Straszne oczy w lesie, czyli pop-up dla malucha

dzika-jablon888l

W mojej szkatułce wspomnień z dzieciństwa książki typu pop-up to prawdziwe skarby. Do dziś pamiętam wielokolorowe, fantastyczne rozkładane bajki, które przenosiły mnie w odległe rejony wyobraźni. Coś się poruszało, chowało, wyciągało, kilka papierowych elementów, drobna sugestia ruchu i czary gotowe! Żywa książka!

Emocje powracają, gdy trzymam w rękach nowość z Wydawnictwa Mamania Kto się kryje w lesie? Niewielka w rozmiarze, szesnastostronicowa kartonówka z opowieścią o nocnych strachach prowadzi dziecko w leśną krainę pełną zwierząt. Książka jest niezwykła w swej prostocie. Rozegrana subtelnie w czerni i szarościach eksponuje żółte, wszędobylskie, obserwujące oczy. Zawężenie gamy kolorystycznej wcale nie odbiera książce wyrazu. Przeciwnie, nastrój nocy zbudowany jest najprostszymi środkami, co w efekcie wspaniale uruchamia wyobraźnię bez niepotrzebnego przeładowania. Pozwala się skupić na papierowych ruchomych elementach, a te wydobywają plany i uprzestrzenniają każdą scenkę.

dzika-jablon888m

Autorzy Eryl Norris i Andy Mansfield zaprojektowali podróż tak, aby krok po kroku stopniować napięcie. Dopiero na koniec otrzymujemy rozwiązanie zagadki. Fabuła jest nieskomplikowana, co w sumie dodaje uroku książeczce przeznaczonej dla najmłodszego odbiorcy. W ciemnościach świecą oczy. Do kogo należą? Jakie licho się czai? Wszyscy się boją. Złowroga atmosfera. Dreszczyk emocji. Po drodze napotkane zwierzęta prezentują rogi, otwierają paszczę i rozkładają skrzydła, wyskakują ze środka jak żywe. Na koniec spotkanie ze sprawcą całego zamieszania. Co to za „potwór”, tego nie zdradzę, abyście sami odbyli tę wędrówkę z Waszymi maluchami. Ciekawe czy będą piszczeć z radości i dotykać papierowych mieszkańców lasu, aby wszystko sprawdzić własnymi rączkami. Z pewnością nie umknie im żaden detal – wygięty pyszczek, zadarte skrzydło czy sterczące ucho, które aż się prosi, by je złapać.

dzika-jablon888mm

Ta prosta opowieść świetnie nadaje się do odgrywania scenek, zapraszania dziecka do leśnego spektaklu, zabawy w poznawanie zwierząt czy wydawanie dźwięków. Ciężko zamknąć tę książkę, bo maluch chce do niej wracać i może tak ją oglądać w kółko. Mamania podpowiada jednak jak wybrnąć z tej sytuacji – po prostu sięgnąć po kolejną nowość Kto się kryje w wodzie?

dzika-jablon888n dzika-jablon888o dzika-jablon888p dzika-jablon888r

Kto się kryje w lesie?
autor: Eryl Norris, Andy Mansfield
Wydawnictwo Mamania
oprawa: twarda
książka kartonowa
wiek: 0-3
liczba stron: 16
cena okładkowa: 29,90 zł

Reklamy

Znajdka

dzika-jablon872a

Jeszcze nie tak dawno witałyśmy się z Myszką, a już przybijamy piątkę jesiennej Znajdce. Wśród wielu nowości warto dłużej zatrzymać się przy autorskiej książce Dobrosławy Rurańskiej wydanej przez obiecujące Wydawnictwo TADAM. Artystka stworzyła tym razem książkę obrazkową, o zjawiskowych ilustracjach w stylu dobrze nam znanym z opowieści o Myszce. Niezwykłe jest to, że nie sięgając po ani jedno słowo, autorka w samym obrazie przekazuje tak dużo emocji skupionych wokół intrygującej postaci. Znajdka, książka o szukaniu i znajdowaniu, podbiła nasze serca!

dzika-jablon872b

Buszujemy w gęstwinach barwnych liści, w paprociach, wśród grzybów i krzaków jagód, między łodygami kwiatów łąkowych, w bordowym cieniu słonecznika. W nocnym, rozgwieżdżonym pejzażu z panoszącym się nad głową księżycem, samotność doskwiera najbardziej. Zagubione zwierzątko o czarnym futerku szuka miejsca dla siebie, moszcząc się w norkach, wypoczywając na miękkich posłaniach z liści, szukając ochłody w strumieniu. Wypatruje szczęścia? Obserwuje? Szuka czegoś lub kogoś nieustannie? Owszem, spotyka inne stworzenia, ale same pary. Niezainteresowane nim i jego losem, nieczułe na obietnicę przyjaźni. Bajkowe, senne pejzaże, nasycone po brzegi kolorami, niepokojąco kontrastują z ciężkim do zniesienia, pełnym smutku spojrzeniem bohatera.

Z każdą przewróconą kartką czytelnikowi robi się coraz ciężej na sercu i łza się w oku kręci, bo chcielibyśmy, aby czarny futrzak ułożył sobie życie, a jego oczy nie mówiły o braku tak przeszywająco i sugestywnie. Możecie być spokojni, w końcu jednak wydarzy się coś zaskakującego i… sympatycznego! Przekonajcie się sami jaką zagadkę kryje nieoczekiwane znalezisko. Sprawi ono, że bohaterowi zaśmieją się oczy, a twarz rozjaśni uśmiech. Najpierw pokocha siebie, ucieszy się sobą, poczuje swoją obecność w baśniowym lesie, aż stanie się gotowy na towarzystwo. Tego dnia wszystko się zmieni.

dzika-jablon872c

Leśno-łąkowy, liściasty, kolorowy majstersztyk bardzo działa na moją córkę, także zainteresowaną ilustracją dla dzieci. – Mama, jak Dobrusia Rurańska potrafi manipulować kolorami! Ile emocji opowiada w tej historii! – dzieli się swoimi odczuciami moja przejęta siedmiolatka. I dodaje – Ostatnia ilustracja jest najpiękniejsza!

Jestem pod wrażeniem, że w samych oczach, w głębi spojrzenia można tak budować opowieść, i to patrzenie, szukanie wzrokiem, obserwowanie, rozglądanie się, wypatrywanie staje się kanwą niepozornej opowieści. Tym bardziej szkoda, że tak dobra książka nie zyskała odpowiedniej oprawy. Śliski papier odbijający światło odbiera mi trochę wrażeń w bliższym kontakcie, a jako matka półtoraroczniaczki, śmiejącej się na widok czarnego zwierzaka wcinającego leśną malinę, żałuję tylko, że ta nowość nie jest porządną kartonówką. Nie przeszkadza mi ten fakt czekać na kolejną książkę Dobrusi Rurańskiej :)

dzika-jablon872d

dzika-znajdkadzika-jablon872e dzika-jablon872f dzika-jablon872g

Znajdka
tekst i ilustracje: Dobrosława Rurańska
Wydawnictwo TADAM
oprawa: twarda
wiek: 2+
cena okładkowa: 39,50 zł

Jaśki, Rita i Cosiek

dzika-jablon854b

Dwie żartobliwe książki dla psotników w sam raz na wakacje

Rita i Cosiek

Poznajcie Ritę. Ma pięć lat i czerwoną sukienkę w kwiatki. Jest bohaterką sympatycznej książki obrazkowej z wydawnictwa Znak emoticon, na którą składają się cztery części: Rita i Cosiek, Rita i Cosiek na pikniku, Niedziela u Rity i Cośka, Buda dla Cośka. Poznajcie Cośka. To wszędobylski i przygodowy pies Rity. Jej prezent urodzinowy. Pies, który gada. Rita jest wniebowzięta i bierze ten fakt za obietnicę pięknej przyjaźni. Z tej okazji para przyjaciół urządza sobie piknik – bawią się w chowanego, zajadają przekąski, polują na króliki, bawią się w Indian. Życie z Cośkiem jest ekscytujące. Dziewczynka w końcu nie czuje się samotna.

Cosiek nie jest zwyczajnym psem. Podoba mi się, że ma charakter. Mówi tylko kiedy chce, czyli kiedy trzeba. Bywa uparty, ma swoje zdanie i wcale nie poddaje się wszystkim pomysłom Rity. Potrafi się sprzeciwić. Czasem chce mu się spać albo nic nie robić. Wówczas przysypia albo proponuje najfajniejszą zabawę na świecie – zabawę w nudę. „Wystarczy skrzyżować ramiona i kompletnie nic nie robić.” Gdy zaś dostaje budę i zaczyna się w niej urządzać, wcale nie zaprasza Rity na mecze w telewizorze. Święty spokój jest w porządku, lecz kiedy nadchodzi noc… oboje jeszcze za sobą zatęsknią!

dzika-jablon854edzika-jablon854c

Pomimo ewidentnych różnic, Rita i Cosiek pasują do siebie! Niesforna para stworzona przez Jeana-Philippe’a Arrou-Vignod przestawiona jest w uroczych obrazkach autorstwa Oliviera Tallec. Narysowani lekko i oszczędnie, ołówkową kreską, z plamami czerwieni – jedynym kolorem w książce, zarezerwowanym dla dwójki bohaterów. Zabieg ten przypomina mi trochę Wielką historię małej kreski narysowaną przez Serge’a Blocha. Przygody charakternej pięciolatki są zabawne i z życia wzięte. Tekstu jest mało, bo akcja rozgrywa się w obrazkach, do których można powracać wielokrotnie. Ich minimalistyczna, subtelna forma doskonale rozbudza wyobraźnię.

Poznajcie Ritę i Cośka, a nie będziecie zawiedzeni spotkaniem. Warto pielęgnować w dzieciach gotowość do budowania przyjaźni w oparciu o różnice. W mądrym dopełnianiu się tkwi często wielka wartość i bogactwo relacji.

dzika-jablon854ddzika-jablon854hdzika-jablon854g

Jaśki. Album rodzinny

Oto Jaśki. W nowej, trzeciej części. W serii ukazały się dotychczas Jaśki oraz Jaśki. Repeta. W Albumie rodzinnym czekają na Was perypetie rodziny, w której sześciu braci nie pozwoli się nudzić czytelnikom. I choć bohaterami są chłopaki, moja córka była rozbawiona ich przygodami i bardzo polubiła tę najnowszą powieść rodzinną Jean’a-Philippe’a Arrou-Vignod. Książka jest pełna humoru, nic więc dziwnego, że Jaśki, z ich pomysłowością i niesfornością, określa się czasem mianem nowych kumpli Mikołajka.

dzika-jablon854adzika-jablon854i

Tata Jaśków, lekarz, amator wycieczek edukacyjnych i tworzenia albumów rodzinnych, w których dokumentuje wszystkie najważniejsze chwile swoich sześciu synów. Nazwani Janami i odznaczeni od A do F wiodą dość chaotyczny i szalony żywot, który tylko mama potrafi ogarnąć i zorganizować. Nie mam pojęcia jak to się stało, że jeszcze nie zwariowała! To książka o psotnikach i dla psotników, dlatego nie dajcie się zwieść dużej ilości tekstu bardzo oszczędnie ilustrowanej szkicowymi rysunkami, i zanurzcie się w atmosferę żartów, kawałów, podstępów i wygłupów. Samo życie, smak żywiołu, energia dzieci i potęga wyobraźni.

dzika-jablon854j

Po dwunastu rozdziałach wypełnionych po brzegi przygodami sześciu Janów otrzymujemy dodatek w postaci Albumu Janów – wgląd w obrazkową wersję ich zwariowanego życia. Rysunki i malunki stylizowane na monochromatyczne zdjęcia są opatrzone podpisami-przypominajkami co, komu i gdzie się przydarzyło. Jest nawet tajemnicze zdjęcie gołej pupy, które narobiło sporego zamieszania w pierwszym rozdziale.

Dostajemy też fragment pierwszej części serii, z czasów, gdy Janów było jeszcze pięciu. Tekst fajnie wprowadza czytelnika w familijny kontekst, porządkuje wątki i wyjaśnia intrygujący koncept z imionami dzieci. Okazuje się, że był to pomysł taty, który nigdy nie może niczego zapamiętać, postanowił więc nadawać synom identyczne imiona, przyporządkowując im jedynie kolejne litery alfabetu jak w słowniku. Hm. Ciekawe! Dowiadujemy się więc, że Jan-A to dziesięcioletni Jan Maruda nazywany tak z powodu okropnego charakteru. Jan-B, lat osiem, narrator, zwany Janem Brzuszkiem, bo bardzo lubi jeść i ma trochę za duży tyłek. Jan-C, czyli sześcioletni Jan Gapa Roztargniony. Jan-D, lat cztery, zwany też Janem Demolką. Komentarz zbędny. Ostatni Jan-E, dwulatek bez przezwiska, jeszcze w pieluchach. W Albumie rodzinnym mamy już szóstkę, wraz z Janem-F zwanym pieszczotliwie Janem Wrzaskunem.

Wydawca zachęca jeszcze do przeczytania pierwszego rozdziału Jaśków. Repety oraz fragmentu książki dla starszych dzieci Magnus Million i szmaragdowa mgła. Myślę, że nie ma się co zastanawiać, tylko odłożyć sprawy na bok, wyluzować się, usiąść z dzieckiem wygodnie i sobie pożartować. Wakacyjny czas idealnie sprzyja takim lekkim lekturom do śmiechu :)

dzika-jablon854k

Rita i Cosiek
tekst: Jean-Philippe Arrou-Vignod
ilustracje: Olivier Tallec
wydawnictwo: Znak emoticon
oprawa: twarda
wiek: 4+
cena okładkowa: 29,90 zł

Jaśki. Album rodzinny
tekst: Jean-Philippe Arrou-Vignod
ilustracje: Dominique Corbasson
wydawnictwo: Znak emoticon
oprawa: twarda
wiek: 6+
cena okładkowa: 32,90 zł

Językowy lot i pochwała wspólnoty

dzika-jablon848a

Gdy ze słonecznej paczki z nowościami TASHKI wysypały się książki, nie wiedziałam od której zacząć. Nie znałam do tej pory tego wydawnictwa, więc miałam ochotę na wszystkie. Każda w innej odsłonie, formacie, kolorze, dla odbiorców zróżnicowanych wiekowo, z charakterystyczną kreską Roberta Romanowicza i pismem naśladującym dziecięce, jedne wielkie, inne całkiem malutkie… Czułam, że każda z nas – mama i dwie córki w bardzo różnym wieku – znajdzie w tym zestawie coś dla siebie. Wspólnym mianownikiem dwóch brawurowo napisanych i zilustrowanych książek stał się dla mnie język i pochwała wspólnoty. Zacznę więc od fantastycznie strawestowanej baśni, Niebieskiej Kapturki, oraz sztuki Dziób w dziób autorstwa Maliny Prześlugi.

tashka

Niebieska Kapturka

Zacne trio – Bartosz Sztybor, Piotr Nowacki i Łukasz Mazur – wzięło na warsztat klasyczną baśń o Czerwonym Kapturku, aby stworzyć zabawną książkę obrazkową, z wyrazistą bohaterką, której wygląd i rymy na długo zapisują się w pamięci. Piotr Nowacki, twórca wizerunku Kapturki i rysunków w książce, jeden z bardziej wyrazistych komiksiarzy w Polsce, autor m.in. serii o przygodach Misia Zbysia, wspomniał, że wszystko się zaczęło od niezobowiązującego szkicu, który dał życie całej historii. To już nie baśń, bo opowieść zyskuje autonomię zarówno w przekazie, jak i w warstwie wizualnej. Widzimy znane postacie w niecodziennych sytuacjach, do których nie przywykliśmy, mając w głowie utarte wątki z Czerwonego Kapturka. Główna postać w niebieskim kombinezonie z kapturem budzi sympatię, czy to pisząc teksty, czy też kumając się z Wilkiem. Nie sprawia wrażenia zagubionej, wręcz przeciwnie – to rezolutna dziewczyna o sprecyzowanych zainteresowaniach, która rozsyła pozytywne wibracje. Taki też jest przekaz całej książki – warto podążać własną ścieżką, realizować marzenia i być szczęśliwym.

Łukasz Mazur, odpowiedzialny za kolor, wykonał świetną robotę. Pełno smaczków, zróżnicowanych faktur i kontrastowych zestawień kolorystycznych sprawia, że świeże i soczyste ilustracje świetnie się zestrajają z wartką akcją. Prostota niemal zgeometryzowanych postaci dobitnie wydobywa ich charakter. Hipnotyzujące, ceglasto-czerwone, zrastrowane pejzaże to fantastyczna scenografia dzielnicy, w której Kapturka spotyka Wilka, Wilk zmierza do Babci, a Leśniczy pilnuje porządku, chociaż tak naprawdę uwielbia stepować.

Dynamikę wędrówki od sceny do sceny podkreśla szczególnie dynamiczny język. I tu ukłon w stronę Bartosza Sztybora, który zdecydował się nadać wypowiedziom bohaterów tony i rytmy wywiedzione z młodzieżowego slangu. Momentami nieźle zaszyfrowany hip-hopowy trans można na szczęście odkodować dzięki słowniczkowi na końcu książki, w którym egzotyczne słowa i zwroty zostały przełożone na nasze. Zarówno dziecko, jak i dorosły rozkmini co trzeba, a przy tym będą mieć mnóstwo zabawy. Podczas lektury uśmiech nie schodził nam z twarzy… To jak, macie zajawkę na Niebieską Kapturkę?

dzika-jablon848b

dzika-jablon848c

dzika-jablon848d

dzika-jablon848e

dzika-jablon848f

Dziób w dziób

Poręczna książka w czarnych okładkach z zaokrąglonymi rogami, przypominająca nieco notes do rysowania, to w dużej mierze Szkicownik Scenografa, ale przede wszystkim sztuka teatralna z akcją rozpisaną na role. Najnowszy dramat dla dzieci Dziób w dziób autorstwa Maliny Prześlugi ma szansę stać się początkiem fascynującej znajomości z teatrem dla tych dzieci, które jeszcze na tę ścieżkę nie wkroczyły. Oswaja bowiem nie tylko z typowym dla dramatu zapisem treści – podziałem na role, lecz także z pracą scenografa dzięki zawartym na końcu książki szkicom bohaterów sztuki oraz detalom scenograficznym stworzonym pod kątem przedstawienia. Całość dopełniają zdjęcia z pierwszych prób czytania tekstu z reżyserem Ireneuszem Maciejewskim. Spektakl wyreżyserowany przez niego na podstawie sztuki Prześlugi miał premierę w kwietniu tego roku w Teatrze Animacji w Poznaniu. Wszystko wskazuje więc na to, że ta książka to przy okazji skarbnica wiedzy i inspiracji scenicznych. Moja córka, która w tym roku grała swoje pierwsze przedstawienie, współtworząc do niego scenografię i jeżdżąc na próby do prawdziwego teatru, była tym odkryciem zaintrygowana!

dzika-jablon848g

dzika-jablon848h

Jest banda. Podwórkowa banda gołębi, która pragnie pomścić ziomka Janusza, pożartego przez kota. Grupa jest zwarta, waleczna i honorowa. Ptaki wznoszą bojowe okrzyki niczym wierni kibice na chwałę ukochanej drużyny, puszą się i knują. W środku intrygi na terenie podwórka pojawia się wróbel Przemek, singiel bez stada. Mimo że nic na to nie wskazuje, empatyczny, choć nieco zalękniony na pierwszy rzut oka, Przemek przejmuje stery i dochodzi prawdy, odbudowując przy tym poczucie więzi i wspólnoty. Pozytywny przekaz to zachęta do jednoczenia sił i podejmowania wspólnych wysiłków, bo idąc przez życie ramię w ramię z kimś, kto nas rozumie, ma się większą moc. Pochwała inności, przyjaźni, życia we wspólnocie zapisana jest w przezabawnej historii, której największą siłą jest język.

Bohaterowie – Mariola, Heniek, Zbigniew, Stefan, Przemek, Dolores i Janusz – to mistrzowie ciętej riposty. Autorka sztuki wyposażyła swych bohaterów w lekki i żywy język – skandowanie, przyśpiewki, filozoficzne stwierdzenia, obraźliwe hasła na murze, złośliwe odzywki przeplatają się z autentyzmem i wrażliwością samotnego wróbla Przemka. Bardzo dobrze się czyta poszczególne kwestie oznaczone kolorowymi ikonkami główek na papierze udającym stary i podniszczony. Duży plus za spójność wizji Roberta Romanowicza i wyobraźnię językową dramatopisarki.

Malina Prześluga jest intrygującą pisarką i autorką wielu książek, w tym Ziuzi nagrodzonej tytułem Książki Roku 2103 Polskiej Sekcji IBBY. Laureatka konkursów, nagród i wyróżnień, wystawia swoje dramaty w teatrach całej Polski. Wymyśla nietuzinkowych bohaterów. Ma niezłe ucho do giętkiej mowy i żywego języka. Przygląda się z bliska indywidualistom i relacjom w grupie. Chyba warto mieć na nią oko.

dzika-jablon848i

dzika-jablon848j

dzika-jablon848jj

Niebieska Kapturka
Sztybor Nowacki Mazur
Wydawnictwo Tashka
oprawa: twarda
wiek 5+
cena okładkowa: 29,90 zł

Dziób w dziób
tekst: Malina Prześluga
ilustracje: Robert Romanowicz
Wydawnictwo Tashka
oprawa: twarda
wiek 5+
cena okładkowa: 36 zł

Książka dla przyjaciela

dzika-jablon787n

Czym obdarować miłego gościa, małego chłopca, który rozpoczyna przygodę z czytaniem po polsku, lubi zwierzęta i jest ciekawy opowieści? Pełnym wyobraźni prezentem od serca. Własnoręcznie zrobioną książką!

Podobna książka powstała ponad rok temu, Milo sięgnęła więc po sprawdzoną formułę. Książka harmonijkowa, kolorowa, składana i odczytywana dowolnie, z której bądź strony. Wypełniona obrazkami, których bohaterami są zwierzęta: królik, pies, sowa, mysz, sarenka, kot, małpa, miś… oraz dziewczynka Barbara.

Dziecko obdarowane taką książką może poznawać nazwy zwierząt i sytuacje, w których się znaleźli bohaterowie, opowiadając, zgadując, wymyślając własne interpretacje scenek wspólnie z rodzicem. Proste, krótkie zdania opisujące bohaterów i ich emocje wprowadzają małego czytelnika w skomplikowany świat uczuć, pomagając rozpoznawać je i nazywać. U nas temat rozwinął się dzięki zainteresowaniu NVC – Porozumieniem bez Przemocy. Po kilku latach cierpliwej praktyki całej rodziny i mając nasze wsparcie, Milo fajnie sobie radzi z wyrażaniem emocji, szczególnie zaś tych trudnych.

Prezent od Milo bardzo się podobał. Małemu przyjacielowi życzymy wspaniałych przygód z literaturą po polsku i nie tylko :)

dzika-jablon787r

dzika-jablon787s

Małpka Magda cieszy się i podskakuje z radości, bo ma wielki zapas bananów na zimę.

dzika-jablon787t

Sowa Letiko złości się, bo krzak z kolcami ją ukłuł. Ma kolca w skrzydle i ze złości rzuciła wiadrem, aż wylało się błoto.

dzika-jablon787o

dzika-jablon787w

Miś Anatol jest wściekły, bo popękał mu jego ulubiony dzbanek, z którego nalewa do kubka gorącą kawę Anatol ;-)

dzika-jablon787x

dzika-jablon787u

Królik Riri jest smutny, bo musi skakać przez znaki, które zagrodziły mu drogę, a on nienawidzi skakać!

dzika-jablon787m

Przyrodniczo / Przygody z książką 2

dzika-jablon769s6

Przygody z książką 2 – start!

Tak jak wspominałam, udział w projekcie będzie – podobnie jak w pierwszej edycji – pretekstem do tworzenia książek artystycznych domowej roboty, a tym samym porządkowania i poszukiwania sposobów na przechowywanie rysunków dziecka. Rosną pudła prac,a  ja powoli przestaję to ogarniać! Będziemy więc znów pokazywać co robić fajnego z pracami dzieci, aby nie zalegały w przestworzach szaf. Przy okazji każdy wpis będzie zawierał tematyczną recenzję bądź inspirację powiązaną z klimatem naszej książki…

Miałam takie postanowienie, aby w tej edycji trzymać się za kieszeń, bo w pierwszej mało nie zbankrutowałam z powodu książek. Na szczęście odkryłyśmy bibliotekę (lepiej późno niż wcale). Wiadomo jednak jak to jest z postanowieniami… No zobaczymy!

Dziś zaczynamy wątkiem przyrodniczym.

O ptakach / O zwierzętach / O przyrodzie

Wydawnictwo Multico pokochałyśmy od pierwszego wejrzenia za wspaniałe książki o przyrodzie. Milo bardzo interesuje się przyrodą (w obrazkach i w terenie), półka przyrodnicza zapełnia się więc w jej biblioteczce wartościowymi pozycjami. Oto trzy pięknie wydane, zachęcające przedszkolaka i wczesnoszkolniaka do ekploracji świata, książki o ptakach, zwierzętach i przyrodzie. O tajnikach i zakamarkach przyrody opowiadają fantastyczne postacie – specjaliści w swoich dziedzinach: doktor Andrzej Kruszewicz oraz Małgorzata Falencka-Jabłońska. Dałyśmy się uwieść :)

dzika-jablon769k

dzika-jablon769l

dzika-jablon769m

dzika-jablon769p2

dzika-jablon769r

dzika-jablon769s

dzika-jablon769s2

dzika-jablon769s3

dzika-jablon769s4

dzika-jablon769s5

Ostatnia książka O przyrodzie podzielona jest na części-miesiące roku, a każdy miesiąc to wgląd w przeróżne ciekawostki związane z daną porą czy gatunkiem w przyrodzie. Przystępnie podana wiedza, zrozumiały język i wspaniała, porządna oprawa graficzna. Do takich książek wraca się regularnie, a powrót ze zwykłego spaceru staje się dobrą okazją, aby sprawdzić jakiego ptaka spotkałyśmy po drodze. Chciałoby się więcej książek z Multico!

dzika-jablon769t4

Zwierzęta i ich domki

Milo rysuje zwierzęta namiętnie, z oddaniem i wielką wyobraźnią. Mama skrupulatnie tworzy tematyczne stosy. Zaproponowałam zrobienie z rysunków książki o przyrodzie. Milo podchwyciła wątek i wymyśliła od razu tytuł Zwierzaki i ich domki. Pogrupowałyśmy zbiór prac według miejsc zamieszkania i stylów życia rysowanych przez córkę zwierząt. Tak powstały rozdziały:

  1. W drzewach i krzewach
  2. Nad wodą i pod niebem
  3. W domu
  4. W grotach i jaskiniach
  5. Na pustyni

Z tyłu data wykonania i autorki książki. Całość zszyta metodą kombinowaną, z ozdobnym dzyndzlem z korali. Radość oglądania naszej książki obrazkowej wielka :)

dzika-jablon769s8

dzika-jablon769s9

dzika-jablon769s7

Lis w krzaku. Kwestia wypowiedziana niezrozumiałym językiem zapisanym tajnym alfabetem!

dzika-jablon769s10

Dialogi.
– Ciekawe co to znaczy?
– No, bardzo ciekawe!

dzika-jablon769t5

Wyprawa, przeprawa. Wodospad Gwiaździsty. Daleko do domu…

dzika-jablon769t

dzika-jablon769t2

Motyw z deskorolką :)

dzika-jablon769t6

Pies też ma w domu książki. O korytarzach.

dzika-jablon769t7

Pies w górach.

dzika-jablon769t3

Kot ma wiele pokoi. Nawet garderobę i spiżarnię.

dzika-jablon769t8

Stolik na kółeczkach to hit!

dzika-jablon769t9

dzika-jablon769u

Zajrzyjcie koniecznie do pozostałych uczestniczek projektu Przygody z książką 2, by dowiedzieć się co przygotowały :)

Print

Tkaninowo-nitkowo / Przygody z książką

dzika-jablon753

Ostatnimi dniami sporo się przewija w domu wątków związanych z szyciem, tkaninami, igłą i kolorowymi nićmi – a to do kalendarza adwentowego torebki szyjemy, a to mapy i totemy kleimy na płótnie, a to opowiadamy historie za pomocą sznurków… I na wspomnienia się zebrało… I w szafie się sprzątało… Połączyłam więc wszystkie te inspiracje i tak powstała nasza książka-przewodnik Tajemnicze kraje Miodolandu!

Trzeba Wam wiedzieć, że Miodoland to nieznany jeszcze światu kontynent, który Milo eksploruje od pewnego czasu, wymyślając kraje, mapy, projektując flagi, zaludniając teren stworzeniami. Jest w swój autorski projekt bardzo zaangażowana, spontanicznie dodając geografii kontynentu parę szczegółów niemal każdego dnia. Tak powstały kraje Makiki, Kołów, Kakałała i inne. Niektóre są archipelagami wysp, inne rozległymi obszarami o słabym zaludnieniu. Jedne skaliste i górskie, inne pełne jezior i lasów. Milo fantastycznie uczy się geografii, zadając mnóstwo pytań przy okazji, wertując mapy, rozprawiając o zwierzętach, rybach i ptakach. Nie mamy typowo geograficznych Montessoriańskich pomocy – lądów i wód czy puzzli kontynentów (kiedyś planowałam zrobić) – a nauka geografii kwitnie, ciekawi, wciąga… Obserwuję zainteresowanie Milo z radością :)

Babcia Aniela hafciarka

Moja babcia Aniela była wspaniałą hafciarką. Potrafiła zaczarować niejedną starą, rozsypującą się książkę. Wymyślała jej okładkę, haftowała misterny wzór, niosła płótno i książkę do introligatora, a on zamykał kartki w babciną bajkową okładkę, dając książce jakby nowe życie. To były najpiękniejsze prezenty od Babci, ze specjalnie dedykowanymi wpisami osobie obdarowanej – z tak zwaną mądrą sentencją życiową lub wyszukanym przez Babcię wierszem.

Uwielbiam zapach płótna. Pamiętam jak w zerówce wypruwałam z rzadko tkanego płótna po kilka nitek i w tych tunelach prowadziłam igłą kolorowe muliny i kordonki. Same nazwy nici przywołują miłe wspomnienia. Robiło się w przedszkolu zakładki do książek czy niewielkie serwetki na prezent! Też pamiętacie takie robótki z dzieciństwa?

Dzielę się kilkoma babcinymi pamiątkami.

dzika-jablon753w

dzika-jablon753ww

dzika-jablon753x

Ilustracje Elżbiety Wasiuczyńskiej

Pierwszą książką z ilustracjami Wasiuczyńskiej był Mój pierwszy alfabet. Towarzyszyła nam w oswajaniu alfabetu 2-3 lata temu i bywała często zaproszeniem do fajnych zabaw literkowych.

Niedawno Milo dostała od babci książkę Drzewka szczęścia z wierszykami Agnieszki Frączek i ilustracjami Wasiuczyńskiej. Wydawnictwo Literacki Egmont. Wierszy, nieco filozoficznych i miejscami abstrakcyjnych (no. rozważania o szczęściu), Milo nie polubiła, wyszywane obrazki z miękkiego polaru podziałały jednak na wyobraźnię… Dla mnie są przepiękne, bajecznie kolorowe i inspirujące. Otwierają furtkę do innych pomysłów i zabaw. Na podobną stylistykę (materiałowo-nitkowych obrazków ze skrawków, tkaninowych kolaży) natknęłam się jeszcze u Ewy Kozyry-Pawlak (Zagadki od Sasa do lasa, bajki).

dzika-jablon753n

dzika-jablon753o

dzika-jablon753p

dzika-jablon753r

dzika-jablon753s

dzika-jablon753t

Tajemnicze kraje Miodolandu

Czas na gałganki!

dzika-jablon753u

dzika-jablon753a

Tak wygląda okładka gotowej książki. Milo zaprojektowała ją z gotowych kształtów wyciętych z filcu. Dzieło nazwała totemem jednego z krajów Miodolandu. Robotę nad książką podzieliłyśmy na zadania – część przypadła mamie, część córce. Tak jak lubimy, pracowałyśmy razem!

dzika-jablon753b

Strona tytułowa wewnątrz.

dzika-jablon753c

Mapa Miodolandu z flagami państw.

dzika-jablon753e

Mieszkańcy Makiki. W prawym górnym rogu pamiątka – pierwsze zabawy Milo z igłą i sznurkową nicią szytą w watolinie. Bardzo łatwe, zachęcające do pierwszych prób materiały.

dzika-jablon753f

Mama się nagimnastykowała nożyczkami, żeby wyciąć zaprojektowane przez dziecko kształty lądów – wysp Kakałała. Filcowe litery łatwo się wycina. Na białym tle narysowane przez Milo flagi na tkaninie. Okienko ze statkami to część mojego starego projektu artystycznego poświęconego mojej Babci, wplecionego po latach w książkowe historie Milo o podróżach w nieznane.

dzika-jablon753g

dzika-jablon753h

Torebka, którą Milo sama uszyła na niespodzianki w naszym kalendarzu adwentowym też znalazła miejsce w przewodniku.

dzika-jablon753i

Obrazek mojej roboty, który Milo bardzo lubi.

– Mama, piesek mówi niezrozumiałym językiem: kropka, kropka, kropka, kropka, kropka… :)

dzika-jablon753j

Tęczowy wąż z kraju Kołów. Zalaminowałam kilka rysunków i włączyłam je do książki.

dzika-jablon753k

Wyspa Siena należy do kraju Kołów. Zbliżenie na mapie. Znana jako Wyspa Kwiatów – słynie z hodowli. Serce i pomarańczowy kwiat ozdobione przez Milo. Super okazja do zabawy w przyszywanie guzików!

dzika-jablon753l

Zeszłoroczne oplatanki. Polecam – tekturowe kółeczko z nacięciami i kolorowe nitki – jest frajda i mała motoryka w natarciu :)

dzika-jablon753m

Wzruszająca dla mnie pamiątka. Włączona do książki, bo pasuje formalnie ze względu na charakter roboty. Pierwsze hafty Milo na fragmentach pociętej bluzki, zabawa z kolorami, ostrożność z igłą. Duże emocje. Duma matki! Przypominają mi się od razu historie z dzieciństwa, kiedy straszono mnie, że pozostawiona samotnie, zapodziana igła wbije się w skórę i powędruje do serca. Może dlatego z taką pasją szyłam poduszeczki do igieł jak byłam mała, bo ta wędrująca igła podziałała mi na wyobraźnię :)

Mam nadzieję, że nasza tkaninowa książka będzie się rozrastać, a przygody z książkami trwać niezmiennie, inspirować, bawić.

Milo na szlaczki nie leci, ale szycie naprawdę ją wciągnęło. Tak więc przygotowanie ręki do pisania trwa, choć nie w klasycznej postaci.

Za tydzień ostatnia przygoda z książką w projekcie. Na pewno jednak nie ostatnia tak w ogóle :)

Na więcej przygód z książką zapraszają pozostałe uczestniczki projektu na swoich blogach :)

Print