Wielki komplet

dzikajablon168

Zdrzemnęłam się pół godziny po naszej wyprawie do sklepu dla dzieci, bo dużo cierpliwości wymagała ode mnie ta wycieczka. Prawdziwy test, jeśli wiecie o czym mówię :) Ucieszyło mnie, że zamiast z pięcioma różowymi i ewentualnie fioletowymi lub perłowymi opaskami z kokardkami, kwiatami i tiulowymi welonami (które już szykowały się z nami do kasy) wyszłyśmy w końcu z kapeluszem i małym kompletem do „ozdobnych prac ręcznych”. Zestaw składał się z kleju w sztyfcie oraz posypek z suchego brokatu w pięciu kolorach. Przez dłuższą chwilę miał towarzystwo w postaci papieru i nożyczek.

A więc zdrzemnęłam się, a gdy otworzyłam oczy, zorientowałam się, że właśnie użyto mnie jako modelki do eksponowania diamentowej biżuterii. Nade mną uśmiechnięta od ucha do ucha twarz: Mamo, zrobiłam wielki komplet! W głosie Milo usłyszałam podziw dla własnej pracy: Mamo, wyglądasz jak królowa…

Robota: prosta sprawa. Milo uwielbia papierowe sklejanki. Błyszczące ozdoby, ustrojona mama, błysk w oku małej projektantki. Pofantazjowałam trochę przy fotografowaniu – naszyjnik z liści przywodzący na myśl Tolkienowskie inspiracje :) A ten naramiennik, bransolety, pierścionki… Finezyjna, jubilerska robota! Jedyny mankament – tajemnicza migracja brokatu po całym domu :(

dzikajablon170 dzikajablon171 dzikajablon172 dzikajablon173 dzikajablon174

Pan Nurek

dzikajablon117

Eksperymenty w środowisku wodnym to także przejaw naturalnej kreatywności dziecka, bo po pierwsze woda (dzieci kochają wodę), po drugie naukowe podejście (otwarty, twórczy umysł w nauce to ważna sprawa), a po trzecie działanie „po swojemu” (najpierw podejrzane, a potem przetwarzane). Same plusy. Wystarczy łazienka i parę gadżetów.

Tata znalazł internetowy przepis na eksperyment z nurkiem Kartezjusza, potem długo wyważał figurkę tak, aby po ściśnięciu w górnej części butelki wypełnionej wodą, spływała na sam dół i zahaczała drucianymi nóżkami o porozrzucane na dnie „skarby”. Ta czarodziejska zabawa udaje się dzięki temu, że Pan Nurek ma w sobie pęcherzyk powietrza – i ta wiedza w zasadzie całkowicie mi wystarcza. A tych dociekliwych, którzy chcą zrozumieć zasadę, odsyłam do Wikipedii – poczytać o prawie Archimedesa i prawie Pascala :)

Składniki i sposób przygotowania:

  • półtoralitrowa butelka plastikowa wypełniona wodą
  • plastelina
  • fiolka /skuwka /zakrętka /słomka /rurka
  • drucik

Pamiętajcie, że Pan Nurek musi się zmieścić przez szyjkę butelki. Ważne, żeby został dobrze wyważony, aby swobodnie unosił się na górze, a po ściśnięciu butelki u góry, opadał na dno. Dlatego nie zaklejajcie całej fiolki plasteliną, tylko zostawcie niewielki otwór na pęcherzyk. Z drutu robimy nóżki, można też dać nurkowi trochę tożsamości, np. twarz (taśma, mazaki).

W razie potrzeby sprawdźcie tutoriale na YouTube.

dzikajablon118 dzikajablon119 dzikajablon120

Kilka dni później Milo zapragnęła sporządzić własnego nurka, niekoniecznie doskonale wyważonego i pewnie z niejednym pęcherzykiem powietrza w brzuchu ze skuwki mazaka zatkniętej plasteliną. Najlepsza część zabawy to naczynia wypełnione wodą i mnóstwo skarbów z plasteliny pływających w każdym z nich. Na dobre pół godziny przepadła w łazience. Uśmiechnięta, dumna z siebie, zainspirowana i samodzielna w swoich decyzjach. Pozostała mi rola czujnego dokumentatora, który nie przepuści żadnej istotnej części eksperymentu. Polecam :)

dzikajablon113 dzikajablon114 dzikajablon115 dzikajablon116