraz imponującymi „dobrymi chęciami”, że, zanim zdążyłam się zorientować, przechyliła się o trzy siedzenia i podetknęła mojej córce pod nos pyszną czekoladkę, którą zapewne, tak z miłości do małego bliźniego, chciała się spontanicznie podzielić. Osłupiałam, głównie dlatego, że nie zostałam wzięta pod uwagę jako rodzic ani zapytana o zgodę. Następnie, aby pozostać w zgodzie ze sobą, odmówiłam.

Zdarza się, że na spacerach zaczepiają nas starsze panie, na tyle wylewne, by podzielić się swoimi uwagami na temat fryzury czy wyglądu mojej córki, sposobu poruszania się, zabawy w błotnistej kałuży, która przypomniała im ich własne dzieciństwo, hulajnogi, sukienki czy uśmiechu. Dyskretnie obserwuję zaczepioną córkę i za każdym razem odnoszę wrażenie, że Milo nie przypadają zbytnio do gustu te parkowe konwersacje. Robi groźną, odpychającą minę, krzywi się, marszczy brwi i czoło, wydyma usta, odwraca głowę, co jest zupełnie śmieszne w w jej wykonaniu. Później już, gdy pytam ją czy nie spodobało jej się, jak pani powiedziała, że chodzi jak baletnica i chyba będzie tancerką, albo jest kolorowa jak wróżka, nadąsana i zezłoszczona wyjaśnia: Nie. Nie jestem żadną tancerką. Jestem sobą! To ja, po prostu ja!

Wygląda na to, że w postrzeganiu siebie córka jest najbardziej przywiązana do swego imienia, jakby w nim upatrując źródła i definicji tożsamości, a wszelkie odstępstwa od tej podstawowej samoidentyfikacji drażnią ją niezmiernie. Ale co tam! Spoglądam na Milo z zachwytem i, zupełnie jak miłe staruszki z parku, lubię się pozastanawiać na kogo wyrośnie w przyszłości ten piękny mały człowiek…

4 komentarze

  1. oj tak córki mają charakter, moja nie znosi mylenia z chłopcem (:

    1. :)) Pozdrawiamy córkę!

    1. MamaGa, bardzo mi miło :) dziękuję, to pierwsze takie doświadczenie w blogosferze. pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

The Imagination Tree

Creative play and learning for kids

JulWitki

Zabawy i atrakcje dla dzieci

%d blogerów lubi to: