Detektyw w rezerwacie przyrody

dzika-jablon723o

W trakcie spaceru, który miał trwać godzinę, a stał się wielogodzinną wycieczką, Milo przeobraziła się w detektywa-przyrodnika. Droga zawiodła nas do rezerwatu, co stało się świetną okazją do zadania kilku nowych pytań.

  • Co to jest rezerwat przyrody?
  • Po co jest tworzony?
  • Jak zachowywać się w rezerwacie?
  • Jak możemy chronić przyrodę?

Wędrowaliśmy bez planu, czasem jednak wstępując na krótkie ścieżki przyrodnicze. Milo bardzo chciała spotkać sarnę albo chociaż dzika! Po drodze mijaliśmy dziesiątki żuków gnojarzy – przykuwały jej uwagę na dłużej, gdy wędrowały utytłane w odchodach lub, przewrócone na grzbiet, machały bezradnie odnóżami, co Milo interpretowała jako wołanie o pomoc. Stawiała je na nogi i szła dalej.

dzika-jablon723f

Jakie zadania miał detektyw?

1. Tropienie zwierząt i ptaków. Oto co udało się wytropić:

  • wiewiórka
  • żuk gnojowy
  • ropucha
  • bocian (już poza rezerwatem, na terenie przylegającej do niego wsi)
  • jastrząb (albo inny poważny drapieżnik)
  • ważki, kleszcze, motyle
  1. Obserwacja terenu:
  • leśne wzgórza ukształtowane przez lodowiec
  • przepiękne lasy mieszane
  • dolina strumienia i jego źródliska
  1. Tropienie chronionych gatunków roślin.
  2. Podziwianie bogactwa flory Puszczy Knyszyńskiej.
  3. Ćwiczenie równowagi na powalonych pniach.
  4. Zbieranie żołędzi oraz kamieni na pamiątkę.

dzika-jablon723a

Jednym z najbardziej urokliwych miejsc napotkanych na trasie było śródleśne źródlisko, do którego zapraszała lekko zmurszała strzałka i słabo wydeptana ścieżka. Przeczytaliśmy na tablicy opisującej to miejsce, że jest ono wodopojem odwiedzanym przez liczne zwierzęta, stąd łatwo jest tu rano spotkać jelenia, sarnę i dzika. Na te słowa Milo spytała z nadzieją w głosie czy rano jeszcze nie minęło. Była niepocieszona, że nie zetknęliśmy się z nikim większym od wiewiórki. Wpadła na pomysł, żeby w ogrodzie stworzyć mini-rezerwat i zaprosić tam małe zwierzęta w celu „obserwowania życia”. W kolejnym odcinku dam znać co z tego wynikło…

dzika-jablon723d

dzika-jablon723b

dzika-jablon723c

dzika-jablon723r

Przy okazji opowiadaliśmy dziecku o magii Podlasia – krzyżach przydrożnych, zdobionych chatach drewnianych, bocianich gniazdach, kolorowych pasiekach, małych wsiach zagubionych w sercu lasu, mieniących się kolorami łąkach, krętych drogach leśnych pełnych korzeni i kamieni, oddalonych od miejskiego zgiełku… Dla mnie to wycieczka pełna emocji i wspomnień moich dawnych wędrówek po puszczy… Mam to moje Podlasie zapisane w skórze i w zapachach właściwych określonej porze roku. A moje dziecko… widzę, że już je pokochało :)

dzika-jablon723n

dzika-jablon723l

dzika-jablon723eCzarna brama na końcu drogi.

dzika-jablon723g

dzika-jablon723h

dzika-jablon723i

dzika-jablon723m

dzika-jablon723pBiała brama na końcu drogi.

dzika-jablon723k

dzika-jablon723s

Wpis powstał w ramach projektu przyrodniczego Przyroda pod lupą. Jeśli chcecie poznać jeszcze więcej pomysłów na zabawy przyrodnicze, sprawdźcie co słychać u innych uczestniczek projektu.

1