Drzewa wokół nas

dzika-jablon830a

Jestem z lasów. Ze starej puszczy. Drzewa mam więc nie tylko wokół siebie, ale też w sobie. Od lat. I zawsze szukam takich miejsc dla siebie, w których rosną drzewa gdzieś obok, blisko. Bo miejsce, w którym rośnie drzewo, to dobre miejsce. Źródło siły i witalności, obraz wzrostu i przetrwania, miejsce mocy. I choć moje lasy słoneczne zostawiłam za sobą, teraz też jest dobrze. Czuję wdzięczność za park pod samym oknem i zapach drzew owocowych, który napełnia chwilę magią :) Wiosna i jesień, czas transformacji w przyrodzie, to najbardziej wyraziste, intensywne, i moje ulubione pory roku. Gdy świat się zmienia… i jednocześnie trwa niezmiennie od lat w tym samym rytmie.

dzika-jablon830c

Memo Drzewa z serii Świat wokół nas od firmy Jacobsony od razu skradło moje serce. Pomysł, żeby zachęcić dzieciaki do poznawania gatunków drzew, jest strzałem w dziesiątkę, no bo ile można układać memory z kucykami, świnkami czy krainami lodu. Gra świetnie odpowiada na potrzebę małych przyrodników ciekawych świata wokół nas. Podczas spaceru w parku czy wycieczki do lasu pada czasem mnóstwo pytań na temat napotykanych po drodze drzew oraz ich mieszkańców. Wystarczy zabrać grę ze sobą i odpowiedzi z zakresu gatunków drzew mamy z głowy ;-)

dzika-jablon830b

Na 20 podwójnych kartach widnieją najpopularniejsze gatunki: brzoza brodawkowata, głóg jednoszyjkowy, kasztanowiec biały, orzech włoski, świerk pospolity, cis pospolity, grab pospolity, klon pospolity, platan klonolistny, topola biała, dąb czerwony, dąb szypułkowy, jarząb pospolity, jesion wyniosły, olsza czarna, modrzew europejski, robinia biała, wierzba biała, lipa szerokolistna, sosna pospolita. Więcej informacji o wspomnianych drzewach można znaleźć na stronie Arboretum SGGW w Rogowie, które zaoferowało merytoryczne wsparcie projektu. Koniecznie zajrzyjcie na stronę. Nie znam co prawda rogowskiego arboretum, ale mam słabość do takich miejsc. Moja sesja ślubna odbyła się właśnie w pewnym podlaskim arboretum ;-)

Drzewa liściaste, iglaste, różne kształty liści, charakterystyczne kwiaty, owoce i szyszki – jest tu wiele tropów, którymi możemy podążać. Teoria w doborowym towarzystwie realistycznych obrazków ożywa najlepiej w terenie. Otoczeni drzewami chłoniemy świat. Proces uczenia się przeobraża się w bogate i niezapomniane doświadczenie łączenia bodźców zmysłowych. O jego efektywności decyduje fakt, że w tej samej chwili działa widok, zapach, faktury i kolory. Jest moc! Pozostaje jeszcze tylko obejmowanie drzew ku harmonii człowieka i wszechświata!

dzika-jablon830d

Memo doskonale nadaje się do nauki – zorganizowania lekcji o drzewach. Do zabawy – tu pomysły oraz inspiracje same się uruchamiają (nie tak dawno prowadziłam na blogu taki wątek Było sobie drzewo…, pojawiło się u nas mnóstwo zabaw w temacie drzew plus karty tematyczne Montessori). W każdym razie, czując pozytywne wibracje, zabrałyśmy komplet kart na niezobowiązujący spacer i przygodę w terenie. Tu memo też się sprawdza – na przykład partyjka na pniu i rozglądanie się dokoła. A nuż trafi się nad głową poszukiwany gatunek.

Pozdrowiliśmy dostojne klony, nieśmiałe brzozy i filuterne sosenki, ule w pasiece ukrytej przy drodze, i wróciliśmy do domu. Drzewa nie kurzą się jednak na półce. Żyją swoim życiem. Sprawa jest więc rozwojowa :)

Bardzo polecamy, aby mieć u siebie i korzystać. I kochać drzewa.

Z tej serii jeszcze: Grzyby, Ryby, Owady i Ptaki. Aktualnie w promocji.

gra edukacyjna Drzewa. Świat wokół nas
wydawnictwo: Jacobsony
cena w sklepie internetowym: 36,00 pln

dzika-jablon830e

dzika-jablon830g

dzika-jablon830h

dzika-jablon830f

dzika-jablon830j

dzika-jablon830i

dzika-jablon830l

dzika-jablon830m

dzika-jablon830n

dzika-jablon830k

dzika-jablon-tak

Moje ukochane drzewo w ogrodzie rodzinnego domu. Drzewo życzeń :)

Reklamy

Zwierzęta w jesiennej sesji foto

dzika-jablon792r

Pewnego jesiennego dnia Milo wyciągnęła mnie na spacer do parku. Do cekinowej torby spakowała bandę zwierząt i przypomniała mi o zabraniu aparatu fotograficznego. Domyśliłam się o co chodzi, bo ten pomysł narodził się już dawno temu. Sesja foto. Nie, nie córki, tylko jej ulubionych zwierzątek! Trochę nie doceniłam tej zabawy – zwyczajna-niezwyczajna, prosta i lekka – pozwoliła dziecku myszkować w parkowych zakamarkach, zbaczać ze ścieżki, przyglądać się krzewom i drzewom w czarujących, jesiennych szatach, przypominać gatunki drzew, wygłupiać się do woli :)

dzika-jablon792t

Prezentacja modeli na parkowej rzeźbie pani Barbary Zbrożyny :) Za chwilę wszyscy będą prężyć się przed obiektywem…

dzika-jablon792a

dzika-jablon792b

dzika-jablon792e

dzika-jablon792f

dzika-jablon792d

dzika-jablon792k

dzika-jablon792h

dzika-jablon792g

dzika-jablon792n

dzika-jablon792j

dzika-jablon792i

dzika-jablon792c

dzika-jablon792m

dzika-jablon792l

dzika-jablon792u

Było sobie drzewo / Modrzew, okienka i zawieszki

dzika-jablon740f

Działania z modrzewiem, które zawiodły nas w rejony designu :)

Zaczęło się od porównania igieł różnych drzew iglastych – dotykania ostrości, sprawdzania długości, rozróżniania miękkości i twardości, oglądania koloru. Przy okazji poczytałyśmy ciekawostki o szyszkach modrzewia, które rosną w różnym czasie – wielopokoleniowo – stąd można spotkać młode i stare szyszki obok siebie na jednej gałęzi. Nasz ulubiona książka Drzewa leśne wyjaśnia to tak: „Szyszki są najpierw zielone, później jasnobrązowe, aż wreszcie robią się szare. Nasiona wylatują z dojrzałych szyszek wiosną następnego roku po dojrzeniu, ale puste szyszki pozostają na drzewie przez wiele lat. Dlatego latem obok szyszki zielonej można zobaczyć na gałęziach modrzewia szyszkę szarą.” Ciekawe, prawda? Ciekawsze jednak było to, co zrobiła Milo – z cyklu „pomysły mamy są fajne, ale moje są fajniejsze”!

dzika-jablon740a

Zaczęło się rozsypywanie igieł, mieszanie i klejenie. Układanki na stole i w okienkach, czyli pokrywkach po słoikach.

dzika-jablon740b

Sięgnęłyśmy też po zasuszony jesienny bukiet z astrów, nasturcji i innych wrześniowo-październikowych kwiatów. Zerwane i skruszałe nieco płatki poprowadziły do następnej zabawy…

dzika-jablon740i

dzika-jablon740j

dzika-jablon740e

dzika-jablon740k

Przypomniałam sobie, że Iza z bloga Emilowowarsztatowo pisała, że w wikolu można zatopić wszystko. Zatopiłyśmy więc igły modrzewia, kolorowe płatki, koralowe owoce jarzębiny i suche noski w dość grubej warstwie kleju wylanej do pustych opakowań po serku mascarpone, śmietanie albo kremie do twarzy.

dzika-jablon740g

Na tym etapie przerwałyśmy zabawę, bo zalane pudełeczka trzeba było odstawić na parę dni, aby klej porządnie zastygł.

Gotowe!

dzika-jablon740c

dzika-jablon740h

dzika-jablon740f

Przy okazji namysłu nad dekorowaniem pokoju postanowiłyśmy zamienić stare, opatrzone już zawieszki-oplatanki z tektury i kolorowych nici, na nowe okienka z zastygłą pamiątką jesieni! Pokój jakby nabrał nowego blasku :)

dzika-jablon740m

dzika-jablon740n

dzika-jablon740d

dzika-jablon740o

dzika-jablon740p

dzika-jablon740r

Było sobie drzewo / Ale lipa!

dzika-jablon739j

Macie tak czasem, że pomysł zainspirowany, materiały gotowe, nauka przez zabawę i tak dalej, jeszcze dziecka tylko brakuje w tej twórczej, edukacyjnej sytuacji…
Pojawia się główna bohaterka z błyskiem w oku (czyli zaciekawiona)…
W jednej chwili pojawia się też inna, autorska koncepcja zapowiadanej zabawy :)
Plan meandruje, ewoluuje, modyfikuje się błyskawicznie… Zmiana! Nowość! Inność!

Podążanie

Jestem dumna z siebie, bo nauczyłam się porzucać nadzieje płonne na „jedynie słuszny” pomysł rodzicielski i nie brać do siebie tego, że dziecko się ode mnie odwraca.
Tak naprawdę ono nie odwraca się ode mnie, tylko porzuca moją propozycję na rzecz własnej potrzeby w tym konkretnym momencie.
W chwili, gdy nie reaguję emocjonalnie, osobiście, jest we mnie przestrzeń na to, by akceptować dziecięcą niezgodę.
Nie czuję się urażona. Nie czuję się odsunięta czy zlekceważona. Czuję wtedy, że obie jesteśmy wolne :)
Nie chcę! Chcę inaczej! Chcę po swojemu! Mama, mam inny pomysł.

Zawsze jest czas na to, aby podążać za dzieckiem!

dzika-jablon739a

Wyszukiwanka

Pomysł był taki. W naszym cyklu zabaw o drzewach, w którym była sosna, brzoza, a nawet cały las, przyszedł czas na lipę. Liście ze spaceru stały się zaproszeniem do wyszukiwanki – odnaleźć pośród jesiennych liści te należące do lipy.

Pomocą były karty z gatunkami drzew. Wszystko fajnie, aż doszłyśmy do rozmowy o pożyteczności lipy i pytań z czym nam się kojarzy. Ja: ulica w moim rodzinnym mieście wysadzana lipami. Milo: słodki zapach lip na osiedlu i bzyczenie pszczół w liściach. Miodzio! Tylko to się liczyło! Dalej poszłyśmy już tym tropem :)

Degustacja

Zaprosiłam Milo na degustację trzech różnych miodów. Próbowała zgadywać, który jest lipowy, spadziowy i  malinowy. Zaśmiewała się, że pszczoły mogą latać w tak wiele różnych miejsc, zbierać nektar, z którego tak różne miody powstają… Przy okazji poznała więc gatunki miodów, obejrzała kolory, zbadała konsystencję, posmakowała i… była to czysta przyjemność! Oblizująca się córa, szczęśliwa, mrucząca z zadowolenia, wysmarowana miodem – to wspaniały widok.

dzika-jablon739e

dzika-jablon739f

Granola

Dorzuciłam jednak jeszcze swoje 3 grosze i zarzuciłam temat, który nęcił mnie od dawna i działał na wyobraźnię. Granola!

Zebrałyśmy składniki do mieszania. Inspirowałam się trochę przepisem z Jadłonomii. Granola to jest jednak freestyle – przeważa to co lubisz. Milo zamieszała w misce. A gdy płatki owsiane, orzechy, siemię lniane, rodzynki, żurawina, nerkowce i pestki słonecznika, sklejone miodem, powędrowały do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni na 20-30 minut, Milo podpisała słoik, który przeznaczyłyśmy na nasz nowy smakołyk. Zdrowe, domowe, pyszne. Pasuje do kaszy, jogurtu, mleka czy świeżych owoców… Rewelacyjne na sucho, tak do pochrupania… :)

Ale lipa!

dzika-jablon739c

dzika-jablon739d

dzika-jablon739b

dzika-jablon739i

Poszukiwacze gatunków drzew / Przyroda pod lupą

dzika-jablon710h

Człowiek z liściem na głowie wyrusza na poszukiwanie gatunków drzew. Nieważne w jakim kierunku się skręci, ta wyprawa zawsze się udaje, nawet w środku miasta. Wyposażone w przygotowaną naprędce książeczkę z obrazkami najpopularniejszych drzew (plik pochodzi z platformy wymiany materiałów Montessori), udałyśmy się na zielone łowy. Napotkane po drodze drzewa próbowałyśmy odnaleźć w książeczce, rozpoznać gatunki, zapamiętać charakterystyczny kształt drzewa. Na koniec dopasowywanie liści do ilustracji. Wierzba, lipa, klon, kasztanowiec, dąb… Fajnie jest zobaczyć i dotknąć drzewo, które się poznaje, o którym się czyta. Do dzisiaj Milo potrafi nazwać mijane drzewa po tej krótkiej, wesołej „lekcji” :)

Przyniesione do domu znaleziska przygotowałyśmy do zasuszenia w wielkim, ciężkim albumie. Śpią w bieli kartek i czekają na nasze pomysły. Ciąg dalszy nastąpi…

dzika-jablon710c

dzika-jablon710b

dzika-jablon710e

dzika-jablon710a

dzika-jablon710g

dzika-jablon710d

Wpis powstał w ramach projektu przyrodniczego Przyroda pod lupą. Jeśli chcecie poznać jeszcze więcej pomysłów na zabawy przyrodnicze, sprawdźcie co słychać u innych uczestniczek projektu. Mrówki, ślimaki, grzyby, bobry, ryby – jest w czym wybierać. Wakacyjnych inspiracji z pewnością nie zabraknie :)

1