O potrzebie zrozumienia, o szukaniu bratniej duszy, o iluzji i nie tylko

I co teraz? Guido van Genechten, Wydawnictwo ADAMADA

Wciąż zachwycamy się belgijskim ilustratorem Guido van Genechten. Każda jego książka jest jak cenne spotkanie z przyjacielem wskazującym na to, co w życiu ważne, prowadzącym ciepłym, życzliwym tonem w chwilach zwątpienia, cierpliwie odpowiadającym na najtrudniejsze pytania.

I co teraz? zaprasza czytelnika do świata odmienności, której symbolem, aż nadto wyrazistym i namacalnym stają się rogi na głowie – wielkie i niewygodne. To ciężkie do dźwigania – dosłownie i w przenośni – brzemię sprawia, że funkcjonowanie bohatera w przestrzeni staje się niezgrabne i zawstydzające, jakby chłopcu było zbyt trudno, aby się wpasować. Z drugiej strony odkrywa on w sobie zadziwiające pokłady dobrego humoru, przeplatającego się czasem z dystansem do siebie i elementami błazenady.

Tak naprawdę książka jest zbiorem propozycji jak radzić sobie z odmiennością. Autor, zwracając się bezpośrednio do czytelnika, niejako wplątując go w konkretną sytuację, stawiając na miejscu bohatera, ingeruje w emocje, sprawdza reakcje, pyta o rzeczy trudne. Składa się w większości z pytań. Takich, które zmuszają do konfrontacji, a niekiedy stawiają pod ścianą. Ten konfrontacyjny styl wzmacnia warstwę emocjonalną tekstu. Sam tytuł jest pytaniem i wszystko zaczyna się od pytania: Co byś zrobił, gdybyś obudził się w nocy z jelenimi rogami na głowie?

Oto repertuar dostępnych reakcji. Uderzyć w krzyk. Nie uwierzyć i schować się pod kołdrą. Przestraszyć się. Zmartwić. Ukryć to coś przed klasą na 365 sposobów? Odpiłować. Iść do lekarza. Spróbować się z tym pogodzić? Postawić na użyteczność. Rogi mogą służyć za wieszak, ptasie lądowisko, antenę, instrument muzyczny, a może nawet choinkę! Lekkie, nieco senne, jakby rozmazane i nierzeczywiste ilustracje w sepiowo-niebieskiej kolorystyce doskonale obrazują ten stan zawieszenia i niepewności.

I moje ulubione pytanie: A może spotkasz kogoś, kto też ma takie coś na głowie? Kogoś, kto cię naprawdę zrozumie. Z bratnią duszą można nawet założyć klub. Idąc dalej tym tropem… można zacząć dostrzegać świat rozpościerający się poza własną odmienność, a w nim innych ludzi, z których każdy COŚ ma… W takim ujęciu odmienność jawi się jako różnorodność. A Wy, jak uczycie dzieci o odmienności?

Jakie to szczęście, że cię znalazłem, Guido van Genechten, Wydawnictwo ADAMADA

Mam dla Was jeszcze jedną książkę Guida van Genechtena, bardzo przyjemnie zilustrowaną, kolorową niczym letnia łąka pieśń o samotności. Zaczyna się klasycznie (pięknym baśniowym wprowadzeniem, jednym z moich ulubionych zwrotów otwierających krainę magii) – Był sobie raz… I tu poznajemy młodego, filuternego i żądnego przygód zajączka, który w zasadzie niczym się nie przejmuje, korzysta z życia, odkrywa świat. Jego życie, pomimo codziennych wędrówek przez łąki i pola, płynie ustalonym rytmem. Pewnego razu zaczyna się niepokoić, odczuwać jakiś niewypowiedziany brak i… tęsknić!

Świetny w kicaniu, lądowaniu w samym środku marchewkowej grządki i drzemaniu pod jodłą, nie umiał wysiedzieć w jednym miejscu spokojnie. Szczególnie wtedy, gdy wyczuł w lesie nowy zapach. Trop zawiódł go do Zuzy, zajączkowej dziewczyny, która od tej pory stała się jego nieodłączną towarzyszką. To urocza, tym razem malarsko zilustrowana opowieść, o potrzebie bycia razem. Słodka jak ulubione przez bohaterów marchewki. Piękna jak wyznania Kicka na tle spektakularnego zachodu słońca: Jakie to szczęście, że Cię znalazłem!

Odkryj, co…, Guido van Genechten, Wydawnictwo ADAMADA

Jakby komuś było mało różnorodnego i pełnego pomysłów van Genechtena, to zapraszam na jeszcze jedną książkę –  obrazkową opowiastkę z okienkami. To interaktywna książeczka dla maluchów, które z wrodzoną ciekawością chętnie eksplorują wizualne zagadki. Zabawa polega na tym, by odgadnąć z czym się kojarzy kształt, odsłonić papierową zakładkę i ujrzeć rzeczywistego bohatera danej strony. Zmyłki, triki, gry na spostrzegawczość i wyobraźnię – to wszystko jest w pakiecie! Książka powoduje wybuchy śmiechu i dostarcza dużo fajnej zabawy :) Polecam do rodzinnych wygłupów.

P.S. Szkoda tylko, że do tego typu zabaw z zaginanymi stronami nie da się zastosować grubszego papieru. To sprawia, że książeczka nie jest, niestety, niezniszczalna jak kultowe kartonówki, a jej żywot się niebezpiecznie skraca w rękach dwulatki :)

Na koniec jeszcze zachęcamy starsze dzieciaki w wieku 6-9 lat do podjęcia krzyżówkowego wyzwania!

Jakie to szczęście, że cię znalazłem
tekst i ilustracje: Guido van Genechten
Wydawnictwo ADAMADA
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa: 37,90 zł

I co teraz?
tekst i ilustracje: Guido van Genechten
Wydawnictwo ADAMADA
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa: 37,90 zł

Odkryj, co…
tekst i ilustracje: Guido van Genechten
Wydawnictwo ADAMADA
oprawa: twarda
wiek: 2+
cena okładkowa: 24,90 zł

Plac tajemnic. Krzyżówki obrazkowe
autor: Aleksandra Golecka-Mazur
Wydawnictwo ADAMADA
oprawa: miękka
wiek: 6+
cena okładkowa: 8,90 zł

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na Facebooku :)

Reklamy

Kacper w operze. O miłości do muzyki

Gdzie? Jak? Dlaczego? Kacper w operze Adama Święckiego (tego od hałasowania w lesie – znacie ilustrowaną przez niego serię leśnych kartonówek?) to książka, która płynie. Wraz z nią płynie czytelnik w takt muzyki, batuty dyrygenta, szumu sceny i burzy oklasków. Jak się domyślacie, nieocenione są walory edukacyjne tej publikacji i magia spotkania z muzyką w takiej przestrzeni jak opera, do której można zabrać już kilkuletnie dziecko, ale… ja polubiłam tę książkę właśnie za to, że jest pełna ruchu i muzyki! No dobrze, serce mi bije szybciej także z powodu pierwszego patronatu Dzikiej Jabłoni i na widok logo na okładce :)

Fabuła jest prosta. Rodzice zabierają Kacpra po raz pierwszy do opery. Tak jak mówiła mama, miejsce naprawdę okazuje się magiczne. Mały czarodziej świetnie odnajduje się w alternatywnej rzeczywistości, bo już sama scena i to, co się na niej dzieje, jest kreacją, która odsłania się w czasie na oczach widzów. Odrębnym światem, którym kieruje magik z różdżką, a bohaterowie czekają na śmiałka do przeprowadzeniu pewnej misji. Pomoc Kacpra okazuje się kluczowa – dzięki niemu czas może ruszyć naprzód, tancerka jest w stanie zatańczyć, a spektakl spokojnie dobiega końca. Chłopiec ma poczucie uczestnictwa w wyjątkowym wydarzeniu. To pierwsze głębokie przeżycie może mieć charakter inicjacji w drodze do fascynacji muzyką i operą. Początkiem pięknej pasji!

Książka porządkuje i ułatwia zapamiętanie słownictwa typowego dla opery. Czytelnik ma szansę wyłapać z tekstu i łatwo zapamiętać wyróżnione słowa: spektakl, widownia, dzwonek, scena, cisza, balkon, uwertura, dyrygent, batuta, libretto, kanał orkiestrowy, tancerka, aria, oklaski. Opowieść skrywa więc mini-słowniczek podstawowych pojęć :)

Ilustracje kołyszą i unoszą. Autor połączył wszystkie sceny w jedną graficzną pieśń. Pełną nocnych świateł miasta, oświetlonych okien budynku opery, rozgwieżdżonego nieba, roztańczonej sukni. Z ławicą nut w powietrzu, z nurtem dźwięków wypełniających pomieszczenia, z wirującą i wszechobecną muzyką, która dzięki Adamowi Święckiemu staje się widoczna. Kreska, kolor i magia! Przed Wami dużo zdjęć, więc poczujcie ją sami i dajcie się ponieść…

 

Gdzie? Jak? Dlaczego? Kacper w operze
tekst i ilustracje: Adam Święcki
Wydawnictwo TADAM
oprawa: twarda
wiek: 4+
cena okładkowa: 29 zł

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na Facebooku :)

Kreatywny marzyciel. Ignaś Kitek

dzika-jablon900a

Jak wspierać dziecko w realizacji pasji i marzeń? Dać mu dobrą książkę o kreatywności. Przedstawić bohatera, który mimo niesprzyjających okoliczności wcale się nie zraża. Nie rezygnuje i nie porzuca planów, nawet jeśli nie każdy go rozumie i akceptuje. Nawet jeśli rodzice łapią dystans wobec niezwykłych wyczynów syna, a nauczycielka ściśnięta gorsetem norm i własnych ograniczających przekonań nie potrafi docenić, a co dopiero oszlifować diamentu, jakim jest talent Ignacego. Jak na człowieka pasji przystało, tworzenie, budowanie, wznoszenie konstrukcji z dowolnych materiałów znalezionych pod ręką, nie musi mieć konkretnego, użytecznego celu. Działanie powodowane impulsem to wyraz wewnętrznej twórczej konieczności oraz indywidualnej ekspresji. Picassowska uwaga, że każde dziecko jest artystą, nabiera tutaj namacalnego, prawdziwego do głębi znaczenia. Ignaś to stuprocentowy artysta.

dzika-jablon900i

Siedząc od lat w tematach kreatywności i rozwoju twórczego, jestem osobiście wdzięczna autorce Andrei Beaty oraz Wydawnictwu Kinderkulka za książkę o tak niezłomnym bohaterze. A właściwie – za całą serię. Zapowiedź kolejnej pozycji Rózia Rewelka, inżynierka przekonuje mnie, że warto budować kolekcję o kreatywnych marzycielach, by dzieciaki nasiąkały wzorcami wartymi naśladowania.

Co mi się podoba w Ignasiu Kitku? Humor, odrobina absurdu i pewne przerysowanie całej sytuacji – zarówno jego totalnych, bezkompromisowych działań, jak i narracji z wątkiem wycieczki szkolnej, podczas której sztywna i pogubiona nauczycielka Alinka, doznaje olśnienia, otwierają jej się oczy i dostrzega realną wartość talentu Ignasia. Dzięki jego pomysłowości udaje się odbudować zerwany most i bezpiecznie przedostać na drugą stronę. Także symbolicznie – na inny poziom świadomości. Nauczycielka nie tylko żegna się z zagubioną dziewczynką w sobie, uprzedzoną do szkła, stali, betonu i wszelkiej architektury modernistów czy klasycystów, lecz pojmuje w końcu jak wielka siła może płynąć z marzeń.

dzika-jablon900c

Przerysowanie niektórych wątków trochę odrealnia opowieść, czyniąc ją surrealistyczną, czy wręcz utopijną, za to eksponuje dość mocno wątek podążania za marzeniami i czerpania z własnej mocy twórczej. Na tekst składają się rymowane zwrotki, a humor w nich zawarty i sporo gier słownych sprawiają, że przekaz jest inteligentny i – na szczęście – pozbawiony dydaktycznej otoczki. Dobrze widać też mechanizm gaszenia wewnętrznego ognia pasji u uczniów w przypadku, gdy za wychowanie bierze się nauczyciel z własnymi nierozwiązanymi problemami, osoba pozbawiona pasji, ślepo realizująca program, bez indywidualnego podejścia do każdego dziecka. Bohater, stłamszony w pewnym momencie przez nauczycielkę, nabiera niechęci wobec tego co typowo szkolne i wymagane, by w końcu triumfalnie udowodnić sens pomysłowości, zdolność do improwizacji i przydatność talentu. Dla odmiany, w szkole modne stają się wykłady o architekturze. Kto je prowadzi? Budowniczy wież z ciasta, nasz zdolniacha Ignacy Kitek.

Jeśli chodzi o szatę graficzną, ilustracje od razu przykuwają uwagę i wciągają w przygodę odkrywania szczegółów na nowo za każdym podejściem. David Roberts i jego delikatna, pełna wyobraźni kreska oraz wyczucie w użyciu koloru, podkreślają humor tryskający z tekstu. Postacie i scenki wywołują uśmiech na twarzy. Książka jest solidnie wydana, w dużym formacie i z okładką w obwolucie. Wyklejka i strony tytułowe pokryte drobną kratką zabawnie przywołują wspomnienia z podstawówki, gdy ślęczało się nad projektami wykreślanymi na papierze milimetrowym. To była istna udręka, ktoś z was jeszcze pamięta? Tymczasem czekamy na Rózię, pozostając z przesłaniem gdzieś pomiędzy Yes, you can a Make your dreams come true!

dzika-jablon900f

dzika-jablon900h

dzika-jablon900e

dzika-jablon900gdzika-jablon900d

dzika-jablon900b

Ignaś Kitek, architekt
tekst: Andrea Beaty
ilustracje: David Roberts
Wydawnictwo Kinderkulka
oprawa: twarda z obwolutą
wiek: 3+
cena: 39,90 zł

Sztuka kochania książek

dzika-jablon885g

Jak pokochać książki? Otaczać się nimi. Jak sprawić, żeby dzieci pokochały książki? Czytać wspólnie, najlepiej codziennie. A kiedy poznacie krótką opowiastkę O dzieciach, które kochają książki Petera Carnavasa, nie będziecie mieć wątpliwości, że książki zmieniają życie. To jeden z kilku projektów tego autora, który możemy podziwiać w polskiej wersji językowej dzięki Wydawnictwu Adamada. Inną historię – też o książkach – opisywałam w zeszłym roku na blogu Dzikiej Jabłoni. Ten uroczy poradnik zakochania się w książkach na zabój, na całe życie, krok po kroku czy od pierwszego wejrzenia, pomoże rodzicom zaczarować dzieci.

Historie Carnavasa, trochę bajkowe i nierzeczywiste, czerpią z jego własnego dzieciństwa spędzonego w Australii głównie na czytaniu i rysowaniu historyjek obrazkowych. Na stronie internetowej autora można przeczytać o tym jak niewiele właściwie się zmieniło w jego życiu – od najmłodszych lat, przez młodość i pracę w zawodzie nauczyciela w podstawówce, aż do teraz, kiedy to pisarz i ilustrator najchętniej odwiedza szkoły, aby czytać razem z dziećmi książki oraz uczyć je rysować. Stąd pewnie moje nieodparte wrażenie autentyczności w kontakcie z książkami Carnavasa, które w niezwykle lekki sposób utkane są z jego osobistych przeżyć i doświadczeń.

dzika-jablon885i

To bardzo ciekawa książka o pewnego rodzaju minimalizmie życiowym, świadomym wyborze, rezygnacji z niektórych dóbr doczesnych dość stereotypowo utożsamianych z luksusem. Ograniczenie to tylko na pozór pozbawia sportretowaną rodzinę uroków życia – w rzeczywistości są bogaci, mają głębokie relacje, wrażliwość i wyobraźnię. Co z tego, że nie mają telewizora, samochodu, a nawet domu. Mieszkają w przyczepie wypełnionej książkami. Wiodą życie pełne bliskości i znają smak przygody. Nadchodzi jednak taki dzień, że książki muszą zniknąć, aby oczyścić im trochę przestrzeń i zmienić perspektywę. Czy eksperyment się powiedzie? Jak się zmieni życie rodziny z przyczepy?

Lekkość jest wielką zaletą tej książki i można ją chłonąć za każdym razem, gdy się ją trzyma w dłoniach. Przemawia nie tylko obrazkowa swoboda, uwidoczniona w pociągnięciach pędzla, rozpoznawalna w lubianej przez autora technice akwarelowej, ale także wyjątkowa subtelność poczucia humoru, umowność opowieści, która, nieco zawieszona w czasie i przestrzeni, mogłaby wydarzyć się tu i tam, czyli wszędzie. Równie dobrze mogłaby też przyśnić się porannym snem, z którego zapamiętujemy strzępy jak tylko otworzymy oczy. Minimalizm Carnavasa da się lubić na wielu poziomach. Także fabuły. Zbudowana na przeciwieństwach posiadania i braku, oparta na doświadczeniu utraty i tęsknoty za dawnym stylem życia, przewrotnie operuje pojęciem posiadania. Wybrać dobra materialne czy dobre książki? Posiąść wiedzę, czerpać mądrość i budować bliskie relacje dzięki wspólnemu zainteresowaniu? Nie chodzi tu przecież wyłącznie o promocję czytelnictwa, ale o przygodę z książkami, która spaja członków rodziny, rozwija, otwiera, rodzi ciekawość, sprawia, że człowiek za każdym razem wyrusza w niezapomnianą podróż. Podróż zmieniającą życie. Uroku dodają żartobliwe odwołania do funkcjonalnych zalet książek – mogą służyć jako podpórka, stopień umożliwiający spoglądanie przez okno czy inne rozwiązania codziennych drobnych problemów. Dopiero jak ich zabraknie w naszym otoczeniu, życie staje się prawdziwym utrapieniem ;-)

Łapcie tę książkę, aby życie było jeszcze lepsze! Sztuka kochania książek nie jest wcale taka trudna.

dzika-jablon885j dzika-jablon885k dzika-jablon885ll dzika-jablon885m dzika-jablon885n

dzika-jablon885h

O dzieciach, które kochają książki
tekst i ilustracje: Peter Carnavas
Wydawnictwo Adamada
oprawa: twarda
wiek: 4+
cena: 24,90 zł

Niepozorni bohaterowie Kapselek i Majka

dzika-jablon878k

Książki z wydawnictwa TASHKA mają zaskakujących bohaterów. Nigdy nie wiem jaka przygoda spotka kogoś, z kim nie wiążę nadziei, że zagra pierwsze skrzypce w opowieści. Kogo niepozornego przywoła autor lub autorka, jaki schemat przełamie i jak poprowadzi wątki? Czy będzie to czarujący rumak Romuald, czy kozacka banda podwórkowych gołębi, mol, włos, pchełka? Podoba mi się nieoczywistość Tashkowych bohaterów, bo dobór postaci oraz ich perypetii zachęca do uważnego spojrzenia z otwartością i humorem na potencjał niebanalnych stworzeń. Jeśli cenicie głębsze wglądy w rzeczywistość od podszewki i czarodziejskie odkrycia w świecie dziecięcej wyobraźni, z pewnością chętnie sięgniecie po Bajkę i Majkę oraz Kapselka.

Bajka i Majka

Malina Prześluga ma dar wnikliwego przyglądania się opatrzonej rzeczywistości i skupiania się na drobiazgach, na które nikt nie zwraca uwagi w codziennym pędzie. Ze zwykłych rzeczy sprawnie wyczarowuje wciągającą historię. W tej książce bohaterką czyni pchłę podróżniczkę o imieniu Majka. Jest ona prawdziwą globtroterką i autostopowiczką – dociera tam gdzie chce i zwiedza cały świat od zakamarków polskich miast i miasteczek aż po odległe Indie. Jak się domyślacie, przemieszcza się na psach.

dzika-jablon878l dzika-jablon878m

W podróży towarzyszy jej Maciek, starszy brat i opiekun w jednej osobie. Pewnego razu pchle rodzeństwo zostaje rozdzielone i odtąd Majka podróżuje sama. Spotkanie z komarem, ucieczka przed niebezpiecznym kapciem, poszukiwania brata… Jak się zakończy pierwsza samodzielna wyprawa Majki? Wskoczcie w tę przygodę, w misterne, drobiazgowe ilustracje Agnieszki Rzeźniak, pełne niuansów i odcieni, przedzierajcie się przez sierść, krok po kroku, od włosa do włosa, a wszystkiego się dowiecie! Autorka kreśli opowieść rozpoznawalnym, lekkim językiem, z charakterystyczną składnią będącą odzwierciedleniem dziecięcego spojrzenia na świat. Pchła Majka jest postacią zabawną i śmieszną, choć możemy ją też postrzegać jako strażniczkę uważności. Sprawia, że porzucamy rutynę i przyzwyczajenia, zmieniamy perspektywę, przypatrujemy się światu w sposób jakiego do tej pory nie znaliśmy. Stworzenie budzące negatywne skojarzenia ma swoją opowieść. Różową, włochatą, ciepłą i przygodową. Warto się zatrzymać i poznać Majkę.

dzika-jablon878n

Kapselek

Kolejną podróż przez wyobraźnię pełną nietypowych bohaterów funduje nam Kamil Niewiński. Autor ożywia emocje oraz przedmioty, czyniąc je równoprawnymi postaciami w opowieści o niespotykanej przyjaźni chłopca i kapselka. Wszystko zaczyna się wraz ze znalezieniem tajemniczego pudełka w trakcie sprzątania gratów. Kapselek dzieli się z chłopcem wspomnieniami z czasów, gdy jego rodzice byli zaledwie dziećmi, i zaprasza go do świata zabaw z dawnych lat, gdy na podwórkach rysowało się tory pełne zakrętasów i godzinami grało w kapsle z wypiekami na twarzy.

dzika-jablon878nn

Przedmioty opowiadają swoje historie, wystarczy je usłyszeć. Dziewięcioletniemu bohaterowi to się udaje i… otwiera się przed nim furtka do krainy magii. W dziesięciu rozdziałach chłopiec podróżuje do przedziwnych miejsc i spotyka intrygujące postacie, między innymi Opiekuna Map, Papę Żółwia czy Jutrzenkę. Powoli rozpoznaje cel podróży i przekonuje się dzięki Kapselkowi, że warto pielęgnować wspomnienia z dzieciństwa. W swojej wędrówce dojrzewa, zyskuje świadomość wydarzeń z przeszłości, udaje mu się odbudować ważną część siebie.

Książka – jej fabuła, konstrukcja oraz szata graficzna – przypomina mi gabinet osobliwości. Pewna doza klarowności zostaje utracona na rzecz nadmiaru, dziwności, zawiłych zabiegów narracyjnych. Czytanie w drugiej osobie liczby pojedynczej to spore wyzwanie dla kilkuletniego czytelnika. Z jednej strony rozumiem chęć zmniejszenia dystansu i zachętę do utożsamienia się dziecka z bohaterem, z drugiej jednak nie jestem do tego zabiegu przekonana. Robert Romanowicz stanął na wysokości zadania i odpowiedział na zew autora z godnością, trafiając bezbłędnie w klimat opowieści. Jego ilustracje kojarzą się ze scenografią i ręcznie robionymi planami filmowymi starodawnych bajek dla dzieci. Pełne są realnych przedmiotów w sennej odsłonie, miniaturowych wnętrz i wizerunków w stylu ready-mades z pokoju dziecięcego. Pośród nich przewija się sympatyczny, choć nieco przewrażliwiony na swoim punkcie Kapselek. Zdjęcia przeplatają się z rysunkami i kolażami przestrzennymi. Jest na co patrzeć i dokąd podążać w tej obfitości słowno-wizualnej :)

dzika-jablon878o dzika-jablon878p

Bardzo doceniłyśmy z córką dodatkową wartość płynącą z historii Kapselka. Każdy rozdział zawiera bardzo fajne, konkretne wskazówki tworzenia scenariusza filmowego, ukazując, krok po kroku, najważniejsze części fabuły i tajniki pracy scenarzysty. Czytelnik dowie się czym jest scena, bohater, dialog, punkt zwrotny czy antagonista. Kto wie, może ten inspirujący składnik książki zaważy na zainteresowaniach i wyborze ścieżki życiowej podekscytowanego przyszłego twórcy ;-)

dzika-jablon878pp dzika-jablon878r

Bajka i Majka
tekst: Malina Prześluga
ilustracje: Agnieszka Rzeźniak
Wydawnictwo Tashka
oprawa: twarda
wiek: 4+
cena: 29,90 zł

Kapselek
tekst: Kamil Niewiński
ilustracje: Robert Romanowicz
Wydawnictwo Tashka
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena: 39,90 zł

Chłopiec z książki

dzika-jablon873m

Lubicie wpadać do książek? Ja mam wrażenie, że całkiem często zdarzają mi się takie spontaniczne skoki z przygodami, szczególnie od kiedy buszuję z pasją w książkach dla dzieci :)

O chłopcu, który wpadł do książki autorstwa Petera Carnavasa to nastrojowa opowieść od Wydawnictwa Adamada, pięknie ukazująca poszukiwanie sensu życia. Lekko, sennie, w delikatnych akwarelowych ilustracjach toczy się historia bohatera, który czerpie garściami z życia. Co takiego robi? Żyje zwyczajnie, zajęty przeróżnymi czynnościami, a jednak żyje też twórczo, odkrywa, wyraża siebie, pomaga innym, kocha życie, zachwyca się światem, potrafi się cieszyć. Nie traci kontaktu ze swoim wewnętrznym dzieckiem nawet, gdy dorasta. Zajmują go trochę poważniejsze sprawy niż turlanie się z pagórka, lecz wciąż dostrzega innych wokół siebie, a w oczach swego nowo narodzonego dziecka odkrywa cały świat! Jego życie jest pełne twórczej energii – mężczyzna kocha, buduje, rozwija się, dba o rodzinę.

dzika-jablon873n dzika-jablon873o

Czasem jednak pewna myśl nie daje mu spokoju… Jaki jest powód jego istnienia? Czy da się pojąć takie zagadnienie i szukać odpowiedzi bez podjęcia ryzyka? Czy wyskoczenie z książki pomoże mu zmienić perspektywę? Dostrzec coś, czego się nie widziało… Docenić to, co się ma :) To jest najpiękniejsze przesłanie tej książki. Jej minimalizm w prowadzeniu fabuły oraz w szacie graficznej niczego nie upraszcza. Wręcz przeciwnie – autor pozostawia czytelnikowi dużo przestrzeni do własnych odkryć i przemyśleń. Chłopiec nie ma nawet imienia. Każdy z nas może nim być. Być bohaterem własnej historii. Książka bowiem staje się tutaj metaforą ludzkiego życia, pojedynczego indywidualnego losu.

Wątek ten wydaje mi się szczególnie pociągający z perspektywy kogoś, kto sam zajmuje się tworzeniem. Wielka siła witalności, instynktowny pęd do życia, tak dobrze czytelny w tej opowieści, może być równie dobrze odczytany jako energia twórcza, a fakt wpadania bohatera do książki i rozgaszczania się w książkowym świecie – jako akt twórczy i powołanie bohatera do życia. Początek przypomina przecież kreację świata. Pustka i biel kartek ustępuje miejsca pojawiającym się oznakom życia. Na początku niczego tu nie było. Ale powoli, powoli zaczął się wyłaniać cały świat. (…) Wszystko wokół zaczęło rosnąć…

Po lekturze Chłopca pozostaję z pulsującym obrazem życiowego i twórczego potencjału. Z bijącą z jej stron pochwałą życia! Nie przypuszczałam, że tak niepozorna książka adresowana do 4-latka może tyle w sobie pomieścić. Zaskoczyć dorosłego, a dziecko zachęcić do odwagi w spełnianiu marzeń i poprowadzić ku jasnej stronie życia :)

dzika-jablon873pp dzika-jablon873r

O chłopcu, który wpadł do książki
tekst i ilustracje: Peter Carnavas
Wydawnictwo Adamada
oprawa: twarda
wiek: 4+
cena: 24,90 zł

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na facebooku :)

Poznajcie psy z Adamady!

dzika-jablon870a

Były sobie dwa psy z Adamady. Hipolit Kabel, jamnik, oraz kundelek, na którego wołano Nie. Przypatrzmy się im bliżej, bo każdy z nich ma swoją historię! Przesympatyczny rudy pupil nie jest świętoszkiem. Jak na aktywnego domownika przystało, angażuje się w życie rodzinne całym sercem i jest wszędzie tam, gdzie toczy się akcja. Bywa w kuchni z nosem przy ludzkim jedzeniu, pomaga w pracach ogrodowych, zagląda do sypialni, buszuje w śmietniku…

Historia rudzielca jest krótka i prosta, a przy tym zabawna, bo opowiedziana z perspektywy psiego bohatera. Wita się z czytelnikiem i wylicza dowody zaangażowania oraz miłości do swoich ludzi. Widać, że zna swoją wartość. Coś mu się jednak nie zgadza… Jednego tylko nie może rozkminić. Dlaczego na obroży wygrawerowano cudze imię? Prosty zabieg z zastosowaniem perspektywy psa sprawia, że uśmiechamy się pod nosem i patrzymy na niego z pobłażaniem, bo wiemy doskonale co oznaczają te psie aktywności. Wiemy, że pies widzi to inaczej. Na tym przeuroczym triku jest zbudowana cała historia, pełna ciepłego humoru.

dzika-jablon870b dzika-jablon870c

Nastroju dopełniają piękne, lekkie i zabawne ilustracje łączące akwarelę z ołówkową kreską. Autorka tekstu i ilustracji Marta Altes umiejętnie połączyła opowieść z oprawą wizualną, dając trzylatkom świetny pretekst do zabawy i rozmów o zwierzakach w domu. Co tu dużo pisać, książka zachwyca!

dzika-jablon870d dzika-jablon870e

A oto druga historia, tym razem z rodzimego podwórka. Roksana Jędrzejewska-Wróbel napisała, a Grażyna Rigall zilustrowała Humory Hipolita Kabla. Ciekawostką jest fakt, że pierwowzorem wymyślonej postaci był prawdziwy jamnik Kabel. W ośmiu rozdziałach poznajemy perypetie kapryśnego i refleksyjnego psa, który przyjaźni się z kotem Alojzym. Zwierzęta w tej opowieści są uczłowieczone – mieszkają w domach, wysyłają esemesy, myją okna i gotują makaron na obiad. W świecie Hipolita zwierzaki spotykają się zarówno w realu, jak i na popularnym portalu Pod Budą. Znajome psy wrzucają fotki eksponujące ich wyjątkowość, opatrzone krzykliwymi podpisami o wygranych, nagrodach, wyróżnieniach i zdobytych szczytach. Wow, wszystko takie atrakcyjne! Nie przypomina ten portal swym klimatem fejsbuka? W porównaniu ze znajomymi z portalu, normalnie można stracić dobry humor. I jamnik Hipolit traci. Zżera go zazdrość i zwątpienie. Samo życie!

dzika-jablon870f

Świetna para z tego Hipolita i Alojzego Kocioła. Nie dość, że przeczą swą przyjaźnią utartym schematom „życia jak pies z kotem”, to jeszcze tak są przez autorkę pomyślani, że dopełniają się charakterami i sposobem patrzenia na świat. Fakt, że każdy z nich jest z innej bajki, ma wielki twórczy potencjał do ukazania młodym czytelnikom czym może być przyjaźń. O ile jamnik jest humorzasty, marudny, a czasem irytujący w swym rozżaleniu wobec rzeczywistości, o tyle kot wnosi w tę melancholijną aurę bardzo ciepły, pozytywny akcent. Trochę jawi się jako magik odczarowujący złe humory i czarną pogodę. Potrafi omamić złe wspomnienia Hipolita i nadać im nową, jaśniejszą barwę. Wpada w odwiedziny, obdarowując przyjaciela jego ulubionymi serdelkami. Ma ambicję nauczyć Kabla manier podczas jedzenia przy stole, chętnie tworzy nastroje świąteczne, organizuje ochłodę w upalny dzień, zawsze dostrzega tę jasną stronę życia :)

To książka o przyjaźni dwóch różnych stworzeń i wspólnym spędzaniu czasu. Dzięki Roksanie Jędrzejewskiej-Wróbel obie postacie są wyjątkowo wyraziste i pełne życia. Tak jak zabawne ilustracje Grażyny Rigall podkreślające przekaz. Lektura tej książki może być dla dziecka budująca – dobry przyjaciel pomoże odnaleźć zagubiony humor!

dzika-jablon870g dzika-jablon870h dzika-jablon870i

Humory Hipolita Kabla
tekst: Roksana Jędrzejewska-Wróbel
ilustracje: Grażyna Rigall
Wydawnictwo Adamada
oprawa: twarda
wiek: 4+
cena: 24,90 zł

Nie!
tekst i ilustracje: Marta Altes
Wydawnictwo Adamada
oprawa: twarda
wiek: 3+
cena: 34,90 zł