Elementarz matematyczny

dzika-jablon838a

Do tej pory wpadały mi w ręce elementarze z literami, do nauki czytania, do pierwszej przygody z tekstem. Miałam swój ulubiony. Oczywiście Falskiego. Ze śmieszną Olą i Alą, ich psami i lalami. Pełen kaligrafowanych pieczołowicie liter do naśladowania. W ramach sentymentu kupiłam wznowione wydanie dla starszej córki, gdy uczyła się czytać. Do dziś mieszka na półce. Pierwszy raz natomiast mam do czynienia z elementarzem matematycznym – to dla mnie nowość i zaskoczenie! Książka Beaty Ostrowickiej Poczytam ci, mamo. Elementarz matematyczny od wydawnictwa Nasza Księgarnia ma bardzo fajną i przyjazną formułę. Jeśli chcemy rozbudzić zainteresowanie i zaprosić dziecko do przygody z matematyką, nie ma się co zastanawiać, tylko skorzystać. Ta pozycja bowiem to nie tylko liczby – matematyka łączy się tutaj w niespodziewany sposób z opowiadaniem historii :)

dzika-jablon838f

Nie przyszłoby mi do głowy uczyć (się) matematyki poprzez opowieści z wymyślonym bohaterem, w których rolę grają też liczby, geometria, pieniądze i czas. W elementarzu poznajemy piątkę bohaterów: Antka, Lenkę, Adę, Julka i Krzysia. Dzieciaki wszędzie spotykają matematykę, a ich przygody pomagają dziecku wejść z odwagą i ciekawością w świat zagadnień matematycznych. To szczególnie ważne w okresie wrażliwości i chłonności dziecięcego umysłu, aby nie zniechęcić dziecka do nowej dziedziny tylko dlatego, że metoda zawodzi. Matematyka w Elementarzu to zwyczajna sprawa, część życia, i nie sposób jej nie dostrzec lub ją zignorować. Dzieje się tu i teraz, po drodze, wszędzie. Lekko, bez zadęcia i poważnych wstępów, nie od wielkiego dzwonu, ale jakby przy okazji. I co ważne – bez nudy!

dzika-jablon838b

Trzydzieści trzy opowiadania i pełne humoru rysunki uzupełnione są dodatkiem w postaci ćwiczeń. Jest ich dosłownie garstka (moja córka ubolewała, że zajmują w książce zdecydowanie za mało miejsca) i dotyczą głównie pisania cyfr oraz rysowania po śladzie. Żadna z opowieści nie przypomina znanych nam lekcji z dawnych czy współczesnych podstawówek. Jest przygodowo. Pierwsza historyjka wprowadza w świat liczb od 0 do 10, a każda następna zapoznaje i utrwala znajomość z wybraną liczbą, np. Trzy rzeczy, których nie lubię, to… czy Czworo przyjaciół Krzysia. Duża czcionka może zachęcać do podejmowania prób samodzielnego czytania o liczbach. Ilustracje są angażujące, a tym samym pozwalają się skupić na treści, kolorowe, lecz nie przeładowane.

Wiedza  jest podana przystępnie i zrozumiale. O matmie można pogadać albo wymyślać swoje historie o liczbach. Bawić się! Można ją wykorzystać w całkiem pożyteczny sposób – mierzyć ile się urosło, liczyć wróble przed zaśnięciem, robić zakupy, odliczać pieniądze, rysować zbiory, odważyć składniki na ciasto, podzielić pizzę, rozeznać się w litrach i pojemności kubków, rozumieć kierunki świata, odczytywać godzinę na zegarze, wydawać kieszonkowe… Jak widzicie, same życiowe konkrety ;-)

dzika-jablon838d

dzika-jablon838e

dzika-jablon838c

dzika-jablon838g

Elementarz matematyczny
tekst: Beata Ostrowicka
ilustracje: Katarzyna Kołodziej
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
oprawa: twarda
wiek: 6-10 lat
cena okładkowa: 36,90 zł

Reklamy

Kwadratowy dzień / Dziecko na warsztat 3

dzika-jablon819h

Jest dzień konia, dzień świstaka… może przydarzyć się też dzień kwadratów, dzień prostokątów, czyli geometria w domu. W lutym w projekcie Dziecko na warsztat rządzi matematyka, a w naszym domu – geometria. Kilka pomysłów na zabawy, które u nas zagościły, pochodzi z cudownego matematycznego bloga MAMAtyka. Wytyczyły nam na najbliższy czas ścieżki działań i poszukiwań z motywem wiodącym w tle, czyli kwadratem.

Zorganizowałyśmy dwie matematyczne wędrówki. Pierwsza w poszukiwaniu kwadratów. Detektyw Milo na tropie. Oko czujne, głowa otwarta na nieoczekiwane odkrycia. Karta do odznaczenia dowodów w dłoni. W drogę!

W ciągu kilkunastu minut okazało się, że kwadratów mniej lub bardziej rzucających się w oczy, czasem jednak ukrytych, ale wciąż wyraźnie opisujących naszą domową rzeczywistość, jest całe mnóstwo. Wystarczy dobrze się rozejrzeć. W każdym pomieszczeniu znalazło się coś kwadratowego. Świetna zabawa :)

Na karcie pracy Milo zrobiła mini-rysunki i mini-opisy odnalezionych obiektów. Było też po drodze trochę okazji do dodawania i mnożenia.

dzika-jablon819p

MAMAtyka zainspirowała nas też do zrobienia matematycznego geoboardu. Gdy zobaczyłam geoboard ze starej deski do krojenia, wiedziałam, że u nas też taki powstanie. W kącie stara deska czekała akurat na swój smutny koniec. Zamiast jednak wylądować na śmietniku, trafiła w ręce Taty. I tak ocaliła ją matematyka!

Geoboard jest przestrzenią, w której można odbyć wiele wycieczek. Wszystko zależy od pomysłu, zamiaru, celu. Na początku używałyśmy do naszych odkryć kolorowych gumek recepturek, ale najlepsze okazały się te sławetne, małe, kolorowe gumeczki do robienia bransoletek. Mamy ich w domu mnóstwo, więc teraz przydały się do bardziej konkretnej roboty, a nie tylko w twórczym szale.

dzika-jablon819a

dzika-jablon819b

Rozpoczynamy budowanie kwadratów. Sprawdzamy jak mogą stykać się bokami i rogami. Co to są kąty proste? I dlaczego?

dzika-jablon819c

Sprawdzamy czy kwadrat może być prostokątem, a prostokąt kwadratem. Czy kwadrat może zawierać się w kwadracie? Ta i parę innych zagadek do własnoręcznego sprawdzenia okazało się świetną zabawą pobudzającą ciekawość dziecka i apetyt na więcej.

dzika-jablon819d

Ile kwadratów mieści się w kwadracie? Dodajemy i mnożymy.

dzika-jablon819e

Poznajemy pojęcie przekątnej. Doświadczamy jej. Sprawdzamy ile przekątnych ma kwadrat, czworokąt.

dzika-jablon819f

Figura zmienia wyjściowy kształt. Staje się ośmiobokiem i na dłuższą chwilę przykuwa uwagę Milo. Liczymy przekątne. Przy okazji fajna zabawa kolorami.

dzika-jablon819g

Milo bada różne możliwości…

dzika-jablon819i

Sytuacja się zagęszcza…

dzika-jablon819j

Nie tylko figury. Powstają też inne kształty.

dzika-jablon819k

Mała motoryka level master!

dzika-jablon819m

Niby jeszcze kwadraty, ale to już labirynty…

dzika-jablon819n

dzika-jablon819l

Zabawa w portrety.

dzika-jablon819o

Mam poczucie, że temat zaledwie został liźnięty. Chcemy jeszcze. I to jest dobre w tym naszym skromnym warsztacie, że dziecko naprawdę się zainteresowało, wyraziło chęć kontynuowania, poznawania. Biorę to za dobrą monetę i postanawiam rozwinąć wątek geometryczny. Zabawa w poszukiwanie kwadratów w domu oraz potencjał geoboardu to tylko preludium. Więcej fachowych zadań znajdziecie na wspomnianym wyżej blogu. Zapraszam do odwiedzania innych blogów w projekcie Dziecko na warsztat :)

Wokół dzieci Słowo mamy ED Montessori Karolowa mama Kreo Team Kreatywnym Okiem Matkopolkowo Bez nudy 360 przygód Bawimy się my 3 Biesy dwa Duśkowy świat Dzika jabłoń Elena po polsku Co robi Robcio Cały świat Karli Jej cały świat Tymoszko Igranie z Tosią Kawa z cukrem Laurowy świat Kreatywnie w domu Gagtki Trzy Gugusiowo Ciekawe dzieci Świat Tomskiego Ohana blog On ona i dzieciaki Nasza przygoda diy My home and my heart Konfabula Uszywki Zuzninkowej mamy Mama na pełen etat Scwytane chwile Dzwoneczkowy raj mamy Ogarniam wszechświat Kreatywna mama Mama Aga, sztuka i dzieciaki Mamuśka 24 Pomieszane z poplątanym Worldschool explorers Nasza edukacja domowa Pomysłowe smyki Z motylem na dłoni Zakręcony belfer Zabawy z Archimedesem Dziecko na warsztat