Językowy lot i pochwała wspólnoty

dzika-jablon848a

Gdy ze słonecznej paczki z nowościami TASHKI wysypały się książki, nie wiedziałam od której zacząć. Nie znałam do tej pory tego wydawnictwa, więc miałam ochotę na wszystkie. Każda w innej odsłonie, formacie, kolorze, dla odbiorców zróżnicowanych wiekowo, z charakterystyczną kreską Roberta Romanowicza i pismem naśladującym dziecięce, jedne wielkie, inne całkiem malutkie… Czułam, że każda z nas – mama i dwie córki w bardzo różnym wieku – znajdzie w tym zestawie coś dla siebie. Wspólnym mianownikiem dwóch brawurowo napisanych i zilustrowanych książek stał się dla mnie język i pochwała wspólnoty. Zacznę więc od fantastycznie strawestowanej baśni, Niebieskiej Kapturki, oraz sztuki Dziób w dziób autorstwa Maliny Prześlugi.

tashka

Niebieska Kapturka

Zacne trio – Bartosz Sztybor, Piotr Nowacki i Łukasz Mazur – wzięło na warsztat klasyczną baśń o Czerwonym Kapturku, aby stworzyć zabawną książkę obrazkową, z wyrazistą bohaterką, której wygląd i rymy na długo zapisują się w pamięci. Piotr Nowacki, twórca wizerunku Kapturki i rysunków w książce, jeden z bardziej wyrazistych komiksiarzy w Polsce, autor m.in. serii o przygodach Misia Zbysia, wspomniał, że wszystko się zaczęło od niezobowiązującego szkicu, który dał życie całej historii. To już nie baśń, bo opowieść zyskuje autonomię zarówno w przekazie, jak i w warstwie wizualnej. Widzimy znane postacie w niecodziennych sytuacjach, do których nie przywykliśmy, mając w głowie utarte wątki z Czerwonego Kapturka. Główna postać w niebieskim kombinezonie z kapturem budzi sympatię, czy to pisząc teksty, czy też kumając się z Wilkiem. Nie sprawia wrażenia zagubionej, wręcz przeciwnie – to rezolutna dziewczyna o sprecyzowanych zainteresowaniach, która rozsyła pozytywne wibracje. Taki też jest przekaz całej książki – warto podążać własną ścieżką, realizować marzenia i być szczęśliwym.

Łukasz Mazur, odpowiedzialny za kolor, wykonał świetną robotę. Pełno smaczków, zróżnicowanych faktur i kontrastowych zestawień kolorystycznych sprawia, że świeże i soczyste ilustracje świetnie się zestrajają z wartką akcją. Prostota niemal zgeometryzowanych postaci dobitnie wydobywa ich charakter. Hipnotyzujące, ceglasto-czerwone, zrastrowane pejzaże to fantastyczna scenografia dzielnicy, w której Kapturka spotyka Wilka, Wilk zmierza do Babci, a Leśniczy pilnuje porządku, chociaż tak naprawdę uwielbia stepować.

Dynamikę wędrówki od sceny do sceny podkreśla szczególnie dynamiczny język. I tu ukłon w stronę Bartosza Sztybora, który zdecydował się nadać wypowiedziom bohaterów tony i rytmy wywiedzione z młodzieżowego slangu. Momentami nieźle zaszyfrowany hip-hopowy trans można na szczęście odkodować dzięki słowniczkowi na końcu książki, w którym egzotyczne słowa i zwroty zostały przełożone na nasze. Zarówno dziecko, jak i dorosły rozkmini co trzeba, a przy tym będą mieć mnóstwo zabawy. Podczas lektury uśmiech nie schodził nam z twarzy… To jak, macie zajawkę na Niebieską Kapturkę?

dzika-jablon848b

dzika-jablon848c

dzika-jablon848d

dzika-jablon848e

dzika-jablon848f

Dziób w dziób

Poręczna książka w czarnych okładkach z zaokrąglonymi rogami, przypominająca nieco notes do rysowania, to w dużej mierze Szkicownik Scenografa, ale przede wszystkim sztuka teatralna z akcją rozpisaną na role. Najnowszy dramat dla dzieci Dziób w dziób autorstwa Maliny Prześlugi ma szansę stać się początkiem fascynującej znajomości z teatrem dla tych dzieci, które jeszcze na tę ścieżkę nie wkroczyły. Oswaja bowiem nie tylko z typowym dla dramatu zapisem treści – podziałem na role, lecz także z pracą scenografa dzięki zawartym na końcu książki szkicom bohaterów sztuki oraz detalom scenograficznym stworzonym pod kątem przedstawienia. Całość dopełniają zdjęcia z pierwszych prób czytania tekstu z reżyserem Ireneuszem Maciejewskim. Spektakl wyreżyserowany przez niego na podstawie sztuki Prześlugi miał premierę w kwietniu tego roku w Teatrze Animacji w Poznaniu. Wszystko wskazuje więc na to, że ta książka to przy okazji skarbnica wiedzy i inspiracji scenicznych. Moja córka, która w tym roku grała swoje pierwsze przedstawienie, współtworząc do niego scenografię i jeżdżąc na próby do prawdziwego teatru, była tym odkryciem zaintrygowana!

dzika-jablon848g

dzika-jablon848h

Jest banda. Podwórkowa banda gołębi, która pragnie pomścić ziomka Janusza, pożartego przez kota. Grupa jest zwarta, waleczna i honorowa. Ptaki wznoszą bojowe okrzyki niczym wierni kibice na chwałę ukochanej drużyny, puszą się i knują. W środku intrygi na terenie podwórka pojawia się wróbel Przemek, singiel bez stada. Mimo że nic na to nie wskazuje, empatyczny, choć nieco zalękniony na pierwszy rzut oka, Przemek przejmuje stery i dochodzi prawdy, odbudowując przy tym poczucie więzi i wspólnoty. Pozytywny przekaz to zachęta do jednoczenia sił i podejmowania wspólnych wysiłków, bo idąc przez życie ramię w ramię z kimś, kto nas rozumie, ma się większą moc. Pochwała inności, przyjaźni, życia we wspólnocie zapisana jest w przezabawnej historii, której największą siłą jest język.

Bohaterowie – Mariola, Heniek, Zbigniew, Stefan, Przemek, Dolores i Janusz – to mistrzowie ciętej riposty. Autorka sztuki wyposażyła swych bohaterów w lekki i żywy język – skandowanie, przyśpiewki, filozoficzne stwierdzenia, obraźliwe hasła na murze, złośliwe odzywki przeplatają się z autentyzmem i wrażliwością samotnego wróbla Przemka. Bardzo dobrze się czyta poszczególne kwestie oznaczone kolorowymi ikonkami główek na papierze udającym stary i podniszczony. Duży plus za spójność wizji Roberta Romanowicza i wyobraźnię językową dramatopisarki.

Malina Prześluga jest intrygującą pisarką i autorką wielu książek, w tym Ziuzi nagrodzonej tytułem Książki Roku 2103 Polskiej Sekcji IBBY. Laureatka konkursów, nagród i wyróżnień, wystawia swoje dramaty w teatrach całej Polski. Wymyśla nietuzinkowych bohaterów. Ma niezłe ucho do giętkiej mowy i żywego języka. Przygląda się z bliska indywidualistom i relacjom w grupie. Chyba warto mieć na nią oko.

dzika-jablon848i

dzika-jablon848j

dzika-jablon848jj

Niebieska Kapturka
Sztybor Nowacki Mazur
Wydawnictwo Tashka
oprawa: twarda
wiek 5+
cena okładkowa: 29,90 zł

Dziób w dziób
tekst: Malina Prześluga
ilustracje: Robert Romanowicz
Wydawnictwo Tashka
oprawa: twarda
wiek 5+
cena okładkowa: 36 zł

Reklamy

Kapitan Nauka i niezwykłe memory

dzika-jablon794g

Co robimy? Gramy! W memory na trzy sposoby. Lata lecą, a u nas memo się nie nudzi :)

Nowa gra Memory na 3 sposoby wydawnictwa Edgard opiera się na dość niezwykłym pomyśle. Oto Kapitan Nauka zaprasza do gry dzieciaki w różnym wieku. Każdy więc znajdzie tu coś dla siebie, dostosowując do wieku i możliwości stopień trudności gry.

Dwulatki poznają zasady gry w memo, szukają obrazkowych par, a przy okazji eksplorują kolorowe wizerunki postaci zajętych przeróżnymi czynnościami. Dziewczyna słucha muzyki, chłopak jedzie na rowerze, złodziej kradnie torebkę… Przy okazji można poćwiczyć z dzieckiem słownictwo i rozwinąć zabawę, poszerzając zakres czynności o domowe realia. Opowiadać historie. Odgrywać scenki. Co tylko podpowie wyobraźnia.

Czterolatki oprócz pamięci rozwijają spostrzegawczość. To jest najfajniejsze! – podsumowuje moja córka, gdy wyszukuje różnice między obrazkami w parach. Sama bardzo lubiłam w dzieciństwie te wszystkie zabawy typu „znajdź różnice” i „wytęż wzrok”, toteż chętnie śledzę razem z córką nie identyczne obrazki.

Sześciolatki mogą jeszcze poćwiczyć refleks, wskazując jak najszybciej jedną, dwie czy wszystkie trzy różnice. W ten sposób wydawca podkręca atrakcyjność i walory edukacyjne karcianego memo, które w tym wypadku staje się czymś więcej niż popularną grą. Kapitan Nauka inspiruje!

dzika-jablon794a

dzika-jablon794b

dzika-jablon794c

Gra jest atrakcyjna wizualnie. Wszystkim domownikom przypadły do gustu karty z sympatycznymi i zabawnymi grafikami zaprojektowanymi przez Magdalenę Popovic. Postacie z serii Co robimy? są skrojone na miarę, narysowane w nieco uproszczony, niedosłowny sposób, nie tracą jednak na czytelności i lekkości. Kwadratowe, wygodne, z zaokrąglonymi rogami – karty przetrwają niejeden wybryk ciekawskiego malucha :)

Rośnie nam właśnie drugi odkrywca… Zanim się obejrzymy, będzie gotowy, aby chwycić karty i… wyruszyć w podróż z Kapitanem Nauką.

dzika-jablon794d

dzika-jablon794e

Memory na 3 sposoby / Co robimy?
Wydawnictwo Edgard
Warszawa 2015
opakowanie: 20 kart obrazkowych plus instrukcja
cena zestawu: 29.90 zł

Sześć przygód i dyskoteka. Gra planszowa / Dziecko na warsztat 3

dzika-jablon786l

To już trzecia edycja Dziecka na warsztat, i trzeci rok z rzędu bierzemy udział w projekcie blogowym skupiającym mamy z całego świata, które lubią twórcze zabawy z dzieciakami.

Pierwszy warsztat miał temat dowolny. Zapytałam moją sześcioletnią córkę co chciałaby zrobić w ramach wrześniowego warsztatu. Tak mniej więcej wyglądały nasze „pertraktacje” ;-)

– Milo, co masz ochotę robić w Dziecku na warsztat w tym miesiącu?
– Zróbmy zwierzęta i ich rysunki…
Zastanawiam się jak to ugryźć. Jest punkt wyjścia i jest to pomysł dziecka. Idę więc tym tropem. – Zwierzęta będą rysować czy wędrować przez narysowany kraj?
– Tak, narysujemy wielką mapę i każdy zwierzak będzie miał rysunkową krainę!
– To brzmi dla mnie jak wielka gra planszowa! Chciałabyś zrobić grę, w której bohaterowie – nasze zwierzęta – będą się poruszać jak pionki, rzucać kostką i mieć różne przygody?
– Tak, mama! To będą różne krainy, na przykład leśna, pustynna, dżunglowa…
Przypominają mi się biomy ziemi; możemy zahaczyć o geografię, przyjrzeć się przy okazji strefom klimatycznym, czemu nie! Milo dorzuca jeszcze swoje trzy grosze w postaci inspiracji fantastycznych.
– Super! I jeszcze taka z wulkanami i wybuchami… taki Mordor!!! I kraina lodowa z wielką szklaną górą i jaskiniami…
– To bierzmy się do roboty i narysujmy to wszystko :)

Potrzebujemy brystol 100×70 cm i mazaki, kredki, cienkopisy. Kostki do gry i pionki (u nas tę funkcję pełnią ukochane zwierzaki lego).

dzika-jablon785a

Początek pracy. Sprzęt zgromadzony pod ręką. Dzielimy kartkę na sześć plus małe centrum po środku. Powstaje pierwsza kraina. LEŚNA.

dzika-jablon785c

Kolejne krainy to: PUSTYNNA, LODOWA, DŻUNGLOWA, DZIECIĘCA, WYBUCHOWA.

dzika-jablon786m

Za chwilę puste miejsce wypełni Mordor!

dzika-jablon785b
Pionki jeszcze ucinają sobie drzemkę przed podróżą…

dzika-jablon786c

LEŚNA kraina, w której bohaterowie rozpoczynają grę-wędrówkę. Widok na domek złej czarownicy, w której można przesiedzieć 5 kolejek. Jej sąsiad, równie nikczemny, to pająk chwytający podróżnych w sieci.

dzika-jablon786d

Trasa przebiega przez terytorium dobrego i złego ducha. Jeden coś daje, drugi zabiera. Jak to w życiu ;-)

dzika-jablon786j

Pustynia, wydmy z czaszką, oaza.

dzika-jablon786z

W piachu znajdujesz kopyto wielbłąda albo natknąć się na bukłak z wodą ratujący życie. Na targu w obozowisku można wymienić czaszkę na pożywienie.

dzika-jablon786f

Kraina wiecznego śniegu i lodu. Mrożące krew w żyłach wędrówki w grotach pełnych potworów. Niebezpieczne mosty, zabójcze sople, zdradzieckie kry…

dzika-jablon786h

DŻUNGLA. Małpy, węże, szamańskie grzechotki na drzewach, ruchome piaski, papugi. Spotykasz przyjaciół i nieprzyjaciół. Pomagasz, uciekasz, atakujesz, bronisz się.

dzika-jablon785e

Można odkryć nieznane gatunki ptaków i drzew. Bujna roślinność utrudnia drogę i skrywa niespodzianki.

dzika-jablon785d

Kraina do wspinania i zabawy niczym gigantyczny plac zabaw dla dzieci! Dominują drabiny i liny!

dzika-jablon786e

Wybuchy, lawa, pył, odłamki, czarne ptasiory, źli czarodzieje, spalone drzewa… Brr!

dzika-jablon786g

Centrum rozrywki, czyli wspomniana w tytule dyskoteka. Wielka kula dyskotekowa, a na stole tort bezowy ze świeczkami. Zasada jest taka, że po przejściu 6 krain przechodzisz do tej ostatniej, a tam… impreza! Milo podkreśliła, że nie chce robić gry, w której ktoś wygrywa, a reszta przegrywa, czyli zero konkurencji. Wszyscy wędrują, przeżywają przygody, a na koniec spotykają się w gronie przyjaciół na dyskotece. Ujęła mnie tym pomysłem. Stąd tytuł gry!

dzika-jablon786rr

Kości zostały rzucone!

dzika-jablon786k

Pionki w trasie. Na czerwonym polu kociak znajduje magiczny przedmiot, który pomoże mu w trudnej sytuacji.

dzika-jablon786p

Żółw wędruje przez ogień na spotkanie maga przyrody.

dzika-jablon786r

Małpa pozuje na niebezpiecznym moście nad przepaścią.

dzika-jablon786s

Gramy i nie możemy się oderwać.

dzika-jablon786ss

Z każdej krainy przejścia do następnej broni brama. To czarodziejskie, misterne zdobione wrota, które otworzą się dla wędrowca i pozwolą mu pójść dalej, jeśli tylko rzuci kostką 6 oczek!

dzika-jablon786o

dzika-jablon786tt

Żółw nie może wyrzucić szóstki i opuścić lasu.

dzika-jablon786u

Notes do zadań specjalnych, czyli notatek na temat każdego uczestnika gry.

Przemyślenia. Zabawa zaangażowała nas na wiele dni. Jak zwykle najfajniej pracowało nam się i grało razem. Nasze pomysły uzupełniały się, a czasem inspirowałyśmy się wzajemnie. Kiedy Milo nie miała siły pociągnąć jakiegoś pomysłu, ja dzielnie kończyłam.

Większość pomysłów, zasad gry, szczegółów na temat krain wymyśliła Milo. Moją rolą było raczej porządkowanie tych pomysłów, niekiedy doprecyzowanie o co chodzi i jak to zrobić. Trzeba było też zadbać o klarowność zasad gry – w tym temacie moja córka totalnie odlatuje – drugi raz nie dałoby się zagrać wg tych samych reguł, bo nikt by nie spamiętał ich zawiłości ;-) Z pomocą przychodziły mi wspomnienia z czasów młodości, gdy moją ukochaną planszówką była Magia i Miecz. Kiedy nikt już nie chciał ze mną grać (bo byłam tak namolna i napalona, żeby grać całymi dniami, niestety z przerwą na noce), łoiłam przygody sama, wymyślając sobie kilku bohaterów i grając za nich. Trochę inspiracji przeniosłam więc do naszej nowej gry, a Milo od razu je zaakceptowała, bo też podziałały na jej wyobraźnię.

Zabawa była wspaniałym wyzwaniem dla wyobraźni. Wciąż uruchamiały się nam nowe pomysły. Masa śmiechu przy tworzeniu przygód. Zrobiłyśmy grę testową, zapisując to co trzeba poprawić. Na pewno zrobimy jeszcze karty przygód, karty przyjaciół i karty magicznych przedmiotów. Kilka miejsc na mapie też jest do poprawki. Wieczorami po szkole gramy z Milo. Czasem, gdy usypiam młodszą córkę, Milo czeka nad mapą z pionkami zastygłymi na polach, a kiedy przychodzę, ona już śpi smacznie z głową w leśnej krainie i włosami rozsypanymi w ogniu Mordoru.

Polecam tworzenie rodzinnych gier planszowych. Temat tabletów czy gier komputerowych nawet nie wypłynie na powierzchnię… No i przede wszystkim to niezastąpione chwile spędzone razem :)

dzika-jablon786n

Ciekawe co przygotowały pozostałe uczestniczki Dziecka na warsztat… A jest w tej edycji ok. 60 kreatywnych mam :)

 


Dziecko na warsztat

Balladowo-baśniowo / Przygody z książką 2

dzika-jablon785a

Ballada

Oto nasza bezpośrednia inspiracja do stworzenia własnej książki zapraszającej do snucia opowieści, marzenia, wymyślania, kombinowania, składania słów w historię, indywidualną narrację, być może za każdym razem nieco inną. Ballada autorstwa francuskiego ilustratora (mieszkającego obecnie w Niemczech) Blexbolex to książka niezwykła – arcydzieło literatury dziecięcej. Oczarowała nas i gdy tylko trafiła w nasze ręce, przepadłyśmy z Milo na długi czas! W niewielkim formacie, lecz będąca niezłą cegłą o pokaźnej liczbie stron, wciągnęła nas tak bardzo, że Milo 3 razy pod rząd zaczynała opowieść od początku. Za każdym razem dostrzegałyśmy inne szczegóły, a historia rozwidlała się i zahaczała o nowe wątki. Spotkanie z tą książką to niezapomniana przygoda.

Postanowiłyśmy zrobić własną – stworzyć baśń, przedstawić ją w formie domowego teatru, zdokumentować na fotografiach i wykorzystać je jako ilustracje. Tak powstała opowieść Jak Szira i zwierzęta uratowały świat wolnych ludzi.

Treść możliwa do kształtowania, modyfikowana i odkrywania przez czytelnika to jedno. Sama podróż przez tę książkę wyrywa nas z codzienności. Sprawia, że zatrzymujemy się na drobiazgach, pozornie nieważnych sprawach, cofamy się czasem, aby coś sprawdzić, przypomnieć, zastanawiamy się czy napotkane słowo na pewno znaczy to co nam się wydaje…

Opowiadanie historii, skacząc od słowa do słowa, jak z kamienia na kamień podczas przeprawy przez rzekę, jest wspaniałym wyzwaniem dla wyobraźni. Przypomina trochę zabawy oparte na story telling, gdy sięgamy z Milo po obrazki malowane na plastrach brzozy czy zdobione kamienie.

Dopełnieniem tej przygody są ilustracje! Zajrzyjcie do środka :)

dzika-jablon785b

dzika-jablon785c

dzika-jablon785d

dzika-jablon785e

dzika-jablon785f

dzika-jablon785g

Ballada
autor: Blexbolex
wydawnictwo: Wytwórnia

Jak Szira i zwierzęta uratowali świat wolnych ludzi

Przygotowania do zrobienia książki. Przedstawienie możecie obejrzeć w poprzednim wpisie o tworzeniu baśni.

Wydrukowane zdjęcia Milo układała w kolejności – to dobre ćwiczenie na zapamiętanie poszczególnych sekwencji i wydarzeń. Ja byłam odpowiedzialna za książkę. Wzięłam się za trudną technikę klejenia i szycia (zabrało mi to więcej czasu niż przewidywałam). Musiałam więc sporo improwizować. Przy okazji pomyślałam, że może warto zrobić jakiś krótki kurs introligatorstwa ;-)

dzika-jablon785h

dzika-jablon785i

dzika-jablon785j

Zszyte, posklejane, wyschnięte, złożone w całość! Milo opracowała stronę tytułową jako autorka baśni. A ja zajęłam się resztą, czyli wyklejaniem zdjęć i napisów.

dzika-jablon785k

Teksty, czyli pojedyncze słowa pobudzające do opowiadania własnej historii, a nie tylko jej odczytania, zrobiłam fontem Elementarz (Dwa), który oswaja Milo z literami pisanymi i umożliwia jej łagodne przejście od drukowanych, zarówno w czytaniu, jak i w pisaniu (choć z pisaniem akurat jeszcze długa droga).

Tak wygląda wnętrze naszej baśni!

Można taką książkę uprościć, wykorzystać temat, który interesuje obecnie dziecko, wpisać proste słowa (dodatkowa zaleta dla tych, którzy właśnie uczą się czytać), razem posklejać całość… Dziecko będzie dumne z takiej własnoręcznie stworzonej książki. Gorąco zachęcam :)

dzika-jablon785m

dzika-jablon785n

dzika-jablon785o

dzika-jablon785p

dzika-jablon785r

dzika-jablon785s

dzika-jablon785u

Zapraszam na blogi innych uczestniczek projektu :)

Print

Owocowo / Przygody z książką 2

dzika-jablon782r

Kolejna przygoda z książką artystyczną własnej roboty. Plus obrazkowa recenzja cudownie lekkiej i pełnej fantazji książeczki z ilustracjami ukochanego przez nas Benjamina Chaud. Do zrobienia książki wykorzystałam rzucony w kąt papier marmurkowy w dwóch technikach – marmurek na piance do golenia i marmurek na tłuszczu z wodą do odnalezienia na blogu.

Marmurkowa harmonijka

O leporello, czyli książce harmonijkowej, pisałam w ramach pierwszej edycji i przy okazji naszych papierowych eksperymentów. Powracamy do harmonijki – zdjęcia pokazują gotowy efekt raczej niż tutorial. Widać klejone białym paskiem kartki od tej mniej ważnej, niezarysowanej strony. Wzmocnienia, czyli dwie okładki, są z tektury oklejonej tym tłuściejszym marmurkiem, na który nakleiłam grube kartki od wewnątrz, aby zakryć robotę z okładką. Książka jest pachnąca! Pianką do golenia oczywiście, dość nietypowo, prawda?

dzika-jablon782a

dzika-jablon782b

dzika-jablon782d2

dzika-jablon782c

Owocowo

W tym momencie wkroczyła Milo z pomysłem na tytuł i treść. Owocowo jest też nazwą miejscowości zamieszkanej przez wesołe owocowe postacie.

dzika-jablon782l

Zabawa polegała na dorysowywaniu do wydartych lub wyciętych kształtów całej reszty. I stworzenie postaci z wyobraźni, z historią w tle. Milo tchnęła więc życie i humor w owocowe postacie, rysując każdą z osobna i wymyślając krótkie teksty, w których przedstawiają się czytelnikowi.

dzika-jablon782m

dzika-jablon782o

dzika-jablon782n

Mama pomogła wszystko posklejać, a na tacie sprawdzałyśmy jak się słucha historyjek. Owszem, pękał ze śmiechu, więc książka działa!

dzika-jablon782p

Gotowe!

dzika-jablon782s

dzika-jablon782x

dzika-jablon782u

dzika-jablon782z

dzika-jablon782w

dzika-jablon782y

dzika-jablon782zz

Dlaczego nie masz pracy domowej?

Davide Cali, Benjamin Chaud
Nie odrobiłem lekcji, bo…
Wydawnictwo Dwie Siostry

Książka dla szkolniaków, choć humor docenią też młodsi, a rodzice też się ubawią. Zaczyna się jednym z typowych pytań ze szkolnych lat (chyba każdemu zdarzyło się je usłyszeć, choć nie zawsze łatwo było odpowiedzieć). I na szalonych, zupełnie odjechanych i nierzeczywistych (ale to nie szkodzi!) odpowiedziach zbudowana jest fabuła, a raczej kolekcja historyjek-wymówek. Co takiego przeszkodziło bohaterowi w odrobieniu pracy domowej? Same poważne sprawy… Zerknijcie!

dzika-jablon782k

dzika-jablon782e

dzika-jablon782h

dzika-jablon782f

dzika-jablon782g

– No więc… czemu mi pani nie wierzy?

Strasznie poważna ta pani nauczycielka :)

Tekstu mało, zdawkowo, tyle tylko, aby otworzyć drzwi wyobraźni… Za to ilustracje Benjamina Chaud sprawiają, że natychmiast dajemy się ponieść. Milo czyta i ogląda w kółko tę książkę, wciąż się śmiejąc. Każda historyjka chłopca, któremu nie dane było odrobić lekcje, jest jak scena ze snu! Wydawca ostrzega, że można używać podanych przykładów w realu na własny użytek, ale – uwaga! – każda wymówka działa tylko raz :)

dzika-jablon782i

dzika-jablon782j

Zapraszam na blogi ponad czterdziestu uczestniczek zabawy – na pewno przygotowały coś smakowitego :)

Print

Poproszę dwa znaczki do Azji! / Dziecko na warsztat 2

dzika-jablon780e

Rozgościliśmy się w tej podróży do Azji, zdaje się nie mieć końca. Najpierw wyjechały zwierzęta – bohaterowie naszej wycieczki. Zbudowały w Azji skrzynkę pocztową, narysowały znaczki i wysłały listy do Polski. W międzyczasie poznawałyśmy z Milo niezwykłe miejsca, snując własne, egzotyczne opowieści o krajach azjatyckich. Przyglądałyśmy się również i porównywałyśmy misternie tkane alfabety… Dziś dotknęłyśmy Indii w wyjątkowo rzeczywisty sposób, robiąc wzory z henny u Agaty z Mehendi Masala, z których po drodze do domu odpryskiwała już zaschnięta pasta, aby jutro z płomiennej rdzy przeobrazić się w głębokie brązy, na tydzień :) W weekend zaś mamy w planach oglądanie tańczonej opowieści hinduskiej w stylu Kathak…

Dziecko na warsztat wita na wiosnę! Ruszamy do Azji!

Ludzie listy piszą

W zasadzie dzisiaj to piszą smsy i e-maile. Z żalem stwierdzam, że już nie piszę listów od jakiegoś czasu… Postanowiłyśmy się jednak w listy pobawić i zrobić wszystko jak należy. Małe obrazki z różnych krajów Azji powędrowały do kopert. Zaprojektowałyśmy znaczki pocztowe, poznając państwa na mapie. Milo dowiedziała się kim jest adresat i nadawca. Brakowało nam jeszcze skrzynki…

dzika-jablon780a

dzika-jablon780g

dzika-jablon780c

dzika-jablon780f

dzika-jablon780b

dzika-jablon780d

Skrzynka pocztowa w stepie azjatyckim

Zabawną przygodą było naśladowanie alfabetów pism z Azji i omawianie z czym się kojarzą piękne litery – cyrylica, sanskryt, alfabet gruziński, tajski, mongolski… Serce mocniej mi zabiło, gdyż za młodu chciałam zostać poliglotką, a od dziecka fascynowały mnie tajemnicze alfabety i obce języki.

Z pudła tekturowego zrobiłyśmy skrzynkę na listy, wykorzystując gotowe otwory z daszkiem. Do skrzynki wpadły później wszystkie nasze listy z Azji, z podróży :)

dzika-jablon780h

dzika-jablon780i

dzika-jablon780k

dzika-jablon780j

U Gosi z Tominowa mignęły mi ostatnio flagi na blogu, więc poszłyśmy za tą inspiracją i zrobiłyśmy własne, maleńkie, ozdobne chorągiewki (wydruki plus wykałaczki). Milo udekorowała skrzynkę.

dzika-jablon780m

dzika-jablon780n

dzika-jablon780o

dzika-jablon780l

dzika-jablon780p

dzika-jablon780r

dzika-jablon780s

dzika-jablon780u

dzika-jablon780w

dzika-jablon780t

dzika-jablon780x

dzika-jablon780z

Henna – tradycja kobiet

dzika-jablon-mehendi

foto: Agata Wójt

logoDnW-2edycja3

Dokąd udały się pozostałe uczestniczki dziecka na warsztat w tym miesiącu? Zajrzyjcie na blogi :)

Przygody z książką 2 / Blogi w projekcie

Startujemy jutro! Projekt Przygody z książką 2 przyciągnął rzeszę zainteresowanych mam, ceniących dobrą literaturę dla dzieci i chętnych, aby podzielić się odkryciami książkowymi. Wiosna! Dobry czas, aby wzajemnie się inspirować, a przy tym promować czytelnictwo wśród najmłodszych i ich rodziców. Bardzo się cieszę, że się spotykamy :)

Witamy wszystkie uczestniczki zabawy, z którymi będziemy się spotykać na blogach przez najbliższe dwa miesiące, aż do wakacji. Przygody z książką czekają na Was!

Print

Więcej o samym projekcie możecie przeczytać we wpisach z kategorii Przygody z książką. Tutaj będę zamieszczać linki do wpisów na wszystkich blogach i aktualizować spis co 2 tygodnie.

pk-antyterrorystka2

Antyterrorystka

Nazywam się Małgorzata. Jestem mamą 2.5-letniej Lenki, absolwentką pedagogiki opiekuńczej, wczesnej edukacji i oligofrenopedagogiki. Obecnie jestem osobą bezrobotną – zajmuję się wychowywaniem córki. Bardzo lubimy czytać książki i chętnie podzielimy się naszymi ulubionymi lekturami z innymi :) Mój blog- tematyka w większości związana z dziećmi.

1. Przygody z książką druga edycja
2. Bajkowe inspiracje
3. Nieznani autorzy plus informacja o konkursie
4. Bajkowa drużyna
5. Co w tej książce jest fajnego?
6. Moc wyobraźni

pk-biesy-dwa

Biesy dwa

To pomysły, książki i podróże. To przygoda, zabawa i wspólne gotowanie. To po prostu czas z dzieckiem w dobrej zabawie :)

1. Przygoda z książką – 12 ważnych opowieści
2. Przygoda z książką – Sceny z życia smoków
3. Przygody z książką – Najmniejszy słoń świata
4. Przygoda z książką – książki do szpitala
5. Przygody z książką – Listy od Feliksa
6. Przygody z książką – Plastusiowy pamiętnik

pk-chatka-sowich

Chatka na sowich nóżkach

Blog Chatka na sowich nóżkach powstał z potrzeby zanurzenia się raz jeszcze w lektury z czasów własnego dzieciństwa. Chcąc zarazić dzieci pasją czytania sięgamy do klasyki literatury dziecięcej, jak również do  utworów z lamusa, wymagających niekiedy odkurzenia z warstwy niepamięci osnutej wokół nich. Czytając razem uczymy się na nowo odkrywać czar starych książeczek. Kochamy pożółkłe stronice i spłowiałe ilustracje. Pochodną lektury są wspólne zabawy i twórcze poszukiwania.

1. O dzieciach czarnych, białych i w paski
2. Groszek i Natalia / W kieszonce
3. Muchomory na ilustracji dla dzieci – cz. I

pk-cudowne-pozyteczne

Cudowne i pożyteczne

Blog o magii dzieciństwa. I o tych wszystkich rzeczach, które pomagają ją tworzyć. O pięknie ilustrowanych książkach, tych starych i tych nowych. O tajemniczych baśniach. O wyjątkowych zabawkach. O skarbach dzieci. O ciekawych miejscach. I o tym, co najbardziej magiczne z magicznych – o teatrze.

1. Magiczny Herve Tullet – książka świecąca w ciemnościach
2. Czarna książka kolorów
3. Emigracja dla dzieci

pk-domowy-bajzel2

Domowy bajzel

Domowy bajzel, którego sprawcą jest rozgadany czterolatek. Nasz syn – pędziwiatr, gaduła i molik książkowy. Są jeszcze rodzice, próbujący ogarnąć cały ten bajzel, zwany potocznie rodzicielstwem. Znajdziecie u nas masę zdjęć ukazujących codzienność z czterolatkiem na pokładzie. Pokazujemy ciekawe książki z naszej biblioteczki, fajne gry, pomysły na zabawę i odrobinę maminego rękodzieła. A wszystko dokumentuje matka z 30tką na karku, próbująca połączyć pasję do fotografii i scrapbookingu z wychowaniem syna.

1. Bo warto mieć marzenia…
2. Matematyczno-przyrodnicze przygody Mateusza
3. Książki nie tylko dla dziewczyn!
4. Kot Kameleon, czyli magiczna moc wyobraźni
5. Lato Stiny

Print

Dzika Jabłoń

Życie i sztuka. Nauka przez zabawę. Inspirujący rodzice – twórcze dziecko.

1. Przyrodniczo
2. Owocowo
3. Balladowo-baśniowo
4. Rysunkowo-kolorowo
5. Kontrastowo
6. Saga o ryjówce, czyli komiks przeznaczenia

pk-edudo

Edudo

Jestem mamą, która uczy swoje dzieci w domu – w tej chwili na poziomie przedszkola i gimnazjum. Edukacja domowa to wybór, który sprawia, że książki są dla nas bardzo ważne – przede wszystkim jako źródło wiedzy, ale też przyjaciele, bez których nie umiemy się obyć. Udział w projekcie „Przygody z książką” to dla nas szansa na podzielenie się z innymi naszymi czytelniczymi fascynacjami.

1. 4 książki o straży pożarnej – „Przygody z książką”
2. „Zęboszczotka” i „Klapu klap” czyli druga odsłona „Przygody z książką”

pk-emilowo

Emilowowarsztatowo

Izabela Jędrulak-Mocur. Prowadzę warsztaty i zajęcia plastyczne. Tworzę, wytwarzam, przetwarzam. Zajmuję się recycling artem, co często wykorzystuję w zajęciach. W twórczym spotkaniu z dziećmi i dorosłymi najbardziej interesującą mnie formą jest warsztat plastyczny. Nie zakładam z góry co ma powstać, najważniejszy jest proces twórczy i to, co wydarzy się podczas pracy, zabawy. W tym blogu przedstawiam dokumentację z twórczych akcji i zabawy z moim synkiem.

1. Co ma pieniądz do przygody z książką?
2. Okienka wspomnień
3. Uczta dla du(cha)szy
4. Radości łyk na dotyk
5. Zielnik czerwcowy

 

pk-hugo-matylda

Hugo i Matylda

Mam na imię Ania i jestem mamą dwójki dzieci – Hugo ma 3, a Matylda 5 lat. Blog jest głównie zapisem naszych kreatywnych poczynań, czasami trafi się książka, czasami opowieść z podróży, prosty przepis do wykonania z dziećmi, a coraz częściej piszę o samopoczuciu.

1. Dzień, w którym kredki się zbuntowały – Drew Daywalt i Oliver Jeffers
2. Dzieci filozofują – Oscar Brenifier i Jerome Ruillier
3. Pięć plus jeden
4. Nasze opowiadania „Hugo i Matylda”
5. Wielka księga pytań

pk-huma

Humahuppa

Humahuppa, zwana Humą, czyli żona Paskuda i mama Humiszaka (wkrótce podwójna:)). Zakochana w papierze i wszelkim rękodziele, lubiąca twórczo spędzać czas i świetnie bawić się ze swoim synkiem. Blog to więc głównie dokumentacja poczynań scrapbookingowych oraz naszych pomysłów na zabawy :)

2. Czarno-biały odcinek
3. Książeczka handmade
4. Podróżny zestaw książkowy
5. Bardzo głodne… zabawy
6. Buba bam bam! + DIY bębenek

pk-igranie-z-tosia

IGranie z Tosią

Kochamy książki, uwielbiamy czytanie, szczególnie to wspólne. Ja nie mogę się powstrzymać od kolekcjonowania kolejnych pozycji książkowych na półce i piętrzenia coraz wyżej mojej sterty książek do przeczytania (która wciąż rośnie mimo, że czytam, czytam cały czas). Mała, czternastomiesięczna Tosia nie może się natomiast powstrzymać od nieustannego kartkowania, przeglądania, pokazywania na kolejne obrazki i pytania co na nich jest. Najbardziej z całego dnia lubimy tę godzinę przed snem, kiedy wspólnie czytamy, aktualnie Wielką Księgę Kubusia Puchatka. Tosia ma dłuższe doświadczenie czytelnicze niż niejeden dorosły, a na koncie przeczytane wspólnie ze mną cztery książki (Lato w Dolinie Muminków, Jesień w Dolinie Muminków, Kubuś Puchatek i Chatka Kubusia Puchatka) i to wszystko odkąd skończyła sześć miesięcy. Mam nadzieję, że wyruszycie razem z nami ku Przygodzie z książką :)

3. Przygody z książką 2: Wielka księga Kubusia Puchatka
4. Przygody z książką 2: Ilustracje Khoa Le + ciekawostka
5. Przygody z książką 2: Mmmmm
6. DIY: książka o Tosi
6.2 Przygody z książką: Bardzo głodna gąsienica + 3x DIY

pk-igulec

Igulec i jego zrzędliwy matulec

Blog pisany na dziwnej, małej, zimnej wyspie. Jego główną postacią jest Ignaś, ekspresyjne blond stworzonko, najczęściej goniące dwa koty i ganiane przez jednego psa. Głośne przypadki tytułowego Igulca zapisywane są już przez lekko przygłuchą, ale nadal pełną zapału Matkę Kwiatka.

1. Dzieci z Bullerbyn. Jak sprawić, by dziecko pokochało książki?
2. Nauka czytania. Doskonalenie czytania metodą PALS

pk-julia-orzech

Julia Orzech

Kiedy dowiedziałam się, że noszę pod sercem naszego bąbelka, pierwsze co przygotowałam to książki, którymi zaczytywałam się w dzieciństwie. Czytałam naszemu synowi od chwili, kiedy był małą fasolką i tak nam już zostało. Tymek ma już 5 lat, bujną wyobraźnię i wielką chęć czytania książek. Czytamy więc ciągle i w każdym miejscu. Blog Julia Orzech (to pseudonim literacki, który wymyśliłam sobie w wieku 8 lat, kiedy marzyłam o tym, że zostanę pisarką) powstał po to, abyśmy mogli dać upust swoim myślom, wrażeniom i emocjom po każdej lekturze. Początkowo miało być tylko o książkach, ale że życie 5-latka jest takie ciekawe, wkradają nam się czasem nieco bardziej rodzinne wpisy…

2. Poczytaj ze mną – nowa seria literackiego Egmontu – recenzja przedpremierowa!
3. O tym, że z Florką choruje się przyjemniej
4. Przewodniki wydawnictwa Multico

pk-jej-caly-swiat

Julka i jej miejsce na ziemi

Sylwia, czyli mati – a jak mati, to Niespokojna dusza, ucząca się usiedzieć na miejscu, mama małej księżniczki, która już taka nie jest mała, bo pięcioletnia. Obie kochamy książki, kochamy je czytać, wąchać, a jeszcze jakiś czas temu Julka lubiła je jeść – także sami rozumiecie „Przygody z książką” to coś dla Nas:)

1. Kratka w kratkę
2. Owocowo-warzywnie
3. Nauka czytania
4. Żyjąca książka
5. Jak przygoda, to musi być zabawa
6. Jak nie zwariować w podróży z dzieckiem

pk-kiedy-mama

Kiedy mama nie śpi

Mój blog to idealne miejsce dla obecnych jak i przyszłych mam. Piszę o naszym życiu, opisuję produkty, zabawki i książki, z których korzystamy. Dzielę się spostrzeżeniami i doświadczeniem, które zdobywam jako mama. Poza tym przedstawiam pomysły i inspiracje związane z ważnymi okolicznościami oraz te, które mogą umilić nam codzienność.

pk-kreatywnym

Kreatywnym okiem

Kreatywnym Okiem to blog kreatywno-zabawowy i edukacyjno-książkowy. To po prostu miejsce, gdzie dzielimy się pomysłami na zabawy, edukację oraz jak wspólnie spędzić czas. Razem poznajemy świat na nowo, dzieląc się pasją i zarażając nią innych. Zapraszamy do naszego kolorowego świata.

1. Jak stworzyć własną książkę? – Książka przyrodnicza
2. Klapu Klap – bardzo dźwięczna książka. Przygody z książką
3. Łowcy skarbów czyli jak wykorzystać książkę do zabawy
4. Maria Terlikowska i jej twórczość. Przygody z książką
5. Mat i świat czyli przygody misia z chińskiej fabryki
6. Kim jest ślimak Sam?

pk-kreski-kropki

Kreski, kropki i fikołki

Blog o tym, w jaki sposób spędzamy czas. Robimy różne rzeczy, które czegoś uczą i bawią jednocześnie. I takie, które relaksują. I takie, które się przydają. I takie, na które mamy ochotę. Jesteśmy paczką poczwórną – Agata (piszę, podsuwam pomysły, pomagam, tworzę i uwieczniam), Paweł (lepi z lego na życzenie, robi treningi Jedi), Rysiek (gadatliwy młody Padawan, sam mówi, że interesuje go wszystko, a najbardziej Gwiezdne Wojny) oraz Celina (wgapia się, jeszcze nie pełza, ale za to lubi zjeść). Wszyscy kochamy książki, a literatura dziecięca to ostatnio nasza pasja stawiana na równi z klockami lego i dyndaniem na huśtawce.

1. Golgota, Pan Cejrowski i książka o Jezusie
2. Więc chodź, pomaluj mój świat…
3. Rodzina, ach rodzina…
4. Anatomia fasoli

pk-lemoniada

Lemoniada

Kreatywny blog rodzinny o codziennym życiu rodziny, urozmaicony projektami DIY, opisami książek dla dzieci i pomysłami na nudę.

1. Dzieci to koszmarne zwierzątka domowe
2. A ja nie chcę być księżniczką
3. Zoologia
4. Pytania i odpowiedzi

pk-mama-aga-sztuka

Mama Aga, sztuka i dzieciaki

Nazywam się Agnieszka Dukat-Pokrywa, jest mamą dwóch synów w wieku 9 i prawie 3 lat, z wykształcenia jestem historykiem filozofii, wykonuję zawód grafika, a z zamiłowania zajmuję się tworzeniem: malowaniem, robieniem kolaży, fotografią, wykonuję różne zabawki dla moich synów, piekę torty i tworzę ogród. Obecnie prowadzę zajęcia ze sztuki w szkole podstawowej Wieliczka Montessori School i robię kurs pszczelarski.
Niedawno rozpoczęłam blogowanie na blogu Mama Aga,sztuka i dzieciaki. Mam zamiar pisać  o sztuce dla dzieci, z dziećmi, chcę pokazywać jak można się inspirować twórczością wielkich mistrzów, ale także otaczającą nas rzeczywistością i rozwijać twórczość dzieci na co dzień.  Będę pokazywać konkretne pomysły na twórcze zabawy inspirowane sztukami pięknymi, znalezionymi na innych blogach twórczych mam i nauczycieli sztuki z całego świata. Będę pisać o wystawach, muzeach i pracach różnych artystów, którzy mnie inspirują i których podziwiam. Chcę się dzielić własnym doświadczeniem, tym co się moim dzieciom, i własnym i szkolnym, spodobało, a co nie. Chcę pomóc rodzicom zainteresować ich dzieci światem sztuki i twórczością w ogóle, i pokazać ile taka działalność daje korzyści obu stronom.

1. Potęga wyobraźni
2. Męskie sprawy
3. Wielcy artyści na dobranoc
4. O czasie, przyjaźni, poważnych dylematach i potędze dziecięcej wyobraźni
5. Cwaniaczek rządzi!
6. Skąd się biorą grzmoty i błyskawice?

 

pk-mama-dla-domu

Mama dla domu

Mam na imię Kasia. Jestem mamą dwóch córek, starszej Oliwii i młodszej Emmy. Obecnie jestem na urlopie macierzyńskim, później wracam do pracy. Postanowiłam założyć bloga, ponieważ jest on odskocznią od tego, co robię na co dzień. Wspólnie ze mną tworzą bloga moje córki. To dzięki nim mobilizuję się do podejmowania różnych działań. Głównym moim zadaniem jest rozbudzenie w nich aktywności, zainteresowania różnymi dziedzinami, aby kiedyś potrafiły wybrać swoją drogę życiową. Lubimy literaturę, plastykę, przyrodę, gry planszowe… lubimy bawić się, przebierać, zaplatać włosy, skakać, plotkować, gaworzyć, tańczyć, wygłupiać się… Wszystko nas interesuje i staje się inspiracją do podejmowania kolejnych kroków.

1. Martynka – sympatyczna dziewczynka
2. Sfinks i jej straszliwa zagadka – mitologia dla dzieci
3. Nasza mama czarodziejka
4. Mały pingwin Pik-Pok – książka z poczuciem humoru
5. Cudaczek Wyśmiewaczek

pk-mamajanka

mamajanka i On

Pod tym adresem kryje się garść zapisków z codzienności dość zapracowanej mamy i jej pełnego energii, uśmiechniętego synka. Blog jest głównie swego rodzaju pamiętnikiem uwieczniającym nasze wspólne chwile, jednak ograniczam tu puste zachwyty nad urodą, inteligencją i rozwojem pierworodnego, i co jakiś czas przemycam ciekawsze dla szerszej publiczności treści. Staram się notować swoje pomysły na twórcze i aktywne spędzanie czasu z dzieckiem, zwracać uwagę na wartościowe książki i gry dla maluchów oraz rodziców, opisywać naszą przygodę z nauką czytania i angielskiego, podróże oraz sposoby na zaspokajanie wrodzonej dziecięcej fascynacji całym światem. W ramach tego projektu zapraszamy do bliższego poznania Jankowej biblioteczki :)

1. Przygody z książką 2.1 – magia i Dania
2. Przygody z książką 2.2 – Astrid Lindgren. Odkurzanie i polerowanie
3. Przygody z książką 2.3 – W domu braci mniejszych
3.2. Wędrówka pędzla i ołówka
4. Przygody z książką 2.4 – Sceny z życia smoków
5. Przygody z książką 2.5 – wszędzie dobrze
6. Przygody z książką 2.6 – ilustrator-amator

pk-mamatywna

Mamatywna

Żona wyjątkowego Mężczyzny i mama dwóch wspaniałych Córek. Dezerterka korporacyjna. Poszukiwaczka klasycznych wartości i piękna.  Adoratorka prostoty i funkcjonalności przedmiotów. Samozwańcza ambasadorka gier i zabaw ruchowych. Miłośniczka i eksperymentatorka mody. Kobieta wrażliwa na dobro i piękno.
Na blogu piszę o tym, co mi w duszy gra i o tym, co mi pomaga, by grało bez przerwy. A więc o książkach i modzie dziecięcej, inspirujących zabawkach i sprawach bliskich codzienności matki. Teksty towarzyszące sesjom zdjęciowym trafiły już wielokrotnie do cotygodniowego internetowego zestawienia najlepszych tekstów o tematyce rodzicielskiej na portalu Madrzy-rodzice.pl.

1. Żabi sezon
2. Co mam „W kieszonce”? KONKURS
3. Morał nowy na żabie przygody + FILM
4. Sztuka animacji

pk-maziaje-ciaprajstwa

Maziaje i ciaprajstwa

Karolina Anweiler, z wykształcenia pedagożka, z zamiłowania doula i inspiratorka działań twórczych u dużych i małych, czytelniczka książek dla dzieci co niebawem potwierdzi dyplom wyższej uczelni. Z powołania matka pewnej żywiołowej trzylatki.

1. Przygody z książką, druga edycja
2. Przygody z książką, Pora na potwora
3. Przygoda z książką, Zoolitery
4. Przygoda z książką, KAMISHIBAI wydawnictwa Tibum
5. Przygoda z trudną książką „Dzidziuś”. Niewielka książka o wielkiej stracie

pk-milowy-las

Milowy Las

Milowy Las to blog życiowy: o życiu pełnoetatowej mamy dwójki maluchów, nadkreatywnej, kochającej wymyślać i tworzyć. Co za tym idzie – to blog o dzieciach, codzienności i tworzeniu właśnie.

2. Wielka książka o małej dziewczynce
3. To nic strasznego
4. Przyklejaj i odklejaj
5. Miodowe ciasteczka
6. Książka odkurzona

pk-nasza-szkola-domowa

Nasza szkoła domowa

Prowadzę naszego bloga odkąd na poważnie zaczęłam się zastanawiać nad edukacją domową dla naszych dzieci. Postanowiłam wtedy pisać o tym jak razem spędzamy czas, bawimy się i uczymy. I tak siłą rozpędu ostatecznie zdecydowaliśmy o rozpoczęciu edukacji domowej. Zerówka już prawie za nami a przed nami szkoła. Chętnie przystępujemy do różnych projektów międzyblogowych, a ponieważ uwielbiamy książki i czytamy razem dużo, z radością przyłączamy się do drugiej edycji tego projektu. Poza wspólnym czytaniem lubimy podróżować, poznawać przyrodę, nowe miejsca i nowych ludzi i gotować. A mnie w tym wszystkim fascynuje dziecięcy entuzjazm i niezłomność w dążeniu do poznania świata.

1. Śmierdząca sprawa
2. Ćwirek i inne ptaki
3. Plastuś i inne stworki

pk-nasz-kluski

Nasze Kluski

Jest to historia życia dwóch małych Kluseczków przeplatana eksperymentami na dzieciach i wywodami sfrustrowanej nauczycielki języka angielskiego na temat wychowania i edukacji.

1. O przyrodzie – książki dla dzieci
2. Księga kwiatów
3. Przygoda z książką – Atlas owadów
4. Garbuska – Grażyna Hanaf
5. Książki dla dzieci w duchu Montessori
6. Książki dla dzieci w duch edukacji waldorfskiej

Projekt książkowy kochamy czytać

Naturalni rodzice

Razem studiowaliśmy psychologię, a potem urodził nam się Gustaw. Zmieniliśmy pracę, niektóre przyzwyczajenia, podejście do wielu spraw. Teraz jest z nami jeszcze malutki Henryk. Żyjąc z dziećmi staramy się podejmować naturalne decyzje – takie, które pozostają w zgodzie z nami i z nimi (nawet jeśli czasem bywa okropnie trudno). Wartościowy jest dla nas kontakt z naturą, lubimy podróżować, staramy się jeść dobrze i dbać o estetykę codzienności. Na blogu dzielimy się pomysłami na wspólne spędzanie czasu, inspiracjami, sprawdzonymi rozwiązaniami, przepisami na zdrowe posiłki dla całej rodziny.

1. Dziki stwór rusza w miasto / Przygody z książką
2. Spaghetti u królowej / Przygody z książką

pk-niezle-ziolko

Niezłe Ziółko

Niezłe Ziółko to blog o Mamie Martynki i o „Niezłym Ziółku” czyli pełnej pomysłów, słodkiej dziewczynce Martynce. Na blogu Mama Martynki pokazuje swoją rzeczywistość, przedstawia książki warte uwagi, zwraca również uwagę na to, co w życiu istotne. Blog parentingowy, lifestylowy z kapką mody.

2. Jak uczyć dziecko w domu języka angielskiego? Książki dwujęzyczne
3. Czy warto czytać dzieciom? Jak czytać dzieciom?
4. Jak spędzić deszczowe dni z dzieckiem – Gry i zabawy na deszczowe dni
5. Książki personalizowane Jacek Cudny „Kurze plotki ” i „Zwierzaki”

pk-ogarniam-wszechswiat

Ogarniam Wszechświat

Jestem matką, żoną i niezmordowaną organizatorką życia dwóch facetów. Dzięki temu młodszemu przeżywam swoje drugie dzieciństwo, które opisuję na blogu ogarniamwszechswiat.pl. Kreatywnie, ekologicznie i podróżniczo!

1. Książki o przyrodzie dla dzieci
2. Urodzinowy Tappi
3. Nauka przez zabawę

pk-ohana

Ohana Blog

Blog geekowo-popkulturowy o tym, jak zarazić dzieci swoją pasją, samemu jednocześnie nabywając pasji dziecięcych. O naszej codziennej podróży przez świat, o najfajniejszych książkach, najlepszych grach i najdziwniejszych zabawach. Cztery osoby, cztery charaktery i mnóstwo wspólnych pasji – z nami nie da się nudzić.

1. Bajki robotów
2. Liczypieski i Bractwo Piractwo + konkurs
3. W Gdańsku straszy, czyli Wilkoń wszędzie – co to będzie? + konkurs
4. Królestwo szczegółu – Przekroje i Rok w mieście
4.2. 10 świetnych książek na prezent dla dziecka
5. A ja nie chcę być księżniczką i Legendy polskie
6. Dzika

pk-on-ona-dzieciaki

On, ona i dzieciaki

ON ONA I DZIECIAKI to blog o zwykłej rodzinie powstałej w niezwykły sposób, o naszej niecodziennej drodze do codziennego szczęścia. Blog o adopcji, podróżach, wychowywaniu dzieci, kreatywnych zabawach, książkach, rodzinie oraz o codziennych wzlotach i upadkach.

1. Złota Księga Bajek. Najpopularniejsi bohaterowie Disney Junior
2. Jak przyszliśmy na świat?
3. Dedykacja
4. Polscy poeci – wiersze dla dzieci
5. Reksio. Księga wiedzy. Ilustrowany przewodnik dla dzieci
6. Ilustrowany atlas świata dla dzieci. Dookoła świata

pk-pani-rolnik

Pani Rolnik

Nazywam się Ilona, niektórym znana jako Pani Rolnik. Głównie mama, żona i rolniczka. Ponadto mgr inż. ochrony środowiska i troszkę pedagog. Prowadzę bloga, którego nie da się tak naprawdę skategoryzować i przypisać mu konkretną tematykę. Piszę o życiu, mojej rodzinie, naszych podróżach, o tym co lubimy i co nas drażni (szczególnie mnie). Znajdą się u mnie przepisy, porady odnośnie kwiatów czy warzyw, a także mnóstwo pomysłów jak spędzić miło czas z dzieckiem.

1. Przygody z książką: Zapach i smak lasu
2. Przygody z książką 2 i recyklingowe zabawy, czyli 2 w 1
3. Przygody z książką 3: mistrzem dzięki praktyce
4. Przygody z książką 2: historia pewnego ptaszka
5. Przygody z książką 2: znienawidzona nauczycielka alfabetu
6. Przygody z książką 2: Mała dziewczynka

pk-pistacjowa

Pistacjowa Ferajna

Mama małego Bąbelka. Od zawsze kochałam czytać oraz zdobywać kolejne cuda do domowej biblioteczki. Mam nadzieję, że moje dziecko pokocha książki tam samo jak ja. Od początku naszej wspólnej przygody oglądamy i czytamy nasze książkowe cuda.
6. Kącik Pistacjowej Ferajny powstał z myślą o dzieleniu się ciekawymi tytułami, naszymi zabawami oraz odkrywaniu świata przez małą miłośniczkę Sów.

1. Nie taki straszny…
2. Kim jestem?
3. Jaś Ciekawski w podróży do serca oceanu
4. Kto się kryje w kolorach?

pk-pomieszane

Pomieszane z poplątanym

AgaMamaDusi – 26-letnia mama 6-letniej Panienki, narzeczona, córka, siostra, wnuczka, koleżanka, pracownik… Czasem coś przeczytam, zobaczę, usłyszę… Coś mnie zaciekawi, zadziwi, zmusi do rozmyślań… Recenzje, wspomnienia, coś z życia codziennego i przede wszystkim dużo pomysłów na kreatywne prace z Dzieckiem :)

1. Ciało bez tajemnic
2. Baśniowo, bajkowo… książkowo, zadaniowo
3. Kaczuszka Omi i przygoda z origami
4. Wiecznie żywa Pocahontas
5. Dziecięca encyklopedia

pk-filcem

Pracownia Filcem po Łapkach

Na blogu pokazuję co robię. Zabawki z wełny i filcu technicznego. W większości wykonuję je w technice filcowania na sucho. Na blogu można zobaczyć tutoriale, pokazuję w nich jak powstają zabawki moich dzieci. Czasami wrzucam relacje z warsztatów, czasami zaproszenie na nie.

1. Start: II edycja Przygody z książką. Bromba i inni Macieja Wojtyszko
2. Przygody z książką – spotkanie II: Bajki mojego taty
3. Przygody z książką – spotkanie III: Świerszczyk i Beata
4. Przygody z książką – spotkanie IV: Ula się ubiera
5. Przygody z książką – W warzywniaku państwa Mizielińskich
6. Przygody z książką – spotkanie VI: Tata detektywem

pk-projekt-czlowiek

Projekt: Człowiek

Nasz blog to świadectwo czasu spędzonego razem.

2. Przygody z książką 2. Książki do nauki czytania metodą sylabową

pk-przedszkole-gagatkiem

Przedszkole pod Brykającym Gagatkiem

Gagatki są trzy – ciekawe świata, nieokiełznane potwory pełne energii i pomysłów. Mama jest jedna – z wyboru nauczycielka domowa zafascynowana podejściem Montessori. Tata też jest jeden – niby stonowany głos rozsądku, a w rzeczywistości taki sam gagatek jak jego małe potwory. O tym jak się bawimy i jak się uczymy, opowiadamy na blogu Przedszkole pod Brykającym Gagatkiem. Blogu, którego nazwa lekko się zdezaktualizowała, ponieważ N, najstarsza z Gagatków, od września 2014 jest pierwszoklasistką edukowaną domowo (year 1 w UK).

2. Gdy dzieci tęsknią za tatą
4. Binta, Lalo, Babo, czyli ulubione książeczki dzieciństwa

pk-zara-little-traveller

Rodzinne podróże

Blog o wspólnym odkrywaniu świata z dzieckiem, o rodzinnych podróżach. O dalekich wyprawach, ale przede wszystkim wspólnym poznawaniu najbliższej okolicy.

1. Podróże śladami bajek – Spacer po Paryżu
2. Poznaję świat – przygody z książką. Podróże śladami bajek
3. Kraina Lodu – Frozen. Podróże śladami bajek

pk-wampirza-matka

Wariactwa wampirzej matki

Wariactwa wampirzej matki to blog o wszystkim. Matka ma niespełna sześcioletnie bliźnięta, które gadulstwem dorównują mamie. Matce stuknęła 40. Matka gotuje, sprząta, pracuje. Matka mieszka na wsi, którą uwielbia. Matka jest gadułą, a jej głowa pełna jest różnych myśli. Blog jest dla niej pamiętnikiem. Lubi pisać – nie tylko o dzieciach. Matka lubi czytać, słuchać muzyki – nie zawsze ma na to czas. Jednak Matka zawsze ma czas dla Rodziny.

2. „Figa tęskni za domem”, czyli co Wampirzątka „czytają”
3. Mamo, mamo a dlaczego?
4. Wampiry o aniołach

pk-podrozy-przez-zycie

W podróży przez życie

Blog prowadzony przez dwójkę rodziców zakochanych w sobie, swoich dzieciach i podróżach (tych dalszych i tych „za miedzą”, fascynuje nas zwłaszcza to, co mało znane i niezwykłe – a tuż obok) oraz niebanalnym twórczym spędzaniu czasu, także w domu.

1. Powiedz: Przyjaciel
2. W podróży czas się przedszkolakowi nie dłuży?
3. Trochę inne puzzle
4. Zanim wybierzesz się z dzieckiem do galerii sztuki współczesnej
5. Małe czy duże? Miękkie czy oślizgłe? Czyli o zwierzętach świata z innej perspektywy

pk-archimedes

Zabawy z Archimedesem

Edukacja i wychowanie to moja wielka pasja. Wbrew obiegowej opinii o nauczycielach, zostałam belfrem ponieważ chciałam nim być od dziecka. Miałam to wielkie szczęście, że spotkałam na swojej drodze prawdziwych Nauczycieli Mistrzów. To właśnie dzięki tym ludziom, nie tylko umiem czerpać radość z poznawania świata i zdobywania wiedzy oraz nowych umiejętności, ale przede wszystkim chcę i umiem pokazać innym, że uczenie się jest fajne. Całym sercem i duchem jestem z edukacją domową. Interesują mnie też „niekonwencjonalne sposoby nauczania” takie jak plan daltoński, szkoły demokratyczne czy nauczanie kształcące.

Prywatnie jestem krakuską z Nowej Huty. Wraz z mężem lubimy fotografować różne mniej i bardziej znane zakątki Nowej Huty oraz okolic. Nasza córka ma ponad 5 lat i jest w zerówce. To ona właśnie jest głównym motorem i nieocenioną inspiracją wszelakich moich blogowych i facebookowych działań.

1. Zabawy z Archimedesem i „Przygody z książką sezon 2”
2. Naukowe śledztwo: Sekretna formuła
3. Nazywam się Mozart… Wolfgang Amadeusz Mozart!
4. Dlaczego Jan Matejko wielkim malarzem był?
6.
Emeryk i jego Pieniądze

pk-zabawy-z-n

Zabawy z N.

O mnie. Jestem dynamiczną osobą, którą męczy bezczynność. No, nie potrafię usiedzieć w jednym miejscu! Do tego często podążam własnymi ścieżkami, a na dodatek lubię mówić to, co myślę. Poza tym wszystko ze mną w porządku ;) Dużo się śmieję, wciąż nie mam pomysłów na jutrzejszy obiad, w domu mam bałagan. No i lubię czytać! Kiedyś połykałam książki, dziś znajduję na nie czas jedynie w tzw. „międzyczasie”. No cóż, nikt nie jest idealny, choć wiadomo, mnie dużo do ideału nie brakuje ;)

O blogu „Zabawy z N.” Na blogu znajdziecie moje i Natalki sposoby na nudę i rutynę dnia powszedniego – my codziennemu chodzeniu na ten sam plac zabaw i budowaniu wciąż i wciąż zamków z klocków dawno powiedziałyśmy dość. Stąd nasze gites majonez pomysły na różnorodne zabawy, które przeplatamy wycieczkami po Łodzi i nie tylko. Staram się by wszystkie opisy naszych zabaw i wycieczek zawierały nasz pierwiastek, tzn. by było w nich coś więcej niż „do zabawy potrzebne będzie”, dążę do tego, by posty nie były bezpostaciowe, by przebijała przez nie nasza osobowość, bo przecież i ja i N. jesteśmy niezwykle barwnymi dziewczynami!

1. O psie, który szukał
2. Dżok. Legenda o psiej wierności
3. Miś Uszatek
4. Mądrość z natury
5. Kuchenny alfabet w zagadkach
6. Książka otwarta – Galeria prac Natalki

pk-motylem-na-dloni

Z motylem na dłoni

Blog o mnie, o mojej córci, macierzyństwie i pasjach, czyli o nurkowaniu, jodze, książkach. Taki blog parentingowo-lifestylowy, choć tak naprawdę nie lubię go szufladkować, bo powstał z myślą o mojej córce, dla której chcę zachować wspomnienia :)

1. Przygody z książką 2
2. Spacer z książką
3. „Gówniany” temat
4. Mała ogrodniczka
5. Bo do psot trzeba dwojga!

pk-zuzinkowa-mama

Zuzinka i jej Mama

Zuzinkowa Mama to początkująca mama, ucząca się krok po kroku macierzyństwa i szukająca sposobów na uatrakcyjnienie sobie i swemu dziecku codzienności, a więc szyjąca, czytająca i pisząca. Zuzinka to szybko rosnąca dziewczynka, bardzo ciekawa świata, miłośniczka książek i sów. Blog jeszcze raczkuje, Zuzinka zaczyna tuptać, a Mama? Próbuje jakoś dogonić to wszystko.

1. Książeczki o Maksie – na dobry początek przygody z czytaniem
2. Kolorowo nam! Książeczki o kolorach dla maluchów

pk-zwykla-matka

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki

Jestem mamą i żoną przede wszystkim. Kobietą po trzydziestce (póki co bardziej po trzydziestce niż przed czterdziestką), która po odchowaniu córci i wypuszczeniu jej w przedszkolny świat została w domu wśród czterech ścian. Lubię czytać książki, oglądać filmy, spacerować i aktywnie spędzać czas na świeżym powietrzu. Muszę przyznać, że w przypadku tego ostatniego odrobinę uzależniłam się od pewnej aplikacji, która niejednokrotnie motywuje mnie do ruszenia swoich 4 (oby jak najszybciej jędrnych) liter i większej aktywności ruchowej!

Przede wszystkim, żeby nie było żadnych niedomówień, kocham być mamą, choć wiadomo nie od dziś, że jest to najcięższy zawód świata. Nie zawsze mamy, kochane mamy, z górki, ale poza ciężkimi chwilami jest też sporo tych radosnych i powodujących , że serce pęka z dumy gdy patrzymy na nasze pociechy! Będę pisać o wszystkim i o niczym – taki jest plan :)

1. Zwykła Matka i Przygody z książką
2. Przygody z książką – czytać można wszędzie
3. Przygody z książką – Iza opowiada
4. Kącik recenzencki – „Potrójna recenzja, czyli na troje babka wróżyła”
5. Przygody z książką – książki bajkowe

Poetycko-recyklingowo / Przygody z książką

dzika-jablon746p

Nasza przygoda z książką wiedzie tym razem w rejony poezji, zabawy słowem i gazetowego recyklingu. Jak zwykle dzielimy się inspiracjami książkowymi i artystycznymi.

Jak stworzyć autorską księgę poetycką? Jeśli macie w domu niewykorzystane gazety i magazyny, które zawalają Wam przestrzeń, rodzinne zdjęcia, pamiątkowe bibeloty, prace dzieci gotowe na nowe artystyczne wcielenia… Pobawcie się językowo i gazetowo. Klasyka – papier i nożyczki! U nas, z uwagi na duże ilości folii samoprzylepnej, na warsztat poszła też kolorowa folia. Przedmiotem działań stał się zapomniany magazyn o sztuce z duuużą ilością tekstu, który posłużył za tło dla naszych przeobrażeń materii. Uwielbiamy metamorfozy :)

Dzieciaki, które jeszcze nie czytają, znajdą w tej zabawie wiele powodów do oswajania się z literami, sylabami czy słowami – w zależności od tego jak ją poprowadzimy ( w domyśle: w stronę wybranej metody, np. Domana czy sylabowej, albo bez metody). Czytające i piszące starszaki będą dumne z pozostawiania śladów we własnej księdze, do której potem będą wracać, przypominać żarty i gry słowne, własnoręcznie zaprojektowane śmieszne układy słów czy proste teksty połączone z kolażem. Wyobraźnia Waszych dzieci Was poprowadzi!

OK. Koniec wstępu. Czas na inspiracje. Naszym ostatnim odkryciem jest książka Rymobranie z wierszami autorstwa Agnieszki Frączek (pierwsza, lecz z pewnością nie ostatnia pozycja tej autorki), która zachwyciła mnie i Milo humorem językowym, wspaniałą swobodą i kreatywnością w traktowaniu języka polskiego. Ten wysoki poziom autorskiego słowotwórstwa Frączek wyznacza charakterystyczny rys jej twórczości, stawiając autorkę w ścisłej czołówce poezji dla dzieci. Otwiera czytelnika na wiele pomysłów: zabawy z rytmem, tworzenie i przekręcanie słów, wymyślanie historyjek o zabawnych zwierzętach (na wzór bohaterów tej książki)… Do tego dodajcie jeszcze pełne humoru, fantastycznie zestrojone z tekstem ilustracje Macieja Szymanowicza! Pierwszy raz natknęłam się na Agnieszkę Frączek na blogu Bajdocja. Od tej chwili chcę więcej i więcej językowego szaleństwa.

dzika-jablon746r

dzika-jablon746s

dzika-jablon746u

dzika-jablon746t

dzika-jablon746w

Przy okazji nowości zajrzałyśmy też do staroci, czyli ulubiona książka mamy z dzieciństwa. Nieco wyświechtana, a wciąż żywa językiem (Brzechwa) i obrazem (Szancer rzecz jasna!), porwała moją córką w nowy językowo-poetycki rejs :)

dzika-jablon746f

1. Moje ważne słowa

dzika-jablon746a

Zabawa zaangażowała całą rodzinę. Każdy wypisuje na kartce swoje ważne słowa – to co lubi i kocha w życiu. Tata dość lakonicznie, ale w pełni treściwie, dorzucił dwa słowa: „bezpieczeństwo” i „miłość”. Ja dołożyłam kilka od siebie – ulubione miejsca, autor, jedzenie, kawa! Milo przepadła na dobre, zapisując coraz to nowe „ważności”. Moja ulubiona triada rodzinna na górze :) I strona tytułowa LATO. Miłość to życie. Prawdziwie złota sentencja. Kartki najpierw zawisły na ściennej wystawie, potem zaś, przekłute dziurkaczem, zamknęły się w książeczkę z pętelką ;-)

dzika-jablon746e

dzika-jablon746c

2. Wiersze gazetowe

dzika-jablon746b

Milo polubiła zabawę w tworzenie gazetowych wierszy. Wierszy-kolaży z rozsypanych wyciętych słów i fraz, złożonych po chwili od nowa, odkrywających inne znaczenia. Świetne ćwiczenie i pamiątka, zapis wspólnych wygłupów i poszukiwań. Można zmontować nawet cały tomik poezji! Wiersz na podłodze jest mój, resztę skomponowała Milo. Szkoda, że nie słyszeliście intonacji i modulowanej głośności, gdy je czytała. Z prawdziwym przejęciem.

dzika-jablon746d

3. Rysunki literkowe

dzika-jablon746g

Do rysunków literkowych namówiłam córkę, pokazując jej dwa tropy. Twórczość Stanisława Dróżdża, artysty zajmującego się poezją konkretną (wizualną), którym byłam bardzo długo zafascynowana na studiach na ASP, oraz własne prace powstałe z moich inspiracji nurtem poezji konkretnej, czyli zabawy słowami i ich znaczeniami. Niektóre z nich przetrwały w domowych archiwach w postaci zbioru pocztówek – pejzaży zbudowanych z liter. Podążyłyśmy tą drogą i… było mnóstwo zabawy i śmiechu!

02030101

Źródło: www.drozdz.art.pl

02020109

Źródło: www.drozdz.art.pl

IMG_7213-1 (1)

Źródło: Galeria Propaganda

4. Moja księga poetycka (recyklingowa)

dzika-jablon746h

Tak powstała Wielka Księga Poetycka, która nie została jeszcze ukończona, gdyż jest projektem otwartym. Można w każdej chwili wziąć ją do ręki i dalej twórczo przerabiać. W magazynie o sztuce zamieszkały nasze kolaże ze zdjęć z wakacyjnych podróży, litery jako komentarze do zamieszczonych pośród tekstu ilustracji oraz wszystkie powstałe wcześniej zabawy słowne. Wypełniły księgę nowymi znaczeniami i przetworzyły treści. Będziemy do niej wracać :)

dzika-jablon746i

dzika-jablon746j

dzika-jablon746n

dzika-jablon746k

dzika-jablon746l

dzika-jablon746m

Bohaterka księgi – Parówka Poetycka i zabawy literkowe :)

dzika-jablon746o

Na więcej przygód z książką zapraszają pozostałe uczestniczki projektu na swoich blogach :)

Print

Miniaturowo / Przygody z książką

dzika-jablon738a

Dziś kolejne Przygody z książką! Tym razem naszym hasłem przewodnim jest miniatura. Inspiracji – wiele!

1. Filmy Rio 1 i Rio 2 – motyw dżungli i jej mieszkańców zainspirował Milo do stworzenia rysunków.

2. Moja dawna miłość – średniowieczne miniatury, pismo gotyckie, Imię Róży, etc.

3. Nowa miłość matki i córki – Pomelo!

4. Chęć przekazania Córce informacji o historii książki, czym była dawniej i jak powstawała zanim wynaleziono druk.

5. Potrzeba przechowywania prac rysunkowych Milo nie tylko w pudle, czyli eksponowania ich w zasięgu ręki i wzroku.

6. Potrzeba wspólnej zabawy połączonej z nauką i zdobywaniem nowych umiejętności, np. robienia książek :)

Miniatura i kalendarz

Ostatnio zrobiłyśmy tekę na komiksowe rysunki, które już nie mieszczą się na biurku i stole. Kiedy natrafiam w sieci na pytania „Jak przechowywać prace dzieci?”, myślę sobie, że warto poszukać różnych sposobów, nie tylko chować prace do pudła. Kiedyś pisałam o domowych, mobilnych, czasowych galeriach prac dziecięcych. Praktykujemy w domu, dzięki czemu stale coś się dokoła zmienia, a dziecko widzi, że jego twórczość jest doceniana. Wspaniałym pomysłem jest robienie książek, a więc komponowanie malunków czy innych prac w większe całości, czy nawet zbiory i domowe kolekcje. Niesamowita pamiątka dla całej rodziny!

Zebrałam więc mnóstwo niewielkich rysunków ukazujących życie zwierząt i ptaków (papug!) w dżungli i zrobiłam z nich książkę-kalendarz. Milo z ciekawością przyjrzała się Bardzo bogatym godzinkom księcia de Berry, niesamowicie zilustrowanemu rękopisowi z początku XV wieku. Przy okazji poznała parę słów związanych ze średniowieczną sztuką miniatorstwa: rękopis, iluminacja, inicjał, miniatura. Najbardziej podobało jej się przedstawienie różnych aktywności w każdym miesiącu (głównie ciężka praca na rzecz panów).

kalendarz-de-berry
Źródło: Wikibooks.org

dzika-jablon738h

Wątek pracy przeobraził się u nas jednak w lekką i przyjemną przygodę w dżungli. Milo opisała co porabiają jej mieszkańcy miesiąc po miesiącu :)

  • styczeń – robimy fikołki, wspinamy się po drzewach, zbieramy kwiaty
  • luty – pływamy w łódce
  • marzec – bawimy się w chowanego i kwasimy ogórki
  • kwiecień – bujamy się w hamaku
  • maj – hodujemy pająki
  • czerwiec – pijemy herbatkę
  • lipiec – wysiadujemy jaja
  • sierpień – kąpiemy się w strumyku
  • wrzesień – zwisamy na ogonach
  • październik – tkamy sieci
  • listopad – syczymy na odstraszenie
  • grudzień – szykujemy prezenty

Zwierzęta trzymają się świątecznej tradycji jak widać ;) Ogólnie – przyjemne życie, prawda?

Na końcu książki jest również trochę miejsca na notatki. Wypisałam poszczególne dni miesiąca – można zaznaczyć sobie coś ważnego, np. urodziny. Najciekawszą obserwacją dla mnie było to, że pomimo moich obaw czy ta średniowieczna inspiracja nie jest jednak za poważna dla pięciolatki, dziecko wzięło z tego tyle, ile w danej chwili potrzebowało. A co za trudne w pojęciu, to sobie uprościło, przełożyło na swoje możliwości.

dzika-jablon738i

dzika-jablon738j

dzika-jablon738k

dzika-jablon738m

dzika-jablon738n

Pokazałam Milo ozdobne inicjały. Spodobało się jej dekorowanie literek – w kalendarzu każde zdanie zaczyna się inicjałem!

inicjaly-miniatura

Źródło: From Old Books

dzika-jablon738o

Mini-książeczka

Książki harmonijkowe oraz miniaturowe książeczki to jeszcze inna historia. Przed wakacjami zrobiłyśmy dużą harmonijkową książkę o emocjach, inspirowaną bajkami empatycznymi o żyrafie Bibi, a tym razem podpatrzyłam u przyjaciół sposób na połączenie skali mini oraz harmonijki. Nasza książeczka ma wymiary ok. 7 cm x 7 cm. Do opowiedzenia obrazkowej historyjki o kolorach zainspirował nas Pomelo! Obie go kochamy, czytamy na okrągło, lubimy za zaskakujący humor, filozoficzne podejście do świata, uważność na detale i zwykłe sprawy, którym słonik Pomelo potrafi poświęcić uwagę, używając przy tym poetyckiego języka z nutą abstrakcji. Cenna, odświeżająca mieszanka, na mnie działa jak dobra poezja :) Rozśmiesza Milo za każdym razem lub skłania do postawienia poważnych, niepokojących pytań. A ilustrator Benjamin Chaud jest jednym z naszych ulubionych – nasza fascynacja jego ilustracjami warta jest odrębnego postu :)

dzika-jablon738b

dzika-jablon738c

dzika-jablon738d

dzika-jablon738e

Dużym plusem najnowszej części, Pomelo i kolory, dla nas jest spora, wyraźna czcionka, bez udziwnień i roztańczonej typografii po całej stronie. Lubię jak ilustrator uwzględnia potrzeby małego czytelnika, który właśnie uczy się czytać i dzięki takim literom się nie zniechęca: Mama, ja mogę czytać Pomela sama!!!

dzika-jablon738g

dzika-jablon738p

Poprzednią książkę zszyłam i okleiłam grzbietem, a tę złożyłyśmy z paska brystolu i połączyłyśmy z okładką. Jako że harmonijka, książeczka jest dwustronna. Maluszki szczególnie zainteresują się tą możliwością ;)

Mamy dużo skrawków kolorowej folii samoprzylepnej, więc użyłyśmy jej do wycięcia prostych kształtów. Milo nakleiła je na karty książeczki, a potem bawiłyśmy się w skojarzenia z kolorami. Świetna zabawa w rozwijanie językowej i wizualnej wyobraźni! Zapisane skojarzenia Milo wydrukowałam i nakleiłam w formie podpisów do obrazków. Nasza harmonijka poetycko wymiata!

dzika-jablon738u

dzika-jablon738r

dzika-jablon738t

dzika-jablon738x

dzika-jablon738z

 

Dla wielbicieli obrazkowych książek polecam bardzo interesującą stronę-skarbnicę inspiracji i podpowiedzi Książki obrazkowe. Dobre!

Zachęcam do odwiedzenia blogów pozostałych uczestniczek projektu Przygody z książką – znajdziecie tam mnóstwo inspiracji :)

Print

 

Było sobie drzewo / Historie na plastrach brzozy

dzika-jablon732g

Zabawy z drzewami wciąż nam się jesiennie przytrafiają, tyle że nie nadążam z wpisami. Spotkanie z brzozą i sosną okazało się wstępem do dalszych modyfikacji pierwotnego wątku. Plastry brzozy, które tak dobrze posłużyły za budulec podstawowy w urządzaniu domowego lasu, tym razem przeobraziły się w naszych rękach w obrazki-klocki inspirujące do opowiadania historii. Nasz gra DIY to klasyczne story-telling – wspaniała zabawa w wyobraźnię, z wieloma motywami, bohaterami, otwartymi, nie ustalonymi raz na zawsze zakończeniami! Można swobodnie popłynąć :)

Etap pierwszy to malowanie farbami i mazakami leśnych postaci, mieszkańców lasu lub ulubionych bohaterów. Pająk, gąsienica, zajączek, lis, jeż, kot, ptaki. Aby zadziała się narracja, potrzebujemy również miejsc i atrybutów, jak w klasycznych bajkach. Ognisko, tęcza, dno jeziora, deszcz, parasol, liść, magiczne drzewo… Nasz obrazki są obustronne, więc zyskujemy więcej wątków. Etap drugi – to już opowiadanie historii:

  • jedna osoba pokazuje obrazek, druga wymyśla wydarzenie, itd.
  • uczestnicy losują obrazki z torebki/pudełka i opowiadają wspólną historię na przemian
  • jeden uczestnik układa obrazki w sekwencję, a drugi ma za zadanie wymyślić opowieść
  • większa liczba uczestników (gdy obrazków stworzymy więcej) to będzie już prawdziwa gra rodzinna!
  • jeśli stworzymy pary, możemy zagrać w memo :)

Krążki do snucia opowieści tak przyjemnie pachną… Bez porównania do sklepowego plastiku. Milo to doceniła: Pachnące bajki na plastrach brzozy!

dzika-jablon732a

dzika-jablon732b

dzika-jablon732c

dzika-jablon732d

dzika-jablon732e

dzika-jablon732f

Komiksowo / Przygody z książką

dzika-jablon726tt

Witajcie w nowym projekcie książkowym :) Pierwszy wpis komiksowy. Trochę dlatego, że Milo sięga coraz częściej po komiksy (zaczęło się od wspólnego z Tatą czytania Tytusa, Romka i Atomka przyniesionego pewnego dnia z piwnicy). Po części też z powodu rysunków, które ostatnio są inspirowane komiksem – z charakterystycznym ograniczeniem koloru, podziałem na okienka i ukochanymi dymkami! Jako że grafomotoryka Milo rozwija się z dnia na dzień, moje dziecko pogrążone w literkowej fascynacji zapełnia dymki przeróżnymi kwestiami wymyślanych postaci.

dzika-jablon726d

dzika-jablon726c

dzika-jablon726a

dzika-jablon726b

Przygoda z komiksem nabrała rumieńców w ostatnich tygodniach za sprawą pożyczonej od znajomych książki Bohdana Butenki (klasyka ilustracji i stylu z czasów mojego dzieciństwa) Gucio i Cezar. Proste, lecz wyraziste rysunki, zabawne postacie wikłające się w coraz to nowe przygody i… duża czcionka zachęciły Milo do samodzielnego czytania. Kiedy po kilku dniach skończyła książkę, rzuciła z uśmiechem: Teraz mogę zacząć czytać od początku!

Najnowsze komiksowe zdobycze, czyli zakupione na Festiwalu Czytajmy w Warszawie pozycje wydawnictwa Kultura Gniewu, oczarowały nie tylko moją córkę. Razem z Tatą i Mama rzuciła się na komiks Łauma oraz Detektyw Miś Zbyś.

dzika-jablon-komiks2

dzika-jablon-komiks1

Miś Zbyś jest pięknie kolorowy, zabawny i przede wszystkim zaprasza młodsze dzieci do rozpoczęcia przygody z komiksem, uchylając rąbka tajemnicy obrazkowej książeczki. Łauma okazała się jednak pułapką! Wyjątkowy, dopracowany pod każdym względem komiks, z całych wachlarzem rysunkowych niuansów, to prawdziwa gratka dla kogoś kto ceni dobrą kreskę i atmosferę dawnych opowieści pełnych fantastycznych stworzeń (tu: z terenów Suwalszczyzny, a więc sięgających czasów Jaćwingów). A jednak… Parę wątków w treści przygód młodej bohaterki Dorotki, która przeprowadza się z miasta do domu na wsi i zaczyna odkrywać dziwne rzeczy, dosłownie ścięło mnie z nóg – w kontekście mojej pięcioletniej czytelniczki. Przy samobójstwie babci, która spłonęła, bo już jej życie nie było miłe, musiałam kombinować i cenzurować. Więcej szczegółów nie zdradzam, ale zachęcam do zajrzenia do historii przed decyzją o kupnie, nie ulegając, jak ja, jedynie urokowi formy :)

dzika-jablon726e

dzika-jablon726u

dzika-jablon726f

dzika-jablon726g

dzika-jablon726i

dzika-jablon726k

dzika-jablon726o

Tyle o inspiracjach i nastrojach. Pora na warsztat – komiksowy oczywiście. Milo lubi rysować czarnym markerem na dużych formatach. Rysunki te są jednak trudne do przechowywania. Wymyśliłam, że stworzymy wielką tekę rysunkową na komiksy. W ruch poszła ukochana tektura – mama zmajstrowała pudło z klapką, a córa pomogła ozdobić taśmami. Na „stronę tytułową” nakleiłyśmy fragmenty rysunków, tytuł nadała Milo, a brzmi on Przygody dziewczyn.

dzika-jablon726l

dzika-jablon726j

dzika-jablon726n

dzika-jablon726t

dzika-jablon726p

W środku dużo miejsca na kolejne rysunki. Pokusiłyśmy się więc jeszcze o stworzenie komiksu-książeczki. Połączone tekturki z okienkami (a w okienkach oczywiście znowu przygody dziewczyn) stały się składanym i rozkładanym komiksem, który jest bardzo funkcjonalny – można zamontować go na ścianie jak girlandę, położyć na półce, włożyć do teki komiksowej lub przewiesić na drzwiach szafy. Tak naprawdę chodzi o to, że są to fajne pomysły na eksponowanie i przechowywanie prac dzieci.

dzika-jablon726w

Wspólna praca z Milo sprawiła mi dużo radości! Poczułam, jak kiedyś, czytając Thorgala, że komiks to magia, inny wymiar opowieści w połączeniu z ilustracją, odrębny gatunek sztuki. Wchodzę w to :)

Przy okazji polecam stronę o komiksach i picturebookach. Zakładka Są komiksy dla dzieci!

Zajrzyjcie do pozostałych uczestniczek projektu po inspiracje.

Print

Przygody z książką / Nowy projekt blogowy

dzika-jablon-z-ksiazkami

Dzieci i zwierzęta z książkami,
A książki z frędzlami!
Nasz projekt zaczynamy!

Powyżej zaproszenie Milo do nowej zabawy. Nie wiem dlaczego książki zdobione frędzlami, ale bohaterowie rysunku z pewnością czują czym jest radość czytania :)

Zaczynamy zabawę blogową z książkami dla dzieci. Temat bliski sercu niejednemu dziecku i rodzicowi. Dlaczego czytanie i literatura dziecięca?

1. Inspiracją i wspaniałą przygodą był ostatni – dowolny – warsztat w ramach Dziecka na Warsztat, który w całości objął nasze artystyczne działania z książkami własnej roboty.
2. Milo zaczęła wytwarzać coraz więcej książek na przeróżne tematy. Śmiejemy się, że czas założyć domowe wydawnictwo :)
3. Po etapie zabaw z literkami Milo weszła w fazę wrażliwą na czytanie i pisanie. Zainteresowanie książkami nabrało nowych barw!
4. Uwielbiam dobrą literaturę dziecięcą i piękną ilustrację. Marzę o ilustrowaniu :)
5. Czytanie z Córką przywołuje we mnie wspomnienia z dzieciństwa, kiedy książki były moim wielkim tajemniczym światem, schronieniem i intrygującą przygodą, której przedsmak zapowiadały ilustracje J.M. Szancera…
6. Przygoda z książką może przecież poprowadzić dziecko ku innym środkom ekspresji, sprawić, że z ciekawości sięgnie po sztukę, muzykę, wymyśli nową zabawę czy uda się w podróż śladami książki.
7. Książki mają w sobie magię. Zapach. Czuć je w dłoniach. Czas odmierzany szelestem stron to podróż do krainy wyobraźni i wrażliwości na piękno języka.

Print

Rozpisałam się. Każdy z Was też ma swoje osobiste powody, aby sięgać po książki :)
Teraz same konkrety!

Zasady udziału w projekcie blogowym Przygody z książką.

Kto

Zapraszam wszystkich, którzy:

  • lubią czytać z dziećmi
  • kochają książki i literaturę dziecięcą
  • chcieliby poprzez udział w zabawie blogowej rozpowszechniać ideę czytania książek z dziećmi i dzielenia się z nimi pasją czytania
  • prowadzą bloga lub fan page na FB.

Kiedy

Wpisy na blogu co 2 tygodnie w środy. Początek 1 października. Harmonogram zabawy:

  • 1 października
  • 15 października
  • 29 października
  • 12 listopada
  • 26 listopada
  • 10 grudnia
  • 17 grudnia

Cel

W ramach projektu zajmujemy się książkami dla dzieci, czytaniem z dziećmi i literaturą dziecięcą. Popularyzujemy tym samym czytanie w rodzinach i wskazujemy wartościowe książki dla dzieci. Przede wszystkim przekazujemy dzieciom miłość do książek i zachęcamy do przygody z czytaniem!

Można robić całkowicie dowolny wpis o książkach, np. aktualnie czytane przez Was lektury, ostatnie odkrycie w ilustracji książkowej, to co lubicie i co Wam w duszy gra. Można też odnieść się do kilku zaproponowanych przeze mnie kategorii / haseł:

  • ulubiona książka
  • recenzja
  • książka artystyczna / autorska / DIY
  • zabawa inspirowana książką
  • praca plastyczna inspirowana książką
  • nowości wydawnicze
  • postać z książki
  • podróż do miejsca z książki
  • ilustracja książkowa / twórczość cenionego ilustratora/ilustratorki

Zasady udziału

  1. Publikujecie wpisy o książkach u siebie na blogach co 2 tygodnie.
  2. Dodatkowo wszystkie Wasze wpisy są podlinkowane w oddzielnym poście na blogu Dzikiej Jabłoni, razem z listą Waszych blogów i krótką prezentacją autorek.
  3. Wszystkie posty z nazwą Waszego bloga zbieramy i aktualizujemy na bieżąco w grupie projektowej na FB.
  4. Na fan page Dzikiej Jabłoni udostępniam link do postu każdego uczestnika przynajmniej jeden raz w trakcie trwania projektu i promuję blogi uczestniczące w projekcie.
  5. Na koniec projektu robię podsumowanie, zbierając wszystkie linki w jednym poście.
  6. W czasie trwania projektu zamieszczacie w widocznym miejscu na blogu logo projektu podlinkowane do tego wpisu na blogu Dzikiej Jabłoni.
  7. Każdy Wasz post w ramach projektu opatrzony jest logo projektu z linkiem.
  8. Chętni do udziału przesyłają mi logo swojego bloga, parę zdań o sobie i blogu oraz link do bloga na adres pracownia@dzikajablon.pl.

Dobrej zabawy :)

dzika-jablon706yy

– Lubisz czytać książki? Masz ciekawe przygody z książkami? – spytałam Milo.
– Tak, bo lubię dowiadywać się nowych rzeczy i czytać z literek!

Zabawy dźwiękowo-literkowe

dzika-jablon699

Czas literek! Czas czytania! Od niedawna Milo próbuje literować nazwy sklepów mijanych na ulicy, stacje metra i napisy z naszych kart ze zwierzętami i ptakami… Potrafi rozpoznać literki, skojarzyć większość znaków z dźwiękiem, ale trudność jej sprawia połączenie wszystkich dźwięków w wyraz, czasem po poprawnym przeliterowaniu wymyśla zupełnie inne słowo, które akurat jej się skojarzy :)

Kombinuję jak ją wesprzeć w tych językowych zainteresowaniach. Intuicja mi podpowiada, aby bawić się dźwiękami i słowami, tak, aby zabawa była na pierwszym miejscu. Aby przypadkiem nie przyćmiła jej ani moja ambicja ani nadmierna ekscytacja :) Tylko spokojnie – powtarzam sobie raz po raz.

Wybrałyśmy cztery litery, napisałyśmy je na kartonikach i rozłożyłyśmy na podłodze. Każda z nich stała się zaczątkiem zbioru przedmiotów i zaproszeniem do zabawy polegającej na gromadzeniu różnych zabawek, rysunków, sprzętów kuchennych czy – ogólnie – domowych rozpoczynających się na literę… ‚k’, ‚s’, ‚o’ i ‚m’. Samo poszukiwanie rzeczy i znoszenie je na odpowiednią kupkę było ekstra zabawą. Dopasowywanka dźwiękowo-literkowa jednak Milo nie wystarczyła. Poprosiła, abym napisała jej nazwy niektórych przedmiotów, aby mogła je odczytać i połączyć z przedmiotem. Dużo dobrej zabawy, z ukrytą opcją nauki czytania :)))

dzika-jablon699a

dzika-jablon699b

dzika-jablon699c

dzika-jablon699d

dzika-jablon699e

dzika-jablon699f

dzika-jablon699g

Dziewczyna Foka / W 7 bajek dookoła świata

dzika-jablon-narrator

Wiosna! Rusza nowy projekt blogowy W siedem bajek dookoła świata – co tydzień poznajemy wybraną bajkę lub baśń z jednego kontynentu. Pomnożona przez ilość uczestniczek projektu, zmienia się w wielką przygodową bajkową podróż dookoła świata :) Do zabawy skusiła autorka bloga Projekt: Człowiek, na co wiele mam odpowiedziało bez wahania (lista blogów jest mapą na końcu wpisu).

logo-bajkiBohaterem dnia jest bajka/baśń powiązana z kontynentem (np. w osobie autora). Wyjątek od tej zasady stanowi Antarktyda, od której dziś zaczynamy cały cykl. Nie ma mieszkańców, a więc autorów bajek, stąd wątek antarktyczny jest luźno powiązany z zabawą. Może być pretekstem do zapowiedzi projektu lub inspiracją do przedstawienia jakiejś zimowej baśni… Zapowiadamy tym wpisem nową zabawę i dzielimy się baśnią o zwierzętach tajemniczo spokrewnionych z ludźmi, piękną i poruszającą baśnią o duszy. Wybór padł na foki – są naszym łącznikiem między Antarktydą a północą, skąd baśń się wywodzi (jej różne wersje obecne są u Szkotów, plemion Indian Ameryki Północnej, na Syberii i w Islandii). Powstała w zimnych krajach Północy, a opowiada się ją wszędzie tam, gdzie jest lodowate, zamarzające morze lub ocean. Przytoczoną wersję zaczerpnęłam z niesamowitej książki Biegnąca z wilkami autorki-opowiadaczki bajek, baśni i opowieści świata, Clarissy Pinkoli Estes.

Oto harmonogram naszej bajkowej zabawy:

16/04 Australia i Oceania
23/04 Azja
30/04 Afryka
7/05 Europa
14/05 Ameryka Północna
21/05 Ameryka Południowa

Zanim zaczęłyśmy zabawę z bajką, zdążyłyśmy się zapoznać z Antarktydą – jej położeniem, charakterem, pogodą, zwierzętami i ptakami. Pojawiły się karty z fauną Arktyki i Antarktydy oraz zimowo-lodowe zabawy sensoryczne. Solidnie przygotowane, uznałyśmy, że czas na baśń :) Czytając ją i rozmawiając o niej, przedstawiałyśmy jednocześnie wspomniane wydarzenia w stworzonej przez nas małej wielkiej krainie… Milo dowiedziała się czym jest scenografia, aktorzy i rekwizyty. Co więcej, opracowała z moją pomocą cały spektakl w najdrobniejszych szczegółach. Baśń w teatrze, teatr w baśni! Zapraszamy.

dzika-jablon-antarktyda1
Dziewczyna Foka

W zimowej lodowej scenerii rozgrywa się opowieść o podążaniu za instynktem, prawdziwym pochodzeniu i powrocie do siebie, o samotności i tęsknocie, macierzyństwie i miłości. Nie można zapomnieć tego kim się jest.

Samotny, nieszczęśliwy rybak pragnął towarzystwa ludzi. Pewnej nocy wypłynął na polowanie.

dzika-jablon669a

Czasami czuł tak wielki przypływ bólu i samotności, że łzy toczyły mu się po głębokich bruzdach na twarzy.

dzika-jablon669b

Lubił obserwować foki, o których legendy mówią, że kiedyś były ludźmi, a jedynym śladem po tym są ich oczy, mądre i kochające.

dzika-jablon669c

Kiedy księżyc podnosił się na niebie, człowiek podpłynął do wielkiej skały na morzu, a jego oczom wydało się, że coś się na niej porusza z nieskończonym wdziękiem.

dzika-jablon669f

Gdy znalazł się bliżej, na szczycie skały wypatrzył grupkę tańczących dziewcząt. Zatrzymał się i patrzył oczarowany.

dzika-jablon669g

Kobiety lśniły w świetle księżyca, skóra migotała srebrnymi kropelkami, a ich stopy i dłonie były smukłe, długie i piękne.

dzika-jablon669h

Rybak wyskoczył na skałę i zabrał jedną z foczych skór, które tam leżały. Po kąpieli kobiety zakładały na siebie focze skóry i zsuwały się do morza, wołając radośnie. Oprócz jednej. Szukała wszędzie swojej skóry, lecz nigdzie jej nie było…

dzika-jablon669j

Mężczyzna wyszedł zza skały i powiedział: Kobieto… zostań moją żoną. Jestem taki samotny… Początkowo dziewczyna nie chciała się zgodzić, ale, zrozumiawszy, że nie dostanie z powrotem swojej skóry, przystała na tę propozycję – rybak obiecał jej zwrócić skórę po upływie siedmiu lat.

dzika-jablon669k

Urodziło im się dziecko, które nazwali Uruk. Matka opowiadała mu baśnie o podwodnych stworzeniach, a ojciec strugał mu nożem niedźwiadki i wilki.

dzika-jablon669l

Minęło siedem lat, a kobieta nie dostała swojej skóry z powrotem. Usychała z tęsknoty, jej ciało słabło, skóra zaczęła się kruszyć, wzrok się pogarszał. Którejś nocy chłopiec usłyszał wołanie. Zdawało mu się, że to wiatr woła jego imię: Uuuuruk! Wyszedł w rozgwieżdżoną noc i pobiegł na urwisko. Zobaczył pośród fal starą srebrzystą fokę.

dzika-jablon669m

Schodząc po skale, natknął się na tobołek – w środku była ukryta focza skóra jego matki. Przytulił ją, poczuł jej zapach, a dusza matki przeszła przez jego duszę. Przepełniła go miłość do matki.

dzika-jablon669n

Matka nałożyła skórę. Nie chcąc zostawić chłopca, tchnęła oddech w jego płuca, aby mógł oddychać swobodnie pod wodą jak ona.

dzika-jablon669o

Popłynęli przez głębiny na spotkanie ze starą foką. We trójkę dotarli do podwodnej krainy, gdzie odbywała się wielka uczta z tańcami. Stara foka objęła Uruka i nazwała wnukiem.

dzika-jablon669p

Jednak nie nadszedł jeszcze czas, aby chłopiec mógł zostać na zawsze w podwodnym świecie. Musiał wrócić do swojej krainy i dorosnąć. Został poetą i pieśniarzem, a ludzie słuchali jego opowieści. Często widywano go na skalnym urwisku, gdzie rozmawiał z foką, która często go odwiedzała. W jej oczach widać było ludzkie spojrzenie, mądre i kochające…

dzika-jablon-669e

Blogowa wersja baśni jest mocno skrócona. Zaadaptowane fragmenty i cytaty pochodzą z książki Biegnąca z wilkami, Clarissa Pinkola Estes. A Zoe, lisek polarny, była narratorem i Wam tę baśń opowiedziała.

Klikajcie w mapę aby zajrzeć do innych uczestniczek projektu – dowiecie się jak żegnają zimę i co szykują na następne bajkowe spotkania :)

Sto języków dziecka

dzika-jablon-sens8

Sto języków dziecka

Dziecko ma sto.
Sto języków
Sto rąk
Sto myśli
Sto sposobów myślenia
Sto pomysłów na opowieść i zabawę.
Sto, za każdym razem sto
Sposobów na słuchanie, zachwyt i miłość
Sto radości
Do zgłębienia i wyśpiewania
Sto światów
Do odkrycia
Sto światów
Do stworzenia
Sto światów
Do wyśnienia
Dziecko ma sto języków
(i jeszcze sto i sto i sto)
Tylko że zabiera mu się dziewięćdziesiąt dziewięć.
Szkoła i kultura
Oddzielają głowę od reszty ciała.
Dziecku się każe:
Myśleć bez pomocy rąk
Działać bez udziału głowy
Słuchać lecz nie mówić
Rozumieć bez radości
Kochać i zachwycać się
Tylko od święta.
Dziecku się każe:
Odkrywać świat już dawno odkryty
I z tych stu
Zabiera mu się dziewięćdziesiąt dziewięć.
Mówi się dziecku:
Że praca i zabawa
Rzeczywistość i fantazja
Nauka i wyobraźnia
Niebo i ziemia
Rozum i marzenia
To rzeczy
Które do siebie nie pasują
I tak mówi się dziecku
Że sto nie istnieje.
A dziecko na to: NIEPRAWDA!
A właśnie, że jest!

Loris Malaguzzi
Twórca szkoły Reggio Emilia
(tłum. własne z angielskiego)

dzika-jablon-650k

dzika-jablon-656f

dzika-jablon-657n

dzika-jablon-antarktyda1  dzika-jablon-projektantka

dzika-jablon-tatoo

dzika-jablon-pierscionek

Follow my blog with Bloglovin

Narwańcy i ekscentrycy

dzika-jablon648

Trochę chorujemy, ale wyobraźnia ma się dobrze! Tekturowe karty ze zwierzakami już od dawna chodzą za nami – zanim wydrukuję i zalaminuję jakieś fajne Montessoriańskie zestawy, postanowiłam, że same sobie zrobimy :) Milo od kilku dni maluje zwierzęta, a właściwie powołuje do życia nowe istoty, raz zaglądając do klasycznego atlasu zwierząt i ptaków (od pierwotniaków aż po ssaki), innym razem zaś nurkując w naszym od niedawna magicznym nabytku. Obie książki pokochała (prosi, by oglądać z nią tasiemce, orzęski, karpie i inne formy życia na ziemi przed zaśnięciem). Głęboko zafascynowały ją też nazwy poszczególnych osobników ;-)

Absolutnie wyjątkowy atlas, który polecam całym sercem (biorąc pod uwagę moją wrażliwość na kolor i kreskę, była to miłość od pierwszego wejrzenia!), nosi tytuł Narwańcy, uwodziciele, samotnicy. Atlas tych, co fruwają, skaczą i nurkują. Został stworzony przez Adrienne Barman i wydany przez Wydawnictwo Dwie Siostry. Jedną z najbardziej poruszających ilustracji w tym niezwykłym atlasie wyobraźni jest prezentacja gatunków zagrożonych z oczami pełnymi wody. Dlaczego one są takie smutne? – spytała Milo, sama bliska łez. Wyglądają, jakby właśnie się dowiedziały, że są reprezentantami gatunków na wymarciu :( Inne przykładowe kategorie w książce to: bystrzaki, górale, architekci, długojęzyczne, mistrzowie bezdechu, pomidorowe, legendarne… Zgadujcie o co chodzi :)

Bardzo inspirująca książka do oglądania (przede wszystkim), czytania (tylko trochę), oddawania się zabawom plastycznym i kreacjom językowym (w każdej chwili). Za jakiś czas nasze karty być może posłużą też do czytania. Milo sama wymyśliła wszystkie nazwy gatunków i postacie zwierząt. Ja zapewniałam głównie wsparcie techniczne. Czasem dostawałam fuchę – wypełnianie rysunku. Dzień spędziłyśmy razem, kolorowo, wesoło, a nawet zapomniałyśmy o choróbskach!

dzika-jablon648a

dzika-jablon648b  dzika-jablon648d

dzika-jablon648f

dzika-jablon648g

dzika-jablon648h

dzika-jablon648i

dzika-jablon648l

dzika-jablon648j

dzika-jablon648k

dzika-jablon648m

dzika-jablon648c

dzika-jablon648n

dzika-jablon648o   dzika-jablon648p

dzika-jablon648r

dzika-jablon648s

dzika-jablon648u  dzika-jablon648z

dzika-jablon648w

Kosmiczny lot / Dziecko na warsztat

dzikajablon604

Dziś druga odsłona międzyblogowego projektu edukacyjnego Dziecko na warsztat, który rozpoczął się na blogu Projekt Londyn 2014 we wrześniu. W tym miesiącu prezentujemy warsztat naukowo-eksperymentalny. Moja dziecko samo wybrało temat – astronomia! Wspólnie zaplanowałyśmy przygodę z zamiarem poznania wszechświata, Układu Słonecznego, rakiet kosmicznych i nowych wspaniałych światów. Właściwie z poważnymi naukami mam obecnie niewiele do czynienia, a za najbardziej fascynujący eksperyment uważam życie we wszystkich jego przejawach. Do tego większość moich działań nieuchronnie zmierza zawsze w stronę sztuki, więc nasz warsztat naukowy został zdominowany przez plastykę :) Postanowiłam, że wiedza naukowa zyska plastyczną oprawę, a najmocniejszy akcent położymy na dobrą zabawę, która zagwarantuje przyswojenie nowej wiedzy na wesoło. Do jej utrwalania bardzo przydała nam się całkiem sensowna książka Cudowny świat kosmosu z serii Disney uczy (wyd. AMEET, 2013). W przystępny dla przedszkolaka i przyjazny sposób (bohaterowie disneyowscy przedstawiają planety) uporządkowała nasze poczynania. Zapraszam na Kosmiczny lot!

dzikajablon604a

Ziemia w ruchu

Model Słońce-Ziemia-Księżyc pozwala zobrazować ruch naszej planety wokół słońca oraz księżyca wokół Ziemi. Przygotowanie pomocy dydaktycznej zakłada aktywny udział dziecka i składa się z dwóch etapów. Na początek wspaniała zabawa plastyczno-sensoryczna, która jest niesamowitym doświadczeniem samym w sobie. Najbardziej będą zadowolone z niego małe rączki, a oczy nacieszą się widokiem mieszających się kolorów. Po odrysowaniu na brystolu trzech kół o zróżnicowanej wielkości wycinamy je i pokrywamy różnymi kolorami. Podpowiem, że nie lada atrakcji przydadzą farby w dużych butelkach, świetne do wyciskania i polewania farby na papier – czyli dodatkowe ćwiczenie dla dłoni dziecka. Ponadto szansa na pokazanie barw zimnych i ciepłych – wybieramy żółć, pomarańcz i czerwień dla gorącego słońca, a paletę chłodnych błękitów i zieleni czy biel rezerwujemy dla Ziemi i księżyca. Gdy nasza kolorystyczna „pizza” na każdym kółku jest gotowa, zakrywamy je szczelnie cienką folią transparentną (ja wykorzystałam przecięte torebki śniadaniowe), którą można przykleić taśmą do podłoża, aby koła się nie ruszały podczas doświadczenia. To jest ten moment, gdy doświadczają ręce – bardzo przyjemne jest to rozmazywanie, rozciapywanie, rozsmarowywanie farb! W niebrudzący sposób :) Zrywamy folię i odstawiamy ciała niebieskie do wyschnięcia.

Zanim przejdziemy do prezentacji naukowej, na chwilę inicjatywę przejmuje rodzic. Z tektury wycinamy dwa podłużne prostokąty przypominające paski – do umocowania Ziemi, słońca i księżyca. Różnią się długością prawie o połowę. Pomalowałam je na czarno i połączyłam z naszymi ciałami niebieskimi za pomocą małych wkrętów z podkładkami i plasterków korka od wina. Gotowy model powinien umożliwić także prezentację zaćmienia, więc upewnijmy się, że księżyc swobodnie się mieści między Ziemią a słońcem ;-) Proste i fajne działanie do wytłumaczenia odkrycia Kopernika.

Materiały: tektura, brystol, farby, taśma klejąca, cienka folia (torebki śniadaniowe), 3 wkręty z podkładkami, śrubokręt, 3 plasterki korka
Słownictwo i pojęcia: ruch Ziemi wokół słońca i księżyca wokół ziemi, zaćmienie słońca, planeta, noc i dzień, barwy ciepłe i chłodne, wielkości: mały / duży / średni, kształt okrągły / kula
Wiek: od 4 lat

dzikajablon604b

dzikajablon604c

dzikajablon604e

dzikajablon604f

dzikajablon604g

dzikajablon604h

dzikajablon604i

dzikajablon604k

dzikajablon604l

dzikajablon604m

Słowa w przestrzeń

Z tektury wycięłyśmy rakiety. Prosty, niemal ikoniczny kształt, bez żadnych konstrukcyjnych bajerów. Całość pocięta na dwie lub trzy części (pod kątem wyrazów dwu- i trzysylabowych). Na ozdobionych według gustu pojazdach napisałam proste sylaby składające się na słowa związane z kosmosem. Córka najbardziej była skłonna pracować z rakietami-wyrazami stworzonymi przez siebie, moimi zaś wzgardziła na pewien czas. Potem nastąpiła jej ulubiona część – nie zestawianie sylab w słowa napisane na kartonikach dla podpowiedzi, lecz wymyślanie nowych, nieistniejących w żadnym języku słów. Bardzo ją ten kosmiczny język bawił, a ja dokonywałam lingwistycznych akrobacji, odczytując jej pomysły :) Prosta układanka, rozmowy o podróżowaniu w kosmosie oraz ćwiczenia z sylabami w jednym.

Materiały: tektura, kredki, nożyczki
Słownictwo i pojęcia: słowa związane z tematyką kosmosu (planeta, woda, rakieta) czy nazwy planet (Wenus), sposoby podróżowania w przestrzeni kosmicznej, pojazdy kosmiczne
Wiek: 4-6 lat

dzikajablon604n

dzikajablon604o

dzikajablon604p

dzikajablon604r

dzikajablon604s

dzikajablon604t

dzikajablon604u

dzikajablon604w

Doświadczanie grawitacji

Ta część składała się głównie z maminych opowieści i kilku drobnych działań dotyczących siły grawitacji. Milo zrozumiała, że to siła naszej planety pozwala nam chodzić po ziemi z „przyczepionymi” nogami i sprawia, że jak podskakujemy, to nie odlatujemy w niebo, lecz zawsze wracamy na ziemię. Porównania i demonstracje:

  1. Jesienią liście spadają na ziemię, a nie lecą w kosmos, i potem na spacerze możemy szurać butami w kolorowych szeleszczących dywanach.
  2. Wykonujemy podskoki i wyciągamy wnioski co do powrotu na ziemię.
  3. Robimy skłon i schylamy się, a długie włosy (kto ma!) także opadają ku ziemi.
  4. Sprawdzamy dokąd popłynie woda, gdy przechylimy kubek.
  5. Sprawdzamy jak spadają na podłogę piłki różnej wielkości.
  6. Sprawdzamy jak spadają rzucone z wysokości obiekty o różnej wadze (kilka rzeczy cięższych i kilka lekkich).

Wiem, że to bardzo proste „eksperymenty”, za którymi kryje się proste rozumowanie, ale cieszyłam się, że Milo wszystko sama sprawdziła, chętnie doświadczając, rozmawiając i wyciągając własne wnioski. Na tyle na ile potrafiła pojąć grawitację zobrazowaną przeze mnie w tak nieskomplikowany, wzięty z kontekstu codzienności sposób. Natomiast niecodziennie już zabrzmiało hasło „stan nieważkości”. Brak siły przyciągającej i jego skutki okazał się dla córki sporą fascynacją. Pomogła nam tutaj nasza książka o kosmosie i kilka filmów w internecie. Szczególnie mieszkańcy i pracownicy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ze swoimi praktycznymi problemami typu jedzenie z pudełek pokarmów stałych, picie przez słomkę z zamkniętego pojemnika czy sikanie w specjalnej zasysającej toalecie na długo przyciągnęli uwagę Milo. Ot, życie w stanie nieważkości :)

dzikajablon606p

Ale kosmos!

We wczesnej młodości byłam fanką planszówek o kosmosie i odkrywaniu planet, niestety trochę osamotnioną w swojej pasji. Często grałam w nie sama, co było – w tamtych czasach bez internetu i możliwości współczesnej grafiki w grach komputerowych – samo w sobie totalnym odjazdem wyobraźni :) Naturalnie więc moja odpowiedź na sugestie córki była bardzo entuzjastyczna. Recyclingowo-plastyczna zabawa w stworzenie Układu Słonecznego okazała się doskonałym pretekstem do przyswojenia wielu informacji poprzez zabawę właśnie.

dzikajablon605c

Na początek zmieniamy kawał tektury w czarną, niezmierzoną otchłań kosmosu, w której po chwili rodzą się gwiazdy (kółeczka wylatujące z dziurkacza pożerającego kartkę białego papieru oraz kolorowe sypkie brokaty – dużo!). Po wyschnięciu planszy rysujemy / odrysowujemy orbity 8 planet i przyklejamy słońce – centrum naszej galaktyki. Idea jest taka, aby pomyszkować w domu, poszperać w różnych kątach i zakamarkach, wydostać różne znajdki z głębi szuflady i skompletować rodzinę planet (tak przedstawiałam córce ideę „układu słonecznego”, obco brzmiącego pojęcia, którego dziecko nie ma z czym utożsamić; ‚rodzina’ lub ‚sąsiedzi’ brzmi już swojsko!). Wykorzystujemy niepotrzebne lub zapomniane obiekty typu nakrętki, zamknięcia, pokrywki, filcowe podkładki czy szydełkowe serwetki, etc., dając im drugie życie (idea recyclingu wcielona w życie we własnym domu), utrwalamy pojęcie koła i kształtu okrągłego oraz wielkości (wcześniej musimy obejrzeć gdzieś te różnice w wielkości planet – cztery mniejsze skaliste i cztery „gazowe olbrzymy” – i odnieść ich skalę do wielkości słońca). Wcześniejsza „lekcja” o planetach (lektura czy film na youtubie) umożliwi dziecku samodzielne usytuowanie każdej planety na właściwej orbicie. Ćwiczenie na liczenie. Utrwalanie słownictwa (nazwy planet). Ja dodatkowo w ramach przerwy dałam Milo kartki z wykropkowanymi nazwami planet do „narysowania” liter – zadanie nie bardzo jej się spodobało ;-)

dzikajablon605a

dzikajablon605b

dzikajablon605d

dzikajablon605e

Gdy już wszystkie ciała niebieskie znalazły dom, w kosmiczną podróż udały się wszelkiej maści ludziki, kucyki, ulubione zwierzątka, podróżując w kasku rowerowym zaaranżowanym na statek. Każdy wybrał sobie planetę do eksplorowania, a przy okazji przypominałyśmy sobie fakty z naszej książki – pogoda, temperatura i warunki panujące na każdej z planet, odległość od słońca, księżyce. Przygodom nie było końca. Mam wrażenie, że angażując się bez reszty w zabawę, dziecko przyswoiło naprawdę sporo konkretnej wiedzy. Co więcej, polubiła książkę o kosmosie i co jakiś czas prosi mnie o wspólne czytanie i rozprawianie na temat wszechświata. Szczerze powiem, banalna praca plastyczna połączona z przygodą i kreatywną zabawą, a tyle dała nam możliwości edukacyjnych i radości! Na Jowisza wprowadziła się Pani Kwiatkowa, choć jak wiadomo nie spełnia on warunków do podtrzymania życia, ale co tam! Planszę można zawiesić na ścianie albo przekazać do zabawy.

dzikajablon605f

Materiały: tektura o wymiarach co najmniej 50×50 cm, czarna farba, komplet sypkich brokatów, kartka i dziurkacz do zrobienia „gwiazd”, znalezione domowe niepotrzebne nikomu skarby w kształcie koła o zróżnicowanych wielkościach, klej CR lub wikol, kreda lub pastela do narysowania orbit (ewentualnie talerze i tace do odrysowania)
Wiek: od 4 lat
Słownictwo i pojęcia: galaktyka, wszechświat, Układ Słoneczny, planety (Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun), ciała niebieskie, słońce, księżyce, orbita, ruch planet wokół słońca, wielkości planet, warunki do życia, podróż w kosmos, lot kosmiczny, gwiazda i życie gwiazdy
Dodatkowe info: Bawiło mnie stosowanie porównań, aby wytłumaczyć czterolatce skomplikowane sprawy, np. Co to jest orbita? To taka droga planety, po której się porusza, tak jak ty chodzisz swoją drogą przez park do przedszkola i do domu, tak planety też mają swoje drogi. Albo: Ile to jest 365 dni, kiedy Ziemia obraca się jeden raz wokół słońca? To tyle ile mija u ciebie czasu do następnych urodzin. Jak ziemia znów przewędruje całą orbitę, minie 365 dni i będziesz miała urodziny, i skończysz pięć lat. Co to jest Międzynarodowa Stacja Kosmiczna? To takie duże latające mieszkanie, w którym kosmonauci z różnych krajów i kontynentów robią różne eksperymenty i obserwują kosmos. Pojęła w mig kosmiczne sprawy, z uśmiechem :)

dzikajablon605g copy
Róża nie z tej ziemi

Znany wszystkim eksperyment z barwieniem białych kwiatów na inny kolor fajnie się wpasował w klimat naszego warsztatu i, powiem szczerze, nieco wypełnił lukę w warstwie eksperymentalnej przedsięwzięcia ;-) Córkę bardzo zainteresowała tajemnicza przemiana róży, która stała się bardziej zrozumiała, gdy uchyliłam rąbka tajemnicy, tłumacząc działanie podstawionego w słoiczku niebieskiego atramentu zamiast wody. Milo pokiwała głową ze zrozumieniem, że kwiat po prostu „napił się” nie tego płynu co zwykle, atrament popłynął w jego „żyłkach” od łodygi aż do płatków i spowodował przebarwienie. Proste, a efektowne. Efekciarskie!

Materiały: naczynie, biały kwiat, kolorowy atrament
Wiek: od 4 lat
Dodatkowe info: Efekt można obserwować już po kilku godzinach, ale optymalny czas to 24 godziny

dzikajablon606u

dzikajablon606w

dzikajablon607t

dzikajabln607u

Odkrywcy nowych światów

Wybaczcie, że się powtórzę, ale tu inspiracją znów była stara planszówka o takiej właśnie nazwie i wielkim potencjale dla zajętego przygodami młodego umysłu :) Wczoraj plany miałam wielkie – zamienić całą łazienkę w obcą planetę, na której będziemy z Milo szukać śladów życia… Wyszło inaczej, bo inicjatywę przejęła córka i zamiast makroskali uzyskałyśmy miniaturowy świat. Było warto, bo cała zabawa była wieloetapową i wielowątkową fantastyczną przygodą. Przez wiele godzin byłam jak dziecko, bez świadomości czasu, potrzeb, obowiązków, nudnych spraw dorosłych – totalnie oddałam się zabawie. Mój umysł dorosłego przebudzał się jedynie w momentach naciskania spustu migawki w aparacie.

dzikajablon606r
Głównym moim założeniem było połączyć wiedzę o kosmosie z poprzednich działań, doświadczenia sensoryczne, elementy Montessori, kreatywność (tworzenie wg otwartego scenariusza, nie odtwarzanie czy działanie wg wskazówek), eksperymentowanie w zakresie tworzenia scenerii zabawy i oczywiście maksimum dobrej zabawy. Zaczęłyśmy od scenerii właśnie, tworzenie świata od podstaw, a właściwie dwóch nieznanych, niezdobytych planet. Jedną Milo nazwała Wiruijo – została skolonizowana dość szybko przez petszopy z Polski – załogę statku kosmicznego, która wetknęła w obcą ziemię polską flagę i postawiła w tempie, którego deweloperzy mogliby pozazdrościć, osiedle Magiczne Domki wraz z kosmicznym placem zabaw. Potem to już tylko były imprezy, przyjęcia urodzinowe, a na koniec Festiwal Lampionów.

Do rzeczy! Gdy łazienka została wykluczona jako pole do eksperymentu stworzenia, zaproponowałam wanienkę plastikową, ukrywającą się w piwnicy od czasów niemowlęctwa Milo. Nie sądziłam, że wyciągnę ją z czeluści zapomnienia z innej okazji niż narodziny drugiego dziecka, a jednak! Do budowy planety potrzebny był nam specjalny piasek księżycowy. Genialna zabawa sensoryczna plus przyjemność dla dłoni (także spracowanych dłoni matki!) i nosa :) Wystarczy mąka pszenna i oliwka dziecięca. Plus dużo, dużo sypkiego brokatu. Działamy na wyczucie, aż utworzy się masa przypominająca konsystencją wilgotny piasek, z którego można nawet zrobić kosmiczne błyszczące, mieniące się, absolutnie odjechane babki. Wyszło nam więc klasyczne pudełko sensoryczne – do środka powędrowały kulki szklane, korale, srebrne i złote wstążki, kryształki z rozwalonych koralików oraz liczne elementy konstrukcyjne, np. trampolina (pokrywka od słoika od kawy) i srebrne belki (korki od wina owinięte srebrną folią do pieczenia).

dzikajablon606

dzikajablon606a

dzikajablon606b

dzikajablon606c

dzikajablon606e

dzikajablon606f

dzikajablon606h

dzikajablon606i

dzikajablon606j

dzikajablon606m

dzikajablon606n

Masa I – Piasek księżycowy
7 miarek mąki pszennej
1-2 miarki oliwki dziecięcej
dużo kolorowego sypkiego brokatu

dzikajablon606s copy

Druga planeta, Kurura, powstała z nieco innej materii. Na warsztat poszła masa, którą od jakiegoś czasu planowałam wypróbować – z mąki pszennej i pianki do golenia. W oddzielnym pojemniku połączyłyśmy składniki – totalny odjazd! Nadaje się już dla najmłodszych dzieciaczków, a i starsze babki się jarają ;-) Tym razem w powietrzu rozszedł się zapach mężczyzny, a nie – jak poprzednio – niemowlaka… Dodatkową frajdą było wyciskanie pianki z pojemnika pod ciśnieniem. Eksperymentowałyśmy dalej z masą i, po pierwszych wrażeniach z puszystą, śmieszną konsystencją pianki (Milo bardzo żałowała, że nie jest to bita śmietana!!!) zaczęłyśmy dążyć do bardziej stałej formy. Dodałam więcej mąki, żeby masa się zbiła, i trochę oliwy z oliwek, żeby dodać jej sprężystości. Na koniec farby akrylowej dla uzyskania koloru. Tym samym przełamany został zapach pianki do golenia :) Choć masa przypominała ciastolinę, trochę ciężko nam się ją ugniatało, więc rodzic był raczej niezbędny na tym etapie.

Tak powstało drugie pudełko sensoryczne, do którego wrzuciłam foremki do ciastek, drewniany sprzęt kuchenny (łopatki, ubijak), wszystko, co robi fajne wzorki, plastikowe sztućce, patyczki do śledzia lub koreczków, a także w pojemnikach ziarna soczewicy i ziela angielskiego (można oczywiście dołożyć całe mnóstwo innych). Na tej planecie odbywały się głównie kosmiczne warsztaty kulinarne, powstawały torty urodzinowe, choć także zdobywano najeżone skały. Było też trochę transferowania nasion i sortowania kulek w pojemniku do robienia lodu. Super! Odkrywcy nowych światów szybko stali się mieszkańcami obu planet, podróżowali sprawnie między nimi, prowadząc bogate życie towarzyskie. Trochę drżałam o kuchnię, ale na szczęście obyło się bez szkód i zniszczeń :)

dzikajablon606x

dzikajablon606y

dzikajablon608

dzikajablon608a

dzikajablon608c

dzikajablon608d

dzikajablon608e

dzikajablon608f

dzikajablon608g

dzikajablon608h

dzikajablon608i

Masa II (z mąki i pianki do golenia)
mąka
pianka do golenia
oliwa z oliwek
farba akrylowa o płynnej konsystencji lub barwnik spożywczy

dzikajablon608kŚwięto Lampionów i pożegnalne przyjęcie przed powrotem na Ziemię

Odcisk Obcego

Bardzo przyjemna zabawa z masą solną, której przepis zna pewnie każdy. Nasze trzecie doświadczenie sensoryczne z masami w ramach październikowych warsztatów. Uformowałyśmy dwa grube placki, w których każda z nas zrobiła odcisk kończyny nieznanej istoty :) Wypiekały się odciski naszych Obcych w piekarniku w temperaturze 100 stopni przez 3 godziny. Po wyschnięciu pomalowałyśmy je plakatówkami rozrobionymi oczywiście z… brokatem! Niezła pamiątka z kosmicznej podróży :)

dzikajablon605h

dzikajablon605i

dzikajablon605j

dzikajablon605k

dzikajablon605l

dzikajablon605m

dzikajablon605n

Bardzo przydatne okazały się trzy fajne blogi, do których zaglądałam po inspiracje:
The Imagination Tree
Play at Home Mom
Mrs Karen’s Class

Wycieczka do Centrum Nauki Kopernik

Podobnie jak ostatnim razem uznałam, że wizyta w miejscu związanym z tematem warsztatu i emocje towarzyszące wyprawie będą świetnym dopełnieniem zrealizowanych do tej pory działań. Żadne z nas nie było jak dotąd w Centrum Nauki Kopernik, więc wrażenia były potrójnie intensywne :) Muszę przyznać, że oferta jest tak szeroka i ambitna, że trzeba mierzyć siły na zamiary i bardzo racjonalnie wybierać, żeby nie odlecieć. Tak jak z dobrym muzeum – będzie się wracać wielokrotnie, bo nie można wszystkiego ogarnąć za jednym razem. Dla najmłodszych (2-6 lat) największą atrakcją może okazać się Galeria BZZZ!, będąca wielkim placem zabaw oraz centrum doświadczania i eksperymentowania w jednym. Milo aktywnie uczestniczyła w mini-warsztacie Gdzie się ukrywa powietrze? i próbowała różnych atrakcji w odwiedzanych przez nas galeriach: Korzenie cywilizacji, Świat w ruchu, Wszechświat i cząstki (wystawa czasowa, zdecydowanie najmniej porywająca) i Strefa światła. To i tak aż nadto. Odpuściliśmy sobie galerie: Człowiek i środowisko, Re: generacja, Teatr Robotyczny i Teatr Wysokich Napięć (dla starszych dzieciaków). Najbardziej szkoda mi Planetarium, ale to już przygoda na inny raz :) W skrócie – bardzo warto tam się wybrać! Przy okazji, z budynku Centrum, wzdłuż całej jego rozciągłości – piękny widok na Wisłę :)

dzikajablon607p

dzikajablon607n

dzikajablon607r

Kolejny warsztat – kulinarny – już 25 listopada. A tymczasem zapraszam do odkrywania pomysłów wszystkich uczestniczek projektu na ich blogach i poczytania o naszym wrześniowym warsztacie Ryby mają głos:

DZIECKO NA WARSZTAT

Jest moc!

glowne_logo_1

Sponsorzy i partnerzy

plakat_patron3

Łódki sylabówki

zikajablon593

Nasze łódki sylabówki są niedoskonałe, bo konstrukcja walnięta, proporcje nie tego, a ciężar słabo wyważony. Czasem wodują, ale na szczęście nikt nie wypada za burtę :) Co tam! Liczy się prostota i przygoda, dostępność materiałów, inwencja językowa, świetna zabawa, dużo śmiechu i opowiadania historii. W końcu to jedno z pierwszych podejść do sylabowania, a – obiecuję – dopiero się rozkręcamy :)

Jeśli macie w domu trzy- bądź czterolatka, łupiny i skorupki, trochę plasteliny lub patafixu, wykałaczki lub patyczki do szaszłyków, papier i mazaki, robota sama się zrobi! Podzielcie zadania, starszy pisze, młodszy upycha plastelinę w kadłubie łodzi. Na początkowym etapie polecam do budowania proste wyrazy dwusylabowe, a sylaby otwarte zakończone samogłoską. Wspaniale wyjaśnia kwestię wprowadzania sylab autorka bloga Dwujęzyczność, logopeda i terapeutka szkoły krakowskiej. Cóż, jeśli o mnie chodzi, to mozolnie dryfowałam w stronę wyrazów ‚mama’, ‚tata’, ‚pole’, ‚lala’, a Milo do pewnego momentu z chęcią za mną podążała. Na koniec dziecko przejęło liny i żagle, wykonało zwrot, lewy foka szot wybieraj, prawy foka szot luzuj i… popłynęło do krainy wyobraźni!

Matama. Malatalami… Najlepsza część zabawy to tworzenie nowych, nieistniejących wyrazów! Po protu rejs z nieznane!

dzikajablon593a

dzikajablon593b-3

dzikajablon593h

dzikajablon593c

dzikajablon593i

dzikajablon593d

dzikajablon593e

dzikajablon593f

dzikajablon593g

dzikajablon593j

dzikajablon593k

dzikajablon593l-2

Letnie rytmy

dzikajablon392

Nie, nie chodzi ani o zumbę ani salsę :) Sekwencje! W wakacyjnym czasie ćwiczymy umiejętności niezbędne do posługiwania się językiem w mowie i piśmie, zupełnie nieostentacyjnie, z przymrużeniem oka. Najlepiej, gdy dziecko nawet nie zdaje sobie sprawy, że w ogóle coś ćwiczy. Zabawa w sekwencje (w zaproszeniu do niej pomijam to słowo oczywiście, mówię Milo, że porobimy wzorki albo szlaczki) polega na układaniu elementów w określonej kolejności, przygotowując mózg do pracy z dźwiękami. Zanim maluch nauczy się czytać, można wspólnie ćwiczyć odtwarzanie, kontynuowanie i uzupełnianie sekwencji. Nie potrzeba nawet wyszukanych materiałów – bawimy się tym, co udało nam się znaleźć pod ręką: stare baterie, plastikowe sztućce, patyczki do szaszłyków i takie tam :) Myślę, że dobór „pomocy dydaktycznych” nie ma takiego znaczenia jak idea! Tymczasem podążamy za rytmem, a w swoim czasie może uda się niepostrzeżenie przejść do sylab, następnie zaś – wyrazów.

Milo pyta: Mamo, poukładamy jeszcze jakieś wzory? Fajnie, wciągnęła się! Pewnie, poukładamy! Za to wieczorem, gdy już nie zajmuję się „szkołą”, mogę poćwiczyć Instagramowe filtry…

dzikajablon393

dzikajablon400a

dzikajablon400

dzikajablon391

dzikajablon399

dzikajablon398

dzikajablon397

dzikajablon396

dzikajablon395

dzikajablon394

Pieśń Brudnych Dzieci

dzikajablon360

Tego poematu po prostu nie da się nie przytoczyć! Jedziemy na wakacje, skatowani upałem i zlani potem w dusznym przedziale, koła tak miarowo stukają, a pola tak za oknem leniwie uciekają, woda w butelkach się kończy, zastygamy, opadamy, tężejemy, już tylko fatamorgany przed oczami migają… Niektórzy jednak mają imponujący zapas energii na trudniejsze chwile :) Córka robi jam session, Wielką Improwizację, koncert i balety w jednym, po prostu poetycki SLAM! Ledwo powiekę unoszę i pobieram nowe dane z otoczenia, ale, słysząc pierwsze wersy, ożywiam się nieco, a moje ciało zaczyna delikatnie wibrować w rytm rapowanego utworu, a noga sama chodzi wcale nie nerwowo, a radośnie, we współpracy z córką… taki wspierający akompaniament…

Spisuję wieczorem, więc może już tak nie dokładnie słowo w słowo, ale i tak warto się o tym dowiedzieć. Prawdziwa erupcja wakacyjnej wolności, zrodzona z tygodni oczekiwania na upragniony wyjazd, czysta radość. Przed Państwem Milo! Pieśń Brudnych Dzieci!

My jesteśmy Brudne Dzieci
w głowach tylko nam oposy
połamiemy sobie nosy
mamy głowy z liści
w których mieszkają gąsienice
zielone głowy liściaste
i we włosach patyki
bo jesteśmy z lasu
i spadamy z płota
chodzimy do błota
łamiemy gałązki zbieramy orzeszki
nie dzielimy się łopatką
i drapiemy strupki
nie myjemy włosów
jesteśmy Brudaski
i włosy nam śmierdzą
skaczemy w pokrzywy
i mamy bąble
i drapiemy się
i jeszcze bardziej nas swędzi
Wyrzucamy szkiełka
i kłujemy się w nogi
Zbieramy patyki i kamyki
mieszamy nimi błoto
i robimy czarne babki
i wołamy Krasnoludy
bawimy się w śmieciach
Lubimy brudaskowo i rozwalankę
nie sprzątamy w pokojach
na dywanach pełno kurzów
u nas pełno kurzów jest
a pająki robią pajęczynę
My jesteśmy Brudaski
i robimy bałagany
nie myjemy się wieczorem
i bakterie w zębach mamy
włosy i zęby nam śmierdzą i czarne nogi mamy
jemy zupę z patyków i zgniłych liści
z posypką z patyków
I straszymy kota
drapiemy się w nos
Skaczemy do brudnej wody
Bueee!