Sanatorium śmiechu

dzika-jablon827j

Proszę Państwa, oto książka niezwykła! Książka-przygoda, książka-wspomnienie, opowieść żartem pisana, wierszowana kronika turnusu w sanatorium, rymowany pamiętnik pełen mistrzowskich zapisków z pobytu w Krynicy Górskiej, Dziwnówku, Świeradowie czy Ciechocinku. Książka do śmiechu, do rozpuku, do łez. Komedia i sympatyczna groteska w doskonałych proporcjach między tekstem a ilustracją. W pakiecie z lekturą terapia śmiechem gratis. Boki zrywać, tarzać się, klepać po udzie, skręcać się, wybuchać (śmiechem oczywiście) – to macie gwaratowane. Książka dla każdego, małego i dużego, bo jednego po prostu rozśmieszy, innemu coś przypomni…

A ja tam byłam, miód i wino piłam, dokładnie to, co w książce widziałam i dlatego tak się uśmiałam!

dzika-jablon827m

Wszystko dzięki niepozornej pozycji od Wydawnictwa Bajka. Niepozornej, bo nie zapowiadającej tak ekstremalnych przeżyć. Początkowo miałam wątpliwości: Sanatorium? Dziwny temat jak na książkę dla dzieci… A po chwili już ryczałam ze śmiechu razem z moją 6,5-letnią córką :) Wszystko jest tutaj trafione w punkt. Zgrabna i spójna opowieść o uczestnikach turnusu w sanatorium. Typy ludzkie! Nie uwierzycie, ale naprawdę spotkałam taką panią Elę, pana Janka i panią Anię. I wielu innych kuracjuszy napotkanych w pijalni wód, w Domu Zdrojowym w Krynicy Górskiej, na deptaku, na dancingu, na stołówce, na tarasie, a przede wszystkim w kolejkach na zabiegi lecznicze…

dzika-jablon827l

Doroty Gellner chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Jest dziś jedną z najbardziej znanych, docenianych i lubianych autorek książek dla dzieci. W Sanatorium zrobiła mistrzowską językową robotę. Opowieść spięta jest klamrą wieczorków – zapoznawczego i pożegnalnego. W międzyczasie… kąpiele mineralne i borowinowe, bicze szkockie, basen, gimnastyka, opalanie na tarasie, wizyta w pijalni, masaże i prześwietlenia, zabiegi i posiłki, zabawa i podryw. W siedemnastu rytmicznie wierszowanych rozdziałach, których zrymowane tytuły już na wstępie działają na wyobraźnię. Wtorek i zapoznawczy wieczorek. Dwa kubeczki zamiast beczki. Inhalacja i kolacja. Pani Nina i borowina. Panna Anna i fontanna… Chcecie jeszcze, prawda?

dzika-jablon827n

Autorka stworzyła świetną galerię postaci, a ilustrator Adam Pękalski jej słowa przemienił w rysunki. Ilustracje to kolejna genialna część tej układanki. Jest to moje pierwsze spotkanie z Adamem Pękalskim i… jestem nim zachwycona! Celnością, humorem, wyobraźnią, sprawnością warsztatową w portretowaniu kuracjuszy. Myślę, że nie byłoby tej książki bez zabawnych, wyrazistych rysunków Pękalskiego. Pomysł, aby pokazać galerię typów ludzi odwiedzających sanatoria i zachowań charakterystycznych dla tych świątyń przywracania zdrowia, to z jednej strony gest nietypowy i odważny, a z drugiej strzał w dziesiątkę. Postacie z pierwszego i drugiego planu są najpierw przedstawione, by za chwilę czytelnik mógł prześledzić ich uzdrowiskowe perypetie strona po stronie, rozpoznając poszczególnych bohaterów w różnorodnych lokalizacjach, wydarzeniach i porach dnia.

Od pierwszej chwili polubiłyśmy razem z córką styl ilustratora i podejście do tematu. Zastanawiałyśmy się nawet czy nie pojechał do sanatorium na turnus specjalnie, aby poobserwować i poznać rzeczywistość, którą potem tak wiernie sportretował. Oglądajcie i czytajcie, duzi i mali, śmiejcie się ile wlezie, niezależnie od tego czy wystąpiliście już kiedyś w roli kuracjusza czy nie ;-) Śmiech to zdrowie!

dzika-jablon827p

dzika-jablon827o

dzika-jablon827oo

dzika-jablon827pp

dzika-jablon827r

dzika-jablon827s

dzika-jablon827ss

dzika-jablon827tt

Sanatorium
tekst: Dorota Gellner
ilustracje: Adam Pękalski
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa 29,90 pln

Reklamy