Szaleństwa w 52-piętrowym domku

dzika-jablon886uu

Andy oraz Terry to kumple i mieszkańcy tajemniczego domku na drzewie. Powracają w czwartej części wraz z porządną dawką spiętrzonego szaleństwa. Wieki temu, w odległej epoce, zaczynali przygodę w 13-piętrowym domku, wciąż jednak go rozbudowują i powiększają, co jakiś czas dodając kolejne trzynaście pięter. Seria Andy’ego Griffithsa, wymyślacza historyjek, oraz Terry’ego Dentona, rysownika-wizjonera uchodzi za jedną z najśmieszniejszych. W najfajniejszym domku na świecie żadne dziecko nie zazna nudy, a wyobraźnia czytelnika rozhula się na najwyższych obrotach. Zaglądamy więc do środka!

dzika-jablon886w

Kto lubi komiksy, znajdzie tu coś dla siebie. A mieszanka komiksu z tekstem okazuje się w tym wypadku bardzo udanym eksperymentem na skrzyżowaniu gatunków. Książka do czytania i oglądania podwójnie wciąga w historię pary specjalistów od szalonych pomysłów. Od czasu 39-piętrowego domku właściciele dodali kolejne poziomy i pomieszczenia, uzupełniając swe królestwo o salę do rozbijania arbuzów, piętro do żonglowania piłami łańcuchowymi, pizzerię, suszarkę-gigant do zdmuchiwania włosów z głowy, tor wyścigowy dla koni na biegunach, nawiedzony dom, całodobowy teatrzyk kukiełkowy czy Ślimaczą Akademię Wojowników Ninja… A to nie koniec udogodnień. Jak wygląda niezwykła codzienność chłopaków? Czasem się kłócą, zazwyczaj piszą, rysują, wymyślają historie, ale przede wszystkim dobrze się bawią.

Czytając tę książkę w oparach absurdalnego poczucia humoru, niejednokrotnie miałam wrażenie, że oglądam odcinki amerykańskiego programu rozrywkowego o ludziach wyprawiających szalone rzeczy, których nie poleca się powtarzać w domowych warunkach. Tak jak w poprzedniej części znów daje o sobie znać dynamiczne tempo, zmieniająca się z prędkością światła akcja, mnogość rysunków, lakoniczność dialogów i atmosfera snu wariata. Przygoda rozpoczyna się zniknięciem wydawcy Andy’ego i Terry’ego, co skutkuje natychmiastowym uruchomieniem supernowoczesnej agencji detektywistycznej.

Szukając śladów, które naprowadzą ich na obiecujący trop, dwaj bohaterowie, porwani przez tornado wydarzeń, przedzierają się przez meandry alternatywnego świata, w którym wymieszały się sny i fragmenty znanych bajek. W narracji dopatrzymy się nawet szkatułkowej kompozycji – częścią książki staje się… książka do przeczytania. Dedykowana hejterom warzyw. To jednak nie wszystko. Na koniec natykamy się na jeszcze jedną książkę – tę, którą właśnie czytamy, niczym obraz zwielokrotniony w lustrze. Jeśli tylko się uda chłopakom zatrzymać czas, 52-piętrowy domek na drzewie uratuje ich z opresji. Ekstremalnie ambitny plan zakłada uśpienie się na sto lat. Jak widać czyste szaleństwo wypełnia wszystkie strony tej książki. Polecam dla zaprawionych w boju. A dla wiernych fanów serii z Naszej Księgarni dobra wiadomość – szykuje się 65-piętrowy domek na drzewie, już niedługo :)

dzika-jablon886ww dzika-jablon886x dzika-jablon886y dzika-jablon886yy dzika-jablon886zz

52-piętrowy domek na drzewie
tekst: Andy Griffiths
ilustracje: Terry Denton
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
oprawa: broszurowa
wiek: 6-10 lat
cena okładkowa: 29,90 zł

Przygodowa Nelly Rapp i strachy

dzika-jablon886a

Mieliście już okazję szukać duchów razem z Nelly Rapp? To przygodowa agentka do strasznych zadań specjalnych, specjalistka od duchów, czarowników i wampirów. Jej przygody rozrosły się do całej serii w ofercie Wydawnictwa Mamania, a autor Martin Widmark wciąż nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Do dziś pamiętam ekscytację, kiedy, jako banda dzieciaków z podwórka, wysłuchiwaliśmy duchowych opowieści z wypiekami na twarzach. Jeśli Wasze dzieci są fanami podobnych historyjek, zgaduję, że z Nelly Rapp nie będą się nudzić. Kolejne tomy sprawnie się połyka, a mieszanka grozy i strachu jest odpowiednio wyważona i doprawiona humorem tak, że skutki uboczne są zupełnie niegroźne. Dreszczyk emocji plus wybuchy śmiechu!

Każdy tom przedstawia inną przygodę Nelly, choć sceneria rodzinna się nie zmienia. W tle występują mama z tatą, na tyle jednak mobilni, że chętnie się przemieszczają i urozmaicają czytelnikowi miejsca akcji. I tak w Nelly Rapp i białe damy lądujemy w starym francuskim zamczysku, którego właściciel zamartwia się słabą aktywnością ducha z własnej rodziny od strony prapraprababki. Zamek nienawiedzony porządnie przez duchy nie generuje dochodów i jest zwyczajnie omijany przez turystów. Z opresji hrabiego ratuje Nelly i jej aparat do wykrywania duchów. Jest zagadka do rozwiązania, jest noc i pies Londyn, są i wystraszone nowoczesną technologią duchy. Sprytna agentka, absolwentka Upiornej Akademii, umiejętnie pogodzi przeszłość z teraźniejszością.

dzika-jablon886d

Nelly Rapp ma też nosa do czarowników. Bezbłędnie wyłapuje dwóch intruzów, którzy w Halloween kradną niczego niedomyślającym się mieszkańcom miasteczka ich cenny, pieczołowicie zaoszczędzony czas. Występuje on w postaci mieniącego się piasku, a plecak pełen skrzących ziarenek dźwiga na plecach jeden z zakamuflowanych czarowników. Odwaga dziewczynki wiedzie ją na szczyt wieży zegarowej, gdzie rozegra się główna akcja z dala od rodzicielskich oczu i tłumu gapiów zbierający ch się na miejskim placu z okazji pokazu fajerwerków. Tak jak w przypadku pozostałych tomów, Nelly Rapp i czarownicy z Wittenbergi odznacza się wartko meandrującą akcją, zabawnie sportretowanymi postaciami i garścią odjechanych, niestworzonych pomysłów.

Co jeszcze wyróżnia serię o Nelly Rapp? Niezwykle przyjazny i potoczysty język. Straszność jest tu lajtowa, groza dość umowna i nienachalna, a duchy sympatyczne. Świat rzeczywisty i fantastyczny przenikają się na potrzeby powieści w bardzo wyważonym stopniu. Dziecko w wieku wczesnoszkolnym podczas lektury Nelly nie będzie się więc bać, bo humor przeważa nad strachami i odbiera im moc. Całe szczęście :)

A Wy jak oswajacie temat strachów, potworów i duchów u Waszych dzieci?

dzika-jablon886b dzika-jablon886c dzika-jablon886e

Nelly Rapp i czarownicy z Wittenbergi / Nelly Rapp i białe damy
tekst:Martin Widmark
ilustracje: Christina Alvner
Wydawnictwo Mamania
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okładkowa: 24,90 zł

Sztuka kochania książek

dzika-jablon885g

Jak pokochać książki? Otaczać się nimi. Jak sprawić, żeby dzieci pokochały książki? Czytać wspólnie, najlepiej codziennie. A kiedy poznacie krótką opowiastkę O dzieciach, które kochają książki Petera Carnavasa, nie będziecie mieć wątpliwości, że książki zmieniają życie. To jeden z kilku projektów tego autora, który możemy podziwiać w polskiej wersji językowej dzięki Wydawnictwu Adamada. Inną historię – też o książkach – opisywałam w zeszłym roku na blogu Dzikiej Jabłoni. Ten uroczy poradnik zakochania się w książkach na zabój, na całe życie, krok po kroku czy od pierwszego wejrzenia, pomoże rodzicom zaczarować dzieci.

Historie Carnavasa, trochę bajkowe i nierzeczywiste, czerpią z jego własnego dzieciństwa spędzonego w Australii głównie na czytaniu i rysowaniu historyjek obrazkowych. Na stronie internetowej autora można przeczytać o tym jak niewiele właściwie się zmieniło w jego życiu – od najmłodszych lat, przez młodość i pracę w zawodzie nauczyciela w podstawówce, aż do teraz, kiedy to pisarz i ilustrator najchętniej odwiedza szkoły, aby czytać razem z dziećmi książki oraz uczyć je rysować. Stąd pewnie moje nieodparte wrażenie autentyczności w kontakcie z książkami Carnavasa, które w niezwykle lekki sposób utkane są z jego osobistych przeżyć i doświadczeń.

dzika-jablon885i

To bardzo ciekawa książka o pewnego rodzaju minimalizmie życiowym, świadomym wyborze, rezygnacji z niektórych dóbr doczesnych dość stereotypowo utożsamianych z luksusem. Ograniczenie to tylko na pozór pozbawia sportretowaną rodzinę uroków życia – w rzeczywistości są bogaci, mają głębokie relacje, wrażliwość i wyobraźnię. Co z tego, że nie mają telewizora, samochodu, a nawet domu. Mieszkają w przyczepie wypełnionej książkami. Wiodą życie pełne bliskości i znają smak przygody. Nadchodzi jednak taki dzień, że książki muszą zniknąć, aby oczyścić im trochę przestrzeń i zmienić perspektywę. Czy eksperyment się powiedzie? Jak się zmieni życie rodziny z przyczepy?

Lekkość jest wielką zaletą tej książki i można ją chłonąć za każdym razem, gdy się ją trzyma w dłoniach. Przemawia nie tylko obrazkowa swoboda, uwidoczniona w pociągnięciach pędzla, rozpoznawalna w lubianej przez autora technice akwarelowej, ale także wyjątkowa subtelność poczucia humoru, umowność opowieści, która, nieco zawieszona w czasie i przestrzeni, mogłaby wydarzyć się tu i tam, czyli wszędzie. Równie dobrze mogłaby też przyśnić się porannym snem, z którego zapamiętujemy strzępy jak tylko otworzymy oczy. Minimalizm Carnavasa da się lubić na wielu poziomach. Także fabuły. Zbudowana na przeciwieństwach posiadania i braku, oparta na doświadczeniu utraty i tęsknoty za dawnym stylem życia, przewrotnie operuje pojęciem posiadania. Wybrać dobra materialne czy dobre książki? Posiąść wiedzę, czerpać mądrość i budować bliskie relacje dzięki wspólnemu zainteresowaniu? Nie chodzi tu przecież wyłącznie o promocję czytelnictwa, ale o przygodę z książkami, która spaja członków rodziny, rozwija, otwiera, rodzi ciekawość, sprawia, że człowiek za każdym razem wyrusza w niezapomnianą podróż. Podróż zmieniającą życie. Uroku dodają żartobliwe odwołania do funkcjonalnych zalet książek – mogą służyć jako podpórka, stopień umożliwiający spoglądanie przez okno czy inne rozwiązania codziennych drobnych problemów. Dopiero jak ich zabraknie w naszym otoczeniu, życie staje się prawdziwym utrapieniem ;-)

Łapcie tę książkę, aby życie było jeszcze lepsze! Sztuka kochania książek nie jest wcale taka trudna.

dzika-jablon885j dzika-jablon885k dzika-jablon885ll dzika-jablon885m dzika-jablon885n

dzika-jablon885h

O dzieciach, które kochają książki
tekst i ilustracje: Peter Carnavas
Wydawnictwo Adamada
oprawa: twarda
wiek: 4+
cena: 24,90 zł

Książka do odkrywania

dzika-jablon884r

Fani książek interaktywnych na pewno docenią kreatywną serię dla najmłodszych z Wydawnictwa Adamada. Mamy jedną książkę i już się w niej rozsmakowałyśmy. Nasz najmłodszy szkrab rodzinny zawzięcie ją testuje i codziennie odkrywa kto… ma nos jak wąż, jest tysiąc razy większy od ryb, jest za gruby, żeby fruwać lekko jak motyl, ma tyle macek ile pająk nóg? Nie zastanawia się oczywiście nad tymi nieoczywistymi pytaniami, lecz z ciekawością malucha odkrywającego świat przewraca kartki i otwiera te, które zawierają rysunkowe zagadki.

Książeczka opiera się na bardzo prostym pomyśle. Ogon, dziób czy macka zwierzaka, którego widzimy na stronie, na pierwszy rzut oka należy właśnie do niego. Gdy jednak otwieramy zagiętą stronę, naszym oczom ukazuje się zupełnie ktoś inny – rzeczywisty właściciel mylącej części ciała. Zmyłka, wizualny żart prowadzą nas więc do wizerunku ukrytego w środku zwierzaka, a z każdym takim odkryciem śmiechu jest co niemiara.

dzika-jablon884rs

Guido van Genechten po mistrzowsku rozgrywa pomysły na książki, w których minimalistyczna forma (i formuła) idą w parze z bardzo przyjemnym dla oka pomysłem graficznym. Zwierzęta są duże i wyraziste, umieszczone na jasnych tłach, budzą sympatię uśmiechem i tymi swoimi wielkimi oczami. Są trochę bajkowo-zabawkowe w tej mało rzeczywistej konwencji, ale nie tracą czytelności nawet pomimo uproszczenia bliskiego znakowi. Maluchom właśnie tyle wystarczy – nie zagubią się w szczegółach, a postać rozpoznają bez trudu. Zwierzęta w parach są dobrane w zaskakujący sposób, co gwarantuje dużo śmiechu. A muszę przyznać, że dobrej zabawy jest tyle, że niezbyt gruby papier powoli nie wytrzymuje natarcia ciekawskich rączek. Kolejne porcje zagadek znajdziemy w książkach Odkryj, co… oraz Odkryj, gdzie… Póki co, młodsza córka poleca tę z żyrafą ;-)

dzika-jablon884ss dzika-jablon884st dzika-jablon884tt dzika-jablon884u dzika-jablon884uu dzika-jablon884ww

Odkryj, kto…
tekst i ilustracje: Guido van Genechten
Wydawnictwo Adamada
oprawa: twarda
wiek: 0+
cena okładkowa: 24,90 zł

Lubisz Leosia?

dzika-jablon882p

Czytanie książki Lubię Leosia z Wydawnictwa Zakamarki przypomina obserwowanie scenki na placu zabaw. Miejsce akcji to piaskownica, czas – kilkanaście minut, w czasie których rozgrywa się spotkanie pochłoniętych zabawą dzieciaków. Pija Lindenbaum w centrum historyjki umieszcza Leosia, który swoim odmiennym wyglądem przykuwa uwagę innych chłopców. Leosia pilnuje w piaskownicy babcia, a on pod jej okiem zapamiętale stawia babki z piasku. Kumpluje się z nim Marcel, narrator naszej opowieści. Ciągnie go do Leosia – nie tylko lubią razem się bawić, ale Marcelowi odpowiada dosłownie wszystko u kolegi. Fryzura, zabawki, patyk, a nawet babcia! Idyllę przerywa tylko nadejście innego chłopca, z którym Leoś się wygłupia. Marcel jest trochę zazdrosny, gdy traci uwagę kolegi.

Zwyczajne miejsce, codzienny punkt w harmonogramie każdego malucha, sytuacja jakich wiele. Łatwo nie zauważyć pierwszych skomplikowanych emocji doświadczanych przez dziecko, które buduje dopiero kontakt z rówieśnikami. Jedna chwila i w piaskownicy zmienia się konfiguracja – kolega patrzy już w inną stronę, innemu dziecku pożycza wiaderko. Dla nas dorosłych to drobiazg, którym nie warto się przejmować, a dla dzieciaków na początkowym etapie procesu socjalizacji całkiem poważna sprawa budząca niemałe emocje. Książeczka Piji Lindenbaum to taki zoom na detal, który może umknąć w natłoku codziennych spraw. Zachęta do bycia uważnym opiekunem świadomym uczuć dziecka. W dodatku przedstawiona w soczystych, cukierkowych barwach, naszkicowana prostym rysunkiem i opisana zwyczajnym językiem. Całkiem przyjemna i pożyteczna pozycja o mądrości zdobywanej w piaskownicy.

dzika-jablon882pr dzika-jablon882r dzika-jablon882rs dzika-jablon882s

Lubię Leosia
tekst i ilustracje: Pija Lindenbaum
Wydawnictwo Zakamarki
oprawa: twarda
wiek: 0+
cena okładkowa: 24,90 zł

Kolacja z duchami

dzika-jablon884h

Nie spotkałam zbyt wielu duchów jako bohaterów książek dla dzieci, za to w ofercie Wydawnictwa Adamada natykam się od razu na Heńka i Gustawa oraz całą bandę ich przyjaciół. Ich imiona brzmią sympatycznie, a nawet swojsko, choć obaj zostali zaproszeni do Polski prosto z Francji oraz Belgii. Spotkania z zagranicznymi gośćmi z książek, które chcę Wam dziś pokazać, to naprawdę zabawna przygoda. Dajcie się więc zaprosić na kolację z niestrasznymi duchami! Już najmłodsi czytelnicy mogą się pośmiać i powygłupiać.

dzika-jablon884i

Kolacja z duchami i Śniegowy duch

Dwie książeczki Jacquesa Duquennoy, francuskiego ilustratora, nie są zwykłymi opowiastkami o duchach. Są też zaproszeniem do zabawy z duchami i w duchy. Do porzucenia codziennych spraw i udania się na ucztę, stok, śniegową bitwę. Czy można się oprzeć igraszkom na śniegu i spotkaniu smakoszy przy stole?

Gdzieś w nieokreślonym miejscu, kiedyś, nie wiadomo kiedy, stoi zamek zamieszkany przez duchy. Heniek przygotowuje kolację, a towarzysze już się zbierają w jadalni, przy długim stole, pod wielkim kandelabrem. Gospodarz uwija się, przenika ściany, bawi gości i rozbudza apetyt sztuczkami. Częstuje ich koktajlami o tajemniczych właściwościach, czarodziejską zupą dyniową, niecodzienną porcją ryby, sałaty, sera. Nie zapomina o magicznym deserze i doskonałej kawie. Ale… co się dzieje z gośćmi? Wcinają, oblizują się, smakują, a przy okazji zmieniają się w zależności od pochłanianego jedzenia – raz są sałatowi, raz łososiowi, raz pełni dziur w serze, a za chwilę w kolorze dyni. Na dodatek znikają, gdy tylko deser rozpływa się w ustach. Są nie tylko eleganccy i dobrze wychowani – zmywają talerze i dbają o maniery. Tryskają poczuciem humoru – robią sobie żarty i straszą się nawzajem, jak na duchy przystało!

dzika-jablon884jdzika-jablon884k

dzika-jablon884l

dzika-jablon885l

***

Wyobrażacie sobie duchy ucieszone śniegiem? Nakładają czapki, przypinają narty i pędzą na stok. Jest bitwa na śnieżki, skocznia olimpijska, slalom gigant i lepienie… ducha. Bo tylko duchy mogą wpaść na taki pomysł. Przygoda w oszczędnych obrazkach, w bieli i czerni przetykanej dyskretnie kolorami, prowadzi nas na sam szczyt góry. Czy śniegowy duch poradzi sobie ze zjazdem, prędkością i przeszkodą? Pełno w tej zabawie śmiechu i lekkości. Jest też zaskakujące i piękne zakończenie afirmujące optymistyczne spojrzenie na świat. Na jasną stronę życia :)

Obie części przypominają mi dziecięce wyliczanki z rozpędzonymi słowami, które wypowiadało się z niecierpliwością i czekało, aż wreszcie rozpocznie się zabawa. Ktoś odpadał, na kogoś wypadało, najważniejszy był jednak czas spędzony razem i szaleństwa nieokiełznanej wyobraźni. Książki o duchach zapewniają dobrze spędzone chwile i łatwość, z jaką można przeskoczyć od zabawnych ilustracji do własnych zabaw inspirowanych przedstawionymi przygodami. Sprawdzone sposoby na dobrą zabawę są niezawodne – dobra kolacja z przyjaciółmi i figle na śniegu zawsze napełniają nas radością. No to uuuuuuu!

dzika-jablon884g

Gustaw niestraszny duch

Gustaw jest wyjątkowy i inny od reszty duchów. Nie przepada za tym, co kochają jego rówieśnicy, czyli straszeniem na zamku, a przynajmniej nie w taki sposób jakiego wymaga od niego nauczyciel w Szkole Duchów. Gustawa wyróżnia łagodność i empatia, która sprawia, że początkowo duszek staje się obiektem żartów. Nauka strasznego straszenia nie idzie mu zbyt efektywnie, zostaje więc oddelegowany do Opuszczonej Wieży. Ku swojemu zdziwieniu spotyka tam samotnego kota, z którym od razu się zaprzyjaźnia. Razem urządzają sobie przytulne gniazdko, a nawet przyjmują inne duchy na ciastkach i herbacie. Szkolni koledzy i koleżanki Gustawa w końcu akceptują jego odmienny sposób bycia, a jego indywidualizm wcale nie wyklucza go z grupy. Bohater pozostaje sobą i próbuje szczęścia na własnych warunkach.

Fabuła jakby wyjęta ze snu albo typowej strasznej opowieści o duchach, jakimi czasem raczą się dzieci dla czystej ekscytacji, zyskuje w wersji Guida van Genechtena łagodną i ciepłą oprawę opowieści o przyjaźni. Także z samym sobą. Bo w niestrasznym duchu Gustawie tkwi jakaś niespotykana siła, dzięki której przekuwa brak umiejętności dostosowania się do czyichś oczekiwań (bo przecież nie porażkę) w zdolność podążania za własnymi potrzebami i dobrego traktowania siebie. Smutny jest dorosły pan Głowa, nauczyciel, który nawet nie podejmuje próby porozumienia się z uczniem, zrozumienia jego sytuacji, problemu, osobowości. Jedną decyzją przekreśla szansę na dialog. Odsyła Gustawa, aż się nauczy. W samotności, izolowany od reszty uczniów, jakby za karę.

A jednak Gustaw ma moc – z miejsca strasznego tworzy coś pozytywnego i dobrego, buduje relacje, nie załamuje się, pozostaje otwarty na potrzeby innych. Myślę, że to jest największa, najcenniejsza lekcja, jaką odbiera w szkole. Dodam tylko, że autor znów zaskakuje mnie różnorodnością technik ilustratorskich. Niedawno pisałam o nim na blogu, pokazując książki tak różnie przez niego zilustrowane, a w Gustawie odsłania się jeszcze inny styl w jego pracy twórczej. Zapamiętacie historyjkę o wrażliwcu dzięki wyjątkowo sympatycznym postaciom duchów, ciemnej tonacji rozświetlonej lekką poświatą, detalami oraz swobodnymi plamami akwareli w delikatnie malowanych nokturnach. W tej niestrasznej książce kryje się dużo ciepłych uczuć. Po prostu poznajcie Gustawa!

dzika-jablon884m dzika-jablon884mn dzika-jablon884n dzika-jablon884o dzika-jablon884p

Gustaw niestraszny duch
tekst i ilustracje: Guido van Genechten
Wydawnictwo Adamada
oprawa: twarda
wiek: 3+
cena okładkowa: 39,99 zł

Śniegowy duch
tekst i ilustracje: Jacques Duquennoy
Wydawnictwo Adamada
oprawa: twarda
wiek: 0+
cena okładkowa: 24,90 zł

Kolacja z duchami
tekst i ilustracje: Jacques Duquennoy
Wydawnictwo Adamada
oprawa: twarda
wiek: 0+
cena okładkowa: 24,90 zł

Zamki, bajki, księżniczki, rycerze i smoki

dzika-jablon884ff

Mroźny styczeń jest świetny do snucia opowieści i słuchania baśni, szczególnie, gdy otulimy się miękkim kocem i otoczymy ciepłą obecnością bliskich. W słoneczny dzień nad miastem wisi smog, a ja mam dla Was książki o smokach, księżniczkach, rycerzach i zamkach pełnych przygód. Wyjątkowe, mądre i pięknie wydane.

dzika-jablon883a

Zaczynamy nasz tematyczny mini-przegląd od Zakamarkowego duetu Księżniczki i smoki oraz Rycerze i smoki. Od razu wyznam, że uwielbiam Evę Eriksson za jej ciepłe, wrażliwe rysunki. Portrety dzieci o buziach ciekawych świata, łobuzerskich, dziecięco niewinnych, czasem wpół otwartych ze zdziwienia lub przejęcia, pełnych emocji. Eva Eriksson jest mistrzynią ukazywania wachlarza emocji za pomocą prostej kreski ołówka czy piórka. W jej ilustracjach dzieci zawsze są dziećmi i są na pierwszym miejscu. Pokochałam te wesołe, smutne, nadąsane, zezłoszczone twarzyczki we wszystkich tomach przygód Duni. Tutaj do dziecięcych buzi doszły jeszcze smocze paszcze :)

dzika-jablon883b

Księżniczki i smoki

Księżniczki i smoki autorstwa Christiny Björk to kolekcja opowieści o małych dziewczynkach, które spotykają na swej drodze smoki. Petunia zostaje porwana, ale zamiast zostać zjedzona przez dzieci smoczycy na śniadanie, zaczyna się z nimi bawić, by w końcu podzielić się swoimi zabawkami. Werbenę atakuje wielka wiewiórka, która okazuje się być smokiem. Dziewczynka jest jednak tak umorusana, że nawet groźny intruz się zaczyna zastanawiać czy warto się bawić z tak brudnym stworzeniem. Dalia bawi się w smoka i pewnego dnia zamienia się z prawdziwą smoczycą na role. Czeremcha spotyka smoka, który boi się ciemności i lubi gorącą czekoladę z bitą śmietaną. Piwonię, Sasankę i Nasturcję także spotykają zaskakujące przygody. W tych kilku rozdziałach napisanych z humorem i ogromną dawką ciepła, odczarowanych zostaje kilka stereotypowych ujęć smoka i książniczki w baśniach. Dziewczynki są samodzielne i potrafią wyratować się z opresji. Rozbrajają szczerością i wyobraźnią jakiekolwiek złe intencje smoków. Niektóre stwory boją się ciemności, a inne mają ochotę wyłącznie na przyjaźń i dobrą zabawę. Siedem dobrych historii na siedem dni tygodnia!

dzika-jablon883c dzika-jablon883d dzika-jablon883e dzika-jablon883f dzika-jablon883g

Rycerze i smoki

Stworzona przez ten sam duet, książka Rycerze i smoki ma analogiczną formułę. W siedmiu historyjkach spotykamy młodych mieszkańców zamków, bohaterów dawnych legend, chłopców szukających przygód. Artur z pomocą Merlina i przyjaciół musi wywabić smoka z zamku. Hajmdalowi udaje się sprytnie zwieść smoka i dzięki trikowi z cukierkami toffi pokonać go w walce, uwalniając starożytne drzewo Yggdrasil od stwora. Mały Sigurd ćwiczy uderzenie na treningowym smoku, by w przyszłości pokonać Fafnira, najstraszniejszego ze wszystkich smoków. Tristan, Parsifal, Ture i Jerzy to bohaterowie kolejnych przygód. Na koniec wszyscy się spotykają na urodzinowym przyjęciu sokoła Pellerina, należącego do Artura. Warto przeczytać jak radzili sobie młodzi rycerze z wyzwaniami godnymi ich chłopięcej wyobraźni i docenić tę książkę za ciepłą atmosferę oraz żartobliwy ton. Ilustracje mocno zapadają w pamięć. Obie pozycje dodają odwagi do działania i umacniają dziecięce poczucie sprawczości. W bajkowej otoczce :)

dzika-jablon883h dzika-jablon883i dzika-jablon883j

Zamkowe bajeczki

Zamek tętni życiem w rymowanych historyjkach. Zaglądamy do kuchni, ogrodu i komnaty królewny, a tam smok, dziewczynka, kocur, mysz, gęś, osa, królik, baran, osioł… Gdzie nie spojrzysz, tam zabawna scenka, żart, figiel, foch. Każdy komunikuje się z każdym, czy to z gafą, z niespodzianką, grą słów czy z uśmiechem. W pościgu, gonitwie, wygłupie, zadumie. Na spacerze, na wycieczce, na sankach. Zamkowe bajeczki to lusterka dziecięcej wyobraźni, tajemnicze, kolorowe szkiełka, odpryski wspomnień i marzeń. Teksty Doroty Gellner błyszczą, czytają się potoczyście, rozkwitają w uśmiechach do łez. Ilustracje Ewy Poklewskiej-Koziełło przypominają opowieści mamy przed zaśnięciem – czułe, łagodne i wyraziste. Trochę prawdziwe, trochę na niby. Czarodziejskie, bo w nich właśnie dziecko rozumie mowę zwierząt, bawi się ze smokiem, ratuje przyjaciela z opresji, piknikuje nad strumykiem, pędzi przed siebie gnane niejasnym pragnieniem. To obrazy, które dobrze działają na wyobraźnię.

dzika-jablon883k

Przypatrzcie się królewnie. Bohaterka od razu przypadła mi do gustu. Nie jest grzeczną dziewczynką, landrynkową księżniczką, córeczką tatusia. Jest autentyczna, pełna życia, naturalna w zachowaniu i upodobaniach. Czasem burknie, czasem wrzaśnie, dąsa się i złości. W nosie ma to czy złość piękności szkodzi. Krótko trzyma smoka, choć z osą niełatwo się jej zaprzyjaźnić. Plecie wianki, jest empatyczna, pilnuje swoich granic i nie da sobie w kaszę dmuchać. Wie co w trawie piszczy i, nawet gdy jest przeziębiona, trzyma fason i nie traci poczucia humoru. Fajna, zadziorna dziewczynka z tej królewny, a jej zamek jest pełen opowieści. Bajki z Wydawnictwa Bajka czekają na Was :)

dzika-jablon883m dzika-jablon883mn dzika-jablon883n dzika-jablon883o dzika-jablon883oo

Królewna

Królewna z Wydawnictwa Bajka nie odwołuje się do żadnej konkretnej bajki i ma bardzo uniwersalną wymowę. Może zdarzyć się w każdym miejscu i czasie, na jakimkolwiek z podwórek któregokolwiek z miast. Autorka, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, zastanawia się czym są prawdziwe skarby, jak obdarować innych oraz być obdarowanym, nie kupując żadnej rzeczy… Pięknie się przeplatają wątki materialne i niematerialne, łączą się dwa światy w jedną baśń o zwykłym życiu, w którym ciężar pieniądza przytłacza, a wolność wyobraźni uskrzydla. Wszystko dzieje się jednak bez zbędnego moralizowania, a historia królewny odsłania się stopniowo w słowie i obrazie.

Gdy na podwórku zjawia się Królewna, dzieci biorą ją za omam bajkowy, zjawę, co zwiduje się po przeczytaniu zbyt wielu książek. Królewna jednak nie znika, tylko sterczy pół dnia pod trzepakiem, blada i niepewna. Po dłuższej chwili lody zostają przełamane, i okazuje się, że Królewna cierpi na samotność i brak uwagi ze strony rodziców. Niemal ich nie widuje w swoim pustym, chłodnym domu. Do tego ma opinię grymaśnicy i nikt jej nie rozumie. W wolnym czasie marzy o młodszym rodzeństwie.

dzika-jablon836gdzika-jablon836j

Prosta i ciepła opowieść o potrzebie przyjaźni, bycia z ludźmi, bycia dostrzeganą i rozumianą, opowiedziana w nieco bajkowy sposób, lecz zarazem doskonale dopasowana do współczesnych realiów. Czasów skomplikowanych relacji, a nierzadko ich całkowitego braku. Epoki, w której nie ma czasu na głębokie relacje z ludźmi, w której samotność zatacza coraz szersze kręgi, w której coraz częściej rozglądamy się za towarzystwem człowieka w wirtualnym świecie.

Z dala od półek ze sztywno poukładanymi najmodniejszymi zabawkami, królewna Amelka odkrywa i delektuje się zwykłymi zabawami podwórkowymi – grą w gumę, pomidora, kolory, berka, chowanego, sekrety i kapsle. Przeczytajcie tę książkę, jeśli chcecie się dowiedzieć dlaczego skarbiec dzieci z podwórka wydał się Amelce tak niezwykły i atrakcyjny w porównaniu do jej domowego skarbca pełnego złotych monet do pilnowania.

dzika-jablon836l

Niedawno zakochałam się w ilustracjach Marianny Oklejak. Poświęciłam jej wybranym książkom jeden odcinek w projekcie Przygody z książką. Tutaj możecie poczytać o ilustratorce i poznać ją bliżej w rozmowie. Tymczasem wracam do królewny. Jej życie oraz wybryki bandy z podwórka są pokazane w zupełnie inny sposób. Kasia, Marta, Szymon, Wojtek i Zuzia są wesołą grupą dzieciaków pełną spontanicznych pomysłów – narysowani żywiołową kreską, pełni dynamizmu, uchwyceni w wiecznym ruchu. Umorusani, rozczochrani, jedną nogą jeszcze na podwórku, a drugą w krainie fantazji. Są żywym rysunkiem wypełnionym w części kolorami w przeróżnych odcieniach. Dzieciaki na tych obrazkach są piękne, rozbrykane i dzikie jak ich koledzy i koleżanki z Bullerbyn :)

Świat Amelki jest przeciwieństwem tego podwórkowego. Nie ma tu miejsca na niuanse i intrygujące detale do odkrywania. Jest za to ciężka i wielka korona na dziecięcej głowie. Długi stół samotności. Przytłaczający pokój z zabawkami i z królewną, która sama wygląda jak jedna z tych sztucznych postaci odłożonych na półkę. To świat w ostrych, kontrastowych kolorach, niemal zawężony do gamy barw podstawowych. Lecz po dłuższej chwili wydaje się pusty i niewygodny. Męczący. Jakiś zastygły, urządzony, poukładany, jakby trochę skamieniały, niczym zamek i dwór Śpiącej Królewny. Nic dziwnego, że Królewna tylko czeka jak by się z niego uwolnić! Do dzieci, do zabawy, do życia :)

dzika-jablon836i

Księżniczki i smoki / Rycerze i smoki
teskt: Christina Björk
ilustracje: Eva Eriksson
Wydawnictwo Zakamarki
oprawa: twarda
wiek: 3+
cena okładkowa: 34,90 zł

Zamkowe bajeczki
tekst: Dorota Gellner
ilustracje: Ewa Poklewska-Koziełło
wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 3+
cena okładkowa: 29,90 zł

Królewna
tekst: Roksana Jędrzejewska-Wróbel
ilustracje: Marianna Oklejak
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa: 24,90 zł

Znasz te książki? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na facebooku :)

Szaty, stroje, ciuszki, czyli tajne kody mody

dzika-jablon882r

Karnawał, maski, bale przebierańców to doskonały czas, aby rozkodować najważniejsze trendy i style panujące w modzie na przestrzeni lat. Książka Szaty, stroje, ciuszki Jany Sedláčkovej wydanej przez Wydawnictwo Bajka pod koniec 2016 roku jest bardzo przyjemnie opracowanym poradnikiem w zakresie historii ubioru. Zawiera 24 rozdziały z rysunkową rewią mody charakterystyczną dla różnych epok. Na końcu książki znajdziemy tablice poglądowe pełne trendowych wątków od torebek i fryzur aż po kreacje znanych projektantów. Jest w co się ubrać! Na odkrycie czeka mnóstwo ciekawostek.

dzika-jablon882rs

Co się nosiło, gdy nas nie było? Podróż zaczynamy od prehistorii i cywilizacji starożytnych. Czytamy o futrach, skórach oraz pierwszych igłach z kości. Jest też o tkaninach i najstarszej biżuterii świata. Kleopatra i Nefretete – poznajemy ikony mody cywilizacji znad Nilu. Jak udrapować chiton, oraz czym się różni palla od togi i tuniki, czyli garść praktycznych porad sprzed tysięcy lat. W dawnych Chinach odkrywamy fascynującą historię jedwabiu i trendy w modzie chińskiej. Lecimy do Europy. Czy średniowieczny hennin i ciżmy były wygodne? Co nosił rycerz pod kolczugą? Kto wymyślił gorset? Kiedy były modne pulchne krągłości i sterczący brzuch? Jak pozbywano się wszy w XVII wieku? Czym była pompadurka? Nadchodzi epoka rewolucji przemysłowej i podróży koleją. W czasach pierwszych domów mody rodzi się haute couture i moda na talię osy.

Po kilku stronach wkraczamy w dwudziesty wiek, kiedy to każda dekada to czas dynamicznych zmian w świecie mody. Żaden wiek nie zgromadził tylu wybitnych osobistości, które wpłynęły na styl – od Coco Chanel i Jeanne Lanvin, przez Christiana Diora, Marylin Monroe, Twiggy, Jacqueline Kennedy, gwiazdy muzyki, hipisów, Pierre’a Cardin, Davida Bowie, Michaela Jacksona, aż po Vivienne Westwood i Karla Lagerfelda. Nie mamy wątpliwości, że dzieje mody to fascynująca podróż. Można ją odbyć chronologicznie albo zupełnie dowolnie, przeskakując do wybranej epoki.

dzika-jablon882s

Przewodnik po stylach i trendach jest bardzo bogato ilustrowany, wydany estetycznie i z wielką dbałością o detal. Okładka z jedwabistą folią i lakierem punktowym, zaprojektowana w konwencji magazynu modowego. Ilustratorzy dali prawdziwy popis umiejętności współpracy, gdyż cała koncepcja graficzna jest bardzo spójna, a przy tym różnorodna. Harmonijnie łączy odrębne style rysunkowe. Czyta się tę książkę i ogląda na wesoło, przerywając lekturę wybuchami śmiechu. Każdy rozdział, prócz krótkiego wprowadzenia do epoki i wskazania najbardziej typowych dla niej rozwiązań w kwestii ubioru, daje wyobrażenie o czasach, tłumaczy kontekst i w zabawny sposób wzbogaca tekst ciekawostkami, rymowankami, wstawkami komiksowymi. Wszystko to lekko i atrakcyjnie podane. Wiadomo, mody przemijają, ale taką książkę zawsze warto mieć!

dzika-jablon882ss dzika-jablon882tt dzika-jablon882tu dzika-jablon882uw dzika-jablon882wx

Szaty, stroje, ciuszki. Historia ubioru – modny świat na przestrzeni lat
autor: Jana Sedláčková
ilustracje: Tomski i Polanski, Jan Vajda, Štěpán Lenk
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 8+
cena okładkowa: 34,90 zł

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na facebooku :)

Niedokończony eliksir nieśmiertelności

dzika-jablon881mn

W pokoju starszej córki, na podokiennej półce z powieściami dla szkolniaków stoi jesienna nowość z Naszej Księgarni, nagrodzona w IV Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren książka Katarzyny Majgier o tytule przyprawiającym o przygodowy dreszczyk grozy Niedokończony eliksir nieśmiertelności. Już kilkukrotnie przeczytana. Napiszę Wam dlaczego została polubiona i za każdym razem jest odkładana z westchnieniem tęsknoty za odrobiną magii i fantazji…

dzika-jablon881n

Powieść obejmuje dwa stulecia i, choć to kawał czasu, tempo jest żwawe, a akcja dynamiczna i zwarta. Historia ma początek w odległym zdarzeniu, kiedy tajemniczy uciekinier spontanicznie przekazuje pewnemu chłopcu maleńką buteleczkę z niebezpieczną zawartością. Dziecko obiecuje zachować sekret dla siebie. Naczynie kryje miksturę, nad którą mężczyzna pracował wiele lat, oddając się studiom nad nieśmiertelnością. Po latach inny chłopiec, Artur pociąga łyk ze znalezionej butelki i… w niewytłumaczalny sposób przechodzi na drugą stronę życia. Staje się przezroczysty. Nie umarł, ale jego życie nie jest już zwyczajnym życiem. Odtąd uważany jest za ducha, z czego skwapliwie korzysta, gdy tylko ma ochotę kogoś nastraszyć. Z czasem dołącza do niego Serafina, dziewczyna lubująca się w mrocznej poezji, a po latach reszta jego rodziny. Okazuje się, że wszyscy spróbowali mikstury, choć każdy uczynił to w innych okolicznościach. Stają się słynną w okolicy, pełnoprawną rodziną duchów zamieszkującą „stary dom, w którym straszy”. Mija wiele lat, świat się zmienia, to, co staroświeckie i niemodne, zastępuje nowoczesność i szybki styl życia. Artur, Serafina, pani Leokadia oraz bliźniacy Edgar i Gerard wiodą spokojny, wręcz nudnawy żywot duchów dopóki domisko nie zostaje wystawione na sprzedaż, a zaraz potem wprowadzają się nowi właściciele. Zaczynają się przygody. Czy dwie skrajnie różne rodziny wytrzymają razem pod jednym dachem? Jak będą się przenikać ich życia i dwa światy?

Ta powieść wciąga od pierwszej strony. Język Katarzyny Majgier jest barwny, żywy i zabawny. Autorka ma dar kreślenia wyrazistych postaci i szkicowania akcji zaledwie w kilku słowach. To jak z dobrym rysunkiem – kilka zdecydowanych, ale trafionych kresek wystarczy, by wiadomo było o co chodzi. Powieściowa rzeczywistość jest umiejętnie doprawiona fantazją, mrokiem, grozą i tajemnicą, co sprawia, że książka jest skrojona na miarę wczesnoszkolniaka. Córka uznała wręcz, że to jedna z lepszych powieści jakie czytała.

dzika-jablon881o

Pomysły autorki na fabułę są oryginalne i pełne humoru, a niektóre aspekty współczesności potraktowane z ironią. Wrażenie robią zmiany percepcji, których jako czytelnicy możemy doświadczyć. Oglądanie świata z perspektywy przezroczystych bohaterów jest niecodziennym przeżyciem. Najbardziej poruszająca w Niedokończonym eliksirze nieśmiertelności jest jednak perspektywa dziecka, jego samotność i potrzeba budowania relacji z otoczeniem. Jestem pełna podziwu, że autorce udało się przemycić tyle prawdy o więziach w rodzinie oraz komunikacji międzyludzkiej w powieści dla dzieci, czyniąc to w sposób nienachalny i pozbawiony dydaktyzmu. Podoba mi się także zabawa z upływem czasu – lekkość i pęd zmian miesza się z tęsknotą za przeszłością. Być może świat tak bardzo się nie zmienia. Człowiek jednak ma potencjał rozwijania się. Jeśli chcesz coś w życiu zmienić i odczarować, wybór należy do Ciebie, a wszechświat z pewnością będzie Ci sprzyjał.

dzika-jablon881p

Niedokończony eliksir nieśmiertelności
tekst: Katarzyna Majgier
ilustracje: Anita Graboś
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
oprawa: broszurowa
wiek: 6-10 lat
cena okładkowa: 24,90 zł

Moja pierwsza mitologia

dzika-jablon880j

Starożytna Grecja i Rzym na wesoło! O takiej książce od dawna marzyłam. Jak tylko starsza córka objawiła zainteresowanie historią, starożytnymi cywilizacjami i kulturami świata, zaczęłam rozglądać się za pozycją, która w przyjazny, ale nie infantylny sposób przybliży dziecku mitologię. Tata, asyriolog, zdążył już przemycić trochę wiedzy o Mezopotamii, mitach asyryjskich, piśmie klinowym. Pewnego dnia wyrecytował nawet coś na kształt wiersza w jednym z martwych od tysięcy lat języków, dziwnymi, gardłowo-harcząco-szeleszczącymi dźwiękami, czym wprawił nas w lekkie osłupienie. Jako że Rzym i Grecja są postrzegane jako kolebka kultury w naszym rejonie świata, nie można pominąć niezwykłego dorobku tych cywilizacji. Poznając kulturę, najlepiej wsłuchać się w jej opowieści.

Udajemy się więc w podróż do czasów, kiedy rodziła się geometria, astronomia, filozofia, demokracja i sztuki piękne. Do miejsca, którego wpływy kulturowe po latach świetności odcisnęły żywy ślad nawet w języku polskim. Moja pierwsza mitologia Katarzyny Marciniak wydana przez Naszą Księgarnię doskonale trafia w potrzebę poznania dziedzictwa starożytnych Greków i Rzymian. I czyni to w sposób adekwatny do wieku i możliwości młodych czytelników. Nie przeraża, nie odstręcza, nie nudzi. Dzięki tym dwóm księgom wypełnionym po brzegi mitami niejedno dziecko pokocha Starożytność w atmosferze humoru, żartów i prawdziwej ciekawości!

dzika-jablon880kk

Już początek działa na wyobraźnię: W starożytnych czasach, gdy nie było jeszcze internetu, telewizji ani nawet kina, Grecy i Rzymianie posługiwali się magią słowa. Spotykali się wieczorami i opowiadali sobie różne historie. A opowiadali tak pięknie, że samymi tylko słowami potrafili oczarować słuchaczy – wywołać beztroski śmiech, przyjemny dreszczyk strachu i głębokie wzruszenie. Katarzyna Marciniak, intrygująca humanistka z pasją, dorobkiem i licznymi nagrodami, wprowadza czytelnika w świat opowieści starożytnych Greków i Rzymian i mądrze prowadzi zgodnie z chronologią. Zaczyna podróż od dzieciństwa bogów i ludzi, by w połowie księgi pierwszej przejść do opowieści o herosach. W księdze drugiej przedstawia Owidiusza i jego fascynacje, Bestiariusz pełen niezwykłych mitycznych stworzeń oraz opowieści z podziemnego świata. Wystarczy szczypta wyobraźni, aby dostrzec obecność mitycznych bohaterów pośród nas, na co dzień…

Pomysł autorki na połączenie mitów z krótkimi opowiastkami, których bohaterami są współczesne dzieciaki w różnych zwyczajnych sytuacjach, sprawia, że mity stają się lekkostrawne i bardziej zrozumiałe. Osadzone w swojskim kontekście obrazują z humorem jak przekaz sprzed tysięcy lat może być dziś wciąż aktualny. Książka daje wiele wartości pod względem językowym. Młody odbiorca odnajdzie w niej bogactwo związków frazeologicznych użytych w scenkach, tłumaczących kontekst danego wyrażenia. Marsowa mina, gigantyczna porcja, paniczny strach, syzyfowa praca, sfinksowy uśmiech, pyrrusowe zwycięstwo, męki Tantala. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak często sięgamy po zwroty zakorzenione w mitologii – warto przekazywać dalej opowieści i kulturowe dziedzictwo języka. Czytania jest sporo – dwie księgi to spore cegły. Podróż przez mitologię odbywa się jednak bez bólu głowy. Teksty przeplatają się z sympatycznymi ilustracjami, które wnoszą jeszcze więcej lekkości i humoru. Rewelacyjnie osiągnięty cel – postacie z mitów, z epoki odległej o tysiące lat, są blisko nas!

dzika-jablon880p

dzika-jablon880mndzika-jablon880mdzika-jablon880ndzika-jablon880no

dzika-jablon880k

Moja pierwsza mitologia. Księga I / Księga II
tekst: Katarzyna Marciniak
ilustracje: Marta Kurczewska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
oprawa: gruba
wiek: 6+
cena okładkowa: 49,90 zł / tom

 

Jaga Słowińska. Bombka z gwiazdką / Przygody z książką 4

dzika-jablon880a

Ujmę to tak. Bombka z gwiazdką Maliny Prześlugi i Jagi Słowińskiej to najpiękniejsza książka w tematyce świątecznej, jaka wpadła mi ostatnio w ręce. Przepyszna wizualnie, a zarazem szalenie elegancka w każdym calu. Poradnik uwielbienia świąt. Przekonuje, że czas Bożego Narodzenia to najcieplejsze chwile w całej zimie. Kunsztownie wykonana – idealna na prezent. Już okładka z błyskiem złota i tłoczeniami, wielką bombką i zimowym pejzażem, w którym zwierzęta obdarowują się prezentami, a migocące płatki śniegu oprószają liść paproci, sprawia, że szykuję się na wyjątkowe przeżycia. Wyklejka z wierszem tętni cudownym, hipnotyzującym rytmem drzew, jak wieczorny spacer w śnieżnym lesie. Strona tytułowa czaruje liternictwem w ciemnym złocie i granacie. Wprawiam się w uroczysty nastrój i jestem trochę wzruszona, jakbym obcowała z dziełem sztuki. Cicha noc…

dzika-jablon880b

Bardzo cenię poczucie humoru Maliny Prześlugi i jej zdolność wnikliwej obserwacji świata. Bliska mi jest jej postawa – sama lubię zadawać pytania, zaglądać rzeczywistości pod skórę i dziwić się rzeczom niepozornym. W Bombce autorka sięga po wiersz, opowiadania i mini-dialogi. Jej krótkie formy ubrane w oszczędną kolorystykę retro raz kołyszą do snu, raz pobudzają do śmiechu i przenoszą w czasie do dzieciństwa. Humor ma moc! Niepozorni bohaterowie grają pierwsze skrzypce – broda Mikołaja skrywająca skarby, rozmowy bombki ze świerkiem i płatka śniegu z nocą, karp kowalem własnego losu, pani Mikołajowa-strażniczka diety męża, prezent, który wolałby być prezydentem. Atmosfera jest niezwykła, czuć niemal zapach Świąt, zapadam się miękko w słowa jak w biały puch.

dzika-jablon880c

Jagę Słowińską znam dotychczas z dwóch książek wydanych przez Tashkę. Jej ilustracje w bajce o rumaku Romualdzie mnie zaintrygowały, ale oprawa graficzna Bombki całkowicie mnie oczarowała i zachwyciła. Nie tylko Gwiazdkowymi klimatami, lecz także spójną koncepcją, doskonałą w każdym detalu jakością wykonania i urzekającą wyobraźnią plastyczną ilustratorki. Przepadłam! Wciąż nie mam dość Bombki z gwiazdką, tak jak nie mogę się napatrzeć na choinkę rzucającą magiczne światła na ścianie, tak jak nie mogę oprzeć się zapachowi świerku i pomarańczy ozdobionej we wzory goździkami, tak jak co roku mam nadzieję na śnieg. To książka-magnes. Przyciąga wszystkie dobre myśli i życzenia. Jeśli chcecie wiedzieć jak przetrwać do następnych Świąt i sprawić, aby te nadchodzące były jeszcze lepsze, to wiecie gdzie szukać :) Życzę Wam pięknego świętowania!

dzika-jablon880e

dzika-jablon880d

dzika-jablon880f

dzika-jablon880h

dzika-jablon880gdzika-jablon880i

Bombka z gwiazdką
tekst: Malina Prześluga
ilustracje: Jaga Słowińska
Wydawnictwo TASHKA
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa: 49,90 zł

Tymczasem zapraszam do pozostałych uczestniczek projektu!

Print

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na facebooku :)

Konik morski

dzika-jablon878rr

Śmiem twierdzić, że Konik morski to jedna z najlepszych książek Erica Carle w polskiej wersji obok słynnej już głodnej gąsienicy. Moja starsza córka wychowała się na książkach tego autora, kilka więc przetrwało w spadku dla młodszej w mocno już nadwerężonym stanie. Do ukochanej kolekcji dołączyła najnowsza książka Erica Carle właśnie wydana przez Wydawnictwo Tatarak. Bardzo kibicujemy zacnej inicjatywie stopniowego wprowadzania na rynek polski twórczości tak docenianego i fantastycznego autora. Przed Wydawnictwem nie lada wyzwanie, bo książek powstało ponad czterdzieści, a całą ich listę można zobaczyć na stronie autora. Sami sprawdźcie!

Tatusiowie! To książka o Was. O odpowiedzialnych, opiekuńczych i dzielnych ojcach z podwodnych krain i morskich podróży. Pochwała roli samców – na wszelkie możliwe sposoby, czasem niewiarygodne z perspektywy człowieka, dbających o potomstwo celem zapewniania ciągłości gatunku. Konik morski zachwycił mnie trzy razy :)

dzika-jablon879k

Okienka. Uwielbiam tę książkę (i moja młodsza córka też) za kilka transparentnych okienek, przez które podglądać można fletnice i brodaczyki ukryte wśród wodorostów, skrzydlicę schowaną za koralowcem, szkaradnicę przyczajoną wśród skał. Przeczuwacie, że fascynujących nazw gatunków ryb będzie więcej? Dobry trop. Ta mała książeczka to pierwsza mini-encyklopedia w temacie stworzeń morskich dla maluszka. Nie tylko poszukujemy ich zakamuflowanych przed wzrokiem morskiego konika, ale możemy też – z drugiej strony okienka – podpatrywać naszego bohatera.

dzika-jablon879ll

Przekaz. Opowieść o ojcach. Świetny i zabawny pomysł na zrównoważenie pieśni pochwalnych o matkach i świętym macierzyństwie. Tutaj prym wiodą ojcowie zatroskani o losy swych maluchów. Pomysłowość natury na sposoby przechowywania jajeczek jest imponująca! Tata Konik Morski trzyma je w kieszeni na brzuchu, Tata Ciernik pilnuje ich w gnieździe własnej roboty, Tata Tilapia nosi je w pyszczku, Tata Kurtus na głowie, a Tata Iglicznia pod brzuchem. Formuła na fabułę typowa dla autora – bohater w podróży spotyka innych i poznaje życie. Dzieje się!

dzika-jablon879lm

Kolor. Feeria nasyconych barw oraz kontrasty w połączeniu z fakturą wynikające z autorskiej techniki plastycznej Erica Carle decydują o atrakcyjności wizualnej jego książek. Konika morskiego nie chce się wypuszczać z rąk. Wyraziste i klarowne ilustracje, dynamiczne, ale nie przeładowane kompozycje to niezaprzeczalne atuty tej książki. Na pewno rozbudzą wyobraźnię, a przy okazji wrażliwość plastyczną niejednego malucha.

dzika-jablon879m

Świat Erica Carle to nie tylko książki dla dzieci – to marka sama w sobie. Pomysły autora zostały rozwinięte w linię produktów takich jak zabawki, gry, puzzle i akcesoria. A to nie wszystko. Od 2002 roku działa założone przez artystę i jego żonę muzeum The Eric Carle Museum of Picture Book Art w Amherst, Massachusetts. Twórcy książek obrazkowych dla dzieci z całego świata wystawiają w nim swoje prace. Jak widzicie, działalność Erica Carle to prawdziwa fabryka nieokiełznanej wyobraźni!

dzika-jablon879n dzika-jablon879o dzika-jablon879pp dzika-jablon879r

Konik morski
tekt i ilustracje: Eric Carle
Wydawnictwo Tatarak
książka kartonowa
wiek: 1+
cena okładkowa: 30 zł

Drzewo. Książka-układanka

dzika-jablon879a

Pomysły i rysunki Katarzyny Bajerowicz polubiłyśmy przy okazji jej wcześniejszych projektów wydanych przez Naszą Księgarnię – książek o życiu pszczół, żab i mrówek oraz powiązanych z nimi bloków kreatywnych. Tym razem nowość nie tylko nas zachwyciła, ale też zaskoczyła. Książka Drzewo okazała się być wielkoformatową układanką, której poszczególne elementy są najpierw stronami do wyrwania, po chwili zaś kartami zadań. Wielowątkowość tej formuły to świetny i praktyczny pomysł. Sama książka przeobraża się w tekę, w którą można włożyć karty po skończonej zabawie w układankę i wygodnie zapiąć na gumkę. Usztywnione karty książki zapewnią rozrywkę na dłuższy czas. Jaką przygodę skrywa Drzewo?

dzika-jablon879b

Stary dąb rozpościera gałęzie, które są schronieniem dla wielu gatunków ptaków i drobnych zwierząt. W odwiedziny przychodzą też te większe – żubr, dzik i jeleń. Pod drzewem jest tłoczno i gwarno, każdy ma tu swoje sprawy do załatwienia. Gdy przypatrzymy się dokładnie, znajdziemy pośród liści gromadkę leśnych gryzoni – zaciekawione myszy, żołędnicę i koszatkę. W gałęziach aż kolorowo od ptactwa! Sikory, sójka, gołębie, pełzacz, dzięcioły, kowaliki, sowa, wilga, puszczyki. Łatwo sobie wyobrazić ich rozmowę niczym w Ptasim radiu – trele, ćwierkanie, pitpilitanie, pimpilenie, kwilenie, gruchanie, kukanie… Ptakom towarzyszą owady, które można obserwować w ich narysowanym środowisku. W korzeniach starego drzewa też toczy się życie. Piętnaście kart skrywa porządną dawkę wiedzy o przyrodzie. Dąb jest centrum życia, magnesem, który przyciąga wiele ciekawych gatunków. To wyrazisty bohater książki.

Wyzwań jest więcej. Można nie tylko ułożyć obraz w rozmiarze XXL według wzoru i dobrze się przy tym bawić. Po odwróceniu kart na graczy i czytelników czekają zadania oraz pomysły na zabawy w temacie przyrody. Korzyści? Dzieciaki poznają mnóstwo gatunków: drzew, zwierząt, ptaków i owadów. Ćwiczą spostrzegawczość przy wynajdowaniu ich pośród liści i gałęzi, w dziuplach i między korzeniami. Poznają życie drzewa od nasionka, m.in. prowadząc domową hodowlę dębu. Otrzymują informacje i ciekawostki o przyrodzie w przyjaznej formie. Na spacerach uczą się mieć oczy szeroko otwarte, czyli być uważnym na otaczające ich życie natury. A po wycieczce do lasu czy parku spełniają się artystycznie w pracach plastycznych z liści, klonowych nosków, kasztanów i żołędzi. Za tę inspirującą, mądrą książkę przybijamy Kasi Bajerowicz piątkę!

dzika-jablon879c dzika-jablon879d dzika-jablon879e dzika-jablon879g dzika-jablon879j

Drzewo 
tekst i rysunki: Katarzyna Bajerowicz
wydawnictwo Nasza Księgarnia
książka kartonowa
wiek: 0-10
cena okładkowa: 39,90 zł

Jon Klassen. Ilustracje zen o przyjaźni / Przygody z książką 4

dzika-jablon877a

Jon Klassen to świeża sprawa. Wpadły mi w oko te jego charakterystyczne, oszczędne, nieco japońskie zen ilustracje. Za sprawą dwóch książek. A właściwie jednej. O! Kapelusz! przytuliłam do serca i pokochałam na podobieństwo wierszy haiku, za celność, klarowność i skondensowany przekaz. Schowany i zapakowany w minimalistycznej formie, do powolnego otwierania, odkrywania i smakowania. Posmakowało bardzo.

Jak ujrzałam powieść Pax, wzięłam bez wahania. Niedosyt pozostał, bo to jednak w końcu głównie powieść, już nie książka obrazkowa, a obrazków tym razem tak niewiele, i biało-czarne, i takie graficzne, też skromne. Ucieszyłam się, choć niewiele wnoszą w opowieść. Książka jest piękna i poruszająca – szepcze o tym pełna tęsknoty okładka, a zawartość to potwierdza od samego, samiutkiego początku, choć nie wszędzie z identyczną intensywnością. Dziś więc w Przygodach z książką w lapidarnym klimacie – o ilustracjach zen Jona Klassena na podstawie tylko tych dwóch niezwykłych książek. Powinnam uzupełnić ten wybór o książkę Gdzie jest moja czapeczka?

dzika-jablon877b

O! Kapelusz!
Jon Klassen jest czarodziejem z najwyższej półki i potrafi uwodzić po mistrzowsku. Wysmakowana graficznie opowieść o przyjaźni pary żółwi wprowadza w świat potrzeb i pragnień. Trzy krótkie i klarowne części to kawałek z życia pary przyjaciół – dzień, wieczór i noc. Słowo klucz w króciutkich tekstach to „razem”.  Ilustracja jest tu czymś więcej niż wyobrażeniem tekstu – czary się dzieją w naszkicowanym, dyskretnym wątku, gdy jeden żółw ma oczy szeroko otwarte, a drugi opowiada swój sen o przyjaźni. Uwielbiam ten moment i to miejsce w książce – wątpliwość, zawahanie, niepokój widoczne zaledwie w spojrzeniu, wyczuwalne jedynie przez chwilę… Po lekturze czystej jak poranna rosa, czujemy się pokrzepieni i lżejsi o ego. Pochyleni zaś nad pełnią plam, kresek i faktur wyostrzamy apetyt na prawdziwą przyjaźń. Zawężona, stonowana, miejscami spopielała kolorystyka jeszcze bardziej podkręca wyobraźnię.

dzika-jablon877c dzika-jablon877d dzika-jablon877e dzika-jablon877f dzika-jablon877g

Pax
Chłopiec i jego lis. Nierozłączni i nagle rozdzieleni – wojną, setkami kilometrów, koniecznością odkrywania świata na nowo. Przyjaźń zostaje poddana próbie, bo wszystko, co do tej pory było znane i oswojone, pękło niczym lustro na kawałki. Już od pierwszych stron lektura jest sensualna i mocno nasycona obecnością przyrody. Perspektywa lisa zachwyca. Z zapachów wyczuwanych przez zwierzę najmilszy jest mu zapach Petera. Chłopiec wyrusza z domu dziadka w wielką podróż, aby odnaleźć porzuconego przyjaciela. Na okładce zastyga malarska tęsknota i Pax wpatrzony w horyzont, a w tekście graficzne przystanki jak żywe szkice z dziennika podróży. Niektórzy twierdzą, że historia chłopca i oswojonego lisa przypomina przyjaźń Małego Księcia z Różą. Szczerość, dzikość i piękno!

dzika-jablon877h dzika-jablon877i dzika-jablon877j dzika-jablon877k

O! Kapelusz!
tekst i ilustracje: Jon Klassen
Wydawnictwo Dwie Siostry
oprawa: twarda
wiek: 3+
cena okładkowa: 34 zł

Pax
tekst: Sara Pennypacker
ilustracje: Jon Klassen
Wydawnictwo IUVI
oprawa: papierowa
wiek: 8+
cena okładkowa: 29,90 zł

Tymczasem zapraszam do pozostałych uczestniczek projektu!

Print

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na facebooku :)

Cynamon Ancyklopek

dzika-jablon876a

Można pobierać lekcje tolerancji w piaskownicy? Specjalizować się w psoceniu? Poznawać świat w kontrastach? Czemu nie! Seria książeczek autorstwa Piotra Dobrego i Łukasza Majewskiego wydana przez Wydawnictwo TADAM jest próbą ukazania złożoności świata najmłodszego dziecka i jego najprostszych potrzeb jak poczucie bezpieczeństwa i potrzeba akceptacji. Są to właściwie trzy kartonówki przeznaczone dla odbiorców w wieku roku i dwóch lat, dopasowane do kolejnych etapów rozwojowych dziecka. Niebanalny pomysł na serię nadążającą za dzieckiem :)

Autorzy bohaterem uczynili nie zwykłe dziecko, ale niezwyczajnego, psotnego ancymonka zwanego Ancyklopkiem. Jak na cyklopa przystało, malec wyróżnia się jedynym okiem, powodując zaciekawienie otoczenia. Jego inność przysparza mu czasem kłopotów i przykrości. Pierwsza część adresowana jest do najmłodszych, rozpoczynających dopiero przygodę z książką. To książeczka kontrastowa ukazująca świat Ancyklopka – jego najbliższe otoczenie oraz rodziców. Jest zdecydowanie moim faworytem w kwestii przekazu oraz szaty graficznej. Rozegrana w bielach i czerniach, pełna subtelnych linii i intrygujących faktur, utrzymana jest w minimalistycznej prostocie, a jej czystość graficzna wpływa na jednoznaczny, czytelny odbiór.

dzika-jablon876cdzika-jablon876d

Część druga to kolekcja psot podrastającego Ancyklopka – świetny zabieg afirmujący naturalną ciekawość świata i dziecięcą aktywność w przestrzeni domu. Krótkie rymowane teksty pełne wyrazów dźwiękonaśladowczych są zabawne i łatwe do zapamiętania. Dzieci lubią powracać do takich rymowanek. Warstwa graficzna tę prostotę nieco narusza poprzez dużą skrótowość i umowność portretowanych postaci i sytuacji, które czasem są zbudowane niemal z figur geometrycznych. Plusem  na pewno jest zróżnicowany kolor i duża dynamika – na każdym obrazku sporo się dzieje i jeśli tylko dziecko się skupi, może wyśledzić wiele szczegółów.

dzika-jablon876g

dzika-jablon876h

Trzecia książeczka ma chyba najmocniejsze przesłanie, a jej bohater znów jest trochę starszy. Jego otoczenie to już nie tylko łóżeczko, ani nawet dom, tylko świat na zewnątrz. Ancyklopek wychodzi na podwórko i lubi spędzać czas na placu zabaw, w piaskownicy. Zaczyna się etap socjalizacji, maluch próbuje swoich możliwości w pierwszych relacjach poza domem. Tu pojawia się trudność, bo swoim wyglądem i nieprzeciętnym wzrostem wyróżnia się bardzo na tle typowych dwulatków. I choć ma wielki talent do budowania, czuje się samotny. Aż do momentu, gdy… spotyka Czworookiego!

Bardzo podoba mi się pomysł na tę opowiastkę, jej dydaktyzm nie razi dzięki sprytnemu pomieszaniu mitu i rzeczywistości. Za dużo jednak jest wizualnych powtórzeń – postać dziecka i liczne podobne ujęcia nie wykorzystują w moim odczuciu graficznego potencjału ilustracji do tak niezwykłej książki. Dominuje piaskowo-brązowa gama barwna – aż się prosi, by małym odbiorcom przygód Ancyklopka dołożyć nieco ożywiającego koloru i wydobyć akcenty przyciągające uwagę na dłużej. Ciekawe czy poznamy dalsze przygody małego ancymonka :)

dzika-jablon876edzika-jablon876fdzika-jablon876i

Świat okiem Ancyklopka / Wszystkie psoty Ancyklopka / Ancyklopek na placu zabaw 
tekst i ilustracje: Piotr Dobry & Łukasz Majewski
Wydawnictwo TADAM
oprawa: twarda, kartonowa
wiek: 1+ / 2+

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na facebooku :)

Chłopiec z książki

dzika-jablon873m

Lubicie wpadać do książek? Ja mam wrażenie, że całkiem często zdarzają mi się takie spontaniczne skoki z przygodami, szczególnie od kiedy buszuję z pasją w książkach dla dzieci :)

O chłopcu, który wpadł do książki autorstwa Petera Carnavasa to nastrojowa opowieść od Wydawnictwa Adamada, pięknie ukazująca poszukiwanie sensu życia. Lekko, sennie, w delikatnych akwarelowych ilustracjach toczy się historia bohatera, który czerpie garściami z życia. Co takiego robi? Żyje zwyczajnie, zajęty przeróżnymi czynnościami, a jednak żyje też twórczo, odkrywa, wyraża siebie, pomaga innym, kocha życie, zachwyca się światem, potrafi się cieszyć. Nie traci kontaktu ze swoim wewnętrznym dzieckiem nawet, gdy dorasta. Zajmują go trochę poważniejsze sprawy niż turlanie się z pagórka, lecz wciąż dostrzega innych wokół siebie, a w oczach swego nowo narodzonego dziecka odkrywa cały świat! Jego życie jest pełne twórczej energii – mężczyzna kocha, buduje, rozwija się, dba o rodzinę.

dzika-jablon873n dzika-jablon873o

Czasem jednak pewna myśl nie daje mu spokoju… Jaki jest powód jego istnienia? Czy da się pojąć takie zagadnienie i szukać odpowiedzi bez podjęcia ryzyka? Czy wyskoczenie z książki pomoże mu zmienić perspektywę? Dostrzec coś, czego się nie widziało… Docenić to, co się ma :) To jest najpiękniejsze przesłanie tej książki. Jej minimalizm w prowadzeniu fabuły oraz w szacie graficznej niczego nie upraszcza. Wręcz przeciwnie – autor pozostawia czytelnikowi dużo przestrzeni do własnych odkryć i przemyśleń. Chłopiec nie ma nawet imienia. Każdy z nas może nim być. Być bohaterem własnej historii. Książka bowiem staje się tutaj metaforą ludzkiego życia, pojedynczego indywidualnego losu.

Wątek ten wydaje mi się szczególnie pociągający z perspektywy kogoś, kto sam zajmuje się tworzeniem. Wielka siła witalności, instynktowny pęd do życia, tak dobrze czytelny w tej opowieści, może być równie dobrze odczytany jako energia twórcza, a fakt wpadania bohatera do książki i rozgaszczania się w książkowym świecie – jako akt twórczy i powołanie bohatera do życia. Początek przypomina przecież kreację świata. Pustka i biel kartek ustępuje miejsca pojawiającym się oznakom życia. Na początku niczego tu nie było. Ale powoli, powoli zaczął się wyłaniać cały świat. (…) Wszystko wokół zaczęło rosnąć…

Po lekturze Chłopca pozostaję z pulsującym obrazem życiowego i twórczego potencjału. Z bijącą z jej stron pochwałą życia! Nie przypuszczałam, że tak niepozorna książka adresowana do 4-latka może tyle w sobie pomieścić. Zaskoczyć dorosłego, a dziecko zachęcić do odwagi w spełnianiu marzeń i poprowadzić ku jasnej stronie życia :)

dzika-jablon873pp dzika-jablon873r

O chłopcu, który wpadł do książki
tekst i ilustracje: Peter Carnavas
Wydawnictwo Adamada
oprawa: twarda
wiek: 4+
cena: 24,90 zł

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na facebooku :)

Klątwa dziewiątych urodzin

dzika-jablon872h

Jak ja się cieszę, że dzięki córce mogę poznawać dobre książki. Wiem, kiedy czyta z wypiekami na twarzy, kiedy nie skończy śniadania i przemyka się do pokoju, żeby choć na chwilę zajrzeć do książki przed wyjściem do szkoły. Uwielbiam moment, kiedy dzieli się ze mną swoimi odkryciami, kiedy błyszczą jej oczy i po prostu wszystko wskazuje na to, że książka robi na niej wielkie wrażenie!

Tak było z Klątwą dziewiątych urodzin Marcina Szczygielskiego, wydaną przed miesiącem przez Wydawnictwo Bajka. Jest to trzecia część z serii przygód Mai z Warszawy, której przytrafiają się niespotykane wprost historie z historią stolicy w tle oraz z konkretnym dreszczykiem emocji. Najlepiej mieć już przeczytane dwie poprzednie pozycje – Czarownicę piętro niżej i Tuczarnię motyli – aby gładko wejść w klimat trzeciej książki, rozpoznać występujące wcześniej postacie i bezbłędnie nadążać za zawiązaną w poprzednich tomach akcją. Można też czytać bez przygotowania, jak ja to zrobiłam, sięgając po Klątwę zupełnie spontanicznie, aby po skończonej lekturze odetchnąć z ulgą – nie ma co prawda jeszcze części czwartej, ale za to można sięgnąć do początków. Całe szczęście, bo książki Szczygielskiego są bardzo wciągające!

dzika-jablon872i

Klątwa wymaga od czytelników niezłej kondycji. Nie ma tu miejsca na rozbieg, powolne przygotowania i stopniowe przyspieszanie. Autor wrzuca nas natychmiast w akcję i wymaga uważności, utrzymania tempa od pierwszych do ostatnich stron. Odliczanie dni, jakie zostały bohaterce do wykonania zadania, dodatkowo podkreśla rytm przygody. Książka jest surrealistyczna – rzeczywistość zostaje poddana zawirowaniu już w pierwszym rozdziale i stan ten utrzymuje się aż do końca. Pomysły Szczygielskiego są wspaniałe, bezpretensjonalne, pełne wolności i lekkości jak ze snu, w którym przecież nie obowiązują zasady logiki jakie znamy z realu.

W mieście przyszłej czarownicy Mai wszystko może się zdarzyć. Szczególnie, gdy pewnego dnia puka do drzwi jej mieszkania dobrana para starszych pań z dziwną torbą i jeszcze dziwniejszą misją. Ciabcia Pola i Lili Monterowa informują dziewczynkę o wiszącej nad jej losem klątwie. Okazuje się, że jeśli w ciągu tygodnia Maja nie odnajdzie zagubionej czarownicy Niny, w dniu swoich dziewiątych urodzin nie tylko straci moce, ale też na zawsze zapomni o wszystkich magicznych wydarzeniach, które jej się przytrafiły. Misję zaś odziedziczy młodsza siostra Alicja. Maja nie chce do tego dopuścić i za wszelką cenę stara się odczytać wszystkie znaki na ziemi i niebie, które mogą ją doprowadzić do rozwiązania zagadki. Podczas gdy gdzieś nad miastem latają mieszkańcy, których porwała najsilniejsza w historii (magiczna) wichura, Maja ze swoimi czarownicami, kotem i wiewiórką przemierza Warszawę w poszukiwaniu wskazówek. Informacje uzyskane od bohaterów warszawskich legend pozwolą jej w końcu wytropić znaczący ślad.

Nic tu jednak nie jest takie jakie być powinno. Na tym jednak polega szaleństwo akcji Klątwy oraz talent Marcina Szczygielskiego do tworzenia wyjątkowo intrygujących postaci i wątków. Te kluczowe występują w parach i są naprawdę smakowicie zestawione pod względem literackim. Dopełniają się na zasadzie odmienności, pomimo różnic funkcjonują jak przyciągające się magnesy. Tak jest w przypadku cudownej i ciepłej ciabci oraz złośliwej Monterowej, której kąśliwe uwagi i bezczelne podejście do ludzi fajnie ożywia stonowany charakter jej siostry Poli. Jedna opanowana, druga impulsywna. Kolejna para to zabawni rodzice Mai, trochę zaczarowani przez Polę i Lili, aby nie przeszkadzali im zanadto. Albo się kłócą i obrażają na siebie jak dzieci, albo zaczytują w tanim romansidle, tracąc kontakt ze światem. Kot z wiewiórką Foksi podróżujący w przedziwnej torbie spełniają podobną rolę. Gdy egzaltowana Foksi wybucha, kot tonuje jej fochy i ogarnia ewentualne szkody. Fascynujący są pozostali bohaterowie tych piętnastu rozdziałów. Wizyty u każdego z nich to dla drużyny tropicielek takie koło ratunkowe albo telefon do przyjaciela. Uzyskane informacje są skąpe. Za to gwarantowane mnóstwo emocji, śmiechu, zdumienia, a czasem niebezpieczeństw :)

dzika-jablon872j

Oprócz bezbłędnie skonstruowanych bohaterów i wartko zawiązanej akcji, to humor sprawia, że o tej książce nie można zapomnieć ot tak. Wyraziste obrazy na długo zapadają w pamięć. Znając miasto, świetnie się czyta i ma się frajdę z rozpoznawania miejsc na mapie Warszawy. Ze względu na żywy, współczesny język opowieści, pełen gier słownych i przeróżnych smaczków, mam poczucie, że Marcin Szczygielski napisał książkę dla inteligentnych dzieciaków. Takich, które docenią jej bogactwo i kunszt, zauważą każdy szczegół w przemyślanej scenografii i wyczują niezwykłą energię pomiędzy słowami. Zachwyciłam się jak za dawnych lat. Teraz pozostaje mi czekać rok na czwartą część przygód Mai, aby przekonać się czy zagadka zostanie rozwiązana do końca…

dzika-jablon872k

Klątwa dziewiątych urodzin
tekst: Marcin Szczygielski
ilustracje: Magda Wosik
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda, folia jedwabista
wiek: 6+
cena okładkowa: 34,90 zł

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na facebooku :)

Znajdka

dzika-jablon872a

Jeszcze nie tak dawno witałyśmy się z Myszką, a już przybijamy piątkę jesiennej Znajdce. Wśród wielu nowości warto dłużej zatrzymać się przy autorskiej książce Dobrosławy Rurańskiej wydanej przez obiecujące Wydawnictwo TADAM. Artystka stworzyła tym razem książkę obrazkową, o zjawiskowych ilustracjach w stylu dobrze nam znanym z opowieści o Myszce. Niezwykłe jest to, że nie sięgając po ani jedno słowo, autorka w samym obrazie przekazuje tak dużo emocji skupionych wokół intrygującej postaci. Znajdka, książka o szukaniu i znajdowaniu, podbiła nasze serca!

dzika-jablon872b

Buszujemy w gęstwinach barwnych liści, w paprociach, wśród grzybów i krzaków jagód, między łodygami kwiatów łąkowych, w bordowym cieniu słonecznika. W nocnym, rozgwieżdżonym pejzażu z panoszącym się nad głową księżycem, samotność doskwiera najbardziej. Zagubione zwierzątko o czarnym futerku szuka miejsca dla siebie, moszcząc się w norkach, wypoczywając na miękkich posłaniach z liści, szukając ochłody w strumieniu. Wypatruje szczęścia? Obserwuje? Szuka czegoś lub kogoś nieustannie? Owszem, spotyka inne stworzenia, ale same pary. Niezainteresowane nim i jego losem, nieczułe na obietnicę przyjaźni. Bajkowe, senne pejzaże, nasycone po brzegi kolorami, niepokojąco kontrastują z ciężkim do zniesienia, pełnym smutku spojrzeniem bohatera.

Z każdą przewróconą kartką czytelnikowi robi się coraz ciężej na sercu i łza się w oku kręci, bo chcielibyśmy, aby czarny futrzak ułożył sobie życie, a jego oczy nie mówiły o braku tak przeszywająco i sugestywnie. Możecie być spokojni, w końcu jednak wydarzy się coś zaskakującego i… sympatycznego! Przekonajcie się sami jaką zagadkę kryje nieoczekiwane znalezisko. Sprawi ono, że bohaterowi zaśmieją się oczy, a twarz rozjaśni uśmiech. Najpierw pokocha siebie, ucieszy się sobą, poczuje swoją obecność w baśniowym lesie, aż stanie się gotowy na towarzystwo. Tego dnia wszystko się zmieni.

dzika-jablon872c

Leśno-łąkowy, liściasty, kolorowy majstersztyk bardzo działa na moją córkę, także zainteresowaną ilustracją dla dzieci. – Mama, jak Dobrusia Rurańska potrafi manipulować kolorami! Ile emocji opowiada w tej historii! – dzieli się swoimi odczuciami moja przejęta siedmiolatka. I dodaje – Ostatnia ilustracja jest najpiękniejsza!

Jestem pod wrażeniem, że w samych oczach, w głębi spojrzenia można tak budować opowieść, i to patrzenie, szukanie wzrokiem, obserwowanie, rozglądanie się, wypatrywanie staje się kanwą niepozornej opowieści. Tym bardziej szkoda, że tak dobra książka nie zyskała odpowiedniej oprawy. Śliski papier odbijający światło odbiera mi trochę wrażeń w bliższym kontakcie, a jako matka półtoraroczniaczki, śmiejącej się na widok czarnego zwierzaka wcinającego leśną malinę, żałuję tylko, że ta nowość nie jest porządną kartonówką. Nie przeszkadza mi ten fakt czekać na kolejną książkę Dobrusi Rurańskiej :)

dzika-jablon872d

dzika-znajdkadzika-jablon872e dzika-jablon872f dzika-jablon872g

Znajdka
tekst i ilustracje: Dobrosława Rurańska
Wydawnictwo TADAM
oprawa: twarda
wiek: 2+
cena okładkowa: 39,50 zł

Mała biała rybka

dzika-jablon869f

Wasze maluchy zapoznały się już z Małą Białą Rybką? Moja młodsza córka przybiła z nią piątkę i chyba wiem dlaczego.

Na serię o ciekawej wrażeń rybce z Wydawnictwa Mamania składają się trzy książki: Mała biała rybka, Mała biała rybka ma wielu przyjaciół oraz Mała biała rybka ma urodziny. Krótkie i pełne uroku opowieści z głębin zachęcają, aby trzymać się blisko z sympatyczną bohaterką i razem z nią oswajać świat. Ten jest bogaty i różnorodny – brudna i czysta rozgwiazda, długi i krótki wąż morski, gruba i chuda ośmiornica, mały i duży jeżowiec. Ta wyliczanka to w rzeczywistości lista gości przybywających na przyjęcie. W tak pięknie zawoalowany sposób czytelnikowi przedstawia się przeciwieństwa. Wielki błękit jest pełen urodzinowych gości i tętniący spotkaniami z przyjaciółmi. W tej przygodzie dziecko poznaje znane, fajne zabawy. Bohaterowie bawią się w berka, w chowanego i w ciuchcię, tańczą czaczę, puszczają bańki. Mała biała rybka ma wiele powodów do radości!

dzika-jablon870j dzika-jablon870l

Tekstu w tych trzech książkach Guido van Genechtena jest mało, bo historia jest w zasadzie opowiedziana w obrazkach. Z małą białą rybką warto poćwiczyć. Na przykład kolory, szukając jej zgubionej mamy. Niech młoda nie płacze w podwodnym świecie, tylko rozejrzy się wokół i zacznie pytać! Czerwony krab, żółty ślimak i zielony żółw nie znają odpowiedzi. Inne kolorowe mamy nie przyznają się do rybki, tylko wielka tęczowa ryba pasuje do niej jak ulał. Mamy więc kolorowy happy end. Ta seria to oda do radości życia. Najmłodsze maluchy będą w siódmym morskim niebie!

dzika-jablon870m dzika-jablon870mn dzika-jablon870n dzika-jablon870o dzika-jablon870p dzika-jablon870pr dzika-jablon870s

Mała biała rybka
Mała biała rybka ma urodziny
Mała biała rybka ma wielu przyjaciół
tekst i ilustracje: Guido van Genechten
Wydawnictwo Mamania
oprawa: twarda
wiek: 1+
cena okladkowa: 19,90 zł

Poznajcie psy z Adamady!

dzika-jablon870a

Były sobie dwa psy z Adamady. Hipolit Kabel, jamnik, oraz kundelek, na którego wołano Nie. Przypatrzmy się im bliżej, bo każdy z nich ma swoją historię! Przesympatyczny rudy pupil nie jest świętoszkiem. Jak na aktywnego domownika przystało, angażuje się w życie rodzinne całym sercem i jest wszędzie tam, gdzie toczy się akcja. Bywa w kuchni z nosem przy ludzkim jedzeniu, pomaga w pracach ogrodowych, zagląda do sypialni, buszuje w śmietniku…

Historia rudzielca jest krótka i prosta, a przy tym zabawna, bo opowiedziana z perspektywy psiego bohatera. Wita się z czytelnikiem i wylicza dowody zaangażowania oraz miłości do swoich ludzi. Widać, że zna swoją wartość. Coś mu się jednak nie zgadza… Jednego tylko nie może rozkminić. Dlaczego na obroży wygrawerowano cudze imię? Prosty zabieg z zastosowaniem perspektywy psa sprawia, że uśmiechamy się pod nosem i patrzymy na niego z pobłażaniem, bo wiemy doskonale co oznaczają te psie aktywności. Wiemy, że pies widzi to inaczej. Na tym przeuroczym triku jest zbudowana cała historia, pełna ciepłego humoru.

dzika-jablon870b dzika-jablon870c

Nastroju dopełniają piękne, lekkie i zabawne ilustracje łączące akwarelę z ołówkową kreską. Autorka tekstu i ilustracji Marta Altes umiejętnie połączyła opowieść z oprawą wizualną, dając trzylatkom świetny pretekst do zabawy i rozmów o zwierzakach w domu. Co tu dużo pisać, książka zachwyca!

dzika-jablon870d dzika-jablon870e

A oto druga historia, tym razem z rodzimego podwórka. Roksana Jędrzejewska-Wróbel napisała, a Grażyna Rigall zilustrowała Humory Hipolita Kabla. Ciekawostką jest fakt, że pierwowzorem wymyślonej postaci był prawdziwy jamnik Kabel. W ośmiu rozdziałach poznajemy perypetie kapryśnego i refleksyjnego psa, który przyjaźni się z kotem Alojzym. Zwierzęta w tej opowieści są uczłowieczone – mieszkają w domach, wysyłają esemesy, myją okna i gotują makaron na obiad. W świecie Hipolita zwierzaki spotykają się zarówno w realu, jak i na popularnym portalu Pod Budą. Znajome psy wrzucają fotki eksponujące ich wyjątkowość, opatrzone krzykliwymi podpisami o wygranych, nagrodach, wyróżnieniach i zdobytych szczytach. Wow, wszystko takie atrakcyjne! Nie przypomina ten portal swym klimatem fejsbuka? W porównaniu ze znajomymi z portalu, normalnie można stracić dobry humor. I jamnik Hipolit traci. Zżera go zazdrość i zwątpienie. Samo życie!

dzika-jablon870f

Świetna para z tego Hipolita i Alojzego Kocioła. Nie dość, że przeczą swą przyjaźnią utartym schematom „życia jak pies z kotem”, to jeszcze tak są przez autorkę pomyślani, że dopełniają się charakterami i sposobem patrzenia na świat. Fakt, że każdy z nich jest z innej bajki, ma wielki twórczy potencjał do ukazania młodym czytelnikom czym może być przyjaźń. O ile jamnik jest humorzasty, marudny, a czasem irytujący w swym rozżaleniu wobec rzeczywistości, o tyle kot wnosi w tę melancholijną aurę bardzo ciepły, pozytywny akcent. Trochę jawi się jako magik odczarowujący złe humory i czarną pogodę. Potrafi omamić złe wspomnienia Hipolita i nadać im nową, jaśniejszą barwę. Wpada w odwiedziny, obdarowując przyjaciela jego ulubionymi serdelkami. Ma ambicję nauczyć Kabla manier podczas jedzenia przy stole, chętnie tworzy nastroje świąteczne, organizuje ochłodę w upalny dzień, zawsze dostrzega tę jasną stronę życia :)

To książka o przyjaźni dwóch różnych stworzeń i wspólnym spędzaniu czasu. Dzięki Roksanie Jędrzejewskiej-Wróbel obie postacie są wyjątkowo wyraziste i pełne życia. Tak jak zabawne ilustracje Grażyny Rigall podkreślające przekaz. Lektura tej książki może być dla dziecka budująca – dobry przyjaciel pomoże odnaleźć zagubiony humor!

dzika-jablon870g dzika-jablon870h dzika-jablon870i

Humory Hipolita Kabla
tekst: Roksana Jędrzejewska-Wróbel
ilustracje: Grażyna Rigall
Wydawnictwo Adamada
oprawa: twarda
wiek: 4+
cena: 24,90 zł

Nie!
tekst i ilustracje: Marta Altes
Wydawnictwo Adamada
oprawa: twarda
wiek: 3+
cena: 34,90 zł