Co robią koty?

dzika-jablon833a2

I znowu hit! Kolejny raz Nasza Księgarnia częstuje czytelników wyborną mieszanką humoru, życiowego tematu i niebanalnego talentu rysunkowego, a wszystko to w doskonałych proporcjach. Za kotami skradała się Nikola Kucharska, ilustratorka-czarodziejka, z której twórczością zapoznałam się dzięki książce Legendy polskie i o której miałam przyjemność pisać w ramach pochwały polskich twórców na portalu Ładnebebe :) Razem z Joanną Wajs stworzyła ramy tej niezwykłej opowieści o zwykłym życiu kotów i wypełniła całą książkę kocimi historyjkami w obrazkach. Chociaż nie jestem rasową kociarą, to myślę, że rysunki z psotną kociarnią raczej nie wylecą szybko z głów. Gotowi na szaleństwa? Zajrzyjcie ze mną do środka.

dzika-jablon833b2

Maciek, lat osiem, prawie dorosły, narrator, członek rysunkowej rodziny z dwoma kociakami na pokładzie – Żabką i Gburem. Oprowadza po zakątkach domu, podwórka i sąsiedztwa. Wybiega z nami na miasto i do parku. Zapoznaje z kolegami Gbura – Einsteinem, Grubym i Krową. A nawet zaprasza na wykład – lekcję anatomii kota. Obrazek „Co w kocie siedzi” należy do moich ulubionych fragmentów tej zwariowanej książki. Lekcja jest dość nietypowa i żartobliwa, rozrysowana dwutorowo, a raczej w dwóch kolorach. Prawdziwa wiedza widnieje na poważnie, czarno na białym, a żarty puszczają oko w kolorze czerwonym.

Zgadnijcie – czarne czy czerwone to fakty?

  • W ogonie kota znajduje się ukryty namierzacz osób niechętnych kotom.
  • W uszach funkcjonują wykrywacze otwieranych puszek z karmą.
  • Oczy kota to żarówki.

Kota określa jeszcze między innymi niechęć do kotów mniejszych, do urządzeń buczących i syndrom drapania mebli, a ciekawostką są kulki sierści w żołądku czy narząd Jacobsona na podniebieniu. Ja tam się nie znam na życiu kotów, bo era kotów domowych – Mruczka, Vincenta, Kolgrima i Tuli – minęła bezpowrotnie i stała się mglistym wspomnieniem z dzieciństwa. Ufam jednak, że znawcy i wielbiciele będą książką zachwyceni, zauroczeni i z jej powodu pozytywnie zakręceni :)

dzika-jablon833f2

dzika-jablon833c2

dzika-jablon833g2

dzika-jablon833d2

Kocia encyklopedia zachęca do eksplorowania. A co jeszcze w pakiecie? Oprócz rysunkowej, kolorowej, dynamicznej i zwariowanej kociej historii, dostajemy quizy, zagadki detektywistyczne, zadania do wykonania, różnice do odnalezienia. Plus dużo cennych i użytecznych informacji o życiu kotów, ich upodobaniach i relacjach z ludźmi.

Śledzimy losy Gbura, którego poukładane życie zatrzęsło się w momencie sprowadzenia do domu małej kotki Żabki. Uczymy się jak odpowiedzialnie opiekować się zwierzęciem i jak je traktować z szacunkiem. Rozwijamy nie tylko spostrzegawczość poprzez zawarte w książce ćwiczenia, ale przede wszystkim wrażliwość w traktowaniu żywego stworzenia jak przyjaciela człowieka. Bądźmy blisko i bądźmy czujni, miejmy oczy i uszy otwarte, a może dowiemy się co robią koty :)

Czy muszę dodawać, że kartonówka pełna kotów to genialny prezent nie tylko dla kociarzy? Miau!

dzika-jablon833h2

Opowiem Ci, mamo, co robią koty
tekst: Nikola Kucharska i Joanna Wajs
ilustracje: Nikola Kucharska
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
oprawa: twarda
cena okładkowa 39,90 zł

Spektakl natury. O rety! Przyroda

dzika-jablon811pp

Dobre życie

Ale ja to mam dobre życie! – powiedziała córka na wieść o tym, że nadchodzi niecierpliwie wyczekiwana O rety! Przyroda… Pewnego dnia przybyła i stała się z miejsca numerem jeden na naszej książkowej liście przebojów. W dniu, w którym zawitała paczka od wydawnictwa Multico, dom wypełnił się dzikimi okrzykami, niekontrolowanymi wybuchami śmiechu i bliżej nieokreślonym chichotem. Uprzedzam, zaraźliwym. W końcu śmiech to zdrowie, czyli dobre życie :)

dzika-multico

dzika-jablon811pr

dzika-jablon811a

dzika-jablon811o

Duże znaczy wielkie

Imponujący format! Picturebook i komiks w jednym. Taki, który nie mieści się na standardowych półkach biblioteczek dziecięcych. Taki, który zajmuje miejsce wyjątkowe i w towarzystwie innych książek dosłownie wyróżnia się w tłumie. Do tego solidna okładka – nie straszne tej książce długie wieczory z dzieckiem pochylonym nad przygodami przyrody, a nawet jak dołącza do niego rodzic zaaferowany niespotykanym skupieniem dziecka, miejsca przy niej starczy dla wszystkich zainteresowanych.

dzika-jablon811b

dzika-jablon811w

dzika-jablon811e

Książka do towarzystwa

Raz otwarta, zaprasza do towarzystwa. Wciąga towarzystwo do zabawy, gry w poszukiwania, w zagadki, w spostrzegawczość. Można oddać się lekturze w samotności, ale jeszcze fajniej oglądać książkę z rodziną lub w gronie znajomych. Jest jak planszówka, od której graczom ciężko się oderwać.

dzika-jablon811c

dzika-jablon811rr

dzika-jablon811t

Przyroda? Czasu nie szkoda

Tyle już było książek o przyrodzie. Atlasów, inwentarzy, encyklopedii, poradników, zbiorów opowiadań i albumów. Co z tego skoro ta książka nie mieści się w wyżej wspomnianych kategoriach. Zaskakujący rodowód sytuuje ją na fascynującym rozdrożu gatunkowym. Otrzymujemy więc komiksową książkę obrazkową złożoną z 42 plansz pełnych przyrodniczych przygód. Na taką wyprawę w przyrodę zawsze znajdzie się czas :)

dzika-jablon811d

dzika-jablon811u

dzika-jablon811f

Komiksowo

O rety! Przyroda to prawdziwa gratka dla fanów komiksów Tomasza Samojlika, którym nie dość ryjówki Dobrzyka, ostatniego żubra, bartnika Ignata… Dla tych, którzy skręcają się niecierpliwie w oczekiwaniu na zapowiedziany komiks o życiu nietoperzy… Oto więc mają! Duużo Samojlika!

Jako fanka nie będę obiektywna ani trochę. Możesz zrobić jedno z tą książką – pokochaj albo rzuć! Nie znajdziesz tu zastygłych wpisów encyklopedycznych ani nudnych definicji. Wiedza wychyla się do Ciebie zza krzaka, zlatuje spośród koron drzew, nadchodzi chyłkiem w półcieniu lub o zmroku, wynurza się spod powierzchni wody czy zerka spod liścia. A wszystko w typowej dla Samojlika stylistyce komiksowej. Autor wkłada w dzioby lub ryjki (czy inne otwory gębowe) bohaterów niekiedy ważne, a czasem znów lekkie i zabawne kwestie. Zamknięte w charakterystycznych dymkach – kłótnie, uprzejme rozmowy, gry językowe, dysputy, opinie i przechwałki – sąsiadują z zapiskami z życia przyrody.

To pełne humoru zaproszenie do udziału w niezwykłym spektaklu natury. A Tomek Samojlik potrafi doprawić humorem każdy swój komiks i za to go kochamy, prawda?

dzika-jablon811g

dzika-jablon811j

dzika-jablon811i

Wczesna wiosna, pełnia lata

Niezwykle ujmujący jest podział książki według nieco bardziej rozbudowanego klucza pór roku. Jest i wczesna wiosna, i pełnia wiosny. Początek lata i lato dojrzałe. Plus jesień i zima. Każdą porę oglądamy zaś w kilku odsłonach właściwych odmiennym ekosystemom. Wędrujemy przez las liściasty i bór, zaglądamy w góry, nad rzekę, morze i jezioro, odwiedzamy pola i łąki, a nawet bagna. Nie brakuje też miejskiego parku czy „przyrody” mieszkania.  Dzięki temu nie tylko zatrzymamy się przy drodze czy zajrzymy do jaskini zamieszkanej przez nietoperze, ale wstąpimy także na parkową dróżkę i poobserwujemy własne cztery kąty.

Tak różnorodne krainy i liczne możliwości ich poznawania to wielkie bogactwo tej książki. Oryginalna struktura idealnie zachęca do wielokrotnego zaglądania, podglądania i obserwowania życia.

dzika-jablon811h

dzika-jablon811l

Spektakl natury

Tomek Samojlik narysował teatr. Bohaterowie spektaklu – fauna i flora – grają swoje role w scenkach rozsypanych po całym lesie i parku, na stokach gór czy nad brzegiem rzeki. Nie ma jednej wspólnej opowieści – narracja jest rozbita na dziesiątki mini-dialogów i monologów. Czasem monolog okazuje się monodramem. Tragedia miesza się z komedią. Egzystencjalizm z realizmem. W najwyższej harmonii, naturalnie, toczy się życie. Harmonia cyklu przyrody spina jak klamra liczne konfrontacje, występy, śmieszne spotkania, nocne ucieczki, zimowe drzemki i polowania na dżdżownice… Przewracając kolejne strony książki, oglądamy fenomenalny kalejdoskop zdarzeń.

dzika-jablon811k

dzika-jablon811n

O rety! Aktorzy

Rysunkowa scenografia potrzebuje odpowiednich aktorów z tej samej bajki. A ci są dosłownie wszędzie. Nie ma jednak głównej roli, choć w obsadzie poszczególnych tablic pojawia się każdorazowo narrator-komentator. Do grona naszych ulubionych należy bezwzględny drapieżnik sóweczka – prawdziwa malkontentka. W swym negatywnym nastawieniu do świata bywa jednak szalenie zabawna. Na każdej stronie szukajcie więc przewodnika, bawiąc się w detektywów goniących za przedstawicielem opisywanego gatunku. Zabawa w spostrzegawczość z dawką konkretnej wiedzy.

dzika-jablon811m

dzika-jablon811s

Rysować jak Samojlik

Moja córka namiętnie rysuje. Nie tylko komiksy. Rysunek stał się niepostrzeżenie jej naturalnym językiem wypowiedzi. Milo uwielbia komiksy Samojlika. Kocha też zwierzęta.

– Mama, chciałabym rysować jak Tomek Samojlik i być badaczem zwierząt!

Takie plany na przyszłość. Uśmiecham się na samą myśl. Dlaczego nie?

O rety! Przyroda to księga na lata. Od szkraba do starszaka. 96 stron wiedzy i wspaniałej zabawy. Należy podać dziecku jak najszybciej i nie dawkować. Zaproście więc książkę do Waszych domów i miejcie dobre życie!

O rety! Przyroda
tekst i rysunki / Tomasz Samojlik
wydawnictwo / MULTICO Oficyna Wydawnicza
cena okładkowa / 59 zł

dzika-jablon811r

Tkaninowo-nitkowo / Przygody z książką

dzika-jablon753

Ostatnimi dniami sporo się przewija w domu wątków związanych z szyciem, tkaninami, igłą i kolorowymi nićmi – a to do kalendarza adwentowego torebki szyjemy, a to mapy i totemy kleimy na płótnie, a to opowiadamy historie za pomocą sznurków… I na wspomnienia się zebrało… I w szafie się sprzątało… Połączyłam więc wszystkie te inspiracje i tak powstała nasza książka-przewodnik Tajemnicze kraje Miodolandu!

Trzeba Wam wiedzieć, że Miodoland to nieznany jeszcze światu kontynent, który Milo eksploruje od pewnego czasu, wymyślając kraje, mapy, projektując flagi, zaludniając teren stworzeniami. Jest w swój autorski projekt bardzo zaangażowana, spontanicznie dodając geografii kontynentu parę szczegółów niemal każdego dnia. Tak powstały kraje Makiki, Kołów, Kakałała i inne. Niektóre są archipelagami wysp, inne rozległymi obszarami o słabym zaludnieniu. Jedne skaliste i górskie, inne pełne jezior i lasów. Milo fantastycznie uczy się geografii, zadając mnóstwo pytań przy okazji, wertując mapy, rozprawiając o zwierzętach, rybach i ptakach. Nie mamy typowo geograficznych Montessoriańskich pomocy – lądów i wód czy puzzli kontynentów (kiedyś planowałam zrobić) – a nauka geografii kwitnie, ciekawi, wciąga… Obserwuję zainteresowanie Milo z radością :)

Babcia Aniela hafciarka

Moja babcia Aniela była wspaniałą hafciarką. Potrafiła zaczarować niejedną starą, rozsypującą się książkę. Wymyślała jej okładkę, haftowała misterny wzór, niosła płótno i książkę do introligatora, a on zamykał kartki w babciną bajkową okładkę, dając książce jakby nowe życie. To były najpiękniejsze prezenty od Babci, ze specjalnie dedykowanymi wpisami osobie obdarowanej – z tak zwaną mądrą sentencją życiową lub wyszukanym przez Babcię wierszem.

Uwielbiam zapach płótna. Pamiętam jak w zerówce wypruwałam z rzadko tkanego płótna po kilka nitek i w tych tunelach prowadziłam igłą kolorowe muliny i kordonki. Same nazwy nici przywołują miłe wspomnienia. Robiło się w przedszkolu zakładki do książek czy niewielkie serwetki na prezent! Też pamiętacie takie robótki z dzieciństwa?

Dzielę się kilkoma babcinymi pamiątkami.

dzika-jablon753w

dzika-jablon753ww

dzika-jablon753x

Ilustracje Elżbiety Wasiuczyńskiej

Pierwszą książką z ilustracjami Wasiuczyńskiej był Mój pierwszy alfabet. Towarzyszyła nam w oswajaniu alfabetu 2-3 lata temu i bywała często zaproszeniem do fajnych zabaw literkowych.

Niedawno Milo dostała od babci książkę Drzewka szczęścia z wierszykami Agnieszki Frączek i ilustracjami Wasiuczyńskiej. Wydawnictwo Literacki Egmont. Wierszy, nieco filozoficznych i miejscami abstrakcyjnych (no. rozważania o szczęściu), Milo nie polubiła, wyszywane obrazki z miękkiego polaru podziałały jednak na wyobraźnię… Dla mnie są przepiękne, bajecznie kolorowe i inspirujące. Otwierają furtkę do innych pomysłów i zabaw. Na podobną stylistykę (materiałowo-nitkowych obrazków ze skrawków, tkaninowych kolaży) natknęłam się jeszcze u Ewy Kozyry-Pawlak (Zagadki od Sasa do lasa, bajki).

dzika-jablon753n

dzika-jablon753o

dzika-jablon753p

dzika-jablon753r

dzika-jablon753s

dzika-jablon753t

Tajemnicze kraje Miodolandu

Czas na gałganki!

dzika-jablon753u

dzika-jablon753a

Tak wygląda okładka gotowej książki. Milo zaprojektowała ją z gotowych kształtów wyciętych z filcu. Dzieło nazwała totemem jednego z krajów Miodolandu. Robotę nad książką podzieliłyśmy na zadania – część przypadła mamie, część córce. Tak jak lubimy, pracowałyśmy razem!

dzika-jablon753b

Strona tytułowa wewnątrz.

dzika-jablon753c

Mapa Miodolandu z flagami państw.

dzika-jablon753e

Mieszkańcy Makiki. W prawym górnym rogu pamiątka – pierwsze zabawy Milo z igłą i sznurkową nicią szytą w watolinie. Bardzo łatwe, zachęcające do pierwszych prób materiały.

dzika-jablon753f

Mama się nagimnastykowała nożyczkami, żeby wyciąć zaprojektowane przez dziecko kształty lądów – wysp Kakałała. Filcowe litery łatwo się wycina. Na białym tle narysowane przez Milo flagi na tkaninie. Okienko ze statkami to część mojego starego projektu artystycznego poświęconego mojej Babci, wplecionego po latach w książkowe historie Milo o podróżach w nieznane.

dzika-jablon753g

dzika-jablon753h

Torebka, którą Milo sama uszyła na niespodzianki w naszym kalendarzu adwentowym też znalazła miejsce w przewodniku.

dzika-jablon753i

Obrazek mojej roboty, który Milo bardzo lubi.

– Mama, piesek mówi niezrozumiałym językiem: kropka, kropka, kropka, kropka, kropka… :)

dzika-jablon753j

Tęczowy wąż z kraju Kołów. Zalaminowałam kilka rysunków i włączyłam je do książki.

dzika-jablon753k

Wyspa Siena należy do kraju Kołów. Zbliżenie na mapie. Znana jako Wyspa Kwiatów – słynie z hodowli. Serce i pomarańczowy kwiat ozdobione przez Milo. Super okazja do zabawy w przyszywanie guzików!

dzika-jablon753l

Zeszłoroczne oplatanki. Polecam – tekturowe kółeczko z nacięciami i kolorowe nitki – jest frajda i mała motoryka w natarciu :)

dzika-jablon753m

Wzruszająca dla mnie pamiątka. Włączona do książki, bo pasuje formalnie ze względu na charakter roboty. Pierwsze hafty Milo na fragmentach pociętej bluzki, zabawa z kolorami, ostrożność z igłą. Duże emocje. Duma matki! Przypominają mi się od razu historie z dzieciństwa, kiedy straszono mnie, że pozostawiona samotnie, zapodziana igła wbije się w skórę i powędruje do serca. Może dlatego z taką pasją szyłam poduszeczki do igieł jak byłam mała, bo ta wędrująca igła podziałała mi na wyobraźnię :)

Mam nadzieję, że nasza tkaninowa książka będzie się rozrastać, a przygody z książkami trwać niezmiennie, inspirować, bawić.

Milo na szlaczki nie leci, ale szycie naprawdę ją wciągnęło. Tak więc przygotowanie ręki do pisania trwa, choć nie w klasycznej postaci.

Za tydzień ostatnia przygoda z książką w projekcie. Na pewno jednak nie ostatnia tak w ogóle :)

Na więcej przygód z książką zapraszają pozostałe uczestniczki projektu na swoich blogach :)

Print

Przygodowo / Przygody z książką

dzika-jablon743a

Witajcie! Przedstawiamy Wam misia Muki w dwóch odsłonach – wersji oryginalnej książkowej i wersji rozszerzonej, czyli autorskiej interpretacji Milo. Książkę nabyłyśmy jakiś czas temu podczas Festiwalu Tere-Fere i córka pokochała Mukiego miłością od pierwszego wejrzenia, która do dziś nie przeminęła. Książka nie jest tania, ale mam pomyślną wiadomość dla potencjalnych nabywców – można kupić ją w dobrej cenie w internetowym dyskoncie książkowym Aros. Plusy: duży format, solidna okładka, gruby, błyszczący papier (jest więc duża szansa, że przetrwa to i owo). Minusy: cena, zbyt drobna czcionka w dymkach i podpisach, szczególnie, że pojawiają się słowa w innych językach i taka drobnica bardzo utrudnia zadanie wprawiającemu się w samodzielnym czytaniu maluchowi. Poza tym – przygodowa, wizualna, estetyczna, krajo-i-kulturoznawcza bomba!

Przyznam szczerze, że bohaterowie tej książki – zwierzątka – wydały mi się początkowo dziwaczne i słodkie zarazem. Milo jednak zwariowała na punkcie światowych przygód Mukiego, więc byłam zmuszona przyzwyczaić się do ich wizerunków bez gadania! Książka traktuje o podróży dokoła świata, w którą udaje się uroczy miś. Od kontynentu do kontynentu, przez wyspy, śniegi i pustynie, Muki wędruje i poznaje kultury świata, zdobywa nowych przyjaciół i uczy się słów w nieznanych językach. Dziecko naprawdę sporo się dowie z podróży i opowieści Mukiego, który po powrocie wszystko przekazuje swoim koleżkom. Delfiny słodkowodne, tanuki, baobaby, malowidła naskalne, tabi, flaszowiec, skolopendra, tse-tse, maneki neko, i wiele, wiele innych ciekawostek czeka na małego odkrywcę :)

dzika-jablon743p

Książka obrazkowa jest gęsta od scenek, w których śledzimy szczegóły, stroje, elementy innych kultur i nieznanej przyrody. Poznajemy tańce, zwyczaje, sporty, potrawy z kuchni egzotycznych krajów. Styl rysunków nie jest jednak tak gęsty jak w innych książkach do śledzenia, np. Mamoko czy Ulica Czereśniowa, zasada jest ogólnie ta sama – znajdujemy się w środku rozwijającej się liniowo opowieści w obrazkach, których chronologię można dowolnie łamać i skupiać się na przygodzie, która akurat przyciągnie nasz wzrok. Najlepsze, że i maluch i przedszkolak może zapałać miłością do książki, szczególnie jeśli kocha zwierzęta. Tym bardziej, gdy zna też wersję animowaną przygód Mukiego :)

Ilustracje są baaardzo kolorowe, charakterystyczne, ciepłe. Milo uwielbia odczytywać wypowiedzi poszczególnych bohaterów w kolorowych dymkach (wiadomo, przypominają jej komiksy). Poniżej daję sporo zdjęć, żeby zajrzeć do środka i poczuć o co chodzi.

Muki w podróży dookoła świata
Marc Boutavant
wydawnictwo: Wytwórnia

dzika-jablon743b

dzika-jablon743c

dzika-jablon743e

dzika-jablon743f

dzika-jablon743g

dzika-jablon743j

dzika-jablon743l

dzika-jablon743m

dzika-jablon743n

dzika-jablon743o

Przygoda z tą książką stała się oczywiście okazją do przypomnienia kontynentów i ćwiczenia się w nazwach krajów (niektórym to się nigdy nie nudzi). Przydała nam się też moja stara układanka Stolice świata wygrzebana na strychu rodzinnego domu w czasie wakacji. Uwielbiałam ja, gdy sama byłam dzieckiem. Nie mogłam się oderwać od kolorowych krajów podzielonych granicami i fascynująco brzmiących nazw. Teraz Milo zasiada nad mapami świata i planuje dalekie podróże. Tak się kończy uwrażliwianie dziecka na bogactwo i piękno świata:

– Mama, a pojedziemy do Japonii? I jeszcze chcę do Afryki! I do Brazylii!

dzika-jablon743r

dzika-jablon743s

dzika-jablon743u

Ta niezwykła książka o różnorodności świata zrobiła na Milo tak wielkie wrażenie, że od razu zaczęła żyć swoim drugim życiem – w wyobraźni i rysunkach, które tworzy, na bieżąco wymyślając kolejne przygody Mukiego. Czeka Was więc następna książka własnej roboty, autorski picture book, czyli MUKI widziany oczami mojej córki. Możliwość wglądu w jej świat jest dla mnie zawsze niezapomnianym przeżyciem i powodem do wdzięczności. Z wrażenia pozbierałam rozsypane przygody Mukiego i złożyłam w książkę. Jest w niej podróż przez kontynenty i kraje, zabawne i nieprawdopodobne przygody zwierząt, humor i zabawa. Technika introligatorska w tym wypadku nie do końca się sprawdziła – być może sposób łączenia kartek na kółkach zamienię na coś lepszego. Póki co, pokazuję owoc naszej współpracy :)

dzika-jablon743rr

dzika-jablon743s2

Gra w tenisa – piłka w ruchu!

dzika-jablon743t

Podróżują od kontynentu do kontynentu. Pływają łódeczkami. Muki z kolegą. Przyczepiły się do niego wodorosty.

dzika-jablon743uw

dzika-jablon744wx

Na małej wyspie niedaleko Afryki Muki i przyjaciel płyną na deskach surfingowych.

dzika-jablon743ww

Indie. Nietoperz skacze na skakance w Indiach. W namiocie siedzi piesek i wygląda. Hinduska kotka robi wielkie kroki i wędruje po górach do tego namiotu.

dzika-jablon743xy

Czerwone jezioro łabędzi. I niebieskie jezioro łabędzi. Muki i przyjaciel patrzą na zwierzęta, co się kłócą o orzeszek. Mają już tego dość!

dzika-jablon743zz2

Australia. Dziewczyna-struś.

dzika-jablon744a

Lód się pod nim kruszy i on spadnie.

dzika-jablon744b

Ćwiczą sztuczki z parasolkami. Kot pokazuje ile minut wytrzyma. 100 minut!

dzika-jablon744c

Złodziejka w Nowym Jorku. Gonią ją, bo ukradła im ubranie.

dzika-jablon744d

Koncert Jejeje…!

dzika-jablon744e

dzika-jablon744g

Norwegia. Burza.

Na więcej przygód z książką zapraszają pozostałe uczestniczki projektu na swoich blogach :)

Print

Miniaturowo / Przygody z książką

dzika-jablon738a

Dziś kolejne Przygody z książką! Tym razem naszym hasłem przewodnim jest miniatura. Inspiracji – wiele!

1. Filmy Rio 1 i Rio 2 – motyw dżungli i jej mieszkańców zainspirował Milo do stworzenia rysunków.

2. Moja dawna miłość – średniowieczne miniatury, pismo gotyckie, Imię Róży, etc.

3. Nowa miłość matki i córki – Pomelo!

4. Chęć przekazania Córce informacji o historii książki, czym była dawniej i jak powstawała zanim wynaleziono druk.

5. Potrzeba przechowywania prac rysunkowych Milo nie tylko w pudle, czyli eksponowania ich w zasięgu ręki i wzroku.

6. Potrzeba wspólnej zabawy połączonej z nauką i zdobywaniem nowych umiejętności, np. robienia książek :)

Miniatura i kalendarz

Ostatnio zrobiłyśmy tekę na komiksowe rysunki, które już nie mieszczą się na biurku i stole. Kiedy natrafiam w sieci na pytania „Jak przechowywać prace dzieci?”, myślę sobie, że warto poszukać różnych sposobów, nie tylko chować prace do pudła. Kiedyś pisałam o domowych, mobilnych, czasowych galeriach prac dziecięcych. Praktykujemy w domu, dzięki czemu stale coś się dokoła zmienia, a dziecko widzi, że jego twórczość jest doceniana. Wspaniałym pomysłem jest robienie książek, a więc komponowanie malunków czy innych prac w większe całości, czy nawet zbiory i domowe kolekcje. Niesamowita pamiątka dla całej rodziny!

Zebrałam więc mnóstwo niewielkich rysunków ukazujących życie zwierząt i ptaków (papug!) w dżungli i zrobiłam z nich książkę-kalendarz. Milo z ciekawością przyjrzała się Bardzo bogatym godzinkom księcia de Berry, niesamowicie zilustrowanemu rękopisowi z początku XV wieku. Przy okazji poznała parę słów związanych ze średniowieczną sztuką miniatorstwa: rękopis, iluminacja, inicjał, miniatura. Najbardziej podobało jej się przedstawienie różnych aktywności w każdym miesiącu (głównie ciężka praca na rzecz panów).

kalendarz-de-berry
Źródło: Wikibooks.org

dzika-jablon738h

Wątek pracy przeobraził się u nas jednak w lekką i przyjemną przygodę w dżungli. Milo opisała co porabiają jej mieszkańcy miesiąc po miesiącu :)

  • styczeń – robimy fikołki, wspinamy się po drzewach, zbieramy kwiaty
  • luty – pływamy w łódce
  • marzec – bawimy się w chowanego i kwasimy ogórki
  • kwiecień – bujamy się w hamaku
  • maj – hodujemy pająki
  • czerwiec – pijemy herbatkę
  • lipiec – wysiadujemy jaja
  • sierpień – kąpiemy się w strumyku
  • wrzesień – zwisamy na ogonach
  • październik – tkamy sieci
  • listopad – syczymy na odstraszenie
  • grudzień – szykujemy prezenty

Zwierzęta trzymają się świątecznej tradycji jak widać ;) Ogólnie – przyjemne życie, prawda?

Na końcu książki jest również trochę miejsca na notatki. Wypisałam poszczególne dni miesiąca – można zaznaczyć sobie coś ważnego, np. urodziny. Najciekawszą obserwacją dla mnie było to, że pomimo moich obaw czy ta średniowieczna inspiracja nie jest jednak za poważna dla pięciolatki, dziecko wzięło z tego tyle, ile w danej chwili potrzebowało. A co za trudne w pojęciu, to sobie uprościło, przełożyło na swoje możliwości.

dzika-jablon738i

dzika-jablon738j

dzika-jablon738k

dzika-jablon738m

dzika-jablon738n

Pokazałam Milo ozdobne inicjały. Spodobało się jej dekorowanie literek – w kalendarzu każde zdanie zaczyna się inicjałem!

inicjaly-miniatura

Źródło: From Old Books

dzika-jablon738o

Mini-książeczka

Książki harmonijkowe oraz miniaturowe książeczki to jeszcze inna historia. Przed wakacjami zrobiłyśmy dużą harmonijkową książkę o emocjach, inspirowaną bajkami empatycznymi o żyrafie Bibi, a tym razem podpatrzyłam u przyjaciół sposób na połączenie skali mini oraz harmonijki. Nasza książeczka ma wymiary ok. 7 cm x 7 cm. Do opowiedzenia obrazkowej historyjki o kolorach zainspirował nas Pomelo! Obie go kochamy, czytamy na okrągło, lubimy za zaskakujący humor, filozoficzne podejście do świata, uważność na detale i zwykłe sprawy, którym słonik Pomelo potrafi poświęcić uwagę, używając przy tym poetyckiego języka z nutą abstrakcji. Cenna, odświeżająca mieszanka, na mnie działa jak dobra poezja :) Rozśmiesza Milo za każdym razem lub skłania do postawienia poważnych, niepokojących pytań. A ilustrator Benjamin Chaud jest jednym z naszych ulubionych – nasza fascynacja jego ilustracjami warta jest odrębnego postu :)

dzika-jablon738b

dzika-jablon738c

dzika-jablon738d

dzika-jablon738e

Dużym plusem najnowszej części, Pomelo i kolory, dla nas jest spora, wyraźna czcionka, bez udziwnień i roztańczonej typografii po całej stronie. Lubię jak ilustrator uwzględnia potrzeby małego czytelnika, który właśnie uczy się czytać i dzięki takim literom się nie zniechęca: Mama, ja mogę czytać Pomela sama!!!

dzika-jablon738g

dzika-jablon738p

Poprzednią książkę zszyłam i okleiłam grzbietem, a tę złożyłyśmy z paska brystolu i połączyłyśmy z okładką. Jako że harmonijka, książeczka jest dwustronna. Maluszki szczególnie zainteresują się tą możliwością ;)

Mamy dużo skrawków kolorowej folii samoprzylepnej, więc użyłyśmy jej do wycięcia prostych kształtów. Milo nakleiła je na karty książeczki, a potem bawiłyśmy się w skojarzenia z kolorami. Świetna zabawa w rozwijanie językowej i wizualnej wyobraźni! Zapisane skojarzenia Milo wydrukowałam i nakleiłam w formie podpisów do obrazków. Nasza harmonijka poetycko wymiata!

dzika-jablon738u

dzika-jablon738r

dzika-jablon738t

dzika-jablon738x

dzika-jablon738z

 

Dla wielbicieli obrazkowych książek polecam bardzo interesującą stronę-skarbnicę inspiracji i podpowiedzi Książki obrazkowe. Dobre!

Zachęcam do odwiedzenia blogów pozostałych uczestniczek projektu Przygody z książką – znajdziecie tam mnóstwo inspiracji :)

Print

 

Komiksowo / Przygody z książką

dzika-jablon726tt

Witajcie w nowym projekcie książkowym :) Pierwszy wpis komiksowy. Trochę dlatego, że Milo sięga coraz częściej po komiksy (zaczęło się od wspólnego z Tatą czytania Tytusa, Romka i Atomka przyniesionego pewnego dnia z piwnicy). Po części też z powodu rysunków, które ostatnio są inspirowane komiksem – z charakterystycznym ograniczeniem koloru, podziałem na okienka i ukochanymi dymkami! Jako że grafomotoryka Milo rozwija się z dnia na dzień, moje dziecko pogrążone w literkowej fascynacji zapełnia dymki przeróżnymi kwestiami wymyślanych postaci.

dzika-jablon726d

dzika-jablon726c

dzika-jablon726a

dzika-jablon726b

Przygoda z komiksem nabrała rumieńców w ostatnich tygodniach za sprawą pożyczonej od znajomych książki Bohdana Butenki (klasyka ilustracji i stylu z czasów mojego dzieciństwa) Gucio i Cezar. Proste, lecz wyraziste rysunki, zabawne postacie wikłające się w coraz to nowe przygody i… duża czcionka zachęciły Milo do samodzielnego czytania. Kiedy po kilku dniach skończyła książkę, rzuciła z uśmiechem: Teraz mogę zacząć czytać od początku!

Najnowsze komiksowe zdobycze, czyli zakupione na Festiwalu Czytajmy w Warszawie pozycje wydawnictwa Kultura Gniewu, oczarowały nie tylko moją córkę. Razem z Tatą i Mama rzuciła się na komiks Łauma oraz Detektyw Miś Zbyś.

dzika-jablon-komiks2

dzika-jablon-komiks1

Miś Zbyś jest pięknie kolorowy, zabawny i przede wszystkim zaprasza młodsze dzieci do rozpoczęcia przygody z komiksem, uchylając rąbka tajemnicy obrazkowej książeczki. Łauma okazała się jednak pułapką! Wyjątkowy, dopracowany pod każdym względem komiks, z całych wachlarzem rysunkowych niuansów, to prawdziwa gratka dla kogoś kto ceni dobrą kreskę i atmosferę dawnych opowieści pełnych fantastycznych stworzeń (tu: z terenów Suwalszczyzny, a więc sięgających czasów Jaćwingów). A jednak… Parę wątków w treści przygód młodej bohaterki Dorotki, która przeprowadza się z miasta do domu na wsi i zaczyna odkrywać dziwne rzeczy, dosłownie ścięło mnie z nóg – w kontekście mojej pięcioletniej czytelniczki. Przy samobójstwie babci, która spłonęła, bo już jej życie nie było miłe, musiałam kombinować i cenzurować. Więcej szczegółów nie zdradzam, ale zachęcam do zajrzenia do historii przed decyzją o kupnie, nie ulegając, jak ja, jedynie urokowi formy :)

dzika-jablon726e

dzika-jablon726u

dzika-jablon726f

dzika-jablon726g

dzika-jablon726i

dzika-jablon726k

dzika-jablon726o

Tyle o inspiracjach i nastrojach. Pora na warsztat – komiksowy oczywiście. Milo lubi rysować czarnym markerem na dużych formatach. Rysunki te są jednak trudne do przechowywania. Wymyśliłam, że stworzymy wielką tekę rysunkową na komiksy. W ruch poszła ukochana tektura – mama zmajstrowała pudło z klapką, a córa pomogła ozdobić taśmami. Na „stronę tytułową” nakleiłyśmy fragmenty rysunków, tytuł nadała Milo, a brzmi on Przygody dziewczyn.

dzika-jablon726l

dzika-jablon726j

dzika-jablon726n

dzika-jablon726t

dzika-jablon726p

W środku dużo miejsca na kolejne rysunki. Pokusiłyśmy się więc jeszcze o stworzenie komiksu-książeczki. Połączone tekturki z okienkami (a w okienkach oczywiście znowu przygody dziewczyn) stały się składanym i rozkładanym komiksem, który jest bardzo funkcjonalny – można zamontować go na ścianie jak girlandę, położyć na półce, włożyć do teki komiksowej lub przewiesić na drzwiach szafy. Tak naprawdę chodzi o to, że są to fajne pomysły na eksponowanie i przechowywanie prac dzieci.

dzika-jablon726w

Wspólna praca z Milo sprawiła mi dużo radości! Poczułam, jak kiedyś, czytając Thorgala, że komiks to magia, inny wymiar opowieści w połączeniu z ilustracją, odrębny gatunek sztuki. Wchodzę w to :)

Przy okazji polecam stronę o komiksach i picturebookach. Zakładka Są komiksy dla dzieci!

Zajrzyjcie do pozostałych uczestniczek projektu po inspiracje.

Print