Niepozorni bohaterowie Kapselek i Majka

dzika-jablon878k

Książki z wydawnictwa TASHKA mają zaskakujących bohaterów. Nigdy nie wiem jaka przygoda spotka kogoś, z kim nie wiążę nadziei, że zagra pierwsze skrzypce w opowieści. Kogo niepozornego przywoła autor lub autorka, jaki schemat przełamie i jak poprowadzi wątki? Czy będzie to czarujący rumak Romuald, czy kozacka banda podwórkowych gołębi, mol, włos, pchełka? Podoba mi się nieoczywistość Tashkowych bohaterów, bo dobór postaci oraz ich perypetii zachęca do uważnego spojrzenia z otwartością i humorem na potencjał niebanalnych stworzeń. Jeśli cenicie głębsze wglądy w rzeczywistość od podszewki i czarodziejskie odkrycia w świecie dziecięcej wyobraźni, z pewnością chętnie sięgniecie po Bajkę i Majkę oraz Kapselka.

Bajka i Majka

Malina Prześluga ma dar wnikliwego przyglądania się opatrzonej rzeczywistości i skupiania się na drobiazgach, na które nikt nie zwraca uwagi w codziennym pędzie. Ze zwykłych rzeczy sprawnie wyczarowuje wciągającą historię. W tej książce bohaterką czyni pchłę podróżniczkę o imieniu Majka. Jest ona prawdziwą globtroterką i autostopowiczką – dociera tam gdzie chce i zwiedza cały świat od zakamarków polskich miast i miasteczek aż po odległe Indie. Jak się domyślacie, przemieszcza się na psach.

dzika-jablon878l dzika-jablon878m

W podróży towarzyszy jej Maciek, starszy brat i opiekun w jednej osobie. Pewnego razu pchle rodzeństwo zostaje rozdzielone i odtąd Majka podróżuje sama. Spotkanie z komarem, ucieczka przed niebezpiecznym kapciem, poszukiwania brata… Jak się zakończy pierwsza samodzielna wyprawa Majki? Wskoczcie w tę przygodę, w misterne, drobiazgowe ilustracje Agnieszki Rzeźniak, pełne niuansów i odcieni, przedzierajcie się przez sierść, krok po kroku, od włosa do włosa, a wszystkiego się dowiecie! Autorka kreśli opowieść rozpoznawalnym, lekkim językiem, z charakterystyczną składnią będącą odzwierciedleniem dziecięcego spojrzenia na świat. Pchła Majka jest postacią zabawną i śmieszną, choć możemy ją też postrzegać jako strażniczkę uważności. Sprawia, że porzucamy rutynę i przyzwyczajenia, zmieniamy perspektywę, przypatrujemy się światu w sposób jakiego do tej pory nie znaliśmy. Stworzenie budzące negatywne skojarzenia ma swoją opowieść. Różową, włochatą, ciepłą i przygodową. Warto się zatrzymać i poznać Majkę.

dzika-jablon878n

Kapselek

Kolejną podróż przez wyobraźnię pełną nietypowych bohaterów funduje nam Kamil Niewiński. Autor ożywia emocje oraz przedmioty, czyniąc je równoprawnymi postaciami w opowieści o niespotykanej przyjaźni chłopca i kapselka. Wszystko zaczyna się wraz ze znalezieniem tajemniczego pudełka w trakcie sprzątania gratów. Kapselek dzieli się z chłopcem wspomnieniami z czasów, gdy jego rodzice byli zaledwie dziećmi, i zaprasza go do świata zabaw z dawnych lat, gdy na podwórkach rysowało się tory pełne zakrętasów i godzinami grało w kapsle z wypiekami na twarzy.

dzika-jablon878nn

Przedmioty opowiadają swoje historie, wystarczy je usłyszeć. Dziewięcioletniemu bohaterowi to się udaje i… otwiera się przed nim furtka do krainy magii. W dziesięciu rozdziałach chłopiec podróżuje do przedziwnych miejsc i spotyka intrygujące postacie, między innymi Opiekuna Map, Papę Żółwia czy Jutrzenkę. Powoli rozpoznaje cel podróży i przekonuje się dzięki Kapselkowi, że warto pielęgnować wspomnienia z dzieciństwa. W swojej wędrówce dojrzewa, zyskuje świadomość wydarzeń z przeszłości, udaje mu się odbudować ważną część siebie.

Książka – jej fabuła, konstrukcja oraz szata graficzna – przypomina mi gabinet osobliwości. Pewna doza klarowności zostaje utracona na rzecz nadmiaru, dziwności, zawiłych zabiegów narracyjnych. Czytanie w drugiej osobie liczby pojedynczej to spore wyzwanie dla kilkuletniego czytelnika. Z jednej strony rozumiem chęć zmniejszenia dystansu i zachętę do utożsamienia się dziecka z bohaterem, z drugiej jednak nie jestem do tego zabiegu przekonana. Robert Romanowicz stanął na wysokości zadania i odpowiedział na zew autora z godnością, trafiając bezbłędnie w klimat opowieści. Jego ilustracje kojarzą się ze scenografią i ręcznie robionymi planami filmowymi starodawnych bajek dla dzieci. Pełne są realnych przedmiotów w sennej odsłonie, miniaturowych wnętrz i wizerunków w stylu ready-mades z pokoju dziecięcego. Pośród nich przewija się sympatyczny, choć nieco przewrażliwiony na swoim punkcie Kapselek. Zdjęcia przeplatają się z rysunkami i kolażami przestrzennymi. Jest na co patrzeć i dokąd podążać w tej obfitości słowno-wizualnej :)

dzika-jablon878o dzika-jablon878p

Bardzo doceniłyśmy z córką dodatkową wartość płynącą z historii Kapselka. Każdy rozdział zawiera bardzo fajne, konkretne wskazówki tworzenia scenariusza filmowego, ukazując, krok po kroku, najważniejsze części fabuły i tajniki pracy scenarzysty. Czytelnik dowie się czym jest scena, bohater, dialog, punkt zwrotny czy antagonista. Kto wie, może ten inspirujący składnik książki zaważy na zainteresowaniach i wyborze ścieżki życiowej podekscytowanego przyszłego twórcy ;-)

dzika-jablon878pp dzika-jablon878r

Bajka i Majka
tekst: Malina Prześluga
ilustracje: Agnieszka Rzeźniak
Wydawnictwo Tashka
oprawa: twarda
wiek: 4+
cena: 29,90 zł

Kapselek
tekst: Kamil Niewiński
ilustracje: Robert Romanowicz
Wydawnictwo Tashka
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena: 39,90 zł

Reklamy

Robert Romanowicz. Łapy, dzioby i ogony / Przygody z książką 4

dzika-jablon850b

Dziś będzie krótko i zwięźle. Między powrotem a kolejnym wyjazdem. Raczej zajawka niż elaborat. Ostatnio zaintrygowały mnie ilustracje Roberta Romanowicza, na którego wpadłam już kilka razy. Postanowiłam pokazać jego sylwetkę w ramach Przygód z książką z dwóch względów. Rysuje ptaki i zwierzęta, a moja córka jest rysowniczką oraz fanką zwierząt. Ma więc okazję śledzić losy zwierzęcych bohaterów w książkach z obrazkami Roberta Romanowicza, poznając zarazem jego wyjątkowy styl. Druga sprawa to właśnie ten styl zapadający w pamięć, charakterystyczne portrety zwierzaków i pokazywanie procesu twórczego od kuchni. Jak się zaczęła ta znajomość?

dzika-jablon856hh

Od małej, niepozornej kartonowej książeczki, którą zakupiłam spontanicznie dla ponadrocznej małej dlatego, że była o zwierzętach. O ile pomysł podpisania obrazków słowami w czterech językach jako metoda-zachęta do nauki kilku języków obcych jednocześnie nie przekonuje mnie zupełnie, bo słowa w przypadkowym zestawieniu i nadmiarze uważam za zbędne. Na metodę porównawczą dla tak małego odbiorcy po prostu za wcześnie. Słówka poza tym nie są pokazane w  kontekście, nie uczymy się ich użycia w zdaniu. Ilustracje natomiast spodobały mi się ze względu na świeżość, prostą, fajną kreskę i charakterystyczne kształty. Trochę stylizowane na zwykłe rysunki z zeszytu szkolnego. Ładne i pełne humoru. Jest jeszcze parę innych książeczek z tej serii.

dzika-jablon856iii dzika-jablon856jh

Krokodyl, nowość od wydawnictwa Ezop, wprowadził mnie w rysunkowo-akwarelowy świat Roberta Romanowicza, czyli na kolejny poziom wtajemniczenia. Dobra akwarela plus niezapomniane wizerunki zwierząt – głównych bohaterów. Koty, psy, jeże, a nawet krokodyl… Wesołe łapy, wszędobylskie ogony, ciekawskie oczy i zagadka do rozwikłania. Pisałam o tej książce całkiem niedawno.

dzika-jablon854ddzika-jablon854h

Moje pierwsze, choć niechronologiczne, spotkanie z pewną wrażliwą i pełną wyobraźni Ziuzią poprzez lekturę Domu na głowie. Od razu trzecia część i od razu zainteresowanie warsztatem ilustratora o różnych obliczach. Tym razem przyglądałam się szkicowym rysunkom, wiele mówiącym o świecie Ziuzi, oraz śledziłam sugestywne i malarskie w charakterze obrazy. Te w książce o Ziuzi ukazują szczególnie dużo emocji, wahań, niepewnych, zagmatwanych sytuacji. Wszystko w nasyconych kolorach, z ciepłem i życzliwością, doprawioną przy tym odrobiną magii.

dzika-jablon851m dzika-jablon851c dzika-jablon851b

W tym samym czasie czytałam książkę Maliny Prześlugi Dziób w dziób. Świetna sztuka o podwórkowej bandzie gołębi, przyjaźni ponad podziałami, napisana lekkim i autentycznym językiem. A do tego jeszcze ciekawe ilustracje z fascynującymi etapami poszukiwań twórczych. Dzięki nim mamy wgląd w pracę projektową autora, widzimy jak powstaje postać, jak rysownik szuka dla niej ostatecznej, satysfakcjonującej formy. Szkice i notatki to w rzeczywistości zapiski scenograficzne i przygotowania do spektaklu. Dla mnie możliwość wglądu w warsztat pracy jest tutaj jednym z ciekawszych doświadczeń.

dzika-jablon848j dzika-jablon848i dzika-jablon848g

To by było na tyle, na razie. Pozostaje niedosyt twórczości Roberta Romanowicza. Podzieliłam się książkami które mam i czytałam, na pewno czeka mnie wiele więcej do odkrycia. Polecam przy okazji stronę architekta, który został rysownikiem, Roberta Romanowicza, jeśli macie chęć zgłębiać jego artystyczne ścieżki. Jeśli moja skromna znajomość z R. R. się rozwinie, zrobię aneks dla omówienia kolejnych książek z jego ilustracjami. A kto już zapoznał się z dorobkiem rysownika i może coś odkrywczego polecić, biorę w ciemno ;-)

Tymczasem zapraszam do pozostałych uczestniczek projektu!

Print

Dylu dylu, kim jesteś, Krokodylu?

dzika-jablon854a

Mam szczęście! Kolejna książka zilustrowana przez Roberta Romanowicza wpada w moje ręce, akurat gdy zainteresowałam się bliżej jego stylem i dorobkiem. Zaglądamy więc dziś do Krokodyla, przesympatycznej książki o zwierzakach z wydawnictwa EZOP. Przygoda czasem zaczyna się tuż za progiem i objawia się niespodzianką w ogrodzie… Czy trzeba zacząć się bać?

dzika-jablon854b

Oto Miętus, kot odpowiedzialny i ceniący ład w domu i w ogrodzie. Pierwszy w kontakcie z wszelką nowiną. Towarzyszy mu szczeniak Kajtek podekscytowany odkryciem tajemniczego intruza. Pies Fąfel jest dopełnieniem tej podwórkowej trójcy. Choć wszystko kojarzy mu się z jedzeniem, niektórzy liczą się z jego zdaniem. Trzej znawcy wyruszają na spotkanie z Innym. Trochę nieufni, trochę speszeni, nie bardzo wiedzą z kim naprawdę mają do czynienia. Wszystko wskazuje na to, że z kimś groźnym. Postanawiają zasięgnąć fachowej opinii speca od krokodyli, czyli Krokodyloga.

dzika-jablon854c

Z każdą chwilą robi się coraz zabawniej. Od książki telefonicznej podróżują do wielotomowej encyklopedii. Wszelkie wątpliwości rozwiewa jednak dopiero Antoś. Dzięki wiedzy chłopca gość, który zapomniał swej tożsamości, na nowo ją odzyskuje. Na dodatek Antoś znajduje genialne rozwiązanie dla kłopotów roztargnionego zwierzaka. Już nikt nigdy nie pomyli go z kimś innym, a on sam nie zapomni kim naprawdę jest.

Historia jest zabawna i pięknie zilustrowana, a portrety zwierzaków w wykonaniu Roberta Romanowicza poruszają wyobraźnię i wywołują uśmiechy na twarzach. W zasadzie można przeczytać ją wspólnie z najmłodszymi i na tym poprzestać. Mnie urzekło jednak drugie dno. Niesłychanie delikatna i zarazem skomplikowana sprawa relacji oraz wiedzy o sobie. Nieufność a zaufanie i otwartość wobec nieznajomych.

Gdy myślę o tytułowym bohaterze książki, przypominają mi się od razu słowa z delfickiej świątyni „Poznaj samego siebie”. Z jednej strony to wyzwanie na całe życie, z drugiej, drogowskaz w zawikłanych sytuacjach, kiedy wydaje się, że inni wiedzą więcej o nas niż my sami o sobie. Nie wiedzieć kim się jest? Niewiarygodne? Głupie? Śmieszne? Bez sensu? Może się przydarzyć każdemu. Warto jednak znać swoją wartość i wiedzieć kim się jest niezależnie od opinii innych. Nie szukać informacji gdzieś na zewnątrz. Mieć w sobie oparcie, tak od środka. Podoba mi się ten wątek i czekam na kolejne tak dobre pomysły.

dzika-jablon854hdzika-jablon854d dzika-jablon854e dzika-jablon854g

Krokodyl
tekst: Danuta Parlak
ilustracje: Robert Romanowicz
wydawnictwo: EZOP
oprawa: twarda szyta
wiek: 3+
cena okładkowa: 29,50 zł

Ziuzia i E2rd

dzika-jablon850a

Ziuzia

Ziuzia i dom na głowie to trzeci tom z serii autorstwa dramatopisarki Maliny Prześlugi wydanej przez wydawnictwo TASHKA. W naszym zapoznawaniu się z twórczością Maliny Prześlugi zrobiłyśmy właśnie kolejny krok do przodu. Pierwszą jej książką, która nas zachwyciła, była sztuka Dziób w dziób, opisana przez mnie nie tak dawno. Ta niezwykle twórcza autorka ma rzadki talent do wymyślania niebanalnych postaci, wokół których zawiązuje się wciągająca akcja. Ziuzia to dziewczynka, którą chcielibyśmy spotkać, choćby dlatego, że jest fajna i ma wielką wyobraźnię.

dzika-jablon850b

Cały dom staje na głowie, gdy w rodzinie pojawia się młodszy braciszek Ziuzi, Fistaszek. Hmm, skąd ja to znam! Ziuzia, która jest teraz średnią siostrą, nie może się doczekać kiedy nauczy Fistaszka chodzenia po drzewach, strzelania z pestek wiśni, huśtania się na huśtawce i tańców przebierańców. Ma wobec niego poważne, dalekosiężne plany, ale póki co, denerwuje ją wieczorny spektakl kąpania bobasa w asyście całej rodziny oraz fakt, że maluch rządzi jakby był najważniejszy! Jednak w chwili, gdy brat posyła siostrze swój pierwszy bezzębny uśmiech, czuje w sercu wszechogarniające ciepło uczuć :) Podobne obserwacje ambiwalentnych, targających dzieckiem emocji prowadzę na co dzień, towarzysząc mojej dwójce, co uwypukla wyraźnie spora różnica wieku między córkami.

dzika-jablon850cdzika-jablon851a

Ziuzia jest dość niezwykła. Ma jedno oko szare, a drugie zielone. Mieszka z mamą zwaną Muchą, tatą zwanym Puszkiem, starszą siostrą Kiką i grubaśnym jamnikiem wołanym pieszczotliwie Ciamajdą.

Spotkanie z Ziuzią to przede wszystkim dotknięcie wyobraźni, magia najbardziej szalonych pomysłów, tętniąca życiem dziecięca wrażliwość i umiejętność przeżywania zwyczajnych spraw jakby były absolutnie niezwykłe. Pamiętam takie pozytywne bohaterki z dzieciństwa, gdy spotykałam je w książkach o Polyannie, i Emilce czy bardziej ekscentrycznej Ani z Zielonego Wzgórza.

dzika-jablon851cdzika-jablon851d

Ziuzia nie jest jednak ugrzeczniona ani słodka. To rezolutna, wesoła łobuziara, która się nie nudzi, interesuje się tajemnicami świata i zna się na wilkach. Potrafi oswoić chorobę, lepiąc ją z plasteliny i bawiąc się z nią w dom. Tropi wilka w miejskim parku i dostaje od niego cenną lekcję na temat stada. Wymyśla RELAXY dla rodziny, aby pogodzić skłóconych i poddenerwowanych, sprawić, aby wszyscy dobrze wypoczęli: skakanie na tapczanie, przytulanie, słuchanie kołysanki, drapanie po plecach, planowanie wakacji. Odstresowujące aktywności, prawda?

Realizm magiczny w przygodach dziewczynki dopełnia magia ilustracji. Nie byłoby Ziuzi bez rysunków Roberta Romanowicza. Stworzył jej wizerunek, bardzo zapadający w pamięć. Moja córka rysowniczka nie do końca przepada za szeroko rozstawionymi oczami w dużej głowie bohaterki i pewnie miałaby do pogadania z ilustratorem na temat rysowania twarzy, ale za to docenia jego fantazję, umiejętności i obecność rysunkowych zwierząt.

dzika-jablon851mdzika-jablon851b

Książka sama w sobie jest piękna i starannie wydana. Szkicowe rysunki przypominające technikę piórka przeplatają się z całostronicowymi malunkami w kolorze. W tle, pod warstwą farby, prześwitują stare gazety, jakby papiery, których data ważności przeminęła i straciły powab w tysiącu drobnych codziennych spraw, zyskiwały nagle nowy, aktualny, kolorowy wymiar. Zaciekawiły mnie oryginalne ilustracje Romanowicza, które odsłaniają warsztat pracy i poszukiwanie efektu końcowego, a tym samym mocno wpływają na charakterystyczny i rozpoznawalny styl książek z Tashki. Z przyjemnością sięgam już po następną nowość.

dzika-jablon851e

E2rd

Sporo tu niezwykłości. Ta książka to zbiór opowieści łączących się w historię o chłopcu, który nazywa się E2rd. Każda opowieść to rozdział napisany przez innego pisarza. Pomysł niecodzienny! Różnorodna całość spięta jest kolorowymi, nieco jaskrawymi i bardzo dynamicznymi ilustracjami Jaśminy Parkity. To pierwsza książka dla dzieci zilustrowana przez tę projektantkę, do tej pory tworzyła głównie projekty tkanin i ubrań oraz oprawy graficzne płyt. Skąd się wzięło imię bohatera w takim zapisie? Jak się powiódł odważny eksperyment pisarski i wydawniczy?

dzika-jablon851gdzika-jablon851fdzika-jablon851j

Autorzy poszczególnych fragmentów to mniej lub bardziej rozpoznawalni pisarze młodego i średniego pokolenia: Katarzyna Bonda, Sylwia Chutnik, Julia Holewińska, Kamil Niewiński, Daniel Odija, Malina Prześluga, Piotr Rowicki, Przemysław Rozenek, Maria Wojtyszko. Doborowe towarzystwo – wszyscy związani z teatrem, poezją, prozą, kulturą w każdym tego słowa znaczeniu, oraz z Tashką!

Postać wymyślił Przemek Rozenek i wspólnie z Kamilem Niewińskim stworzyli szkic „opowieści o narysowanym chłopcu, któremu udało się wyjść z cienia niepamięci”. Do literackiej zabawy zaprosili innych autorów i na łamach magazynu „Fika” kolejno ukazywały się przygody E2rda, aż historia zamknęła się w dziesięciu rozdziałach napisanych przez jego literackich rodziców.

dzika-jablon851ldzika-jablon851h

Rysowaliście po ścianach jak byliście mali? Ja owszem. Oślinionym palcem wskazującym na wysokości łóżka, na zimnej ścianie malowanej w błyszczące kwiatowe wzory. Tak, żeby dorośli nie zauważyli. Miałam ze stawiania tych znaków dziką przyjemność, a atmosfera tajemnicy i ukrywania się ze swoją naścienną twórczością robiła swoje. W takich właśnie okolicznościach powstał E2rd. Podobno samo się narysowało. Bazgroł powołany do życia. Przez tatę, który też był kiedyś dzieckiem, dawno, dawno temu. A że akurat znał takie cyfry i litery jakie znał, tak nazwał chłopca i podpisał. Rysunek mieszkał za szafą do chwili, gdy komuś coś wpadło za szafę i trzeba było ją odsunąć. E2rd wraz ze światłem, które rozproszyło ciemność, otrzymał drugie życie. I o nim jest ta historia. I o zwyczajnym chłopcu Marku, z którym E2rd się zaprzyjaźnia. Ich znajomość jest niecodzienna, magiczna, można by rzec, bo nie tylko narysowany chłopiec wkracza całkiem realnie w życie Marka, ale też Marek wskakuje do podręcznika razem z E2rdem, aby spotkać tam inne narysowane postacie. Co tam książka do polskiego, czeka na niego jeszcze cały kosmos!

dzika-jablon851idzika-jablon851k

Myślę, że ten literacki eksperyment powiódł się. Trochę mi przypomina moje zabawy językowo-kreatywne z koleżankami i kolegami z podstawówki odbywające się na podobnej zasadzie, albo zabawy rysunkowe wzorowane na dadaistach, trupy wyborne, i tak dalej, polegające na dorysowywaniu kolejnych fragmentów opowieści przez coraz to inne osoby. O dziwo, książka o E2rdzie jest spójna, pozbawiona stylistycznych odlotów i niezgodności, czego się trochę obawiałam, biorąc pod uwagę udział tylu osobistości, konwencji, pomysłów i stylów w tym przedsięwzięciu.

Moja córka, wierna recenzentka i nierzadko partnerka w rozmowach o przeczytanych przez nas książkach, określiła ją jako dziwną i magiczną. Zbyt magiczną jak na jej poczucie rozbrykanej rzeczywistości. Niezwykłe jest jednak to jak bardzo dała się wciągnąć tej opowieści, co wyszło w dziesiątkach szczegółów relacjonowanych przez nią nawet wiele dni później. Takie pomysły na współpracę są w swej naturze ryzykowne, ale na pewno warto podejmować wyzwanie dla odkrycia niespotykanych walorów artystycznych. Wydawca daje znaki, że ciąg dalszy nastąpi ;-)

Ziuzia i dom na głowie
tekst: Malina Prześluga
ilustracje: Robert Romanowicz
wydawnictwo: TASHKA
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa: 49,90 zł

E2rd
tekst: Katarzyna Bonda, Sylwia Chutnik, Julia Holewińska, Kamil Niewiński, Daniel Odija, Malina Prześluga, Piotr Rowicki, Przemysław Rozenek, Maria Wojtyszko
ilustracje: Jaśmina Parkita
wydawnictwo: TASHKA
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa: 39,90 zł

Językowy lot i pochwała wspólnoty

dzika-jablon848a

Gdy ze słonecznej paczki z nowościami TASHKI wysypały się książki, nie wiedziałam od której zacząć. Nie znałam do tej pory tego wydawnictwa, więc miałam ochotę na wszystkie. Każda w innej odsłonie, formacie, kolorze, dla odbiorców zróżnicowanych wiekowo, z charakterystyczną kreską Roberta Romanowicza i pismem naśladującym dziecięce, jedne wielkie, inne całkiem malutkie… Czułam, że każda z nas – mama i dwie córki w bardzo różnym wieku – znajdzie w tym zestawie coś dla siebie. Wspólnym mianownikiem dwóch brawurowo napisanych i zilustrowanych książek stał się dla mnie język i pochwała wspólnoty. Zacznę więc od fantastycznie strawestowanej baśni, Niebieskiej Kapturki, oraz sztuki Dziób w dziób autorstwa Maliny Prześlugi.

tashka

Niebieska Kapturka

Zacne trio – Bartosz Sztybor, Piotr Nowacki i Łukasz Mazur – wzięło na warsztat klasyczną baśń o Czerwonym Kapturku, aby stworzyć zabawną książkę obrazkową, z wyrazistą bohaterką, której wygląd i rymy na długo zapisują się w pamięci. Piotr Nowacki, twórca wizerunku Kapturki i rysunków w książce, jeden z bardziej wyrazistych komiksiarzy w Polsce, autor m.in. serii o przygodach Misia Zbysia, wspomniał, że wszystko się zaczęło od niezobowiązującego szkicu, który dał życie całej historii. To już nie baśń, bo opowieść zyskuje autonomię zarówno w przekazie, jak i w warstwie wizualnej. Widzimy znane postacie w niecodziennych sytuacjach, do których nie przywykliśmy, mając w głowie utarte wątki z Czerwonego Kapturka. Główna postać w niebieskim kombinezonie z kapturem budzi sympatię, czy to pisząc teksty, czy też kumając się z Wilkiem. Nie sprawia wrażenia zagubionej, wręcz przeciwnie – to rezolutna dziewczyna o sprecyzowanych zainteresowaniach, która rozsyła pozytywne wibracje. Taki też jest przekaz całej książki – warto podążać własną ścieżką, realizować marzenia i być szczęśliwym.

Łukasz Mazur, odpowiedzialny za kolor, wykonał świetną robotę. Pełno smaczków, zróżnicowanych faktur i kontrastowych zestawień kolorystycznych sprawia, że świeże i soczyste ilustracje świetnie się zestrajają z wartką akcją. Prostota niemal zgeometryzowanych postaci dobitnie wydobywa ich charakter. Hipnotyzujące, ceglasto-czerwone, zrastrowane pejzaże to fantastyczna scenografia dzielnicy, w której Kapturka spotyka Wilka, Wilk zmierza do Babci, a Leśniczy pilnuje porządku, chociaż tak naprawdę uwielbia stepować.

Dynamikę wędrówki od sceny do sceny podkreśla szczególnie dynamiczny język. I tu ukłon w stronę Bartosza Sztybora, który zdecydował się nadać wypowiedziom bohaterów tony i rytmy wywiedzione z młodzieżowego slangu. Momentami nieźle zaszyfrowany hip-hopowy trans można na szczęście odkodować dzięki słowniczkowi na końcu książki, w którym egzotyczne słowa i zwroty zostały przełożone na nasze. Zarówno dziecko, jak i dorosły rozkmini co trzeba, a przy tym będą mieć mnóstwo zabawy. Podczas lektury uśmiech nie schodził nam z twarzy… To jak, macie zajawkę na Niebieską Kapturkę?

dzika-jablon848b

dzika-jablon848c

dzika-jablon848d

dzika-jablon848e

dzika-jablon848f

Dziób w dziób

Poręczna książka w czarnych okładkach z zaokrąglonymi rogami, przypominająca nieco notes do rysowania, to w dużej mierze Szkicownik Scenografa, ale przede wszystkim sztuka teatralna z akcją rozpisaną na role. Najnowszy dramat dla dzieci Dziób w dziób autorstwa Maliny Prześlugi ma szansę stać się początkiem fascynującej znajomości z teatrem dla tych dzieci, które jeszcze na tę ścieżkę nie wkroczyły. Oswaja bowiem nie tylko z typowym dla dramatu zapisem treści – podziałem na role, lecz także z pracą scenografa dzięki zawartym na końcu książki szkicom bohaterów sztuki oraz detalom scenograficznym stworzonym pod kątem przedstawienia. Całość dopełniają zdjęcia z pierwszych prób czytania tekstu z reżyserem Ireneuszem Maciejewskim. Spektakl wyreżyserowany przez niego na podstawie sztuki Prześlugi miał premierę w kwietniu tego roku w Teatrze Animacji w Poznaniu. Wszystko wskazuje więc na to, że ta książka to przy okazji skarbnica wiedzy i inspiracji scenicznych. Moja córka, która w tym roku grała swoje pierwsze przedstawienie, współtworząc do niego scenografię i jeżdżąc na próby do prawdziwego teatru, była tym odkryciem zaintrygowana!

dzika-jablon848g

dzika-jablon848h

Jest banda. Podwórkowa banda gołębi, która pragnie pomścić ziomka Janusza, pożartego przez kota. Grupa jest zwarta, waleczna i honorowa. Ptaki wznoszą bojowe okrzyki niczym wierni kibice na chwałę ukochanej drużyny, puszą się i knują. W środku intrygi na terenie podwórka pojawia się wróbel Przemek, singiel bez stada. Mimo że nic na to nie wskazuje, empatyczny, choć nieco zalękniony na pierwszy rzut oka, Przemek przejmuje stery i dochodzi prawdy, odbudowując przy tym poczucie więzi i wspólnoty. Pozytywny przekaz to zachęta do jednoczenia sił i podejmowania wspólnych wysiłków, bo idąc przez życie ramię w ramię z kimś, kto nas rozumie, ma się większą moc. Pochwała inności, przyjaźni, życia we wspólnocie zapisana jest w przezabawnej historii, której największą siłą jest język.

Bohaterowie – Mariola, Heniek, Zbigniew, Stefan, Przemek, Dolores i Janusz – to mistrzowie ciętej riposty. Autorka sztuki wyposażyła swych bohaterów w lekki i żywy język – skandowanie, przyśpiewki, filozoficzne stwierdzenia, obraźliwe hasła na murze, złośliwe odzywki przeplatają się z autentyzmem i wrażliwością samotnego wróbla Przemka. Bardzo dobrze się czyta poszczególne kwestie oznaczone kolorowymi ikonkami główek na papierze udającym stary i podniszczony. Duży plus za spójność wizji Roberta Romanowicza i wyobraźnię językową dramatopisarki.

Malina Prześluga jest intrygującą pisarką i autorką wielu książek, w tym Ziuzi nagrodzonej tytułem Książki Roku 2103 Polskiej Sekcji IBBY. Laureatka konkursów, nagród i wyróżnień, wystawia swoje dramaty w teatrach całej Polski. Wymyśla nietuzinkowych bohaterów. Ma niezłe ucho do giętkiej mowy i żywego języka. Przygląda się z bliska indywidualistom i relacjom w grupie. Chyba warto mieć na nią oko.

dzika-jablon848i

dzika-jablon848j

dzika-jablon848jj

Niebieska Kapturka
Sztybor Nowacki Mazur
Wydawnictwo Tashka
oprawa: twarda
wiek 5+
cena okładkowa: 29,90 zł

Dziób w dziób
tekst: Malina Prześluga
ilustracje: Robert Romanowicz
Wydawnictwo Tashka
oprawa: twarda
wiek 5+
cena okładkowa: 36 zł