Elementarz matematyczny

dzika-jablon838a

Do tej pory wpadały mi w ręce elementarze z literami, do nauki czytania, do pierwszej przygody z tekstem. Miałam swój ulubiony. Oczywiście Falskiego. Ze śmieszną Olą i Alą, ich psami i lalami. Pełen kaligrafowanych pieczołowicie liter do naśladowania. W ramach sentymentu kupiłam wznowione wydanie dla starszej córki, gdy uczyła się czytać. Do dziś mieszka na półce. Pierwszy raz natomiast mam do czynienia z elementarzem matematycznym – to dla mnie nowość i zaskoczenie! Książka Beaty Ostrowickiej Poczytam ci, mamo. Elementarz matematyczny od wydawnictwa Nasza Księgarnia ma bardzo fajną i przyjazną formułę. Jeśli chcemy rozbudzić zainteresowanie i zaprosić dziecko do przygody z matematyką, nie ma się co zastanawiać, tylko skorzystać. Ta pozycja bowiem to nie tylko liczby – matematyka łączy się tutaj w niespodziewany sposób z opowiadaniem historii :)

dzika-jablon838f

Nie przyszłoby mi do głowy uczyć (się) matematyki poprzez opowieści z wymyślonym bohaterem, w których rolę grają też liczby, geometria, pieniądze i czas. W elementarzu poznajemy piątkę bohaterów: Antka, Lenkę, Adę, Julka i Krzysia. Dzieciaki wszędzie spotykają matematykę, a ich przygody pomagają dziecku wejść z odwagą i ciekawością w świat zagadnień matematycznych. To szczególnie ważne w okresie wrażliwości i chłonności dziecięcego umysłu, aby nie zniechęcić dziecka do nowej dziedziny tylko dlatego, że metoda zawodzi. Matematyka w Elementarzu to zwyczajna sprawa, część życia, i nie sposób jej nie dostrzec lub ją zignorować. Dzieje się tu i teraz, po drodze, wszędzie. Lekko, bez zadęcia i poważnych wstępów, nie od wielkiego dzwonu, ale jakby przy okazji. I co ważne – bez nudy!

dzika-jablon838b

Trzydzieści trzy opowiadania i pełne humoru rysunki uzupełnione są dodatkiem w postaci ćwiczeń. Jest ich dosłownie garstka (moja córka ubolewała, że zajmują w książce zdecydowanie za mało miejsca) i dotyczą głównie pisania cyfr oraz rysowania po śladzie. Żadna z opowieści nie przypomina znanych nam lekcji z dawnych czy współczesnych podstawówek. Jest przygodowo. Pierwsza historyjka wprowadza w świat liczb od 0 do 10, a każda następna zapoznaje i utrwala znajomość z wybraną liczbą, np. Trzy rzeczy, których nie lubię, to… czy Czworo przyjaciół Krzysia. Duża czcionka może zachęcać do podejmowania prób samodzielnego czytania o liczbach. Ilustracje są angażujące, a tym samym pozwalają się skupić na treści, kolorowe, lecz nie przeładowane.

Wiedza  jest podana przystępnie i zrozumiale. O matmie można pogadać albo wymyślać swoje historie o liczbach. Bawić się! Można ją wykorzystać w całkiem pożyteczny sposób – mierzyć ile się urosło, liczyć wróble przed zaśnięciem, robić zakupy, odliczać pieniądze, rysować zbiory, odważyć składniki na ciasto, podzielić pizzę, rozeznać się w litrach i pojemności kubków, rozumieć kierunki świata, odczytywać godzinę na zegarze, wydawać kieszonkowe… Jak widzicie, same życiowe konkrety ;-)

dzika-jablon838d

dzika-jablon838e

dzika-jablon838c

dzika-jablon838g

Elementarz matematyczny
tekst: Beata Ostrowicka
ilustracje: Katarzyna Kołodziej
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
oprawa: twarda
wiek: 6-10 lat
cena okładkowa: 36,90 zł

Reklamy

Co to takiego piękno i sztuka?

dzika-jablon837a

Bardzo potrzeba takich książek. Potrzeba nam dziś zachęty do kontaktu ze sztuką od najmłodszych lat i pielęgnowania tej wyjątkowej dziecięcej ciekawości, która skłania do stawiania pytań. Dzieci, jak wiadomo, to urodzeni filozofowie. Francuska seria Dzieci filozofują od wydawnictwa Zakamarki jest więc bez wątpienia hitem dla tych wszystkich dociekliwych, którzy przyglądają się rzeczywistości, chcąc wiedzieć co, jak i dlaczego. Każda książka z tej serii zaprasza do dialogu, co w dzisiejszych czasach, jest wielką wartością samą w sobie – znaleźć czas, usiąść wygodnie czy udać się na spacer z dzieckiem, zagłębić się w rozmowie… Mieć odwagę pytać. Być otwartym na odpowiedzi. Szukać, błądzić, doświadczać, próbować, odkrywać. Śmiać się przy tym i dobrze bawić :)

Piękno i sztuka, co to takiego? to piąty tom, a do tej pory ukazały się:

  • Uczucia, co to takiego?
  • Życie, co to takiego?
  • Dobro i zło, co to takiego?
  • Ja, co to takiego?

dzika-jablon837b

Podążamy za pytaniami, bo to one wyznaczają formułę książki i organizują całość. Czy wszyscy tak samo pojmujemy piękno? Co jest piękne?/Kto jest piękny? Czy powinieneś rozumieć piękno? Czy każdy z nas jest artystą? Czy artysta jest wolny, kiedy tworzy? Do czego służy sztuka?

Sześć istotnych pytań to punkt wyjścia do rozważań i dyskusji. W ten sposób powstała treść tej książki – w ramach projektu zorganizowanego w jednej z francuskich szkół podstawowych, dzieci i nauczyciele spotkali się, aby rozmawiać o sztuce i pięknie. Dzięki tej niezwykłej współpracy możemy podążać z dziećmi ich tropem, ale też pozwalać im wytyczać własne szlaki i ścieżki, bo książka jest cennym drogowskazem na drodze do samodzielnego myślenia. I o to chodzi, by młody czytelnik nie otrzymywał gotowych rozwiązań, lecz zastanawiał się, wyciągał wnioski, dokonywał ocen, wyrażał opinię, zabierał głos w dyskusji… by stawał się niezależny.

Zachętą do poszukiwań i ekspresji własnego osądu jest niejednoznaczność sugestii zawartych w odpowiedzi. W każdym rozdziale temat rozwidla się jak ścieżka w tajemniczym ogrodzie. Okazuje się, że odpowiedź można zakwestionować, bo, gdyby spojrzeć na sprawę z innej perspektywy, można zyskać inny ogląd rzeczywistości. I wcale nie chodzi o uwzględnianie czy rozmywanie pojęć, lecz wzbogacenie spojrzenia. To oznacza więcej rozumienia, więcej wrażliwości, więcej uważności. Więcej szacunku w rozmowie z kimś, kto ma inne zdanie na dany temat. Warto, aby dzieci stykały się z filozofią, uczyły się rozmawiać z drugim człowiekiem, budowały autentyczną relację poprzez spotkanie.

dzika-jablon837c

Przykład. Pytanie 1. Czy wszyscy tak samo pojmujemy piękno?
Odpowiedzi:

  • TAK, bo wszyscy mogą przeczytać w słowniku, co oznacza słowo „piękny”.
  • TAK, bo wszyscy jesteśmy ludźmi.
  • NIE, bo dla mnie sztuka abstrakcyjna wcale nie jest piękna. Jest do niczego niepodobna.
  • NIE, bo dla mnie pająki są piękne, a inni uważają, że są brzydkie.
  • TAK, bo jeśli specjalista mówi, że coś jest piękne, wszyscy się z nim zgadzają.
  • NIE, bo niektórzy ludzie są niewrażliwi na piękno.

Bardzo podoba mi się to, że odpowiedzi nie są ostateczne i nie zamykają dyskusji. Wręcz przeciwnie. Po każdej z nich następuje jakieś „ale”, które otwiera kolejne drzwi w kierunku rozważań. To wielka wartość tej książki. Rysunkowy i zabawny styl ilustracji sprawia, że nawet kwestie cięższego kalibru stają się lżejsze i łatwiejsze do ugryzienia. Szczególnie doceniam fakt, że to dzieci są tu bohaterami. Czytając ich wypowiedzi i podążając ich tokiem rozumowania, mamy gwarancję autentyczności i wolności dziecięcego myślenia, a nie bierzemy udziału jedynie w projekcie dorosłych.

Ten konkretny tom – poświęcony pięknu i sztuce – bardzo mi się przyda jako uzupełnienie praktycznej części warsztatów plastycznych, które prowadzę z dziećmi. Będzie też fantastyczną inspiracją do rozmów z moją starszą córką, która oczywiście jest mistrzynią zadawania pytań, jak na ciekawe świata dziecko przystało :)

dzika-jablon837f

dzika-jablon837c2

dzika-jablon837d

dzika-jablon837a2

dzika-jablon837b2

dzika-jablon837d2

dzika-jablon837e2

Piękno i sztuka. Co to takiego? / seria Dzieci filozofują
tekst: Oscar Brenifier
ilustracje: Remi Courgeon
wydawnictwo: Zakamarki
oprawa: półtwarda
wiek 6+
cena okładkowa: 39,90 zł

Marianna Oklejak. Łączenie światów / Przygody z książką 4

dzika-jablon836a

Moim wielkim odkryciem w ilustracji stała się nie tak dawno Marianna Oklejak. Tak, ta pani od Basi. No właśnie, ja od lat kojarzyłam ją wyłącznie z rezolutną Basią, która to seria jakoś niespecjalnie spotkała się z ciepłym przyjęciem w naszym domu. Córka kiedyś obejrzała dwie książki Zofii Staneckiej i nie poprosiła o więcej (mnie wówczas też bohaterka przedszkolaków nie oczarowała), tak więc w zasadzie nie miałam szansy dobrze poznać Basi. Może szkoda, bo seria z Basią w tym czasie się rozrosła, dziewczynka doczekała się brata, a nawet filmu animowanego. A może nic straconego, bo… po kilku latach spotykam ilustratorkę Mariannę Oklejak w zupełnie innej odsłonie.

Nie tylko Basia

Podzielę się dzisiaj z Wami trzema książkami, dzięki którym doceniłam i niezmiernie polubiłam kunszt i wyobraźnię w pracy Marianny Oklejak. Jeśli jeszcze przypadkiem nie znacie tej ilustratorki, odwiedźcie jej bloga pełnego jej aktualnych poczynań oraz przeczytajcie świetną rozmowę z artystką Rysowanie jest jak muzyka. Na pewno poczujecie się wprowadzeni w temat ;-)

Siedmiu wspaniałych to niewielki zbiór wdzięcznie strawestowanych klasycznych bajek. Zwyczajne historie z życia – czy to w klimatach szkolnych czy w otoczce rodzinnych dramatów rozgrywanych w czterech ścianach domu – są tu wzięte w nawias, zuniwersalizowane i nieco odrealnione. Czytelne i wyraziste, mają szansę trafić do każdego dziecka, bo przemawiają zrozumiałym, rozpoznawalnym językiem, mimo że dotykają trudnych spraw i emocji.

dzika-jablon836b

Ta niepozorna na pierwszy rzut oka książka zapada głęboko w pamięć. Odrywając czytelnika od rzeczywistości swą bajkową otoczką, mieszając konkrety z dwóch nieprzystających do siebie światów – rzeczywistego i baśniowego – nie traci nic z terapeutycznego charakteru baśni. Opowieści umożliwiają identyfikację z bohaterem, pomagają przezwyciężyć trudności i stawić czoła przeciwnościom losu. Wzmacniają w byciu sobą i dążeniu do wolności, dodają odwagi do wyrażania siebie i zachęcają do pełnego empatii traktowania drugiego człowieka. Dzieci mogą z tej książki wiele się nauczyć!

Z jednej strony rozpoznajemy więc wątki ze Śpiącej Królewny, Roszpunki, bajki o złym wilku i koźlątkach, wyczuwamy dyskretną obecność Kopciuszka, Śnieżki i królewiczów zamienionych w żaby… Z drugiej zaś mierzymy się w tych współczesnych opowiastkach z całkiem nieznośnymi, aktualnymi sprawami przemocy i nękania w szkole, rozwodu rodziców, nadmiernej konsumpcji i masowej produkcji, niszczącej siły popkultury i mediów, rywalizacji i dążenia do sławy, chęci bycia gwiazdą i celebrytą. Jak pozostać wolnym w świecie nadmiaru i szaleństwa? Jak być wiernym sobie i nie zgubić swojej drogi? Autorka tekstu, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, przekonująco łączy świat baśni i dzisiejszą rzeczywistość.

Podobno życie to nie bajka. Tutaj mamy bajkę i życie w jednym. Wszystko się zgadza. Bo bajki są o życiu :)

dzika-jablon836c

To łączenie światów, wspomniane przeze mnie w tytule, fantastycznie udaje się także ilustratorce Mariannie Oklejak. Artystka ma bardzo bogaty warsztat twórczy i z lekkością sięga po różnorodne środki ekspresji. Najbardziej charakterystyczny rysunek ołówkiem o pewnej, nieco zawadiackiej kresce, wypełnia kolorem z różnych palet, to bawi się gęstością i różnorodnością rysowanych faktur, to odpuszcza dbałość jakby rysowała zupełnie od niechcenia. Czasem cieniuje na wzór rysunku z obserwacji, nieraz przetwarza naturę, dodając jej senną czy nieziemską aurę, innym znów razem zestawia płaskie plamy barwne ubrane w uproszczone kształty. Nie ma w tych zabiegach bałaganu wizualnego. Każda ilustracja to misternie opracowany kolaż gestów i świetnie dobranych kolorów. Pełno tu zaskakujących pomysłów i zabawnych portretów. Tylko przypatrzcie się postaciom ;-)

dzika-jablon836d

dzika-jablon836e

dzika-jablon836f

Królewna

Królewna mogłaby być spokojnie jednym z opowiadań-bajek z poprzednio wspomnianego zbioru. Nie odwołuje się do żadnej konkretnej bajki i przez to ma jeszcze bardziej uniwersalną wymowę. Może zdarzyć się w każdym miejscu i czasie, na jakimkolwiek z podwórek któregokolwiek z miast. Ta sama autorka, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, zastanawia się czym są prawdziwe skarby, jak obdarować innych oraz być obdarowanym, nie kupując żadnej rzeczy… Pięknie się przeplatają wątki materialne i niematerialne, łączą się dwa światy w jedną baśń o zwykłym życiu, w którym ciężar pieniądza przytłacza, a wolność wyobraźni uskrzydla. Wszystko dzieje się jednak bez zbędnego moralizowania, a historia królewny odsłania się stopniowo w słowie i obrazie.

dzika-jablon836z

dzika-jablon836g

Gdy na podwórku zjawia się Królewna, dzieci biorą ją za omam bajkowy, zjawę, co zwiduje się po przeczytaniu zbyt wielu książek. Królewna jednak nie znika, tylko sterczy pół dnia pod trzepakiem, blada i niepewna. Po dłuższej chwili lody zostają przełamane, i okazuje się, że Królewna cierpi na samotność i brak uwagi ze strony rodziców. Niemal ich nie widuje w swoim pustym, chłodnym domu. Do tego ma opinię grymaśnicy i nikt jej nie rozumie. W wolnym czasie marzy o młodszym rodzeństwie.

dzika-jablon836h

Prosta i ciepła opowieść o potrzebie przyjaźni, bycia z ludźmi, bycia dostrzeganą i rozumianą, opowiedziana w nieco bajkowy sposób, lecz zarazem doskonale dopasowana do współczesnych realiów. Czasów skomplikowanych relacji, a nierzadko ich całkowitego braku. Epoki, w której nie ma czasu na głębokie relacje z ludźmi, w której samotność zatacza coraz szersze kręgi, w której coraz częściej rozglądamy się za towarzystwem człowieka w wirtualnym świecie.

Z dala od półek ze sztywno poukładanymi najmodniejszymi zabawkami, królewna Amelka odkrywa i delektuje się zwykłymi zabawami podwórkowymi – grą w gumę, pomidora, kolory, berka, chowanego, sekrety i kapsle. Przeczytajcie tę książkę, jeśli chcecie się dowiedzieć dlaczego skarbiec dzieci z podwórka wydał się Amelce tak niezwykły i atrakcyjny w porównaniu do jej domowego skarbca pełnego złotych monet do pilnowania.

dzika-jablon836l

dzika-jablon836i

Co na to Marianna Oklejak? Polubiłam jej warsztat pracy i dobór technik decydujących o jej charakterystycznym stylu ilustracji. A propos łączenia światów, życie królewny i wybryki bandy z podwórka są pokazane w zupełnie inny sposób. Kasia, Marta, Szymon, Wojtek i Zuzia są wesołą grupą dzieciaków pełną spontanicznych pomysłów – narysowani żywiołową kreską, pełni dynamizmu, uchwyceni w wiecznym ruchu. Umorusani, rozczochrani, jedną nogą jeszcze na podwórku, a drugą w krainie fantazji. Są żywym rysunkiem wypełnionym w części kolorami w przeróżnych odcieniach. Dzieciaki na tych obrazkach są piękne, rozbrykane i dzikie jak ich koledzy i koleżanki z Bullerbyn :)

Świat Amelki jest przeciwieństwem tego podwórkowego. Nie ma tu miejsca na niuanse i intrygujące detale do odkrywania. Jest za to ciężka i wielka korona na dziecięcej głowie. Długi stół samotności. Przytłaczający pokój z zabawkami i z królewną, która sama wygląda jak jedna z tych sztucznych postaci odłożonych na półkę. To świat w ostrych, kontrastowych kolorach, niemal zawężony do gamy barw podstawowych. Lecz po dłuższej chwili wydaje się pusty i niewygodny. Męczący. Jakiś zastygły, urządzony, poukładany, jakby trochę skamieniały, niczym zamek i dwór Śpiącej Królewny. Nic dziwnego, że Królewna tylko czeka jak by się z niego uwolnić! Do dzieci, do zabawy, do życia :)

dzika-jablon836j

dzika-jablon836k

Cuda wianki i gruszki na wierzbie

O tej książce miałam okazję pisać kilka miesięcy temu w zestawieniu książkowym dotyczącym rodzimych twórców Po polsku. Pozwolę więc sobie przywołać fragment recenzji, która ukazała się pierwotnie na łamach Ładnebebe. Oddaje on mój zachwyt nad tą inspirującą i pojemną książką, z którą spotkanie było dla mnie prawdziwie niezapomnianą przygodą ze względów poznawczych, kulturowych i artystycznych.

dzika-jablon836m

Czego tu nie ma! W wycinankowym, szaleńczym tańcu wirują obrazki ze wsi polskiej, w oszałamiającym bogactwie tradycji ludowej, w wycinku i zbliżeniu, w zachwycie nad różnorodnością, w kolorowym oczopląsie rytmów i wzorów. Oto niespotykane kompendium wiedzy o kulturze ludowej, tworzone przez Mariannę Oklejak przez lata i zrodzone z prawdziwej pasji do polskiego folkloru!

dzika-jablon836n

dzika-jablon836o

dzika-jablon836s

Autorka zabiera nas do żywego skansenu, gdzie w trzydziestu sześciu odsłonach wyświetla się niezwykły barwny film. Opowieść jest osadzona w cyklu czterech pór roku. Widać pola jak abstrakcyjne pasy idące w nieskończoność, kwiaty, pasy i serdaki, stroje ludowe z różnych regionów Polski. Do tego tańce oraz instrumenty, ornamentyka, kuchnia, kapliczki i krzyże przydrożne, hafty i koronki, święta i zwyczaje… Róg obfitości. Apetyt na życie. Taniec z przytupem. Szał i czar!

dzika-jablon836u

dzika-jablon836r

Nadobna Marysia przymierza korale, a kawaler wiąże pasiaste krawaty. Tę szczęśliwą parę można wyśledzić na stronach książki, gdzie historia ich miłości przeplata się z wycinankową rzeczywistością jarmarku, upalnej plaży, wiejskiej zabawy czy gabinetu doktora. Od niewinnych zalotów się zaczyna, a za chwilę młodzi ślub biorą, wesele wyprawiają, rodzi się dziecko. Tradycja dopełnia się ze współczesnością, a ilustracja z ludową przyśpiewką. Tytuł Najlepszej Książki Roku 2015 Polskiej Sekcji IBBY to jeszcze jeden powód do radości.

dzika-jablon836w

Królewna
tekst: Roksana Jędrzejewska-Wróbel
ilustracje: Marianna Oklejak
wydawnictwo: Bajka
oprawa: twarda
cena okładkowa: 24,90 zł

Siedmiu wspaniałych
tekst: Roksana Jędrzejewska-Wróbel
ilustracje: Marianna Oklejak
wydawnictwo: Bajka
oprawa: twarda
cena okładkowa: 34,90 zł

Cuda wianki. Polski folklor dla młodszych i starszych
tekst i ilustracje: Marianna Oklejak
wydawnictwo: Egmont
oprawa: twarda
cena już od 29,90 zł

Zapraszam do pozostałych uczestniczek projektu!

Print

Dziennik cwaniaczka

dzika-jablon835o

Seria Jeffa Kinneya, amerykańskiego pisarza i autora szkolnych przygód pewnego dzieciaka, rozrosła się w ciągu ostatniej dekady do dziesięciu części. Stara bieda to część ostatnia, która właśnie ukazała się na polskim rynku dzięki wydawnictwu Nasza Księgarnia. Jeśli Wasze szkolniaki są na etapie książek młodzieżowych o tematyce szkolnej, to seria Dziennik cwaniaczka może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Bohater Gregory „Greg” Heffley opisuje swoje losy w dzienniku, co samo w sobie jest już wystarczająco ekscytującym doświadczeniem dorastającego chłopaka. Pamiętam wielkie emocje związane z inauguracją pierwszego w życiu pamiętnika – miałam 14 lat, byłam w ósmej klasie (a więc najstarszej w całej szkole) i czułam się z tego powodu zwycięsko. Ochrona prywatności przed natrętną rodziną i przestrzeni własnej do prowadzenia normalnego życia nastolatka była rzeczą świętą. Plus chwyty na gitarę, śpiewnik i ogniska w lesie :) Greg Heffley ma dwóch braci, przyjaciela i kumpli, chodzi do szkoły i kocha się w dziewczynie. Czyli wszystko to znamy z życia. Co zatem sprawia, że książki Kinneya są tak poczytne i lubiane przez dzieci? Identyfikują się z bohaterem i jego szkolnymi przygodami? A może to zasługa potężnej dawki humoru?

dzika-jablon835p

dzika-jablon835r

Humor zasługuje na oddzielny wątek i trochę uwagi. Po pierwsze – rysunki przeplatające się z tekstem w proporcjach pół na pół. Maksymalnie uproszczony styl i zwykła kreska na tle kartki z zeszytu w linię. Czyli szkolne klimaty, sytuacje i scenki jakby narysowane na zbyt nudnej lekcji. Pamiętacie jak się bazgrało na końcu zeszytu? Albo interpretowało twórczo obrazki i zdjęcia w nieprzyjaznych podręcznikach? No właśnie, ilustracje trochę przypominają mi formę odreagowania na zderzenie z ciężkim materiałem dydaktycznym bądź mało elastycznym ciałem pedagogicznym. Najważniejsze, że są lekkie i zabawne, co doskonale pasuje do przyjętej przez autora konwencji.

Po drugie i po trzecie, język i fabuła fajnie współgrają z rysunkami i atmosferą serii. Jako że Greg jest narratorem, szkolne perypetie opowiedziane są młodzieżowym językiem pełnym współczesnych odniesień i zwrotów. Nie hermetycznym, na szczęście zrozumiałym nawet dla takich zgredów jako tatko wiecznie wspominający lepszą przeszłość czy mama nawołująca do podpisania obciachowej petycji;-) A narracja zaskakuje absurdami i dzikimi pomysłami… jak: dzielenie mieszkania ze świnią noszącą spodenki po młodszym bracie, wypad z własnej sypialni, gdy ugościć trzeba dziadka, tarapaty z powodu selfie w restauracji, chwilowa utrata wzroku przy produkcji lemoniady, podróż z dziadkiem, który stracił prawo jazdy. A to dopiero początek!

Świat dzieciaka kontra rzeczywistość dorosłych. Powiew wolności i jazda bez trzymanki. Warto skosztować. Poznałyśmy Dziennik cwaniaczka, zaczynając od dziesiątej części, chyba trzeba będzie cofnąć się do początków. Whoopi Goldberg stwierdziła, że „To książka dla twoich dzieci, jeżeli lubią czytać… a zwłaszcza jeżeli nie lubią.” I ja się pod tym podpisuję ;-)

dzika-jablon835t

dzika-jablon835u

Dziennik Cwaniaczka. Stara bieda
tekst i rysunki: Jeff Kinney
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
oprawa: broszurowa
wiek: 6-14
cena okładkowa: 26,90 zł

Myszka i Koala. Kartonówki dla najmłodszych

dzika-jablon835a

Oto fajne i wyraziste postacie zwierząt jako główni bohaterowie kartonowych książeczek dla najmłodszych. Myszka i Koala. Obie kartonówki mają wiele wspólnego – wyglądają jak siostry z jednej serii. Wydawnictwo Bajka zaprasza tym samym do odbycia dwóch przygód, choć w nieco odmienne światy i klimaty :)

Dozwolone od lat dwóch, choć moja młodsza córka potwierdza, że nawet roczniak może się nimi zachwycić. Fani Emilii Dziubak nie będą się zastanawiać ani chwili czy sięgnąć po Koalę. Ci zaś, którzy wypatrują nowych talentów, niech śledzą uważnie drogę ilustratorki Dobrosławy Rurańskiej, która Myszką właśnie debiutuje. Obiecująco wygląda nowa książka i warto będzie czekać na kolejne projekty młodej ilustratorki. Kto ceni książki pięknie podane, w kolorowej, gęstej od pomysłów, spójnej i pełnej wyobraźni oprawie graficznej, i jeszcze chciałby częstować nimi swojego malucha od najmłodszych lat, na pewno weźmie tę wartościową propozycję pod uwagę. Zajrzyjmy do środka! Poczujecie, że po prostu chcecie je mieć :)

dzika-jablon835b

Z Myszką można udać się w podróż śladami emocji ukazanych w onirycznych pejzażach i różnorodnych gamach barwnych. Okazuje się, że jej smutek jest szary, radość złota lub błękitna, wstyd rumiany, a miłość to feeria kolorów. W wędrówce poprzez bliżej nieokreślone łąki i lasy Myszka spotyka inne stworzenia, przeżywa i uzewnętrznia uczucia, a wszystkie jej spotkania i doświadczenia są perfekcyjnie ujęte w krótkich wierszach. Są lekkie i napisane pięknym, plastycznym językiem, co jest całkowicie zrozumiałe, bo wyszły spod pióra Doroty Gellner.

Książeczka odkryje wielki potencjał, gdy pokażemy ją dziecku i razem spędzimy nad nią trochę czasu. Ucząc się o relacjach, uczuciach i ich wyrażaniu. Bawiąc się w przypisywanie emocjom kolorów, poszukiwanie stworzeń na drodze czy w gąszczu leśnym, zaglądając do domku Myszki wypełnionego zapasami na zimę. Myszce towarzyszy kot, który czasem ujawnia się w ilustracji jedynie w kształcie świecącego w ciemności oka, stając się częścią rozwibrowanego tła. Myszka wydaje się żyć w zgodzie ze sobą i radzić sobie dobrze z emocjami. Dla malucha może być więc fajną i przyjazną przewodniczką w tej trudnej materii. Zaproście ją do siebie :)

dzika-jablon835e

dzika-jablon835c

dzika-jablon835d

dzika-jablon835f

dzika-jablon835g

Myszka
tekst: Dorota Gellner
ilustracje: Dobrosława Rurańska
Wydawnictwo Bajka
oprawa: kartonowa
wiek 2+
cena okładkowa 22,90 zł

dzika-jablon835h

Koala to zupełnie inny bohater. Rafał Witek stworzył wierszowany portret zdystansowanego, niezbyt nastawionego na kontakt z człowiekiem zwierzątka, które trzeba trochę oswoić. Krótkie, łatwo wpadające w ucho i śmieszne wierszyki idealnie wprowadzają małych odbiorców w świat Koali. Przybliżają jego sprawy, nastroje, upodobania niczym złote myśli warte zapamiętania. Więcej tu mamy gier słownych i brawury, dlatego język tej książeczki może bardziej przemówić do nieco starszych maluchów.

Humor językowy bardzo dobrze się czuje w malarskich i intensywnych ilustracjach Emilii Dziubak. Każda strona to zabawna sytuacja podkręcona zaskakującymi szczegółami, niuansami kolorystycznymi i charakterystycznym dla Dziubak miękkim światłem w pejzażu. Koala przyspiesza, trochę się odsuwa, trochę ucieka, chłopiec za nim podąża, ale tak naprawdę wciąż są razem. Może nie da się Koali oswoić ani z nim spoufalić, ale od czego jest dobra zabawa!

Chcecie się dowiedzieć co Koali siedzi w głowie, sięgnijcie po tę przesympatyczną instrukcję obsługi niesfornego zwierzęcia.

dzika-jablon835i

dzika-jablon835j

dzika-jablon835k

Koala nie pozwala
tekst: Rafał Witek
ilustracje: Emilia Dziubak
Wydawnictwo Bajka
oprawa: kartonowa
wiek 2+
cena okładkowa 22,90 zł

Podróż na pustynię bez granic / Dziecko na warsztat 3

dzika-jablon834m

A oto nasza podróż bez granic w ramach mocno spóźnionego marcowego odcinka Dziecka na warsztat. Wszystko zaczęło się od starych map. To znaczy nie tak bardzo starych, bo niedawno zrobiła je moja córka, ale w zabawie, którą zainicjowała, zwierzęta odkryły bardzo stare mapy i postanowiły wyruszyć w podróż na pustynię…

W klimatach podróżniczych, z planami wypraw w głowie, Milo rysowała mapy, wytyczała szlaki, wymyślała nieistniejące krainy, które przyjdzie przemierzać jej małym bohaterom. Tak powstał mapownik Mapy. Wyłącznie dla dzikich zwierząt :)

dzika-jablon834e

dzika-jablon834f

W tym miesiącu warsztat nie był typowo warsztatowy. Okazał się raczej zabawą otwartą, wijącą się leniwie jak rzeka latem w upalne popołudnie, połyskującą od promieni wciąż zmieniającego się światła. Tak więc u nas zabawa ewoluowała z dnia na dzień, co miało też swoje fajne, dobre strony. Punktem wyjścia były hasła: geografia, podróże, pustynia. Podążając tym tropem, Milo wpadła na pomysł stworzenia wielkiej bezgranicznej pustyni (już się bałam, że chce wysypać piaskiem pół mieszkania) i zorganizowania pasma przygód – przystanków w przeróżnych lokalizacjach. Pustynia na szczęście okazała się szeleszcząco-papierowa, miejscami o spękanej od suszy ziemi…

dzika-jablon834g

dzika-jablon834i

dzika-jablon834j

Przy okazji tak pojemnego tematu jak pustynia zajrzałyśmy do książek i atlasów, przypomnieć sobie bądź poznać garść istotnych faktów. Milo zainteresowała się fauną pustynną. Do zabawy zaprosiła zwierzaki z kolekcji figurek, a ten oto jegomość odgrywał rolę biczogona egipskiego z Afryki Północnej, przewodnika w terenie.

dzika-jablon834a

dzika-jablon834b

Jak pustynia, to oaza. Jak oaza, to fatamorgana. Wydmy, susza, flora i fauna, pogoda. Ludy zamieszkujące pustynię. Trochę przydały nam się znów książki o kontynencie afrykańskim i azjatyckim z bardzo dobrej serii Atlas świata.

dzika-jablon834ll

dzika-jablon834k

Wyprawa dotarła do Fortecy Jaszczurek, w sercu której ukryty był starożytny skarb – Skarabeusz. Były też przygody w Zaklętej Oazie i wyławianie pierścienia, spotkanie z bandą groźnych węży i ucieczka… Wizyta w wiosce Psów oraz wiosce Koni. W końcu wszyscy bezpiecznie dotarli do Wielkiej Świątyni. Zainspirowały nas do jej zbudowania ciągoty recyklingowe na widok pudeł-wypełniaczy paczek, o niespotykanych kształtach… oraz fantastyczna świątynia w opuszczonym w dżungli mieście Angkor w Kambodży!

dzika-jablon834d

dzika-jablon834c

dzika-jablon834n

Rzut z góry na Wielką Świątynię. Mnóstwo zabawy, której towarzyszyły rozmowy na temat religii, funkcji i architektury świątyń. Przekuwane od razu w twórczy czyn – budowy świętego miejsca, do którego ciągną pielgrzymki przez pustynię z całego świata. Z siedmiolatkiem można już ciekawie porozmawiać o religiach, bogach, świętych księgach.

dzika-jablon834o

Wzgórze, a na nim Kamienny Stworek.

dzika-jablon834rr

Rampa trochę przypomina rozwiązania znane ze świątyń-zikkuratów na starożytnym Bliskim Wschodzie. Wszystko to inspirująca tektura z odzysku :)

Ciekawe jak następna kraina geograficzne i środowisko naturalne przyjdzie nam tworzyć.

dzika-jablon834p

dzika-jablon834r

Kamienny Stworek obrał wzgórze za swą siedzibę. Okazał się tak wyrazistym bohaterem, że z czasem doczekał się własnych przygód w serii mini-książeczek DIY Przygody Kamiennego Stworka.

dzika-jablon834s

Co działo się u innych uczestniczek projektu? Zajrzyjcie!

Wokół dzieci Słowo mamy ED Montessori Karolowa mama Kreo Team Kreatywnym Okiem Matkopolkowo Bez nudy 360 przygód Bawimy się my 3 Biesy dwa Duśkowy świat Dzika jabłoń Elena po polsku Co robi Robcio Cały świat Karli Jej cały świat Tymoszko Igranie z Tosią Kawa z cukrem Laurowy świat Kreatywnie w domu Gagtki Trzy Gugusiowo Ciekawe dzieci Świat Tomskiego Ohana blog On ona i dzieciaki Nasza przygoda diy My home and my heart Konfabula Uszywki Zuzninkowej mamy Mama na pełen etat Scwytane chwile Dzwoneczkowy raj mamy Ogarniam wszechświat Kreatywna mama Mama Aga, sztuka i dzieciaki Mamuśka 24 Pomieszane z poplątanym Worldschool explorers Nasza edukacja domowa Pomysłowe smyki Z motylem na dłoni Zakręcony belfer Zabawy z Archimedesem Dziecko na warsztat

Co robią koty?

dzika-jablon833a2

I znowu hit! Kolejny raz Nasza Księgarnia częstuje czytelników wyborną mieszanką humoru, życiowego tematu i niebanalnego talentu rysunkowego, a wszystko to w doskonałych proporcjach. Za kotami skradała się Nikola Kucharska, ilustratorka-czarodziejka, z której twórczością zapoznałam się dzięki książce Legendy polskie i o której miałam przyjemność pisać w ramach pochwały polskich twórców na portalu Ładnebebe :) Razem z Joanną Wajs stworzyła ramy tej niezwykłej opowieści o zwykłym życiu kotów i wypełniła całą książkę kocimi historyjkami w obrazkach. Chociaż nie jestem rasową kociarą, to myślę, że rysunki z psotną kociarnią raczej nie wylecą szybko z głów. Gotowi na szaleństwa? Zajrzyjcie ze mną do środka.

dzika-jablon833b2

Maciek, lat osiem, prawie dorosły, narrator, członek rysunkowej rodziny z dwoma kociakami na pokładzie – Żabką i Gburem. Oprowadza po zakątkach domu, podwórka i sąsiedztwa. Wybiega z nami na miasto i do parku. Zapoznaje z kolegami Gbura – Einsteinem, Grubym i Krową. A nawet zaprasza na wykład – lekcję anatomii kota. Obrazek „Co w kocie siedzi” należy do moich ulubionych fragmentów tej zwariowanej książki. Lekcja jest dość nietypowa i żartobliwa, rozrysowana dwutorowo, a raczej w dwóch kolorach. Prawdziwa wiedza widnieje na poważnie, czarno na białym, a żarty puszczają oko w kolorze czerwonym.

Zgadnijcie – czarne czy czerwone to fakty?

  • W ogonie kota znajduje się ukryty namierzacz osób niechętnych kotom.
  • W uszach funkcjonują wykrywacze otwieranych puszek z karmą.
  • Oczy kota to żarówki.

Kota określa jeszcze między innymi niechęć do kotów mniejszych, do urządzeń buczących i syndrom drapania mebli, a ciekawostką są kulki sierści w żołądku czy narząd Jacobsona na podniebieniu. Ja tam się nie znam na życiu kotów, bo era kotów domowych – Mruczka, Vincenta, Kolgrima i Tuli – minęła bezpowrotnie i stała się mglistym wspomnieniem z dzieciństwa. Ufam jednak, że znawcy i wielbiciele będą książką zachwyceni, zauroczeni i z jej powodu pozytywnie zakręceni :)

dzika-jablon833f2

dzika-jablon833c2

dzika-jablon833g2

dzika-jablon833d2

Kocia encyklopedia zachęca do eksplorowania. A co jeszcze w pakiecie? Oprócz rysunkowej, kolorowej, dynamicznej i zwariowanej kociej historii, dostajemy quizy, zagadki detektywistyczne, zadania do wykonania, różnice do odnalezienia. Plus dużo cennych i użytecznych informacji o życiu kotów, ich upodobaniach i relacjach z ludźmi.

Śledzimy losy Gbura, którego poukładane życie zatrzęsło się w momencie sprowadzenia do domu małej kotki Żabki. Uczymy się jak odpowiedzialnie opiekować się zwierzęciem i jak je traktować z szacunkiem. Rozwijamy nie tylko spostrzegawczość poprzez zawarte w książce ćwiczenia, ale przede wszystkim wrażliwość w traktowaniu żywego stworzenia jak przyjaciela człowieka. Bądźmy blisko i bądźmy czujni, miejmy oczy i uszy otwarte, a może dowiemy się co robią koty :)

Czy muszę dodawać, że kartonówka pełna kotów to genialny prezent nie tylko dla kociarzy? Miau!

dzika-jablon833h2

Opowiem Ci, mamo, co robią koty
tekst: Nikola Kucharska i Joanna Wajs
ilustracje: Nikola Kucharska
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
oprawa: twarda
cena okładkowa 39,90 zł