Jesienne warkocze

dzikajablon602

W ramach naszego domowego cyklu zabaw Opowieść jesienna zachwycałyśmy się dziś liśćmi w parku i widokami z okna, a potem ten zachwyt oraz świeżość i intensywność barw próbowałyśmy zamknąć w ozdobnych wisiorach. Jesiennych warkoczach, jak to określiła Milo. Nie znam zbyt wiele zabaw o tak porażającym stopniu prostoty, a jednocześnie piękna, przeżywanego w kontakcie z oszałamiającymi barwami, nutkami zapachu ziemi i pierwszym szelestem kiełkującym na brzegach liści. W efekcie trudno oderwać wzrok od zawieszek, które można powiesić na framudze, w oknie – tworząc nawet całą jesienną firankę – czy w drzwiach na wzór kolorowych plastikowych pasków powiewających w obejściach wiejskich domów…

Aby „zapleść” taki warkocz z liści, potrzeba jedynie szerokiej taśmy klejącej i… liści! Dadzą radę też wszelkie inne formy foliowania czy laminowania. Nas naturalnie skusiła taśma, bo 1. akcja jest nieskomplikowana i nie wymaga zaplecza technicznego ani wychodzenia z domu, 2. wala się jeszcze w zakamarkach szaf po roku od remontu, 3. z klejeniem do taśmy miałyśmy już do czynienia w wakacje i była to świetna zabawa. Wówczas na warsztat poszły kolorowe papiery i trawa z patykami, a dzisiaj mieniące się dojrzałą jesienią liście. Cóż, końca fascynacji tym tematem i materiałem nie widać, ale nic na to nie poradzę – jesień to moja ulubiona pora roku :)

dzikajablon602a

dzikajablon602b

dzikajablon602c

dzikajablon602e

dzikajablon602k

dzikajablon602f

dzikajablon602j

dzikajablon602l

dzikajablon602m

dzikajablon602o

dzikajablon602p

dzikajablon602r

dzikajablon602d

dzikajablon602h

Reklamy