O empatii i przygodach ze zwierzętami

Wakacyjnie o zwierzętach! Wyjątkowo o zwierzętach. Jak uczyć dziecko świata zwierząt? Na trzy sposoby. Dźwiękowo i wizualnie, aby uruchomić zmysły. Humorystycznie w obrazkach, na wesoło. Empatycznie, poprzez uświadomienie różnych odcieni traktowania zwierząt przez człowieka. Popatrzmy jak wybrane przeze mnie propozycje mogą otwierać trzy zupełnie różne ścieżki podążania w przyrodę, za ptakami i zwierzętami. Mogą też fantastycznie się dopełniać.

Atlas przygód zwierząt. Ciekawostki ze świata przyrody, wielkie migracje i inne niezwykłe zachowania zwierząt, Rachel Williams i Emily Hawkins, Nasza Księgarnia

Zwróćcie uwagę, że to atlas przygód zwierząt, a nie atlas zwierząt. Już w tytule lekko ujawnia się zamysł, który determinuje odbiór tej książki. Przygoda ze zwierzętami jest tutaj serią wesołych wypraw, pełnych humoru obserwacji ich zwyczajów, legowisk, sposobów polowania, wędrówek i zachowań. Po raz pierwszy spotykam się z taj intrygującą koncepcją łączącą formułę atlasu (aspirującego w końcu jak na typowy atlas przystało do przedstawienia fragmentu rzeczywistości w sposób autentyczny i naukowy, w którym raczej nie ma miejsca na wycieczki do świata fantazji) z bajką w obrazkach. Na szczęście daleko jej do Disneya, ale jednak zetkniemy się tu z charakterystyczną personifikacją zwierząt, wyposażonych w całkiem ludzkie zachowania. Czy potrzebnie? Oceńcie sami.

Z jednej strony doceniam tę lekkość, otwieranie młodego odbiorcy na przestrzeń i przygodę oraz nawoływanie do odkrywania poprzez sugestię, że wszystko jest możliwe i w zasięgu ręki (boksuj się z kangurami! wdrapuj się na drzewa z niedźwiedziami! poluj w nocy z ocelotem! przytul się w grupie z pingwinami cesarskimi!). Slogany te wspaniale działają na wyobraźnię. Czy nie sugerują jednak, że przyroda wcale nie jest dzika, a przyjazna jak koledzy z podwórka? Jest w tym zabiegu żartobliwa nuta, za czym nadążają portrety bohaterów wspomnianych kontynentów. Bajkowo są przedstawione kolorowe siedliska, dna mórz i oceanów, pustynie i lasy tropikalne – istne szaleństwo wizualne! Można odpłynąć w bogate detale, uzupełnione w rzeczowe informacje o gatunkach. Kiedy przyjrzymy się z bliska, co się okazuje? Oto pszczoły w locie niosą bukiety kwiatów. Białe niedźwiedzie obserwują teren przez lornetkę i łowią ryby na wędkę. Ptactwo pogrywa na harfie. Kangury to prawdziwi sportowcy, starsi grają w piłkę, a młodsi budują babki z piasku. Legwany popijają drinki z parasolką, lwy morskie serfują, a pingwiny pakują plecaki na drogę…

Kuriozalny pomysł, choć zarazem niezmiernie zabawny. We mnie odzywa się jednak Montessoriańska melodia i bliskie mi przekonanie, że o przyrodzie chcę uczyć dzieci w sposób jak najbliższy rzeczywistości. Bez przeróbek, bez przesady, bez przekłamań. Jeśli zaś mają ochotę na bajkę z ukochanymi, nieco uczłowieczonymi zwierzakami, włączę im coś na komputerze.

Atlas jest piękny jak sen. Dobry papier i nasycenie barw umila kontakt z książką. Duży format sprawia, że jest się nad czym pochylić. Bez wątpienia atutem jest klarowny podział na kontynenty, przyjaźnie podane informacje, z których kilkulatek dowie się całkiem sporo o zwierzętach, ich wędrówkach i sposobie życia, wiarygodnie i obrazowo przedstawione różnorodne środowiska. Kto lubi nieco odrealniony styl, z pewnością odnajdzie się w tej wesołej przygodzie.

Co za ptak robi tak? Ptaki z „Ptasiego radia”, Maria Szajer, Wydawnictwo Bajka

Książka Marii Szajer namalowana przez Katarzynę Minasowicz otwiera drzwi do zupełnie innej przygody. Rozbudza zmysły na przynajmniej dwa sposoby. To wizualny skok w strefę ciszy i skupienia. Akwarelowe portrety ptaków umieszczone (zawieszone nieco) w pustej bieli stron, pozbawione zbędnej oprawy tła, zapraszają swoim minimalizmem do wyciszenia się. Pamiętacie ptasią bandę ze słynnego wiersza Tuwima? Tak właśnie, spotykamy te wszystkie ptaki z głośnej kłótni w lesie, w którym pewnego dnia całe towarzystwo zaczęło ćwierkać, świszczeć, kwilić, pitpilitać i pimpilić :)

Samej wiedzy posiądziemy mało, gdyż wiadomości o ptakach zawarte są w zgrabnych dwuwierszach. Teksty łatwo wpadają w ucho i brzmią jak sympatyczne zagadki. To jednak nie wszystko! Malarskiej uczcie towarzyszy prawdziwy koncert! Do książki bowiem dołączona jest płyta, na której występują wszystkie spotkane u Tuwima i Marii Szajer ptaki. Każdy z bohaterów daje głos. Brawo za pomysł połączenia dwóch tak oczywistych w zasadzie sposobów poznawania ptaków – oglądania i słuchania – dzięki któremu otwierają się zmysły. Jestem pewna, że dzieci łatwo dadzą się oczarować ptasim trelom, a jak się zasłuchają na dobre, to czeka was rodzinna wyprawa ornitologiczna. Kto wie, może początek pięknej pasji!

Uratuj mnie!, Patrick George, Wydawnictwo Bajka

Długo wyczekiwana pozycja znanego ilustratora trafiła w końcu do Polski za sprawą Wydawnictwa Bajka. Wzbudziła w ciągu ostatnich kilku miesięcy wiele emocji i niekłamany zachwyt. Weźcie tylko do ręki tę książkę i będziecie natychmiast wiedzieć, że macie do czynienia z pozycją wyjątkową. Z tą książką przedstawimy dziecku świat zwierząt w jeszcze inny sposób. Ucząc empatii dla naszych braci. Bez zbędnych słów. Odwołując się do emocji, które nie zawsze są łatwe do opisania i zniesienia, gdy stajemy w obliczu cierpienia zwierząt.

Prostota tej książki urzeka już od okładki. Jako minimalistka natychmiast się w niej zakochuję. Patrick George w swoim charakterystycznym stylu uwodzi odbiorcę, któremu daje tylko patrzeć i czuć. Trick polega na tym, że, przewracając foliowe strony, poznajesz dwie wersje życia przedstawionych tu bohaterów. Dostrzegasz i przeczuwasz potencjał, a jednocześnie boleśnie sobie uświadamiasz, w jaki nieludzki sposób zwierzę jest z niego odarte w wyniku działań człowieka. Jedno przełożenie strony-okienka i podglądasz różne losy zwierząt. Zaglądasz raz do jednego świata, a po chwili do drugiego. Z jednego błyska szczęściem, przynależnością do swojego miejsca, harmonią i zgodnością z prawami natury. Ten drugi epatuje cierpieniem, zachciankami człowieka, bezsensowną śmiercią.

Przepaść między emocjami, między losami, które oddziela jedno foliowe okienko. Świadomość, która boli, uwiera, drąży, nie daje spokoju. Choć niełatwe to doświadczenie dla malucha. Warto jednak pokazać dziecku blaski i cienie współżycia człowieka ze zwierzętami. Uzmysłowić, że jak się uważnie rozejrzy dokoła, dostrzeże coś więcej niż tylko czubek własnego nosa w antropocentrycznym świecie. Coś więcej niż kreskówki w TV, w których zwierzęcy bohaterowie nigdy nie giną i podnoszą się z każdego upadku. Wytłumaczyć, że za bezmyślnie pojmowaną rozrywką doświadczaną w cyrku kryje się cierpienie zwierząt, a za pragnieniem posiadania psa, który słodko śpi i bawi się na spacerze, idzie wielka odpowiedzialność zaproszenia do rodziny nowego członka, czującej istoty.

Te wielkie wpatrzone w nas oczy zwierząt są jak nieme pytania. Czy tak musi być? Kto jest za to odpowiedzialny? Czy możesz pomóc? Jak możesz to zmienić? 

Ta książka milczy wymownie. Szepcze. Mówi. Ta książka krzyczy. Wołanie zwierząt: „Uratuj mnie!” przebiega po rękach gęsią skórką.

Atlas przygód zwierząt. Ciekawostki ze świata przyrody, wielkie migracje i inne niezwykłe zachowania zwierząt
tekst: Rachel Williams, Emily Hawkins
ilustracje: Lucy Letherland
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
oprawa: twarda
wiek: 6+
cena okładkowa: 59,90 zł

Co za ptak robi tak? Ptaki z „Ptasiego radia”
tekst: Maria Szajer
ilustracje: Katarzyna Minasowicz
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda z płóciennym grzbietem, książka z płytą CD
wiek: 4+
cena okładkowa: 34,90 zł

Uratuj mnie!
autor: Patrick George
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda, książka z foliowymi przekładkami
wiek: 3+
cena okładkowa: 39,90 zł

Metamorfozy. Paskuda i królestwo czyste jak łza

Macie ulubione książki do śmiechu? Pozycje-pewniaki, po które zawsze można sięgnąć i dobrze się bawić? Takie, które nigdy nie zawiodą potrzeby rozchmurzenia się i wewnętrznego oczyszczenia? Było kilka takich książek w domu do tej pory, ale dzięki kartonówce Mydło stworzonej przez cudowny duet Małgorzatę Strzałkowską i niezawodnego Adama Pękalskiego mamy od niedawna hit! Dzięki tej historii ciągle nam do śmiechu :) Cieszy się 2-latka, chichocze 8-latka i pęka ze śmiechu też matka!

Mydło to jednoznaczna historyjka opowiedziana dobitnie, podana jednak wieloznacznie, głównie dzięki warstwie wizualnej. Znowu jestem wdzięczna Adamowi Pękalskiemu za najwyższy poziom wibracji w kontakcie z jego autorską opowieścią pełną piany. Ilustrator jednak nie bije piany, a uwalnia królestwo i jego mieszkańców od ciężaru istnienia!

Królowi w kąpieli wyślizguje się z rąk mydło i czmycha przez okno susem na brudną ulicę pełną brudasów. Nad miastem unoszą się muchy, niebo jest poszarzałe, pejzaż przytłumiony, domy wyblakłe, zwierzęta niemrawe, ludzie dawno wody nie widzieli. Ogólnie nieciekawie. Nic dziwnego, że władca wzdycha i nie wierzy własnym oczom ;-)

Mydło jednak długo się nie zastanawia. Nie popadając w negatywne rozmyślania, robi wycieczkę ulicami miasta, zostawiając za sobą niezapomniany ślad i zapach. Jak na zawołanie zbiera się na deszcz. Miasto nagle ginie w pianie. Jest to moment przepysznej zabawy, gdy śledząc te same miejsca na kolejnych stronach w coraz to nowej odsłonie bawimy się wybornie – place, słupy ogłoszeniowe, miejskie fontanny, stragany i wozy z dyniami przechodzą totalną metamorfozę. To samo dotyka mieszkańców. Sprawiają wrażenie inteligentnych i szczęśliwych. Gdy opada piana, deszcz z pomocą mydła dokonuje cudu!

Patrzymy na znajome uliczki i zaułki w odmienionym stanie. Wszystko błyszczy! Niebo pojaśniało! Twarze ludzi też! Ciała są czyste, ponętne i zdrowe, zwierzęta już nie przemykają ukradkiem, lecz wypełniają królestwo radosną obecnością, szyldy wreszcie rzucają się w oczy, domy zapraszają do środka, kataryniarz i jego małpa już nie wydają się tak posępni. Wraz z kąpielą miasto odzyskuje życie :)

Pani Małgorzato! Panie Adamie! Po prostu dziękuję za wspaniałą zabawę i Wasze poczucie humoru!

Druga kartonówka w tym świeżym duecie to już zupełnie inna historia, trochę poważniejsza w klimacie i obrazie. Tytułowy Pisklak okazuje się paskudą po wykluciu z jaja pieczołowicie pielęgnowanym przez ptasią parę osiadłą na zamkowej wieży. Cóż z tego, skoro cały dwór bez wyjątku zakochuje się w maleństwie! Autorka Dorota Gellner i ilustratorka Jona Jung prowadzą tu własną grę. W warstwie tekstowej pełno jest zaskoczeń, jak gdyby rzeczywistość nie sprostała oczekiwaniom i marzeniom, choć zarazem przyniosła akceptację i miłość dla odmienności.

Nawet słowa użyte przez autorkę sprzyjają nieco koślawemu, niedoskonałemu odbiorowi rzeczywistości: ptaszyska, zamczysko, paskuda, straszydełko… Po czasie ustępują one słownictwu miłości – cały dwór skacze i tańczy wokół pisklaka, niańczy go, przeżywa, angażuje się i zachwyca nowo zdobytymi umiejętnościami. Od tej miłości maluch pięknieje i jaśnieje. Miłość i uwaga najbliższych sprawia, że ładnieje w oczach! A najmądrzejsze jest i tak samo pisklę. Swoje wie! Czy paskudne, czy też nie… Ważne, że kochacie mnie! Jest to najpiękniejsza puenta samozadowolenia i miłości własnej, której każdemu można życzyć. Tak zdrowa miłość własna jest niezbędnym kompasem w skomplikowanym świecie relacji :)

Jona Jung, sięgając po specyficzny, przesadzony styl pełen wielkich, obłych kształtów, owłosionych ciał, ogromnych, nieco przestraszonych oczu, rozczapirzonych kończyn, nierealnie skonstruowanych dziobów, dziwnych postaci o zachwianych proporcjach, mających jak gdyby problem z równowagą…, czyni tę opowieść niesamowicie spójną, choć niekoniecznie pozbawioną odrobiny odrazy.

Obie kartonówki podnoszą na duchu i przywracają wiarę w świat. Nie jest taki brudny i paskudny jak się na pierwszy rzut oka może wydawać. gdy zeskrobiemy wierzchnią warstwę i dotrzemy głębiej, gdy spojrzymy na niego z miłością, mamy szansę doświadczyć przemiany. Warto spróbować? TAK! 

Mydło
tekst: Małgorzata Strzałkowska
ilustracje: Adam Pękalski
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda, książka całokartonowa
wiek: 2+
cena okładkowa: 22,90 zł

Pisklak
tekst: Dorota Gellner
ilustracje: Jona Jung
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda, książka całokartonowa
wiek: 2+
cena okładkowa: 22,90 zł

Tajemnica teatru, baletu i opery

Jestem wdzięczna za książki, które wprowadzają dziecko w świat sztuk scenicznych w sposób absolutnie magiczny. Przygotowują je na doświadczenie magii na scenie teatru i opery. Pomagają zrozumieć czym jest balet, dramat, komedia, śpiewaczka operowa, dyrygent… A że wzięły mnie w obroty ostatnio sceniczne inspiracje, dzielę się takim wyjątkowym zestawem inspirujących książek, dzięki którym możecie zaprosić dziecko na scenę. Najpierw na kartach, w rozwibrowanych muzyką obrazach, kolorowych tanach i podskokach, w wyciętej w papierze historii miłosnej. Aby za chwilę znaleźć się w prawdziwym teatrze czy w operze, gdy już razem wybierzecie się na koncert, spektakl i balet. Aby osobiście dotknąć, zobaczyć, usłyszeć i poczuć całym sobą!

Z duchem (do) teatru, Nika Jaworowska-Duchlińska, Wydawnictwo Bajka

Skromna i trochę niepozorna książeczka stworzona przez Nikę Jaworowską-Duchlińską okazuje się bramą otwierającą się z cichym skrzypieniem i zapraszającą do świata teatru. Jej bardzo klarowna i minimalistyczna formuła pozwala z łatwością sięgnąć po wiedzę prosto od Ducha – narratora i głównego „oprowadzacza” po teatrze od kuchni. Oszczędna zaś kolorystyka, pełna wygaszonych plam i wyważonych kontrastów staje się inspirującym tłem do poruszeń własnej wyobraźni. Oprawa graficzna jest jak cisza po ostatnim dzwonku na chwilę przed uniesieniem się kurtyny – przygotowuje na więcej, wzbudza apetyt i pozostawia niedosyt.

Autorka przywołuje przewodnika  z przestrzeni, którą sama zna doskonale z racji tego, że projektuje scenografię, a teatr jest jej drugim domem. Rysunkowy duch oprowadza czytelnika po wszystkich zakamarkach teatru, a jego opowieść przybiera formę encyklopedii złożonej z haseł. Nie obawiajcie się jednak, że są to hasła nudne i przydługie! Nic bardziej mylnego! Pod każdym z nich pojawia się wciągająca mini-opowiastka, a one same brzmią jak kolekcja magicznych zaklęć albo słów pochodzących z nieznanego dialektu. Zaproście dziecko w tę podróż, która rozpoczyna się, gdy gasną światła po skończonym spektaklu i teatr opuszcza ostatni widz. Kurtyna czeka, aby za nią zajrzeć!

Jezioro łabędzie, Charlotte Gastaut, Wydawnictwo Mamania

Można obejrzeć kultowy balet w teatrze lub wysłuchać nagrania w perfekcyjnej jakości. Można też podziwiać opowieść wytańczoną w papierze. Wycyzelowaną w pejzaże nocne, ciemne pnie drzew, witrażowe suknie. Wyrzeźbioną w galop, szelest i światło księżyca. Tak, że widać tylko biel, czerń i odcienie złota. Księżniczka łabędzi zaklęta przez czarnoksiężnika i poruszony młodzieniec. Na balu dziewczyna w białych piórach i córka czarnoksiężnika w czarnych. Pomyłka i pojedynek. A na koniec uwalniający pocałunek miłości.

Dzięki ilustratorce Charlotte Gastaut dostajemy piękny, zaczarowany sposób na zapoznanie młodego czytelnika z historią najsłynniejszego baletu Piotra Czajkowskiego. Wszystko wycięte w papierze misternym szlaczkiem, co czytelnika onieśmiela, gdy książkę trzyma w dłoniach. Wykonanie to perełka. Książka na specjalne okazje.

Gdzie? Jak? Dlaczego? Kacper w operze, Adam Święcki, Wydawnictwo TADAM

Kacper też zaprasza w niezapomnianą podróż. Po raz pierwszy wybiera się do opery – wybierzcie się z nim, a będzie to niezwykłe przeżycie! O tej książce pisałam całkiem niedawno, więc jeśli macie ochotę poczytać więcej i nacieszyć się nią od środka, zapraszam TUTAJ.

Ilustracje kołyszą i unoszą. Autor połączył wszystkie sceny w jedną graficzną pieśń. Pełną nocnych świateł miasta, oświetlonych okien budynku opery, rozgwieżdżonego nieba, roztańczonej sukni. Z ławicą nut w powietrzu, z nurtem dźwięków wypełniających pomieszczenia, z wirującą i wszechobecną muzyką, która dzięki Adamowi Święckiemu staje się widoczna. Kreska, kolor i magia!

Z Duchem (do) teatru
tekst i ilustracje: Nika Jaworowksa-Duchlińska
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 6+
cena okładkowa: 29,90 zł

Jezioro łabędzie
ilustracje: Charlotte Gastaut
Wydawnictwo Mamania
oprawa: twarda
wiek: 6+
cena okładkowa: 59 zł

Gdzie? Jak? Dlaczego? Kacper w operze
tekst i ilustracje: Adam Święcki
Wydawnictwo TADAM
oprawa: twarda
wiek: 4+
cena okładkowa: 29 zł

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na Facebooku :)

Wrażliwość, gotowość i Aleppo

Jak wytłumaczyć dziecku wojnę? Oddzielić ją od fantazji? Nakreślić alternatywną rzeczywistość wobec tej, którą dziecko zna i uznaje za swoją? Jak pokazać, że nasze bezpieczne, poukładane życie to nie wszystko? Że istnieje gdzieś, wcale nie tak daleko (czasem nawet dosłownie za ścianą), osobiste piekło, a koszmar to nie tylko zły sen, z którego przecierasz rankiem oczy?

Podstawowe pytanie – CZY opowiadać dziecku o wojnie? Nie lepiej pominąć takie ciężkie tematy, poczekać na właściwy moment, lepsze czasy, odpowiedni wiek i świadomość, niech jeszcze podrośnie, niech pozna świat trochę lepiej, może wówczas ta prawda tak go nie zrani, nie dotknie, bo teraz może jeszcze nie jest gotowe… Niejeden rodzic ma kłopot z ciężkimi, pełnymi bólu wojennymi tematami, wątkami katastrof i ludzkich nieszczęść. Z przekazaniem bezbrzeżnego smutku i ogromu cierpienia, z jakim spotykają się inni dorośli i inne dzieci. Z uwierzeniem w to, że w ogóle warto to robić, czy to robić, by wyczuć ten właściwy moment gotowości naszego dziecka na ziarno prawdy. Przyznam, że ja mam z tym kłopot.

Mam z tym kłopot za każdym razem, gdy trzymam w rękach książkę o wojnie. Dla dzieci. Od paru dni nie mogę przestać myśleć o niesamowitym projekcie wydawniczym Wydawnictwa Bajka – książce Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo. To publikacja charytatywna, a cały dochód z jej sprzedaży jest przekazywany Polskiej Akcji Humanitarnej na pomoc w Syrii. Czytałam ją ze ściśniętym gardłem i wciąż mam ten ścisk w sobie, niczym zapis w ciele, reakcję na temat niewygodny, trudny do zniesienia… A jak zniosła lekturę moja niespełna ośmioletnia córka? jest osobą niezmiernie wrażliwą, która przeczuwa, według własnego wewnętrznego kompasu wrażliwości na treści, emocje i bodźce, czy jest w stanie pomieścić w sobie trudny temat. Wiele razy zdarzało się, że wręczała mi książkę, na którą zabrakło jej gotowości ze słowami: Mamo, odłóż tę książkę, jeszcze nie mogę jej przeczytać. Schowaj ją do szafy, a jak przyjdzie czas, to ją wyjmiemy.

Dziecko przeczytało o dzieciach i wojnie, i nie zadało mi ani jednego pytania. Dopiero po jakimś czasie zorientowałam się, że nie potraktowała tej opowieści jako prawdziwego życia, a jedynie fikcję literacką. Stąd ten spokój i zgoda, ale też wielkie poruszenie w kontekście warunków życia bohaterów, śmierci, cierpienia. Wówczas zaprosiłam córkę do rozmowy o Aleppo, dozując aktualności świata. Spotkałam się z jej wielkim niedowierzaniem, zdziwieniem i smutkiem, że takie życie jest możliwe. Jakie dzieciństwo mają te dzieci, żyjąc bez mamy, taty, domu… pod skrzydłami samolotów?

Już okładka działa na mnie ambiwalentnie, jakby autor i wydawca mrugali dwuznacznie w moją stronę. Bo taki oksymoron rzucony prosto w twarz – ‚cudowne’ i Aleppo zdecydowanie się nie trzymają jednej tonacji! I mam ochotę ją odłożyć, bo od jakiegoś czasu bardzo dbam o to, by nie chłonąć jak gąbka wszystkich nieszczęść świata, by przypilnować własne, zbyt pojemne granice empatii… ale twarz Jasmin nie pozwala mi na tak zaprogramowaną obojętność. Smutna, pusta, zamrożona, ze wzrokiem utkwionym poza granicami okładki, poza ludzkim wyobrażeniem, naszkicowana i zarazem wycięta jak sylweta z tła będącego obrazem ruin i zniszczenia wojny. Nie da się przejść obok, nie da się odwrócić głowy.

Marianna Sztyma odważnie poprowadziła ten wątek. Wyklejka złożona z samolotów przypomina wzory z grafik Eschera.  Ptak, który wygląda, jakby zaplątał się w złej części nieba, wleciał w nie ten klucz, burzy układ powtarzalnych elementów. Zmierza w odwrotnym kierunku – ucieka z piekła czy może daje nadzieję? Cała książka jest podzielona podwójnymi ilustracjami, które niczym stacje drogi krzyżowej każą się co parę kroków zatrzymać, poczuć, pomyśleć, przeżyć, dopuścić do siebie opowieść. Zgaszona, popielato-miętowa tonacja rysunków przetykanych z kolażem, wybrzmiewa startymi brązami ruin i rumowisk, z których wydobywają się białe od strachu postacie mieszkańców. Błękit podtrzymuje melancholię, a czerwień zarezerwowana jest dla świata dzieci. Czerwień, tak oszczędnie użyta, krzyczy o życiu. Tym zbyt widocznym w opuszczonej Alei Snajperów, w które tak łatwo wycelować. Tym pełnym zabawy, która tworzy cudowne wspomnienia pomimo wszystko, sprowadzając się do symbolu pożegnania w postaci ukochanego wozu strażackiego. Tym upragnionym, z dala od serca wojny, poza granicami Syrii, które być może czeka gdzieś za siódmą górą, za siódmą rzeką, które obiecuje czerwona łódka i latawiec z ostatnich dwóch ilustracji. Mistrzowsko poprowadzona opowieść graficzna!

Uderzający jest stopień powagi i dorosłości głównej bohaterki, narratorki Jasmin. Aż trudno mi uwierzyć, że ośmioletnie dziecko mogłoby w tak przeszywająco dojrzały sposób formułować wnioski o świecie. Wojenne warunki z pewnością zmieniają perspektywę dziecka na zawsze, wyostrzają jego zmysł obserwacji i bombardują wrażliwość, zmuszając do zbudowania efektywnych mechanizmów przetrwania. Jednak język używany przez narratorkę czasem trąci zbyt dorosłym tonem. Pytania i obserwacje pojawiające się na końcu niektórych rozdziałów genialnie trafiają prosto w serce i są nie do zniesienia, zatapiając odbiorcę w bezsilności. Bardziej czuję tu autora tekstu, Grzegorza Gortata, który w usta dziewczynki wkłada tak ostre i klarowne językowo oraz światopoglądowo spostrzeżenia, że wybrzmiewają one głęboko jak poezja najwyższych lotów. Wojna, na nieszczęście, uczyniła ją przedwcześnie bardzo mądrą istotą. Piszę to ze smutkiem.

Nie zmienia to faktu, że chylę czoła przed autorem za gotowość podjęcia tak niewygodnego tematu. Są słowa, których żadne dziecko nigdy nie powinno musieć poznać. Są życia, których nikt nie powinien nigdy przeżyć i obrazy, których nigdy nie powinien ujrzeć. Są książki, od których nie wolno się odwrócić na pięcie i odejść. Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo jest jedną z nich. Z ciężkim sercem polecam ją Wam i Waszym dzieciom, jeśli tylko przekonacie się, że są gotowe na takie spotkanie z życiem.

Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo
autor: Grzegorz Gortat
ilustracje: Marianna Sztyma
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda  folia matowa
wiek: 8+
cena okładkowa: 34,90 zł

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na Facebooku :)

Siedmiu wspaniałych po raz trzeci

7wspanialych

Przed nami Siedmiu wspaniałych z Wydawnictwa Bajka. W trzecim wydaniu, z nową okładką i solidną oprawą godną kolekcji bajek, do których się powraca. Przypomnijmy – to niewielki zbiór wdzięcznie strawestowanych klasycznych bajek. Zwyczajne historie z życia – czy to w klimatach szkolnych czy w otoczce rodzinnych dramatów rozgrywanych w czterech ścianach domu – są tu wzięte w nawias, zuniwersalizowane i nieco odrealnione. Czytelne i wyraziste, mają szansę trafić do każdego dziecka, bo przemawiają zrozumiałym, rozpoznawalnym językiem, mimo że dotykają trudnych spraw i emocji.

Ta niepozorna na pierwszy rzut oka książka zapada głęboko w pamięć. Odrywając czytelnika od rzeczywistości swą bajkową otoczką, mieszając konkrety z dwóch nieprzystających do siebie światów – rzeczywistego i baśniowego – nie traci nic z terapeutycznego charakteru baśni. Opowieści umożliwiają identyfikację z bohaterem, pomagają przezwyciężyć trudności i stawić czoła przeciwnościom losu. Wzmacniają w byciu sobą i dążeniu do wolności, dodają odwagi do wyrażania siebie i zachęcają do pełnego empatii traktowania drugiego człowieka. Dzieci mogą z tej książki wiele się nauczyć!

dzika-jablon836d

Z jednej strony rozpoznajemy więc wątki ze Śpiącej Królewny, Roszpunki, bajki o złym wilku i koźlątkach, wyczuwamy dyskretną obecność Kopciuszka, Śnieżki i królewiczów zamienionych w żaby… Z drugiej zaś mierzymy się w tych współczesnych opowiastkach z całkiem nieznośnymi, aktualnymi sprawami przemocy i nękania w szkole, rozwodu rodziców, nadmiernej konsumpcji i masowej produkcji, niszczącej siły popkultury i mediów, rywalizacji i dążenia do sławy, chęci bycia gwiazdą i celebrytą. Jak pozostać wolnym w świecie nadmiaru i szaleństwa? Jak być wiernym sobie i nie zgubić swojej drogi? Autorka tekstu, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, przekonująco łączy świat baśni i dzisiejszą rzeczywistość.

dzika-jablon836c

O Mariannie Oklejak już pisałam ze względu na fascynację jej stylem w ramach projektu Przygody z książką. Tutaj więc przywołuję w zasadzie fragmenty moich zachwytów. Charakterystyczne łączenie światów w jej wydaniu uzyskuje fantastyczny wymiar. Artystka ma bardzo bogaty warsztat twórczy i z lekkością sięga po różnorodne środki ekspresji. Najbardziej charakterystyczny rysunek ołówkiem o pewnej, nieco zawadiackiej kresce, wypełnia kolorem z różnych palet, to bawi się gęstością i różnorodnością rysowanych faktur, to odpuszcza dbałość jakby rysowała zupełnie od niechcenia. Czasem cieniuje na wzór rysunku z obserwacji, nieraz przetwarza naturę, dodając jej senną czy nieziemską aurę, innym znów razem zestawia płaskie plamy barwne ubrane w uproszczone kształty. Nie ma w tych zabiegach bałaganu wizualnego. Każda ilustracja to misternie opracowany kolaż gestów i świetnie dobranych kolorów. Pełno tu zaskakujących pomysłów i zabawnych portretów. Tylko przypatrzcie się postaciom.

Podobno życie to nie bajka. Tutaj mamy bajkę i życie w jednym. Wszystko się zgadza. Bo bajki są o życiu :)

dzika-jablon836e dzika-jablon836f

Siedmiu wspaniałych
tekst: Roksana Jędrzejewska-Wróbel
ilustracje: Marianna Oklejak
wydawnictwo: Bajka
wiek: 6+
oprawa: twarda
cena okładkowa: 34,90 zł

Zeszyt kreatywny do projektowania mody

dzika-jablon893a

Tyle zabawy z zeszytem do projektowania! Nieograniczone możliwości stylizacji. Ponad 200 szablonów pełnych ubrań, torebek, butów i modnych dodatków. Style, trendy, inspiracje i konwencje. Chciałabym też zostać projektantką, nie tylko ilustratorką! – słyszę od Milo po dwóch dniach spędzonych nad Pokazem mody, dopiero co opublikowanym przez Wydawnictwo Bajka. Ta nowość to teczka zawierająca zeszyt kreatywny ze szkicami postaci modelek, propozycje stylizacji (np. strój na imprezę, festiwal, babciny szyk, boho, moda uliczna, na czerwony dywan…) oraz 10 sztywnych kart z szablonami do odrysowania. Teczka jest fajnym dodatkiem do kompendium mody Szaty, stroje, ciuszki wydanego w Bajce pod koniec zeszłego roku.

dzika-jablon893b

Jak pracować z teczką i szablonami? Najpierw wybierasz elementy stroju potrzebne do Twojej stylizacji. Używasz szablonu, wkładając sztywną kartę pod kartkę w szkicowniku, aby przerysować ciuch czy buty. Następnie uzupełniasz projekt o dodatki i dorysowujesz wzory tkanin. Jeszcze wybór fryzury i możesz zacząć kolorować. Na koniec możesz opisać swoją stylizację i nazwać ją w oryginalny sposób. Projekt będzie wyjątkowy… może warto pomyśleć o pokazie mody?

Publikacja ta nie tylko rozwija dziecięcą wyobraźnię i oferuje konkretne sposoby na stworzenie kolekcji mody. Jest wartościowa od strony edukacyjnej, bo w bardzo praktyczny sposób uczy o modzie. Odsłania przed dziećmi tajniki projektowania i zachęca do poszukiwania własnego stylu. Wzbogaca też słownictwo z dziedziny mody – dzięki zabawie w stylistę dziecko z pewnością będzie wiedziało czym są oksfordki i buty na słoninie, odróżni kowbojki od muszkieterek, kapelusza fedora nie pomyli z kaszkietem, a narzutki z bolerkiem. W mig rozpozna suknię dociętą pod biustem oraz wskaże trapezową, kopertową i rozkloszowaną. Bez wahania zorientuje się komu pasuje naszyjnik z agrafkami, komu pas „obi”, kto nosi nieśmiertelnik, a kto aksamitkę z zawieszką. Tankini nie pomyli się z bikini, parka z budrysówką, a ramoneska z bomberką. No i wisienka na torcie – ćwiczenia z rysunku. Całkiem sporo możliwości jak na jeden zeszyt kreatywny :)

dzika-jablon893c dzika-jablon893d dzika-jablon893e dzika-jablon893f dzika-jablon893g dzika-jablon893h dzika-jablon893i dzikie-stroje

Stwórz własny pokaz mody. Zeszyt projektów
Kreacja i ilustracje: Louise Scott-Smith
Opracowanie graficzne: Georgia Vaux
Teczka: szkicownik + 10 kart z szablonami
Wydawnictwo Bajka
wiek: 6+
cena okładkowa: 29,90 zł

2 wybuchowe książki naukowe

dzika-jablon890a

Uważajcie na te książki. Że wybuchowe, to jedno, ale porywają dzieci. Porywają je na długo i potem musimy się denerwować dlaczego jest tak cicho i ta cisza jakoś dziwnie brzęczy w głowie, że trzeba to jak najszybciej sprawdzić, bo na pewno majstrują coś niebezpiecznego, zaraz jakieś nieszczęście z tego będzie. Nic z tych rzeczy. Dzieci przepadają, bo są bardzo zajęte. Odkrywają, mierzą, ważą, obliczają, prowadzą obserwacje, wyciągają wnioski, doświadczają. Warto zajrzeć do tych dwóch ksiąg pełnych eksperymentów, bo obie są wartościowymi propozycjami dla pasjonatów nauki. W obu przypadkach wysoki poziom treści idzie w parze z oryginalną warstwą wizualną.

Twoja nowa książka naukowa

Świeżutka nowość z Wydawnictwa Bajka zasługuje na szczególną uwagę. To twoja nowa książka naukowa to kreatywna, interaktywna, aktywnościowa składanka inspirujących pomysłów na to jak rozbudzić w sobie duszę naukowca i bez żadnych specjalnych narzędzi rozpocząć wielki eksperyment z nauką. Okazuje się, że nauka jest wszędzie – wystarczy tylko dobrze się rozejrzeć. Książka zawiera kilkadziesiąt pomysłów na badania i obserwacje, a przy tym mnóstwo miejsca na zapiski z bieżących odkryć. Szkicownik naukowy staje się osobistą przestrzenią, w której łączą się: nauka, twórczość i logiczne myślenie. Tak rodzi się pasja. Z próbowania nawet za cenę błędu, który może okazać się wartościową lekcją. Z otwartości na eksperyment, chęci podjęcia ryzyka, dokonania zmiany, poznania przyczyny, znalezienia odpowiedzi na nurtujące pytania.

dzika-jablon890b dzika-jablon890c

Ta książka ma szansę skutecznie zainteresować dziecko nauką, w sposób niewymuszony, daleki od szkolnych metod, pełen wrażeń i wypieków na twarzy, śmiechu i zadowolenia z dobrej zabawy. Instrukcje zawarte w rysunkach są łatwe do zrozumienia i zastosowania. Jest przestrzeń na szkice, notatki, dodatkowe elementy potrzebne do badań, a z niektórych kartek można zrobić fajne pomoce naukowe. Roboczy dziennik młodego naukowca budzi zaangażowanie i podkręca aktywność. Sama się o tym przekonałam. Długo nie mogłam od niego oderwać córki – całą sobą uczestniczyła w eksperymentach i z przejęciem dzieliła się spostrzeżeniami.

Ciekawostką jest to, że publikacja jest wynikiem współpracy z Muzeum Nauki w Londynie – instytucją działającą na zasadzie naszego Centrum Nauki Kopernik. Wysoki poziom wyzwania gwarantowany. Ciekawe od czego zaczną Wasze dzieci, gdy książka tylko wpadnie im w ręce! Świetnie uzupełnia się z następną pozycją, którą pokazuję poniżej.

dzika-jablon890d dzika-jablon890e dzika-jablon890f dzika-jablon890g

Wielkie eksperymenty dla małych ludzi

Najnowsza książka Wojciecha Mikołuszko wydana przez Wydawnictwo Agora to błyskotliwe kompendium wiedzy o poczynaniach wielkich naukowców od czasów Starożytności aż po współczesność. I zarazem kolejna publikacja duetu od czasu udanej współpracy przy książce Wielkie pytania małych ludzi. Bardzo podoba mi się ambitny zamysł autora, by nie tylko dać młodym odbiorcom konkretne informacje, ale także zachęcić ich do otwartości i empirycznego sposobu poznawania świata. Na przekór niezrozumiałej niechęci rodziców i nauczycieli do tego typu podejścia u dzieci. Jeszcze większe wrażenie robi fakt, że zachętę autora do pójścia w jego ślady poprzedziły żmudne i szalone godziny spędzone na eksperymentach przeprowadzanych w domowych warunkach. Inspirujące okazały się też spotkania z uczniami jednej z podwarszawskich szkół, w których Wojciech Mikołuszko prowadził zajęcia pozalekcyjne. Oto początek historii, która w dwudziestu rozdziałach prowadzi dziecko fascynującą ścieżką wielkiej ciekawości.

dzika-jablon890j

W podróży tej spotykamy największych przedstawicieli świata nauki – m.in. Archimedesa, Galileusza, Williama Gilberta, Jana Baptistę van Helmont, Isaaca Newtona, Thomasa Savery, Ludwika Pasteura. Podążamy w ślad za eksperymentatorami do Paryża, Pizy, Amsterdamu, Syrakuz, Brunszwiku i Londynu. Każdy rozdział to przystanek na trasie i zachęta do podjęcia wyzwania. Najpierw przedstawiona jest postać i kontekst czasów niezbędny dla prezentacji dokonania. W klarownej i zwięzłej opowieści poznajemy okoliczności odkrycia oraz wagę eksperymentu. Potem następuje część praktyczna zawierająca propozycje eksperymentów do wykonania według podanych przez autora instrukcji. Odtwarzanie dawnych eksperymentów okazuje się bardzo zabawne, momentami wariackie. Cenne jest to, że czytelnik nie zostaje sam ze swoimi przemyśleniami i obserwacjami, gdyż każdy rozdział opatrzony jest tabelką z wnioskami, która fajnie podsumowuje i porządkuje część praktyczną. W sumie dostajemy 66 eksperymentów do samodzielnego wykonania.

dzika-jablon890k

Nie byłoby tej książki bez oryginalnych ilustracji Joanny Rzezak. Wyraziste, stylizowane, pełne humoru, niezwykle mocno zapadają w pamięć. Charakterystyczna, zdecydowana kreska i sposób cieniowania momentami przypominają technikę drzeworytu. Autorka jednak nie żałuje koloru, operując nim z wielkim wyczuciem. Pełno tu żartobliwych scenek, komiksowych wstawek oraz całostronicowych kompozycji. Ważne, że treść naukowa ma właściwą oprawę. Wszystkie niezbędne odniesienia do rzeczywistości zostały odwzorowane, w taki sposób jednak, że wciąż  jest jeszcze dużo miejsca na wyobraźnię. Ilustracje są tu wyjątkowo atrakcyjną zachętą do przygody z eksperymentowaniem. Mali ludzie będą mieć ręce pełne roboty :)

Dobrze, że powstają książki wspierające podejście empiryczne i popychające do zadawania pytań, kwestionowania gotowych rozwiązań. Dziecko, które posiada umiejętność wyciągania własnych wniosków, będzie potrafiło myśleć samodzielnie, dokonywać wartościowych wyborów i nie da się łatwo omamić wszelkim rozpraszaczom i demagogiom dzisiejszego świata. Będzie silne w swojej ciekawości, intuicji, odwadze i gotowości dociekania prawdy.

Gotowi podjąć wyzwanie? Jak sądzicie, która książka będzie hitem w Waszym domu?

dzika-jablon890l dzika-jablon890n dzika-jablon890o dzika-jablon890p dzika-jablon890r

Wielkie eksperymenty dla małych ludzi
autor: Wojciech Mikołuszko
ilustracje: Joanna Rzezak
Wydawnictwo Agora
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okladkowa: 39,99 zł

To twoja nowa książka naukowa
tekst i ilustracje: Harriet Russel
Wydawnictwo Bajka
oprawa: miękka, folia matowa
wiek: 8+
cena okładkowa: 29,90 zł

Zamki, bajki, księżniczki, rycerze i smoki

dzika-jablon884ff

Mroźny styczeń jest świetny do snucia opowieści i słuchania baśni, szczególnie, gdy otulimy się miękkim kocem i otoczymy ciepłą obecnością bliskich. W słoneczny dzień nad miastem wisi smog, a ja mam dla Was książki o smokach, księżniczkach, rycerzach i zamkach pełnych przygód. Wyjątkowe, mądre i pięknie wydane.

dzika-jablon883a

Zaczynamy nasz tematyczny mini-przegląd od Zakamarkowego duetu Księżniczki i smoki oraz Rycerze i smoki. Od razu wyznam, że uwielbiam Evę Eriksson za jej ciepłe, wrażliwe rysunki. Portrety dzieci o buziach ciekawych świata, łobuzerskich, dziecięco niewinnych, czasem wpół otwartych ze zdziwienia lub przejęcia, pełnych emocji. Eva Eriksson jest mistrzynią ukazywania wachlarza emocji za pomocą prostej kreski ołówka czy piórka. W jej ilustracjach dzieci zawsze są dziećmi i są na pierwszym miejscu. Pokochałam te wesołe, smutne, nadąsane, zezłoszczone twarzyczki we wszystkich tomach przygód Duni. Tutaj do dziecięcych buzi doszły jeszcze smocze paszcze :)

dzika-jablon883b

Księżniczki i smoki

Księżniczki i smoki autorstwa Christiny Björk to kolekcja opowieści o małych dziewczynkach, które spotykają na swej drodze smoki. Petunia zostaje porwana, ale zamiast zostać zjedzona przez dzieci smoczycy na śniadanie, zaczyna się z nimi bawić, by w końcu podzielić się swoimi zabawkami. Werbenę atakuje wielka wiewiórka, która okazuje się być smokiem. Dziewczynka jest jednak tak umorusana, że nawet groźny intruz się zaczyna zastanawiać czy warto się bawić z tak brudnym stworzeniem. Dalia bawi się w smoka i pewnego dnia zamienia się z prawdziwą smoczycą na role. Czeremcha spotyka smoka, który boi się ciemności i lubi gorącą czekoladę z bitą śmietaną. Piwonię, Sasankę i Nasturcję także spotykają zaskakujące przygody. W tych kilku rozdziałach napisanych z humorem i ogromną dawką ciepła, odczarowanych zostaje kilka stereotypowych ujęć smoka i książniczki w baśniach. Dziewczynki są samodzielne i potrafią wyratować się z opresji. Rozbrajają szczerością i wyobraźnią jakiekolwiek złe intencje smoków. Niektóre stwory boją się ciemności, a inne mają ochotę wyłącznie na przyjaźń i dobrą zabawę. Siedem dobrych historii na siedem dni tygodnia!

dzika-jablon883c dzika-jablon883d dzika-jablon883e dzika-jablon883f dzika-jablon883g

Rycerze i smoki

Stworzona przez ten sam duet, książka Rycerze i smoki ma analogiczną formułę. W siedmiu historyjkach spotykamy młodych mieszkańców zamków, bohaterów dawnych legend, chłopców szukających przygód. Artur z pomocą Merlina i przyjaciół musi wywabić smoka z zamku. Hajmdalowi udaje się sprytnie zwieść smoka i dzięki trikowi z cukierkami toffi pokonać go w walce, uwalniając starożytne drzewo Yggdrasil od stwora. Mały Sigurd ćwiczy uderzenie na treningowym smoku, by w przyszłości pokonać Fafnira, najstraszniejszego ze wszystkich smoków. Tristan, Parsifal, Ture i Jerzy to bohaterowie kolejnych przygód. Na koniec wszyscy się spotykają na urodzinowym przyjęciu sokoła Pellerina, należącego do Artura. Warto przeczytać jak radzili sobie młodzi rycerze z wyzwaniami godnymi ich chłopięcej wyobraźni i docenić tę książkę za ciepłą atmosferę oraz żartobliwy ton. Ilustracje mocno zapadają w pamięć. Obie pozycje dodają odwagi do działania i umacniają dziecięce poczucie sprawczości. W bajkowej otoczce :)

dzika-jablon883h dzika-jablon883i dzika-jablon883j

Zamkowe bajeczki

Zamek tętni życiem w rymowanych historyjkach. Zaglądamy do kuchni, ogrodu i komnaty królewny, a tam smok, dziewczynka, kocur, mysz, gęś, osa, królik, baran, osioł… Gdzie nie spojrzysz, tam zabawna scenka, żart, figiel, foch. Każdy komunikuje się z każdym, czy to z gafą, z niespodzianką, grą słów czy z uśmiechem. W pościgu, gonitwie, wygłupie, zadumie. Na spacerze, na wycieczce, na sankach. Zamkowe bajeczki to lusterka dziecięcej wyobraźni, tajemnicze, kolorowe szkiełka, odpryski wspomnień i marzeń. Teksty Doroty Gellner błyszczą, czytają się potoczyście, rozkwitają w uśmiechach do łez. Ilustracje Ewy Poklewskiej-Koziełło przypominają opowieści mamy przed zaśnięciem – czułe, łagodne i wyraziste. Trochę prawdziwe, trochę na niby. Czarodziejskie, bo w nich właśnie dziecko rozumie mowę zwierząt, bawi się ze smokiem, ratuje przyjaciela z opresji, piknikuje nad strumykiem, pędzi przed siebie gnane niejasnym pragnieniem. To obrazy, które dobrze działają na wyobraźnię.

dzika-jablon883k

Przypatrzcie się królewnie. Bohaterka od razu przypadła mi do gustu. Nie jest grzeczną dziewczynką, landrynkową księżniczką, córeczką tatusia. Jest autentyczna, pełna życia, naturalna w zachowaniu i upodobaniach. Czasem burknie, czasem wrzaśnie, dąsa się i złości. W nosie ma to czy złość piękności szkodzi. Krótko trzyma smoka, choć z osą niełatwo się jej zaprzyjaźnić. Plecie wianki, jest empatyczna, pilnuje swoich granic i nie da sobie w kaszę dmuchać. Wie co w trawie piszczy i, nawet gdy jest przeziębiona, trzyma fason i nie traci poczucia humoru. Fajna, zadziorna dziewczynka z tej królewny, a jej zamek jest pełen opowieści. Bajki z Wydawnictwa Bajka czekają na Was :)

dzika-jablon883m dzika-jablon883mn dzika-jablon883n dzika-jablon883o dzika-jablon883oo

Królewna

Królewna z Wydawnictwa Bajka nie odwołuje się do żadnej konkretnej bajki i ma bardzo uniwersalną wymowę. Może zdarzyć się w każdym miejscu i czasie, na jakimkolwiek z podwórek któregokolwiek z miast. Autorka, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, zastanawia się czym są prawdziwe skarby, jak obdarować innych oraz być obdarowanym, nie kupując żadnej rzeczy… Pięknie się przeplatają wątki materialne i niematerialne, łączą się dwa światy w jedną baśń o zwykłym życiu, w którym ciężar pieniądza przytłacza, a wolność wyobraźni uskrzydla. Wszystko dzieje się jednak bez zbędnego moralizowania, a historia królewny odsłania się stopniowo w słowie i obrazie.

Gdy na podwórku zjawia się Królewna, dzieci biorą ją za omam bajkowy, zjawę, co zwiduje się po przeczytaniu zbyt wielu książek. Królewna jednak nie znika, tylko sterczy pół dnia pod trzepakiem, blada i niepewna. Po dłuższej chwili lody zostają przełamane, i okazuje się, że Królewna cierpi na samotność i brak uwagi ze strony rodziców. Niemal ich nie widuje w swoim pustym, chłodnym domu. Do tego ma opinię grymaśnicy i nikt jej nie rozumie. W wolnym czasie marzy o młodszym rodzeństwie.

dzika-jablon836gdzika-jablon836j

Prosta i ciepła opowieść o potrzebie przyjaźni, bycia z ludźmi, bycia dostrzeganą i rozumianą, opowiedziana w nieco bajkowy sposób, lecz zarazem doskonale dopasowana do współczesnych realiów. Czasów skomplikowanych relacji, a nierzadko ich całkowitego braku. Epoki, w której nie ma czasu na głębokie relacje z ludźmi, w której samotność zatacza coraz szersze kręgi, w której coraz częściej rozglądamy się za towarzystwem człowieka w wirtualnym świecie.

Z dala od półek ze sztywno poukładanymi najmodniejszymi zabawkami, królewna Amelka odkrywa i delektuje się zwykłymi zabawami podwórkowymi – grą w gumę, pomidora, kolory, berka, chowanego, sekrety i kapsle. Przeczytajcie tę książkę, jeśli chcecie się dowiedzieć dlaczego skarbiec dzieci z podwórka wydał się Amelce tak niezwykły i atrakcyjny w porównaniu do jej domowego skarbca pełnego złotych monet do pilnowania.

dzika-jablon836l

Niedawno zakochałam się w ilustracjach Marianny Oklejak. Poświęciłam jej wybranym książkom jeden odcinek w projekcie Przygody z książką. Tutaj możecie poczytać o ilustratorce i poznać ją bliżej w rozmowie. Tymczasem wracam do królewny. Jej życie oraz wybryki bandy z podwórka są pokazane w zupełnie inny sposób. Kasia, Marta, Szymon, Wojtek i Zuzia są wesołą grupą dzieciaków pełną spontanicznych pomysłów – narysowani żywiołową kreską, pełni dynamizmu, uchwyceni w wiecznym ruchu. Umorusani, rozczochrani, jedną nogą jeszcze na podwórku, a drugą w krainie fantazji. Są żywym rysunkiem wypełnionym w części kolorami w przeróżnych odcieniach. Dzieciaki na tych obrazkach są piękne, rozbrykane i dzikie jak ich koledzy i koleżanki z Bullerbyn :)

Świat Amelki jest przeciwieństwem tego podwórkowego. Nie ma tu miejsca na niuanse i intrygujące detale do odkrywania. Jest za to ciężka i wielka korona na dziecięcej głowie. Długi stół samotności. Przytłaczający pokój z zabawkami i z królewną, która sama wygląda jak jedna z tych sztucznych postaci odłożonych na półkę. To świat w ostrych, kontrastowych kolorach, niemal zawężony do gamy barw podstawowych. Lecz po dłuższej chwili wydaje się pusty i niewygodny. Męczący. Jakiś zastygły, urządzony, poukładany, jakby trochę skamieniały, niczym zamek i dwór Śpiącej Królewny. Nic dziwnego, że Królewna tylko czeka jak by się z niego uwolnić! Do dzieci, do zabawy, do życia :)

dzika-jablon836i

Księżniczki i smoki / Rycerze i smoki
teskt: Christina Björk
ilustracje: Eva Eriksson
Wydawnictwo Zakamarki
oprawa: twarda
wiek: 3+
cena okładkowa: 34,90 zł

Zamkowe bajeczki
tekst: Dorota Gellner
ilustracje: Ewa Poklewska-Koziełło
wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 3+
cena okładkowa: 29,90 zł

Królewna
tekst: Roksana Jędrzejewska-Wróbel
ilustracje: Marianna Oklejak
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa: 24,90 zł

Znasz te książki? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na facebooku :)

Szaty, stroje, ciuszki, czyli tajne kody mody

dzika-jablon882r

Karnawał, maski, bale przebierańców to doskonały czas, aby rozkodować najważniejsze trendy i style panujące w modzie na przestrzeni lat. Książka Szaty, stroje, ciuszki Jany Sedláčkovej wydanej przez Wydawnictwo Bajka pod koniec 2016 roku jest bardzo przyjemnie opracowanym poradnikiem w zakresie historii ubioru. Zawiera 24 rozdziały z rysunkową rewią mody charakterystyczną dla różnych epok. Na końcu książki znajdziemy tablice poglądowe pełne trendowych wątków od torebek i fryzur aż po kreacje znanych projektantów. Jest w co się ubrać! Na odkrycie czeka mnóstwo ciekawostek.

dzika-jablon882rs

Co się nosiło, gdy nas nie było? Podróż zaczynamy od prehistorii i cywilizacji starożytnych. Czytamy o futrach, skórach oraz pierwszych igłach z kości. Jest też o tkaninach i najstarszej biżuterii świata. Kleopatra i Nefretete – poznajemy ikony mody cywilizacji znad Nilu. Jak udrapować chiton, oraz czym się różni palla od togi i tuniki, czyli garść praktycznych porad sprzed tysięcy lat. W dawnych Chinach odkrywamy fascynującą historię jedwabiu i trendy w modzie chińskiej. Lecimy do Europy. Czy średniowieczny hennin i ciżmy były wygodne? Co nosił rycerz pod kolczugą? Kto wymyślił gorset? Kiedy były modne pulchne krągłości i sterczący brzuch? Jak pozbywano się wszy w XVII wieku? Czym była pompadurka? Nadchodzi epoka rewolucji przemysłowej i podróży koleją. W czasach pierwszych domów mody rodzi się haute couture i moda na talię osy.

Po kilku stronach wkraczamy w dwudziesty wiek, kiedy to każda dekada to czas dynamicznych zmian w świecie mody. Żaden wiek nie zgromadził tylu wybitnych osobistości, które wpłynęły na styl – od Coco Chanel i Jeanne Lanvin, przez Christiana Diora, Marylin Monroe, Twiggy, Jacqueline Kennedy, gwiazdy muzyki, hipisów, Pierre’a Cardin, Davida Bowie, Michaela Jacksona, aż po Vivienne Westwood i Karla Lagerfelda. Nie mamy wątpliwości, że dzieje mody to fascynująca podróż. Można ją odbyć chronologicznie albo zupełnie dowolnie, przeskakując do wybranej epoki.

dzika-jablon882s

Przewodnik po stylach i trendach jest bardzo bogato ilustrowany, wydany estetycznie i z wielką dbałością o detal. Okładka z jedwabistą folią i lakierem punktowym, zaprojektowana w konwencji magazynu modowego. Ilustratorzy dali prawdziwy popis umiejętności współpracy, gdyż cała koncepcja graficzna jest bardzo spójna, a przy tym różnorodna. Harmonijnie łączy odrębne style rysunkowe. Czyta się tę książkę i ogląda na wesoło, przerywając lekturę wybuchami śmiechu. Każdy rozdział, prócz krótkiego wprowadzenia do epoki i wskazania najbardziej typowych dla niej rozwiązań w kwestii ubioru, daje wyobrażenie o czasach, tłumaczy kontekst i w zabawny sposób wzbogaca tekst ciekawostkami, rymowankami, wstawkami komiksowymi. Wszystko to lekko i atrakcyjnie podane. Wiadomo, mody przemijają, ale taką książkę zawsze warto mieć!

dzika-jablon882ss dzika-jablon882tt dzika-jablon882tu dzika-jablon882uw dzika-jablon882wx

Szaty, stroje, ciuszki. Historia ubioru – modny świat na przestrzeni lat
autor: Jana Sedláčková
ilustracje: Tomski i Polanski, Jan Vajda, Štěpán Lenk
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 8+
cena okładkowa: 34,90 zł

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na facebooku :)

Klątwa dziewiątych urodzin

dzika-jablon872h

Jak ja się cieszę, że dzięki córce mogę poznawać dobre książki. Wiem, kiedy czyta z wypiekami na twarzy, kiedy nie skończy śniadania i przemyka się do pokoju, żeby choć na chwilę zajrzeć do książki przed wyjściem do szkoły. Uwielbiam moment, kiedy dzieli się ze mną swoimi odkryciami, kiedy błyszczą jej oczy i po prostu wszystko wskazuje na to, że książka robi na niej wielkie wrażenie!

Tak było z Klątwą dziewiątych urodzin Marcina Szczygielskiego, wydaną przed miesiącem przez Wydawnictwo Bajka. Jest to trzecia część z serii przygód Mai z Warszawy, której przytrafiają się niespotykane wprost historie z historią stolicy w tle oraz z konkretnym dreszczykiem emocji. Najlepiej mieć już przeczytane dwie poprzednie pozycje – Czarownicę piętro niżej i Tuczarnię motyli – aby gładko wejść w klimat trzeciej książki, rozpoznać występujące wcześniej postacie i bezbłędnie nadążać za zawiązaną w poprzednich tomach akcją. Można też czytać bez przygotowania, jak ja to zrobiłam, sięgając po Klątwę zupełnie spontanicznie, aby po skończonej lekturze odetchnąć z ulgą – nie ma co prawda jeszcze części czwartej, ale za to można sięgnąć do początków. Całe szczęście, bo książki Szczygielskiego są bardzo wciągające!

dzika-jablon872i

Klątwa wymaga od czytelników niezłej kondycji. Nie ma tu miejsca na rozbieg, powolne przygotowania i stopniowe przyspieszanie. Autor wrzuca nas natychmiast w akcję i wymaga uważności, utrzymania tempa od pierwszych do ostatnich stron. Odliczanie dni, jakie zostały bohaterce do wykonania zadania, dodatkowo podkreśla rytm przygody. Książka jest surrealistyczna – rzeczywistość zostaje poddana zawirowaniu już w pierwszym rozdziale i stan ten utrzymuje się aż do końca. Pomysły Szczygielskiego są wspaniałe, bezpretensjonalne, pełne wolności i lekkości jak ze snu, w którym przecież nie obowiązują zasady logiki jakie znamy z realu.

W mieście przyszłej czarownicy Mai wszystko może się zdarzyć. Szczególnie, gdy pewnego dnia puka do drzwi jej mieszkania dobrana para starszych pań z dziwną torbą i jeszcze dziwniejszą misją. Ciabcia Pola i Lili Monterowa informują dziewczynkę o wiszącej nad jej losem klątwie. Okazuje się, że jeśli w ciągu tygodnia Maja nie odnajdzie zagubionej czarownicy Niny, w dniu swoich dziewiątych urodzin nie tylko straci moce, ale też na zawsze zapomni o wszystkich magicznych wydarzeniach, które jej się przytrafiły. Misję zaś odziedziczy młodsza siostra Alicja. Maja nie chce do tego dopuścić i za wszelką cenę stara się odczytać wszystkie znaki na ziemi i niebie, które mogą ją doprowadzić do rozwiązania zagadki. Podczas gdy gdzieś nad miastem latają mieszkańcy, których porwała najsilniejsza w historii (magiczna) wichura, Maja ze swoimi czarownicami, kotem i wiewiórką przemierza Warszawę w poszukiwaniu wskazówek. Informacje uzyskane od bohaterów warszawskich legend pozwolą jej w końcu wytropić znaczący ślad.

Nic tu jednak nie jest takie jakie być powinno. Na tym jednak polega szaleństwo akcji Klątwy oraz talent Marcina Szczygielskiego do tworzenia wyjątkowo intrygujących postaci i wątków. Te kluczowe występują w parach i są naprawdę smakowicie zestawione pod względem literackim. Dopełniają się na zasadzie odmienności, pomimo różnic funkcjonują jak przyciągające się magnesy. Tak jest w przypadku cudownej i ciepłej ciabci oraz złośliwej Monterowej, której kąśliwe uwagi i bezczelne podejście do ludzi fajnie ożywia stonowany charakter jej siostry Poli. Jedna opanowana, druga impulsywna. Kolejna para to zabawni rodzice Mai, trochę zaczarowani przez Polę i Lili, aby nie przeszkadzali im zanadto. Albo się kłócą i obrażają na siebie jak dzieci, albo zaczytują w tanim romansidle, tracąc kontakt ze światem. Kot z wiewiórką Foksi podróżujący w przedziwnej torbie spełniają podobną rolę. Gdy egzaltowana Foksi wybucha, kot tonuje jej fochy i ogarnia ewentualne szkody. Fascynujący są pozostali bohaterowie tych piętnastu rozdziałów. Wizyty u każdego z nich to dla drużyny tropicielek takie koło ratunkowe albo telefon do przyjaciela. Uzyskane informacje są skąpe. Za to gwarantowane mnóstwo emocji, śmiechu, zdumienia, a czasem niebezpieczeństw :)

dzika-jablon872j

Oprócz bezbłędnie skonstruowanych bohaterów i wartko zawiązanej akcji, to humor sprawia, że o tej książce nie można zapomnieć ot tak. Wyraziste obrazy na długo zapadają w pamięć. Znając miasto, świetnie się czyta i ma się frajdę z rozpoznawania miejsc na mapie Warszawy. Ze względu na żywy, współczesny język opowieści, pełen gier słownych i przeróżnych smaczków, mam poczucie, że Marcin Szczygielski napisał książkę dla inteligentnych dzieciaków. Takich, które docenią jej bogactwo i kunszt, zauważą każdy szczegół w przemyślanej scenografii i wyczują niezwykłą energię pomiędzy słowami. Zachwyciłam się jak za dawnych lat. Teraz pozostaje mi czekać rok na czwartą część przygód Mai, aby przekonać się czy zagadka zostanie rozwiązana do końca…

dzika-jablon872k

Klątwa dziewiątych urodzin
tekst: Marcin Szczygielski
ilustracje: Magda Wosik
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda, folia jedwabista
wiek: 6+
cena okładkowa: 34,90 zł

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na facebooku :)

Praktyczny pan mruczy

dzika-jablon873a

Nie od razu jednak. Zanim zamruczy, w jego poukładanym życiu musi się zdarzyć mała rewolucja. Czy życie wypełnione powinnościami, praktycznymi czynnościami i poważnymi planami może być ekscytujące? Czy znajdzie się w nim trochę miejsca na szaleństwa i głupoty? Czy wypada czasem stracić głowę, by poczuć, że się naprawdę żyje? Jak opuścić matrix?

Roksana Jędrzejewska-Wróbel i Adam Pękalski stworzyli książkę doskonałą. Wydany przez Wydawnictwo Bajka Praktyczny pan jest opowieścią pozornie ułożoną, gładką i zabawną, a gdzieś głęboko, egzystencjalnie i psychologicznie niepokojącą. Zarówno w tekście, jak i warstwie graficznej, napotykamy wyraziste, poruszające wyobraźnię obrazy. Oto kilka z nich – namalowanych słowami. Pożyteczne sny o arkuszach Excela i zadowolenie praktycznego pana, że nawet w nocy nie marnuje czasu. W biurku tajemnicze sąsiedztwo nieskończonej ilości certyfikatów i dyplomów oraz leków uspokajających. Kalendarz-organizer wypełniony po brzegi planami na następny dzień. Przewidywalna i kontrolowana codzienność, w której nie ma miejsca na zapach ziemi i skoszonej trawy, zdrowy śmiech na cały głos czy puszczanie latawca. Portret praktycznego pana jest naprawdę poruszający.

dzika-jablon873j

dzika-jablon873k

W kwestii ilustracji zaś sprawa wygląda tak. Od czasu przygody z Sanatorium jestem fanką talentu Pękalskiego. W Praktycznym panu ilustrator nie zawiódł moich oczekiwań. Bohater ukazany z precyzją i humorem, w graficznym skrócie, a jednak pełnym cech charakterystycznych. Zastygły niczym więzień swoich przyzwyczajeń, nie wychyla nosa poza oswojoną rzeczywistość. Zaprogramowane pozy i miny niweczy jedynie konsternacja wymalowana na jego twarzy, gdy okazuje się, że nie da się postępować zawsze według wytycznych z instrukcji obsługi życia. Uwielbiam fakt, że nawet wnętrze jego mieszkania podkreśla jego osobowość – jest minimalistyczne i funkcjonalne. Pan praktycznie jest koneserem dobrego designu i sztuki modernistycznej – ceni tradycję Bauhausu, neoplastycyzm Pieta Mondriana i Theo van Doesburga, oraz założenia stylu międzynarodowego w architekturze lat 20-tych XX wieku. Tylko spójrzcie na obrazy wiszące na ścianach!

j8ddzika-ablon73

dzika-jablon873b

Co w tym wszystkim robi kot? Rozwala system. Sprawnie, pewnie i po swojemu. Kocie pazurki na nieskazitelnej kamizelce w romby… Piękna rewolucja :)

Końcówka jest cudowna. Warto mieć tę książkę z wielu powodów, o których wspomniałam. Do tego jest porządnie i smakowicie wydana. Mam wrażenie, że matowy papier świetnie uwypukla intensywność kolorów podstawowych, tak charakterystycznych dla modernizmu. Zostaję więc z tymi kolorami, ale też z przesłaniem: Bądźmy czasem zupełnie, całkowicie i okropnie niepoważni!

dzika-jablon873f

dzika-jablon873c

dzika-jablon873idzika-jablon873gdzika-jablon873e

Praktyczny pan
tekst: Roksana Jędrzejewska-Wróbel
ilustracje: Adam Pękalski
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa: 24,90 zł

Bajka o wojnie

dzika-jablon866jj

Wojna to konflikt i niezgoda. Wojna to też imię dziewczynki, córki wojskowego. Uwielbia swego tatę, nie kocha matki i zazdrości małemu braciszkowi, że zostanie kiedyś dzielnym żołnierzem. Gdy tata wyjeżdża po nowe medale za walkę w dalekich krajach, w kraju Wojny życie powoli zmienia się w koszmar. Bomby, pożary, głód, który doskwiera tak bardzo, że sen miesza się z rzeczywistością. Aż pewnego ranka nadlatuje samolot siejący zniszczenie i wywraca życie dziewczynki do góry nogami.

Być może wojna rodzi się w tajemniczych okolicznościach myśli i silnych uczuć. Całkiem możliwe, że wojna zaczyna się od słów cicho pomyślanych albo wypowiedzianych na głos. Od pragnienia, aby komuś stało się coś złego. Wojna jest też wtedy, gdy chce się cofnąć czas, a już na to za późno, gdy wcale nie jest się złym, a jednak poczucie winy nie odpuszcza. Straszny obraz wojny zasypia w pamięci. Nad rzeką puszcza się świetliste lampiony na pamiątkę tych co odeszli. Pokój wówczas ma gorzki i lekko słony smak.

dzika-jablon866jk

Gdyby Bajka o Wojnie z Wydawnictwa Bajka była opowiedziana bez słów, jedynie w ilustracjach Piotra Fąfrowicza, brzmiałaby wystarczająco groźnie i niepokojąco. Minimalistyczne i oszczędne jak plakaty, z wyważonym każdym szczegółem obrazki towarzyszące opowieści autorstwa Joanny Rudniańskiej mówią o wojnie w bardzo sugestywny sposób. Samoloty niczym czarne ptactwo, ciemna noc i sny o prawdziwym głodzie, bomba wypełniająca kartkę jak wielka, budząca lęk czarna kropla, plątanina rąk i nóg, postaci zdeformowanych wybuchem, krew, dym i płomienie…

To wszystko sprawia, że nie jest to zwykła bajka o zwyczajnym dziecku. Na lśniących bielą kartkach tej niepozornej książki maluje się opowieść w ciemnej i poważnej tonacji. Tekstu jest niewiele, słowa – zdecydowane, ostre i konkretne – subtelnie są doprawione azjatycką egzotyką. Mimo że sposób opowiadania jest skrótowy i skondensowany, oddana w nim rzeczywistość dosłownie zwala z nóg, bez owijania w bawełnę. Myślę, że to książka na specjalne okazje. Do osobistego wyczucia kiedy dziecko jest gotowe na tak trudny temat jak wojna.

dzika-jablon866k dzika-jablon866l dzika-jablon866n dzika-jablon866o

Bajka o wojnie
tekst: Joanna Rudniańska
ilustracje: Piotr Fąfrowicz
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek:
cena okładkowa: 29,90 zł

Historia samochodu w pigułce

dzika-jablon863oo

Ale jazda! Historia samochodu. Oto książka nie tylko dla fanów motoryzacji. Jest to oczywiście książka dla dzieci, ale zwykli dorośli, niezmotoryzowani zjadacze chleba, tacy jak ja, też się nią zainteresują. Chłopak czy dziewczyna, dziecko czy rodzic, każdy dowie się z niej czegoś fascynującego w temacie historii samochodu. Dzięki Wydawnictwu Bajka znów otrzymujemy dobrze skomponowaną lekturę – porcję konkretów, porządnie doprawioną humorem, opatrzoną zabawnymi ilustracjami i podaną w dobrej jakości szacie graficznej. Szesnaście plansz pełnych ciekawostek, anegdot, historyjek, faktów i komiksowych rysunków czeka na Was!

Wszystko zaczyna się pięć tysięcy lat temu w starożytnej Mezopotamii…, gdy koło garncarskie staje się inspiracją do wykorzystania idei koła w transporcie. Dowiadujemy się jak transportowano materiały do budowy egipskich świątyń, jakie zmiany przeszło koło na przestrzeni wieków, jak wyglądał pierwszy drewniany wóz, jak wół, a potem koń zmieniły się w wyspecjalizowane zwierzęta pociągowe. Dziki Zachód, era pary, historia silnika spalinowego, rozwój od pierwszego trójkołowego automobilu do Forda model T, historia Formuły 1, taśmy montażowe, samochody osobowe, szał prędkości – przez wszystkie te zagadnienia przechodzimy krok po kroku z wypiekami na twarzy.

dzika-jablon863p

Zalety tej książki to dobry pomysł i lekkość – przyjazny tekst stapia się z żartobliwymi obrazkami, czasem przypominającymi komiks. Sympatyczni narratorzy wszędzie wściubiają nos, komentując i wyjaśniając przeróżne ważne kwestie. Bohaterowie akcji są wyraziści, a ich dialogi nie raz wzbudzają uśmiech. A gdy trafiasz na rozkładówkę poświęconą kultowym samochodom, no… to można sobie trochę odjechać! Czerwone Ferrari, Cadillac, Rolls-Royce, hipisowski garbus, Mustang czy Batmobil to prawdziwa gratka! Pomarzyć zawsze można… Historia samochodu działa na wyobraźnię :)

dzika-jablon863pp dzika-jablon863r

dzika-jablon863rsdzika-jablon863rr

dzika-jablon863t

Ale jazda! Historia samochodu 
tekst: Oldřich Růžička
ilustracje: Tomáš Pernický, Kateřina Makaloušová
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 6+
cena okładkowa: 29,90 zł

Trzy powieści dla starszaków przez Emilię Dziubak zaczarowane

dzika-jablon858a

Kto do nas zagląda, ten z pewnością wie, że kochamy twórczość Emilii Dziubak i jak maniaczki śledzimy książki z jej ilustracjami. Jesteśmy wciąż na tropie, jako że tej ilustratorki nigdy nie mamy dość! Z wielką przyjemnością dzielę się dziś z Wami trzema tytułami, które składają się na fajną propozycję dla wczesnoszkolniaków. Trzy powieści z zaczarowaną szatą graficzną :)

Ręcznikowiec / Wydawnictwo Bajka

Tajemnicze spotkanie w łazience? Czemu nie, skoro zainicjuje ono pewnego dnia serię niezwykłych zdarzeń, a przede wszystkim stanie się początkiem przyjaźni Alka z Ręcznikowcem. Co znajdziemy w siedmiu rozdziałach tej książki? Wypadające mleczaki, tajne skrytki, klub dla wybranych, śmierdzące skarpetki, znikające marchewki. Dziwna sprawa z tym Ręcznikowcem. Nie wiadomo skąd się wziął i jakim cudem, tylko sobie wiadomym sposobem, angażuje całą rodzinę w życie łazienkowe. Nagle wszyscy mają w niej coś do zrobienia. Niepostrzeżenie z gościa staje się domownikiem. Podpowiada Alkowi i jego siostrom jak postąpić w trudnych sytuacjach. Testuje przy okazji przyjaciół domu. Ten kto go dostrzega, okazuje się być człowiekiem wrażliwym i pełnym wyobraźni…

Powieść Joanny M. Chmielewskiej napisana jest lekkim i bardzo przyjaznym językiem. Rzeczywistość miesza się z bajką i snem na tyle przekonująco, że łatwo jest wejść w tę historię i dać się jej oczarować. Emilia Dziubak swoimi obrazkami wzmacnia jeszcze to specyficzne ciepło i dziecięcość narracji chłopca przejętego obecnością niesamowitego gościa. To bardzo sympatyczna i pełna humoru opowieść o przyjaźni i… zmianie. Postacie bowiem nie są z papieru. Żyjąc swoim książkowym życiem, dorastają do pewnych spraw, uczą się rozumieć i postrzegać inaczej, zmieniają się na lepsze. Pozytywny przekaz :)

dzika-jablon858u dzika-jablon858uu dzika-jablon858w dzika-jablon858ww

Dziewczynka z parku / Wydawnictwo W.A.B.

Jedne z piękniejszych ilustracji Emilii Dziubak kryje w sobie książka Dziewczynka z parku. To prawdziwe perełki, dlatego dzielę się nimi obficie w tym wpisie. Magia miesza się w nich z delikatnością, a pogoda ze smutkiem. Powieść Barbary Kosmowskiej, uważanej za jedną z najlepszych pisarek dla młodzieży, dorównuje tej mieszance subtelnym tematem i niezwykłością bohaterki. Tytułowa dziewczynka z parku, Andzia, próbuje się na nowo odnaleźć po śmierci taty. Wraz z odejściem taty znikają z jej życia wspólne spacery, podglądanie ptaków, długie rozmowy i smak sernika z brzoskwiniami. Pustka wydaje się nie do zniesienia.

Jest w tej opowieści mnóstwo subtelności, niezbędnej w konfrontacji z doświadczeniem smutku i żalu. Słowa są składane z dużym wyczuciem, jak w wierszu. Natrafiam na wiele takich miejsc, które zatrzymują mnie na dłużej w trakcie lektury. Na przykład: Ostatnio często myślała o tym, że tata, gdy umierał, musiał zabrać ze sobą większość słów. Kiedyś tak łatwo rozmawiało się o różnych sprawach. A teraz mama wciąż milczy i szuka potrzebnego wyrazu. W oczekiwaniu na ukojenie, Andzia staje na progu przyjaźni z chłopcem, którego, krok po kroku, wpuszcza do swojego świata. Jednocześnie bacznie obserwuje mamę, która boleśnie dla nich obu przeżywa swoją stratę.

dzika-jablon858x

Narracji dotykającej codziennych wydarzeń towarzyszą wewnętrzne monologi dziewczynki, który to zabieg pisarki pozwala czytelnikowi poznać najgłębsze uczucia i myśli bohaterki. Wiele wody upłynie, zanim dziewczynka dojrzeje do spokojnej rozmowy o śmierci taty z przyjacielem. Po drodze oboje poradzą sobie z trudnościami, które ich wzmocnią. Mama powróci do ilustrowania książek, a Andzia odkryje, że wszystkie wspomnienia są potrzebne, nawet te bolesne.

Nie jest to miejsce na odkrywanie wszystkich niuansów tej niezwykłej książki, bo bardzo chciałabym abyście zrobili to sami. Nie wiem dlaczego, ale każdy rozdział czytałam z lekko ściśniętym gardłem. Zatrzymywałam się też na dłużej nad ilustracjami, które mają w sobie magiczną moc starych fotografii. Jakby zatrzaśnięta w nich była zamglona teraźniejszość, zmieszana z całkiem realnymi i świeżymi wspomnieniami. Szczególnie to czuć w obrazkach na wskroś przenikniętych światłem – a jak może wiecie Emilia Dziubak jest mistrzynią światła! Każdy rozdział natomiast obwieszczony jest miękkim rysunkiem – portretem ptaka, mamy albo samej Andzi. Niech podsumowaniem będzie wyznanie mojej siedmioletniej córki: Mama, ta książka jest bardzo smutna, ale piękna!

dzika-jablon858xx dzika-jablon858ydzika-jablon858zzdzika-jablon858yy dzika-jablon858z dzika-jablon858za dzika-jablon858zb

Dzień czekolady / Wydawnictwo Literatura

W powieści Anny Onichimowskiej Monika przyjaźni się z Dawidem. A potem, to znaczy kiedyś, biorą ślub. Zanim jednak wkroczą w dorosłość, każdy ich wspólny dzień naznaczony będzie magią dzieciństwa. Tę magię podbija jeszcze fakt, że książkę zilustrowała niesamowita Emilia Dziubak. Przyjaźń w wydaniu tej ilustratorki to przede wszystkim świat przyrody, sny o pływaniu, skrycie planowana podróż, wędrówki w letnich i zimowych pejzażach. Piękne, łagodne portrety dzieci – Moniki tańczącej w spódniczce z kolorowych pasków i Dawida zmieniającego się pewnej nocy w kota.

Dzień czekolady. Dzień tańca. Dzień ucieczki. Dzień niespodzianki. Dzień śniegu… Wędrujemy w niepozornej codzienności krok za krokiem, przez dni nanizane równo jak paciorki w naszyjniku. Czasem tylko jakiś nagły przebłysk, niedopowiedziane słowo, chęć podzielenia się czymś ważnym z drugą osobą, zwracają uwagę na ukryte głęboko dziecięce dramaty i lęki. Dzień za dniem rozkwita przyjaźń między chłopcem i dziewczynką, a rzeczywistość stopniowo daje się oswoić i pogłaskać. Do tego stopnia, że w końcu starcza odwagi, aby odszukać Pożeracza Poniedziałków, a nawet odbyć podróż w czasie. Wszystko po to, by zatrzymać dziewczynkę. Dzięki niej każdy dzień jest ważny.

dzika-jablon806mdzika-jablon858zc dzika-jablon858zd

dzika-jablon806m2dzika-jablon858ze

Ręcznikowiec
tekst: Joanna M. Chmielewska
ilustracje: Emilia Dziubak
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okladkowa: 29,90 zł

Dzień czekolady
tekst: Anna Onichimowska
ilustracje: Emilia Dziubak
Wydawnictwo Literatura
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okładkowa: 24,90 zł

Dziewczynka z parku
tekst: Barbara Kosmowska
ilustracje: Emilia Dziubak
Wydawnictwo W.A.B.
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okładkowa: 24,99 zł

Adam Pękalski. Sympatyczna groteska / Przygody z książką 4

dzika-jablon845a

Moje pierwsze spotkanie z ilustratorem i artystą Adamem Pękalskim miało miejsce przy okazji lektury wybitnie zabawnego Sanatorium. Książka okazała się nie tylko ożywcza, ale wręcz terapeutyczna w działaniu. Miałam okazję zwijać się i skręcać w istnych konwulsjach, bo rozśmieszyła mnie wizja przygód grupki kuracjuszy sanatoryjnych odmalowana przez autora. Całkowicie zgadzała się z moim doświadczeniem z czasów pobytu w uzdrowisku, kiedy to zapisywałam w specjalnym zeszycie zabawne dialogi takich właśnie bohaterów jakich spotkałam na ilustracjach Pękalskiego.

Styl autora od razu przykuł moją uwagę, jak się okazuje, na dłużej. Bo oto skusiła mnie kolejna książka z jego ilustracjami, także od Wydawnictwa Bajka, która moim zdaniem jest jedną z najlepszych książek w kategorii „ciekawostki” plus „język” jakie do tej pory miałam w ręku. Dawniej czyli drzewiej, bo o niej mowa, to bardzo wartościowa pozycja, szczególnie że autorką tekstów jest Małgorzata Strzałkowska, mistrzyni gęstych treści i lekkiej formy. Obie książki pokazywane dziś w ramach projektu cechuje łagodna i sympatyczna groteska charakterystyczna dla Adama Pękalskiego. Kto ma ochotę na terapię śmiechem?

Dawniej czyli drzewiej

Zastanawialiście się jak to się dzieje, że jedne słowa wciąż żyją w języku codziennym, współczesnym, a inne, już niepotrzebne, odeszły do lamusa? Jedne mają życie, inne – miejsce w słowniku. A pamiętacie takie sytuacje z dzieciństwa, gdy dopytywało się o znaczenia dziwnych słów kompletnie niezrozumiałych dla dziecka, a dorośli nie spieszyli z wyjaśnieniem? Śmiać się do rozpuku… A co to jest rozpuk? Ktoś z Was czytał może erraty? Ja uwielbiałam je jak byłam mała; nawet jeśli nie znałam całej książki, nie mogłam odpuścić sobie zabawy w poszukiwanie słów z błędem oraz tych poprawionych, rozrzuconych na kartach książki… Rozmarzyłam się ;-) Fajnie jest przypomnieć sobie cudowną dziecięcą ciekawość i otwartość na znaczenia słów, gry słowne i tajemnice języka.

W tej książce czeka na młodego czytelnika dużo dobrego. Wydawca zachęca pytaniami. Czy wiesz, że pelikan wzbudzał lęk wśród ludzi z bólem zęba? Dlaczego w upalne dni odpoczywano w cieniu chłodnicy? Co to jest sernik z drewna? Słyszałeś o tym, że w języku polskim istniała liczba podwójna? Jakim cudem konował cieszył się wielkim poważaniem? Wyobrażasz sobie, że guzy były obiektem marzeń? Czym była cycowa suknia matki Balladyny? Mnóstwo smaczków, żarcików, wspaniałej wiedzy językowej w zgrabnych pigułkach tekstowych. Przyjazne, klarowne wyjaśnienia opatrzone rymowanymi tytułami zachęcają do czytania. Każda strona to prezentacja jednego-dwóch słów, które niczym aktorzy w rolach głównych, odkrywają przed nami swoje znaczenia, konotacje i pochodzenie. Świetny pomysł na książkę – zbiór słów – mówiących tak wiele o naszej historii i kulturze. O zmianach w warstwie języka polskiego i zmianach obyczajowych. Opowieść w króciutkich odcinkach o języku, który stara się nadążyć za życiem :)

dzika-jablon845j

Adam Pękalski ukazuje czytelnikom nie tylko swoje malarskie zdolności, dzięki którym każda ilustracja staje się niezależnym obrazkiem, ale także talent do rozśmieszania i wprawiania odbiorcy w dobry humor. Ilustrator specjalizuje się w portretowaniu ludzi, szczególnie pewnych typów ludzkich, łatwych do rozpoznania i odnalezienia w naszej polskiej rzeczywistości. Z jednej strony ostro i konkretnie odmalowuje oblicza, postawy, zachowania, przywary, widać, że lubi się pośmiać ze swoich bohaterów, pokazać ich w nieco zniekształconym zwierciadle… Z drugiej zaś jest łagodny i wyrozumiały w swojej ocenie – groteskę w swoich ilustracjach osładza żartem i sympatią. Lubi ludzi. Puszcza oko do czytelnika ;-)

Jego kolorowe, nasycone i pełne realistycznych szczegółów scenki rodzajowe, wzbogacone zabawą typograficzną w tytułach prezentują się czasem jak rebusy. Fajnie jest oglądać ilustracje w poszukiwaniu znaczeń, a dla dzieci to idealne rozwiązanie dla efektywniejszego zapamiętywania zdobytej wiedzy o języku, bo nie sposób teraz zapamiętać nowe-stare słowa w oderwaniu od ilustracji Adama Pękalskiego. Tak więc bombonierka z pomadkami nie tylko nie będzie mi się kojarzyć z pudełkiem szminek, ale już zawsze przywołam w głowie obraz damulki w barokowej sukni i spiętrzonej fryzurze, która wcina czekoladki przy toaletce pełnej butelek z perfumami. A o co chodziło z cycową suknią wspomnianą w utworze Słowackiego? Cyc w kwiatki to bawełniany materiał na spódnice, suknie i zasłonki. Warto skorzystać z tej książki. Dla dzieci, dla siebie… Dać pamięć i dłuższe życie ciekawym słowom wartym ocalenia. Człowiek uczy się przez całe życie :)

dzika-jablon845b

dzika-jablon845d

dzika-jablon845e

dzika-jablon845c

dzika-jablon845f

dzika-jablon845h

dzika-jablon845i

dzika-jablon845k

Sanatorium

O Sanatorium napisałam wiele zabawnych słów w oddzielnej recenzji, nie będę więc jej powtarzać, za to zachęcam do przeczytania, a tutaj częstuję Was zdjęciami z wnętrza książki, aby styl Adama Pękalskiego jeszcze przybliżyć. Tym razem mistrzowskie teksty napisała Dorota Gellner. Książka wydało Wydawnictwo Bajka. Bawcie się dobrze :)

dzika-jablon827j

dzika-jablon827tt

dzika-jablon827ss

dzika-jablon827pp

dzika-jablon827m

dzika-jablon827o

dzika-jablon827p

Sanatorium
tekst: Dorota Gellner
ilustracje: Adam Pękalski
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa 29,90 pln

Dawniej czyli drzewiej
tekst: Małgorzata Strzałkowska
ilustracje: Adam Pękalski
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okładkowa 34,90 pln

Zapraszam do pozostałych uczestniczek projektu!

Print

Wielka podróż z abecadłem

dzika-jablon844a

Bawicie się w litery? Jesteście otwarci na obcych? Macie ochotę na podróż z abecadłem? Pytam, bo najnowsza książka od Wydawnictwa Bajka z wierszami Małgorzaty Strzałkowskiej to zaproszenie do niewątpliwie kosmicznej zabawy. Ilustracje Piotra Rychla dodają jej nieco nierealnego kolorytu. Przekonajcie się, że alfabet i kosmos naprawdę do siebie pasują!

Pewien przybysz z obcej galaktyki, bardziej przypominający sympatycznego świerszczyka z kreskówki niż groźnego obcego, ląduje nie gdzie indziej, tylko w Polsce! Na pamiątkę pobytu pragnie zabrać trochę gratów z naszego kraju, aby pokazać je swoim ziomkom w kosmosie. Uczestnicy zaproszeni do tej niecodziennej zabawy znoszą mu więc przysłowiowe mydło i powidło, a ów przybysz upycha podarunki w rakiecie, porządkując je zgodnie z alfabetem. Całkiem oryginalny pomysł na pakowanie walizki :)

Przybywają dzikie tłumy. Azor jedzie autobusem. Asy, astry, albumy. Baletnica z naręczem bzów. Bocian w beczce. Bóbr z bączkiem. Duch damy. Dmuchawiec na drezynie. Instrumenty i indyki. Jeździec na jeleniu. Królowa z konewką i krowa z kubkiem. Owce na okręcie. Puszka na pomniku, pani z puderniczką, rowerzysta, robot, saksofonista ze skrzypaczką, traktorzysta, yeti, złomiarz z wózkiem skarbów… cały naród odpowiada na wezwanie i przybywa z odsieczą podarunków. Moc różności wylatuje w kosmos prosto do rąk współbraci komicznego podróżnika. Teraz u nich tłok i gwar, bo wypakowują prezenty, ucząc się alfabetu. Wartościowa wymiana i zmiana perspektywy. Jednym słowem podróże kształcą ;-)

Ta wesoła książka obfituje w zabawne teksty do ćwiczeń językowych, pełna jest powtarzanek-rymowanek i słownych wygłupów. Gratka dla tych, co podejmują chętnie takie rozwijające, lingwistyczne wyzwania. Niespotykana technika ilustracji Piotra Rychla sprawia, że ogarnianie alfabetu od strony wizualnej przebiega bardzo atrakcyjnie – kolorowy taniec alfabetyczny odbywa się w kolorowym otoczeniu, z literami dla porządku na każdej stronie. Pomimo fajerwerków i pewnego natłoku wrażeń i wydarzeń, nie sposób się tu zgubić. Uczestnicy pochodu kroczą po kolorowym, pasiastym dywanie, na którym zapisują się litery, które już poleciały do rakiety. To zapytam jeszcze raz – macie ochotę na podróż z abecadłem?

dzika-jablon844b

dzika-jablon844c

dzika-jablon844e

dzika-jablon844d

dzika-jablon844f

dzika-jablon844i

dzika-jablon844h

dzika-jablon844j

Wielka podróż z abecadłem
tekst: Małgorzata Strzałkowska
ilustracje: Piotr Rychel
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa: 29,90 zł

Marianna Oklejak. Łączenie światów / Przygody z książką 4

dzika-jablon836a

Moim wielkim odkryciem w ilustracji stała się nie tak dawno Marianna Oklejak. Tak, ta pani od Basi. No właśnie, ja od lat kojarzyłam ją wyłącznie z rezolutną Basią, która to seria jakoś niespecjalnie spotkała się z ciepłym przyjęciem w naszym domu. Córka kiedyś obejrzała dwie książki Zofii Staneckiej i nie poprosiła o więcej (mnie wówczas też bohaterka przedszkolaków nie oczarowała), tak więc w zasadzie nie miałam szansy dobrze poznać Basi. Może szkoda, bo seria z Basią w tym czasie się rozrosła, dziewczynka doczekała się brata, a nawet filmu animowanego. A może nic straconego, bo… po kilku latach spotykam ilustratorkę Mariannę Oklejak w zupełnie innej odsłonie.

Nie tylko Basia

Podzielę się dzisiaj z Wami trzema książkami, dzięki którym doceniłam i niezmiernie polubiłam kunszt i wyobraźnię w pracy Marianny Oklejak. Jeśli jeszcze przypadkiem nie znacie tej ilustratorki, odwiedźcie jej bloga pełnego jej aktualnych poczynań oraz przeczytajcie świetną rozmowę z artystką Rysowanie jest jak muzyka. Na pewno poczujecie się wprowadzeni w temat ;-)

Siedmiu wspaniałych to niewielki zbiór wdzięcznie strawestowanych klasycznych bajek. Zwyczajne historie z życia – czy to w klimatach szkolnych czy w otoczce rodzinnych dramatów rozgrywanych w czterech ścianach domu – są tu wzięte w nawias, zuniwersalizowane i nieco odrealnione. Czytelne i wyraziste, mają szansę trafić do każdego dziecka, bo przemawiają zrozumiałym, rozpoznawalnym językiem, mimo że dotykają trudnych spraw i emocji.

dzika-jablon836b

Ta niepozorna na pierwszy rzut oka książka zapada głęboko w pamięć. Odrywając czytelnika od rzeczywistości swą bajkową otoczką, mieszając konkrety z dwóch nieprzystających do siebie światów – rzeczywistego i baśniowego – nie traci nic z terapeutycznego charakteru baśni. Opowieści umożliwiają identyfikację z bohaterem, pomagają przezwyciężyć trudności i stawić czoła przeciwnościom losu. Wzmacniają w byciu sobą i dążeniu do wolności, dodają odwagi do wyrażania siebie i zachęcają do pełnego empatii traktowania drugiego człowieka. Dzieci mogą z tej książki wiele się nauczyć!

Z jednej strony rozpoznajemy więc wątki ze Śpiącej Królewny, Roszpunki, bajki o złym wilku i koźlątkach, wyczuwamy dyskretną obecność Kopciuszka, Śnieżki i królewiczów zamienionych w żaby… Z drugiej zaś mierzymy się w tych współczesnych opowiastkach z całkiem nieznośnymi, aktualnymi sprawami przemocy i nękania w szkole, rozwodu rodziców, nadmiernej konsumpcji i masowej produkcji, niszczącej siły popkultury i mediów, rywalizacji i dążenia do sławy, chęci bycia gwiazdą i celebrytą. Jak pozostać wolnym w świecie nadmiaru i szaleństwa? Jak być wiernym sobie i nie zgubić swojej drogi? Autorka tekstu, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, przekonująco łączy świat baśni i dzisiejszą rzeczywistość.

Podobno życie to nie bajka. Tutaj mamy bajkę i życie w jednym. Wszystko się zgadza. Bo bajki są o życiu :)

dzika-jablon836c

To łączenie światów, wspomniane przeze mnie w tytule, fantastycznie udaje się także ilustratorce Mariannie Oklejak. Artystka ma bardzo bogaty warsztat twórczy i z lekkością sięga po różnorodne środki ekspresji. Najbardziej charakterystyczny rysunek ołówkiem o pewnej, nieco zawadiackiej kresce, wypełnia kolorem z różnych palet, to bawi się gęstością i różnorodnością rysowanych faktur, to odpuszcza dbałość jakby rysowała zupełnie od niechcenia. Czasem cieniuje na wzór rysunku z obserwacji, nieraz przetwarza naturę, dodając jej senną czy nieziemską aurę, innym znów razem zestawia płaskie plamy barwne ubrane w uproszczone kształty. Nie ma w tych zabiegach bałaganu wizualnego. Każda ilustracja to misternie opracowany kolaż gestów i świetnie dobranych kolorów. Pełno tu zaskakujących pomysłów i zabawnych portretów. Tylko przypatrzcie się postaciom ;-)

dzika-jablon836d

dzika-jablon836e

dzika-jablon836f

Królewna

Królewna mogłaby być spokojnie jednym z opowiadań-bajek z poprzednio wspomnianego zbioru. Nie odwołuje się do żadnej konkretnej bajki i przez to ma jeszcze bardziej uniwersalną wymowę. Może zdarzyć się w każdym miejscu i czasie, na jakimkolwiek z podwórek któregokolwiek z miast. Ta sama autorka, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, zastanawia się czym są prawdziwe skarby, jak obdarować innych oraz być obdarowanym, nie kupując żadnej rzeczy… Pięknie się przeplatają wątki materialne i niematerialne, łączą się dwa światy w jedną baśń o zwykłym życiu, w którym ciężar pieniądza przytłacza, a wolność wyobraźni uskrzydla. Wszystko dzieje się jednak bez zbędnego moralizowania, a historia królewny odsłania się stopniowo w słowie i obrazie.

dzika-jablon836z

dzika-jablon836g

Gdy na podwórku zjawia się Królewna, dzieci biorą ją za omam bajkowy, zjawę, co zwiduje się po przeczytaniu zbyt wielu książek. Królewna jednak nie znika, tylko sterczy pół dnia pod trzepakiem, blada i niepewna. Po dłuższej chwili lody zostają przełamane, i okazuje się, że Królewna cierpi na samotność i brak uwagi ze strony rodziców. Niemal ich nie widuje w swoim pustym, chłodnym domu. Do tego ma opinię grymaśnicy i nikt jej nie rozumie. W wolnym czasie marzy o młodszym rodzeństwie.

dzika-jablon836h

Prosta i ciepła opowieść o potrzebie przyjaźni, bycia z ludźmi, bycia dostrzeganą i rozumianą, opowiedziana w nieco bajkowy sposób, lecz zarazem doskonale dopasowana do współczesnych realiów. Czasów skomplikowanych relacji, a nierzadko ich całkowitego braku. Epoki, w której nie ma czasu na głębokie relacje z ludźmi, w której samotność zatacza coraz szersze kręgi, w której coraz częściej rozglądamy się za towarzystwem człowieka w wirtualnym świecie.

Z dala od półek ze sztywno poukładanymi najmodniejszymi zabawkami, królewna Amelka odkrywa i delektuje się zwykłymi zabawami podwórkowymi – grą w gumę, pomidora, kolory, berka, chowanego, sekrety i kapsle. Przeczytajcie tę książkę, jeśli chcecie się dowiedzieć dlaczego skarbiec dzieci z podwórka wydał się Amelce tak niezwykły i atrakcyjny w porównaniu do jej domowego skarbca pełnego złotych monet do pilnowania.

dzika-jablon836l

dzika-jablon836i

Co na to Marianna Oklejak? Polubiłam jej warsztat pracy i dobór technik decydujących o jej charakterystycznym stylu ilustracji. A propos łączenia światów, życie królewny i wybryki bandy z podwórka są pokazane w zupełnie inny sposób. Kasia, Marta, Szymon, Wojtek i Zuzia są wesołą grupą dzieciaków pełną spontanicznych pomysłów – narysowani żywiołową kreską, pełni dynamizmu, uchwyceni w wiecznym ruchu. Umorusani, rozczochrani, jedną nogą jeszcze na podwórku, a drugą w krainie fantazji. Są żywym rysunkiem wypełnionym w części kolorami w przeróżnych odcieniach. Dzieciaki na tych obrazkach są piękne, rozbrykane i dzikie jak ich koledzy i koleżanki z Bullerbyn :)

Świat Amelki jest przeciwieństwem tego podwórkowego. Nie ma tu miejsca na niuanse i intrygujące detale do odkrywania. Jest za to ciężka i wielka korona na dziecięcej głowie. Długi stół samotności. Przytłaczający pokój z zabawkami i z królewną, która sama wygląda jak jedna z tych sztucznych postaci odłożonych na półkę. To świat w ostrych, kontrastowych kolorach, niemal zawężony do gamy barw podstawowych. Lecz po dłuższej chwili wydaje się pusty i niewygodny. Męczący. Jakiś zastygły, urządzony, poukładany, jakby trochę skamieniały, niczym zamek i dwór Śpiącej Królewny. Nic dziwnego, że Królewna tylko czeka jak by się z niego uwolnić! Do dzieci, do zabawy, do życia :)

dzika-jablon836j

dzika-jablon836k

Cuda wianki i gruszki na wierzbie

O tej książce miałam okazję pisać kilka miesięcy temu w zestawieniu książkowym dotyczącym rodzimych twórców Po polsku. Pozwolę więc sobie przywołać fragment recenzji, która ukazała się pierwotnie na łamach Ładnebebe. Oddaje on mój zachwyt nad tą inspirującą i pojemną książką, z którą spotkanie było dla mnie prawdziwie niezapomnianą przygodą ze względów poznawczych, kulturowych i artystycznych.

dzika-jablon836m

Czego tu nie ma! W wycinankowym, szaleńczym tańcu wirują obrazki ze wsi polskiej, w oszałamiającym bogactwie tradycji ludowej, w wycinku i zbliżeniu, w zachwycie nad różnorodnością, w kolorowym oczopląsie rytmów i wzorów. Oto niespotykane kompendium wiedzy o kulturze ludowej, tworzone przez Mariannę Oklejak przez lata i zrodzone z prawdziwej pasji do polskiego folkloru!

dzika-jablon836n

dzika-jablon836o

dzika-jablon836s

Autorka zabiera nas do żywego skansenu, gdzie w trzydziestu sześciu odsłonach wyświetla się niezwykły barwny film. Opowieść jest osadzona w cyklu czterech pór roku. Widać pola jak abstrakcyjne pasy idące w nieskończoność, kwiaty, pasy i serdaki, stroje ludowe z różnych regionów Polski. Do tego tańce oraz instrumenty, ornamentyka, kuchnia, kapliczki i krzyże przydrożne, hafty i koronki, święta i zwyczaje… Róg obfitości. Apetyt na życie. Taniec z przytupem. Szał i czar!

dzika-jablon836u

dzika-jablon836r

Nadobna Marysia przymierza korale, a kawaler wiąże pasiaste krawaty. Tę szczęśliwą parę można wyśledzić na stronach książki, gdzie historia ich miłości przeplata się z wycinankową rzeczywistością jarmarku, upalnej plaży, wiejskiej zabawy czy gabinetu doktora. Od niewinnych zalotów się zaczyna, a za chwilę młodzi ślub biorą, wesele wyprawiają, rodzi się dziecko. Tradycja dopełnia się ze współczesnością, a ilustracja z ludową przyśpiewką. Tytuł Najlepszej Książki Roku 2015 Polskiej Sekcji IBBY to jeszcze jeden powód do radości.

dzika-jablon836w

Królewna
tekst: Roksana Jędrzejewska-Wróbel
ilustracje: Marianna Oklejak
wydawnictwo: Bajka
oprawa: twarda
cena okładkowa: 24,90 zł

Siedmiu wspaniałych
tekst: Roksana Jędrzejewska-Wróbel
ilustracje: Marianna Oklejak
wydawnictwo: Bajka
oprawa: twarda
cena okładkowa: 34,90 zł

Cuda wianki. Polski folklor dla młodszych i starszych
tekst i ilustracje: Marianna Oklejak
wydawnictwo: Egmont
oprawa: twarda
cena już od 29,90 zł

Zapraszam do pozostałych uczestniczek projektu!

Print

Myszka i Koala. Kartonówki dla najmłodszych

dzika-jablon835a

Oto fajne i wyraziste postacie zwierząt jako główni bohaterowie kartonowych książeczek dla najmłodszych. Myszka i Koala. Obie kartonówki mają wiele wspólnego – wyglądają jak siostry z jednej serii. Wydawnictwo Bajka zaprasza tym samym do odbycia dwóch przygód, choć w nieco odmienne światy i klimaty :)

Dozwolone od lat dwóch, choć moja młodsza córka potwierdza, że nawet roczniak może się nimi zachwycić. Fani Emilii Dziubak nie będą się zastanawiać ani chwili czy sięgnąć po Koalę. Ci zaś, którzy wypatrują nowych talentów, niech śledzą uważnie drogę ilustratorki Dobrosławy Rurańskiej, która Myszką właśnie debiutuje. Obiecująco wygląda nowa książka i warto będzie czekać na kolejne projekty młodej ilustratorki. Kto ceni książki pięknie podane, w kolorowej, gęstej od pomysłów, spójnej i pełnej wyobraźni oprawie graficznej, i jeszcze chciałby częstować nimi swojego malucha od najmłodszych lat, na pewno weźmie tę wartościową propozycję pod uwagę. Zajrzyjmy do środka! Poczujecie, że po prostu chcecie je mieć :)

dzika-jablon835b

Z Myszką można udać się w podróż śladami emocji ukazanych w onirycznych pejzażach i różnorodnych gamach barwnych. Okazuje się, że jej smutek jest szary, radość złota lub błękitna, wstyd rumiany, a miłość to feeria kolorów. W wędrówce poprzez bliżej nieokreślone łąki i lasy Myszka spotyka inne stworzenia, przeżywa i uzewnętrznia uczucia, a wszystkie jej spotkania i doświadczenia są perfekcyjnie ujęte w krótkich wierszach. Są lekkie i napisane pięknym, plastycznym językiem, co jest całkowicie zrozumiałe, bo wyszły spod pióra Doroty Gellner.

Książeczka odkryje wielki potencjał, gdy pokażemy ją dziecku i razem spędzimy nad nią trochę czasu. Ucząc się o relacjach, uczuciach i ich wyrażaniu. Bawiąc się w przypisywanie emocjom kolorów, poszukiwanie stworzeń na drodze czy w gąszczu leśnym, zaglądając do domku Myszki wypełnionego zapasami na zimę. Myszce towarzyszy kot, który czasem ujawnia się w ilustracji jedynie w kształcie świecącego w ciemności oka, stając się częścią rozwibrowanego tła. Myszka wydaje się żyć w zgodzie ze sobą i radzić sobie dobrze z emocjami. Dla malucha może być więc fajną i przyjazną przewodniczką w tej trudnej materii. Zaproście ją do siebie :)

dzika-jablon835e

dzika-jablon835c

dzika-jablon835d

dzika-jablon835f

dzika-jablon835g

Myszka
tekst: Dorota Gellner
ilustracje: Dobrosława Rurańska
Wydawnictwo Bajka
oprawa: kartonowa
wiek 2+
cena okładkowa 22,90 zł

dzika-jablon835h

Koala to zupełnie inny bohater. Rafał Witek stworzył wierszowany portret zdystansowanego, niezbyt nastawionego na kontakt z człowiekiem zwierzątka, które trzeba trochę oswoić. Krótkie, łatwo wpadające w ucho i śmieszne wierszyki idealnie wprowadzają małych odbiorców w świat Koali. Przybliżają jego sprawy, nastroje, upodobania niczym złote myśli warte zapamiętania. Więcej tu mamy gier słownych i brawury, dlatego język tej książeczki może bardziej przemówić do nieco starszych maluchów.

Humor językowy bardzo dobrze się czuje w malarskich i intensywnych ilustracjach Emilii Dziubak. Każda strona to zabawna sytuacja podkręcona zaskakującymi szczegółami, niuansami kolorystycznymi i charakterystycznym dla Dziubak miękkim światłem w pejzażu. Koala przyspiesza, trochę się odsuwa, trochę ucieka, chłopiec za nim podąża, ale tak naprawdę wciąż są razem. Może nie da się Koali oswoić ani z nim spoufalić, ale od czego jest dobra zabawa!

Chcecie się dowiedzieć co Koali siedzi w głowie, sięgnijcie po tę przesympatyczną instrukcję obsługi niesfornego zwierzęcia.

dzika-jablon835i

dzika-jablon835j

dzika-jablon835k

Koala nie pozwala
tekst: Rafał Witek
ilustracje: Emilia Dziubak
Wydawnictwo Bajka
oprawa: kartonowa
wiek 2+
cena okładkowa 22,90 zł

Fach, że ach!

dzika-jablon830oo

Z tą książką to och i ach! Przygodowo, śmiesznie, pożytecznie, lekko, przyjemnie, edukacyjnie, detektywistycznie, rysunkowo, kolorowo, wieloplanowo, entuzjastycznie. Mowa o nowości Fach, że ach! od Wydawnictwa Bajka. Mnóstwo informacji, z backstage’u i od kuchni. Od smykałki do profesji, kto jest kim, co się z czym je. Kim chciałbyś zostać w przyszłości? Kim będziesz jak dorośniesz? Ja zostanę strażakiem. A ja będę sklepikarką… Imponująca kolekcja zawodów wszelakich to nie tylko inspiracja do zabaw i zachęta do gimnastyki wyobraźni, to też przewodnik po profesjach świata podpowiadający możliwości zawodowe, życiowe decyzje i ścieżki kariery ;-)

dzika-jablon830o

Pies Kajtek oprowadza nas po tej wielopiętrowej konstrukcji. Strona po stronie, miejscówka po miejscówce, Kajtek sprawdza, szuka, węszy, zagląda i pokazuje. Odkrywa przed nami intrygujące niuanse i barwne szczegóły na temat pracy. W tej książce praca nie jest nudna. Bohater pies na początek wprowadza nas w meandry swojej biografii, opowiadając o wykonywanych przez siebie zawodach, następnie przechodzimy do listy zawodów uporządkowanej według klucza. Na ziemi, na wodzie, w powietrzu i w kosmosie. Teatr, farma, statek, lotnisko, hotel, szpital, galeria handlowa, szkoła, służby ratownicze, budowa, dworzec kolejowy, balet i opera, plan filmowy, redakcja gazety, muzeum, a nawet atelier i kosmodrom. Uff, sporo tej pracy :)

dzika-jablon830ss

dzika-jablon830p

Każda rozkładówka to przekrój przez budynek, teren lub obiekt. Wypełniony szczegółami na podobieństwo zadań w poszukiwanie różnic między obrazkami. Wytężamy wzrok i… szukamy Kajtka obecnego w każdej scence. Może w końcu znajdzie jakąś smaczną kość? Scenografia tych kilkunastu lokalizacji wypełniona jest symultanicznymi mini-narracjami. Bardzo mi się podoba ten zabieg, bo przypomina mi niderlandzkie obrazy z XVI wieku, np. lodowiska gęsto naćkane maleńkimi figurkami na łyżwach albo zatłoczone ulice miast.

Przedstawione miejsca pracy i zawody są wyposażone na kolejnych stronach w dodatkowe scenki, opisy oraz ciekawe informacje o wybranych profesjach. Komiksowe dymki dodają tym i tak lekkim rysunkom humoru. Podążamy za Kajtkiem w tej zabawnej podróży… Na koniec okazuje się, że jest tyle fajnych zawodów, że trudno Kajtkowi wybrać coś konkretnego. Może zatrudni się w służbach ratowniczych albo w policji… A Ty? Kim będziesz jak dorośniesz? Do czego masz smykałkę?

To książka dla młodszych i tych trochę starszych. Każde dziecko ma szansę odnaleźć w niej coś dla siebie. W naszej kolekcji intrygujących zawodów zapisujemy w pamięci takie perełki jak: mineralog, klapserka, librecista, toromistrz i sokolnik. Zajrzyjcie do książki po własne odkrycia i dobrą zabawę z dzieckiem.

dzika-jablon830r

dzika-jablon830s

dzika-jablon830t

dzika-jablon830tt

dzika-jablon830u

dzika-jablon830uu

dzika-jablon830w

Fach, że ach!
Wydawnictwo Bajka
tekst: Silvie Sanža
ilustracje: Milan Starý
oprawa: twarda
cena okładkowa 34,90

Sanatorium śmiechu

dzika-jablon827j

Proszę Państwa, oto książka niezwykła! Książka-przygoda, książka-wspomnienie, opowieść żartem pisana, wierszowana kronika turnusu w sanatorium, rymowany pamiętnik pełen mistrzowskich zapisków z pobytu w Krynicy Górskiej, Dziwnówku, Świeradowie czy Ciechocinku. Książka do śmiechu, do rozpuku, do łez. Komedia i sympatyczna groteska w doskonałych proporcjach między tekstem a ilustracją. W pakiecie z lekturą terapia śmiechem gratis. Boki zrywać, tarzać się, klepać po udzie, skręcać się, wybuchać (śmiechem oczywiście) – to macie gwaratowane. Książka dla każdego, małego i dużego, bo jednego po prostu rozśmieszy, innemu coś przypomni…

A ja tam byłam, miód i wino piłam, dokładnie to, co w książce widziałam i dlatego tak się uśmiałam!

dzika-jablon827m

Wszystko dzięki niepozornej pozycji od Wydawnictwa Bajka. Niepozornej, bo nie zapowiadającej tak ekstremalnych przeżyć. Początkowo miałam wątpliwości: Sanatorium? Dziwny temat jak na książkę dla dzieci… A po chwili już ryczałam ze śmiechu razem z moją 6,5-letnią córką :) Wszystko jest tutaj trafione w punkt. Zgrabna i spójna opowieść o uczestnikach turnusu w sanatorium. Typy ludzkie! Nie uwierzycie, ale naprawdę spotkałam taką panią Elę, pana Janka i panią Anię. I wielu innych kuracjuszy napotkanych w pijalni wód, w Domu Zdrojowym w Krynicy Górskiej, na deptaku, na dancingu, na stołówce, na tarasie, a przede wszystkim w kolejkach na zabiegi lecznicze…

dzika-jablon827l

Doroty Gellner chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Jest dziś jedną z najbardziej znanych, docenianych i lubianych autorek książek dla dzieci. W Sanatorium zrobiła mistrzowską językową robotę. Opowieść spięta jest klamrą wieczorków – zapoznawczego i pożegnalnego. W międzyczasie… kąpiele mineralne i borowinowe, bicze szkockie, basen, gimnastyka, opalanie na tarasie, wizyta w pijalni, masaże i prześwietlenia, zabiegi i posiłki, zabawa i podryw. W siedemnastu rytmicznie wierszowanych rozdziałach, których zrymowane tytuły już na wstępie działają na wyobraźnię. Wtorek i zapoznawczy wieczorek. Dwa kubeczki zamiast beczki. Inhalacja i kolacja. Pani Nina i borowina. Panna Anna i fontanna… Chcecie jeszcze, prawda?

dzika-jablon827n

Autorka stworzyła świetną galerię postaci, a ilustrator Adam Pękalski jej słowa przemienił w rysunki. Ilustracje to kolejna genialna część tej układanki. Jest to moje pierwsze spotkanie z Adamem Pękalskim i… jestem nim zachwycona! Celnością, humorem, wyobraźnią, sprawnością warsztatową w portretowaniu kuracjuszy. Myślę, że nie byłoby tej książki bez zabawnych, wyrazistych rysunków Pękalskiego. Pomysł, aby pokazać galerię typów ludzi odwiedzających sanatoria i zachowań charakterystycznych dla tych świątyń przywracania zdrowia, to z jednej strony gest nietypowy i odważny, a z drugiej strzał w dziesiątkę. Postacie z pierwszego i drugiego planu są najpierw przedstawione, by za chwilę czytelnik mógł prześledzić ich uzdrowiskowe perypetie strona po stronie, rozpoznając poszczególnych bohaterów w różnorodnych lokalizacjach, wydarzeniach i porach dnia.

Od pierwszej chwili polubiłyśmy razem z córką styl ilustratora i podejście do tematu. Zastanawiałyśmy się nawet czy nie pojechał do sanatorium na turnus specjalnie, aby poobserwować i poznać rzeczywistość, którą potem tak wiernie sportretował. Oglądajcie i czytajcie, duzi i mali, śmiejcie się ile wlezie, niezależnie od tego czy wystąpiliście już kiedyś w roli kuracjusza czy nie ;-) Śmiech to zdrowie!

dzika-jablon827p

dzika-jablon827o

dzika-jablon827oo

dzika-jablon827pp

dzika-jablon827r

dzika-jablon827s

dzika-jablon827ss

dzika-jablon827tt

Sanatorium
tekst: Dorota Gellner
ilustracje: Adam Pękalski
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa 29,90 pln