Janusz Stanny. Na wodach wyobraźni / Przygody z książką 4

dzika-jablon818b

Stało się. Odsłona czwarta Przygód z książką. Powracam do formuły z zeszłej edycji – sylwetka ilustratora lub ilustratorki – w wersji rozszerzonej, z dodatkiem autorskich książek Milo.

Na pierwszy ogień idzie nestor polskiej szkoły ilustracji Janusz Stanny i jego niezwykła wyobraźnia, która do głębi poruszyła moje dziecięce przeczucia na temat obrazków w książkach dla dzieci. Szczególnie w baśniach. Pokażę Wam dziś dwie książki, które mam w domu z ilustracjami Stannego. Jedna sięga daleko, daleko w czasy dzieciństwa, druga zaś jest nowym nabytkiem. Pierwsza jest ciężka, ponura i smutna, podczas gdy druga przepełniona jest lekkością, zabawą i humorem! Gdzieś pomiędzy skrajnymi nastrojami obu książek mieszczą się wszystkie odcienie Janusza Stannego jako niezwykłego ilustratora, rysownika i malarza wyobraźni, ojca dzieciom, gawędziarza, cenionego profesora i fajnego człowieka. Nie poznałam go osobiście, ale do dziś pamiętam naszego młodego nauczyciela grafiki, który akurat szykował się do dyplomu u prof. Stannego, a w międzyczasie uczył nas w liceum plastycznym, dzieląc się swoimi pasjami i odkryciami w dziedzinie rysunku, kina, fotografii. Zawsze mówił o swoim profesorze z przejęciem i wielkim szacunkiem.

dzika-jablon818u

dzika-jablon818a

Baśnie Andersena. W wielu odsłonach, wydaniach, o wielu twarzach – dzięki przeróżnym ilustratorom. Każdy pewni miał jakieś wydanie w domu. Na mojej półce mieszkała czarna trylogia wydana przez PIW. Kusząca, pociągająca, ale też odpychająca, w zależności od emocji jakie we mnie budziły poszczególne tomy. Nie tylko w warstwie tekstowej, która – jak wiemy – do lekkich nie należy, ale może przede wszystkim dzięki wyrazistym, niezapomnianym ilustracjom. O ile tom pierwszy często miałam w dłoni, oswajając się powoli z wyobraźnią Stannego i próbując ją godzić z moją własną, to część druga i trzecia, pełna zjaw, grobów i czaszek (przodował w tej stylistyce Andrzej Strumiłło) skutecznie mnie wystraszyła na całe lata. Słabo zapoznałam się więc z pozostałymi częściami. Chyba słusznie przeczuwałam, że poprowadzą mnie w krainę sennych koszmarów…

Stanny na szczęście nie jest w Baśniach aż tak drastyczny. Ilustracje są na pewno charakterystyczne, groteskowe, niepokojące, często ponure. Są zarazem bardzo malarskie, a kolor wpływa tu na emocje, nie mam co do tego wątpliwości. Sugestywność tych wizji wypływa także z odważnych, zaskakujących połączeń, które -będąc dzieckiem – odbierałam jako bardzo dziwne. Kobieta połączona z architekturą. Przeskalowane zwierzęta. Dziwnie blade, wystraszone twarze bohaterów. Czaszko-skało-zamek. Słowik z głową mężczyzny. Niesamowite jak bardzo wiele emocji budziły we mnie ilustracje Stannego. Niektóre przyciągały, wzywały, kazały wracać bezustannie, po wiele razy i śledzić szczegóły. Cienie we wnętrzu dziupli, błysk światła w oczach dziewczynki, kolor nieba nad dusznym pejzażem. Inne odpychały, budziły gniew, denerwowały, straszyły. Wszystko w nich było omszałe, gnane wiatrem, przymglone, senne i mroczne. Nikt się nie śmiał, chyba że złośliwie, pod nosem.

dzika-jablon818d

dzika-jablon818c

dzika-jablon818e

dzika-jablon818f

Koszmar mojej dziecięcej lektury to postać Królowej Śniegu w wersji Stannego. Bałam się tej twarzy, a jednocześnie nie mogłam od niej oderwać wzroku.

dzika-jablon818h

dzika-jablon818i

dzika-jablon818g

Obrazek jak ze snu o lataniu, które miewał chyba każdy w dzieciństwie.

dzika-jablon818j

Znów koszmarna Królowa!

dzika-jablon818l

dzika-jablon818m

dzika-jablon818k

Największe wrażenie robiła na mnie niezmiennie baśń Czerwone trzewiczki. Ciężko powiedzieć, że była moją ulubioną, ale naprawdę nie mogłam o niej zapomnieć. Końcówka budziła moje przerażenie, że dziewczynce pękło serduszko, a jej dusza uleciała do nieba. Na to nie mogłam się zgodzić, tego nie robi się dziecku ;-)

——-

Druga książka to Wędrówka pędzla i ołówka. Kompletna zmiana nastroju. Wspaniała, lekka książka-opowiastka Marii Terlikowskiej w rysunkowo-malarskiej oprawie Stannego. Zabawa słów z obrazem, kolorem, kreską… W tej wędrówce towarzyszyła mi moja mała asystentka, czasem wskazując na coś interesującego ręką lub nogą :)

dzika-jablon818n

dzika-jablon818ss

dzika-jablon818o

dzika-jablon818s

dzika-jablon818p

dzika-jablon818r

dzika-jablon818st

dzika-jablon818t

Totalne zainteresowanie tygrysem :)

Lubicie Stannego? Macie jakieś książki z jego ilustracjami?

———–

Książki Milo, czyli Przygody Ptaszka Piotrusia. Powstały 4 tomy:

  1. Przygody Ptaszka Piotrusia
  2. Przygody Ptaszka Piotrusia i Kotka Mruczka
  3. Załamka Ptaszka Piotrusia
  4. Przygody Ptaszka Piotrusia

Kolejne części w przygotowaniu. Mnóstwo emocji. Przyjaźń. Czekam na następne, bo bardzo ujęły mnie te książeczki mojej córeczki.

dzika-jablon818w

dzika-jablon818x

dzika-piotrus

dzika-jablon818y

dzika-jablon818z

dzika-jablon818zz

Print

Zapraszam uczestniczki do linkowania swoich wpisów z lutego, a gości do odwiedzenia pozostałych blogów.

[opcja chwilowo niedostępna – pracuję nad poprawnym rozwiązaniem]

Reklamy