Mobil Gobbi

dzika-jablon799f

Kolejny mobil do Montessoriańskiej kolekcji. Mobil Gobbi pokazuje się dziecku w wieku 7-10 tygodni. Niemowlak ogląda sobie kule w różnych odcieniach jednego koloru.

Ten mobil jest bardzo fajny i łatwy do wykonania, nie potrzeba wielkich obliczeń ani specjalnych tutoriali. Nie wydamy też na niego wiele pieniędzy. Ciekawe jest to, że ideę stopniowania nasycenia koloru w trójwymiarze można zrealizować na kilka sposobów.

dzika-jablon799b

Sposób 1. Najprostszy. Styropianowe kule. Sztuk 5. O średnicy 6 cm (mogą być większe).

Wkręcamy w nie zawieszki, dodatkowo mocujemy klejem kreatywnym. Drążek plus nici (użyłam kordonka w tym samym kolorze co mobil, może być też żyłka).

dzika-jablon799a

Można zrobić go w dowolnej wersji kolorystycznej – ja wybrałam czerwień. Rozrabiamy kolor w 5 odcieniach, do każdej próbki dodając farbę o ton jaśniejszą (rozbieloną). Szczerze mówiąc, styropian nie okazał się zbyt przyjaznym materiałem – farba położona w kilku warstwach trochę słabo się trzyma.

dzika-jablon799c

Udało się! Montujemy kule na drążku, zachowując między nimi równe odstępy. Różnią się natomiast długości nitek – od najkrótszej do najdłuższej.

Sposób 2. Piękne efekty daje mulina. W kuli styropianowej robimy otwór i przewlekamy nić przez środek dokoła kuli. Malowany styropian jest matowy, a kule z muliny w 5 odcieniach przepięknie odbijają światło. Chyba pokuszę się za jakiś czas na takie kule, choć nie zapowiada się więcej niemowląt, to mam ochotę zrobić jeszcze raz ten mobil po prostu dla ozdoby.

Sposób 3. Widziałam też w necie takie rozwiązanie – 5 kłębków kordonka w różnych odcieniach wieszamy na drążku. Bardzo szybka akcja, cel osiągnięty. Można też pobawić się drewnianymi koralami zamiast kłębków czy kul ze styropianu. Jak widać, możliwości jest wiele. Fajne przykłady znajdziecie na blogu Domowe Montessori.

Mała jest zachwycona :)

dzika-jablon799g

dzika-jablon799i

dzika-jablon799j

dzika-jablon799d

dzika-jablon799h

dzika-jablon799e

Mobil Munari

dzika-jablon791b

Nasz pierwszy Montessoriański mobil. Kontrastowy. Pełen gracji. Hipnotyzujący. Po prostu piękny :)

Pierwsza zabawka

Niemowlę widzi niewyraźnie; jego wzrok potrzebuje czasu, aby dojrzeć. Na początku widzi dwuwymiarowo, a największą atrakcją jest twarz mamy (tak, potwierdzam!). W ten sposób budujemy więź, wpatrując się w siebie nawzajem i utrzymując kontakt wzrokowy. Skoro wzrok malucha jeszcze przez jakiś czas pozostaje niedoskonały, zaczynamy od pokazywania mu obrazków kontrastowych, na których jest mu łatwiej skupić uwagę. Mobil Munari to przykład kontrastowej zawieszki, którą możemy umieścić nad łóżeczkiem lub przewijakiem. Nie dość, że różnorodne kształty, mocny kontrast, odbijające się w szklanej bańce światło, ale jeszcze delikatny ruch może zaciekawić dziecko na długie minuty.

Dla aktywnego, ciekawego świata i rozglądającego się wokół niemowlęcia mobil w zasięgu wzroku to najcenniejsza zabawka.

dzika-jablon-krole

Maria Montessori spotyka Bruna Munari

Od kilku lat czerpiemy inspiracje i sięgamy po bliskie nam wartości płynące z pedagogiki Marii Montessori, ale nie żyjemy stricte „montessoriańsko”. Bez dwóch zdań jednak mobile skradły moje serce. Może m.in. dlatego, że widzę w nich ruchome rzeźby, zabawę z formą i światłem… Taki zawodowy skręt ;-)

Nie było więc dla mnie dużym zaskoczeniem, gdy okazało się, że pierwszy mobil zalecony przez M. Montessori do pokazania dziecku po wstępnym okresie adaptacyjnym został zaprojektowany przez włoskiego artystę Bruna Munari. Jest to szalenie interesująca postać nie tylko ze względu na wkład w sztuki wizualne, design, poezję konkretną, ale także dorobek w postaci książek i zabawek dla dzieci oraz działalności w obszarze dydaktyki. Jego książki miały uczyć małych odbiorców wrażeń dotykowych, oferując bogactwo faktur i kształtów. To prawdziwe przykłady wizjonerstwa idącego w parze z kreatywnością.

bruno-munari1
źródło: Munari Politecnico

W dziedzinie nauczania Munari był zwolennikiem metody kinestetycznej – poprzez dotyk, ruch i wykonywanie raczej niż słuchanie i oglądanie. Stąd zapewne bliskie związki projektanta ze sztuką kinetyczną, a w szczególności tworzonymi przez niego mobilami, które nazywał maszynami powietrznymi lub bezużytecznymi maszynami. Łączył kawałki lakierowanej tektury wyciętej w różnorodne kształty (oraz innych lekkich materiałów) tak, aby powietrze wprawiało je w ruch. Jego prace i projekty można zobaczyć na stronie MunArt, a poczytać o jego twórczości w artykule absolwentki wrocławskiej ASP.

Dziś jeden z mobili artysty jest częścią materiału Marii Montessori. Według jej zaleceń pokazuje się go niemowlakom będącym w fazie aktywnej. Obserwując obiekt-zabawkę, maluch ćwiczy skupianie wzroku, wodzenie oczami za przedmiotem, rozwija koncentrację i uwrażliwia się na barwy (więcej kolorów w przypadku innych mobili). Pierwszy miesiąc życia dziecka jest idealnym czasem na wprowadzenie mobilu Munari.

Harmonogram wprowadzania mobili Montessori

Montessoriańskie blogi donoszą, że po etapie obrazków kontrastowych mobile wprowadza się w odpowiedniej kolejności. Zainteresowanym przedstawiam schemat:

  • mobil Munari / wiek: 3-6 tygodni
  • ośmiościany / wiek: 5-8 tygodni
  • mobil Gobi / wiek: 7-10 tygodni
  • tancerki oraz falujący rytm/ wiek: 8-12 tygodni
  • motyle, kolibry oraz wieloryby/ wiek: 10-16 tygodni

dzika-jablon791h

Tutoriale

W internecie jest wiele tutoriali pokazujących krok po kroku jak zrobić samemu mobil Munari. Zajrzyjcie na stronę Villa Maria (english) po klarowne i wypasione tutoriale do ściągnięcia w pdf po angielsku lub francusku. Dokładnych wskazówek dostarcza także autorka bloga Little Red Farm, korzystając z ilustracji z książki Bruna Munari Design as Art. Z polskich blogów mogą się przydać: Skacząc w kałużach i Biele Morele.

Jeśli chodzi o materiały do zrobienia kształtów, można wybierać:

  1. karton biały i czarny
  2. folia samoprzylepna
  3. brystol malowany farbami
  4. druk wzoru i laminowanie

Wybrałam folię. Na drążki idealna jest balsa, a do połączenia elementów żyłka (w naszej wersji akurat zwykła biała nitka).

Zamiast szklanej bańki użyłam plastikową bombkę z allegro. Potrzeba precyzji, aby obliczyć i sporządzić kształty, oraz cierpliwości, aby zrównoważyć odpowiednio całość.

Średnica bombki jest punktem wyjścia do zrobienia obliczeń – u nas był to odcinek długości 6 cm i na tej podstawie powstała reszta.

Drążek czarno-biały okleiłam taśmą izolacyjną. Wiązania dodatkowo wzmocniłam gorącym klejem, aby nic się nie przesuwało.

dzika-jablon791f

dzika-jablon791g

dzika-jablon791e

dzika-jablon791a

dzika-jablon791i

dzika-jablon791c

dzika-jablon791d

To była przygoda! Teraz mam ochotę na kolejne mobile M. M. :)

dzika-jablon791k

dzika-jablon791l

Strefa nad łóżeczkiem. Nasz „pałąk” do zawieszania mobili :)