Międzyplanetarne podróże i zabawy pełne gwiazd / Dziecko na warsztat 3

dzika-jablon754l

Witajcie w kosmosie! Naszym przewodnikiem w październikowym projekcie Dziecko na warsztat jest profesor Astrokot. Zapraszamy w podróż międzyplanetarną, poprawcie skafandry, zapnijcie pasy, zbierzcie siły, bo czeka nas dużo zabawy pełnej gwiazd… Gotowi, do startu… Start!

Mapa Układu Słonecznego

Milo zabrała swoich przyjaciół (zwierzęta, które być może pamiętacie z wrześniowego warsztatu Sześć przygód i dyskoteka) w podróż do najodleglejszych zakątków galaktyki.

Na początek stworzyłyśmy mapę. Na niebie z czarnego brystolu (o wymiarach 100×70 cm) zamontowałyśmy Układ Słoneczny z „gałganków”. Na aksamitną czerń wysypały nam się też koronkowe gwiazdy. Skala wielkości planet i odległości jest w tym wypadku dość umowna. Doczytałyśmy sobie o tym, co istotne, z książki Profesor Astrokot odkrywa kosmos oraz Kosmos z serii Świat w obrazkach. Dla młodszych bądź początkujących w temacie mogę przy okazji polecić Cudowny świat kosmosu. Część informacji Milo sobie odświeżyła z czasu warsztatu kosmicznego z pierwszej edycji DnW. Temat jest tak szeroki i pojemny, a wątków tak wiele, że czasem trudno było o szybkie decyzje ;-)

dzika-jablon754k

dzika-jablon796e

dzika-jablon754y

dzika-jablon796a

Początek prac. Zaczyna się wielkie cięcie…

dzika-jablon796b

Ziemia będzie tonąć w kwiatach :)

dzika-jablon796c

dzika-jablon796d

dzika-jablon796f

Trwają też prace przygotowawcze. Milo robi paliwo do rakiety, w której wystartują zwierzęta-pasażerowie.

dzika-jablon796h

Mapa prawie gotowa… jeszcze pierścienie planet, trasa podróży… planujemy przystanki kosmiczne. Każdy przystanek to inna zabawa.

Neptun / Haftowane gwiazdozbiory

Na Neptunie poznajemy gwiazdozbiory. Przyglądamy się półkulom i konstelacjom gwiezdnym. Wyszukujemy je na mapie nieba, poznajemy nazwy, dowiadujemy się skąd pochodzą, brakuje nam tylko w mieście porządnego, czarnego i rozgwieżdżonego nieba. Za to przydają się fajne karty, do pobrania ze strony Kids Activities Blog, które umożliwiają dziecku ćwiczenie motoryki małej i poznawanie gwiazdozbiorów. Podkleiłam wydruki na grubszym papierze. Format zbliżony do pocztówki. Dla starszych idealna będzie igła z nitką, młodszym można zrobić większe dziurki i wręczyć kolorowe druciki kreatywne do przewlekania.

Na stronie jest kilka kart do wykorzystania, ale spokojnie samemu można zrobić większą ilość i przetłumaczyć nazwy na polski.

dzika-jablon796j

dzika-jablon796p

dzika-jablon796r

dzika-jablon796y

Uran / Gwiazdozbiory naścienne

Kolejny przystanek to kontynuacja tematu konstelacji gwiezdnych, które tym razem układamy na ścianie.

Rozpięłam na ścianie czarną włókninę i wręczyłam Milo mapy nieba oraz zestaw podkładek filcowych do mebli. Bardzo swobodna i twórcza zabawa – najpierw Milo układała gwiazdozbiory, inspirując się ich rzeczywistym układem, potem jednak odleciała w stronę autorskich fantazji i wariacji na temat grup gwiazd. Do  kółeczek filcowych dołączyły kształty z kolorowej folii samoprzylepnej. Powstały w ten sposób nowe, nieznane gwiazdozbiory. Sami zobaczcie :)

dzika-jablon796u

dzika-jablon796t

dzika-jablon796s

dzika-jablon796x

Jowisz / Kosmiczne ciastka

Na Jowiszu był dłuższy przystanek i przerwa na konsumpcję. Badacze kosmosu odkryli tutaj nieziemski smak kosmicznych ciastek owsianych. A gdy pozostało po nich tylko wspomnienie, ruszyli w dalszą podróż…

dzika-jablon796w

Saturn / Kosmiczny geoboard

Wspaniała zabawa trafiła nam się na Saturnie. Gwiazdozbiory powróciły! Zainspirowała mnie propozycja ze strony Babble Dabble Do. Wiedziałam, że musimy zrobić geoboard oparty na konstelacjach gwiazd.

dzika-jablon797a

Potrzebna jest gruba korkowa podstawka w kształcie koła (do kupienia w marketach, np. w Carrefour za ok. 8-9 zł, czy w Ikei), na którą naklejamy mapę nieba wydrukowaną z szablonu. Tę robotę wykonał Tata i tak powstał świetny gadżet, który przyda się wielokrotnie. Pogrzebał też w pliku pdf i zmienił na mapie nazwy angielskie na polskie. Średnica koła jest dostosowana do średnicy podstawki. Papier przed przyklejeniem zaklejamy folią transparentną, a tym samym dobrze zabezpieczamy. Brzegi podstawki malujemy na czarno. Cacuszko!

dzika-jablon797b

Gumki recepturki nie sprawdzą się, potrzebujemy czegoś małego i – najlepiej – kolorowego. Z okresu szałeństwa bransoletkowego pozostało nam duuużo gumek. Plus szpilki krawieckie i pinezki do tablic korkowych. Podkładka powinna być tak gruba, aby ostre końce nie przebijały się na drugą stronę i nie niszczyły powierzchni, np. stołu. Milo z radością zabrała się więc do zabawy, a ja razem z nią. Bardzo się wciągnęłam w tę mrówczą, nieco kontemplacyjną robotę ;-)

dzika-jablon797c

dzika-jablon797e

dzika-jablon797f

dzika-jablon797g

dzika-jablon797h

dzika-jablon797j

Mars / Kosmiczne malarstwo

Kolejna inspiracja i kolejna wspaniała zabawa! Naprawdę musicie spróbować połączenia kuchni i sztuki. W roli głównej spaghetti!

dzika-jablon797k

dzika-jablon797l

Gwóźdź programu to pędzle-miotełki zrobione ze spaghetti.

Wiązki makaronu ugotowanego do połowy związane recepturkami zapewnią dziecku maksimum swobody twórczej. Lubimy eksperymenty z różnymi, czasem zaskakującymi, narzędziami malarskimi – nie zastanawiałyśmy się więc długo i postanowiłyśmy natychmiast wypróbować. Oj, warto!

dzika-jablon797m

dzika-jablon797r

Zabawy z fakturą!

dzika-jablon797s

dzika-jablon797n

dzika-jablon797t

dzika-jablon797u

Narzędzie się zużywa, włosie w końcu wypada. Niezapomniane wrażenia z malowania inaczej, z dala od stolika, pędzelka i małych kubeczków z farbami. Tutaj z rozmachem i gestem. Nowe malarstwo spaghetti :)

Ziemia / Czytanie czasu

dzika-jablon797ww

Przystanek Ziemia to świetna okazja, aby poznać czas i zagadnienia związane z upływem i liczeniem czasu. Milo chciała poznać zegarek i nauczyć się odczytywać godzinę. Przypomniałam sobie pomysł z internetu (nie pamiętam źródła, bo sporo czasu upłynęło) – proste zegarki na rękę DIY z rolek po papierze toaletowym. Hit! Wyprodukowałam ich kilkanaście w nocy, gdy Milo smacznie spała, a rano odkryła cały stos zegarków. Zachwycona zaczęła je przymierzać (skala akurat na dziecięcą rękę wczesnoszkolniaka), ale dzięki rozcięciom nawet dorosły może sobie taki elegancki gadżet pożyczyć ;-)

dzika-jablon797z

dzika-jablon797y

Pogadałyśmy sobie o czasie podzielonym na odcinki, sprawdziłyśmy ile sekund mieści się w jednej minucie. Przyszedł czas na zegar. Jest w kuchni zegar, który stał się nam pomocnym przewodnikiem i pomaga w ćwiczeniach z odczytywania godziny. Na razie zrobiłyśmy kilka kroków, żeby zbyt obszernym materiałem nie zniechęcić się za szybko.

Poranek z kawą i zabawy z odczytywaniem pełnych godzin. Wydrukowałam kilkanaście pustych tarcz z internetu. Milo „rysowała” na nich godzinę zaobserwowaną na kuchennym zegarze.

dzika-jablon798a

dzika-jablon798c

Był to pretekst do połączenia godziny z czynnością/aktywnością w ciągu dnia. Pojawiły się więc pod zegarami rysunki – jedzenie, wstawanie, mycie się, wyjście do szkoły…

Fajnie wyszło, lekko i bez stresu, choć temat trudny. Przed nami jeszcze dużo praktyki. Na razie rysunki z zegarami zawisają w kuchni na ścianie, jest do nich dostęp, tak że Milo może sobie codziennie zaglądać i sprawdzać godzinę, ćwiczyć odczytywanie. Póki co, nieźle sobie radzi i jest chętna poznawać dalej. I o to chodzi!

dzika-jablon798b

dzika-jablon797zz

Wenus / Obcy

Przy którymś wspólnym posiłku rozmawiałyśmy o filmach z gatunku science fiction. Po tytule domyślacie się pewnie, że wspomniałam o pewnym kultowym filmie. Pokłosiem tej niewinnej pogawędki była rzeźba z lego friends. Nie przyszło mi wcześniej do głowy, że z tych słodkich, dziewczyńskich klocków może powstać bestia z kosmosu, ale człowiek wciąż jest zaskakiwany pomysłami dzieci. Razem skleciłyśmy stwora, a w końcu stwierdziłam, że nie jest wcale taki odrażający… I to owocowe, soczyste spojrzenie… I liany wychodzące z brzucha… Da się lubić :)

dzika-jablon798d

dzika-jablon798e

Dotarliście do końca naszej podróży. Nieodwiedzone planety będą na potem. Księżyc też w planach. Wrócimy jeszcze do tej podróży, choć prawie codziennie mam wrażenie, że się wystrzelam w kosmos, też tak macie?

Może zainteresuje Was jeszcze:

  • nasz warsztat Kosmiczny lot w ramach Dziecka na warsztat 1
  • kosmiczne inspiracje Kosmicznie w ramach projektu Przygody z książką 2

A teraz zapraszam do pozostałych uczestniczek tego wspaniałego projektu!





Dziecko na warsztat

Malarstwo spaghetti

dzika-jablon797n

Połączenie sztuki i kuchni może być niezłym przeżyciem! Gdy mignęły mi w internetach malujące pędzle-miotełki zrobione ze spaghetti, wiedziałam, że musimy tego spróbować :)

Teren przygotowany. Gotujemy makaron. Trochę wyszedł nam za bardzo al dente, ale nic to, w końcu to eksperyment. Makarony spaghetti do połowy zanurzamy w gotującej się wodzie, druga połowa wiechcia pozostaje surowa i po wyjęciu wiążemy ją recepturką. Do dzieła!

dzika-jablon797k

dzika-jablon797l

Nie muszę pisać jaka to fantastyczna technika. Nosi znamiona pełnej swobody i ekspresji twórczej nie ograniczoną określonym zastosowaniem. I dobrze, bo można odkrywać samemu w procesie twórczym zaskakujące zastosowania pędzla spaghetti. Milo najpierw ostrożnie starała się wyczuć narzędzie, trochę sprawdzała jego potencjał, aż w końcu rzuciła się w wir!

Uderzanie, chlastanie, smarowanie, ciągnięcie, stukanie, kręcenie esów-floresów i ósemek. Po drodze doświadczanie efektów zarówno graficznych, jak i czysto malarskich.

dzika-jablon797m

dzika-jablon797o

dzika-jablon797p

dzika-jablon797r

Gęsto! Zabawy z fakturą :)

dzika-jablon797s

Narzędzie powoli się wykańcza. Miotełka gubi włosie…

dzika-jablon797t

dzika-jablon797u

dzika-jablon797w

Gdy Milo dochodzi do znanego wszystkim eksperymentatorom z kolorem etapu brązowej brei, która wieszczy rychły koniec zabawy, odkrywa jeszcze, że fajnie się rysuje suchym makaronem w mazi, która jest dobrym podłożem do wydrapywania obrazków zanim farba zaschnie na amen.

dzika-jablon797x

Koniecznie wypróbujcie. To bardzo radosne malarskie przeżycie :)

Proste maty edukacyjne DIY dla siostry

ika-jablon795h

Od siostry dla siostry!

Milo majstruje maty i zawieszki własnej roboty dla młodszej siostry. Cieszy mnie to ile radości daje jej zaangażowanie się w świat niemowlęcia na własnych warunkach. Sama próbuje organizować otoczenie dla malucha, sprawdza co siostrę zainteresuje, wyciąga swoje stare zabawki i przerabia je na mały plac zabaw :)

Od początku wiedziałam, że nie będę inwestować w krzykliwe i przeładowane maty edukacyjne. Przeczuwałam też, że wciągniemy się w tworzenie mobili. Przy drugiej córce mam szansę zrobić te zabawy i zabawki, których nie wyczarowałam z Milo. Poniżej spontaniczne zestawienie propozycji starszej siostry w temacie własnoręcznie zaprojektowanych mat edukacyjnych. Milo postawiła na kolor!

Część tych pomysłów „uporządkowałam” potem trochę – wkrótce więc będzie więcej o zawieszkach i pierwszych domowych placach zabaw DIY dla najmłodszych niemowląt.

Oszczędzamy wydatków na sklepową matę, nie szczędzimy za to czasu na zabawę z dzidziusiem :)

dzika-jablon795j

Na rozciągniętej taśmie rozwieszamy wstążki lub paski krepiny.

dzika-jablon795k

dzika-jablon796i

Kolory rozwieszone nad kocykiem (montaż spontaniczny na czym popadło – od parapetu do fotelika).

dzika-jablon796k

dzika-jablon796n

Milo stworzyła przestrzeń do zabawy, wykorzystując własnoręcznie przygotowane kiedyś pomoce matematyczne dla przedszkolaka. Bransoletki do liczenia czy liczydła służą teraz do pokazywania małej siostrze różnorodności kształtów i kolorów, a tak naprawdę są pretekstem do opowiadania historii i wspólnego spędzania czasu.

dzika-jablon796o

dzika-jablon796m

dzika-jablon796l

dzika-jablon795i

Sztuczne kwiaty wygrzebane z czeluści szafy też się przydały do zmontowania prostej zawieszki za pomocą klamerek do bielizny.

dzika-jablon795h

Doskonałym uzupełnieniem zabaw jest lustro, ustawione nisko tak, że niemowlę może się w nim przeglądać i bawić z własnym odbiciem.

Warto poszukać różnorodnych inspiracji albo – jeśli maluch ma starsze rodzeństwo – oddać inicjatywę jego bratu lub siostrze ;-)

Kapitan Nauka i niezwykłe memory

dzika-jablon794g

Co robimy? Gramy! W memory na trzy sposoby. Lata lecą, a u nas memo się nie nudzi :)

Nowa gra Memory na 3 sposoby wydawnictwa Edgard opiera się na dość niezwykłym pomyśle. Oto Kapitan Nauka zaprasza do gry dzieciaki w różnym wieku. Każdy więc znajdzie tu coś dla siebie, dostosowując do wieku i możliwości stopień trudności gry.

Dwulatki poznają zasady gry w memo, szukają obrazkowych par, a przy okazji eksplorują kolorowe wizerunki postaci zajętych przeróżnymi czynnościami. Dziewczyna słucha muzyki, chłopak jedzie na rowerze, złodziej kradnie torebkę… Przy okazji można poćwiczyć z dzieckiem słownictwo i rozwinąć zabawę, poszerzając zakres czynności o domowe realia. Opowiadać historie. Odgrywać scenki. Co tylko podpowie wyobraźnia.

Czterolatki oprócz pamięci rozwijają spostrzegawczość. To jest najfajniejsze! – podsumowuje moja córka, gdy wyszukuje różnice między obrazkami w parach. Sama bardzo lubiłam w dzieciństwie te wszystkie zabawy typu „znajdź różnice” i „wytęż wzrok”, toteż chętnie śledzę razem z córką nie identyczne obrazki.

Sześciolatki mogą jeszcze poćwiczyć refleks, wskazując jak najszybciej jedną, dwie czy wszystkie trzy różnice. W ten sposób wydawca podkręca atrakcyjność i walory edukacyjne karcianego memo, które w tym wypadku staje się czymś więcej niż popularną grą. Kapitan Nauka inspiruje!

dzika-jablon794a

dzika-jablon794b

dzika-jablon794c

Gra jest atrakcyjna wizualnie. Wszystkim domownikom przypadły do gustu karty z sympatycznymi i zabawnymi grafikami zaprojektowanymi przez Magdalenę Popovic. Postacie z serii Co robimy? są skrojone na miarę, narysowane w nieco uproszczony, niedosłowny sposób, nie tracą jednak na czytelności i lekkości. Kwadratowe, wygodne, z zaokrąglonymi rogami – karty przetrwają niejeden wybryk ciekawskiego malucha :)

Rośnie nam właśnie drugi odkrywca… Zanim się obejrzymy, będzie gotowy, aby chwycić karty i… wyruszyć w podróż z Kapitanem Nauką.

dzika-jablon794d

dzika-jablon794e

Memory na 3 sposoby / Co robimy?
Wydawnictwo Edgard
Warszawa 2015
opakowanie: 20 kart obrazkowych plus instrukcja
cena zestawu: 29.90 zł

Zakładki do książek origami

dzika-jablon789b

Milo czyta coraz więcej. Coraz grubsze książki. Na stoliku nocnym rośnie czasem stos książek czytanych jednocześnie, pozakładanych byle jak i byle czym, tylko tyle, aby powrócić do przerwanej lektury w odpowiednim dla czytelniczki momencie i nastroju.

To chyba dlatego temat zakładek do książek okazał się tak nośny i trafiony. Odkryte dziś rano tutoriale na blogu Red Ted Art zainspirowały nas do zabawy w zakładki origami. Szczerze mówiąc, poza składaniem papierowego tulipana za czasów podstawówki czy gry w piekło niebo rodem z peerelowskiego podwórka, niczego takiego nie składałam w życiu… Wciągnęłyśmy się jednak obie – spontanicznie, natychmiast i na długie godziny!

Najpierw tworzyłyśmy urocze, groźne potworki, które wkrótce ustąpiły pola zwierzętom. Milo wsiąkła. Misie, myszki, kurczaki…

dzika-jablon789a

dzika-jablon789g

dzika-jablon789c

Krokodyl groźnie spogląda na wesołe kurczaki.

dzika-jablon789d

Skusiłam się na lisa z innego tutorialu Red Ted Art :)

dzika-jablon789e

dzika-jablon789f

Na podstawie lisa wymyśliłam myszkę.

Miałyśmy wielką frajdę! Dlatego to nie koniec przygody z origami, ani tym bardziej z zakładkami.

Dziś wieczorem czytałyśmy Baśnie narodów Związku Radzieckiego, jedną z moich ulubionych kolekcji baśni z dzieciństwa… Na koniec Milo założyła miejsce przerwanej lektury nową zakładką :)

Zawieszka z przewijaka

dzika-jablon787f

Ale o co chodzi? Jaka zawieszka? Z jakiego przewijaka? To od początku. Chodzi o znany zapewne większości rodziców dmuchany przewijak z dużego słynnego sklepu z wyposażeniem domu i całego życia. W zakamarkach naszego mieszkania przetrwał ten, którego używaliśmy jak pierwsza córka była niemowlakiem. Kupując nowy dla młodej, stary postanowiłyśmy z Milo zrecyklingować!

Tak naprawdę może to być jakakolwiek inna grubsza cerata, na tyle sztywna, aby utrzymać kształt, który z niej wytniemy. U nas były to koła, gdyż zachciało nam się połączyć je w zawieszkę. Odrysowane od zakrętki, wycięte, przygotowane do oklejenia. W ruch poszły zwoje kolorowej folii samoprzylepnej. Sprawdzi się też w tej roli taśma klejąca (np. izolacyjna lub ozdobna washi tape). Z maluchami-dwulatkami można zdecydowanie polecieć z ulubionymi naklejkami i też będzie fajna zabawa.

dzika-jablon787a

dzika-jablon787b

Tak wyglądają gotowe okienka z wyklejonymi przez nas obrazkami. Przyklejałyśmy dwustronnie, aby usztywnić ceratę. Podniesione do światła, zawieszone w oknie czy na szybie, obrazki ukazują zachodzące na siebie warstwami kolorowe kształty. Jak już człowiek naprodukuje z dziecięciem takich kółek, może sklecić je w girlandę i ozdobić smętną ścianę albo zamontować w oknie jako zawieszkę. Plany miałyśmy ambitne, ale do girlandy nie dotrwałyśmy – dla Milo wyklejanka okazała się zabawą wymagającą od niej zbyt dużo cierpliwości i koncentracji ;-)

dzika-jablon787e

dzika-jablon787d

dzika-jablon787g

dzika-jablon787c

dzika-jablon787h

dzika-jablon787j

dzika-jablon787i

Sześć przygód i dyskoteka. Gra planszowa / Dziecko na warsztat 3

dzika-jablon786l

To już trzecia edycja Dziecka na warsztat, i trzeci rok z rzędu bierzemy udział w projekcie blogowym skupiającym mamy z całego świata, które lubią twórcze zabawy z dzieciakami.

Pierwszy warsztat miał temat dowolny. Zapytałam moją sześcioletnią córkę co chciałaby zrobić w ramach wrześniowego warsztatu. Tak mniej więcej wyglądały nasze „pertraktacje” ;-)

– Milo, co masz ochotę robić w Dziecku na warsztat w tym miesiącu?
– Zróbmy zwierzęta i ich rysunki…
Zastanawiam się jak to ugryźć. Jest punkt wyjścia i jest to pomysł dziecka. Idę więc tym tropem. – Zwierzęta będą rysować czy wędrować przez narysowany kraj?
– Tak, narysujemy wielką mapę i każdy zwierzak będzie miał rysunkową krainę!
– To brzmi dla mnie jak wielka gra planszowa! Chciałabyś zrobić grę, w której bohaterowie – nasze zwierzęta – będą się poruszać jak pionki, rzucać kostką i mieć różne przygody?
– Tak, mama! To będą różne krainy, na przykład leśna, pustynna, dżunglowa…
Przypominają mi się biomy ziemi; możemy zahaczyć o geografię, przyjrzeć się przy okazji strefom klimatycznym, czemu nie! Milo dorzuca jeszcze swoje trzy grosze w postaci inspiracji fantastycznych.
– Super! I jeszcze taka z wulkanami i wybuchami… taki Mordor!!! I kraina lodowa z wielką szklaną górą i jaskiniami…
– To bierzmy się do roboty i narysujmy to wszystko :)

Potrzebujemy brystol 100×70 cm i mazaki, kredki, cienkopisy. Kostki do gry i pionki (u nas tę funkcję pełnią ukochane zwierzaki lego).

dzika-jablon785a

Początek pracy. Sprzęt zgromadzony pod ręką. Dzielimy kartkę na sześć plus małe centrum po środku. Powstaje pierwsza kraina. LEŚNA.

dzika-jablon785c

Kolejne krainy to: PUSTYNNA, LODOWA, DŻUNGLOWA, DZIECIĘCA, WYBUCHOWA.

dzika-jablon786m

Za chwilę puste miejsce wypełni Mordor!

dzika-jablon785b
Pionki jeszcze ucinają sobie drzemkę przed podróżą…

dzika-jablon786c

LEŚNA kraina, w której bohaterowie rozpoczynają grę-wędrówkę. Widok na domek złej czarownicy, w której można przesiedzieć 5 kolejek. Jej sąsiad, równie nikczemny, to pająk chwytający podróżnych w sieci.

dzika-jablon786d

Trasa przebiega przez terytorium dobrego i złego ducha. Jeden coś daje, drugi zabiera. Jak to w życiu ;-)

dzika-jablon786j

Pustynia, wydmy z czaszką, oaza.

dzika-jablon786z

W piachu znajdujesz kopyto wielbłąda albo natknąć się na bukłak z wodą ratujący życie. Na targu w obozowisku można wymienić czaszkę na pożywienie.

dzika-jablon786f

Kraina wiecznego śniegu i lodu. Mrożące krew w żyłach wędrówki w grotach pełnych potworów. Niebezpieczne mosty, zabójcze sople, zdradzieckie kry…

dzika-jablon786h

DŻUNGLA. Małpy, węże, szamańskie grzechotki na drzewach, ruchome piaski, papugi. Spotykasz przyjaciół i nieprzyjaciół. Pomagasz, uciekasz, atakujesz, bronisz się.

dzika-jablon785e

Można odkryć nieznane gatunki ptaków i drzew. Bujna roślinność utrudnia drogę i skrywa niespodzianki.

dzika-jablon785d

Kraina do wspinania i zabawy niczym gigantyczny plac zabaw dla dzieci! Dominują drabiny i liny!

dzika-jablon786e

Wybuchy, lawa, pył, odłamki, czarne ptasiory, źli czarodzieje, spalone drzewa… Brr!

dzika-jablon786g

Centrum rozrywki, czyli wspomniana w tytule dyskoteka. Wielka kula dyskotekowa, a na stole tort bezowy ze świeczkami. Zasada jest taka, że po przejściu 6 krain przechodzisz do tej ostatniej, a tam… impreza! Milo podkreśliła, że nie chce robić gry, w której ktoś wygrywa, a reszta przegrywa, czyli zero konkurencji. Wszyscy wędrują, przeżywają przygody, a na koniec spotykają się w gronie przyjaciół na dyskotece. Ujęła mnie tym pomysłem. Stąd tytuł gry!

dzika-jablon786rr

Kości zostały rzucone!

dzika-jablon786k

Pionki w trasie. Na czerwonym polu kociak znajduje magiczny przedmiot, który pomoże mu w trudnej sytuacji.

dzika-jablon786p

Żółw wędruje przez ogień na spotkanie maga przyrody.

dzika-jablon786r

Małpa pozuje na niebezpiecznym moście nad przepaścią.

dzika-jablon786s

Gramy i nie możemy się oderwać.

dzika-jablon786ss

Z każdej krainy przejścia do następnej broni brama. To czarodziejskie, misterne zdobione wrota, które otworzą się dla wędrowca i pozwolą mu pójść dalej, jeśli tylko rzuci kostką 6 oczek!

dzika-jablon786o

dzika-jablon786tt

Żółw nie może wyrzucić szóstki i opuścić lasu.

dzika-jablon786u

Notes do zadań specjalnych, czyli notatek na temat każdego uczestnika gry.

Przemyślenia. Zabawa zaangażowała nas na wiele dni. Jak zwykle najfajniej pracowało nam się i grało razem. Nasze pomysły uzupełniały się, a czasem inspirowałyśmy się wzajemnie. Kiedy Milo nie miała siły pociągnąć jakiegoś pomysłu, ja dzielnie kończyłam.

Większość pomysłów, zasad gry, szczegółów na temat krain wymyśliła Milo. Moją rolą było raczej porządkowanie tych pomysłów, niekiedy doprecyzowanie o co chodzi i jak to zrobić. Trzeba było też zadbać o klarowność zasad gry – w tym temacie moja córka totalnie odlatuje – drugi raz nie dałoby się zagrać wg tych samych reguł, bo nikt by nie spamiętał ich zawiłości ;-) Z pomocą przychodziły mi wspomnienia z czasów młodości, gdy moją ukochaną planszówką była Magia i Miecz. Kiedy nikt już nie chciał ze mną grać (bo byłam tak namolna i napalona, żeby grać całymi dniami, niestety z przerwą na noce), łoiłam przygody sama, wymyślając sobie kilku bohaterów i grając za nich. Trochę inspiracji przeniosłam więc do naszej nowej gry, a Milo od razu je zaakceptowała, bo też podziałały na jej wyobraźnię.

Zabawa była wspaniałym wyzwaniem dla wyobraźni. Wciąż uruchamiały się nam nowe pomysły. Masa śmiechu przy tworzeniu przygód. Zrobiłyśmy grę testową, zapisując to co trzeba poprawić. Na pewno zrobimy jeszcze karty przygód, karty przyjaciół i karty magicznych przedmiotów. Kilka miejsc na mapie też jest do poprawki. Wieczorami po szkole gramy z Milo. Czasem, gdy usypiam młodszą córkę, Milo czeka nad mapą z pionkami zastygłymi na polach, a kiedy przychodzę, ona już śpi smacznie z głową w leśnej krainie i włosami rozsypanymi w ogniu Mordoru.

Polecam tworzenie rodzinnych gier planszowych. Temat tabletów czy gier komputerowych nawet nie wypłynie na powierzchnię… No i przede wszystkim to niezastąpione chwile spędzone razem :)

dzika-jablon786n

Ciekawe co przygotowały pozostałe uczestniczki Dziecka na warsztat… A jest w tej edycji ok. 60 kreatywnych mam :)

 


Dziecko na warsztat

Domek na balkonie

dzika-balkon

Już nigdy nie będzie takiego lata, takiego domku na balkonie, takiego zapachu mięty…

Krzykliwie kolorowych ścian, przewiewnych drzwi wejściowych i firanki z gaci!

Jesień wygoniła upał. Nadeszły chłodne noce z dreszczem.

I tylko wspominać będziemy puszyste wuzetki :)

dzika-jablon790b

dzika-jablon790d

dzika-jablon790a

dzika-jablon790c

Firanka z maminych gaci!

dzika-jablon790e

Mobile ze zwierzętami

dzika-jablon789a

Wpadłyśmy po uszy. Zakochałyśmy się w mobilach!

Lubię rzeźby kinetyczne Alexandra Caldera. Proponuję inspirowane jego twórczością działania w ramach warsztatów plastycznych dzieciom w różnym wieku. To nieskończona zabawa z wyobraźnią oraz ćwiczenie zręczności w tworzeniu nigdy nie powtarzających się kompozycji. Ostatnio wpadły mi w oko mobile Montessori, więc wszystko jeszcze przed nami. Na razie kompletujemy materiały i… improwizujemy z kształtami i kolorami.

Pomysł Milo to mobile ze zwierzętami. Pięknie prosty w wykonaniu i wykorzystujący ścinki z papieru. Minimum środków, a spora dawka ekspresji :) Dosyć abstrakcyjne sylwety Milo ozdobiła tak, że przypominają zwierzęta. Zabrała do swojego pokoju. Następne za to będą dla maluszka.

Otwieramy cykl ręcznie robionych mobili, m.in. dla niemowlaka oraz Montessori. Pokażemy też łatwe w wykonaniu pomysły za grosze, czyli to co lubimy najbardziej!

Kto chętny, niech zostanie z nami.

dzika-jablon789b

dzika-jablon-m1

dzika-jablon789c

dzika-jablon789d

dzika-mobile-zw

dzika-jablon789f

dzika-jablon789e

dzika-jablon789g

dzika-jablon789h

dzika-jablon789i

Miniaturowe książeczki i sklepik z zakładkami

dzika-jablon787i

Pewnego dnia Milo położyła na stole garść maleńkich książeczek, które złożyła z niewielkich kawałków papieru połączonych zszywkami. Bardzo zadowolona ze swojej roboty, zaprosiła mnie do wypełnienia tych drobiazgów rysunkami.

Po chwili pokazała mi swoje miniaturki. Wnętrza książeczek pełne były zwierząt, grzybów, roślin, leśnych scenek czy widoków pustyni. Ja zaprojektowałam dwa mini-atlasy botaniczne z rzadko występującymi roślinami. Ich gatunki wymyśliłam, narysowałam i opatrzyłam „dziwnymi” nazwami. Przy okazji porozmawiałyśmy o atlasach, zielnikach i klasyfikacji gatunków roślin i zwierząt.

Zabawa jednak na tym się nie skończyła…

dzika-jablon787a

dzika-jablon787d

dzika-jablon787e

dzika-jablon787g

dzika-jablon787f

dzika-jablon787b

dzika-jablon787c

Milo wpadła na pomysł, że jej zwierzęta – bohaterowie zabaw – dostaną te książeczki. A skoro czytają, muszą mieć zakładki do książek!

Tak więc w trzy minuty powstał sklepik. Gdy tabliczka OTWARTE zaprosiła klientów do środka, po kolekcje zakładek ustawiły się kolejki. Asortyment szeroki: zakładki (wyprodukowane przez Milo z małych naklejek złożonych wpół) z motywami kwiatowymi, seria z drzewami, unikatowa kolekcja ‚princess’, zakładki ze smakołykami i słodkościami w promocji, rabat na pojedyncze egzemplarze z motywem abstrakcyjnym. Codziennie wielki wybór, niskie ceny. W promocji. Już teraz!

Dobra okazja, aby wytłumaczyć sprawy związane z kupnem i sprzedażą, poćwiczyć w konkretnym kontekście słownictwo, którego Milo dotąd nie używała zbyt często. Do tego pieniądze (klienci muszą czymś płacić za towar) i liczenie :) Trzeba była jakoś podliczyć te wielkie zakupy.

Tak oto zawędrowałyśmy od książek do matematyki.

dzika-jablon787h

dzika-jablon787j

dzika-jablon787k

Owocowe etykiety na słoiki

dzika-jablon786zxx

Jak co roku w czerwcu zaatakowały nas truskawki. Zasypały i nie pozwoliły się zignorować. Kusiły, wołały, zmuszały do nabywania w dużych ilościach. Na straganach, rogach ulic, w dzień targowy, powszedni, a nawet w świąteczny, pod kościołem. Wszędzie.

Jak co roku ulegaliśmy ich czarom, smakom i zapachom. Ich soczystej czerwieni, wobec której topniał wszelki opór, a i drobne w kieszeni. Czerwiec to czar truskawek. I wszędobylskość, bo pchały się do wielu potraw i przekąsek, wypierając konkurencję, ewentualnie łącząc się w harmonii z rabarbarem. W lekkich, letnich ciastach, które znikały pod osłoną nocy, gdyż domownicy nie potrafili się oprzeć pokusie wytrzymania do rana.

Wspomnienie truskawkowego szału zamknęliśmy w słoikach. Uwielbiam przygotowywać z Milo etykiety na słoiki z dżemem. Chyba mam to z dzieciństwa – opisywałam słoiki rysunkami i literami, gdy babcia w oparach ważyła konfitury, przelewała soki do smukłych butelek, wygotowywała w wielkim garze całe zastępy słoików. Pewnie każdy ma podobne wspomnienia. Wygłupiając się z Milo w naszych rysunkach, po części mogę przywołać dla siebie trochę mojego dzieciństwa, a także być z córką w pełni tu i teraz, w zwyczajnych, codziennych sprawach.

Etykietujemy! Do dzieła!

I smacznego, co tam skrywacie w spiżarkach :)

dzika-jablon786www

dzika-jablon786wz

dzika-jablon786wzw

dzika-jablon786wzz

dzika-jablon786xxx

dzika-jablon786z

Na dole: truskawki uwięzione w tunelach, w mrowisku, a inne lecą im na pomoc!

dzika-jablon786zx

I jeszcze dogrywka końcowoletnia – dżem morelowy na szybkiego. Moja ulubiona scenka: morele pędzą w galopie, rzucając lasso!

Jak czas łaskawie pozwoli, a upał zakończy niemiłosierne panowanie, zgotujemy jeszcze parę słoików.

dzika-jablon786w

hilda

dzika-jablon786ww

dzika-jablon786zzz

Jarzębina w lodzie

dzika-jablon785m

Świat się zmienia. Wiele moich propozycji zabaw nie znajduje uznania w oczach córki. Powoli zaczynam się z tym godzić, choć już ostrzę sobie apetyt na zabawy z młodszą, która, wiadomo przecież, przynajmniej przez kilka najbliższych lat będzie zachwycona :) Milo ma swój lot, swoje sprawy i opinie. Ma też własne scenariusze zabaw, w których nie zawsze pojmuję o co chodzi, ale pewnie o to chodzi, uff! Nie muszę nadążać, rozumieć, uczestniczyć. Czasem tylko zakradam się z aparatem…

Taką zabawę podejrzałam na balkonie w upalny dzień, a więc rządzi woda i lód! Kostki lodu wcześniej przygotowałyśmy z Milo, gdy przyniosłam kiście jarzębiny ze spaceru z młodszą. Tego dnia przydały się jej do zabawy w wodne miasta, które przynosiły przyjemny chłód mieszkańcom.

dzika-jablon785k

dzika-jablon785l

Sensorycznie, z wyobraźnią i kolorem, orzeźwiająco oraz… empatycznie. Siedząc z najmłodszą na kolanach, przysłuchiwałam się zdarzeniom mającym miejsce w wodnym mieście zbudowanym z dwóch pudełek zasypanych cekinami i kolorowizną, zalanych wodą, w której taplały się jarzębinowe kostki lodu i wynurzały się wyspy zasiedlone przez zwierzaki. Zwierzęta, główni bohaterowie większości zabaw Milo ostatnimi czasy, namawiały się do skoków do wody. Jedynie wiewiórka bała się do tego stopnia wody, że nie mogła uczestniczyć w wodnych zabawach. Kotek, jej przyjaciel, postanowił się nią zająć, oswoić ją z wodą, być obok, dodać otuchy i poświęcić jej tak dużo czasu, aż będzie gotowa spróbować i przekonać się, że woda nie jest straszna.

dzika-jablon785n

Nie potrafię przytoczyć całej rozmowy między zwierzętami, wspierających słów kotka, opisać topniejącego lęku wiewiórki i jej rosnącej gotowości do spróbowania najpierw płytkiej, a stopniowo coraz głębszej wody, potrzeby trzymania kotka za łapę we wspólnym skoku i wielkiej radości z doświadczania wody, gdy już nie czuła lęku… Byłam pod wielkim wrażeniem empatii i wyczucia z jakim moja córka odegrała tę scenkę, emocji w jakie wyposażyła swoje zwierzęta, głębokiego zrozumienia jak pięknie można potraktować drugą osobę, która się boi. Tak naprawdę w życiu, nie tylko w zabawie…

Po tej przygodzie, Milo,  która w zeszłym roku nad morzem nie miała ochoty na głębszy kontakt z wodą i nie dała się namówić na żadne próby pływania, oświadczyła nagle:

– Mama, chcę się nauczyć pływać. Myślę, że jestem gotowa spróbować!

Świat się zmienia… <3

dzika-jablon785o

dzika-jablon785p

dzika-jablon785r

dzika-jablon785s

dzika-jablon785j

dzika-jablon785t

dzika-jablon785u

dzika-jablon785w

Kontrastowe love

dzika-jablon781f

Kiedy wiosna już oczekiwała lata, pojawiło się w naszym życiu nowe życie :) Czwarta osoba w rodzinie – maleńka dziewczynka.

Stąd pustki na blogu, niemrawość w postach i zaległości. Odrabiamy dziś Przygody z książką (mocno przeze mnie zaniedbane), a tematy bardzo u nas na czasie. O kontrastach na początkowym etapie widzenia świata przez niemowlę napisano już wiele. Wytłumaczyłam Milo pokrótce o co chodzi i zabrałyśmy się do roboty. Malowane, wycinane, naklejane obrazki w ostrych zestawieniach barw i o wyraźnych kształtach. Prosta harmonijkowa książeczka stała się pierwszym prezentem Milo dla siostrzyczki.

Kontrastowe love, czyli jak Milo prezent dla siostry szykowała…  

dzika-jablon781b

Inspiracje zwierzęce…

dzika-jablon781c

… i roślinne wzory.

dzika-jablon781a

Takie propozycje…

dzika-jablon781d

Harmonijka gotowa!

dzika-jablon781i

dzika-jablon781e

dzika-jablon781g

dzika-jablon781h

Gumki nurkowe, czyli szybka butelka szpiegowska

dzika-jablon787a

Takie proste i takie fajne! – podsumowała Milo, pokazując mi nową zabawkę wykonaną samodzielnie w 3 minuty. Całkiem możliwe, że zainspirowało ją zdjęcie napotkane w internetach, gdy zaglądała mi przez ramię…

Oto gumki nurkowe! – oznajmiła z dumą i opowiedziała mi jak zrobić szybką butelkę szpiegowską. Znane wszystkim zapewne gumki do bransoletek wrzucić do butelki (tak, ćwiczymy małą motorykę!). Nie za dużo tych gumek, nie za mało, tak w sam raz wg Milo. Napełnić butelkę wodą (znów wspieramy koordynację jak to przy okazji przelewanek), zakręcić (młodszym użytkownikom można zakleić zakrętkę klejem na gorąco). Voila! Gotowe :)

I potrząsamy, i obserwujemy kolorowe wzory jak w kalejdoskopie, i gapimy się pod światło, i hipnotyzujemy się ruchem, co nam się podoba…

dzika-jablon787h

dzika-jablon787c

dzika-jablon787d

dzika-jablon787e

dzika-jablon787f

dzika-jablon787b

dzika-jablon787g

Malarstwo spontaniczne

pol1

Swobodne malarstwo gestu z nurtu szkoły nowojorskiej lat 40-tych ubiegłego wieku i technika drippingu, która pchnęła malarstwo Jacksona Pollocka na nowe tory, ponownie zainspirowały do twórczego działania uczestniczki zajęć o sztuce prowadzonych przeze mnie w studio sztuki Pole Widzenia. Sytuacja okazała się bardzo rozwojowa, więc szybko odrzucono szczotki i pędzle na rzecz dłoni i stóp, a nawet kolan!

Proces twórczy był fascynujący i wciągający! Świetna zabawa pozwoliła dziewczynom zapomnieć na chwilę o zmęczeniu szkołą, obowiązkach i pracach domowych :)

pol2

pol3

pol4

pol5

pol6

pol11

pol7

pol10

pol8

pol9

pol12

pol13

pol14

pol15

pol16

pol17

pol19

pol18

pol20

pol21

pol22

pol23

pol24

Flagi i sztandary

flagi1

Rzeźbią w drewnie miecze i łuki. Strugają groty strzał.
Zdobią tarcze wielkich wojowników.
Kopią doły i wznoszą obronne warownie.
Krzyczą. Wspinają się na drzewa. Najwyżej!
Celują, trafiają, pudłują, próbują jeszcze raz.
Wybiegają na deszcz i witają burzę w objęciach!
Kolekcjonują patyki i podróżują boso w kałużach.
Gonią pająki, zbierają chrząszcze i ślimaki.
Pilnują niezależności i zdobytego terytorium.
Wtykają flagi i sztandary. Walczą, pertraktują, współpracują :)
Bawią się i uczą, w nieograniczonych przestworzach wyobraźni!

Podwórkowe warsztaty malowania bez farb w Wolnej Szkole Harmonia były zaproszeniem do samodzielnego pozyskania barwników naturalnych i zabawy z wodą i krepiną. Na płótnie dzieci wyczarowały barwne wzory, a herby i symbole rozlały się w abstrakcyjne kompozycje. Spryskiwacze pełne wody zapewniły w ciepły dzień mnóstwo mokrej zabawy :)

flagi2

flagi3

flagi9

flagi4

flagi5

flagi7

flagi6

flagi8

flagi10

Balladowo-baśniowo / Przygody z książką 2

dzika-jablon785a

Ballada

Oto nasza bezpośrednia inspiracja do stworzenia własnej książki zapraszającej do snucia opowieści, marzenia, wymyślania, kombinowania, składania słów w historię, indywidualną narrację, być może za każdym razem nieco inną. Ballada autorstwa francuskiego ilustratora (mieszkającego obecnie w Niemczech) Blexbolex to książka niezwykła – arcydzieło literatury dziecięcej. Oczarowała nas i gdy tylko trafiła w nasze ręce, przepadłyśmy z Milo na długi czas! W niewielkim formacie, lecz będąca niezłą cegłą o pokaźnej liczbie stron, wciągnęła nas tak bardzo, że Milo 3 razy pod rząd zaczynała opowieść od początku. Za każdym razem dostrzegałyśmy inne szczegóły, a historia rozwidlała się i zahaczała o nowe wątki. Spotkanie z tą książką to niezapomniana przygoda.

Postanowiłyśmy zrobić własną – stworzyć baśń, przedstawić ją w formie domowego teatru, zdokumentować na fotografiach i wykorzystać je jako ilustracje. Tak powstała opowieść Jak Szira i zwierzęta uratowały świat wolnych ludzi.

Treść możliwa do kształtowania, modyfikowana i odkrywania przez czytelnika to jedno. Sama podróż przez tę książkę wyrywa nas z codzienności. Sprawia, że zatrzymujemy się na drobiazgach, pozornie nieważnych sprawach, cofamy się czasem, aby coś sprawdzić, przypomnieć, zastanawiamy się czy napotkane słowo na pewno znaczy to co nam się wydaje…

Opowiadanie historii, skacząc od słowa do słowa, jak z kamienia na kamień podczas przeprawy przez rzekę, jest wspaniałym wyzwaniem dla wyobraźni. Przypomina trochę zabawy oparte na story telling, gdy sięgamy z Milo po obrazki malowane na plastrach brzozy czy zdobione kamienie.

Dopełnieniem tej przygody są ilustracje! Zajrzyjcie do środka :)

dzika-jablon785b

dzika-jablon785c

dzika-jablon785d

dzika-jablon785e

dzika-jablon785f

dzika-jablon785g

Ballada
autor: Blexbolex
wydawnictwo: Wytwórnia

Jak Szira i zwierzęta uratowali świat wolnych ludzi

Przygotowania do zrobienia książki. Przedstawienie możecie obejrzeć w poprzednim wpisie o tworzeniu baśni.

Wydrukowane zdjęcia Milo układała w kolejności – to dobre ćwiczenie na zapamiętanie poszczególnych sekwencji i wydarzeń. Ja byłam odpowiedzialna za książkę. Wzięłam się za trudną technikę klejenia i szycia (zabrało mi to więcej czasu niż przewidywałam). Musiałam więc sporo improwizować. Przy okazji pomyślałam, że może warto zrobić jakiś krótki kurs introligatorstwa ;-)

dzika-jablon785h

dzika-jablon785i

dzika-jablon785j

Zszyte, posklejane, wyschnięte, złożone w całość! Milo opracowała stronę tytułową jako autorka baśni. A ja zajęłam się resztą, czyli wyklejaniem zdjęć i napisów.

dzika-jablon785k

Teksty, czyli pojedyncze słowa pobudzające do opowiadania własnej historii, a nie tylko jej odczytania, zrobiłam fontem Elementarz (Dwa), który oswaja Milo z literami pisanymi i umożliwia jej łagodne przejście od drukowanych, zarówno w czytaniu, jak i w pisaniu (choć z pisaniem akurat jeszcze długa droga).

Tak wygląda wnętrze naszej baśni!

Można taką książkę uprościć, wykorzystać temat, który interesuje obecnie dziecko, wpisać proste słowa (dodatkowa zaleta dla tych, którzy właśnie uczą się czytać), razem posklejać całość… Dziecko będzie dumne z takiej własnoręcznie stworzonej książki. Gorąco zachęcam :)

dzika-jablon785m

dzika-jablon785n

dzika-jablon785o

dzika-jablon785p

dzika-jablon785r

dzika-jablon785s

dzika-jablon785u

Zapraszam na blogi innych uczestniczek projektu :)

Print

Tworzymy baśń. Jak Szira i zwierzęta uratowali świat wolnych ludzi

dzika-jablon784a

Dawno temu, na nieznaną wyspę morską przypłynęła fala i wyrzuciła na brzeg młodą dziewczynę. Miała na imię Szira.

dzika-jablon784b

Razem z nią przypłynął mały Fiu Bździu. Dotknął jej ręki, a Szira otworzyła oczy.

dzika-jablon784c

Postanowili powędrować razem w świat.

dzika-jablon784d

Szli przez las i rozglądali się dokoła…

dzika-jablon784e

Nagle do dziewczyny zaczęły ze wszystkich stron przychodzić zwierzęta.

dzika-jablon784f

Od tej chwili stworzyli drużynę i wędrowali razem.

dzika-jablon784g

Idąc wyboistą drogą, natknęli się na tajemniczy obiekt. Magiczna kula w maleńkiej doniczce!

dzika-jablon784h

Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, z kuli wyskoczył Duch Koń Opiekun.
– Pomogę wam! Jestem przyjacielem!

dzika-jablon784i

Powiedział, że ma dla nich wskazówkę i podarował im mapę podróży. Na swej drodze mieli spotkać wiele ciekawych osób, niektórych złych, a innych dobrych.

dzika-jablon784j

Najpierw spotkali Starą Babę, która była dobra. Widziała, że bardzo zgłodnieli. Dała im więc mnóstwo prowiantu na drogę – kosze pełne owoców, napoje, bananowe ciasteczka i torcik.

dzika-jablon784k

Podziękowali jej za dar. Zjedli trochę i ruszyli w drogę.

dzika-jablon784l

Potem spotkali Córkę Starej Baby, która była tancerką. Mieszkała w koronkowym domu, do którego wiodła kamienna ścieżka.

dzika-jablon784m

Na końcu ścieżki czekał na nich podarek od tancerki – magiczny żuk wskazujący kierunki jak kompas i błyszczący w ciemnościach jak latarka.

dzika-jablon784n

Szira i zwierzęta trafili do Mrocznego Labiryntu zbudowanego przez Psotne Siostry.

dzika-jablon784o

Siostry, psotne i wredne istoty, postanowiły zrobić wędrowcom psikusa.

dzika-jablon784p

Zrobiły pułapkę. W labiryncie zostawiły piękny skarb – rzeźbioną bransoletę…
– Niech no tylko wejdzie do środka, hihihi… – zanosiły się od śmiechu siostry.

dzika-jablon784r

W tym czasie wędrowcy jedli śniadanie i zbierali siły.

dzika-jablon784s

– Jaka piękna! – Szira jak tylko ujrzała błysk, pobiegła do labiryntu. Niestety to ją zgubiło. Labirynt zaczął się zamykać wokół niej!

dzika-jablon784s2

Psotne Siostry śmiały się złośliwie i coraz głośniej ich śmiech wibrował w uszach.
– Już nigdy stąd nie wyjdziesz! – Szira była w pułapce, a labirynt zaciskał się coraz ciaśniej.

dzika-jablon784s3

Zwierzęta pomogły jednak przyjaciółce. Duch Koń Opiekun puścił „magiczne bąki”, a mały Fiu Bździu skrzesał iskry ze swej miotły. Ta rażąca broń poraziła siostry. I padły bez tchu na ziemię! Labirynt pękł i Szira była wolna!

dzika-jablon784s4

Wędrowali dalej i spotkali Bobasa na pieńku. Bobas nie znał ludzkiej mowy, ale rozumiał ich pytania. Potrafił tylko mówić „gu gu”. Koniowi udało się jednak dużo od niego dowiedzieć i wrócił do reszty przyjaciół z nowymi wskazówkami. Jeśli skręcą w lewo, napotkają straszną lawinę, która ich przygniecie, a jeśli w prawo – ktoś im pomoże.

dzika-jablon784s6

Niedługo potem znaleźli się na cmentarzu. Nad grobem rozświetlonym tajemniczymi kolorowymi światełkami stała Dobra Zjawa.

dobra-zjawa

Opowiedziała im swoją historię – młodej skrzywdzonej dziewczyny, która straciła życie przez Złego Szefa. To człowiek, który chce zgładzić Szirę, jej przyjaciół, a cały świat wolnych ludzi zmienić w pasmo niedoli. Zły Szef pragnie uczynić niewolników ze wszystkich ludzi na ziemi.

dzika-jablon784s7

Dobra Zjawa obiecała im pomoc i poprosiła, aby zemścili się na Szefie także w jej imieniu.
– Tylko tak odzyskam upragniony spokój.

dzika-jablon784s8

Ostrzegła ich, że czeka ich teraz wędrówka przez pustynię. Nie mogą umrzeć z pragnienia. Podarowała im więc samonapełniający się i niewyczerpany bukłak z wodą. Pomachała im na drogę.

dzika-jablon784s9

Rozpoczęła się podróż Sziry i zwierząt przez Wydmową Pustynię. Było ciężko, ale radzili sobie nieźle.

dzika-jablon784s10

Zapomnieli wystawić wartę. Nocą, gdy wszyscy spali, ich obóz nawiedziła Złodziejka.

dzika-jablon784s11

Zabrała wodę i zniknęła bez śladu.

dzika-jablon784t

Na szczęście szybko wydostali się z pustynnej drogi i dotarli na polanę kwiatową. Na wzgórzu przywitała ich Dziewczyna Motyl.

dzika-jablon784t2

Tajemnicza postać o pięknych, misternie zdobionych skrzydłach, okazała się dobrą postacią. Okazało się, że miała dla nich najważniejszy dar, bez którego nie udałoby się dokończyć tej trudnej misji.

dzika-jablon784t3

Dziewczyny razem pochyliły się nad mapą. Szira dowiedziała się, że za bagnami trafią do fortecy Złego Szefa i jego okrutnej pomocnicy.

dzika-jablon784t4

– Mam dla ciebie kryształ. Pilnuj go jak oka w głowie. Dzięki niemu otworzycie Drzwi Ucieczki, a forteca padnie!

dzika-jablon784t5

Szira wzięła kryształ i obiecała go strzec pilnie.

dzika-jablon784t6

Pożegnała dziewczynę Motyl i wróciła do swych przyjaciół.

dzika-jablon784t7

Mieli trochę czasu przed najważniejszą akcją i postanowili się posilić.

dzika-jablon784t8

W ostatniej chwili trafił do nich Pająk Zamieniony w Kamień. Opowiedział jak Micromusic, pomocnica Złego Szefa, rzuciła na niego czar. Jego ciało zaczęło kamienieć i już czuł, że tylne nogi robią się coraz twardsze i cięższe.

dzika-jablon784t9

Duch Koń Opiekun pomógł mu i za pomocą brylantu ocalił Pająka przed całkowitym skamienieniem. W podzięce Pająk pomógł zwierzętom zrobić zaprzęg.

dzika-jablon784t10

W strasznej fortecy źli ludzie już szykowali się do zagłady świata.

dzika-jablon784u1

Okrutna Micromusic wymyśliła czary, które zmienią ludzi w niewolników.

dzika-jablon784u2

Zły Szef szykował składniki niezbędne do stworzenia niebezpiecznej mieszanki. Wiedział, że zbliża się Szira i ją też postanowił zniszczyć za wszelką cenę, aby nie przeszkodziła mu w realizacji jego wielkich planów.

dzika-jablon784u3

– Ssssssssssssspiesz się! – wysyczał czerwony wąż.

dzika-jablon784u4

Zwierzęta tymczasem ukończyły zaprzęg, który w przyspieszonym turbo tempie zawiezie ich do fortecy.

dzika-jablon784u8

Zatrzymali się przy dolnych piętrach tak jak radziła im Dziewczyna Motyl. Na najniższym poziomie było wejście oznaczone straszydłem.

dzika-jablon784u9

– Tędy! – powiedziała Szira, chwyciła kryształ i pobiegła wgłąb komnaty. Było ciemno, gorąco i duszno.

dzika-jablon784u10

Czar złych ludzi był już prawie gotowy…

dzika-jablon784w

Wszystko już bulgotało w kotle, brakowało jedynie ostatniego słowa wypowiedzianego w odpowiednim momencie…

dzika-jablon784w2

W tej samej chwili Szira ujrzała magiczne wrota i natychmiast wpasowała kryształ w otwór w drzwiach. Otworzyły się i ukazało im się światło. Szira i zwierzęta wydostały się przez Drzwi Ucieczki…

dzika-jablon784w3

A zły czar nie zdążył zadziałać. Forteca zaczęła drżeć i pękać. Ściany i mury runęły, a Zły Szef i Micromusic padli bez życia na ziemię. Już nigdy nie ożyli. Forteca zapadła się pod ziemię.

dzika-jablon784w4

Na pamiątkę tych wydarzeń na czerwonym wzgórzu wyrósł piękny kwiat. Tak się zakończyła wędrówka Sziry i zwierzaków – świat wolnych ludzi został uratowany!

***

Baśń wymyśliła Milo, mama spisała opowieść i udokumentowała przedstawienie.

Opowieść ta stanie się inspiracją do stworzenia książki, o której już niedługo ;-)

Dziękujemy Izie z Emilowowarsztatowo za lalki, które zagrały główne role w naszym domowym teatrze :)

Cyferkowy gol

dzika-jablon781a

Z cyklu „zabawy najprostsze na świecie”. Nazwałam tę zabawę cyferkowy gol. W duchu matematyczna, ze sporą dawką małej i dużej motoryki.

Maluchy bawią się, turlając lub wrzucając piłkę do bramki. Oswajają się przy tym z cyferkami. Starszaki mogą liczyć, dodawać punkty, zapisywać wyniki na kartce i tworzyć scenariusze własnych gier. Bomba!

Powtórzę się jak zwykle w sprawach tektury – wystarczy pudło kartonowe i odrobina wyobraźni. Twórzcie matematyczne gry terenowe, całe tekturowe konstrukcje i tory przeszkód! Liczcie na dobrą zabawę :)

dzika-jablon781b

dzika-jablon781e

dzika-jablon781c

Ja i świat

dzika-jablon769w1

Krótka piłka. Jak pokazać dziecku jego miejsce w świecie? Prosto!

Sporo było u nas map, kontynentów, podróży, były ostatnio i flagi, i listy z zagranicznymi znaczkami. Świat fascynuje, przyzywa, inspiruje. Książki też dobieramy pod tym kątem. Zabawa, którą zawsze chciałam zrobić, ale było jakoś nie po drodze, najbardziej zaintryguje młodsze dzieci. Choć im starszy młody człowiek, tym bardziej dociekliwy – sam więc będzie stopniował poziom zainteresowania pytaniami, które postawi. Wciągnęły się 2-3-latki, ale też moja prawie 6-letnia córka. Każdy po swojemu :)

Pawie oczko – 6-7 kolorowych kółek z dziurką i drucik kreatywny do połączenia. Od najmniejszego do największego. Plus zdjęcia:

  • portret dziecka
  • miasto/miejsce zamieszkania
  • kraj
  • kontynent
  • Ziemia/świat
  • kosmos

Szykując zabawkę, dziecko już ma dużo zabawy:

  • układanie kształtów od najmniejszego do największego
  • ćwiczenie małej motoryki – naklejanie obrazków (kto potrafi – wycinanie)
  • przewlekanka
  • poznawanie kolorów
  • poznawanie swojego miejsca w świecie, zaczynając właśnie od siebie!
  • zaznajomione z literami dziecko może pobawić się w podpisanie każdego kółka „ja”, „Polska”, „Europa”, etc.
  • jeśli drucik zawiążemy jak bransoletkę albo rączkę do trzymania, dziecko może nosić zabawkę jak torebkę ;-)

Podoba mi się to, że na każdym etapie poszerzania przestrzeni życiowej (od miasta do kosmosu) można włączyć tak wiele aktywności. Od zainteresowań i potrzeb dziecka oraz inwencji rodzica zależy jak się potoczy zabawa! Włączyć sensorykę? Jakie zaproponować książki? Pojechać na wycieczkę? Dajmy się ponieść i lećmy w świat :)

dzika-jablon769w2

dzika-jablon769w3