Lanie wody

dzikajablon205

Przelewanki – jedna z najbanalniejszych zabaw pod słońcem! Cudownie, że woda jest tak inspirująca i łatwo dostępna. Lejmy wodę z dziećmi, w zabawie oczywiście :) Świetne doświadczenie sensoryczne dla małych rąk. Młodsze dzieci mogą ćwiczyć i sprawdzać:

  • różne stany skupienia: wody i lodu
  • różnice temperatury
  • „płynność” płynu we własnych dłoniach
  • kolory – jeśli zabarwimy wodę farbami lub barwnikami spożywczymi
  • smaki – jeśli do trzech naczyń dodamy: sól, cukier i sok z cytryny

Starszych może zainteresować przelewanie (z użyciem kubka, dzbanka czy nawet łyżki i nakrętki) i odmierzanie. Przydają się naczynia z miarką o zróżnicowanych pojemnościach tak, aby można było spróbować pierwszych pomiarów, dopełniania lub odlewania nadmiaru.

Przede wszystkim zaś zabawa w środowisku wodnym jest świetnym ćwiczeniem koncentracji w znaczeniu, o którym pisała Maria Montessori – doświadczania przepływu i skupienia, które całkowicie pochłania dziecko. No, nieważne, dużo śmiechu przy okazji tej mokrej podróży. A jak podróż, to statki :) Próbujcie sami, intuicja na pewno nie pozwoli Wam osiąść na mieliźnie…

dzikajablon206 dzikajablon207 dzikajablon208

Na razie taplamy się w domu, a jak wyjedziemy na wakacje, wypłyniemy na szerokie wody :)

Reklamy

Pół kilo mąki

dzikajablon194

Tyle wystarczy do dobrej zabawy.

Ogłosiłam pieczenie ciasta, z okazji lata. To oznacza eksperymenty Milo w kuchni, jasna sprawa. Pół kilo mąki pszennej na stół. Kubek wody. Łyżeczka. W ruch poszły kolekcje korków od wina i zakrętek od butelek. Pierwszy etap wesołej współpracy (mieszanie składników sypkich, wbicie jajek do masy) był niczym, puchem marnym, w porównaniu z wybuchem radości, wulkanem energii i gejzerem satysfakcji z przeprowadzonego wieloetapowego doświadczenia. Rysowanie palcami, przesypywanie, odmierzanie, napełnianie nakrętek, stawianie babek z mąki, mieszanie z wodą (płynne przejście do etapu mokrego), tytłanie się, walanie rąk, wyciskanie masy, plackowanie na blacie, spławianie korków, taplanie. Kątem oka obserwowałam zwycięskie zmagania w wielu kategoriach, przerywane okrzykiem Fajne!!! Błysk w oku. Roztańczone ręce. Reszta bez słów. Na mój gust kowbojskie odgłosy rodem z serca prerii plus zwierzyna. Coś jak rżące konie…

Biała poświata w całej kuchni, szczegół ;-) Stół za to musiałam odskrobać z białego błota, żeby uratować do użytku domowego. Ciasto wyszło pyszne. Zabawa też :)

dzikajablon187 dzikajablon188 dzikajablon189 dzikajablon190 dzikajablon191 dzikajablon192 dzikajablon193