Być jak Ariol

dzika-jablon891a

Kto pamięta pełnego ciepła i uroku misia Muki z kolorowej, wielosmakowej i multikulturowej bajki Marca Boutavant, ten zachwyci się komiksami dedykowanymi nieco starszej publiczności. Zwierzaki powracają, ale tym razem w zupełnie innej odsłonie. Jeśli mówimy o podróżach, to przydarzają się one raczej na trasie szkoła – dom, klimat przyjaźni jednak pozostaje. Obie z 7.5-letnią Milo jesteśmy fankami głównego bohatera Ariola od pierwszego tekstu. Wyczekujemy niecierpliwie tomu trzeciego przygód osiołka, licząc na polskiego wydawcę. A przed nami jeszcze 10 części. Wydawnictwo Adamada na pewno trzyma rękę na pulsie i nas nie zawiedzie :)

dzika-jablon891b

Przypominająca słynnego Mikołajka i jego kumpli paczka znajomych pędzi nieco przywiędły szkolny żywot, a po lekcjach szuka okazji do przemiany w superbohaterów. W dwunastu skondensowanych historyjkach tomu Wszyscy jesteśmy osiołkami główny bohater Ariol rozgrywa decydujący mecz, (bezskutecznie) uczy się przyimków, zaleca się do Petuli, krówki z klasy, docieka czy jest głupim osłem i ratuje Superkonia z kina. Część druga Być jak Superkoń przynosi trzynaście opowieści, w których wątki klasowe przeplatają się z wakacyjnymi. Ariol i jego najlepszy kumpel Ramono podróżują pociągiem nad morze. Innym razem osiołek podejrzewa, że jest szpiegowany przez rodziców, ale znalezione super tajne nocne zdjęcia okazują się zapisanym badaniem USG zrobionym przez mamę Ariola w ciąży. Znajdziemy tu taż klasyczną kłótnię z wyliczankami czyj tata jest najlepszy, największy i najsilniejszy, oraz co groźnego zrobi tacie kolegi. Ech, znamy to i pamiętamy ze szkolnych podwórek. Rozdziały Naklejki (o poszukiwaniu tej jednej jedynej ostatniej do kolekcji), Karate (przechwałki o supermocach tatusiów) i Będzie niezła beka (sekretna rozmowa o nauczycielach podsłuchana przez ciało pedagogiczne) należą do moich ulubionych.

Taki mnie sentyment bierze podczas lektury obu części tej zwierzęcej bajki… Tyle wspomnień ożywa i scenek z głębin pamięci powraca, że czuję przyjemne mrowienie na myśl o beztroskich latach pierwszych klas podstawówki. Przypominają mi się godziny spędzone na podwórku z trzepakiem, przepadanie w szkolnym, niemal dzikim ogrodzie-sadzie pełnym starych drzew owocowych, grupowe powroty do domu przez park, cała szkolna banda, skróty dokonywane bez wiedzy rodziców czy kombinacje, aby wpuścili nas do kina na seans dla starszych. Teksty Ariola i jego kolegów oraz koleżanek mają ponadczasowy charakter, specyficzny szkolno-podwórkowy, chłopacki sznyt. Dziwnym sposobem wszystkie te komiksowe rozmowy autorstwa Emmanuela Guibert rezonują ze mną nawet dziś mimo upływu czasu. A może po prostu nadal wiele mam w sobie z dziecka :) Tutaj chylę czoła przed tłumaczem obu części, Tomaszem Swobodą, który wykonał kawał solidnej roboty. Niczego nie zagubił w tłumaczeniu ze świeżości języka, charakteru dziecięcych konwersacji, niuansów i żartów słownych. Brawo! Wyszło naturalnie, dziecięco i autentycznie. Narysowane genialnie. Mistrzostwo tej serii kryje się w spójności przedstawionego świata i jego genialnym rysunkowym portrecie. Ariola czyta mi się świetnie i – wybaczcie wyrażenie – ryję ze śmiechu! Do łez.

dzika-jablon891d

dzika-jablon891c

Zwróćcie uwagę na jeszcze jedną rzecz. Świat dorosłych – rodziców i nauczycieli – jest sztywny, poukładany i bez wyobraźni. Niektórzy są głusi na wyobraźnię dziecka  – dosłownie i w przenośni. Na szczęście dzieciarnia robi w nim wyrwę swoim zamiłowaniem do chaosu, głupot i spontaniczności. Absurdalna lekkość bytu!

dzika-jablon891edzika-jablon891f

dzika-jablon891l

dzika-jablon891g

dzika-jablon891mm

dzika-jablon891idzika-jablon891jdzika-jablon891kdzika-jablon891mdzika-jablon891ndzika-jablon891odzika-jablon891r

Ariol. Wszyscy jesteśmy osiołkami
Ariol. Być jak Superkoń
autor: Emmanuel Guibert
ilustracje: Marc Boutavant
Wydawnictwo Adamada
oprawa: miękka ze skrzydełkami
wiek: 7+
cena okładkowa: 39,90 zł / tom

Reklamy

Komiksowe nowości dla najmłodszych z Wydawnictwa TADAM

dzika-jablon889o

Komiksowe nowości z Wydawnictwa TADAM znów wprawiły nas w dobry nastrój. Wszystkie trzy chodzimy i cmokamy z zadowolenia, dotykamy i nie wypuszczamy kartonówek z rąk, opowiadamy historyjki z podziałem na role, bo tak jest najśmieszniej. Panią Detektyw Sowę miałam przyjemność poznać pod koniec zeszłego roku, a w styczniu do drużyny zwierzaków dołączył Pan Łasuch Miś. Tylko czekać, aż pojawią się kolejni bohaterowie serii autorstwa Adama Święckiego. Już zacieramy ręce! Nasza komiksowa półka dla najmłodszych wciąż się powiększa, a rozrastająca się oferta pierwszych komiksów dla dzieci na rodzimym rynku osobiście bardzo mnie cieszy i ekscytuje. Zaciskam kciuki z całych sił, aby regularnie pojawiały się kolejne wartościowe pozycje :)

Pan Łasuch Miś

Mam słabość do Sowy i Łasucha, no po prostu uwielbiam obie książeczki. Pomysły na fabułę są tak sympatyczne, bohaterowie nad wyraz życzliwi, a grafika taka piękna… Co tu dużo gadać – to miłość od pierwszego wejrzenia.

Teraz konkrety bez nadmiernych uniesień. Kwadratowy format i dwadzieścia stron pełnych gonitwy. Niedźwiedź podkrada miód pszczołom, a te chcą go dopaść za wszelką cenę. Pościg meandruje przez łąkę i las, przez wodę i ląd, przez krzaki, polany i przestworza, a poszkodowane pszczoły wciąż nie mogą dopaść misia. Co mu zrobią jak już go dopadną? Czy są żądne zemsty? Na pewno użądlą złodzieja niemiłosiernie, w końcu należy mu się za taki wybryk. Autor zręcznie i zabawnie rozprawia się z oczekiwaniem stereotypowych reakcji w trudnej relacji między bohaterami bezpośrednio zamieszanymi w sprawę miodu. Odrzućcie, proszę, wszelkie negatywne konotacje, myślenie o zasłużonej karze i złote rady. Spotkanie przynosi zupełnie zaskakujące zakończenie – rozbrajającą wrażliwość, sympatię i żart!

dzika-jablon889oo dzika-jablon889p

Historyjka zawarta jest w dymkach wierszowanych na mistrzowskim poziomie przy zachowaniu totalnej lekkości. Traci się dla niej głowę i płynie z wiatrem, pędzi razem z przesympatycznym uciekinierem i gończymi pszczołami. Łasuch jest nie tylko wielkim optymistą skupionym na jasnej stronie życia, ma też zdolności do improwizacji, podąża za impulsami i zbytnio się nie zamartwia, bo wie, że nadmiar troski niczemu dobremu nie służy. Jako bohater tej historii ma swój charakter i swoją moc.

Urzeka mnie prostota szaty graficznej. Prostota wyrafinowana i pełna lekkości, choć ryzykuję sprzeczność. Adam Święcki rozegrał ilustracje wspaniale i w sposób różnorodny. Każda lokalizacja na trasie Łasucha, każdy fragment pejzażu jest zakodowany innym graficznym gestem. Płaskie plamy koloru przetykane gradientem, malarskość gamy barwnej świetnie połączona z mocno graficznym rysem, faktury i kreski prowadzone tak delikatnie, miejscami ozdobnie, że niemal przywodzą na myśl elementy ludowości. Czarodziejsko i bajkowo.

Na koniec minus. Brak zaokrąglonych rogów. Na miejscu Wydawcy postawiłabym w tej kwestii na standardowe i bezpieczne rozwiązanie. Ważne w przypadku najmłodszych czytelników.

dzika-jablon889rdzika-jablon889ppdzika-jablon889prdzika-jablon889rr

Mały i Duży

Obie części rysunkowych przygód Małego i Dużego autorstwa Agaty Matraś to perełki. Coś czuję, że na dwóch się nie skończy. I dobrze by było, bo to mądre i szalenie zabawne kartonówki. Odznaczają się cudowną prostotą, która występuje w kilku odsłonach. Paleta barw zredukowana jest do podstawowych kolorów z dodatkiem czerni i bieli, co tworzy rozpoznawalny i wyrazisty styl tej serii. Podział na bohaterów oparty na przeciwieństwie cech zapewnia fabule niezwykle żywą parę uzupełniających się postaci. Choć tak bardzo różni, mogą być przyjaciółmi. Historyjka jest za każdym razem nieskomplikowana i przejrzysta, a tak wiele wnosi i na ważne sprawy zwraca uwagę. Króluje tu jedna z moich ulubionych zasad „mniej znaczy więcej”, a oszczędna forma kryje wiele wartościowych treści.

dzika-jablon889wx

Autorka potrafi nieźle czarować, skoro w rysunek tak subtelnie wplata przekaz. Poruszyła mnie zawarta na obu płaszczyznach równowaga. Mały, Duży i chmura to krótka historia Dużego utrapionego przyczepską czarną chmurą, która zawisła mu nad głową i ani myśli spływać. Męczy się z nią biedak, próbuje przegonić, Mały mu w tym pomaga, a grono życzliwych przyjaciół na siłę stara się ją zagłuszyć… Coś Wam to przypomina? Niechciane uczucia, których nie akceptujemy, z którymi walczymy. Jest tu ucieczka, konfrontacja, walka, napięcie i bezpośredni atak. Nikt nie sugeruje zrozumienia i akceptacji. Jak oswoić smutek?

Wszystko się zmienia wraz z nadejściem Pani Nocy, która proponuje Dużemu zająć się szykowaniem gwiazd na niebie. Pochłonięty robotą i usatysfakcjonowany rezultatem, Duży nagle odkrywa, że czarna chmura zniknęła. Zamiast niej łapie miękką białą chmurkę i zasypia z nią pod głową jak z poduszką. Czytałam, a uśmiech nie znikał mi z twarzy. Poruszyło mnie odkrycie, że ta mała książeczka traktuje o wielkiej mocy transformacji, która drzemie w każdym z nas. Wystarczy być dobrym dla siebie, nie walczyć z trudnymi emocjami, nie udawać, że nas nie dotyczą, a sposoby na lepsze samopoczucie same się objawią.

dzika-jablon889rssdzika-jablon889ssdzika-jablon889uw

Mały, Duży i czary to z kolei pochwała sprawczości. W książeczce mysz i hipopotam spotykają się z Leśną Czarodziejką, aby prosić o pomoc w wyczarowaniu ciasta z malinami. Dużemu burczy w brzuchu na całą okolicę i za namową Małego postanawia spełnić swój kaprys. Czeka ich konkretna kulinarna robota, gdy czarodziejka dyktuje proporcje i zaklęcia do powtórzenia. Przekonany o udziale sił zewnętrznych, rozmarzony o deserze i uwijający się w kuchni bohater nawet nie przypuszcza, że właśnie skorzystał z przepisu z książki kucharskiej. Ciasto wychodzi wyśmienite, a czarodziejka oświeca go życzliwą informacją, że wszystkiego dokonał sam. Dużego rozpiera duma!

Agata Matraś ma dar przekazywania czytelnych afirmacji w prostej formule bez natrętnego dydaktyzmu. Mam nadzieję, że serca wielu maluchów będą pokrzepione. To mamy już trzy dobrze rozpoczęte serie pierwszych komiksów dla dzieci (trzecią jest Smoczek Loczek). Sprawdźcie moje propozycje, a ja zacznę wypatrywać następnych części na horyzoncie :)

dzika-jablon899tudzika-jablon899tdzika-jablon899u

dzika-jablon889n

Pan Łasuch Miś
tekst i ilustracje: Adam Święcki
Wydawnictwo TADAM
oprawa: twarda / książka całokartonowa
wiek: 1+
cena okładkowa: 19,90 zł

Mały, Duży i czary / Mały, Duży i chmura
tekst i ilustracje: Agata Matraś
Wydawnictwo TADAM
oprawa: twarda / książka całokartonowa
wiek: 1+
cena okładkowa: 19,90 zł

Smoczek Loczek i detektyw Sowa

dzika-jablon881mm

Od takich książek chciałam zaczynać przygodę z komiksem dla najmłodszych. Starsza córka już dawno pożegnała radosną detektywistyczną twórczość Misia Zbysia i doktora Mruka, z ekscytacją oddając się lekturze Hildy, Huga, Drapaka, Ariola i klasycznych, ukochanych Fistaszków. Młodsza, odpowiednio zarażona książkami, jest już gotowa na komiksowe przygody. Obawiałam się jednak, że przyjdzie jej poczekać jeszcze ładnych parę lat. Na szczęście brakiem komiksów dla dzieciaków w przedziale wiekowym 1,5-2 lata- 4 lata zajęło się w 2016 roku Wydawnictwo TADAM. Seria Mój pierwszy komiks to inicjatywa trafiona, która – mam nadzieję – okaże się inspiracją dla innych wydawnictw.

dzika-jablon881b

Można je zaproponować maluchom, które żegnają książeczki kontrastowe, a niekoniecznie wyciągają łapki (za sprawą rodziców) po bajeczki: disneyopodobne, sztampowe, nazbyt stymulujące, krzykliwe w kolorze, nieuporządkowane wizualnie (to akurat delikatnie powiedziane, bo w rzeczywistości… wiecie, no, grafik płakał jak projektował…), niechlujnie zaprojektowane, czasem wypchane banalną treścią czy zredagowane i ocenzurowane tak, że nie sposób dokopać się baśniowego oryginału. Kartonówek mamy oczywiście obecnie na rynku polskim mnóstwo i jest w czym wybierać. Co chwila trafiam na świetne nowości.

Dlaczego jednak nie podsuwać już rocznemu, półtorarocznemu maluchowi pierwszych komiksów? Tym bardziej cieszy mnie fakt, że pojawiły się w zeszłym roku książeczki-komiksy pięknie i starannie zaprojektowane, w bajkowych kolorach działających na wyobraźnię, stworzone przez profesjonalnych rysowników i ilustratorów. Wydawnictwo TADAM ustawiło wysoko poprzeczkę swoją kolekcją czterech książeczek. Są to dwie części przygód Smoczka Loczka, opowieść o poszukiwaniu żołędzi Pani detektyw Sowa oraz Mały, Duży i chmura. Mamy przyjemność bawić się w domu trzema z nich. Jedna po drugiej to hity, co potwierdza skinieniem głowy moja młodsza córka :)

dzika-jablon881c

Przygody Smoczka Loczka są tak lekkie i zabawne, że ocierają się o absurd. Nie da się nie lubić głównego bohatera – jest pocieszny, dobry i wrażliwy. Może trochę naiwny – powiedzieliby dorośli. W końcu jednak Loczek jest smoczym dzieciakiem, więc nie ma co mu odbierać jego dziecięcej prostoty, szczerych emocji i spontanicznych reakcji. Przygoda z czkawką okazuje się męcząca, a schowanie się w szafie przed mamą nie pomaga. Życzliwe rady bliskich też nie. Autorzy Maciej Jasiński i Piotr Nowacki zgrabnie puentują tę nieskomplikowaną opowiastkę. Bardzo straszna czkawka to pochwała zabawy!

dzika-jablon881d

dzika-jablon881e

Na ratunek księżniczce to zabawna gra z bajkową konwencją. Tym razem smok wyrusza na ratunek damie (smoczej, oczywiście), aby odbić ją z rąk złego rycerza. Urzekająca swą prostotą historia ma w sobie wszystko to, co powinno znaleźć się w baśni – antagonistów, przyjaciół bohatera, przeszkody i happy end. Rycerz przypominający nieco fizjonomią sławetnego Gargamela ma jeden słaby punkt. Loczek z pomocą przyjaciół, którym pomógł w biedzie, berze się za przygotowanie kuszącego ciasta marchewkowego. To jest tajna broń, która uczyni z niego wybawcę. Zabawne spiętrzenie narracji, czyli podwójne zakończenie, którego tu nie zdradzę, sprawia, że ta książeczka od razu wskakuje na naszą półkę hitów. Drodzy autorzy, czekamy na kontynuację przygód Loczka!

dzika-jablon881gg

Miałam przyjemność pisać o rysunkach i komiksach Piotra Nowackiego, a córka – uczestniczyć w warsztatach komiksowych przez niego prowadzonych. Obie kibicujemy rysownikowi, który uraczył nas już Niebieską Kapturką, Yerpem, przygodami Tima i Mikiego, Moe oraz kultowego już Misia Zbysia. Do tych bohaterów dołączył właśnie Loczek, który od razu zdobył nasze trzy serca. Lubię styl Piotrka Nowackiego i oprawę graficzną jego komiksów. Wyrazistość kreski, minimalizm, który pomaga uniknąć wizualnego gadulstwa, charakter postaci i zestawienia kolorystyczne. O ile w Czkawce Loczek (oraz inne pierwszoplanowe postacie) umieszczony na jednolitych, pastelowych, nieco rozmydlonych tłach wydaje się być trochę naklejony, to w historii o księżniczce barwy nabierają intensywności. Bajka spełnia wszystkie moje oczekiwania kolorystyczno-rysunkowe. Żywe zestawienia, niejednokrotnie kontrastowe, z tłem wytrzymującym wyrazistych bohaterów to prawdziwe smaczki dla takich kolorystów jak ja :)

dzika-jablon881ghdzika-jablon881hdzika-jablon881i

Pani detektyw Sowa tak samo zaczarowała mnie kolorami. Wizualna perełka autorstwa Adama Święckiego to pięknie i pomysłowo rozrysowany komiks, w którym zdeterminowana Sowa rozpytuje wśród mieszkańców lasów i łąk o zagubione żołędzie. Dopiero jak się rozpada deszcz, pani detektyw zrządzeniem losu trafia na właściwy trop. Znów mamy ciepłe zakończenie, wysmakowaną grafikę, radosne kolory i bardzo fajną fabułę dopasowaną do możliwości malucha.

dzika-jablon881adzika-jablon881jdzika-jablon881jkdzika-jablon881l

dzika-jablon881kdzika-jablon881lm

W tym komiksie rysunki są trochę ozdobne, fantazyjne, miejscami przypominające motywy ludowe, tchną życiem. Wierszowane kwestie wygłaszane przez napotkane zwierzaki zapraszają do wspólnych zabaw z dźwiękami i słowami. Gratuluję autorowi wyobraźni, wczucia się w percepcję dziecka i harmonijnego połączenia obrazu z tekstem. Córka ma fazę na sowy, więc jest fanką tego komiksu, przegląda go na okrągło, wysłuchuje mojej wesołej paplaniny, a po chwili przechadza się dumnie po domu z detektyw Sową pod pachą.

Do jednej rzeczy muszę się przyczepić. Drogi Wydawco, kartonówki są solidne i wspaniałe, ale proszę je drukować z zaokrąglonymi rogami. To już będzie pełnia szczęścia :)

dzika-jablon881g

Smoczek Loczek. Na ratunek księżniczce
Smoczek Loczek. Bardzo straszna czkawka

tekst: Maciej Jasiński
ilustracje: Piotr Nowacki
Wydawnictwo TADAM
oprawa: książka kartonowa
wiek: 12m+
cena okładkowa: 19,90 zł

Pani detektyw Sowa
tekst i
ilustracje: Adam Święcki
Wydawnictwo TADAM
oprawa: książka kartonowa
wiek: 12m+
cena okładkowa: 19,90 zł

Mały, Duży i chmura
tekst i ilustracje: Agata Matraś
Wydawnictwo TADAM
oprawa: książka kartonowa
wiek: 12m+
cena okładkowa: 19,90 zł

Znasz te książki? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na facebooku :)

Piotr Nowacki. Brawura w świecie na opak / Przygody z książką 4

dzika-jablon850o

W lipcu przyglądamy się komiksom i niepowtarzalnemu stylowi rysownika Piotra Nowackiego. Mam dla Was kilka książek z narysowanymi przez niego historiami, którymi chcę się dziś podzielić w ramach Przygód z książką. Większość z Was pewnie kojarzy Misia Zbysia, a może nawet – z nowszych publikacji – Niebieską Kapturkę. No właśnie. Czas rozejrzeć się po świecie Piotra Nowackiego, zajrzeć tu i tam, zapoznać innych komiksowych bohaterów. Moe, Tim i Miki, Yerp… już na Was czekają :)

Moe

Ciekawa jest ścieżka wiodąca Piotra Nowackiego do komiksu. Zootechnik z wykształcenia, oddany pasji rysowania komiksów, ma na koncie publikacje w zinach, magazynach i antologiach komiksowych. Bierze udział w wystawach komiksu polskiego za granicą. Częściej współpracuje ze scenarzystami, rysując wymyślone przez nich historie, ale tworzy też całkowicie własne produkcje.

Rysuje nie tylko komiksy – zdarzają mu się projekty nakładek na telefon czy wzorów na kołderki dla dzieci. Bez wątpienia jest specjalistą level master od projektowania postaci! Zajrzyjcie do portfolio Piotra Nowackiego oraz na bloga z aktualnościami, gdzie można podejrzeć jak powstaje Niebieska Kapturka, najnowsza bohaterka, łamiąca schematy i serca. Miałam okazję i przyjemność o niej pisać.

dzika-jablon850g

Moe to niepozorna książeczka, wznowiona w 2016 roku historyjka obrazkowa, będąca niejako wizytówką Piotra Nowackiego. Potencjał rysownika skondensowany w pigułce. Niewielki, kieszonkowy format, druk bez koloru, obraz bez słów, a jednak… komiks jest wyrazisty i od razu zapada w pamięć.

Autor odkrywa przed nami kulisy procesu tworzenia, pokazując tak od środka, jak wyśmienicie potrafi się bawić postacią, wizją, plamą i kreską. Czysta, powtarzająca się kompozycja sprawia, że skupiamy się na każdej scenie klatka po klatce. Ma się wrażenie jakby wartka akcja sama się animowała przed oczami, a z każdym ruchem bohatera i napotkanych przez niego postaci, wchodzimy coraz głębiej w rysunkowy świat.

Czytam te perypetie psiego bohatera jako wgląd w życie, w którym wiele się może przytrafić, jeśli tylko jest się wystarczająco otwartym, kreatywnym i czujnym, aby to dostrzec i wykorzystać. Życie rzuca bohatera tu i tam – podrzuca go wysoko w niebo, wrzuca do więzienia i rzuca nim o morskie dno – a jednak udaje mu się wybrnąć z opresji. Trudno wyczuć na ile bohater jest sprawczy, a na ile pomaga mu los. Po wszystkim jednak czeka happy end – wolność, fura i dziewczyna :)

dzika-jablon850h dzika-jablon850i

Yerp

Podobnie jest z Yerpem. Sympatyczny, biało-czarny komiks z obrazkami bez tekstu, wydany własnym sumptem, tryska absurdalnym humorem, życiem i emocjami. Tak jak w przypadku Moe, Yerp od razu porywa nas w podróż i wyrzuca na orbitę wyobraźni. Tak jak Moe, nadaje się dla każdego, niezależnie od wieku. Wizualna prostota tej książki jest jednak pozorna – rozumiemy, że mniej znaczy więcej… i chcemy jeszcze ;-)

dzika-jablon850j

Porywa fantastyczna w swej prostocie i kolorystyce okładka z portretem bohatera – niebieskim kosmitą. Od razu wlatujemy w międzyplanetarną akcję i podążamy za senną logiką podróży znikąd. Rozpędzone kosmiczne ziarno uderza z impetem w powierzchnię planety, aby zakiełkować nazajutrz w formie kwiatu. Z samego serca rośliny odrywa się mobilny kielich z pasażerem i… tak rozpoczyna się (nie)ziemsko odjechana podróż. Kosmita wpada w stado kwiatów ocznych aż po mrok i kompletną utratę orientacji. Po chwili przychodzi z pomocą pokrzywdzonemu, choć wynik tej interwencji wydaje się nie do końca jednoznaczny. Ze zwisu na gałęzi drzewa ląduje prosto w kociołku niebezpiecznego kanibala, ale wcale nie ginie…

Trochę tu Alicji z Krainy Czarów, trochę przygód Guliwera, cuda dziwy, gruszki na wierzbie. Lądowanie w kolcach. Strzyżenie kota-pirata, którego sierścią banda myszy wypycha sobie poduszki… Życie kosmity jest co najmniej dziwne, nieprzewidywalne, a czasem wręcz brutalne. Przygody przypominają skakanie z jednego krótkiego snu w drugi, gdy chciałbyś się już obudzić, ale noc zdaje się nie mieć końca. A jak już przeżyjesz tortury łaskotkami, nagle odkrywasz drogę powrotną do domu :)

Yerp to wielowymiarowa podróż do siebie i z powrotem. We śnie lub na jawie. W kilku wcieleniach i tożsamościach. To lekka, pełna absurdu i polotu bajka, obrazkowy żart spięty klamrą przylotu i odlotu sympatycznego kosmity. A wszystko to co zdarza się gdzieś pomiędzy, to dary losu, samo życie!

dzika-jablon850k dzika-jablon850l dzika-jablon850m dzika-jablon850n

Tim i Miki. W Krainie Psikusów

W kolekcji brawurowo zaprojektowanych postaci spotykamy też Tima i Mikiego, którzy przez tajemniczy portal między szafą, ścianą a parapetem przedostają się do niesamowitego świata, z dala od szkoły i rodziny. Tak rozpoczyna się pełna fantazji i dziecięcej ciekawości przygoda pary kolegów, którzy wyruszają, aby rozwiązać zagadkę zniknięcia wszystkich rodziców.

dzika-jablon850p dzika-jablon850r

Jak ich odnaleźć, nie mając żadnych wskazówek? Kapitan Marszczybrewka prowadzi chłopaków do ośmiornicy Weroniki, najlepszej wróżki w okolicy, a po drodze grupa przeżywa groźny atak przesympatycznych buziakowców. Coś tu nie gra, wszystko jest na opak, niepokój wisi w powietrzu. Kraina Psikusów wciąż zaskakuje i nic nie jest tym czym się wydaje. W kolejce po poradę ocierają się o dwóch hobbitów, którzy najwyraźniej też szukają wsparcia w swojej ważnej misji związanej z przeklętym pierścieniem.

Gdy Weronika zagląda do kuli jasnowidzenia, widzi rodziców zakutych w kajdany w mrocznym zamczysku Lorda Valdemara! Lord co prawda bardziej przypomina poczciwego Gargamela niż Vadera, ale tarapaty i zasadzki czekające na śmiałków mają być całkiem przerażające. Podobno jest najgroźniejszym zbirem, chłopcy jednak szybko przekonują się, że to postać zdecydowanie najbardziej na opak w całej Krainie Psikusów. Wyobraźcie więc sobie co ich tak naprawdę tam spotka ;-)

dzika-jablon850rr

Bardzo dobry komiks, jestem tylko rozczarowana, że taki krótki – moja córka zrecenzowała album jednym zdaniem i zapytała rzeczowo kiedy następna część. Autor zapewnia, że to nie koniec przygód Tima i Mikiego… i bardzo dobrze! Komiks świetnie się czyta i ogląda, a opowieść prowadzi nas w opary absurdu. I gdy niczego się nie spodziewamy, autor przenicowuje wątki na drugą stronę, co oczywiście jeszcze spiętrza efekty dobrej zabawy i powoduje masę śmiechu.

Z łatwością da się polubić chłopaków Tima i Mikiego. Wizualnie bohaterowie są bardzo różni, jest też między nimi różnica wieku, dla mnie jednak mogliby mieć wyraźniej zaznaczone odmienne charaktery, aby funkcjonowali na zasadzie dopełnienia. Jest szansa, że w kolejnych tomach ta ich różnorodność się jeszcze rozwinie. Tymczasem, zaciekawione pierwszym tomem, uzupełnionym dodatkiem w postaci historyjki Dary losu i szkicami postaci, z niecierpliwością wyczekujemy dalszej twórczej aktywności Piotra Nowackiego.

dzika-jablon850s

Niebieska Kapturka

Kapturkę pokochałam od razu. Przeczytajcie w niedawnej recenzji moją zajawkę na świetnie zrobioną książkę i rezolutną dziewczynę rozsyłającą pozytywne wibracje.

dzika-jablon848c

Miś Zbyś na tropie

Gdy pytacie czasem o komiksy dla najmłodszych, niezmiennie polecam Misia Zbysia, nie tylko do słuchania i wspólnego oglądania z rodzicem, ale także do nauki samodzielnego czytania. Moja córka doskonaliła swoje umiejętności czytania na komiksach właśnie, co prawda na starym, dobrym Tytusie przytachanym przez tatę z piwnicy, to seria z Misiem Zbysiem też idealnie się do tego nadaje.

Do tej pory powstały trzy tomy komiksu detektywistycznego Miś Zbyś na tropie. Lis, ule i miodowe kule (1), Złoty Sokół Teksański (2) oraz najnowszy Kosmos to za mało (3). Przyjaciele detektyw Miś Zbyś i Borsuk Mruk przypominają słynną parę Sherlocka Holmesa i doktora Watsona tropiących zagadki, zabawnie strawestowaną przez autorów komiksu. Współpraca całej trójki – scenarzysty Macieja Jasińskiego, rysownika Piotra Nowackiego oraz specjalisty od koloru Norberta Rybarczyka – przyniosła we wszystkich tomach wspaniałe efekty. Podoba mi się tu wszystko, od przesympatycznych historii, przez proste, pełne życia rysunki, aż po genialne efekty kolorystyczne. Szukajcie serii Krótkie Gatki w wydawnictwie Kultura Gniewu, jeśli interesują Was dobre komiksy dla dzieci.

dzika-jablon-komiks1dzika-jablon850ss

W najnowszej części agenci P oraz Pe zlecają Zbysiowi i Mrukowi niezwykle ważne śledztwo. Detektywi mają zbadać plagę kradzieży w bazie na księżycu. Podążając za księżycowym królikiem, domniemanym przestępcą, trafiają na kosmiczne złomowisko, zarzucają przynętę na jednej z planet, aż ślad prowadzi ich na planetę kosmicznych węży i ciemną stronę księżyca… Ku zaskoczeniu wszystkich, ścigany nie jest do cna zdeprawowanym kryminalistą, okazuje się być aktywistą i społecznikiem. Szybko i trochę zbyt nagle kończy się ta przygoda. Jeśli kosmos to za mało, pytanie co będzie dalej :)

Jak Wam pasuje styl Piotra Nowackiego? Wpadła Wam w oko któraś ze wspomnianych książek? Fani komiksów, łączcie się!

dzika-jablon850st dzika-jablon850t dzika-jablon850tu dzika-jablon850u dzika-jablon850w

MOE
scenariusz i rysunki: Piotr Nowacki
wydawnictwo Pokembry

YERP
scenariusz i rysunki: Piotr Nowacki
wydawnictwo Pokembry

Tim i Miki: W Krainie Psikusów
scenariusz: Dominik Szcześniak
rysunki: Piotr Nowacki
kolor: Sebastian Skrobol
wydawnictwo Ongrys

Niebieska Kapturka
Sztybor Nowacki Mazur
Wydawnictwo Tashka
oprawa: twarda
cena okładkowa: 29,90 zł

Miś Zbyś na tropie. Lis, ule i miodowe kule (1) Złoty Sokół Teksański (2) Kosmos to za mało (3)
scenariusz: Maciej Jasiński
rysunki: Piotr Nowacki
kolor: Norbert Rybarczyk
wydawnictwo: Kultura Gniewu
seria Krótkie Gatki
oprawa: twarda
cena okładkowa jednego tomu 34,90 zł

Zapraszam do pozostałych uczestniczek projektu!

Print

Językowy lot i pochwała wspólnoty

dzika-jablon848a

Gdy ze słonecznej paczki z nowościami TASHKI wysypały się książki, nie wiedziałam od której zacząć. Nie znałam do tej pory tego wydawnictwa, więc miałam ochotę na wszystkie. Każda w innej odsłonie, formacie, kolorze, dla odbiorców zróżnicowanych wiekowo, z charakterystyczną kreską Roberta Romanowicza i pismem naśladującym dziecięce, jedne wielkie, inne całkiem malutkie… Czułam, że każda z nas – mama i dwie córki w bardzo różnym wieku – znajdzie w tym zestawie coś dla siebie. Wspólnym mianownikiem dwóch brawurowo napisanych i zilustrowanych książek stał się dla mnie język i pochwała wspólnoty. Zacznę więc od fantastycznie strawestowanej baśni, Niebieskiej Kapturki, oraz sztuki Dziób w dziób autorstwa Maliny Prześlugi.

tashka

Niebieska Kapturka

Zacne trio – Bartosz Sztybor, Piotr Nowacki i Łukasz Mazur – wzięło na warsztat klasyczną baśń o Czerwonym Kapturku, aby stworzyć zabawną książkę obrazkową, z wyrazistą bohaterką, której wygląd i rymy na długo zapisują się w pamięci. Piotr Nowacki, twórca wizerunku Kapturki i rysunków w książce, jeden z bardziej wyrazistych komiksiarzy w Polsce, autor m.in. serii o przygodach Misia Zbysia, wspomniał, że wszystko się zaczęło od niezobowiązującego szkicu, który dał życie całej historii. To już nie baśń, bo opowieść zyskuje autonomię zarówno w przekazie, jak i w warstwie wizualnej. Widzimy znane postacie w niecodziennych sytuacjach, do których nie przywykliśmy, mając w głowie utarte wątki z Czerwonego Kapturka. Główna postać w niebieskim kombinezonie z kapturem budzi sympatię, czy to pisząc teksty, czy też kumając się z Wilkiem. Nie sprawia wrażenia zagubionej, wręcz przeciwnie – to rezolutna dziewczyna o sprecyzowanych zainteresowaniach, która rozsyła pozytywne wibracje. Taki też jest przekaz całej książki – warto podążać własną ścieżką, realizować marzenia i być szczęśliwym.

Łukasz Mazur, odpowiedzialny za kolor, wykonał świetną robotę. Pełno smaczków, zróżnicowanych faktur i kontrastowych zestawień kolorystycznych sprawia, że świeże i soczyste ilustracje świetnie się zestrajają z wartką akcją. Prostota niemal zgeometryzowanych postaci dobitnie wydobywa ich charakter. Hipnotyzujące, ceglasto-czerwone, zrastrowane pejzaże to fantastyczna scenografia dzielnicy, w której Kapturka spotyka Wilka, Wilk zmierza do Babci, a Leśniczy pilnuje porządku, chociaż tak naprawdę uwielbia stepować.

Dynamikę wędrówki od sceny do sceny podkreśla szczególnie dynamiczny język. I tu ukłon w stronę Bartosza Sztybora, który zdecydował się nadać wypowiedziom bohaterów tony i rytmy wywiedzione z młodzieżowego slangu. Momentami nieźle zaszyfrowany hip-hopowy trans można na szczęście odkodować dzięki słowniczkowi na końcu książki, w którym egzotyczne słowa i zwroty zostały przełożone na nasze. Zarówno dziecko, jak i dorosły rozkmini co trzeba, a przy tym będą mieć mnóstwo zabawy. Podczas lektury uśmiech nie schodził nam z twarzy… To jak, macie zajawkę na Niebieską Kapturkę?

dzika-jablon848b

dzika-jablon848c

dzika-jablon848d

dzika-jablon848e

dzika-jablon848f

Dziób w dziób

Poręczna książka w czarnych okładkach z zaokrąglonymi rogami, przypominająca nieco notes do rysowania, to w dużej mierze Szkicownik Scenografa, ale przede wszystkim sztuka teatralna z akcją rozpisaną na role. Najnowszy dramat dla dzieci Dziób w dziób autorstwa Maliny Prześlugi ma szansę stać się początkiem fascynującej znajomości z teatrem dla tych dzieci, które jeszcze na tę ścieżkę nie wkroczyły. Oswaja bowiem nie tylko z typowym dla dramatu zapisem treści – podziałem na role, lecz także z pracą scenografa dzięki zawartym na końcu książki szkicom bohaterów sztuki oraz detalom scenograficznym stworzonym pod kątem przedstawienia. Całość dopełniają zdjęcia z pierwszych prób czytania tekstu z reżyserem Ireneuszem Maciejewskim. Spektakl wyreżyserowany przez niego na podstawie sztuki Prześlugi miał premierę w kwietniu tego roku w Teatrze Animacji w Poznaniu. Wszystko wskazuje więc na to, że ta książka to przy okazji skarbnica wiedzy i inspiracji scenicznych. Moja córka, która w tym roku grała swoje pierwsze przedstawienie, współtworząc do niego scenografię i jeżdżąc na próby do prawdziwego teatru, była tym odkryciem zaintrygowana!

dzika-jablon848g

dzika-jablon848h

Jest banda. Podwórkowa banda gołębi, która pragnie pomścić ziomka Janusza, pożartego przez kota. Grupa jest zwarta, waleczna i honorowa. Ptaki wznoszą bojowe okrzyki niczym wierni kibice na chwałę ukochanej drużyny, puszą się i knują. W środku intrygi na terenie podwórka pojawia się wróbel Przemek, singiel bez stada. Mimo że nic na to nie wskazuje, empatyczny, choć nieco zalękniony na pierwszy rzut oka, Przemek przejmuje stery i dochodzi prawdy, odbudowując przy tym poczucie więzi i wspólnoty. Pozytywny przekaz to zachęta do jednoczenia sił i podejmowania wspólnych wysiłków, bo idąc przez życie ramię w ramię z kimś, kto nas rozumie, ma się większą moc. Pochwała inności, przyjaźni, życia we wspólnocie zapisana jest w przezabawnej historii, której największą siłą jest język.

Bohaterowie – Mariola, Heniek, Zbigniew, Stefan, Przemek, Dolores i Janusz – to mistrzowie ciętej riposty. Autorka sztuki wyposażyła swych bohaterów w lekki i żywy język – skandowanie, przyśpiewki, filozoficzne stwierdzenia, obraźliwe hasła na murze, złośliwe odzywki przeplatają się z autentyzmem i wrażliwością samotnego wróbla Przemka. Bardzo dobrze się czyta poszczególne kwestie oznaczone kolorowymi ikonkami główek na papierze udającym stary i podniszczony. Duży plus za spójność wizji Roberta Romanowicza i wyobraźnię językową dramatopisarki.

Malina Prześluga jest intrygującą pisarką i autorką wielu książek, w tym Ziuzi nagrodzonej tytułem Książki Roku 2103 Polskiej Sekcji IBBY. Laureatka konkursów, nagród i wyróżnień, wystawia swoje dramaty w teatrach całej Polski. Wymyśla nietuzinkowych bohaterów. Ma niezłe ucho do giętkiej mowy i żywego języka. Przygląda się z bliska indywidualistom i relacjom w grupie. Chyba warto mieć na nią oko.

dzika-jablon848i

dzika-jablon848j

dzika-jablon848jj

Niebieska Kapturka
Sztybor Nowacki Mazur
Wydawnictwo Tashka
oprawa: twarda
wiek 5+
cena okładkowa: 29,90 zł

Dziób w dziób
tekst: Malina Prześluga
ilustracje: Robert Romanowicz
Wydawnictwo Tashka
oprawa: twarda
wiek 5+
cena okładkowa: 36 zł

Spektakl natury. O rety! Przyroda

dzika-jablon811pp

Dobre życie

Ale ja to mam dobre życie! – powiedziała córka na wieść o tym, że nadchodzi niecierpliwie wyczekiwana O rety! Przyroda… Pewnego dnia przybyła i stała się z miejsca numerem jeden na naszej książkowej liście przebojów. W dniu, w którym zawitała paczka od wydawnictwa Multico, dom wypełnił się dzikimi okrzykami, niekontrolowanymi wybuchami śmiechu i bliżej nieokreślonym chichotem. Uprzedzam, zaraźliwym. W końcu śmiech to zdrowie, czyli dobre życie :)

dzika-multico

dzika-jablon811pr

dzika-jablon811a

dzika-jablon811o

Duże znaczy wielkie

Imponujący format! Picturebook i komiks w jednym. Taki, który nie mieści się na standardowych półkach biblioteczek dziecięcych. Taki, który zajmuje miejsce wyjątkowe i w towarzystwie innych książek dosłownie wyróżnia się w tłumie. Do tego solidna okładka – nie straszne tej książce długie wieczory z dzieckiem pochylonym nad przygodami przyrody, a nawet jak dołącza do niego rodzic zaaferowany niespotykanym skupieniem dziecka, miejsca przy niej starczy dla wszystkich zainteresowanych.

dzika-jablon811b

dzika-jablon811w

dzika-jablon811e

Książka do towarzystwa

Raz otwarta, zaprasza do towarzystwa. Wciąga towarzystwo do zabawy, gry w poszukiwania, w zagadki, w spostrzegawczość. Można oddać się lekturze w samotności, ale jeszcze fajniej oglądać książkę z rodziną lub w gronie znajomych. Jest jak planszówka, od której graczom ciężko się oderwać.

dzika-jablon811c

dzika-jablon811rr

dzika-jablon811t

Przyroda? Czasu nie szkoda

Tyle już było książek o przyrodzie. Atlasów, inwentarzy, encyklopedii, poradników, zbiorów opowiadań i albumów. Co z tego skoro ta książka nie mieści się w wyżej wspomnianych kategoriach. Zaskakujący rodowód sytuuje ją na fascynującym rozdrożu gatunkowym. Otrzymujemy więc komiksową książkę obrazkową złożoną z 42 plansz pełnych przyrodniczych przygód. Na taką wyprawę w przyrodę zawsze znajdzie się czas :)

dzika-jablon811d

dzika-jablon811u

dzika-jablon811f

Komiksowo

O rety! Przyroda to prawdziwa gratka dla fanów komiksów Tomasza Samojlika, którym nie dość ryjówki Dobrzyka, ostatniego żubra, bartnika Ignata… Dla tych, którzy skręcają się niecierpliwie w oczekiwaniu na zapowiedziany komiks o życiu nietoperzy… Oto więc mają! Duużo Samojlika!

Jako fanka nie będę obiektywna ani trochę. Możesz zrobić jedno z tą książką – pokochaj albo rzuć! Nie znajdziesz tu zastygłych wpisów encyklopedycznych ani nudnych definicji. Wiedza wychyla się do Ciebie zza krzaka, zlatuje spośród koron drzew, nadchodzi chyłkiem w półcieniu lub o zmroku, wynurza się spod powierzchni wody czy zerka spod liścia. A wszystko w typowej dla Samojlika stylistyce komiksowej. Autor wkłada w dzioby lub ryjki (czy inne otwory gębowe) bohaterów niekiedy ważne, a czasem znów lekkie i zabawne kwestie. Zamknięte w charakterystycznych dymkach – kłótnie, uprzejme rozmowy, gry językowe, dysputy, opinie i przechwałki – sąsiadują z zapiskami z życia przyrody.

To pełne humoru zaproszenie do udziału w niezwykłym spektaklu natury. A Tomek Samojlik potrafi doprawić humorem każdy swój komiks i za to go kochamy, prawda?

dzika-jablon811g

dzika-jablon811j

dzika-jablon811i

Wczesna wiosna, pełnia lata

Niezwykle ujmujący jest podział książki według nieco bardziej rozbudowanego klucza pór roku. Jest i wczesna wiosna, i pełnia wiosny. Początek lata i lato dojrzałe. Plus jesień i zima. Każdą porę oglądamy zaś w kilku odsłonach właściwych odmiennym ekosystemom. Wędrujemy przez las liściasty i bór, zaglądamy w góry, nad rzekę, morze i jezioro, odwiedzamy pola i łąki, a nawet bagna. Nie brakuje też miejskiego parku czy „przyrody” mieszkania.  Dzięki temu nie tylko zatrzymamy się przy drodze czy zajrzymy do jaskini zamieszkanej przez nietoperze, ale wstąpimy także na parkową dróżkę i poobserwujemy własne cztery kąty.

Tak różnorodne krainy i liczne możliwości ich poznawania to wielkie bogactwo tej książki. Oryginalna struktura idealnie zachęca do wielokrotnego zaglądania, podglądania i obserwowania życia.

dzika-jablon811h

dzika-jablon811l

Spektakl natury

Tomek Samojlik narysował teatr. Bohaterowie spektaklu – fauna i flora – grają swoje role w scenkach rozsypanych po całym lesie i parku, na stokach gór czy nad brzegiem rzeki. Nie ma jednej wspólnej opowieści – narracja jest rozbita na dziesiątki mini-dialogów i monologów. Czasem monolog okazuje się monodramem. Tragedia miesza się z komedią. Egzystencjalizm z realizmem. W najwyższej harmonii, naturalnie, toczy się życie. Harmonia cyklu przyrody spina jak klamra liczne konfrontacje, występy, śmieszne spotkania, nocne ucieczki, zimowe drzemki i polowania na dżdżownice… Przewracając kolejne strony książki, oglądamy fenomenalny kalejdoskop zdarzeń.

dzika-jablon811k

dzika-jablon811n

O rety! Aktorzy

Rysunkowa scenografia potrzebuje odpowiednich aktorów z tej samej bajki. A ci są dosłownie wszędzie. Nie ma jednak głównej roli, choć w obsadzie poszczególnych tablic pojawia się każdorazowo narrator-komentator. Do grona naszych ulubionych należy bezwzględny drapieżnik sóweczka – prawdziwa malkontentka. W swym negatywnym nastawieniu do świata bywa jednak szalenie zabawna. Na każdej stronie szukajcie więc przewodnika, bawiąc się w detektywów goniących za przedstawicielem opisywanego gatunku. Zabawa w spostrzegawczość z dawką konkretnej wiedzy.

dzika-jablon811m

dzika-jablon811s

Rysować jak Samojlik

Moja córka namiętnie rysuje. Nie tylko komiksy. Rysunek stał się niepostrzeżenie jej naturalnym językiem wypowiedzi. Milo uwielbia komiksy Samojlika. Kocha też zwierzęta.

– Mama, chciałabym rysować jak Tomek Samojlik i być badaczem zwierząt!

Takie plany na przyszłość. Uśmiecham się na samą myśl. Dlaczego nie?

O rety! Przyroda to księga na lata. Od szkraba do starszaka. 96 stron wiedzy i wspaniałej zabawy. Należy podać dziecku jak najszybciej i nie dawkować. Zaproście więc książkę do Waszych domów i miejcie dobre życie!

O rety! Przyroda
tekst i rysunki / Tomasz Samojlik
wydawnictwo / MULTICO Oficyna Wydawnicza
cena okładkowa / 59 zł

dzika-jablon811r

Tradycje, nie-tradycje i zabawy grudniowe / Dziecko na warsztat 3

dzika-jablon810ii

W grudniowym odcinku Dziecka na warsztat tematem wiodącym są tradycje. Nie wiem czy wszystkie gesty przez nas wykonywane w rodzinnym gronie w grudniu można zaliczyć do tradycji czy interpretacji tradycji, na wszelki wypadek nazwę niektóre z nich nie-tradycje i zabawy. Lubimy je, powtarzamy co roku lub rozbudowujemy o nowy repertuar, nadajemy im znaczenia, a przede wszystkim traktujemy jak ważny rodzinny czas. Co więc porabialiśmy przez grudzień… w szare, senne dni? Próbowaliśmy je trochę rozświetlić, pokolorować, dodać szczyptę magii…

Oto zapiski z naszego rodzinnego dziennika pokładowego!

Zaczynamy! Pieczemy pierniki.

dzika-jablon810mm

dzika-jablon-pier1

dzika-jablon-pier2

Przeglądamy zabawki na choinkę z zeszłych lat.

dzika-jablon-pier3

dzika-jablon-pier4

Robimy nowe bombki z tekturowych kółek. Milo tworzy zestaw koci-dziewczyński, a mama produkuje bombki relaksujące :)

dzika-jablon810ll

dzika-jablon810a

dzika-jablon810m

dzika-jablon810l

Snujemy rysunkowe plany na rok 2016.

dzika-hiphop

Zdobimy pomarańcze goździkami i wąchamy zapachy domu.

dzika-jablon810b

Robimy rodzinny słoik szczęścia. Moje szczęśliwe chwile z rodzicami <3

dzika-jablon810c

Każdy z nas wrzuca do środka rulonik ze wspomnieniem jakiegoś ważnego, pięknego wydarzenia.

dzika-jablon810d

dzika-jablon810e

Tworzymy klasyczny łańcuch na choinkę. A raczej babcia tworzy z wnuczką.

dzika-jablon810f

Niech żyją wspomnienia z dzieciństwa i działania międzypokoleniowe!

dzika-jablon810g

Tworzymy ozdobne zawieszki do prezentów z papieru pakowego.

dzika-jablon810h

dzika-jablon810i

Ubieramy choinkę!

dzika-jablon810j

Wyjadamy przepyszne konfitury jabłkowe z cynamonem z naszej spiżarki.

dzika-jablon810k

Robimy teatrzyk cieni w prezencie urodzinowym dla kolegi Milo.

dzika-jablon810m2

Czytamy komiksy, które dobrze znamy…

dzika-jablon807d

… i te najnowsze, z grudniowych niespodzianek z kalendarza adwentowego.

dzika-jablon810nn

Ozdabiamy okna „bałwankami” z kółek z literami tworzącymi nasze imiona, a bałwanki zmieniają nam się w dziewczyny!

dzika-jablon810op

dzika-jablon810p3

Patrząc na papierowe śnieżynki marzymy o dniu, w którym spadnie śnieg…

dzika-jablon810p

Zaczynamy nowe książki o dziewczynach.

dzika-jablon810p2

Bawimy się mobilami.

dzika-jablon810r

Pieczemy razem ciasto marchewkowe z polewą czekoladową. Pycha :)

dzika-jablon810r3

Lepimy z plasteliny świat zwierząt.

dzika-jablon810rr

Oglądamy szyszki i kolorowe zawieszki. Nie śpimy w nocy, bo ząbkujemy…

dzika-jablon810ss

Zmieniamy wystawę nad łóżkiem na nową.

dzika-jablon810r4

Oglądamy piękną książkę harmonijkową.

dzika-jablon810s

I robimy własną książeczkę harmonijkową. O piesku, który zdobył przyjaciela.

dzika-jablon810o

dzika-jablon810t

dzika-jablon810oo

W czasie świąt po raz pierwszy w życiu oglądamy Star Wars :)

dzika-jablon810jj

Spacerujemy w kierunku Jazdowa i oglądamy naszą instalację 0.5 km koloru w zimowej odsłonie.

jazdow2

Szczęśliwego Nowego Roku! Samego dobra i kreatywności w 2016!!!

A teraz zapraszam do pozostałych uczestniczek projektu!

 

Saga o ryjówce, czyli komiks przeznaczenia / Przygody z książką 2

dzika-jablon782a

Saga o ryjówceRyjówka Przeznaczenia, Norka Zagłady i Powrót Rzęsorka – stała się naszym przeznaczeniem :)

Pamiętam jak kilka miesięcy temu cała nasza trójka tarzała się ze śmiechu, odnajdując tak wiele w tak niepozornym temacie. Ostatni raz spotkałam ryjówki w Bieszczadach gdzieś na krańcu świata; minęło dziesięć lat, i proszę, ktoś przywołał te stworzenia za sprawą komiksu!

Pamiętam jak niemal wyrywaliśmy sobie poszczególne części z rąk, a Norkę pożyczyliśmy od dobrze zaopatrzonych znajomych. Saga do dziś jest książką specjalną i zajmuje uprzywilejowane miejsce w pokoju Milo. Najczęściej jest pod ręką na szafce koło łóżka, czasem jednak bywa zamykana na tajemny klucz, z nieznanych nam powodów ukryta jak cenny skarb ;-)

– Milo, za co lubisz komiksy o ryjówkach?

– Za mnóstwo rzeczy!! Na przykład za to…

  • że ryjówki zbierają się na wyprawę i Dobrzyk, główny bohater, nie wie co z tego wyniknie, że spotka przeznaczenie! I że będzie fajnie :)
  • że ryjówki mają śmieszna imiona: Dobrzyk, Śmiłka, Żywia…
  • że Sorek przypomina Gandalfa z Hobbita i Władcy Pierścieni, a Fiodor mistrza Oogwaya z filmu Kung Fu Panda
  • że w trzeciej części jest mapa!
  • że Dobrzyk wszystkim pomaga
  • że mają fajne przygody
  • że komiks jest bardzo śmieszny!
  • że dowiedziałam się co to jest ‚pleń’

dzika-jablon782b

Oto kilka próbek stylu autora – Tomasza Samojlika.

dzika-jablon782d

dzika-jablon782g

dzika-jablon782e

dzika-jablon782f

Warsztaty z marchewką

W międzyczasie Milo zdobyła podpis autora w swojej książce. Uczestniczyła też w warsztatach komiksowych z Tomkiem Samojlikiem w księgarni Badet w Warszawie. Dowiedziała się, że surowa marchewka może inspirować i wpływać na wyobraźnię początkujących komiksiarzy tak jak w przypadku autora Sagi. Chrupiąc marchew, wymyślała bohatera swojego komiksu według wskazówek mistrza:

– Małpka płetwonurek dokonuje przełomu ekologicznego w basenie. Jej koleżanki mówiły, że małpy tylko łażą po drzewach – takie jest ich życie, że do góry nogami zrywają trzy banany na raz. A okazało się, że Małpka była stworzona do czegoś więcej!

dzika-jablon782h

dzika-jablon782i

Twórcza kopia

Tydzień temu Milo odkryła ‚kopiowanie’. Rysuje obrazki innych autorów, patrząc na nie. Co mi się podoba, że prócz rozwijania spostrzegawczości w tej obserwacji, pozostaje twórcza i zaskakująca. Rysuje bohaterów Samojlika i używa ich do tworzenia własnych scenek, np. zabawa w berka. W jej rysunkach – nowa faza – pojawiły się więc całkiem naturalnie postacie o cechach ryjówek, ale o tym wątku napiszę w innym poście…

ryjowki-berek

Liściomapa

Wielką atrakcją dla Milo i doskonałym uzupełnieniem komiksu jest rozkładana mapa z oznaczonymi wszystkimi miejscami, do których wiodła wędrówka bohaterów.

Słowotwórstwo nazw geograficznych w tej krainie zainspirowało nas do zabaw w tworzenie własnych nazw niezwykłych miejsc.

Mapa zachęciła Milo do wytyczenia szlaku na bazie komiksowych przygód i odegrania ulubionych fragmentów komiksu za pomocą figurek zwierząt. W przedstawieniu wymieszały się one z improwizowanymi, autorskimi wątkami Milo, a do kultowych już tekstów z trylogii spontanicznie dołączały nowe, wymyślane przez nas na bieżąco!

Bór Głuchego Dzięcioła. Konar Koszmarów. Pień Śpiącej Koszatki. Obóz Norki Zagłady… Odwiedźcie te miejsca koniecznie… Może to Wasze przeznaczenie ;-)

dzika-jablon783j

dzika-jablon783k

dzika-jablon783n

dzika-jablon783o

dzika-jablon783p

Komiksów Tomasza Samojlika jest więcej. Nakład Norki Zagłady wyczerpany, więc oczekujemy wznowienia. Tak samo czekamy z niecierpliwością na Zimę ryjówek, już zapowiedzianą przez autora. Liczyłam na to, że na trylogii się nie skończy ;-)

A tymczasem zakupiłyśmy jeszcze (w temacie Puszczy Białowieskiej):

  • Ostatni żubr
  • Bartnik Ignat i skarb puszczy

Wiadomo już dokąd Milo zapragnęła się wybrać? Do Puszczy Białowieskiej oczywiście!

dzika-jablon782c

Zapraszam na blogi innych uczestniczek projektu :)

Print

Komiksowo / Przygody z książką

dzika-jablon726tt

Witajcie w nowym projekcie książkowym :) Pierwszy wpis komiksowy. Trochę dlatego, że Milo sięga coraz częściej po komiksy (zaczęło się od wspólnego z Tatą czytania Tytusa, Romka i Atomka przyniesionego pewnego dnia z piwnicy). Po części też z powodu rysunków, które ostatnio są inspirowane komiksem – z charakterystycznym ograniczeniem koloru, podziałem na okienka i ukochanymi dymkami! Jako że grafomotoryka Milo rozwija się z dnia na dzień, moje dziecko pogrążone w literkowej fascynacji zapełnia dymki przeróżnymi kwestiami wymyślanych postaci.

dzika-jablon726d

dzika-jablon726c

dzika-jablon726a

dzika-jablon726b

Przygoda z komiksem nabrała rumieńców w ostatnich tygodniach za sprawą pożyczonej od znajomych książki Bohdana Butenki (klasyka ilustracji i stylu z czasów mojego dzieciństwa) Gucio i Cezar. Proste, lecz wyraziste rysunki, zabawne postacie wikłające się w coraz to nowe przygody i… duża czcionka zachęciły Milo do samodzielnego czytania. Kiedy po kilku dniach skończyła książkę, rzuciła z uśmiechem: Teraz mogę zacząć czytać od początku!

Najnowsze komiksowe zdobycze, czyli zakupione na Festiwalu Czytajmy w Warszawie pozycje wydawnictwa Kultura Gniewu, oczarowały nie tylko moją córkę. Razem z Tatą i Mama rzuciła się na komiks Łauma oraz Detektyw Miś Zbyś.

dzika-jablon-komiks2

dzika-jablon-komiks1

Miś Zbyś jest pięknie kolorowy, zabawny i przede wszystkim zaprasza młodsze dzieci do rozpoczęcia przygody z komiksem, uchylając rąbka tajemnicy obrazkowej książeczki. Łauma okazała się jednak pułapką! Wyjątkowy, dopracowany pod każdym względem komiks, z całych wachlarzem rysunkowych niuansów, to prawdziwa gratka dla kogoś kto ceni dobrą kreskę i atmosferę dawnych opowieści pełnych fantastycznych stworzeń (tu: z terenów Suwalszczyzny, a więc sięgających czasów Jaćwingów). A jednak… Parę wątków w treści przygód młodej bohaterki Dorotki, która przeprowadza się z miasta do domu na wsi i zaczyna odkrywać dziwne rzeczy, dosłownie ścięło mnie z nóg – w kontekście mojej pięcioletniej czytelniczki. Przy samobójstwie babci, która spłonęła, bo już jej życie nie było miłe, musiałam kombinować i cenzurować. Więcej szczegółów nie zdradzam, ale zachęcam do zajrzenia do historii przed decyzją o kupnie, nie ulegając, jak ja, jedynie urokowi formy :)

dzika-jablon726e

dzika-jablon726u

dzika-jablon726f

dzika-jablon726g

dzika-jablon726i

dzika-jablon726k

dzika-jablon726o

Tyle o inspiracjach i nastrojach. Pora na warsztat – komiksowy oczywiście. Milo lubi rysować czarnym markerem na dużych formatach. Rysunki te są jednak trudne do przechowywania. Wymyśliłam, że stworzymy wielką tekę rysunkową na komiksy. W ruch poszła ukochana tektura – mama zmajstrowała pudło z klapką, a córa pomogła ozdobić taśmami. Na „stronę tytułową” nakleiłyśmy fragmenty rysunków, tytuł nadała Milo, a brzmi on Przygody dziewczyn.

dzika-jablon726l

dzika-jablon726j

dzika-jablon726n

dzika-jablon726t

dzika-jablon726p

W środku dużo miejsca na kolejne rysunki. Pokusiłyśmy się więc jeszcze o stworzenie komiksu-książeczki. Połączone tekturki z okienkami (a w okienkach oczywiście znowu przygody dziewczyn) stały się składanym i rozkładanym komiksem, który jest bardzo funkcjonalny – można zamontować go na ścianie jak girlandę, położyć na półce, włożyć do teki komiksowej lub przewiesić na drzwiach szafy. Tak naprawdę chodzi o to, że są to fajne pomysły na eksponowanie i przechowywanie prac dzieci.

dzika-jablon726w

Wspólna praca z Milo sprawiła mi dużo radości! Poczułam, jak kiedyś, czytając Thorgala, że komiks to magia, inny wymiar opowieści w połączeniu z ilustracją, odrębny gatunek sztuki. Wchodzę w to :)

Przy okazji polecam stronę o komiksach i picturebookach. Zakładka Są komiksy dla dzieci!

Zajrzyjcie do pozostałych uczestniczek projektu po inspiracje.

Print