Twórcza Strona Mocy – wyzwanie kreatywne online

wyzwanie-tsm

Idzie wiosna. Mam coś dla Was, drogie kobiety, w prezencie na wiosenny rozruch :)

*****Bezpłatne 17-dniowe wyzwanie online***** 
JAK UWOLNIĆ SWOJĄ MOC TWÓRCZĄ,
KORZYSTAĆ Z NIEJ OBFICIE W CODZIENNYM ŻYCIU
I DBAĆ O NIĄ BEZ MĘKI

Zaczynamy 21 marca, czyli symbolicznie pierwszego dnia wiosny. Wyzwanie nic nie kosztuje, ale ile z niego weźmiecie dla siebie, zależy w zupełności od Was. Zaangażowanie jest mile widziane, a nawet konieczne, jeśli liczycie na efekty. Wystarczy zapisać się na wyzwanie tutaj w załączonym linku: http://www.tworcza-strona-mocy3.ontrapages.com. Na obecną chwilę po zapisie lądujecie na stronie, gdzie podajecie swoje imię i adres e-mail, wciskacie „zapisuję się”, dostajecie podziękowanie i… tyle.

Czekamy do wiosny. A 21 marca leci do Waszych skrzynek pierwszy mail ode mnie z materiałami :)

17 dni, 17 zadań kreatywnych i nie tylko, a wszystko po to, by łatwiej Wam było zadbać o twórczą część siebie, na której rozwijanie zwykle nie mamy czasu na co dzień. Podzielę się z Wami konkretnymi sposobami na żywy kontakt z dziką, twórczą naturą, inspiracjami do bycia uważną bez większego wysiłku i pomysłami na regularną praktykę bez nakładów czasu. Rozwibrowanie i podłączenie się do tej niezwykle ważnej, życiodajnej mocy, która drzemie w każdej z nas, jest niezbędne, jeśli pragniemy żyć pełnią życia, stawać się odważne, żegnać się z wewnętrznym krytykiem i lękami tkwiącymi w nas od lat, budować głębsze relacje z ludźmi, mieć więcej lekkości, spontaniczności i równowagi. Twórcza energia zasila wszystkie obszary naszego życia, warto więc zająć się nią z troską i sercem. I sięgać w życiu po więcej z poziomu miłości i akceptacji tego, co do nas przychodzi.

Będziemy spotykać się w tajnej grupie na FB Twórcza strona mocy, bezpiecznej przestrzeni do dzielenia się własnymi odkryciami, do której nie ma wstępu nikt spoza programu.

Na koniec moja wielka prośba. Dzielcie się tym zaproszeniem z innymi kobietami, które chcą odważnie mówić światu „Teraz JA!” Więcej twórczych kobiet to więcej energii, pokoju, dążenia do równowagi, kontaktu z przyrodą, życia!!!

Podzielcie się w komentarzach jak Wam się podoba pomysł i kto się zapisuje. Mogę zdradzić, że w ciągu trzech dni zapisało się już ponad 200 kobiet :)))))

Zapraszam :)

Justyna Wencel

Reklamy

Kreatywny marzyciel. Ignaś Kitek

dzika-jablon900a

Jak wspierać dziecko w realizacji pasji i marzeń? Dać mu dobrą książkę o kreatywności. Przedstawić bohatera, który mimo niesprzyjających okoliczności wcale się nie zraża. Nie rezygnuje i nie porzuca planów, nawet jeśli nie każdy go rozumie i akceptuje. Nawet jeśli rodzice łapią dystans wobec niezwykłych wyczynów syna, a nauczycielka ściśnięta gorsetem norm i własnych ograniczających przekonań nie potrafi docenić, a co dopiero oszlifować diamentu, jakim jest talent Ignacego. Jak na człowieka pasji przystało, tworzenie, budowanie, wznoszenie konstrukcji z dowolnych materiałów znalezionych pod ręką, nie musi mieć konkretnego, użytecznego celu. Działanie powodowane impulsem to wyraz wewnętrznej twórczej konieczności oraz indywidualnej ekspresji. Picassowska uwaga, że każde dziecko jest artystą, nabiera tutaj namacalnego, prawdziwego do głębi znaczenia. Ignaś to stuprocentowy artysta.

dzika-jablon900i

Siedząc od lat w tematach kreatywności i rozwoju twórczego, jestem osobiście wdzięczna autorce Andrei Beaty oraz Wydawnictwu Kinderkulka za książkę o tak niezłomnym bohaterze. A właściwie – za całą serię. Zapowiedź kolejnej pozycji Rózia Rewelka, inżynierka przekonuje mnie, że warto budować kolekcję o kreatywnych marzycielach, by dzieciaki nasiąkały wzorcami wartymi naśladowania.

Co mi się podoba w Ignasiu Kitku? Humor, odrobina absurdu i pewne przerysowanie całej sytuacji – zarówno jego totalnych, bezkompromisowych działań, jak i narracji z wątkiem wycieczki szkolnej, podczas której sztywna i pogubiona nauczycielka Alinka, doznaje olśnienia, otwierają jej się oczy i dostrzega realną wartość talentu Ignasia. Dzięki jego pomysłowości udaje się odbudować zerwany most i bezpiecznie przedostać na drugą stronę. Także symbolicznie – na inny poziom świadomości. Nauczycielka nie tylko żegna się z zagubioną dziewczynką w sobie, uprzedzoną do szkła, stali, betonu i wszelkiej architektury modernistów czy klasycystów, lecz pojmuje w końcu jak wielka siła może płynąć z marzeń.

dzika-jablon900c

Przerysowanie niektórych wątków trochę odrealnia opowieść, czyniąc ją surrealistyczną, czy wręcz utopijną, za to eksponuje dość mocno wątek podążania za marzeniami i czerpania z własnej mocy twórczej. Na tekst składają się rymowane zwrotki, a humor w nich zawarty i sporo gier słownych sprawiają, że przekaz jest inteligentny i – na szczęście – pozbawiony dydaktycznej otoczki. Dobrze widać też mechanizm gaszenia wewnętrznego ognia pasji u uczniów w przypadku, gdy za wychowanie bierze się nauczyciel z własnymi nierozwiązanymi problemami, osoba pozbawiona pasji, ślepo realizująca program, bez indywidualnego podejścia do każdego dziecka. Bohater, stłamszony w pewnym momencie przez nauczycielkę, nabiera niechęci wobec tego co typowo szkolne i wymagane, by w końcu triumfalnie udowodnić sens pomysłowości, zdolność do improwizacji i przydatność talentu. Dla odmiany, w szkole modne stają się wykłady o architekturze. Kto je prowadzi? Budowniczy wież z ciasta, nasz zdolniacha Ignacy Kitek.

Jeśli chodzi o szatę graficzną, ilustracje od razu przykuwają uwagę i wciągają w przygodę odkrywania szczegółów na nowo za każdym podejściem. David Roberts i jego delikatna, pełna wyobraźni kreska oraz wyczucie w użyciu koloru, podkreślają humor tryskający z tekstu. Postacie i scenki wywołują uśmiech na twarzy. Książka jest solidnie wydana, w dużym formacie i z okładką w obwolucie. Wyklejka i strony tytułowe pokryte drobną kratką zabawnie przywołują wspomnienia z podstawówki, gdy ślęczało się nad projektami wykreślanymi na papierze milimetrowym. To była istna udręka, ktoś z was jeszcze pamięta? Tymczasem czekamy na Rózię, pozostając z przesłaniem gdzieś pomiędzy Yes, you can a Make your dreams come true!

dzika-jablon900f

dzika-jablon900h

dzika-jablon900e

dzika-jablon900gdzika-jablon900d

dzika-jablon900b

Ignaś Kitek, architekt
tekst: Andrea Beaty
ilustracje: David Roberts
Wydawnictwo Kinderkulka
oprawa: twarda z obwolutą
wiek: 3+
cena: 39,90 zł

Siedmiu wspaniałych po raz trzeci

7wspanialych

Przed nami Siedmiu wspaniałych z Wydawnictwa Bajka. W trzecim wydaniu, z nową okładką i solidną oprawą godną kolekcji bajek, do których się powraca. Przypomnijmy – to niewielki zbiór wdzięcznie strawestowanych klasycznych bajek. Zwyczajne historie z życia – czy to w klimatach szkolnych czy w otoczce rodzinnych dramatów rozgrywanych w czterech ścianach domu – są tu wzięte w nawias, zuniwersalizowane i nieco odrealnione. Czytelne i wyraziste, mają szansę trafić do każdego dziecka, bo przemawiają zrozumiałym, rozpoznawalnym językiem, mimo że dotykają trudnych spraw i emocji.

Ta niepozorna na pierwszy rzut oka książka zapada głęboko w pamięć. Odrywając czytelnika od rzeczywistości swą bajkową otoczką, mieszając konkrety z dwóch nieprzystających do siebie światów – rzeczywistego i baśniowego – nie traci nic z terapeutycznego charakteru baśni. Opowieści umożliwiają identyfikację z bohaterem, pomagają przezwyciężyć trudności i stawić czoła przeciwnościom losu. Wzmacniają w byciu sobą i dążeniu do wolności, dodają odwagi do wyrażania siebie i zachęcają do pełnego empatii traktowania drugiego człowieka. Dzieci mogą z tej książki wiele się nauczyć!

dzika-jablon836d

Z jednej strony rozpoznajemy więc wątki ze Śpiącej Królewny, Roszpunki, bajki o złym wilku i koźlątkach, wyczuwamy dyskretną obecność Kopciuszka, Śnieżki i królewiczów zamienionych w żaby… Z drugiej zaś mierzymy się w tych współczesnych opowiastkach z całkiem nieznośnymi, aktualnymi sprawami przemocy i nękania w szkole, rozwodu rodziców, nadmiernej konsumpcji i masowej produkcji, niszczącej siły popkultury i mediów, rywalizacji i dążenia do sławy, chęci bycia gwiazdą i celebrytą. Jak pozostać wolnym w świecie nadmiaru i szaleństwa? Jak być wiernym sobie i nie zgubić swojej drogi? Autorka tekstu, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, przekonująco łączy świat baśni i dzisiejszą rzeczywistość.

dzika-jablon836c

O Mariannie Oklejak już pisałam ze względu na fascynację jej stylem w ramach projektu Przygody z książką. Tutaj więc przywołuję w zasadzie fragmenty moich zachwytów. Charakterystyczne łączenie światów w jej wydaniu uzyskuje fantastyczny wymiar. Artystka ma bardzo bogaty warsztat twórczy i z lekkością sięga po różnorodne środki ekspresji. Najbardziej charakterystyczny rysunek ołówkiem o pewnej, nieco zawadiackiej kresce, wypełnia kolorem z różnych palet, to bawi się gęstością i różnorodnością rysowanych faktur, to odpuszcza dbałość jakby rysowała zupełnie od niechcenia. Czasem cieniuje na wzór rysunku z obserwacji, nieraz przetwarza naturę, dodając jej senną czy nieziemską aurę, innym znów razem zestawia płaskie plamy barwne ubrane w uproszczone kształty. Nie ma w tych zabiegach bałaganu wizualnego. Każda ilustracja to misternie opracowany kolaż gestów i świetnie dobranych kolorów. Pełno tu zaskakujących pomysłów i zabawnych portretów. Tylko przypatrzcie się postaciom.

Podobno życie to nie bajka. Tutaj mamy bajkę i życie w jednym. Wszystko się zgadza. Bo bajki są o życiu :)

dzika-jablon836e dzika-jablon836f

Siedmiu wspaniałych
tekst: Roksana Jędrzejewska-Wróbel
ilustracje: Marianna Oklejak
wydawnictwo: Bajka
wiek: 6+
oprawa: twarda
cena okładkowa: 34,90 zł

Historycznie. Jadwiga kontra Jagiełło

dzika-jablon893oo

Napiszę w zasadzie o najnowszej części zatytułowanej Jadwiga kontra Jagiełło, ale przy okazji przypomnę też całą serię Grażyny Bąkiewicz, bo to dobra rzecz. Wyobraź sobie, że Twoje dziecko zaczyna zadawać pytania o historię Polski, królów, bitwy, chce wiedzieć więcej, choć daleko jeszcze do pierwszych szkolnych lekcji historii…

Możecie jeździć w Polskę, zwiedzać zamki i inne ekscytujące miejsca związane z naszą historią. Może przyjdzie Ci do głowy pomysł, aby zacząć przeglądać poważniejsze książki, które nie są już bajkami czy picturebookami, szukać treści dostosowanych dla starszaków, przekopywać się przez internet w poszukiwaniu atrakcyjnych filmików i animacji. Okazuje się, że wtedy właśnie bardzo może przydać Wam się seria książek Ale historia… z Naszej Księgarni, która po części odpowiada na wszystkie te potrzeby. Pisałam już o królu Kazimierzu, pora na pierwszych Jagiellonów.

dzika-jablon893op

Co my tu mamy? Powieść dla dzieci 7+ połączona sprytnie z komiksem w interesujących dla dziecka proporcjach – ilustracji jest tu prawie tyle samo co tekstu. Obrazkowa historia jest szkicowa, lekka, nie przytłacza odbiorcy. Mini-scenki okraszone ciekawostkami z epoki wnoszą wiele dobrego do opowieści i świetnie utrzymują stały poziom zainteresowania. Czytelnik nie zdąży się znudzić, bo akcja jest wartka, a przygody szkolnej paczki przyjaciół (i nie tylko) pod okiem historyka, pana Cebuli, całkiem zakręcone.

Wszystko bierze się stąd, że lekcje historii są alternatywne w porównaniu z tymi, które znamy i pamiętamy ze szkolnej ławy. Jesteśmy bowiem w szkole przyszłości, gdzie nauczyciel wysyła uczniów w przeszłość z konkretnym zadaniem do odrobienia. Przypomina ono bardziej zagadkę czy rebus, a dzieciaki zmieniają się na czas lekcji w zdeterminowanych detektywów. Najśmieszniejsze jest to, że wehikułem czasu okazują się właśnie szkolne ławy, które teleportują uczniów w tunelach czasoprzestrzennych do wybranego stulecia. Dzięki tej metodzie mogą chłonąć wiedzę w stu procentach empirycznie i sensualnie. Wszystko dzieje się na ich oczach.

dzika-jablon893pr

Dwa wnioski przychodzą mi do głowy po lekturze trzeciej już części tej odjechanej serii. Warto uruchamiać kreatywność rodzicielską (nie mówiąc już o nauczycielskiej) w zapoznawaniu dzieci z historią, by pokazać im, że ta dziedzina wiedzy może być fascynująca i warta zgłębiania, chociażby dla własnego rozwoju i świadomości kim się jest. Druga sprawa to moje niedowierzanie i wrażenie niespójności w kwestii wizji szkoły. Jeśli w przyszłości szkoły mogłyby wysyłać uczniów w przeszłość dzięki zaawansowanej technologii w wysoko rozwiniętym świecie, to jakim cudem przetrwały tak staroświeckie, tradycyjne elementy rodem z pruskiego szkolnictwa jak ławka, tablica i kreda? Szczerze mówiąc, oczekiwałabym bardziej wyszukanych pomysłów na dydaktykę w stylu science-fiction :)

Zapraszam Was na przygody Grubego i jego paczki, odwiedziny u Króla Jadwigi i Króla Jagiełły, wizytę na Grunwaldzkich polach i na zamku w Malborku. W poszukiwaniu przepisu na słodycze w zakamarkach piętnastowiecznej kuchni i spiżarki. Oczywiście, bez dwóch zdań, polecam też poprzednie części: Mieszko, ty wikingu! oraz Kazimierzu, skąd ta forsa? Historia na wesoło zostanie w głowie na dłużej!

dzika-jablon893r dzika-jablon893rs dzika-jablon893s dzika-jablon893t

seria Ale historia…
Jadwiga kontra Jagiełło
autor: Grażyna Bąkiewicz
ilustracje: Artur Nowicki
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
oprawa: broszurowa
wiek: 10-14 lat
cena okładkowa: 26,90 zł

Karnawałowe serca dla 2-latka

dzika-jablon893k

Na serca nas naszło. I tak sobie kleimy co popadnie. Z młodszą to już nasz rytuał, dzień bez klejenia jest dniem straconym. Pokażę Wam nasze wyklejanki, które można dowolnie modyfikować w zależności od okazji, potrzeb i umiejętności dziecka. Ja testuję na niespełna dwulatce, a działania z taśmami klejącymi zaczęłyśmy, gdy miała trochę ponad rok. Muszę przyznać, że jest to jeden z prostszych sposobów na wspieranie motoryki małej u dziecka i przyjemna zabawa sama w sobie, którą można zaproponować maluchowi, który nawet nie miał jeszcze kontaktu z kredkami czy mazakami.

Nasza współpraca wygląda tak, że ja ogarniam taśmę i nożyczki, ucinam kawałek i podaję dziecku. Ono sobie odkleja z mojego palca i nakleja na papier (bądź na inną fascynującą powierzchnię… oby nie mebla!). I tak sobie tniemy i podajemy, aż zabawa się znudzi. Zaczynałyśmy od kartki papieru i kartek z kolorowego bloku – mała błyskawicznie załapała o co chodzi i jaka to frajda! W swoim artystycznym przyborniku ma kilka rodzajów i kolorów taśm, no i codziennie zaciąga mnie do roboty, wskazując na nożyczki. Jak będzie starsza, będę dopuszczać ją coraz bliżej nożyczek, aż nadejdzie ten dzień, że przejmie stery.

dzika-jablon893ll

W zabawie w naklejanki podoba mi się jeszcze to, że jest mega prosta, nie wymaga wielkich nakładów finansowych ani przygotowań oraz fakt, że daje dziecku wielkie poczucie sprawczości, bo to ono decyduje o każdym kroku w naklejaniu. Teraz przeskoczyłyśmy na wyższy poziom – kleimy całe magazyny lifestylowe. Z płaskich nawarstwionych kawałków powstają reliefy :) Ale o tym już w innym odcinku.

Nasze trzy karnawałowe serca powstały tak.

  1. Wyklejane taśmami i kawałkami folii samoprzylepnej na gotowym, wyciętym sercu z bloku technicznego.

dzika-jablon893m

Do pozostałych dwóch potrzebujemy taśmy dwustronnej, bo ona zapewni małemu dziecku świetną możliwość „przykładania” różnych elementów ozdobnych do klejącej się powierzchni. Dla najmłodszych to najlepsze rozwiązanie, nie jest zbyt wymagające, a zabawa sama się dzieje :)

2. Serce z piór. Mamy na składzie trochę wielobarwnych sztucznych piórek. Tak naprawdę dodałam do wyboru jakieś zaplątane sztuczne płatki kwiatów oraz kawałki folii aluminiowej, które robią nam tu efektowne błyski.

3. Balowe serce krepinowe. Tutaj przygotowanie jak poprzednio – papierowe serce pokryte paskami taśmy dwustronnej. Zdejmujemy żółtą powłoczkę i powierzchnia jest gotowa do klejenia. Mała przykłada sobie kawałeczki krepiny. Proste? Banalne.

Dajcie znać jak Wam się podoba i koniecznie sami spróbujcie z dziećmi. Jak już wyprodukujecie wspólnie parę serc, niech zawisną na ścianach i swoimi kolorami, blaskiem, wypełnią wnętrza, rozświetlając myśli o wyczekiwanej wiośnie :)

dzika-jablon893jj

dzika-jablon891sdzika-jablon893n

Zeszyt kreatywny do projektowania mody

dzika-jablon893a

Tyle zabawy z zeszytem do projektowania! Nieograniczone możliwości stylizacji. Ponad 200 szablonów pełnych ubrań, torebek, butów i modnych dodatków. Style, trendy, inspiracje i konwencje. Chciałabym też zostać projektantką, nie tylko ilustratorką! – słyszę od Milo po dwóch dniach spędzonych nad Pokazem mody, dopiero co opublikowanym przez Wydawnictwo Bajka. Ta nowość to teczka zawierająca zeszyt kreatywny ze szkicami postaci modelek, propozycje stylizacji (np. strój na imprezę, festiwal, babciny szyk, boho, moda uliczna, na czerwony dywan…) oraz 10 sztywnych kart z szablonami do odrysowania. Teczka jest fajnym dodatkiem do kompendium mody Szaty, stroje, ciuszki wydanego w Bajce pod koniec zeszłego roku.

dzika-jablon893b

Jak pracować z teczką i szablonami? Najpierw wybierasz elementy stroju potrzebne do Twojej stylizacji. Używasz szablonu, wkładając sztywną kartę pod kartkę w szkicowniku, aby przerysować ciuch czy buty. Następnie uzupełniasz projekt o dodatki i dorysowujesz wzory tkanin. Jeszcze wybór fryzury i możesz zacząć kolorować. Na koniec możesz opisać swoją stylizację i nazwać ją w oryginalny sposób. Projekt będzie wyjątkowy… może warto pomyśleć o pokazie mody?

Publikacja ta nie tylko rozwija dziecięcą wyobraźnię i oferuje konkretne sposoby na stworzenie kolekcji mody. Jest wartościowa od strony edukacyjnej, bo w bardzo praktyczny sposób uczy o modzie. Odsłania przed dziećmi tajniki projektowania i zachęca do poszukiwania własnego stylu. Wzbogaca też słownictwo z dziedziny mody – dzięki zabawie w stylistę dziecko z pewnością będzie wiedziało czym są oksfordki i buty na słoninie, odróżni kowbojki od muszkieterek, kapelusza fedora nie pomyli z kaszkietem, a narzutki z bolerkiem. W mig rozpozna suknię dociętą pod biustem oraz wskaże trapezową, kopertową i rozkloszowaną. Bez wahania zorientuje się komu pasuje naszyjnik z agrafkami, komu pas „obi”, kto nosi nieśmiertelnik, a kto aksamitkę z zawieszką. Tankini nie pomyli się z bikini, parka z budrysówką, a ramoneska z bomberką. No i wisienka na torcie – ćwiczenia z rysunku. Całkiem sporo możliwości jak na jeden zeszyt kreatywny :)

dzika-jablon893c dzika-jablon893d dzika-jablon893e dzika-jablon893f dzika-jablon893g dzika-jablon893h dzika-jablon893i dzikie-stroje

Stwórz własny pokaz mody. Zeszyt projektów
Kreacja i ilustracje: Louise Scott-Smith
Opracowanie graficzne: Georgia Vaux
Teczka: szkicownik + 10 kart z szablonami
Wydawnictwo Bajka
wiek: 6+
cena okładkowa: 29,90 zł

Być jak Ariol

dzika-jablon891a

Kto pamięta pełnego ciepła i uroku misia Muki z kolorowej, wielosmakowej i multikulturowej bajki Marca Boutavant, ten zachwyci się komiksami dedykowanymi nieco starszej publiczności. Zwierzaki powracają, ale tym razem w zupełnie innej odsłonie. Jeśli mówimy o podróżach, to przydarzają się one raczej na trasie szkoła – dom, klimat przyjaźni jednak pozostaje. Obie z 7.5-letnią Milo jesteśmy fankami głównego bohatera Ariola od pierwszego tekstu. Wyczekujemy niecierpliwie tomu trzeciego przygód osiołka, licząc na polskiego wydawcę. A przed nami jeszcze 10 części. Wydawnictwo Adamada na pewno trzyma rękę na pulsie i nas nie zawiedzie :)

dzika-jablon891b

Przypominająca słynnego Mikołajka i jego kumpli paczka znajomych pędzi nieco przywiędły szkolny żywot, a po lekcjach szuka okazji do przemiany w superbohaterów. W dwunastu skondensowanych historyjkach tomu Wszyscy jesteśmy osiołkami główny bohater Ariol rozgrywa decydujący mecz, (bezskutecznie) uczy się przyimków, zaleca się do Petuli, krówki z klasy, docieka czy jest głupim osłem i ratuje Superkonia z kina. Część druga Być jak Superkoń przynosi trzynaście opowieści, w których wątki klasowe przeplatają się z wakacyjnymi. Ariol i jego najlepszy kumpel Ramono podróżują pociągiem nad morze. Innym razem osiołek podejrzewa, że jest szpiegowany przez rodziców, ale znalezione super tajne nocne zdjęcia okazują się zapisanym badaniem USG zrobionym przez mamę Ariola w ciąży. Znajdziemy tu taż klasyczną kłótnię z wyliczankami czyj tata jest najlepszy, największy i najsilniejszy, oraz co groźnego zrobi tacie kolegi. Ech, znamy to i pamiętamy ze szkolnych podwórek. Rozdziały Naklejki (o poszukiwaniu tej jednej jedynej ostatniej do kolekcji), Karate (przechwałki o supermocach tatusiów) i Będzie niezła beka (sekretna rozmowa o nauczycielach podsłuchana przez ciało pedagogiczne) należą do moich ulubionych.

Taki mnie sentyment bierze podczas lektury obu części tej zwierzęcej bajki… Tyle wspomnień ożywa i scenek z głębin pamięci powraca, że czuję przyjemne mrowienie na myśl o beztroskich latach pierwszych klas podstawówki. Przypominają mi się godziny spędzone na podwórku z trzepakiem, przepadanie w szkolnym, niemal dzikim ogrodzie-sadzie pełnym starych drzew owocowych, grupowe powroty do domu przez park, cała szkolna banda, skróty dokonywane bez wiedzy rodziców czy kombinacje, aby wpuścili nas do kina na seans dla starszych. Teksty Ariola i jego kolegów oraz koleżanek mają ponadczasowy charakter, specyficzny szkolno-podwórkowy, chłopacki sznyt. Dziwnym sposobem wszystkie te komiksowe rozmowy autorstwa Emmanuela Guibert rezonują ze mną nawet dziś mimo upływu czasu. A może po prostu nadal wiele mam w sobie z dziecka :) Tutaj chylę czoła przed tłumaczem obu części, Tomaszem Swobodą, który wykonał kawał solidnej roboty. Niczego nie zagubił w tłumaczeniu ze świeżości języka, charakteru dziecięcych konwersacji, niuansów i żartów słownych. Brawo! Wyszło naturalnie, dziecięco i autentycznie. Narysowane genialnie. Mistrzostwo tej serii kryje się w spójności przedstawionego świata i jego genialnym rysunkowym portrecie. Ariola czyta mi się świetnie i – wybaczcie wyrażenie – ryję ze śmiechu! Do łez.

dzika-jablon891d

dzika-jablon891c

Zwróćcie uwagę na jeszcze jedną rzecz. Świat dorosłych – rodziców i nauczycieli – jest sztywny, poukładany i bez wyobraźni. Niektórzy są głusi na wyobraźnię dziecka  – dosłownie i w przenośni. Na szczęście dzieciarnia robi w nim wyrwę swoim zamiłowaniem do chaosu, głupot i spontaniczności. Absurdalna lekkość bytu!

dzika-jablon891edzika-jablon891f

dzika-jablon891l

dzika-jablon891g

dzika-jablon891mm

dzika-jablon891idzika-jablon891jdzika-jablon891kdzika-jablon891mdzika-jablon891ndzika-jablon891odzika-jablon891r

Ariol. Wszyscy jesteśmy osiołkami
Ariol. Być jak Superkoń
autor: Emmanuel Guibert
ilustracje: Marc Boutavant
Wydawnictwo Adamada
oprawa: miękka ze skrzydełkami
wiek: 7+
cena okładkowa: 39,90 zł / tom

2 wybuchowe książki naukowe

dzika-jablon890a

Uważajcie na te książki. Że wybuchowe, to jedno, ale porywają dzieci. Porywają je na długo i potem musimy się denerwować dlaczego jest tak cicho i ta cisza jakoś dziwnie brzęczy w głowie, że trzeba to jak najszybciej sprawdzić, bo na pewno majstrują coś niebezpiecznego, zaraz jakieś nieszczęście z tego będzie. Nic z tych rzeczy. Dzieci przepadają, bo są bardzo zajęte. Odkrywają, mierzą, ważą, obliczają, prowadzą obserwacje, wyciągają wnioski, doświadczają. Warto zajrzeć do tych dwóch ksiąg pełnych eksperymentów, bo obie są wartościowymi propozycjami dla pasjonatów nauki. W obu przypadkach wysoki poziom treści idzie w parze z oryginalną warstwą wizualną.

Twoja nowa książka naukowa

Świeżutka nowość z Wydawnictwa Bajka zasługuje na szczególną uwagę. To twoja nowa książka naukowa to kreatywna, interaktywna, aktywnościowa składanka inspirujących pomysłów na to jak rozbudzić w sobie duszę naukowca i bez żadnych specjalnych narzędzi rozpocząć wielki eksperyment z nauką. Okazuje się, że nauka jest wszędzie – wystarczy tylko dobrze się rozejrzeć. Książka zawiera kilkadziesiąt pomysłów na badania i obserwacje, a przy tym mnóstwo miejsca na zapiski z bieżących odkryć. Szkicownik naukowy staje się osobistą przestrzenią, w której łączą się: nauka, twórczość i logiczne myślenie. Tak rodzi się pasja. Z próbowania nawet za cenę błędu, który może okazać się wartościową lekcją. Z otwartości na eksperyment, chęci podjęcia ryzyka, dokonania zmiany, poznania przyczyny, znalezienia odpowiedzi na nurtujące pytania.

dzika-jablon890b dzika-jablon890c

Ta książka ma szansę skutecznie zainteresować dziecko nauką, w sposób niewymuszony, daleki od szkolnych metod, pełen wrażeń i wypieków na twarzy, śmiechu i zadowolenia z dobrej zabawy. Instrukcje zawarte w rysunkach są łatwe do zrozumienia i zastosowania. Jest przestrzeń na szkice, notatki, dodatkowe elementy potrzebne do badań, a z niektórych kartek można zrobić fajne pomoce naukowe. Roboczy dziennik młodego naukowca budzi zaangażowanie i podkręca aktywność. Sama się o tym przekonałam. Długo nie mogłam od niego oderwać córki – całą sobą uczestniczyła w eksperymentach i z przejęciem dzieliła się spostrzeżeniami.

Ciekawostką jest to, że publikacja jest wynikiem współpracy z Muzeum Nauki w Londynie – instytucją działającą na zasadzie naszego Centrum Nauki Kopernik. Wysoki poziom wyzwania gwarantowany. Ciekawe od czego zaczną Wasze dzieci, gdy książka tylko wpadnie im w ręce! Świetnie uzupełnia się z następną pozycją, którą pokazuję poniżej.

dzika-jablon890d dzika-jablon890e dzika-jablon890f dzika-jablon890g

Wielkie eksperymenty dla małych ludzi

Najnowsza książka Wojciecha Mikołuszko wydana przez Wydawnictwo Agora to błyskotliwe kompendium wiedzy o poczynaniach wielkich naukowców od czasów Starożytności aż po współczesność. I zarazem kolejna publikacja duetu od czasu udanej współpracy przy książce Wielkie pytania małych ludzi. Bardzo podoba mi się ambitny zamysł autora, by nie tylko dać młodym odbiorcom konkretne informacje, ale także zachęcić ich do otwartości i empirycznego sposobu poznawania świata. Na przekór niezrozumiałej niechęci rodziców i nauczycieli do tego typu podejścia u dzieci. Jeszcze większe wrażenie robi fakt, że zachętę autora do pójścia w jego ślady poprzedziły żmudne i szalone godziny spędzone na eksperymentach przeprowadzanych w domowych warunkach. Inspirujące okazały się też spotkania z uczniami jednej z podwarszawskich szkół, w których Wojciech Mikołuszko prowadził zajęcia pozalekcyjne. Oto początek historii, która w dwudziestu rozdziałach prowadzi dziecko fascynującą ścieżką wielkiej ciekawości.

dzika-jablon890j

W podróży tej spotykamy największych przedstawicieli świata nauki – m.in. Archimedesa, Galileusza, Williama Gilberta, Jana Baptistę van Helmont, Isaaca Newtona, Thomasa Savery, Ludwika Pasteura. Podążamy w ślad za eksperymentatorami do Paryża, Pizy, Amsterdamu, Syrakuz, Brunszwiku i Londynu. Każdy rozdział to przystanek na trasie i zachęta do podjęcia wyzwania. Najpierw przedstawiona jest postać i kontekst czasów niezbędny dla prezentacji dokonania. W klarownej i zwięzłej opowieści poznajemy okoliczności odkrycia oraz wagę eksperymentu. Potem następuje część praktyczna zawierająca propozycje eksperymentów do wykonania według podanych przez autora instrukcji. Odtwarzanie dawnych eksperymentów okazuje się bardzo zabawne, momentami wariackie. Cenne jest to, że czytelnik nie zostaje sam ze swoimi przemyśleniami i obserwacjami, gdyż każdy rozdział opatrzony jest tabelką z wnioskami, która fajnie podsumowuje i porządkuje część praktyczną. W sumie dostajemy 66 eksperymentów do samodzielnego wykonania.

dzika-jablon890k

Nie byłoby tej książki bez oryginalnych ilustracji Joanny Rzezak. Wyraziste, stylizowane, pełne humoru, niezwykle mocno zapadają w pamięć. Charakterystyczna, zdecydowana kreska i sposób cieniowania momentami przypominają technikę drzeworytu. Autorka jednak nie żałuje koloru, operując nim z wielkim wyczuciem. Pełno tu żartobliwych scenek, komiksowych wstawek oraz całostronicowych kompozycji. Ważne, że treść naukowa ma właściwą oprawę. Wszystkie niezbędne odniesienia do rzeczywistości zostały odwzorowane, w taki sposób jednak, że wciąż  jest jeszcze dużo miejsca na wyobraźnię. Ilustracje są tu wyjątkowo atrakcyjną zachętą do przygody z eksperymentowaniem. Mali ludzie będą mieć ręce pełne roboty :)

Dobrze, że powstają książki wspierające podejście empiryczne i popychające do zadawania pytań, kwestionowania gotowych rozwiązań. Dziecko, które posiada umiejętność wyciągania własnych wniosków, będzie potrafiło myśleć samodzielnie, dokonywać wartościowych wyborów i nie da się łatwo omamić wszelkim rozpraszaczom i demagogiom dzisiejszego świata. Będzie silne w swojej ciekawości, intuicji, odwadze i gotowości dociekania prawdy.

Gotowi podjąć wyzwanie? Jak sądzicie, która książka będzie hitem w Waszym domu?

dzika-jablon890l dzika-jablon890n dzika-jablon890o dzika-jablon890p dzika-jablon890r

Wielkie eksperymenty dla małych ludzi
autor: Wojciech Mikołuszko
ilustracje: Joanna Rzezak
Wydawnictwo Agora
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okladkowa: 39,99 zł

To twoja nowa książka naukowa
tekst i ilustracje: Harriet Russel
Wydawnictwo Bajka
oprawa: miękka, folia matowa
wiek: 8+
cena okładkowa: 29,90 zł

Komiksowe nowości dla najmłodszych z Wydawnictwa TADAM

dzika-jablon889o

Komiksowe nowości z Wydawnictwa TADAM znów wprawiły nas w dobry nastrój. Wszystkie trzy chodzimy i cmokamy z zadowolenia, dotykamy i nie wypuszczamy kartonówek z rąk, opowiadamy historyjki z podziałem na role, bo tak jest najśmieszniej. Panią Detektyw Sowę miałam przyjemność poznać pod koniec zeszłego roku, a w styczniu do drużyny zwierzaków dołączył Pan Łasuch Miś. Tylko czekać, aż pojawią się kolejni bohaterowie serii autorstwa Adama Święckiego. Już zacieramy ręce! Nasza komiksowa półka dla najmłodszych wciąż się powiększa, a rozrastająca się oferta pierwszych komiksów dla dzieci na rodzimym rynku osobiście bardzo mnie cieszy i ekscytuje. Zaciskam kciuki z całych sił, aby regularnie pojawiały się kolejne wartościowe pozycje :)

Pan Łasuch Miś

Mam słabość do Sowy i Łasucha, no po prostu uwielbiam obie książeczki. Pomysły na fabułę są tak sympatyczne, bohaterowie nad wyraz życzliwi, a grafika taka piękna… Co tu dużo gadać – to miłość od pierwszego wejrzenia.

Teraz konkrety bez nadmiernych uniesień. Kwadratowy format i dwadzieścia stron pełnych gonitwy. Niedźwiedź podkrada miód pszczołom, a te chcą go dopaść za wszelką cenę. Pościg meandruje przez łąkę i las, przez wodę i ląd, przez krzaki, polany i przestworza, a poszkodowane pszczoły wciąż nie mogą dopaść misia. Co mu zrobią jak już go dopadną? Czy są żądne zemsty? Na pewno użądlą złodzieja niemiłosiernie, w końcu należy mu się za taki wybryk. Autor zręcznie i zabawnie rozprawia się z oczekiwaniem stereotypowych reakcji w trudnej relacji między bohaterami bezpośrednio zamieszanymi w sprawę miodu. Odrzućcie, proszę, wszelkie negatywne konotacje, myślenie o zasłużonej karze i złote rady. Spotkanie przynosi zupełnie zaskakujące zakończenie – rozbrajającą wrażliwość, sympatię i żart!

dzika-jablon889oo dzika-jablon889p

Historyjka zawarta jest w dymkach wierszowanych na mistrzowskim poziomie przy zachowaniu totalnej lekkości. Traci się dla niej głowę i płynie z wiatrem, pędzi razem z przesympatycznym uciekinierem i gończymi pszczołami. Łasuch jest nie tylko wielkim optymistą skupionym na jasnej stronie życia, ma też zdolności do improwizacji, podąża za impulsami i zbytnio się nie zamartwia, bo wie, że nadmiar troski niczemu dobremu nie służy. Jako bohater tej historii ma swój charakter i swoją moc.

Urzeka mnie prostota szaty graficznej. Prostota wyrafinowana i pełna lekkości, choć ryzykuję sprzeczność. Adam Święcki rozegrał ilustracje wspaniale i w sposób różnorodny. Każda lokalizacja na trasie Łasucha, każdy fragment pejzażu jest zakodowany innym graficznym gestem. Płaskie plamy koloru przetykane gradientem, malarskość gamy barwnej świetnie połączona z mocno graficznym rysem, faktury i kreski prowadzone tak delikatnie, miejscami ozdobnie, że niemal przywodzą na myśl elementy ludowości. Czarodziejsko i bajkowo.

Na koniec minus. Brak zaokrąglonych rogów. Na miejscu Wydawcy postawiłabym w tej kwestii na standardowe i bezpieczne rozwiązanie. Ważne w przypadku najmłodszych czytelników.

dzika-jablon889rdzika-jablon889ppdzika-jablon889prdzika-jablon889rr

Mały i Duży

Obie części rysunkowych przygód Małego i Dużego autorstwa Agaty Matraś to perełki. Coś czuję, że na dwóch się nie skończy. I dobrze by było, bo to mądre i szalenie zabawne kartonówki. Odznaczają się cudowną prostotą, która występuje w kilku odsłonach. Paleta barw zredukowana jest do podstawowych kolorów z dodatkiem czerni i bieli, co tworzy rozpoznawalny i wyrazisty styl tej serii. Podział na bohaterów oparty na przeciwieństwie cech zapewnia fabule niezwykle żywą parę uzupełniających się postaci. Choć tak bardzo różni, mogą być przyjaciółmi. Historyjka jest za każdym razem nieskomplikowana i przejrzysta, a tak wiele wnosi i na ważne sprawy zwraca uwagę. Króluje tu jedna z moich ulubionych zasad „mniej znaczy więcej”, a oszczędna forma kryje wiele wartościowych treści.

dzika-jablon889wx

Autorka potrafi nieźle czarować, skoro w rysunek tak subtelnie wplata przekaz. Poruszyła mnie zawarta na obu płaszczyznach równowaga. Mały, Duży i chmura to krótka historia Dużego utrapionego przyczepską czarną chmurą, która zawisła mu nad głową i ani myśli spływać. Męczy się z nią biedak, próbuje przegonić, Mały mu w tym pomaga, a grono życzliwych przyjaciół na siłę stara się ją zagłuszyć… Coś Wam to przypomina? Niechciane uczucia, których nie akceptujemy, z którymi walczymy. Jest tu ucieczka, konfrontacja, walka, napięcie i bezpośredni atak. Nikt nie sugeruje zrozumienia i akceptacji. Jak oswoić smutek?

Wszystko się zmienia wraz z nadejściem Pani Nocy, która proponuje Dużemu zająć się szykowaniem gwiazd na niebie. Pochłonięty robotą i usatysfakcjonowany rezultatem, Duży nagle odkrywa, że czarna chmura zniknęła. Zamiast niej łapie miękką białą chmurkę i zasypia z nią pod głową jak z poduszką. Czytałam, a uśmiech nie znikał mi z twarzy. Poruszyło mnie odkrycie, że ta mała książeczka traktuje o wielkiej mocy transformacji, która drzemie w każdym z nas. Wystarczy być dobrym dla siebie, nie walczyć z trudnymi emocjami, nie udawać, że nas nie dotyczą, a sposoby na lepsze samopoczucie same się objawią.

dzika-jablon889rssdzika-jablon889ssdzika-jablon889uw

Mały, Duży i czary to z kolei pochwała sprawczości. W książeczce mysz i hipopotam spotykają się z Leśną Czarodziejką, aby prosić o pomoc w wyczarowaniu ciasta z malinami. Dużemu burczy w brzuchu na całą okolicę i za namową Małego postanawia spełnić swój kaprys. Czeka ich konkretna kulinarna robota, gdy czarodziejka dyktuje proporcje i zaklęcia do powtórzenia. Przekonany o udziale sił zewnętrznych, rozmarzony o deserze i uwijający się w kuchni bohater nawet nie przypuszcza, że właśnie skorzystał z przepisu z książki kucharskiej. Ciasto wychodzi wyśmienite, a czarodziejka oświeca go życzliwą informacją, że wszystkiego dokonał sam. Dużego rozpiera duma!

Agata Matraś ma dar przekazywania czytelnych afirmacji w prostej formule bez natrętnego dydaktyzmu. Mam nadzieję, że serca wielu maluchów będą pokrzepione. To mamy już trzy dobrze rozpoczęte serie pierwszych komiksów dla dzieci (trzecią jest Smoczek Loczek). Sprawdźcie moje propozycje, a ja zacznę wypatrywać następnych części na horyzoncie :)

dzika-jablon899tudzika-jablon899tdzika-jablon899u

dzika-jablon889n

Pan Łasuch Miś
tekst i ilustracje: Adam Święcki
Wydawnictwo TADAM
oprawa: twarda / książka całokartonowa
wiek: 1+
cena okładkowa: 19,90 zł

Mały, Duży i czary / Mały, Duży i chmura
tekst i ilustracje: Agata Matraś
Wydawnictwo TADAM
oprawa: twarda / książka całokartonowa
wiek: 1+
cena okładkowa: 19,90 zł

Ogród rozwidlonych ścieżek, czyli Cthulhu do wyboru

dzika-jablon889g

Gdy dziewięcioletnia Kasia staje się niespodziewanie strażniczką wielkiej rodzinnej tajemnicy, a niedługo potem starej księgi zawierającej magiczną formułę do wezwania potężnego Cthulhu, nie przypuszcza nawet jak bardzo jej życie nabierze rozpędu i rumieńców.

Dziadek przed śmiercią przekazuje jej informacje na temat zakodowanej księgi, odpowiedzialności i niebezpieczeństw wiążących się ze ściągnięciem na Ziemię tajemniczego gościa. Bohaterce udaje się rozszyfrować formułę i wezwać Cthulhu. Zostaje on największym przyjacielem dziewczynki, choć przyjaźń ta nie jest wolna od konfliktów i problemów. Porozumiewają się telepatycznie, zajadają kanapkami, nie przepuszczają żadnej okazji do dobrej zabawy. Gdy do ekipy dołącza chłopiec z sierocińca, a napotkana starucha przenosi ich w czasie i przestrzeni za pomocą eliksiru, są już tylko o krok od naprawdę groźnej przygody i spotkania z trójką złych agentów polujących na księgę i Cthulhu. Tylko czytelnik zdecyduje jak się zakończy ta historia.

dzika-jablon889h

Odrobina magii, garść zwykłego życia i nietypowy pomysł na narrację. To przepis na wciągającą, angażującą, interaktywną książkę. To Ty, czytelniku, podejmujesz decyzje i dokonujesz wyboru, którą drogę obrać w otwierającym się przed Tobą ogrodzie rozwidlonych ścieżek. Kolorowo ilustrowane strony zawierają numerki oznaczające możliwości. Wybierasz jeden z nich, a tym samym opowieść skręca w stronę przez Ciebie wskazaną. Poza tym każdy fragment prowadzi do kolejnego, rzuconego w inne rejony książki. Zabawne jest odkrycie, że czytając w ten sposób, nie liniowo, nigdy nie wiemy ile nam zostało do końca. Ta zmiana perspektywy to niezła lekcja cierpliwości. Przyda się ona także wtedy, gdy zdarzy nam się zgubić trop, pomylić numerek, o co w sumie nietrudno w trakcie odczytywania fabuły przypominającej wielki labirynt.

Jest trochę szukania, przewracania stron, wypieków na twarzy. Jesteśmy w podróży i podejmujemy zarazem grę z ciekawością, oczekiwaniami, gotowymi rozwiązaniami. Po co wszystko podawać na tacy, skoro można bawić się narracją i tworzyć powieść w trakcie jej czytania? A jednak po dotarciu do (któregokolwiek) celu pozostaje niedosyt, jakby niektóre wątki nie zostały w pełni wykorzystane i pociągnięte do logicznego końca. Mimo to pozostaję pod wrażeniem zaimplementowania „poważnego” pomysłu przez autora Macieja Jasińskiego w książce dedykowanej dzieciom, a nawet rozbudowania go w serię.

Tę niezwykłą książkę możesz przeczytać z dzieckiem jeszcze raz. Będzie to już zupełnie inna historia…

dzika-jablon889i dzika-jablon889j dzika-jablon889k dzika-jablon889l dzika-jablon889m

Jak wytresować Cthulhu / tom I / Magia dla początkujących
autor: Maciej Jasiński
ilustracje: Jacek Frąś
Wydawnictwo TADAM
oprawa: broszurowa
wiek: 6+
cena okładkowa: 32,90 zł

Magiczny domek na drzewie. Seria o wyprawach po wiedzę

dzika-jablon889a

Magiczny domek na drzewie to seria o Jacku i Ani, którzy w każdej książce podróżują do innej części świata. Idea jest prosta. Kieszonkowe, cienkie książeczki to mini-powieści do przeczytania jednym tchem. Dziesięć krótkich rozdziałów Popołudnia nad Amazonką uzupełnionych o dość realistyczne, czarno-białe ilustracje przenosi czytelnika do lasów deszczowych pełnych chrząszczy, mrówek i pająków.

Czym jest magiczny domek na drzewie, w którym rodzeństwo znika tak chętnie? To zaczarowane miejsce, gdzie rozpoczyna się każda podróż. Wehikuł czasu działający w połączeniu z książkami. Mechanizm nie jest skomplikowany. Wystarczy wskazać dowolną ilustrację w jednej z książek wypełniających domek i wypowiedzieć życzenie. Ośmioletni Jacek i jego o rok młodsza siostra Ania natychmiast przenoszą się w wybranym kierunku. W ten sposób dzieci odwiedziły do tej pory epokę dinozaurów, średniowieczną Anglię, starożytny Egipt, statek piratów i wojowników ninja w dawnej Japonii.

dzika-jablon889b

Czytanie tej książki przypomina grę, w której, przewracanie stron kolejnego rozdziału jest jak rzut kostką i przejście na nowe pole. Przechodzimy od zdarzenia do zdarzenia. W lekkim tempie prosto opowiedzianej historii. Wysokie piętra lasu, ucieczka, czółno, mulista rzeka, spotkanie z małpami i jaguarem, a za chwilę – powrót do domu. Błyskawiczna podróż daje jednak konkretne edukacyjne korzyści. Bohaterowie nie muszą siedzieć w szkolnych ławkach, aby poznawać cuda i dziwy odległych krain, a młodzi czytelnicy w ekspresowym tempie odkrywają interesujące zakamarki geografii. Zdobyta wiedza nie jest oczywiście kompletna – lektura jednej części to tylko fascynujący wierzchołek góry lodowej, ślad pozostawiony na nieznanym lądzie, pierwsza inspiracja i zaproszenie do dalszych eksploracji.

Tu przechodzimy do dodatkowej serii książek popularnonaukowych uzupełniających przygodowe tomiki Magicznego domku na drzewie. Tropiciele faktów doskonale trafią w potrzeby tych dzieci, które pragną pogłębić wiedzę, zdobyć więcej informacji i usystematyzować poznane fakty. Autorka serii wraz z mężem przedstawia w zgrabnej, kompaktowej formie wszystkie niezbędne wiadomości dotyczących określonych zagadnień, tutaj – w temacie lasów deszczowych. Po powrocie z podróży Jacek i Ania mają mnóstwo pytań. Dodatek zbogacający ich pełną emocji wyprawę to świetne źródło wiedzy, zbiór odpowiedzi i ciekawostek, a także ilustracji, zdjęć gatunków, map i wykresów. Dzieciaki ciekawe przyrodniczej i geograficznej przygody tak łatwo nie wypuszczą tej serii z rąk :) Tropiciele, do dzieła!

dzika-jablon889c dzika-jablon889d dzika-jablon889e dzika-jablon889f

Magiczny domek na drzewie. Popołudnie nad Amazonką
tekst: Mary Pope Osborne
ilustracje: Sal Murdocca
Wydawnictwo Mamania
oprawa: papierowa
wiek: 6-9
cena okładkowa: 14,90 zł

Tropiciele faktów. Lasy deszczowe
tekst: Will Osborne, Mary Pope Osborne
ilustracje: Sal Murdocca
Wydawnictwo Mamania
oprawa: papierowa
wiek: 6-9
cena okładkowa: 14,90 zł

Pucio powraca. O języku i relacjach

dzika-jablon888a

Uwielbiam podążać spojrzeniem za moją młodszą córką jak wędruje po domu z nowym Puciem pod pachą, przemierza pokoje, zawraca, rozkłada się spontanicznie na czytankę gdzieś w pół drogi między przedpokojem a kuchnią, albo podsuwa sobie stołeczek i siada jak baba na przyzbie. Książka rozłożona na kolankach. Obserwuję oczy córki pełne blasku i ekscytacji. Wypatruję paluszka, który nazywa otoczenie najpierw na karcie książki, a za chwilę rozpoznaje opuszką oswojone już znaczenia słów w przestrzeni domu. Łapię kątem oka jak zadziera głowę w kierunku realnego przedmiotu przed chwilą zauważonego w barwnej kartonówce. Nie wypowiada jeszcze pierwszych słów, ale intensywnie je przyswaja, gromadzi, przetwarza, wzbogaca zasób słownictwa, ćwiczy pamięć, cały czas się uczy i poznaje świat. A to wszystko są niezbędne etapy w procesie uczenia się mowy. Jestem zafascynowana zmianami zachodzącymi na moich oczach. Do tego córeczka ma wsparcie naprawdę dobrego pomocnika :)

Pucio powraca! I to jest świetna wiadomość dla dzieci i rodziców najmłodszych pociech rozpoczynających przygodę z mówieniem. Z nowym rokiem pojawiła się wyczekiwana kontynuacja Pucia. Nasza Księgarnia ponownie zaprosiła do współpracy sprawdzony i inspirujący duet. Autorka Marta Galewska-Kustra wraz z ilustratorką Joanną Kłos stworzyły część drugą serii Uczę się mówić zatytułowaną Pucio mówi pierwsze słowa i po raz kolejny wzbudziły mój podziw. Na czterdziestu kartonowych stronicach pełnych historyjek z życia tytułowego bohatera dziecko otrzymuje cenne wsparcie w rozwoju mowy i masę dobrej zabawy.

dzika-jablon888b

W książce spotykamy Pucia w najzwyklejszych codziennych sytuacjach i miejscach – w domu, w sklepie, na ulicy. Podążamy za nim do przedszkola i na plac zabaw. Towarzyszymy mu na spacerze, na przyjęciu i na basenie. Widzimy jak budzi się rano w łóżeczku i jak kładzie się spać, żegnany przez rodziców. Witamy wraz z nim niespodziewanych gości, wybieramy się na spacer, poznajemy rytuały rodzinne od podszewki. Jeden dzień z życia chłopca, a tyle akcji, osób, czynności, miejsc i… słów do opisania świata! Wspaniale jest zaplanowana jest ta wspólna wędrówka, przemyślana każda chwila razem spędzona. Odbiorca ma więc szansę z łatwością odnaleźć się w tak przedstawionej opowieści, która zapewne przypomina mu… jego własną. Myślę, że to odbicie rzeczywistości w lustrze książkowej historii daje dziecku szczególne poczucie bezpieczeństwa i umożliwia natychmiastową identyfikację z bohaterem.

Autorka jest doktorem nauk humanistycznych, logopedą i pedagogiem twórczości. Specjalizuje się w terapii opóźnionego rozwoju mowy, a zarazem wspiera rozwój twórczy dziecka – ten splot kompetencji i pasji jest doskonale wyczuwalny w koncepcji i charakterze nowej książki o Puciu. Jej klarowna struktura znajduje odbicie w warstwie graficznej dzięki pełnej wyczucia ilustratorce Joannie Kłos. Pisząc recenzję pierwszej części Pucia, sporo miejsca poświęciłam jej stylowi i postawie ilustratora stającego wobec niełatwego wyzwania jakim jest opracowanie szaty graficznej dla tego typu książki. Joanna Kłos potrafi zachować równowagę, nie tylko obrazując tekst i założenia książki, ale dodatkowo malując ciepłą, pełną życzliwości atmosferę. A to już druga wartość na plus, która decyduje o tym, że dziecko wprost się przykleja do tej książki. Cisną mi się na usta same pochwały dla tej owocnej współpracy.

dzika-jablon888c

Pucio mówi pierwsze słowa to nie tylko elementarz do nauki mowy. W moim odczuciu książka ma jeszcze jedną warstwę, która pogłębia możliwości jej odczytania. To bogato ilustrowana opowieść o relacjach. Głównego bohatera z rodzeństwem i kolegami, córki i syna z rodzicami oraz dziadkami, dziecka ze zwierzętami. W scenkach z Puciem i jego rodzeństwem przewija się cały klan rodzinny (babcia, dziadek oraz ciocia), obecni są domowi ulubieńcy (pies i kot), a w przedszkolu pieczę nad dziećmi pochłoniętymi zabawą sprawuje pani przedszkolanka. Tego emocjonalnego spoiwa na pierwszy rzut oka może tak nie widać, ale uczucia są wpisane w życie codzienne małego Pucia i namalowane w wyjątkowych ilustracjach. Tu jest wszystko czego potrzebuje dziecko. Serdeczna zachęta, ciepło rodzinne, dobra zabawa, ekscytująca przygoda i proste życie. Dlatego właśnie obie części Pucia powinny się zadomowić w biblioteczce każdego malucha.

A czy Wasze dzieci tak samo uwielbiają Pucia?

dzika-jablon888d

dzika-jablon888h

dzika-jablon888e dzika-jablon888f

dzika-jablon888i

dzika-jablon888gdzika-jablon888j dzika-jablon888k

Pucio mówi pierwsze słowa
autor: Marta Galewska-Kustra
ilustracje: Joanna Kłos
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
oprawa: twarda
książka całokartonowa
wiek: 1+
cena okładkowa: 39,90 zł

Straszne oczy w lesie, czyli pop-up dla malucha

dzika-jablon888l

W mojej szkatułce wspomnień z dzieciństwa książki typu pop-up to prawdziwe skarby. Do dziś pamiętam wielokolorowe, fantastyczne rozkładane bajki, które przenosiły mnie w odległe rejony wyobraźni. Coś się poruszało, chowało, wyciągało, kilka papierowych elementów, drobna sugestia ruchu i czary gotowe! Żywa książka!

Emocje powracają, gdy trzymam w rękach nowość z Wydawnictwa Mamania Kto się kryje w lesie? Niewielka w rozmiarze, szesnastostronicowa kartonówka z opowieścią o nocnych strachach prowadzi dziecko w leśną krainę pełną zwierząt. Książka jest niezwykła w swej prostocie. Rozegrana subtelnie w czerni i szarościach eksponuje żółte, wszędobylskie, obserwujące oczy. Zawężenie gamy kolorystycznej wcale nie odbiera książce wyrazu. Przeciwnie, nastrój nocy zbudowany jest najprostszymi środkami, co w efekcie wspaniale uruchamia wyobraźnię bez niepotrzebnego przeładowania. Pozwala się skupić na papierowych ruchomych elementach, a te wydobywają plany i uprzestrzenniają każdą scenkę.

dzika-jablon888m

Autorzy Eryl Norris i Andy Mansfield zaprojektowali podróż tak, aby krok po kroku stopniować napięcie. Dopiero na koniec otrzymujemy rozwiązanie zagadki. Fabuła jest nieskomplikowana, co w sumie dodaje uroku książeczce przeznaczonej dla najmłodszego odbiorcy. W ciemnościach świecą oczy. Do kogo należą? Jakie licho się czai? Wszyscy się boją. Złowroga atmosfera. Dreszczyk emocji. Po drodze napotkane zwierzęta prezentują rogi, otwierają paszczę i rozkładają skrzydła, wyskakują ze środka jak żywe. Na koniec spotkanie ze sprawcą całego zamieszania. Co to za „potwór”, tego nie zdradzę, abyście sami odbyli tę wędrówkę z Waszymi maluchami. Ciekawe czy będą piszczeć z radości i dotykać papierowych mieszkańców lasu, aby wszystko sprawdzić własnymi rączkami. Z pewnością nie umknie im żaden detal – wygięty pyszczek, zadarte skrzydło czy sterczące ucho, które aż się prosi, by je złapać.

dzika-jablon888mm

Ta prosta opowieść świetnie nadaje się do odgrywania scenek, zapraszania dziecka do leśnego spektaklu, zabawy w poznawanie zwierząt czy wydawanie dźwięków. Ciężko zamknąć tę książkę, bo maluch chce do niej wracać i może tak ją oglądać w kółko. Mamania podpowiada jednak jak wybrnąć z tej sytuacji – po prostu sięgnąć po kolejną nowość Kto się kryje w wodzie?

dzika-jablon888n dzika-jablon888o dzika-jablon888p dzika-jablon888r

Kto się kryje w lesie?
autor: Eryl Norris, Andy Mansfield
Wydawnictwo Mamania
oprawa: twarda
książka kartonowa
wiek: 0-3
liczba stron: 16
cena okładkowa: 29,90 zł

Kapitan Nauka zaprasza na Lotto

dzika-jablon886oo

Najmłodsi też lubią gry. Nawet jeśli jeszcze nie pojmują wszystkich zasad, to przynajmniej chcą uczestniczyć w rozgrywce. Obserwuję to lube zainteresowanie grami i błysk w oku, gdy tylko młodsza widzi starszą siostrę zajętą kolejnym memory albo grającą z dorosłym w planszówkę. Tak rodzi się pasja do kolorowych kart i okrągłych kartoników pokrytych rysunkami, naturalnie, razem z chęcią włączenia się do gry. Jeśli nie chcemy, by maluch bawił się jedynie w ich kolekcjonowanie, dajmy mu grę dopasowaną do jego możliwości. Taką, która wzbudzi ciekawość i będzie wspierać spostrzegawczość, koordynację i koncentrację. Taką, która sprawi, że mały gracz nie zechce wypuścić jej z rąk, a nawet zaciągnie swe karty ze sobą do łóżeczka. Znalazłam dobrą grę. Od niedawna towarzyszy nam Lotto w dwóch odsłonach z serii Kapitan Nauka z Wydawnictwa Edgard. Dwu i trzylatki będą zadowolone :)

dzika-jablon886p

Kolory

Gra Lotto. Kolory wprowadza dziecko w świat kolorów i pomaga mu je utrwalić poprzez dopasowanie obrazków na zasadzie podobieństwa. Zanim maluch położy odpowiedni kartonik na planszy z danym kolorem, ma szansę wiele się nauczyć. Ma do dyspozycji 6 plansz kolorystycznych i 36 żetonów, a rodzic może zajrzeć do instrukcji i zapoznać się z czterema wariantami gry. W rozgrywce może wziąć udział od 1 do 6 graczy, my jednak najbardziej lubimy granie w parze, z luźnym i zupełnie intuicyjnym podejściem do zasad.

Nie chodzi wyłącznie o to, by dopasować żeton, ale by najpierw znaleźć właściwy obrazek, co wcale nie jest takie oczywiste. Na pierwszy rzut oka obrazki z kartoników wydają się nie różnić od tych na planszy. Gdy jednak im się przypatrzymy, zorientujemy się, że poziom trudności został podkręcony. Nie są one identyczne jak w większości tego typu gier, lecz różnią się szczegółami. W niektórych przypadkach dziecko będzie musiało podejść do tematu z dużą uważnością. Fakt ten też pozwala mi sądzić, że nie każdy dwulatek odnajdzie się w tej złożoności. Dodatkowo sprawę komplikuje zanurzenie obrazków na planszach w takich samych tłach jak narysowane przedmioty, co sprawia, że początkowo trudno je wyłuskać z kolorystycznej magmy, bo zlewają się z tłem. Tak się dzieje szczególnie w przypadku fioletu. To już wizualne wyzwanie dla trzylatka. Zadaniem dla rodzica będzie zaś tak poprowadzić dziecko w grze, by miało radość z odkrywania.

Gra staje się przyjemniejsza także dzięki zabawnej i efektownej grafice. Warto docenić słuszny trend Wydawnictwa w zapraszaniu do współpracy utalentowanych, wybijających się ilustratorów. Design poznanych przeze mnie projektów z serii Kapitana Nauki za każdym razem oznacza dla mnie wysoki poziom graficzny, nie tylko wartości merytoryczne.

dzika-jablon886pp dzika-jablon886pr

dzika-jablon886sdzika-jablon886r dzika-jablon886rrr

Zwierzęta

Oprócz ćwiczenia kształtów i kolorów możemy poćwiczyć z dziećmi wybrane tematy. Gra Lotto. Zwierzęta zachęci dziecko do poznawania zwierząt w ich naturalnych środowiskach i domostwach przedstawionych na planszach. Ilustracje Macieja Łazowskiego z pewnością poruszą wyobraźnię, a trwałość materiałów pozwoli rozegrać niejedną partyjkę. Tak jak w Kolorach dysponujemy 6 planszami oraz zestawem 36 żetonów, a rozgrywka może przebiegać w czterech wariantach. Tym razem gracze ćwiczą grupowanie na planszach przeróżnych zwierząt zamieszkujących m.in. łąkę, sawannę, farmę czy dno morskie. Świetna okazja, by rozwijać pamięć wzrokową, małą motorykę i spostrzegawczość. A gdyby zwierzaki były trochę bardziej realistyczne, można by jeszcze dołożyć nazwy gatunkowe w wersji dla starszaków.

Jest inspirująco. Z niespełna dwulatką jesteśmy na początku drogi i kto wie, może staniemy się fankami lotto. Mam nadzieję, że dużo się jeszcze wydarzy nie tylko dla nas, ale dla wszystkich dzieci lubiących przygody z Kapitanem Nauką.

dzika-jablon886ss dzika-jablon886t dzika-jablon886tu dzika-jablon886u

Lotto. Kolory
ilustracje: Jakub Haremza
Lotto. Zwierzęta
ilustracje: Maciej Łazowski
seria Kapitan Nauka
Wydawnictwo Edgard
wiek: 2+
cena: 29,90 zł/1 zestaw

Dolina Gór Foliowych / Dziecko na warsztat 4

dzika-jablon887a

W styczniu do zabawy inspiruje nas folia. Z okazji dziecka na warsztat wyciągnęłyśmy więc zapasy folii remontowej schowanej na zajęcia plastyczne, dokopałyśmy się też do skrawków folii bąbelkowej, zanurkowałyśmy też w szufladzie szafki kuchennej po folię aluminiową. Aby nie być tak ortodoksyjnym w doborze materiału, do zbioru śliskości i przezroczystości włączyłyśmy też plastik, tiul, koc, futro, tekturę, a nawet figurki Lego i Schleich. Zabawy w mały świat właśnie takimi zasadami się rządzą – nie ograniczać się, dodawać, twórczo przetwarzać. Podążać tam, gdzie wędruje wyobraźnia…

Pudełko sensoryczne z folią

Dla każdego coś dobrego, czyli każda córka miała swoją zabawę dostosowaną do indywidualnych możliwości i etapu rozwoju. Na początek stworzyłyśmy z Milo pudło sensoryczne, ślisko-transparentne, wielozadaniowe. Wanienka pełna szeleszczących dźwięków i faktur do odkrywania bardzo zaangażowała malutką. W środku znalazły się: cienka folia, folia bąbelkowa, karty ze zwierzętami Antarktydy, tuba tekturowa obciągnięta folią spożywczą, kule o różnych rozmiarach w sreberku oraz trzy dinozaury do wydobycia z foliowej osłonki. Wszystkie elementy przyciągnęły uwagę młodszej córeczki, próbowała wszystkiego po trochu, ćwiczyła małą motorykę, poznawała różnorodne kształty, bawiła się. Milo uświetniła tę część foliowym tańcem. Mała, zafascynowana, siedziała w nią wpatrzona. Folia zdała egzamin. Okazało się, że pomimo pozornej zwykłości, folia jest bardzo inspirującym materiałem.

dzika-jablon887s

dzika-jablon887wuw

dzika-jablon887w

dzika-jablon887p

dzika-jablon887tu

dzika-jablon887xy

dzika-jablon887rss

dzika-jablon887rr

dzika-jablon887stt

Dolina Gór Foliowych

Przyszedł czas Milo. Sama wymyśliła swoją zabawę, a ja raczej służyłam pomocą od strony technicznej. Miejscem akcji stało się łóżko, a cienka folia posłużyła za budulec. Milo uformowała pasmo górskie wraz z doliną, w której popłynęła Kryształowa Rzeka. Na wędrowców czyhały tam liczne pułapki i spękane Lodowe Jezioro. Były też groty i skarby. Dodam tylko, że miejsce było złowrogie, a nad pejzażem dominowała czarna wieża wykonana z tektury z pomocą Taty. Pełne grozy iglice zawisły nad doliną wbite w niebo. A wszystko co wydawało się na pierwszy rzut oka ładne i przytulne, też okazywało się efektem czarów. Wędrowcy przeżyli tam swoją niebezpieczną przygodę, a ja tam byłam, z boku się przyglądałam i co ujrzałam, na zdjęciach zdokumentowałam!

dzika-jablon887b

Lodowe Jezioro

dzika-jablon887c dzika-jablon887d dzika-jablon887e dzika-jablon887f

Czary Mary Abrakadabra

dzika-jablon887g dzika-jablon887h dzika-jablon887i

Czarna Wieża, pełna niebezpieczeństw.

dzika-jablon887j dzika-jablon887k dzika-jablon887l

Przeprawa przez góry

dzika-jablon887m

Pasmo górskie

dzika-jablon887n

Taniec foliowy

dzika-jablon887oo dzika-jablon887op

Mściwa wiedźma Ragana ze swą armią… Wyczuwam inspiracje trylogią Tolkiena ;-)

dzika-jablon887r    dzika-jablon887zz

Zapraszam do odwiedzenia pozostałych uczestniczek projektu!

Szaleństwa w 52-piętrowym domku

dzika-jablon886uu

Andy oraz Terry to kumple i mieszkańcy tajemniczego domku na drzewie. Powracają w czwartej części wraz z porządną dawką spiętrzonego szaleństwa. Wieki temu, w odległej epoce, zaczynali przygodę w 13-piętrowym domku, wciąż jednak go rozbudowują i powiększają, co jakiś czas dodając kolejne trzynaście pięter. Seria Andy’ego Griffithsa, wymyślacza historyjek, oraz Terry’ego Dentona, rysownika-wizjonera uchodzi za jedną z najśmieszniejszych. W najfajniejszym domku na świecie żadne dziecko nie zazna nudy, a wyobraźnia czytelnika rozhula się na najwyższych obrotach. Zaglądamy więc do środka!

dzika-jablon886w

Kto lubi komiksy, znajdzie tu coś dla siebie. A mieszanka komiksu z tekstem okazuje się w tym wypadku bardzo udanym eksperymentem na skrzyżowaniu gatunków. Książka do czytania i oglądania podwójnie wciąga w historię pary specjalistów od szalonych pomysłów. Od czasu 39-piętrowego domku właściciele dodali kolejne poziomy i pomieszczenia, uzupełniając swe królestwo o salę do rozbijania arbuzów, piętro do żonglowania piłami łańcuchowymi, pizzerię, suszarkę-gigant do zdmuchiwania włosów z głowy, tor wyścigowy dla koni na biegunach, nawiedzony dom, całodobowy teatrzyk kukiełkowy czy Ślimaczą Akademię Wojowników Ninja… A to nie koniec udogodnień. Jak wygląda niezwykła codzienność chłopaków? Czasem się kłócą, zazwyczaj piszą, rysują, wymyślają historie, ale przede wszystkim dobrze się bawią.

Czytając tę książkę w oparach absurdalnego poczucia humoru, niejednokrotnie miałam wrażenie, że oglądam odcinki amerykańskiego programu rozrywkowego o ludziach wyprawiających szalone rzeczy, których nie poleca się powtarzać w domowych warunkach. Tak jak w poprzedniej części znów daje o sobie znać dynamiczne tempo, zmieniająca się z prędkością światła akcja, mnogość rysunków, lakoniczność dialogów i atmosfera snu wariata. Przygoda rozpoczyna się zniknięciem wydawcy Andy’ego i Terry’ego, co skutkuje natychmiastowym uruchomieniem supernowoczesnej agencji detektywistycznej.

Szukając śladów, które naprowadzą ich na obiecujący trop, dwaj bohaterowie, porwani przez tornado wydarzeń, przedzierają się przez meandry alternatywnego świata, w którym wymieszały się sny i fragmenty znanych bajek. W narracji dopatrzymy się nawet szkatułkowej kompozycji – częścią książki staje się… książka do przeczytania. Dedykowana hejterom warzyw. To jednak nie wszystko. Na koniec natykamy się na jeszcze jedną książkę – tę, którą właśnie czytamy, niczym obraz zwielokrotniony w lustrze. Jeśli tylko się uda chłopakom zatrzymać czas, 52-piętrowy domek na drzewie uratuje ich z opresji. Ekstremalnie ambitny plan zakłada uśpienie się na sto lat. Jak widać czyste szaleństwo wypełnia wszystkie strony tej książki. Polecam dla zaprawionych w boju. A dla wiernych fanów serii z Naszej Księgarni dobra wiadomość – szykuje się 65-piętrowy domek na drzewie, już niedługo :)

dzika-jablon886ww dzika-jablon886x dzika-jablon886y dzika-jablon886yy dzika-jablon886zz

52-piętrowy domek na drzewie
tekst: Andy Griffiths
ilustracje: Terry Denton
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
oprawa: broszurowa
wiek: 6-10 lat
cena okładkowa: 29,90 zł

Przygodowa Nelly Rapp i strachy

dzika-jablon886a

Mieliście już okazję szukać duchów razem z Nelly Rapp? To przygodowa agentka do strasznych zadań specjalnych, specjalistka od duchów, czarowników i wampirów. Jej przygody rozrosły się do całej serii w ofercie Wydawnictwa Mamania, a autor Martin Widmark wciąż nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Do dziś pamiętam ekscytację, kiedy, jako banda dzieciaków z podwórka, wysłuchiwaliśmy duchowych opowieści z wypiekami na twarzach. Jeśli Wasze dzieci są fanami podobnych historyjek, zgaduję, że z Nelly Rapp nie będą się nudzić. Kolejne tomy sprawnie się połyka, a mieszanka grozy i strachu jest odpowiednio wyważona i doprawiona humorem tak, że skutki uboczne są zupełnie niegroźne. Dreszczyk emocji plus wybuchy śmiechu!

Każdy tom przedstawia inną przygodę Nelly, choć sceneria rodzinna się nie zmienia. W tle występują mama z tatą, na tyle jednak mobilni, że chętnie się przemieszczają i urozmaicają czytelnikowi miejsca akcji. I tak w Nelly Rapp i białe damy lądujemy w starym francuskim zamczysku, którego właściciel zamartwia się słabą aktywnością ducha z własnej rodziny od strony prapraprababki. Zamek nienawiedzony porządnie przez duchy nie generuje dochodów i jest zwyczajnie omijany przez turystów. Z opresji hrabiego ratuje Nelly i jej aparat do wykrywania duchów. Jest zagadka do rozwiązania, jest noc i pies Londyn, są i wystraszone nowoczesną technologią duchy. Sprytna agentka, absolwentka Upiornej Akademii, umiejętnie pogodzi przeszłość z teraźniejszością.

dzika-jablon886d

Nelly Rapp ma też nosa do czarowników. Bezbłędnie wyłapuje dwóch intruzów, którzy w Halloween kradną niczego niedomyślającym się mieszkańcom miasteczka ich cenny, pieczołowicie zaoszczędzony czas. Występuje on w postaci mieniącego się piasku, a plecak pełen skrzących ziarenek dźwiga na plecach jeden z zakamuflowanych czarowników. Odwaga dziewczynki wiedzie ją na szczyt wieży zegarowej, gdzie rozegra się główna akcja z dala od rodzicielskich oczu i tłumu gapiów zbierający ch się na miejskim placu z okazji pokazu fajerwerków. Tak jak w przypadku pozostałych tomów, Nelly Rapp i czarownicy z Wittenbergi odznacza się wartko meandrującą akcją, zabawnie sportretowanymi postaciami i garścią odjechanych, niestworzonych pomysłów.

Co jeszcze wyróżnia serię o Nelly Rapp? Niezwykle przyjazny i potoczysty język. Straszność jest tu lajtowa, groza dość umowna i nienachalna, a duchy sympatyczne. Świat rzeczywisty i fantastyczny przenikają się na potrzeby powieści w bardzo wyważonym stopniu. Dziecko w wieku wczesnoszkolnym podczas lektury Nelly nie będzie się więc bać, bo humor przeważa nad strachami i odbiera im moc. Całe szczęście :)

A Wy jak oswajacie temat strachów, potworów i duchów u Waszych dzieci?

dzika-jablon886b dzika-jablon886c dzika-jablon886e

Nelly Rapp i czarownicy z Wittenbergi / Nelly Rapp i białe damy
tekst:Martin Widmark
ilustracje: Christina Alvner
Wydawnictwo Mamania
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okładkowa: 24,90 zł

Sztuka kochania książek

dzika-jablon885g

Jak pokochać książki? Otaczać się nimi. Jak sprawić, żeby dzieci pokochały książki? Czytać wspólnie, najlepiej codziennie. A kiedy poznacie krótką opowiastkę O dzieciach, które kochają książki Petera Carnavasa, nie będziecie mieć wątpliwości, że książki zmieniają życie. To jeden z kilku projektów tego autora, który możemy podziwiać w polskiej wersji językowej dzięki Wydawnictwu Adamada. Inną historię – też o książkach – opisywałam w zeszłym roku na blogu Dzikiej Jabłoni. Ten uroczy poradnik zakochania się w książkach na zabój, na całe życie, krok po kroku czy od pierwszego wejrzenia, pomoże rodzicom zaczarować dzieci.

Historie Carnavasa, trochę bajkowe i nierzeczywiste, czerpią z jego własnego dzieciństwa spędzonego w Australii głównie na czytaniu i rysowaniu historyjek obrazkowych. Na stronie internetowej autora można przeczytać o tym jak niewiele właściwie się zmieniło w jego życiu – od najmłodszych lat, przez młodość i pracę w zawodzie nauczyciela w podstawówce, aż do teraz, kiedy to pisarz i ilustrator najchętniej odwiedza szkoły, aby czytać razem z dziećmi książki oraz uczyć je rysować. Stąd pewnie moje nieodparte wrażenie autentyczności w kontakcie z książkami Carnavasa, które w niezwykle lekki sposób utkane są z jego osobistych przeżyć i doświadczeń.

dzika-jablon885i

To bardzo ciekawa książka o pewnego rodzaju minimalizmie życiowym, świadomym wyborze, rezygnacji z niektórych dóbr doczesnych dość stereotypowo utożsamianych z luksusem. Ograniczenie to tylko na pozór pozbawia sportretowaną rodzinę uroków życia – w rzeczywistości są bogaci, mają głębokie relacje, wrażliwość i wyobraźnię. Co z tego, że nie mają telewizora, samochodu, a nawet domu. Mieszkają w przyczepie wypełnionej książkami. Wiodą życie pełne bliskości i znają smak przygody. Nadchodzi jednak taki dzień, że książki muszą zniknąć, aby oczyścić im trochę przestrzeń i zmienić perspektywę. Czy eksperyment się powiedzie? Jak się zmieni życie rodziny z przyczepy?

Lekkość jest wielką zaletą tej książki i można ją chłonąć za każdym razem, gdy się ją trzyma w dłoniach. Przemawia nie tylko obrazkowa swoboda, uwidoczniona w pociągnięciach pędzla, rozpoznawalna w lubianej przez autora technice akwarelowej, ale także wyjątkowa subtelność poczucia humoru, umowność opowieści, która, nieco zawieszona w czasie i przestrzeni, mogłaby wydarzyć się tu i tam, czyli wszędzie. Równie dobrze mogłaby też przyśnić się porannym snem, z którego zapamiętujemy strzępy jak tylko otworzymy oczy. Minimalizm Carnavasa da się lubić na wielu poziomach. Także fabuły. Zbudowana na przeciwieństwach posiadania i braku, oparta na doświadczeniu utraty i tęsknoty za dawnym stylem życia, przewrotnie operuje pojęciem posiadania. Wybrać dobra materialne czy dobre książki? Posiąść wiedzę, czerpać mądrość i budować bliskie relacje dzięki wspólnemu zainteresowaniu? Nie chodzi tu przecież wyłącznie o promocję czytelnictwa, ale o przygodę z książkami, która spaja członków rodziny, rozwija, otwiera, rodzi ciekawość, sprawia, że człowiek za każdym razem wyrusza w niezapomnianą podróż. Podróż zmieniającą życie. Uroku dodają żartobliwe odwołania do funkcjonalnych zalet książek – mogą służyć jako podpórka, stopień umożliwiający spoglądanie przez okno czy inne rozwiązania codziennych drobnych problemów. Dopiero jak ich zabraknie w naszym otoczeniu, życie staje się prawdziwym utrapieniem ;-)

Łapcie tę książkę, aby życie było jeszcze lepsze! Sztuka kochania książek nie jest wcale taka trudna.

dzika-jablon885j dzika-jablon885k dzika-jablon885ll dzika-jablon885m dzika-jablon885n

dzika-jablon885h

O dzieciach, które kochają książki
tekst i ilustracje: Peter Carnavas
Wydawnictwo Adamada
oprawa: twarda
wiek: 4+
cena: 24,90 zł

Krzyżówki obrazkowe

dzika-jablon885a

Nie samym sportem czy rysunkiem żyje młody człowiek. Czasem potrzebuje rozruszać szare komórki i porządnie pokombinować. Raz sięga po sudoku, innym razem rozwiązuje quizy, a ostatnio krzyżówki obrazkowe. Wydawnictwo Adamada ma w ofercie mnóstwo łamigłówek, krzyżówek i labiryntów. Mamy przyjemność spróbować wyzwań z serii Plac Tajemnic i Plac Tajemnic 2. Na tapecie więc krzyżówki obrazkowe dla dzieci w wieku 6-9 lat.

Mam wielki sentyment do tego typu zeszytów. Będąc dzieckiem, męczyłam mamę o Wesołe minuty, pokaźne kolekcje obrazkowych zadań logicznych i nie tylko. Mogłam siedzieć nad nimi godzinami i dedukować, odkrywać, zgadywać, szukać szczegółów i różnic, kolorować, pisać, liczyć i rozwiązywać rebusy. Dziś moja siedmiolatka rozprawia się z tego typu zadaniami, a przy okazji ćwiczy spostrzegawczość, wzbogaca słownictwo i wyjątkowo długo się koncentruje :) Polecamy tę pożyteczną i łatwą w obsłudze serię wszystkim miłośnikom krzyżówek; w szczególności tym, którzy chcą poćwiczyć umiejętność pisania. Powodzenia!

dzika-jablon885b dzika-jablon885c dzika-jablon885d dzika-jablon885e dzika-jablon885f

Plac Tajemnic. Krzyżówki obrazkowe / Plac Tajemnic 2. Krzyżówki obrazkowe
tekst: Aleksandra Golecka-Mazur
Wydawnictwo Adamada
oprawa: miękka
liczba stron: 32
cena: 8,90 zł

Książka do odkrywania

dzika-jablon884r

Fani książek interaktywnych na pewno docenią kreatywną serię dla najmłodszych z Wydawnictwa Adamada. Mamy jedną książkę i już się w niej rozsmakowałyśmy. Nasz najmłodszy szkrab rodzinny zawzięcie ją testuje i codziennie odkrywa kto… ma nos jak wąż, jest tysiąc razy większy od ryb, jest za gruby, żeby fruwać lekko jak motyl, ma tyle macek ile pająk nóg? Nie zastanawia się oczywiście nad tymi nieoczywistymi pytaniami, lecz z ciekawością malucha odkrywającego świat przewraca kartki i otwiera te, które zawierają rysunkowe zagadki.

Książeczka opiera się na bardzo prostym pomyśle. Ogon, dziób czy macka zwierzaka, którego widzimy na stronie, na pierwszy rzut oka należy właśnie do niego. Gdy jednak otwieramy zagiętą stronę, naszym oczom ukazuje się zupełnie ktoś inny – rzeczywisty właściciel mylącej części ciała. Zmyłka, wizualny żart prowadzą nas więc do wizerunku ukrytego w środku zwierzaka, a z każdym takim odkryciem śmiechu jest co niemiara.

dzika-jablon884rs

Guido van Genechten po mistrzowsku rozgrywa pomysły na książki, w których minimalistyczna forma (i formuła) idą w parze z bardzo przyjemnym dla oka pomysłem graficznym. Zwierzęta są duże i wyraziste, umieszczone na jasnych tłach, budzą sympatię uśmiechem i tymi swoimi wielkimi oczami. Są trochę bajkowo-zabawkowe w tej mało rzeczywistej konwencji, ale nie tracą czytelności nawet pomimo uproszczenia bliskiego znakowi. Maluchom właśnie tyle wystarczy – nie zagubią się w szczegółach, a postać rozpoznają bez trudu. Zwierzęta w parach są dobrane w zaskakujący sposób, co gwarantuje dużo śmiechu. A muszę przyznać, że dobrej zabawy jest tyle, że niezbyt gruby papier powoli nie wytrzymuje natarcia ciekawskich rączek. Kolejne porcje zagadek znajdziemy w książkach Odkryj, co… oraz Odkryj, gdzie… Póki co, młodsza córka poleca tę z żyrafą ;-)

dzika-jablon884ss dzika-jablon884st dzika-jablon884tt dzika-jablon884u dzika-jablon884uu dzika-jablon884ww

Odkryj, kto…
tekst i ilustracje: Guido van Genechten
Wydawnictwo Adamada
oprawa: twarda
wiek: 0+
cena okładkowa: 24,90 zł