Międzyplanetarne podróże i zabawy pełne gwiazd / Dziecko na warsztat 3

dzika-jablon754l

Witajcie w kosmosie! Naszym przewodnikiem w październikowym projekcie Dziecko na warsztat jest profesor Astrokot. Zapraszamy w podróż międzyplanetarną, poprawcie skafandry, zapnijcie pasy, zbierzcie siły, bo czeka nas dużo zabawy pełnej gwiazd… Gotowi, do startu… Start!

Mapa Układu Słonecznego

Milo zabrała swoich przyjaciół (zwierzęta, które być może pamiętacie z wrześniowego warsztatu Sześć przygód i dyskoteka) w podróż do najodleglejszych zakątków galaktyki.

Na początek stworzyłyśmy mapę. Na niebie z czarnego brystolu (o wymiarach 100×70 cm) zamontowałyśmy Układ Słoneczny z „gałganków”. Na aksamitną czerń wysypały nam się też koronkowe gwiazdy. Skala wielkości planet i odległości jest w tym wypadku dość umowna. Doczytałyśmy sobie o tym, co istotne, z książki Profesor Astrokot odkrywa kosmos oraz Kosmos z serii Świat w obrazkach. Dla młodszych bądź początkujących w temacie mogę przy okazji polecić Cudowny świat kosmosu. Część informacji Milo sobie odświeżyła z czasu warsztatu kosmicznego z pierwszej edycji DnW. Temat jest tak szeroki i pojemny, a wątków tak wiele, że czasem trudno było o szybkie decyzje ;-)

dzika-jablon754k

dzika-jablon796e

dzika-jablon754y

dzika-jablon796a

Początek prac. Zaczyna się wielkie cięcie…

dzika-jablon796b

Ziemia będzie tonąć w kwiatach :)

dzika-jablon796c

dzika-jablon796d

dzika-jablon796f

Trwają też prace przygotowawcze. Milo robi paliwo do rakiety, w której wystartują zwierzęta-pasażerowie.

dzika-jablon796h

Mapa prawie gotowa… jeszcze pierścienie planet, trasa podróży… planujemy przystanki kosmiczne. Każdy przystanek to inna zabawa.

Neptun / Haftowane gwiazdozbiory

Na Neptunie poznajemy gwiazdozbiory. Przyglądamy się półkulom i konstelacjom gwiezdnym. Wyszukujemy je na mapie nieba, poznajemy nazwy, dowiadujemy się skąd pochodzą, brakuje nam tylko w mieście porządnego, czarnego i rozgwieżdżonego nieba. Za to przydają się fajne karty, do pobrania ze strony Kids Activities Blog, które umożliwiają dziecku ćwiczenie motoryki małej i poznawanie gwiazdozbiorów. Podkleiłam wydruki na grubszym papierze. Format zbliżony do pocztówki. Dla starszych idealna będzie igła z nitką, młodszym można zrobić większe dziurki i wręczyć kolorowe druciki kreatywne do przewlekania.

Na stronie jest kilka kart do wykorzystania, ale spokojnie samemu można zrobić większą ilość i przetłumaczyć nazwy na polski.

dzika-jablon796j

dzika-jablon796p

dzika-jablon796r

dzika-jablon796y

Uran / Gwiazdozbiory naścienne

Kolejny przystanek to kontynuacja tematu konstelacji gwiezdnych, które tym razem układamy na ścianie.

Rozpięłam na ścianie czarną włókninę i wręczyłam Milo mapy nieba oraz zestaw podkładek filcowych do mebli. Bardzo swobodna i twórcza zabawa – najpierw Milo układała gwiazdozbiory, inspirując się ich rzeczywistym układem, potem jednak odleciała w stronę autorskich fantazji i wariacji na temat grup gwiazd. Do  kółeczek filcowych dołączyły kształty z kolorowej folii samoprzylepnej. Powstały w ten sposób nowe, nieznane gwiazdozbiory. Sami zobaczcie :)

dzika-jablon796u

dzika-jablon796t

dzika-jablon796s

dzika-jablon796x

Jowisz / Kosmiczne ciastka

Na Jowiszu był dłuższy przystanek i przerwa na konsumpcję. Badacze kosmosu odkryli tutaj nieziemski smak kosmicznych ciastek owsianych. A gdy pozostało po nich tylko wspomnienie, ruszyli w dalszą podróż…

dzika-jablon796w

Saturn / Kosmiczny geoboard

Wspaniała zabawa trafiła nam się na Saturnie. Gwiazdozbiory powróciły! Zainspirowała mnie propozycja ze strony Babble Dabble Do. Wiedziałam, że musimy zrobić geoboard oparty na konstelacjach gwiazd.

dzika-jablon797a

Potrzebna jest gruba korkowa podstawka w kształcie koła (do kupienia w marketach, np. w Carrefour za ok. 8-9 zł, czy w Ikei), na którą naklejamy mapę nieba wydrukowaną z szablonu. Tę robotę wykonał Tata i tak powstał świetny gadżet, który przyda się wielokrotnie. Pogrzebał też w pliku pdf i zmienił na mapie nazwy angielskie na polskie. Średnica koła jest dostosowana do średnicy podstawki. Papier przed przyklejeniem zaklejamy folią transparentną, a tym samym dobrze zabezpieczamy. Brzegi podstawki malujemy na czarno. Cacuszko!

dzika-jablon797b

Gumki recepturki nie sprawdzą się, potrzebujemy czegoś małego i – najlepiej – kolorowego. Z okresu szałeństwa bransoletkowego pozostało nam duuużo gumek. Plus szpilki krawieckie i pinezki do tablic korkowych. Podkładka powinna być tak gruba, aby ostre końce nie przebijały się na drugą stronę i nie niszczyły powierzchni, np. stołu. Milo z radością zabrała się więc do zabawy, a ja razem z nią. Bardzo się wciągnęłam w tę mrówczą, nieco kontemplacyjną robotę ;-)

dzika-jablon797c

dzika-jablon797e

dzika-jablon797f

dzika-jablon797g

dzika-jablon797h

dzika-jablon797j

Mars / Kosmiczne malarstwo

Kolejna inspiracja i kolejna wspaniała zabawa! Naprawdę musicie spróbować połączenia kuchni i sztuki. W roli głównej spaghetti!

dzika-jablon797k

dzika-jablon797l

Gwóźdź programu to pędzle-miotełki zrobione ze spaghetti.

Wiązki makaronu ugotowanego do połowy związane recepturkami zapewnią dziecku maksimum swobody twórczej. Lubimy eksperymenty z różnymi, czasem zaskakującymi, narzędziami malarskimi – nie zastanawiałyśmy się więc długo i postanowiłyśmy natychmiast wypróbować. Oj, warto!

dzika-jablon797m

dzika-jablon797r

Zabawy z fakturą!

dzika-jablon797s

dzika-jablon797n

dzika-jablon797t

dzika-jablon797u

Narzędzie się zużywa, włosie w końcu wypada. Niezapomniane wrażenia z malowania inaczej, z dala od stolika, pędzelka i małych kubeczków z farbami. Tutaj z rozmachem i gestem. Nowe malarstwo spaghetti :)

Ziemia / Czytanie czasu

dzika-jablon797ww

Przystanek Ziemia to świetna okazja, aby poznać czas i zagadnienia związane z upływem i liczeniem czasu. Milo chciała poznać zegarek i nauczyć się odczytywać godzinę. Przypomniałam sobie pomysł z internetu (nie pamiętam źródła, bo sporo czasu upłynęło) – proste zegarki na rękę DIY z rolek po papierze toaletowym. Hit! Wyprodukowałam ich kilkanaście w nocy, gdy Milo smacznie spała, a rano odkryła cały stos zegarków. Zachwycona zaczęła je przymierzać (skala akurat na dziecięcą rękę wczesnoszkolniaka), ale dzięki rozcięciom nawet dorosły może sobie taki elegancki gadżet pożyczyć ;-)

dzika-jablon797z

dzika-jablon797y

Pogadałyśmy sobie o czasie podzielonym na odcinki, sprawdziłyśmy ile sekund mieści się w jednej minucie. Przyszedł czas na zegar. Jest w kuchni zegar, który stał się nam pomocnym przewodnikiem i pomaga w ćwiczeniach z odczytywania godziny. Na razie zrobiłyśmy kilka kroków, żeby zbyt obszernym materiałem nie zniechęcić się za szybko.

Poranek z kawą i zabawy z odczytywaniem pełnych godzin. Wydrukowałam kilkanaście pustych tarcz z internetu. Milo „rysowała” na nich godzinę zaobserwowaną na kuchennym zegarze.

dzika-jablon798a

dzika-jablon798c

Był to pretekst do połączenia godziny z czynnością/aktywnością w ciągu dnia. Pojawiły się więc pod zegarami rysunki – jedzenie, wstawanie, mycie się, wyjście do szkoły…

Fajnie wyszło, lekko i bez stresu, choć temat trudny. Przed nami jeszcze dużo praktyki. Na razie rysunki z zegarami zawisają w kuchni na ścianie, jest do nich dostęp, tak że Milo może sobie codziennie zaglądać i sprawdzać godzinę, ćwiczyć odczytywanie. Póki co, nieźle sobie radzi i jest chętna poznawać dalej. I o to chodzi!

dzika-jablon798b

dzika-jablon797zz

Wenus / Obcy

Przy którymś wspólnym posiłku rozmawiałyśmy o filmach z gatunku science fiction. Po tytule domyślacie się pewnie, że wspomniałam o pewnym kultowym filmie. Pokłosiem tej niewinnej pogawędki była rzeźba z lego friends. Nie przyszło mi wcześniej do głowy, że z tych słodkich, dziewczyńskich klocków może powstać bestia z kosmosu, ale człowiek wciąż jest zaskakiwany pomysłami dzieci. Razem skleciłyśmy stwora, a w końcu stwierdziłam, że nie jest wcale taki odrażający… I to owocowe, soczyste spojrzenie… I liany wychodzące z brzucha… Da się lubić :)

dzika-jablon798d

dzika-jablon798e

Dotarliście do końca naszej podróży. Nieodwiedzone planety będą na potem. Księżyc też w planach. Wrócimy jeszcze do tej podróży, choć prawie codziennie mam wrażenie, że się wystrzelam w kosmos, też tak macie?

Może zainteresuje Was jeszcze:

  • nasz warsztat Kosmiczny lot w ramach Dziecka na warsztat 1
  • kosmiczne inspiracje Kosmicznie w ramach projektu Przygody z książką 2

A teraz zapraszam do pozostałych uczestniczek tego wspaniałego projektu!





Dziecko na warsztat
Reklamy

Ja i świat

dzika-jablon769w1

Krótka piłka. Jak pokazać dziecku jego miejsce w świecie? Prosto!

Sporo było u nas map, kontynentów, podróży, były ostatnio i flagi, i listy z zagranicznymi znaczkami. Świat fascynuje, przyzywa, inspiruje. Książki też dobieramy pod tym kątem. Zabawa, którą zawsze chciałam zrobić, ale było jakoś nie po drodze, najbardziej zaintryguje młodsze dzieci. Choć im starszy młody człowiek, tym bardziej dociekliwy – sam więc będzie stopniował poziom zainteresowania pytaniami, które postawi. Wciągnęły się 2-3-latki, ale też moja prawie 6-letnia córka. Każdy po swojemu :)

Pawie oczko – 6-7 kolorowych kółek z dziurką i drucik kreatywny do połączenia. Od najmniejszego do największego. Plus zdjęcia:

  • portret dziecka
  • miasto/miejsce zamieszkania
  • kraj
  • kontynent
  • Ziemia/świat
  • kosmos

Szykując zabawkę, dziecko już ma dużo zabawy:

  • układanie kształtów od najmniejszego do największego
  • ćwiczenie małej motoryki – naklejanie obrazków (kto potrafi – wycinanie)
  • przewlekanka
  • poznawanie kolorów
  • poznawanie swojego miejsca w świecie, zaczynając właśnie od siebie!
  • zaznajomione z literami dziecko może pobawić się w podpisanie każdego kółka „ja”, „Polska”, „Europa”, etc.
  • jeśli drucik zawiążemy jak bransoletkę albo rączkę do trzymania, dziecko może nosić zabawkę jak torebkę ;-)

Podoba mi się to, że na każdym etapie poszerzania przestrzeni życiowej (od miasta do kosmosu) można włączyć tak wiele aktywności. Od zainteresowań i potrzeb dziecka oraz inwencji rodzica zależy jak się potoczy zabawa! Włączyć sensorykę? Jakie zaproponować książki? Pojechać na wycieczkę? Dajmy się ponieść i lećmy w świat :)

dzika-jablon769w2

dzika-jablon769w3

Filozofka

dzikajablon599g

Kolejna porcja złotych myśli Milo, tym razem rozważania o kosmosie, początkach Ziemi, starości i życiu człowieka…

1.

– A co jak naprawdę istnieje Muki, a my jesteśmy maleńcy i mieszkamy w kosmosie, który jest dziurką w jego nosie?

10494339_400267076815684_8882341721359223518_o

2.

– Tato, a jak będziesz starym dziadem, to babcia i dziadek już umarną?
– Tak.
– A jak ja będę starą babą, i moja córka będzie stara, to ja też umarnę?
– Tak. Przyjdzie następne pokolenie, a stare odejdzie.
Tata tłumaczy jak to część każdego z nas – dziadków i rodziców – przechodzi na dzieci i w ten sposób są dziedziczone geny.
– O, babcia Iza, dziadek Tomek, dziadek Andrzej i babcia Lonia, mama i tata i ja! Super! Tyle kawałków w jednym człowieku!!!

dzika-jablon745f

3.

– Mama, nie mogę sobie początku świata wyobrazić! Jaki był początek kosmosu jak nic nie było? Przecież nic nie mogło mieć żadnego koloru…
A może biało-kremowe coś. Wszystko z piasku…?

dzikajablon605c

Wielkie niebo w Centrum Nauki Kopernik

dzika-jablon763b

Wspomnienie października, naszej wyprawy do Planetarium w Centrum Nauki Kopernik. Dzięki współpracy z CNK w ramach zeszłorocznego przedsięwzięcia Dziecko na Warsztat uczestnicy pierwszej edycji wraz z rodzinami mogli skorzystać za darmo z jednej wybranej atrakcji. Nieodkrytą przestrzenią było dla nas wciąż Planetarium, od razu stało się więc celem rodzinnej wycieczki. Tego dnia po raz pierwszy zobaczyliśmy wielki ekran sferyczny, a dzięki projekcji naprawdę wystrzeliliśmy się w kosmos.  Na wielkim niebie obejrzeliśmy film Sekrety kartonowej rakiety – przygody w kosmosie, dzięki którym młody entuzjasta astronomii ma szansę przyswoić lub utrwalić wiedzę o Układzie Słonecznym i poznać różne ciekawostki. Milo była momentami lekko przerażona skalą i efektami tuż nad naszymi głowami, a w czasie przelotów obok planet naszego układu słonecznego czy burz kosmicznych, łapała mnie kurczowo za rękę i zaciskała powieki. Dowód na to, że było wyraziście, sugestywnie i intensywnie jak dla 5-latki :)

dzika-jablon763a

dzika-jablon763e

dzika-jablon763k

Na chwilę przed rozpoczęciem seansu… Potem nie pozwolono robić zdjęć :(

dzika-jablon763l

Repertuar Planetarium jest przebogaty – w zależności od konkretnych zainteresowań i wieku dzieciaków można znaleźć dla każdego odpowiednią propozycję. Niektórzy skuszą się na koncerty muzyki poważnej pod wielkim niebem, inni wybiorą się na filmy dla maluchów czy pokazy na żywo dla starszych dzieci. Raz w miesiącu odbywają się spotkania z wybitnymi naukowcami. I jeszcze pokazy laserowe i koncerty jazzowe. Jest w czym wybierać. Zamierzamy wrócić, bo wrażenia niezapomniane. Tym razem sięgniemy po muzykę w kosmosie :)

dzika-jablon763g

Teren wokół CNK zachęca do eksploracji i interakcji. Są tam stanowiska i obiekty audio, dzięki którym dzieci mogą same wygenerować dźwięki czy nawet muzykę, albo zasłuchać się. Pogoda w październiku była rewelacyjna, więc nie spieszyliśmy się do domu…

dzika-jablon763j

dzika-jablon763f

dzika-jablon763c

dzika-jablon763h

dzika-jablon763d

dzika-jablon763i

Powrócimy! Tym bardziej, że w Centrum otwarto niedawno wspaniałe przestrzenie laboratoryjne do majsterkowania i wszelakich doświadczeń dla dzieciaków. Jeśli macie ochotę się wybrać, sprawdźcie aktualności :)

Kosmicznie / Przygody z książką

dzika-jablon754n

Witajcie w kosmosie! To ostatni wpis w ramach projektu Przygody z książką, choć wiele uczestniczek naszej blogowej zabawy trwającej od ładnych paru tygodni zasugerowało, że projekt powinien trwać i rozwijać się dalej, albo zaistnieć w kolejnej edycji. Bardzo się cieszę, że tyle fantastycznych osób się wciągnęło w pisanie i recenzowanie książek dla dzieci we wspólnym gronie. Pomysł jest kuszący… postaram się do niego wrócić jednak dopiero po świętach :)

Milo interesuje się kosmosem od czasu naszego warsztatu kosmicznego zrealizowanego w ramach Dziecka na warsztat we wrześniu zeszłego roku. Fascynacja pozostała. Pokazujemy więc książkę, która wówczas oswoiła i otworzyła 4-latce wszechświat na miarę jej możliwości. Dzielimy się najnowszą zdobyczą, absolutnie wyjątkową książką Profesor Astrokot odkrywa kosmos. Zapraszamy też do zapoznania się z kolejną książką własnej roboty – harmonijkową książką o kosmosie. Przy okazji wzmianka o niezwykłej książce harmonijkowej, którą pokazywałam przedszkolakom na warsztatach z tworzenia książek harmonijek, przekładanek, zwanych też leporello. Zapraszam!

dzika-jablon754k

Profesor Astrokot odkrywa kosmos
Tekst: Dominic Walliman / ilustracje: Ben Newman
Wydawnictwo Entliczek

dzika-jablon754l

Profesor Astrokot

Wszechświat, w którym żyjemy, jest bardzo skomplikowany. Wielu naukowców przez lata próbowało rozwikłać jego tajemnice, jednak udało się im to tylko częściowo. Ale nie martwcie się – profesor Astrokot służy pomocą. A jest to najmądrzejszy kot jakiego kiedykolwiek spotkaliście! Tak więc nie ma na co czekać! Zamykajcie właz, odpalajcie silniki – pora wyruszyć w fascynującą podróż! Odkryjcie kosmos z profesorem Astrokotem!

I nie trzeba nikogo długo zachęcać. Pokaźnych rozmiarów książka o grubym papierze, twardej okładce i wspaniałej kolorystyce ilustracji Bena Newmana skrywa wiedzę, którą przyswaja się w przygodach. Każdy „rozdział” to wizualna uczta, postacie pełne poczucia humoru,  które podążają za Astrokotem wprowadzającym ich w tajniki wiedzy kosmicznej, spisanej przez Dominica Wallimana, doktora fizyki i specjalistę od fizyki urządzeń kwantowych. Poznajemy więc wraz z bohaterami-astronautami historię wszechświata, życie gwiazd, układ słoneczny, działanie rakiety, budowę skafandra, ciekawostki księżycowe, teleskopy… Pada fundamentalne pytanie Czy istnieje życie pozaziemskie? Na końcu książki mamy słowniczek wszystkich ważnych pojęć. Moja artystyczna głowa nie przyswoiła jeszcze całej wiedzy, Milo podczytuje wybrane zagadnienia. Przygoda z tą książką zainspirowała nas do stworzenia harmonijkowej książki o kosmosie, jednej z naszych ulubionych form. Poza tym Milo zażyczyła sobie w nowym roku warsztaty kosmiczne. Nie ma co, muszę się porządnie przygotować. Póki co, jaramy się kosmosem i Astrokotem!

dzika-jablon754o

dzika-jablon754p

dzika-jablon754r

Książka harmonijkowa o kosmosie i gra w jednym

Pamiętacie zapewne naszą fascynację książką harmonijkową. Nasze nowe dzieło to książka i gra planszowa w jednym. Strony książki to plansze z przygodami w kosmosie i polami do przemieszczania się w przestrzeni kosmicznej dla pionków-astronautów. Wystarczy kostka do gry i zasady gry (Milo stwarzała je naprędce, improwizując i modyfikując je często, z czym miałam problem, bo wielokrotnie traciłam wątek i nie bardzo wiedziałam o co chodzi). Dało się grać, wymyślać niestworzone historie, nowe planety, ilustrować kosmiczne sprawy, a przy tym poznawać i utrwalać nowe pojęcia. Super sposób na wiedzę z dużą dawką humoru, rodzinnie spędzony czas i artystyczna praca w tle.

Przy okazji wypróbowałyśmy różne techniki i narzędzia (kreda to tablicy, korektor do efektu białe na czarnym, choć zwykła biała farby wystarczy w zupełności i nie śmierdzi). Milo prowadziła eksperymenty fakturowe: odciskając, stemplując, rozcierając, wydrapując wzory. Podpisałam jej obrazki. Na różnych polach czekają na podróżnika fascynujące przygody i zdarzenia (spotkanie z pająkiem kosmicznym, więzienie na obcej planecie, strata kolejki z powodu wiatru kosmicznego, spotkanie z kabulotem czy czarną dziurą).

dzika-jablon754s

dzika-jablon754t

Pies w kosmosie.

dzika-jablon754u

Nieznana galaktyka.

dzika-jablon754w

Planeta dyniowa.

dzika-jablon754ww

dzika-jablon754www

dzika-jablon754x

dzika-jablon754zzy

W książce mamy też rakietę zaprojektowaną przez Milo. Okrągłe okienka otwierają się i widać w nich maleńkich bohaterów kosmicznej podróży.

dzika-jablon754zyz

Książę w cukierni

Nie spodobała się Milo ta książka tak jak mnie, choć uważam, że jest wyjątkowa. Książę i Kaktusica rozprawiają o szczęściu, zajadając się słodkościami. Gdy się ją rozłoży na podłodze, trzeba wokół niej spacerować, żeby ogarnąć narrację i obrazki w całości. Warto!

Książę w cukierni
tekst: Marek Bieńczyk / ilustracje: Joanna Concejo
Wydawnictwo Format

dzika-jablon29r

dzika-jablon29s

Pierwsze podejście do wszechświata

Z poznaniem tej książki narodziło się zainteresowanie Milo kosmosem. Nie jest idealna, ale spełniła swoją rolę, a wówczas szukałam pozycji, która ukaże wiedzę w nieskomplikowany sposób (Milo polubiła od razu kilka postaci z bajek, które pokazują planety i komentują je w zabawnych komiksowych dymkach). Najbardziej zależało mi na tym, aby wiadomości były możliwe do przyswojenia dla 4-letniego dziecka, a szata graficzna nie przytłaczała nadmiarem bodźców. Jeśli więc szukacie czegoś na początek, polecam. Astrokot jest bowiem dla ciut bardziej zaawansowanych.

Cudowny świat kosmosu
Seria Disney uczy
Wydawnictwo Ameet

dzika-jablon754y

dzika-jablon754zz

dzika-jablon754z

dzika-jablon754m

Na więcej przygód z książką zapraszają pozostałe uczestniczki projektu na swoich blogach :)

Dziękuję wszystkim uczestniczkom projektu, które podjęły wyzwanie, nie straciły chęci, wciągnęły się i przez wiele tygodni dzieliły się oraz inspirowały się nawzajem!!! Dzięki udziałowi w projekcie:

  • poznałam mnóstwo ciekawych mam i ich blogów oraz pasji
  • kilka z nich miałam okazję spotkać i poznać osobiście!!!
  • nabyłam całą półkę książek dla dzieci, które Milo pokochała, a od których nie mogę się oderwać (czytaj: prawie zbankrutowałam)
  • zaczęła się nasza przygoda z komiksem dla dzieci
  • stworzyłam listę książek, które po prostu musimy mieć!
  • zapisałyśmy się z Milo do biblioteki :)
  • odbyłam wiele wzruszających podróży do czasów dzieciństwa dzięki książkom, wspomnieniem, Waszym wpisom, niekiedy bardzo poruszającym i osobistym…
  • stworzyłam z córką wspaniałą kolekcję książek artystycznych własnej roboty i mamy plany na robienie kolejnych
  • w ogóle mam nowe plany związane z książkami dla dzieci, a może też z samym projektem :)
  • doświadczyłam niezwykłej wymiany dzięki Wam, dziewczyny, Waszej otwartości i chęci dzielenia się
  • zarwałam wiele nocy, ale nie żałowałam żadnej przygody ;-)

Dzięki wielkie za spotkanie i wspólną robotę :)
Justyna / Dzika Jabłoń

Print