Matematyka dotyka / Dziecko na warsztat

dzika-jablon673-2

Matematyka pod ręką, matematyka w palcach, w jednym palcu… – tego trzeba po prostu doświadczyć! Pomysł na warsztat matematyczny w kolejnej edycji projektu Dziecko na Warsztat organizowanego przez autorkę bloga Projekt Londyn oraz prawie pięćdziesiąt innych mam, narodził się w ostatniej chwili. Wykorzystałyśmy zwykłe materiały „pod ręką”, słabość do zabaw sensorycznych oraz inspiracje matematyczne z ostatnich miesięcy. Ogólnie, oprócz dodawania i odejmowania, ćwiczymy liczenie do 100, a ćwiczenia są często „oprawione” we wrażenia dotykowe, stąd nasze hasło Matematyka dotyka! Zapraszamy :)

Liczby sensoryczne od 1 do 10 dla najmłodszych

To propozycja dla najmłodszych. Właściwie Milo „tylko” mi pomagała wymyślić i przygotować pomoc na warsztaty z 2-3-latkami, a i tak mnie zaskoczyła trochę na koniec. Przygotowanie jest proste – potrzeba trochę tektury, kleju i różnorodnych materiałów, które zapewnią bogate wrażenia dotykowe. Każda cyfra jest zrobiona z innego tworzywa bądź tkaniny o zróżnicowanych fakturach, np. papier ścierny gruboziarnisty, folia bąbelkowa, sztuczna skóra lub skaj, filc, polar, taśma klejąca, siatka po ziemniakach…

Zabawa jest otwarta i można ją rozwijać według potrzeb. Powiesiłam tabliczki na ścianie, Milo liczyła, dotykając. U nas przydało się to do ćwiczenia kierunku pisania znaków, bo jest z tym trochę problemów :) A potem nawet do liczenia po angielsku. Więc sami widzicie – przydaje się na różne sposoby. Gdyby ktoś miał ochotę na wykonanie takich tabliczek, przydadzą się szablony z liczbami do wycięcia dużych, wyraźnych kształtów. Tutaj Szablon z cyframi :)

dzika-jablon673a

dzika-jablon673aa

dzika-jablon673c

dzika-jablon673d

dzika-jablon673e

dzika-jablon673f

dzika-jablon673h

dzika-jablon673i

dzika-jablon673l

dzika-jablon673m

dzika-jablon673n

dzika-jablon673o

dzika-jablon673p

Koralikowe liczydła i rzut kostką

Pomysł zaczerpnięty z bloga A Mom with a Lesson Plan bardzo nam przypadł do gustu – znów matematykę miałyśmy pod palcami. Zabawa z koralikami i drucikami kreatywnymi to właściwie takie małe liczydła, które stały się rozwinięciem idei bransoletek matematycznych, które kiedyś robiłyśmy, wymyślając wierszyki na dodawanie i odejmowanie ze zwierzętami w rolach głównych. Tym razem pomysł posłużył Milo do stworzenia gry rodzinnej :)

Zasady są bardzo proste. Gracz wykonuje rzut kostką i nawleka na drucik tyle koralików ile oczek wyrzucił. Ćwiczymy się matematycznie na kilka sposobów jednocześnie i wspieramy koncentrację, bo jakoś z tym u nas ostatnio krucho! Gra bardzo się spodobała; ponawlekałyśmy gęsto po kilka drucików. Na koniec najtrudniejsze zadanie: liczenie w przedziale 1-100 i punktacja. Jak myślicie co się mojej córce spodobało najbardziej (oprócz opanowania dziesiątek)? Oczywiście to, że wygrała z mamą! Mama zdobyła 61, a Córka 82 punkty :)))

Druciki z koralikami zawinęłyśmy na końcówkach i tak powstały liczydła albo po prostu piękne, kolorowe ozdoby, z którymi jeszcze nie wiem co robimy. W każdym razie taka matematyka jak różaniec w rękach, dotykowa, na czucie i myślenie w jednym, bardzo się u nas przyjęła. Co nie oznacza, że nie można by popracować w tym kierunku o wiele wiele więcej. Trzymam siebie za słowo :D

dzika-jablon673r

dzika-jablon673s

dzika-jablon673t

dzika-jablon673u

dzika-jablon673w

dzika-jablon673x

dzika-jablon673y

Propozycje i inspiracje do zabaw matematycznych  – linki do naszych wcześniejszych działań z dziedziny matematyki

1. Detektyw Lego – przyporządkowanie ilości elementów do liczby

dzika-jablon-661g

2. Przebrana miarka – odmierzanie płynów za pomocą miarki

dzikajablon637i

3. Rzut woreczkiem i inne numery – zbiory i grupowanie

dzikajablon633k

4. Ile zwierząt w jednym domu? – przyporządkowanie ilości elementów do liczby

dzikajablon615l

5. Bransoletki matematyczne – dodawanie i odejmowanie z wierszykami o liczbach

dzikajablon611m

6. Koło liczb – przyporządkowanie liczby do ilości elementów

dzikajablon609

7. Sztuka z pestek – liczenie

dzikajablon603g

8. Ogród matematyki – liczenie i przyporządkowanie ilości elementów do liczby

dzikajablon467

9. Zbiory i potwory – liczenie przez rysowanie

dzikajablon478

10. Letnie rytmy – szeregi i sekwencje

dzikajablon397

11. Literomania – liczby sensoryczne z ziarnami

dzikajablon187b

12. Cyfry do zabawy – cyfry sensoryczne uszyte z materiałów z wypełnieniem

dzikajablon185

W następnym miesiącu kolejny warsztat. Po więcej matematycznych pomysłów zajrzyjcie do pozostałych uczestniczek Dziecka na Warsztatbędzie w czym wybierać!

glowne_logo_1

Sponsorzy i partnerzy

plakat_patron3

Dziecko na warsztat w Dzikiej Jabłoni:

Opowieść jesienna / Sztuka z pestek

dzikajablon603d

Dziś o sztuce z owoców i pestek w trzech wersjach. Sztuka komponowania obrazów. Sztuka liczenia. Sztuka sporządzania konfitury. Za wszystko zaś odpowiadają śliwki, a konkretnie 3 kilo węgierki. W naszej jesiennej kuchni śliwki nie schodzą ze stołu już od jakiegoś czasu, wrzesień i październik bowiem niosą dla mnie, oprócz wielu innych smaków, także smak śliwek. W jedno z takich popołudni każda z nas znalazła sobie coś do zabawy: mnie porwała typowo kulinarna, zmysłowa przygoda, a Milo, po udzieleniu mi pierwszej pomocy w odpestkowaniu owoców, zaczęła bawić się w pestkowe kompozycje. Palce, najpierw zajęte wydłubywaniem wnętrzności z owoców, z przyjemnością ćwiczyły się we wzorach i kształtach. Powstało parę uroczych pejzaży :)

Pestki powróciły jeszcze w matematycznej odsłonie, bo nastał czas liczenia wszystkiego wokół, przeliczania rzeczywistości, doszukiwania się kształtów liczb na terenie domu i podczas spacerów… Milo sama wymyśliła zabawę: A może zrobimy liczenie pestek? Na pociętych kartonikach napisała liczby od 1 do 10 i przygotowała plastikowe miseczki. Do każdej wpadł kolorowy kwadracik, a za chwilę z dźwiękiem dołączały pestki zgodnie z widniejącą na dnie liczbą. Pestkowa matematyka! Fajna zabawa, w której dziecko może utrwalać wiedzę w lekki, niezadaniowy i smakowity sposób.

W przerwie, na deser były oczywiście śliwki. A konfitura usnęła z imbirem w słoikach :)

dzikajablon603a

dzikajablon603b

dzikajablon603c

dzikajablon603e

dzikajablon603h

dzikajablon603f

dzikajablon603g

dzikajablon603j

dzikajablon603k

Zbiory i potwory

dzikajablon474

Płyniemy na fali zainteresowania liczbami i liczeniem. Przydomowa matematyka :) Dziś w osobliwym połączeniu – zabawa plastyczno-matematyczna z elementami story telling. Miałam dość istotną rolę do odegrania w naszym kredowym performensie – byłam od rysowania zębów. Reszta – na głowie Milo. Radziła sobie tak dobrze we wszystkich trzech odsłonach akcji, że aż skakała z radości. Dosłownie :)

Zestaw stary jak świat. Kreda i chodnik. Kolorowa to już wypas. Zaczęło się od próby kredy, która wypadła pozytywnie i satysfakcjonująco. Gdy pojawił się autoportret, wiedziałyśmy, że mamy już bohaterkę. Przemyciłam pojęcie zbioru, zachęcając do zapełniania pustych kółek i elips kolejnymi fragmentami opowieści. W jednym ze zbiorów pojawiło się osiem pierścieni, po które Dziewczynka M. miała wyruszyć, gdyż zostały skradzione przez potwora. Milo liczyła pierścionki i potworne zęby jak szpikulce, przyprawiała gęby, mordy i łapy podłym kreaturom, piszczała ze śmiechu, podskakiwała, wykrzykiwała przygody Dziewczynki… Mała bohaterka ścigała złodziei, to znów uciekała przed nimi, a było czego się bać, bo stwory miały po cztery, osiem, dziesięć, a nawet dwanaście zębów! Historia toczyła się zbiorem… aż wieczorem deszcz popadał i… spłynęła w niepamięć. Niemal, bo w ostatniej chwili uratowała ją Mama Dziewczynki i schowała tutaj :)

dzikajablon472

dzikajablon473

dzikajablon475

dzikajablon476

dzikajablon477

dzikajablon478

Ogród matematyki

dzikajablon468

Dziś postawiłyśmy stopę na dziewiczej ziemi – w ogrodzie matematyki. Liczenie co prawda nie jest Milo obce, przestrzeń ogrodu tym bardziej! Ale to osobliwe połączenie stało się prawdziwym odkryciem dnia :)

Ogród matematyki kusi bliskim kontaktem z naturą, więc zabawa z liczbami angażuje nie tylko umysł, ale i zmysły! Wciąga niepostrzeżenie w świat przyrody i – zanim się obejrzysz – zbierasz szyszki na rudym dywanie utkanym z igieł pod świerkiem, zrywasz kształtne gałązki tui i lekko zgniłe jabłka zanim sfermentują w kompostowniku, dzielisz patyki na czworo, smakujesz z grymasem niedojrzałe winogrona, obracasz nakrętki od butelek dziesięć razy w dłoniach, sprawdzasz linie papilarne na liściach babki lancetowatej… Po chwili odprawiasz tajemnicze matematyczne rytuały. Mamroczesz pod nosem do dziesięciu, albo wykrzykujesz liczby głośno, z przepony, pod niebo, aż bociany rozklekoczą echem nad głową, a śmiech pofrunie nad starą gruszę, by schronić się w cieniu liści…

Ale od początku i po kolei:

  • wycinamy kolorowe kartony o dowolnym kształcie
  • ozdabiamy każdy cyfrą
  • układamy gdzieś na łonie natury wiadomo w jakiej kolejności
  • zbieramy różne rzeczy z otoczenia, aż poszczególne kolekcje umożliwią stworzenie zbiorów o liczbach odpowiadających tym na kartonikach
  • liczymy i przeliczamy obiekty, dopasowując ilość znalezionych obiektów do liczby na obrazku

Właściwie każdy etap jest świetną zabawą. Polecam połączenie przyrody z matematyką – wielka frajda dla dziecka :) A gdy powieje wiatr (albo część obiektów przeminie z wiatrem w ciągu nocy) – można uzupełnić brakujące elementy. Zabawa trwa. Show must go on!

dzikajablon460

dzikajablon461

dzikajablon462

dzikajablon463

dzikajablon464

dzikajablon465

dzikajablon466

dzikajablon467

dzikajablon469

dzikajablon470

dzikajablon471