Święto Wiosny

dzika-jablon672

Wiosna była, pojawiła się i prysła jak dzisiejsza mżawka, jak bańka mydlana, ale… była, wiem to na pewno! Po pierwsze, wyglądam przez okno i utwierdzam się, że to nie sen – większość drzew rysuje się w jasnych pączkach. Po drugie, byłam świadkiem rytuału wiosennego, rozbudzenia się ze snu i powitania wiosny!

Do odtańczenia wiosennego tańca przyda się odpowiedni strój. Milo, która do niedawna jeszcze chciała być projektantką, a od kilku dni – konstruktorką, zaprojektowała bądź skonstruowała kilka gadżetów. Wianek, bransoletka i grzechotka na nogę. Z ubrań – barwne motywy kwiatowe dominujące. Z materiałów potrzebować będziemy jedynie drucików kreatywnych, kolorowych pasków z krepiny i wstążek. Wystarczy zawiązać. Ustroić się. I tańczyć… Wytańczyć wiosnę :)

dzika-jablon672a

dzika-jablon672b

dzika-jablon672c

dzika-jablon672f

dzika-jablon672d

dzika-jablon672h

dzika-jablon672g

dzika-jablon672i

dzika-jablon672j

Szeherezada

dzikajablon379

Przebieranki – zabawa stara jak świat. Kilka wzorzystych tkanin rozpala wyobraźnię. Kolorowe chustki, szale i apaszki pomagają Milo wyczarować występ w bliskowschodniej scenerii! Preludium – żabki do bielizny i sznurek. Stworzenie najeżonego naszyjnika jest dobrą okazją to poćwiczenia chwytu szczypcowego. Przymierzanki. Tańcowanki. Układanki z kształtów w trawie, słoneczne wygibasy, sznurkowe esy floresy… Orzeźwiające podskakiwanki w wodzie… Aż powstaje TEN strój, komponowany w skupieniu, z rozmysłem i uwagą całkowicie zogniskowaną na swoim ciele, w sposób doskonały, nie rozproszony żadnym kompleksem, zmartwieniem czy oczekiwaniem. W czystej harmonii z samą sobą. Oszołomiona, podziwiam piękno każdego ruchu tchnącego życiem… tu i teraz…

Moja Szeherezada ma włosy złote od słońca. Tańczy dla siebie, dla świata, bo jest w tej chwili cała… tańcem! Moja Szeherezada pachnie bujnym latem, miętą w ogrodzie, jej łokcie zarumienione ziemią, a opuszki palców mają smak agrestu. Jestem tylko widzem w teatrze, nie chcę przeszkadzać, podziwiam w milczeniu… Tylko dlaczego tak mocno ściskam dłonie, aż kostki bieleją? Dlaczego nagle zatyka mnie w gardle?

Moja Szeherazada ma dla mnie co wieczór jedną opowieść. Jedyną, niepowtarzalną, wyjątkową jak nasze bycie razem tego dnia. Dlatego chcę się zapatrzeć i zasłuchać w każdą jej baśń, nie uronić ani słowa, gestu czy spojrzenia. Wszystko zapamiętać, wszystko pomieścić, choć wiem, że to niemożliwe. Zamykam oczy. Ta intensywność czasem boli… Mimo to próbuję. Dzisiaj już się nie powtórzy :)

dzikajablon380

dzikajablon381

dzikajablon382

dzikajablon382b

dzikajablon383

dzikajablon384

dzikajablon385

dzikajablon386

dzikajablon387

dzikajablon388

dzikajablon389 copy

dzikajablon390

Papierowa epoka lodowcowa

dzikajablon270

Ile potrzeba na dobrą zabawę? Rolka papieru toaletowego wystarczy. Tylko tyle. Z tej jednej sztuki można wyczarować scenerię filmu, wystawę rzeźby, performance i o wiele więcej. A gdy już dzieje się akcja… Można nic nie robić. Można się zdrzemnąć przez pół godziny. Można być wiernym widzem, zaangażowanym w dokumentację. Można wypić wciąż odkładaną na potem kawę. A dziecko w tym czasie czaruje :)

Papierowe-toaletowe szaleństwo przetoczyło się przez dom jak burza, spontanicznie, z głośnym hukiem, intensywnie. Ledwo nadążałam za wątkami w tym „zimowym” przedstawieniu. A główna bohaterka, w urzekającej choreografii, nie dawała mi wytchnienia, przeobrażając się co chwila… Oto jej metamorfozy:

  • yeti wędrujący przez las
  • śnieżny mamut i śnieżny tygrys szablozębny
  • niedźwiedź polarny w norze z białych liści
  • balerina wirująca w płatkach śniegu
  • bobas pod puchową kołderką
  • znalezisko w białym kokonie
  • księżniczka w księżycowej sukni
  • rozpędzona pani Zajączkowa
  • mały kotek i miseczka mleczka

Trudno mi powiedzieć czy ogarnęłam całość kompozycji i zamiary reżyserki, bo po skończonej sztuce wbiłam wzrok w podłogę, skrupulatnie namierzając poszarpane papierowe wstążki przepoczwarzające się pod stołem w białe kulki. Z całą pewnością jednak rekomenduję wydarzenie. Warto spróbować :) Acha, dodajcie coś z klasycznej muzyki w tle – będzie niezły podkład. Jezioro łabędzie wysiada…

dzikajablon269

dzikajablon272

dzikajablon273

dzikajablon271

dzikajablon274

dzikajablon275

dzikajablon276