Dziadki ze Skarpy

dzikajablon226

Dziś odbyliśmy piękną, letnią, pełną wiatru wycieczkę na trasie zielonej Skarpy. Zaglądaliśmy w nieuczęszczane miejsca, natykaliśmy się na mało popularne rzeźby odpoczywające w schronieniu drzew, witaliśmy pierwsze opadające liście, choć do jesieni jeszcze trochę…

dzikajablon232

Tupanie, szuranie, bieganie ustąpiło w końcu odpoczynkowi w cieniu, klasycznie, na ławce w parku. A gdy wzrok padł na patyki (który to już raz! nie można nimi się znudzić!) i młode kasztany, i zachwycił się różnokolorowymi liśćmi, przyszedł pomysł na robienie portretów. Tak więc, co kilka kroków, wynurzał się z tych liści, traw i spośród znalezisk kolejny Dziad ze Skarpy :) A potem był jeszcze wianek z koniczyny, wiatr we włosach, lizak truskawkowy, słoneczne brzoskwinie i… dużo, dużo światła w nas wszystkich. Obejrzeliśmy się jeszcze przez ramię, ale brodate twarze rozwiał wiatr… Ruszyliśmy przed siebie. Lato w pełni.

dzikajablon224 dzikajablon225 dzikajablon228 dzikajablon229 dzikajablon230 dzikajablon231 dzikajablon233

Reklamy

Literomania

dzikajablon219

Powróciły litery. Razem z chęcią konstruowania. Z patykami i kolorowym podłożem. I uśmiechem :)

Nie jestem co prawda wielką zwolenniczką uczenia alfabetu dla uczenia alfabetu, pod tym względem bardziej przekonuje mnie metoda sekwencyjna. Ale w tym wypadku zdecydowanie chodziło o zabawę kształtami i materiałami, eksperyment, obserwację i twórcze przekształcenia. Rozpoznawanie liter działo się jakoś przy okazji. Inspiracją do zabawy były proste materiały ze świata natury: patyki, pióra, muszle, ziarna, niedojrzałe a podsuszone mirabelki zebrane w drodze do przedszkola. Kamieni akurat nie było pod ręką. Ani liści czy płatków kwiatów. To czym w danej chwili dysponowałyśmy wystarczyło jednak, aby wspaniale spędzić prawie dwie godziny. Coś mi się wydaje, że jutro nastąpi część druga. I wszystko wskazuje na to, że w użyciu będą różne materiały, bez ograniczeń. W końcu, gdyby było więcej uczestników zabawy – a znamy takie alfabety – można pokusić się o układanie liter za pomocą własnych ciał. Już to widzę: wygibasy w przestrzeni, balansowanie na jednej nodze, stanie na rzęsach… :)

dzikajablon218 dzikajablon220 dzikajablon221 dzikajablon222 dzikajablon223

Tkanina z przyrody

dzikajablon178

Pierwsze zajęcia z cyklu warsztatów artystycznych inspirowanych sztuką ziemi Sztuka Przyroda Przygoda za nami. Zadanie: tkanina z przyrody. Z założenia efemeryczna, zmieniająca się, przemijająca. Rozmowa? O tym czym jest sztuka ziemi, czy można tkać z liści, co to są krosna, osnowa, wątek… Fascynująca jest prostota i dostępność materiałów, a kontemplacyjny charakter zajęcia chyba udzielił się wszystkim uczestniczkom. Naprawdę, dawno nie było tak cichych warsztatów :) Jak dziewczynki-tkaczki złapały już rytm pracy, zaczęły śpiewać pieśni. Nie mam pewności czy te przedszkolne, znane z lekcji rytmiki czy te autorskie, improwizowane. Pewne było to, że właśnie siedziałyśmy w wielkiej jurcie, schowane przed deszczem. Przez chwilę zrobiło się magicznie, prawie powiało stepem… :) Moc wspólnoty, moc kobiet, mówię Wam!

dzikajablon176  dzikajablon180

dzikajablon183

dzikajablon181 dzikajablon182