Trzy powieści dla starszaków przez Emilię Dziubak zaczarowane

dzika-jablon858a

Kto do nas zagląda, ten z pewnością wie, że kochamy twórczość Emilii Dziubak i jak maniaczki śledzimy książki z jej ilustracjami. Jesteśmy wciąż na tropie, jako że tej ilustratorki nigdy nie mamy dość! Z wielką przyjemnością dzielę się dziś z Wami trzema tytułami, które składają się na fajną propozycję dla wczesnoszkolniaków. Trzy powieści z zaczarowaną szatą graficzną :)

Ręcznikowiec / Wydawnictwo Bajka

Tajemnicze spotkanie w łazience? Czemu nie, skoro zainicjuje ono pewnego dnia serię niezwykłych zdarzeń, a przede wszystkim stanie się początkiem przyjaźni Alka z Ręcznikowcem. Co znajdziemy w siedmiu rozdziałach tej książki? Wypadające mleczaki, tajne skrytki, klub dla wybranych, śmierdzące skarpetki, znikające marchewki. Dziwna sprawa z tym Ręcznikowcem. Nie wiadomo skąd się wziął i jakim cudem, tylko sobie wiadomym sposobem, angażuje całą rodzinę w życie łazienkowe. Nagle wszyscy mają w niej coś do zrobienia. Niepostrzeżenie z gościa staje się domownikiem. Podpowiada Alkowi i jego siostrom jak postąpić w trudnych sytuacjach. Testuje przy okazji przyjaciół domu. Ten kto go dostrzega, okazuje się być człowiekiem wrażliwym i pełnym wyobraźni…

Powieść Joanny M. Chmielewskiej napisana jest lekkim i bardzo przyjaznym językiem. Rzeczywistość miesza się z bajką i snem na tyle przekonująco, że łatwo jest wejść w tę historię i dać się jej oczarować. Emilia Dziubak swoimi obrazkami wzmacnia jeszcze to specyficzne ciepło i dziecięcość narracji chłopca przejętego obecnością niesamowitego gościa. To bardzo sympatyczna i pełna humoru opowieść o przyjaźni i… zmianie. Postacie bowiem nie są z papieru. Żyjąc swoim książkowym życiem, dorastają do pewnych spraw, uczą się rozumieć i postrzegać inaczej, zmieniają się na lepsze. Pozytywny przekaz :)

dzika-jablon858u dzika-jablon858uu dzika-jablon858w dzika-jablon858ww

Dziewczynka z parku / Wydawnictwo W.A.B.

Jedne z piękniejszych ilustracji Emilii Dziubak kryje w sobie książka Dziewczynka z parku. To prawdziwe perełki, dlatego dzielę się nimi obficie w tym wpisie. Magia miesza się w nich z delikatnością, a pogoda ze smutkiem. Powieść Barbary Kosmowskiej, uważanej za jedną z najlepszych pisarek dla młodzieży, dorównuje tej mieszance subtelnym tematem i niezwykłością bohaterki. Tytułowa dziewczynka z parku, Andzia, próbuje się na nowo odnaleźć po śmierci taty. Wraz z odejściem taty znikają z jej życia wspólne spacery, podglądanie ptaków, długie rozmowy i smak sernika z brzoskwiniami. Pustka wydaje się nie do zniesienia.

Jest w tej opowieści mnóstwo subtelności, niezbędnej w konfrontacji z doświadczeniem smutku i żalu. Słowa są składane z dużym wyczuciem, jak w wierszu. Natrafiam na wiele takich miejsc, które zatrzymują mnie na dłużej w trakcie lektury. Na przykład: Ostatnio często myślała o tym, że tata, gdy umierał, musiał zabrać ze sobą większość słów. Kiedyś tak łatwo rozmawiało się o różnych sprawach. A teraz mama wciąż milczy i szuka potrzebnego wyrazu. W oczekiwaniu na ukojenie, Andzia staje na progu przyjaźni z chłopcem, którego, krok po kroku, wpuszcza do swojego świata. Jednocześnie bacznie obserwuje mamę, która boleśnie dla nich obu przeżywa swoją stratę.

dzika-jablon858x

Narracji dotykającej codziennych wydarzeń towarzyszą wewnętrzne monologi dziewczynki, który to zabieg pisarki pozwala czytelnikowi poznać najgłębsze uczucia i myśli bohaterki. Wiele wody upłynie, zanim dziewczynka dojrzeje do spokojnej rozmowy o śmierci taty z przyjacielem. Po drodze oboje poradzą sobie z trudnościami, które ich wzmocnią. Mama powróci do ilustrowania książek, a Andzia odkryje, że wszystkie wspomnienia są potrzebne, nawet te bolesne.

Nie jest to miejsce na odkrywanie wszystkich niuansów tej niezwykłej książki, bo bardzo chciałabym abyście zrobili to sami. Nie wiem dlaczego, ale każdy rozdział czytałam z lekko ściśniętym gardłem. Zatrzymywałam się też na dłużej nad ilustracjami, które mają w sobie magiczną moc starych fotografii. Jakby zatrzaśnięta w nich była zamglona teraźniejszość, zmieszana z całkiem realnymi i świeżymi wspomnieniami. Szczególnie to czuć w obrazkach na wskroś przenikniętych światłem – a jak może wiecie Emilia Dziubak jest mistrzynią światła! Każdy rozdział natomiast obwieszczony jest miękkim rysunkiem – portretem ptaka, mamy albo samej Andzi. Niech podsumowaniem będzie wyznanie mojej siedmioletniej córki: Mama, ta książka jest bardzo smutna, ale piękna!

dzika-jablon858xx dzika-jablon858ydzika-jablon858zzdzika-jablon858yy dzika-jablon858z dzika-jablon858za dzika-jablon858zb

Dzień czekolady / Wydawnictwo Literatura

W powieści Anny Onichimowskiej Monika przyjaźni się z Dawidem. A potem, to znaczy kiedyś, biorą ślub. Zanim jednak wkroczą w dorosłość, każdy ich wspólny dzień naznaczony będzie magią dzieciństwa. Tę magię podbija jeszcze fakt, że książkę zilustrowała niesamowita Emilia Dziubak. Przyjaźń w wydaniu tej ilustratorki to przede wszystkim świat przyrody, sny o pływaniu, skrycie planowana podróż, wędrówki w letnich i zimowych pejzażach. Piękne, łagodne portrety dzieci – Moniki tańczącej w spódniczce z kolorowych pasków i Dawida zmieniającego się pewnej nocy w kota.

Dzień czekolady. Dzień tańca. Dzień ucieczki. Dzień niespodzianki. Dzień śniegu… Wędrujemy w niepozornej codzienności krok za krokiem, przez dni nanizane równo jak paciorki w naszyjniku. Czasem tylko jakiś nagły przebłysk, niedopowiedziane słowo, chęć podzielenia się czymś ważnym z drugą osobą, zwracają uwagę na ukryte głęboko dziecięce dramaty i lęki. Dzień za dniem rozkwita przyjaźń między chłopcem i dziewczynką, a rzeczywistość stopniowo daje się oswoić i pogłaskać. Do tego stopnia, że w końcu starcza odwagi, aby odszukać Pożeracza Poniedziałków, a nawet odbyć podróż w czasie. Wszystko po to, by zatrzymać dziewczynkę. Dzięki niej każdy dzień jest ważny.

dzika-jablon806mdzika-jablon858zc dzika-jablon858zd

dzika-jablon806m2dzika-jablon858ze

Ręcznikowiec
tekst: Joanna M. Chmielewska
ilustracje: Emilia Dziubak
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okladkowa: 29,90 zł

Dzień czekolady
tekst: Anna Onichimowska
ilustracje: Emilia Dziubak
Wydawnictwo Literatura
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okładkowa: 24,90 zł

Dziewczynka z parku
tekst: Barbara Kosmowska
ilustracje: Emilia Dziubak
Wydawnictwo W.A.B.
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okładkowa: 24,99 zł

A kto to Alek Topa?

dzika-jablon854i

Pierwsze nasze spotkanie z Alkiem Topą wspominam z pewną nieśmiałością. Nie wiedziałyśmy z córką kim jest bohater, co to za seria i z czym to się je. Zaczęłyśmy od części drugiej, spodobała się, więc trzecia była już oczekiwana z żywym zainteresowaniem. Nasza Księgarnia właśnie wypuściła nową książkę z przygodami postrzelonego Alka Topy. Nie, nie został postrzelony przez kopę kosmitów – ten bohater jest po prostu bez miar szalony i jak magnes przyciąga wszystkie możliwe nieziemskie zdarzenia w okolicy i zza granicy. Delikatnie mówiąc, Alek jest nieco nadpobudliwy w reakcjach na świat i relacjach z otoczeniem. Na szczęście jest też zabawny i pewnie dlatego tak dobrze się go czyta :)

dzika-jablon854j

Książki z przygodami Alka Topy są specyficzne. Obraz tak gęsto splata się z tekstem, że czasem mamy wrażenie, iż czytamy rozbudowane opisy obrazków wzbogacone elementami komiksu i zabawami z typografią. Zabieg ten dodaje historii lekkości i sprawia, że lektura jest naprawdę dynamiczna. I wyjątkowo spójna, bo humor opowieści Michaela Gerarda Bauera pierwszorzędnie łączy się z zabawnymi, wyrazistymi, niekiedy nawet makabrycznymi ilustracjami Joe Bauera. To pewnie rodzinne; w końcu Joe to syn autora.

dzika-jablon854k dzika-jablon854l

Czytanie Alka Topy to jest trochę taka jazda bez trzymanki. Chłopak jak zwykle ma kłopoty, zawala sprawy w szkole, doświadcza pecha i upiornych zbiegów okoliczności. Niezłomnie wymyśla coraz to nowe przygody tajnego agenta Dereka Demolki Demona w swoim Dzienniku Megahistorii i Genialnych Myśli. Wspólnie z kolegami z klasy zastanawia się czy nauczycielka zastępująca nieobecnego pana Walczaka jest w rzeczywistości kosmitką. Nawet inicjały E.T. (od Emilia Teresa) zdradzają pozaziemskie powiązania. A nazwisko Kośmicka nie pozostawia już żadnych wątpliwości… Incydenty i wydarzenia zaczynają łączyć się w tajemniczą całość. Szczególnie podczas szkolnej wycieczki do muzeum.

Córka bardzo lubi Alka. A ja? Chociaż Alek nie nadaje na moich falach, zaczynam się do niego przyzwyczajać. Myślę sobie nawet czy on aby nie jest takim pozytywnie zakręconym bohaterem dodającym dziecku otuchy? Kimś z przekazem. Nie wszystko co złe przydarza się Tobie. Jest Ci ciężko? Poczytaj przygody Alka Topy i naucz się dostrzegać jasną stronę życia. Wydaje Ci się, że kosmos sprzysiągł się przeciwko Tobie, a los Twój spoczął w rękach kosmitów? Nie przejmuj się, odpuść. Po prostu tak masz ;-)

dzika-jablon854m

Alek Topa i kosmitów kopa
tekst: Michael Gerard Bauer
ilustracje: Joe Bauer
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
oprawa: broszurowa
wiek: 6-14 lat
cena okladkowa: 24,90 zł

2 powieści o dobrych pomysłach

dzika-jablon842g

Dwie powieści z fantazją, które rozśmieszyły moją córkę. Tak powinnam zacząć. I od tego, co jeszcze mają wspólnego. Dobrych pomysłów nigdy dosyć, więc z przyjemnością pokażę Wam dziś dwie książki dla szkolniaków, przy których nie tylko można się pośmiać, ale także złapać wenę twórczą w temacie odjechanych pomysłów. Z tymi inspiracjami to trzymajcie rękę na pulsie, żeby się nagle nie okazało, że Wasze dziecię chce Was sprzedać przez internet albo właśnie rozpoczyna tajemniczą budowę 39-piętrowego domku na drzewie :)

39-piętrowy domek na drzewie

Autorzy Andy Griffiths i Terry Denton są mieszkańcami pewnego 39-piętrowego domku na drzewie i zajmują się wymyślaniem zabawnych książek. Tak o sobie piszą w żartobliwym wstępie. I właściwie od pierwszej strony, na której się z nimi zapoznajemy, nastrój żartów w duchu niczym nie skrępowanej fantazji utrzymuje się aż do końca. Jak się więc zapewne domyślacie, Andy i Terry to bohaterowie tej książki – trzeciej już z kolei części z tej serii. Ich apetyt na rozbudowę domku jest jednak nieposkromiony! Wkrótce ukaże się czwarta część… Uwaga! 52-piętrowy domek na drzewie :) Nasza Księgarnia ma oko na rozbudowę tej wciąż powiększającej się konstrukcji (i serii!).

dzika-jablon842h

Gdybym miała opisać mini-świat naszych bohaterów zawieszony gdzieś nad ziemią, będący w fazie ciągłej reorganizacji, poddający się licznym przetworzeniom i przeobrażeniom, rozbudowujący się wzdłuż, wszerz i w górę, miałabym kłopot, aby określić go w kliku słowach. Mieszkańcy domku podkreślają, że nie jest to pierwszy lepszy domek na drzewie. Zerkam na mapę, aby posiłkować się rysunkowym szczegółowym planem. Cóż tam znajdziemy? Czekowodospad, w którym kąpiel wcale nie jest wzbroniona. Czynny (niewybuchający) wulkan idealny do pieczenia pianek. Minizoo z dinozaurkami, Niewiarygodne Muzeum, karuzelę z niewesołego miasteczka, ring do walki ze słoniem bokserem zwanym Wtrąbęmuzatorem, najstraszniejszą kolejkę górską świata. To jeszcze nie wszystkie atrakcyjne miejscówki, które czekają na czytelników. Najwyższe piętro oczywiście się rozbudowuje!

Z pewnością istnieje wiele sposobów na przedstawienie świata dziecięcej fantazji. W tej książce figura niesamowitego domku na drzewie dostarczającego dwóm chłopcom coraz to nowych przygód trafnie i żartobliwie określa potencjał dziecięcych pomysłów i inicjatyw. Akcja jest wartka i dynamiczna, tempo aktywności szalone. I jakby topografia ziemska nie wystarczała jeszcze, aby udźwignąć i pomieścić te wszystkie wykluwające się z prędkością światła pomysły, miejsce akcji poszerza się o wszechświat. Odlot w kosmos i odrobina science fiction to jest to! Rakieta, planety, mgławice, szalony profesor… czy to sen czy rzeczywistość? Nie jestem pewna, ale coś mi mówi, że przeżyłam już kiedyś coś podobnego. Szaleństwo wyobraźni dopadło moją klasę w podstawówce, to zresztą normalne w tym wieku, nie? Nauczyciele się bali czy istnieją granice tego co możemy jeszcze wymyślić :)

Jeśli więc macie ochotę „w niekontrolowany sposób przelecieć przez cały wszechświat i rozbić się na Ziemi”, lećcie! Andy i Terry tylko na to czekają.

dzika-jablon842i

dzika-jablon842j

dzika-jablon842k

dzika-jablon842l

Sprzedam mamę

Ta książka wpada w oko. Na początek dzięki soczystej okładce przyciągającej wzrok kontrastem kolorów oraz cukierkowym ilustracjom Dennisa Wojdy. Przypominają rysunki zrobione grubą kreską markera, niedbale wypełnione intensywnym pomarańczem. Niektóre kojarzą mi się z szablonami – formą ekspresji typową dla kultury młodzieżowej. Nieprzegadane, proste, trafione w sedno, swobodne, zupełnie w klimacie odjechanej powieści dla szkolnych dzieciaków. Graficznie spójny z ilustracjami jest wyrazisty podział na rozdziały oraz dodatkowe zabiegi wizualne jak wielkie inicjały w pierwszym akapicie tekstu czy kolorowe tło podświetlające treść ogłoszenia. Wydawnictwo Tatarak jak zwykle stawia na porządną i wartościową oprawę graficzną.

dzika-jablon842n

Care Santos ma szansę zaciekawić młodego czytelnika swoim kontrowersyjnym tytułem. Córka, gdy złapała książkę do ręki, była dość zmieszana, ale też zaintrygowana. Mama, zobacz, jakieś dziecko chce sprzedać mamę! Też coś! Dziwne… A za chwilę siedziała zawinięta w koc, całkowicie pochłonięta powieścią. Podobała mi się nasza rozmowa na koniec, już po przeczytaniu książki, z której wynikło, że utożsamia się w pewnym stopniu z 10-letnim Oskarem i trochę go rozumie. Dlaczego? Z racji podobnej sytuacji domowej. Stwierdziła, że doświadczyła tego samego, czyli też urodziło się jej rodzeństwo, mama skupiła swoją uwagę na młodszej siostrze, a ona jest tą starszą, która musi sobie jakoś poradzić, choć też jest jej ciężko. Szczerze do bólu. Na szczęście, powiedziała, że ona by nie próbowała mnie sprzedać czy wymienić. Uff!

Oskar czuje się zdezorientowany, ma dość tego wszystkiego, tęskni za dawnym życiem sprzed epoki młodszego rodzeństwa i rozpaczliwie szuka sensownego rozwiązania swoich problemów. Z opresji pomaga mu wyjść przyjaciółka Nora, obeznana w internecie, branży reklamowej, strategiach marketingowych i mediach społecznościowych, ekspertka od ogłoszeń w sieci. Doradza Oskarowi, motywuje i pilnuje, aby zastosował adekwatne środki, jeśli pragnie dojść do celu. Chłopak wystawia więc mamę na sprzedaż w internecie. Co z tego wyniknie?

Ta historia wysnuta jest z dziecięcego poczucia niesprawiedliwości. Z sytuacji tak nowej i tak innej, że ziemia usuwa się spod nóg. Z doświadczenia, że oto rozpoczyna się nowy etap w życiu i nic nigdy nie będzie już jak dawniej. Ze smutku, że mama kocha już mniej, a właściwie przestaje kochać, bo zapatrzyła się cała w młodsze dziecko. Z buntu przeciw byciu tym starszym, mądrzejszym, odpowiedzialnym i samodzielnym. Bardzo prawdziwa, autentyczna obserwacja, która rodzi niesamowitą, niemal komediową serię działań, choć niepozbawioną też nuty dramatyzmu.

Jednym z bardziej dających do myślenia rozdziałów (z mojej perspektywy mamy) jest lista beznadziejnych zdań, które mówi mama Oskara. „Ile razy mam ci to powtarzać?” „Odrób pracę domową” „Zrób w pokoju porządek” „Jeśli nie będziesz jadł warzyw, nie urośniesz” „Nie, bo nie” „I kropka”. Te kilka przykładów mówi więcej o schematycznej komunikacji między rodzicem a dzieckiem niż wykłady coachów. Uderzyło mnie to, że za tym na pierwszy rzut oka naiwnym pomyśle wymiany/sprzedaży mamy, na którym opiera się opowieść, kryje się świat niespełnionych potrzeb i zagonionych ludzi. Trochę to smutne. Nie jest jednak tak źle. Mama Oskara ma jeszcze inne ulubione zdanie i na wzór Scarlett O’Hary wypowiada magiczne „Jutro będzie nowy dzień”. Na koniec historii wydarza się coś niesamowicie dobrego. Nie powiem jednak co – sami sprawdźcie!

dzika-jablon842o

dzika-jablon842p

dzika-jablon842r

dzika-jablon842s

39-piętrowy domek na drzewie
tekst: Andy Griffiths
ilustracje: Terry Denton
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
oprawa: broszurowa
wiek: 6+
cena okładkowa: 29,90 zł

Sprzedam mamę
tekst: Care Santos
ilustracje: Dennis Wojda
Wydawnictwo Tatarak
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okładkowa: 34 zł