Lodowe zawieszki

dzika-jablon750l

Ta oto listopadowa piękność przydomowa zainspirowała nas podczas krótkiego listopadowego pobytu na Podlasiu do działania z przyrodą. Nie mogłam wprost oderwać oczu od owoców, więc rzuciłam tylko: Zamrażamy! Milo podchwyciła: Wieszamy!

I tak przygotowałyśmy sobie treasure basket prosto z ogrodu. Dołożyłam kurkumę i herbatę, żeby nieco efekty podkolorwać. Zamoczyłyśmy w miseczkach z wodą sznureczki na zawieszki. Na drugi dzień kompozycje ładnie się zmroziły, więc pobiegłyśmy z nimi pod drzewo. Podlaskie przymrozki ściskają zwykle wcześniej i mocniej w porównaniu z innymi rejonami Polski, a jednak w ten poranek nie było nam dane długo się pozachwycać lodowymi płaskorzeźbami… Z jednej strony miałyśmy więc niezobowiązującą wprawkę w ubieraniu drzewka (przed Bożym Narodzeniem), z drugiej – doświadczenie efemerycznego, znikającego na naszych oczach dzieła!

Kiedyś znalazłam zabawy z lodownikami u Agnieszki z Kreatywnika, która z kolei wypatrzyła je na blogu Emilowowarsztatowo…  Tak, rok cierpliwie przeczekałam, żeby spróbować serwetkowych lodowników (mam już nawet zapas serwetek), więc… zima ma jednak jakieś uroki ;-) Do domu robimy zawieszki klejowe. Będziemy działać też na balkonie! Niech tylko te mrozy przyjdą.

dzika-jablon750

dzika-jablon750d

dzika-jablon750c

dzika-jablon750e

dzika-jablon750j

dzika-jablon750f

 

dzika-jablon750g

dzika-jablon750b

dzika-jablon750i

dzika-jablon750k

dzika-jablon750m

Modowo / Przygody z książką

dzika-jablon706m

Dziewczyńsko się zrobiło ostatnio na blogu. Siostry, dziewczyny, szamanki. Wiadomo, moda jest dla chłopców i dla dziewczyn, a czasami u dziewczyn temat wybrzmi mocniej. Nie tylko przebieranki, stroje i role jak w teatrze (chyba każde dziecko to uwielbia), ale też podejście do stroju, czyli co na siebie wkładam… Milo nigdy nie bawiła się jakoś przesadnie lalkami, raczej z zainteresowaniem i niezłą intuicją ubierała samą siebie. Zresztą, od pewnego momentu postanowiłam jej w tym nie przeszkadzać. W rysunkach natomiast wątek modowy i dziewczyński wraca bardzo często. Często pyta mnie, czy chciałabym taki strój jaki właśnie zaprojektowała i narysowała :) Tak, chciałabym mieć taką sukienkę!

dzika-jablon749a

dzika-jablon749b

Kiedyś robiłyśmy taką książeczkę o modzie, zainspirowaną kupną, jednorazową książeczką. Pomysł chwycił, rozwinął się w ciągu paru miesięcy i nadal jest chwytliwy, interesujący. Milo wciąż rysuje modę. Najczęściej są to mini-notesy, które walają się po całym domu. Dziś zbieram tę kolekcję w całość – w temacie mody.

dzika-jablon749d

dzika-jablon749e

dzika-jablon749f

dzika-jablon749g

dzika-jablon749h

Oto sklepowa wersja książeczki, z dziewczynami, których stroje się nakleja wg wzoru. Każda ma swoje imię. Milo w pierwszych wersjach wzorowała się na tych „lalkach”. Swoim pannom nadawała imiona. Stroje zrobiłyśmy w formie naklejek, które uwielbiała naklejać na „gołe” dziewczyny. Jak zwykle, podzieliłyśmy się robotą – ja rysowałam postacie, Milo je ubierała, nadawała im tożsamość.

Książeczka modowa jest bardzo prosta do wykonania. Kartki, dziurkacz, drucik kreatywny do związania. Każdemu można dopasować jego własny, interesujący go temat!

dzika-jablon706b

dzika-jablon706d

dzika-jablon706h

Temat bardzo mi bliski. Będąc dziewczynką, rysowałam sobie lalki, mnóstwo lalek, a dla każdej stroje, mnóstwo strojów. Miałam całe zeszyty panienek i królewien ze strojami specjalnie przeze mnie zaprojektowanymi (narysowanymi) na różne okazje. Pierwsza taka inspiracja pochodziła, jeśli dobrze pamiętam, z któregoś odcinka Domowego Przedszkola (pamiętacie jeszcze ten relikt telewizji PRL-u?). Wycięłam wtedy pierwszą lalkę Agatkę, potem według jej figury i proporcji odrysowywałam i wymyślałam następne, aż powstała cała klasa. Konstelacja osobowości, charakterów. Każda miała swoją szafę papierowych ubrań. Przyznam się – do dziś gdzieś przechowuję ten zestaw. Sama jestem pod wrażeniem. Rozumiem Milo i jej fascynacje :)

dzika-jablon706f

dzika-jablon706k

dzika-jablon706l

Nowa inspiracja, bardzo na czasie, to książka M.O.D.A. autorstwa dwóch Katarzyn – Katarzyny Świeżak i Katarzyny Boguckiej (ilustracje). Nie jestem co prawda fanką ilustracji Boguckiej – moja główna obiekcja to zbyt odjechana typografia, czcionka odstraszająca małego czytelnika od podjęcia trudu czytania, wprowadzająca zbyt dużo chaosu w ilustracji – Milo jednak totalnie się zainteresowała książką, która stała się naszą wieczorną przygodą, kolejnym pretekstem do spotkania przed snem i ciekawych rozmów.

dzika-jablon749k

M.O.D.A. / Katarzyna Świeżak
ilustracje / Katarzyna Bogucka
wydawnictwo Dwie Siostry
cena: 42 zł

Z okładki: Fascynująca książka o tym, co najciekawsze w modzie ostatnich 150 lat. Dowiecie się z niej, co to jest moda i do czego służy. Przeczytacie o związanych z nią miejscach, osobach i wydarzeniach. Poznacie niesamowite pomysły słynnych projektantów.

dzika-jablon749l

dzika-jablon749m

Bezkonkurencyjne, zawsze modne dżinsy!!!

dzika-jablon749n

Klasyka. Mała czarna. Nawet pokazałam Milo, że u mnie w szafie też mieszka taka sukienka (choć okazji mało, by ją ubrać).

dzika-jablon749o

Baby na obcasach :)

dzika-jablon749p

Piet Mondrian – czy obraz (sztuka) może wpłynąć na strój (modę)? 

dzika-jablon749r

Ten stan umysłu chyba dobrze zna każda z nas :)

Mamy pomysły jak rozwinąć modowe motywy. Milo chciałaby zaprojektować i pomalować/ozdobić własne ubrania. Pozostaje więc poszukać odpowiednich farb do tkanin i zaprosić Córkę do tworzenia mody :)

Na więcej przygód z książką zapraszają pozostałe uczestniczki projektu na swoich blogach :)

Print

Siostry szamanki i Wilczy Pazur / Dziecko na warsztat

dzika-jablon748f

Witajcie w listopadowej odsłonie Dziecka na warsztat, projektu wymyślonego przez autorkę bloga Projekt Londyn 2014, i współtworzonego przez kilkadziesiąt mam z Polski i świata. W ponurości końcówki jesieni rozgrzewa i rozświetla nas Afryka, a konkretnie afrykańskie rękodzieło. Nie mam pojęcia czy to, co stworzyłyśmy z Milo podchodzi pod tę kategorię, ale na pewno podążałyśmy afrykańskimi ścieżkami, przynajmniej na początku, a dokąd nas zawiodły…?

Gdy nie trzymamy się tak mocno pierwotnych planów i odpuszczamy oczekiwania, dane jest nam nagle odkryć nowy smak, spojrzeć na otoczenie inaczej niż zwykle, dostrzec kształt szamanki w cieniu na ścianie… :) Dziękuję mojej Córce za te doświadczenia – bo takimi drogami mnie prowadzi – i sobie – że nauczyłam się nimi podążać i odkrywać!

Akcentów afrykańskich było w naszym życiu ostatnio kilka – pozwólcie więc, że zbiorę je w całość, jak kwiaty w bukiet. Od jakiegoś czasu towarzyszy nam dźwięk wspaniałego instrumentu (o wielu nazwach) rodem z Afryki – kalimby. Każdy z nas na niej sobie pogrywa – kiedy ma ochotę, kiedy ma nastrój, kiedy robimy afrykański teatrzyk albo czytamy bajki. Brzmienie jest niezwykłe! Łatwość jego wydobycia zachęca w zasadzie każdego przynajmniej do spróbowania. To wciąga, niektórzy długo nie mogą przestać grać! Nasze granie jest proste, ale posłuchajcie tego :)

Teatr cieni / Opowieści afrykańskie o zwierzętach / Warsztaty dla dzieci w wieku 3-6 lat

kpz2-1

Zorganizowałam w zeszłą sobotę warsztaty dla dzieci łączące teatr cieni i bajki afrykańskie, w dużej mierze inspirowane naszym warsztatem z Milo przeprowadzonym w domu wiosną w ramach projektu bajkowego. Na etapie przygotowań panowało skupienie i zaangażowanie; gdy farba schła, oglądaliśmy na rzutniku Ania starą bajkę o małpkach co uciekły z zoo. W finale dzieci same przedstawiały swoje bajkowe mini-spektakle z pomocą rodziców, z użyciem własnoręcznie wykonanych postaci. Muszę przyznać, że naprawdę poczułam magię teatru i urzekającą niezwykłość dziecięcej wyobraźni, gdy siedziałam na widowni, cichutko brzdąkając na kalimbie, zapatrzona w występy…

kpz2-5

kpz2-3

kpz2-2

kpz2-4

Mama Africa / Gorące rytmy w Teatrze Małego Widza

W październiku wybrałyśmy się na spektakl Mama Africa w Teatrze Małego Widza i była to pierwsza okazja do spotkania rozśpiewanej ekipy teatru dla najmłodszych, spróbowania rytmów i brzmień prawdziwych instrumentów afrykańskich. Najbardziej podobało się Milo występowanie na scenie i granie na wszystkich dostępnych instrumentach, o których aktorzy opowiedzieli dzieciom. Te kilkanaście minut aktywnej zabawy po zakończonym spektaklu były dla mojej córki bardzo ważne i zapadły jej w pamięć tak samo jak parę wyśpiewanych piosenek o Afryce i jej mieszkańcach. Ważne, że mali widzowie mogli nie tylko obejrzeć i usłyszeć, ale też dotknąć, spróbować, doświadczyć!

dzika-jablon-mama1

dzika-jablon-mama2

dzika-jablon-mama3

Siostry Szamanki i Wilczy Pazur / Bajka na ścianie

A skoro teatr, i cienie, i bajki afrykańskie, i rękodzieło… wszystko nam się połączyło w pewną opowieść o Siostrach Szamankach i Wilczym Pazurze. Tym razem improwizowaną w miarę tworzenia się spektaklu na naszych oczach – Milo miała swój wkład i swoje wątki, ja dokładałam co nieco od siebie, i tak się plotła nasza wieczorna bajka…

Nasze kukiełki to klasyczna robota typu „coś z niczego”, bo rzeczywiście niewiele było trzeba, aby dać naszym postaciom odpowiednio egzotyczny, a inspirowany afrykańskimi ozdobami wizerunek. Po chwili nasze lalki-szamanki pląsały już w tańcu. Wszystko zaczęło się od przedstawienia Milo postaci szamana/szamanki i jego/jej roli w życiu plemienia. Bardzo zaciekawiły ją szamańskie funkcje społeczne i umiejętności – z chęcią obejrzała ze mną stare zdjęcia szamanów i przedmiotów, które służyły im do budowania relacji ze zmarłymi przodkami, pełnienia opieki nad chorymi członkami plemienia czy pozostawania w harmonijnym kontakcie z przyrodą. Milo wymyśliła, że siostry są powiązane z przyrodą i życiem człowieka, co widać w imionach, które otrzymały:

dzika-jablon748a

Siostra Kości – szamanka pomocna w zapewnianiu ludziom zdrowych kości (nie ma nic wspólnego z piciem mleka).

dzika-jablon748g

Na pierwszym planie po lewej Siostra Krwi – szamanka, która potrafi wytańczyć dobrą, zdrową krew dla ludzi ;-)

dzika-jablon748h

Po środku Siostra Lawy – szamanka połączona z żywiołem ognia, trochę jej się boją zwierzęta.

dzika-jablon748i

Oto Siostra Słońca i Księżyca – szamanka pilnująca, aby ludziom nigdy nie zabrakło światła, ani w dzień, ani w nocy.

dzika-jablon748f

Siostra Sióstr – Siostra-Szefowa – Szamanka Całej Przyrody. Najważniejsza ;-)

dzika-jablon748d

Dziewczyny lubiły spędzać razem czas, bawić się, rozmawiać ze zwierzętami, pluskać w rzece i jeziorach, pilnować zdrowia i szczęścia ludzi.

dzika-jablon748b

Pewnego dnia Siostra Sióstr wraz z kilkoma szamankami wyruszyła w podróż. Postanowiły zrobić żart i schować się przed resztą sióstr. 

dzika-jablon748j

Nikt nie wiedział gdzie się ukryły, a ukryły się bardzo dobrze.  Siostra Krwi i Siostra Kości wołały je i wołały, ale na próżno. Nie było odpowiedzi.

dzika-jablon748e

Siostra Krwi zatańczyła najpiękniejszy taniec jaki tylko potrafiła i wołała przyrodę, aby ta pomogła jej odnaleźć zaginione siostry. Prosiła wiatr o pomoc. Prosiła wodę o pomoc. Prosiła ziemię o pomoc. Przyroda jednak nie zdecydowała się jej pomóc. Zrobiło się jej smutno. Druga siostra też tańczyła i wybijała rytmy, coraz szybciej wirując i tupiąc w ziemię. Nic to nie pomogło. Niebo i ziemia milczały.

dzika-jablon748s

Zawołały na pomoc Siostrę Lawy. Trochę się bały, bo przy niej zawsze robiło się gorąco, ale naprawdę potrzebowały jej pomocy. Przybyła trzecia szamanka, ale i jej tańce nie pomogły odnaleźć sióstr.

dzika-jablon748m

Zapytała żyrafę czy widziała dokąd poszły inne szamanki. Zwierzę nic nie widziało.

dzika-jablon748l

Szamanki zawołały zebrę i zapytały o wskazówki. Ta też o niczym nie słyszała. Wołały inne napotkane zwierzęta…

dzika-jablon748k

I tylko wilk coś wiedział. Tylko wilk chciał z nimi rozmawiać: „Jestem Wilczy Pazur. Jestem wilkiem i pisarzem. I chociaż jestem wilkiem, umiem pisać wilczym pazurem po ziemi!” Siostry oniemiały z wrażenia. Zmartwione o los pozostałych, spytały wilka czy widział dokąd poszły tamte szamanki.
Wilk prychnął: „No pewnie! Schowały się za tamtą górą, z drugiej strony.”
Siostry na to: „Jak to! Tak daleko szukałyśmy, przeszłyśmy przez pustynie i gorące wydmy, przez wyschnięte koryta rzek, wędrowałyśmy dniem i nocą, tańczyłyśmy i wołałyśmy do przyrody, aby nam pomogła… a one cały czas były tuż obok, w grocie?!”
„Tak! A dlaczego od razu tam nie sprawdziłyście?”
Zdziwione siostry podziękowały wilkowi i powędrowały za skałę.

dzika-jablon748r

Spotkały się z pozostałymi szamankami, które były bardzo szczęśliwe, że udało im się zrobić siostrom taki dobry psikus!

dzika-jablon748t

Nie było końca śmiechom i radości ze spotkania…

dzika-jablon748n

Nie mam pojęcia jaki jest morał tej historii (i czy opowieść musi mieć morał)… Być może pisarz Wilczy Pazur wyjawił nam największą mądrość…

dzika-jablon748p

… że nie trzeba szukać daleko, skoro można odnaleźć blisko! A wy jak rozumiecie tę bajkę?

dzika-jablon748u

Oto koniec naszej wspólnej opowieści. Aktorki Was żegnają :)

Miałyśmy mnóstwo radości z Milo, bawiąc się, wymyślając pieśni i tańcząc kukiełkami improwizowane afrykańskie tańce. Córka domagała się kolejnych historii z szamankami w roli głównej. Kto wie, może pewnego dnia znów będziemy wędrować, przemierzać pustynie, rozmawiać z wilkami :)

logoDnW-2edycja3

Zapraszam na blogi pozostałych uczestniczek Dziecka na warsztat. Mnóstwo inspiracji!

Liściostwory

dzika-jablon747f

Zaraz święta (jak to mówią), a my jeszcze trochę zapatrzone w liście. Chciałam je utrwalić, porwać i zatrzasnąć w folii, kolor na zimę przechować, ale… laminarka nie dała się przekonać. Taka dobra, taka delikatna, że z liśćmi to już była dla niej gruba przesada. Dobra, więc wyłożyłyśmy liście na stół! Zabawa potoczyła się w stronę stworów… Liściostworów :)

Liście różnych gatunków drzew, różne gatunki ozdób z pudełka z przegródkami – filcowe, plastikowe, cekinowe, przezroczyste, matowe i błyszczące. Twarze same zaczęły się do nas uśmiechać, zapraszać do bajki, do lasu, do parku, do przygód miękkich, szorstkich, prążkowanych, złotych, rdzawych, poplamionych październikiem, pachnących wilgotną ziemią. A gdy na stole ciasno się zrobiło, bohaterowie jesiennej opowieści zwinnie przeskoczyli w kwadraty białych kafelków, które w prezencie z ekwipunkiem do twórczego działania otrzymałyśmy od Izy, niezwykłej mamy niezwykłego chłopca, gdy po raz pierwszy spotkałyśmy się w niecodziennym miejscu. Na Zamku Królewskim. Podczas festiwalu książek. Z dala od pędu i lotu. Pośród zapachu książek – klasyki literatury dziecięcej, najnowszych nowości błyszczących, oraz tych starych, z krain naszego dzieciństwa, które przyzywają szeptem i nie pozwalają przejść obojętnie. W nastroju do spotkania i ujrzenia siebie nawzajem nawet w tak krótkim spotkaniu… A potem się zgubiliśmy w tłumie :)

dzika-jablon747b

dzika-jablon747i

dzika-jablon747k

dzika-jablon747e

dzika-jablon747h

dzika-jablon747l

dzika-jablon747m

dzika-jablon747p

Nasze podchody do kaflowego rysowania w sierpniu. Mokre, deszczowe podchody. Poniżej prezent od Izy i kilka Liściostworów pod pierzynką z folii, m.in. Dada, Topola i Titi.

dzika-jablon747a

dzika-jablon747n

dzika-jablon747g

Poetycko-recyklingowo / Przygody z książką

dzika-jablon746p

Nasza przygoda z książką wiedzie tym razem w rejony poezji, zabawy słowem i gazetowego recyklingu. Jak zwykle dzielimy się inspiracjami książkowymi i artystycznymi.

Jak stworzyć autorską księgę poetycką? Jeśli macie w domu niewykorzystane gazety i magazyny, które zawalają Wam przestrzeń, rodzinne zdjęcia, pamiątkowe bibeloty, prace dzieci gotowe na nowe artystyczne wcielenia… Pobawcie się językowo i gazetowo. Klasyka – papier i nożyczki! U nas, z uwagi na duże ilości folii samoprzylepnej, na warsztat poszła też kolorowa folia. Przedmiotem działań stał się zapomniany magazyn o sztuce z duuużą ilością tekstu, który posłużył za tło dla naszych przeobrażeń materii. Uwielbiamy metamorfozy :)

Dzieciaki, które jeszcze nie czytają, znajdą w tej zabawie wiele powodów do oswajania się z literami, sylabami czy słowami – w zależności od tego jak ją poprowadzimy ( w domyśle: w stronę wybranej metody, np. Domana czy sylabowej, albo bez metody). Czytające i piszące starszaki będą dumne z pozostawiania śladów we własnej księdze, do której potem będą wracać, przypominać żarty i gry słowne, własnoręcznie zaprojektowane śmieszne układy słów czy proste teksty połączone z kolażem. Wyobraźnia Waszych dzieci Was poprowadzi!

OK. Koniec wstępu. Czas na inspiracje. Naszym ostatnim odkryciem jest książka Rymobranie z wierszami autorstwa Agnieszki Frączek (pierwsza, lecz z pewnością nie ostatnia pozycja tej autorki), która zachwyciła mnie i Milo humorem językowym, wspaniałą swobodą i kreatywnością w traktowaniu języka polskiego. Ten wysoki poziom autorskiego słowotwórstwa Frączek wyznacza charakterystyczny rys jej twórczości, stawiając autorkę w ścisłej czołówce poezji dla dzieci. Otwiera czytelnika na wiele pomysłów: zabawy z rytmem, tworzenie i przekręcanie słów, wymyślanie historyjek o zabawnych zwierzętach (na wzór bohaterów tej książki)… Do tego dodajcie jeszcze pełne humoru, fantastycznie zestrojone z tekstem ilustracje Macieja Szymanowicza! Pierwszy raz natknęłam się na Agnieszkę Frączek na blogu Bajdocja. Od tej chwili chcę więcej i więcej językowego szaleństwa.

dzika-jablon746r

dzika-jablon746s

dzika-jablon746u

dzika-jablon746t

dzika-jablon746w

Przy okazji nowości zajrzałyśmy też do staroci, czyli ulubiona książka mamy z dzieciństwa. Nieco wyświechtana, a wciąż żywa językiem (Brzechwa) i obrazem (Szancer rzecz jasna!), porwała moją córką w nowy językowo-poetycki rejs :)

dzika-jablon746f

1. Moje ważne słowa

dzika-jablon746a

Zabawa zaangażowała całą rodzinę. Każdy wypisuje na kartce swoje ważne słowa – to co lubi i kocha w życiu. Tata dość lakonicznie, ale w pełni treściwie, dorzucił dwa słowa: „bezpieczeństwo” i „miłość”. Ja dołożyłam kilka od siebie – ulubione miejsca, autor, jedzenie, kawa! Milo przepadła na dobre, zapisując coraz to nowe „ważności”. Moja ulubiona triada rodzinna na górze :) I strona tytułowa LATO. Miłość to życie. Prawdziwie złota sentencja. Kartki najpierw zawisły na ściennej wystawie, potem zaś, przekłute dziurkaczem, zamknęły się w książeczkę z pętelką ;-)

dzika-jablon746e

dzika-jablon746c

2. Wiersze gazetowe

dzika-jablon746b

Milo polubiła zabawę w tworzenie gazetowych wierszy. Wierszy-kolaży z rozsypanych wyciętych słów i fraz, złożonych po chwili od nowa, odkrywających inne znaczenia. Świetne ćwiczenie i pamiątka, zapis wspólnych wygłupów i poszukiwań. Można zmontować nawet cały tomik poezji! Wiersz na podłodze jest mój, resztę skomponowała Milo. Szkoda, że nie słyszeliście intonacji i modulowanej głośności, gdy je czytała. Z prawdziwym przejęciem.

dzika-jablon746d

3. Rysunki literkowe

dzika-jablon746g

Do rysunków literkowych namówiłam córkę, pokazując jej dwa tropy. Twórczość Stanisława Dróżdża, artysty zajmującego się poezją konkretną (wizualną), którym byłam bardzo długo zafascynowana na studiach na ASP, oraz własne prace powstałe z moich inspiracji nurtem poezji konkretnej, czyli zabawy słowami i ich znaczeniami. Niektóre z nich przetrwały w domowych archiwach w postaci zbioru pocztówek – pejzaży zbudowanych z liter. Podążyłyśmy tą drogą i… było mnóstwo zabawy i śmiechu!

02030101

Źródło: www.drozdz.art.pl

02020109

Źródło: www.drozdz.art.pl

IMG_7213-1 (1)

Źródło: Galeria Propaganda

4. Moja księga poetycka (recyklingowa)

dzika-jablon746h

Tak powstała Wielka Księga Poetycka, która nie została jeszcze ukończona, gdyż jest projektem otwartym. Można w każdej chwili wziąć ją do ręki i dalej twórczo przerabiać. W magazynie o sztuce zamieszkały nasze kolaże ze zdjęć z wakacyjnych podróży, litery jako komentarze do zamieszczonych pośród tekstu ilustracji oraz wszystkie powstałe wcześniej zabawy słowne. Wypełniły księgę nowymi znaczeniami i przetworzyły treści. Będziemy do niej wracać :)

dzika-jablon746i

dzika-jablon746j

dzika-jablon746n

dzika-jablon746k

dzika-jablon746l

dzika-jablon746m

Bohaterka księgi – Parówka Poetycka i zabawy literkowe :)

dzika-jablon746o

Na więcej przygód z książką zapraszają pozostałe uczestniczki projektu na swoich blogach :)

Print

Taniec zaduszny

dzika-jablon745d

1.

Popatrzyła w przelocie na groby za płotem, z niechęcią. I przylgnęła do mnie – Nigdy nie oddam Twoich kości na cmentarz! Nigdy! Okryję je kocykiem i będę trzymać w moim pokoju i się Tobą opiekować…

dzika-jablon745b

dzika-jablon745c

dzika-jablon745f

dzika-jablon745e

2.

Lata rozpięte pomiędzy Wybacz mi a wybaczam.
Słowa wyszeptane dziecku wiele lat temu, niezrozumiałe…
I przeszywające poczucie bycia gotową na pojednanie po 30 latach,
nawet jeśli ten drugi odszedł w tańcu śmierci dawno temu.
Pusty kształt się wypełnia, odległość maleje, policzki nabierają rumieńców.
Zaduszki nad przepaścią. Stałam się lżejsza. Wolna od.

bergman-danse

Źródło: Bucultureshock.com

3.

Takie były plany. Oczekiwania i pomysły.
Porozmawiamy lekko o śmierci. Wyjmę książkę o gęsi i tulipanie.
Podskoczymy na Powązki, takie piękny teraz cmentarz, cały w złotej łunie…
Zapalimy znicze na nieodwiedzonych grobach, pospacerujemy,
Tylko do tych malutkich grobów nie pójdziemy, żeby nie trzeba było szukać słów.
Jeszcze nie wszystkie słowa znalezione, nie tak gładko o tej śmierci.
No chodźcie, taki zapach teraz w całym mieście, raz  w roku.

Nie poszli. Wybrali życie. Zamiast wosku zapach domowego ogniska,
czekoladę w kostkach po równo, i uściski po równo.
I Kung fu Panda obejrzeli na małym ekranie. Razem.

dzika-jablon745a