Metamorfozy. Paskuda i królestwo czyste jak łza

Macie ulubione książki do śmiechu? Pozycje-pewniaki, po które zawsze można sięgnąć i dobrze się bawić? Takie, które nigdy nie zawiodą potrzeby rozchmurzenia się i wewnętrznego oczyszczenia? Było kilka takich książek w domu do tej pory, ale dzięki kartonówce Mydło stworzonej przez cudowny duet Małgorzatę Strzałkowską i niezawodnego Adama Pękalskiego mamy od niedawna hit! Dzięki tej historii ciągle nam do śmiechu :) Cieszy się 2-latka, chichocze 8-latka i pęka ze śmiechu też matka!

Mydło to jednoznaczna historyjka opowiedziana dobitnie, podana jednak wieloznacznie, głównie dzięki warstwie wizualnej. Znowu jestem wdzięczna Adamowi Pękalskiemu za najwyższy poziom wibracji w kontakcie z jego autorską opowieścią pełną piany. Ilustrator jednak nie bije piany, a uwalnia królestwo i jego mieszkańców od ciężaru istnienia!

Królowi w kąpieli wyślizguje się z rąk mydło i czmycha przez okno susem na brudną ulicę pełną brudasów. Nad miastem unoszą się muchy, niebo jest poszarzałe, pejzaż przytłumiony, domy wyblakłe, zwierzęta niemrawe, ludzie dawno wody nie widzieli. Ogólnie nieciekawie. Nic dziwnego, że władca wzdycha i nie wierzy własnym oczom ;-)

Mydło jednak długo się nie zastanawia. Nie popadając w negatywne rozmyślania, robi wycieczkę ulicami miasta, zostawiając za sobą niezapomniany ślad i zapach. Jak na zawołanie zbiera się na deszcz. Miasto nagle ginie w pianie. Jest to moment przepysznej zabawy, gdy śledząc te same miejsca na kolejnych stronach w coraz to nowej odsłonie bawimy się wybornie – place, słupy ogłoszeniowe, miejskie fontanny, stragany i wozy z dyniami przechodzą totalną metamorfozę. To samo dotyka mieszkańców. Sprawiają wrażenie inteligentnych i szczęśliwych. Gdy opada piana, deszcz z pomocą mydła dokonuje cudu!

Patrzymy na znajome uliczki i zaułki w odmienionym stanie. Wszystko błyszczy! Niebo pojaśniało! Twarze ludzi też! Ciała są czyste, ponętne i zdrowe, zwierzęta już nie przemykają ukradkiem, lecz wypełniają królestwo radosną obecnością, szyldy wreszcie rzucają się w oczy, domy zapraszają do środka, kataryniarz i jego małpa już nie wydają się tak posępni. Wraz z kąpielą miasto odzyskuje życie :)

Pani Małgorzato! Panie Adamie! Po prostu dziękuję za wspaniałą zabawę i Wasze poczucie humoru!

Druga kartonówka w tym świeżym duecie to już zupełnie inna historia, trochę poważniejsza w klimacie i obrazie. Tytułowy Pisklak okazuje się paskudą po wykluciu z jaja pieczołowicie pielęgnowanym przez ptasią parę osiadłą na zamkowej wieży. Cóż z tego, skoro cały dwór bez wyjątku zakochuje się w maleństwie! Autorka Dorota Gellner i ilustratorka Jona Jung prowadzą tu własną grę. W warstwie tekstowej pełno jest zaskoczeń, jak gdyby rzeczywistość nie sprostała oczekiwaniom i marzeniom, choć zarazem przyniosła akceptację i miłość dla odmienności.

Nawet słowa użyte przez autorkę sprzyjają nieco koślawemu, niedoskonałemu odbiorowi rzeczywistości: ptaszyska, zamczysko, paskuda, straszydełko… Po czasie ustępują one słownictwu miłości – cały dwór skacze i tańczy wokół pisklaka, niańczy go, przeżywa, angażuje się i zachwyca nowo zdobytymi umiejętnościami. Od tej miłości maluch pięknieje i jaśnieje. Miłość i uwaga najbliższych sprawia, że ładnieje w oczach! A najmądrzejsze jest i tak samo pisklę. Swoje wie! Czy paskudne, czy też nie… Ważne, że kochacie mnie! Jest to najpiękniejsza puenta samozadowolenia i miłości własnej, której każdemu można życzyć. Tak zdrowa miłość własna jest niezbędnym kompasem w skomplikowanym świecie relacji :)

Jona Jung, sięgając po specyficzny, przesadzony styl pełen wielkich, obłych kształtów, owłosionych ciał, ogromnych, nieco przestraszonych oczu, rozczapirzonych kończyn, nierealnie skonstruowanych dziobów, dziwnych postaci o zachwianych proporcjach, mających jak gdyby problem z równowagą…, czyni tę opowieść niesamowicie spójną, choć niekoniecznie pozbawioną odrobiny odrazy.

Obie kartonówki podnoszą na duchu i przywracają wiarę w świat. Nie jest taki brudny i paskudny jak się na pierwszy rzut oka może wydawać. gdy zeskrobiemy wierzchnią warstwę i dotrzemy głębiej, gdy spojrzymy na niego z miłością, mamy szansę doświadczyć przemiany. Warto spróbować? TAK! 

Mydło
tekst: Małgorzata Strzałkowska
ilustracje: Adam Pękalski
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda, książka całokartonowa
wiek: 2+
cena okładkowa: 22,90 zł

Pisklak
tekst: Dorota Gellner
ilustracje: Jona Jung
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda, książka całokartonowa
wiek: 2+
cena okładkowa: 22,90 zł

Adam Pękalski. Sympatyczna groteska / Przygody z książką 4

dzika-jablon845a

Moje pierwsze spotkanie z ilustratorem i artystą Adamem Pękalskim miało miejsce przy okazji lektury wybitnie zabawnego Sanatorium. Książka okazała się nie tylko ożywcza, ale wręcz terapeutyczna w działaniu. Miałam okazję zwijać się i skręcać w istnych konwulsjach, bo rozśmieszyła mnie wizja przygód grupki kuracjuszy sanatoryjnych odmalowana przez autora. Całkowicie zgadzała się z moim doświadczeniem z czasów pobytu w uzdrowisku, kiedy to zapisywałam w specjalnym zeszycie zabawne dialogi takich właśnie bohaterów jakich spotkałam na ilustracjach Pękalskiego.

Styl autora od razu przykuł moją uwagę, jak się okazuje, na dłużej. Bo oto skusiła mnie kolejna książka z jego ilustracjami, także od Wydawnictwa Bajka, która moim zdaniem jest jedną z najlepszych książek w kategorii „ciekawostki” plus „język” jakie do tej pory miałam w ręku. Dawniej czyli drzewiej, bo o niej mowa, to bardzo wartościowa pozycja, szczególnie że autorką tekstów jest Małgorzata Strzałkowska, mistrzyni gęstych treści i lekkiej formy. Obie książki pokazywane dziś w ramach projektu cechuje łagodna i sympatyczna groteska charakterystyczna dla Adama Pękalskiego. Kto ma ochotę na terapię śmiechem?

Dawniej czyli drzewiej

Zastanawialiście się jak to się dzieje, że jedne słowa wciąż żyją w języku codziennym, współczesnym, a inne, już niepotrzebne, odeszły do lamusa? Jedne mają życie, inne – miejsce w słowniku. A pamiętacie takie sytuacje z dzieciństwa, gdy dopytywało się o znaczenia dziwnych słów kompletnie niezrozumiałych dla dziecka, a dorośli nie spieszyli z wyjaśnieniem? Śmiać się do rozpuku… A co to jest rozpuk? Ktoś z Was czytał może erraty? Ja uwielbiałam je jak byłam mała; nawet jeśli nie znałam całej książki, nie mogłam odpuścić sobie zabawy w poszukiwanie słów z błędem oraz tych poprawionych, rozrzuconych na kartach książki… Rozmarzyłam się ;-) Fajnie jest przypomnieć sobie cudowną dziecięcą ciekawość i otwartość na znaczenia słów, gry słowne i tajemnice języka.

W tej książce czeka na młodego czytelnika dużo dobrego. Wydawca zachęca pytaniami. Czy wiesz, że pelikan wzbudzał lęk wśród ludzi z bólem zęba? Dlaczego w upalne dni odpoczywano w cieniu chłodnicy? Co to jest sernik z drewna? Słyszałeś o tym, że w języku polskim istniała liczba podwójna? Jakim cudem konował cieszył się wielkim poważaniem? Wyobrażasz sobie, że guzy były obiektem marzeń? Czym była cycowa suknia matki Balladyny? Mnóstwo smaczków, żarcików, wspaniałej wiedzy językowej w zgrabnych pigułkach tekstowych. Przyjazne, klarowne wyjaśnienia opatrzone rymowanymi tytułami zachęcają do czytania. Każda strona to prezentacja jednego-dwóch słów, które niczym aktorzy w rolach głównych, odkrywają przed nami swoje znaczenia, konotacje i pochodzenie. Świetny pomysł na książkę – zbiór słów – mówiących tak wiele o naszej historii i kulturze. O zmianach w warstwie języka polskiego i zmianach obyczajowych. Opowieść w króciutkich odcinkach o języku, który stara się nadążyć za życiem :)

dzika-jablon845j

Adam Pękalski ukazuje czytelnikom nie tylko swoje malarskie zdolności, dzięki którym każda ilustracja staje się niezależnym obrazkiem, ale także talent do rozśmieszania i wprawiania odbiorcy w dobry humor. Ilustrator specjalizuje się w portretowaniu ludzi, szczególnie pewnych typów ludzkich, łatwych do rozpoznania i odnalezienia w naszej polskiej rzeczywistości. Z jednej strony ostro i konkretnie odmalowuje oblicza, postawy, zachowania, przywary, widać, że lubi się pośmiać ze swoich bohaterów, pokazać ich w nieco zniekształconym zwierciadle… Z drugiej zaś jest łagodny i wyrozumiały w swojej ocenie – groteskę w swoich ilustracjach osładza żartem i sympatią. Lubi ludzi. Puszcza oko do czytelnika ;-)

Jego kolorowe, nasycone i pełne realistycznych szczegółów scenki rodzajowe, wzbogacone zabawą typograficzną w tytułach prezentują się czasem jak rebusy. Fajnie jest oglądać ilustracje w poszukiwaniu znaczeń, a dla dzieci to idealne rozwiązanie dla efektywniejszego zapamiętywania zdobytej wiedzy o języku, bo nie sposób teraz zapamiętać nowe-stare słowa w oderwaniu od ilustracji Adama Pękalskiego. Tak więc bombonierka z pomadkami nie tylko nie będzie mi się kojarzyć z pudełkiem szminek, ale już zawsze przywołam w głowie obraz damulki w barokowej sukni i spiętrzonej fryzurze, która wcina czekoladki przy toaletce pełnej butelek z perfumami. A o co chodziło z cycową suknią wspomnianą w utworze Słowackiego? Cyc w kwiatki to bawełniany materiał na spódnice, suknie i zasłonki. Warto skorzystać z tej książki. Dla dzieci, dla siebie… Dać pamięć i dłuższe życie ciekawym słowom wartym ocalenia. Człowiek uczy się przez całe życie :)

dzika-jablon845b

dzika-jablon845d

dzika-jablon845e

dzika-jablon845c

dzika-jablon845f

dzika-jablon845h

dzika-jablon845i

dzika-jablon845k

Sanatorium

O Sanatorium napisałam wiele zabawnych słów w oddzielnej recenzji, nie będę więc jej powtarzać, za to zachęcam do przeczytania, a tutaj częstuję Was zdjęciami z wnętrza książki, aby styl Adama Pękalskiego jeszcze przybliżyć. Tym razem mistrzowskie teksty napisała Dorota Gellner. Książka wydało Wydawnictwo Bajka. Bawcie się dobrze :)

dzika-jablon827j

dzika-jablon827tt

dzika-jablon827ss

dzika-jablon827pp

dzika-jablon827m

dzika-jablon827o

dzika-jablon827p

Sanatorium
tekst: Dorota Gellner
ilustracje: Adam Pękalski
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa 29,90 pln

Dawniej czyli drzewiej
tekst: Małgorzata Strzałkowska
ilustracje: Adam Pękalski
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okładkowa 34,90 pln

Zapraszam do pozostałych uczestniczek projektu!

Print

Wielka podróż z abecadłem

dzika-jablon844a

Bawicie się w litery? Jesteście otwarci na obcych? Macie ochotę na podróż z abecadłem? Pytam, bo najnowsza książka od Wydawnictwa Bajka z wierszami Małgorzaty Strzałkowskiej to zaproszenie do niewątpliwie kosmicznej zabawy. Ilustracje Piotra Rychla dodają jej nieco nierealnego kolorytu. Przekonajcie się, że alfabet i kosmos naprawdę do siebie pasują!

Pewien przybysz z obcej galaktyki, bardziej przypominający sympatycznego świerszczyka z kreskówki niż groźnego obcego, ląduje nie gdzie indziej, tylko w Polsce! Na pamiątkę pobytu pragnie zabrać trochę gratów z naszego kraju, aby pokazać je swoim ziomkom w kosmosie. Uczestnicy zaproszeni do tej niecodziennej zabawy znoszą mu więc przysłowiowe mydło i powidło, a ów przybysz upycha podarunki w rakiecie, porządkując je zgodnie z alfabetem. Całkiem oryginalny pomysł na pakowanie walizki :)

Przybywają dzikie tłumy. Azor jedzie autobusem. Asy, astry, albumy. Baletnica z naręczem bzów. Bocian w beczce. Bóbr z bączkiem. Duch damy. Dmuchawiec na drezynie. Instrumenty i indyki. Jeździec na jeleniu. Królowa z konewką i krowa z kubkiem. Owce na okręcie. Puszka na pomniku, pani z puderniczką, rowerzysta, robot, saksofonista ze skrzypaczką, traktorzysta, yeti, złomiarz z wózkiem skarbów… cały naród odpowiada na wezwanie i przybywa z odsieczą podarunków. Moc różności wylatuje w kosmos prosto do rąk współbraci komicznego podróżnika. Teraz u nich tłok i gwar, bo wypakowują prezenty, ucząc się alfabetu. Wartościowa wymiana i zmiana perspektywy. Jednym słowem podróże kształcą ;-)

Ta wesoła książka obfituje w zabawne teksty do ćwiczeń językowych, pełna jest powtarzanek-rymowanek i słownych wygłupów. Gratka dla tych, co podejmują chętnie takie rozwijające, lingwistyczne wyzwania. Niespotykana technika ilustracji Piotra Rychla sprawia, że ogarnianie alfabetu od strony wizualnej przebiega bardzo atrakcyjnie – kolorowy taniec alfabetyczny odbywa się w kolorowym otoczeniu, z literami dla porządku na każdej stronie. Pomimo fajerwerków i pewnego natłoku wrażeń i wydarzeń, nie sposób się tu zgubić. Uczestnicy pochodu kroczą po kolorowym, pasiastym dywanie, na którym zapisują się litery, które już poleciały do rakiety. To zapytam jeszcze raz – macie ochotę na podróż z abecadłem?

dzika-jablon844b

dzika-jablon844c

dzika-jablon844e

dzika-jablon844d

dzika-jablon844f

dzika-jablon844i

dzika-jablon844h

dzika-jablon844j

Wielka podróż z abecadłem
tekst: Małgorzata Strzałkowska
ilustracje: Piotr Rychel
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa: 29,90 zł