Montessori „po swojemu” / Uciekające kolory

dzikajablon635

Czasem rozbawia mnie postawa córki, która niemal każdą moją propozycję przerabia na własny pomysł – co jest oczywiście radosne, spontaniczne i zaskakujące – i przy okazji twórczo odbiega od naszkicowanego zamysłu. Dryfujemy więc sobie po oceanie wyobraźni, dając się znosić w różne ciekawe zakątki. A już zabawy w duchu Montessori, kiedy chodzi o wykonanie określonej czynności czy przyswojenie konkretnej umiejętności, stają się najbardziej nieprzewidywalne… Przygoda może zdarzyć się codziennie, a dzięki mojej córce staję się odkrywcą…

Zaprosiłam Milo na zajęcia z czynności praktycznych. Hasło: przelewanie. Trzy podejścia, każde z akcentem na coś innego (dlatego podzieliłam wydarzenie na 3 rozdziały). Nazwałam podejście Milo do tematu Montessori „po swojemu”. Zobaczcie jak to się zaczęło i dokąd nas zawiodło :)

Standardowy zestaw: dzbanki do przelewania, pojemniki, lejki (gąbka przydała się w drugiej odsłonie) i woda (zabarwiona dla ciekawszego efektu). Ćwiczymy koordynację, spostrzegawczość i skupienie. Tego ostatniego nie starczyło na długo, bo po kilku minutach mniej lub bardziej wprawnego przelewania…

dzikajablon635a

dzikajablon635b

dzikajablon635c

dzikajablon635d

dzikajablon635e

dzikajablon635-1
Milo zapragnęła ROZLEWAĆ :) Czerwona woda podkręcała jeszcze jej ciekawość i potrzebę sprawdzenia efektu. Taki eksperyment zrobię! Powódź zalała wszystkie choinki na tacy…

dzikajablon635h

dzikajablon635i

Zatopiony pejzaż aż się prosił, żeby coś w nim umoczyć. Rzuciłam na stół garść kolorowej krepiny pociętej w paski. Mamo, teraz będzie mój pomysł! Zaczęło się! Sprawdzanie i poszukiwanie kolorów. Mieszanie kolorów. Kolor wody wędrujący po krepinie w górę i pożerający jasne odcienie. Przy okazji badania nad chłonnością. Tłumaczenie czym jest i jak działa wprost na naszych oczach. Uciekające i tonące kolory. Namakający papier. Gęstniejąca ciecz. Ujednolicanie. Nie ma już kolorów. Zdziwienie, że bibuła zabrała prawie całą wodę. Klepanie, dociskanie, a na koniec wyżynanie. I ostateczny rzut kulką do kosza!

Na koniec dziecko wydało pomruk satysfakcji, a ja jęknęłam i zabrałam się za sprzątanie…

dzikajablon635k

dzikajablon635lZalany pejzaż górski.

dzikajablon635m

dzikajablon635n

dzikajablon635o

dzikajablon635p

dzikajablon635r

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

The Imagination Tree

Creative play and learning for kids

JulWitki

Zabawy i atrakcje dla dzieci

%d blogerów lubi to: