Miejsca rzeczy zapomnianych i znalezionych

Lubię współczesne baśnie jako gatunek. Jest duży potencjał w zabawach z postaciami i trawestacjach znanych motywów, w pewnego rodzaju ‚tłumaczeniach’ dawnego na nasze, legend na aktualności, fantazji na skrawki życia. Magia umownych w czasie i przestrzeni opowieści o wielkiej mocy terapeutycznej zostaje dopełniona współczesnymi wątkami, przez co staje się łatwiejsza do pochwycenia, bardziej codzienna.

Nie jest to jednak proste zadanie. Potrzeba wiedzy z zakresu psychologii baśni i wyczucia w kreowaniu magiczno-realistycznej codzienności, której autor nadaje właściwą dla gatunku strukturę. Nie wszystkie historyjki przypominające bajki można potraktować jako baśnie, a jest ich, niestety, sporo na rynku. Są to często bezwartościowe opowiastki z nazbyt wyeksponowanym morałem, nierzadko jeszcze podane w kiepskiej jakości szacie graficznej. Mam wrażenie, że dużą szkodę robią też współczesne redakcje baśni, z których wycina się większość trudnych tematów, co skutkuje pozornym uładzeniem, zubożeniem treści i pozbawieniem opowieści jej największych wartości.

W kolekcji pięciu baśni napisanych przez Krystynę Chołoniewską i przepięknie zilustrowanych przez Dobrusię Rurańską mamy do czynienia z kreacją opartą na wielkiej wrażliwości. Historie z książki Miejsca rzeczy zapomnianych są jak misternie stworzone tkaniny i w zupełnie magiczny sposób tekst pełen niuansów, gier słownych i niepozornych drobiazgów wkomponowuje się w ilustracje, aż gęste od zdobień, ornamentów, punktów i kresek. Autorka oraz ilustratorka pochyliły się nad baśniami z podobną skrupulatnością, choć każda z nich sięgnęła po właściwe jej środki ekspresji.

Dobrusia Rurańska, do tej pory znana mi z ilustracji kolorowych, pełnych intensywnych kontrastów, tym razem zaskakuje gęstym rysunkiem rozegranym w bieli, czerni i szarościach. Propozycja całkowicie spójna stylistycznie, a jednak odsłania nieco inne niż do tej pory możliwości artystki. Ilustracje, wśród których znajdziemy całostronicowe graficzne rysunki, jak i niewielkie emblematy czy ornamenty, zachęcają, by się zatrzymać i wytężyć wzrok. Pobawić się w szukanie szczegółów, dać sobie czas i pobyć w baśni. Poczuć tajemnicę.

Tajemnica jest również wyczuwalna w samych baśniach. Postacie bohaterów są pełne życia, bo utkane z prawdziwych emocji. Niektóre z nich to nie ludzie, lecz przedmioty i zwierzęta. Narratorzy poszczególnych opowieści bywają zaskakujący – raz słuchamy sofy, innym znów razem poznajemy historię z perspektywy pary butów lub kotów. Współczesne baśnie nie są właściwie baśniami w klasycznym rozumieniu – one wlewają się do rzeki codzienności, mieszają z rzeczywistością, zaburzając jej nurt logiką snu, niewytłumaczalnych wydarzeń, niewyjaśnionych sytuacji…

Moje ulubione opowieści to baśnie o poszukiwaniu i znajdowaniu siebie. Pierwsza to senna podróż ciężko chorej pacjentki szpitala Joasi w Obudź się! Wizyta w gabinecie luster powoduje zmianę w jej sposobie patrzenia na świat, siebie, swoje nieszczęście oraz w budowaniu głębszych relacji z innymi, zamiast skupiania się wyłącznie na sobie. Drugą, równie uwalniającą opowieścią o przemianie jest wizyta Kasi w studio filmowym i podróż do świata zapomnianych bajek. Niemal o krok od rozpoczęcia kariery filmowej, bohaterka odkrywa własną autentyczność. Odwiedzając Miejsca rzeczy zapomnianych, Kasia znajduje to co dla niej najważniejsze i wybiera wolność zamiast uwikłania, czyli bycia gwiazdą zależną od kaprysów producenta.

Odwiedźcie koniecznie te baśnie! Niech zapomniane stanie się znalezione :)

Miejsca rzeczy zapomnianych
autor: Krystyna Chołoniewska
ilustracje: Dobrosława Rurańska
Wydawnictwo Adamada
oprawa: twarda
wiek: 10+
cena okładkowa: 29,90 zł

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na Facebooku :)

Reklamy

Myszka i Koala. Kartonówki dla najmłodszych

dzika-jablon835a

Oto fajne i wyraziste postacie zwierząt jako główni bohaterowie kartonowych książeczek dla najmłodszych. Myszka i Koala. Obie kartonówki mają wiele wspólnego – wyglądają jak siostry z jednej serii. Wydawnictwo Bajka zaprasza tym samym do odbycia dwóch przygód, choć w nieco odmienne światy i klimaty :)

Dozwolone od lat dwóch, choć moja młodsza córka potwierdza, że nawet roczniak może się nimi zachwycić. Fani Emilii Dziubak nie będą się zastanawiać ani chwili czy sięgnąć po Koalę. Ci zaś, którzy wypatrują nowych talentów, niech śledzą uważnie drogę ilustratorki Dobrosławy Rurańskiej, która Myszką właśnie debiutuje. Obiecująco wygląda nowa książka i warto będzie czekać na kolejne projekty młodej ilustratorki. Kto ceni książki pięknie podane, w kolorowej, gęstej od pomysłów, spójnej i pełnej wyobraźni oprawie graficznej, i jeszcze chciałby częstować nimi swojego malucha od najmłodszych lat, na pewno weźmie tę wartościową propozycję pod uwagę. Zajrzyjmy do środka! Poczujecie, że po prostu chcecie je mieć :)

dzika-jablon835b

Z Myszką można udać się w podróż śladami emocji ukazanych w onirycznych pejzażach i różnorodnych gamach barwnych. Okazuje się, że jej smutek jest szary, radość złota lub błękitna, wstyd rumiany, a miłość to feeria kolorów. W wędrówce poprzez bliżej nieokreślone łąki i lasy Myszka spotyka inne stworzenia, przeżywa i uzewnętrznia uczucia, a wszystkie jej spotkania i doświadczenia są perfekcyjnie ujęte w krótkich wierszach. Są lekkie i napisane pięknym, plastycznym językiem, co jest całkowicie zrozumiałe, bo wyszły spod pióra Doroty Gellner.

Książeczka odkryje wielki potencjał, gdy pokażemy ją dziecku i razem spędzimy nad nią trochę czasu. Ucząc się o relacjach, uczuciach i ich wyrażaniu. Bawiąc się w przypisywanie emocjom kolorów, poszukiwanie stworzeń na drodze czy w gąszczu leśnym, zaglądając do domku Myszki wypełnionego zapasami na zimę. Myszce towarzyszy kot, który czasem ujawnia się w ilustracji jedynie w kształcie świecącego w ciemności oka, stając się częścią rozwibrowanego tła. Myszka wydaje się żyć w zgodzie ze sobą i radzić sobie dobrze z emocjami. Dla malucha może być więc fajną i przyjazną przewodniczką w tej trudnej materii. Zaproście ją do siebie :)

dzika-jablon835e

dzika-jablon835c

dzika-jablon835d

dzika-jablon835f

dzika-jablon835g

Myszka
tekst: Dorota Gellner
ilustracje: Dobrosława Rurańska
Wydawnictwo Bajka
oprawa: kartonowa
wiek 2+
cena okładkowa 22,90 zł

dzika-jablon835h

Koala to zupełnie inny bohater. Rafał Witek stworzył wierszowany portret zdystansowanego, niezbyt nastawionego na kontakt z człowiekiem zwierzątka, które trzeba trochę oswoić. Krótkie, łatwo wpadające w ucho i śmieszne wierszyki idealnie wprowadzają małych odbiorców w świat Koali. Przybliżają jego sprawy, nastroje, upodobania niczym złote myśli warte zapamiętania. Więcej tu mamy gier słownych i brawury, dlatego język tej książeczki może bardziej przemówić do nieco starszych maluchów.

Humor językowy bardzo dobrze się czuje w malarskich i intensywnych ilustracjach Emilii Dziubak. Każda strona to zabawna sytuacja podkręcona zaskakującymi szczegółami, niuansami kolorystycznymi i charakterystycznym dla Dziubak miękkim światłem w pejzażu. Koala przyspiesza, trochę się odsuwa, trochę ucieka, chłopiec za nim podąża, ale tak naprawdę wciąż są razem. Może nie da się Koali oswoić ani z nim spoufalić, ale od czego jest dobra zabawa!

Chcecie się dowiedzieć co Koali siedzi w głowie, sięgnijcie po tę przesympatyczną instrukcję obsługi niesfornego zwierzęcia.

dzika-jablon835i

dzika-jablon835j

dzika-jablon835k

Koala nie pozwala
tekst: Rafał Witek
ilustracje: Emilia Dziubak
Wydawnictwo Bajka
oprawa: kartonowa
wiek 2+
cena okładkowa 22,90 zł