Liściostwory

dzika-jablon747f

Zaraz święta (jak to mówią), a my jeszcze trochę zapatrzone w liście. Chciałam je utrwalić, porwać i zatrzasnąć w folii, kolor na zimę przechować, ale… laminarka nie dała się przekonać. Taka dobra, taka delikatna, że z liśćmi to już była dla niej gruba przesada. Dobra, więc wyłożyłyśmy liście na stół! Zabawa potoczyła się w stronę stworów… Liściostworów :)

Liście różnych gatunków drzew, różne gatunki ozdób z pudełka z przegródkami – filcowe, plastikowe, cekinowe, przezroczyste, matowe i błyszczące. Twarze same zaczęły się do nas uśmiechać, zapraszać do bajki, do lasu, do parku, do przygód miękkich, szorstkich, prążkowanych, złotych, rdzawych, poplamionych październikiem, pachnących wilgotną ziemią. A gdy na stole ciasno się zrobiło, bohaterowie jesiennej opowieści zwinnie przeskoczyli w kwadraty białych kafelków, które w prezencie z ekwipunkiem do twórczego działania otrzymałyśmy od Izy, niezwykłej mamy niezwykłego chłopca, gdy po raz pierwszy spotkałyśmy się w niecodziennym miejscu. Na Zamku Królewskim. Podczas festiwalu książek. Z dala od pędu i lotu. Pośród zapachu książek – klasyki literatury dziecięcej, najnowszych nowości błyszczących, oraz tych starych, z krain naszego dzieciństwa, które przyzywają szeptem i nie pozwalają przejść obojętnie. W nastroju do spotkania i ujrzenia siebie nawzajem nawet w tak krótkim spotkaniu… A potem się zgubiliśmy w tłumie :)

dzika-jablon747b

dzika-jablon747i

dzika-jablon747k

dzika-jablon747e

dzika-jablon747h

dzika-jablon747l

dzika-jablon747m

dzika-jablon747p

Nasze podchody do kaflowego rysowania w sierpniu. Mokre, deszczowe podchody. Poniżej prezent od Izy i kilka Liściostworów pod pierzynką z folii, m.in. Dada, Topola i Titi.

dzika-jablon747a

dzika-jablon747n

dzika-jablon747g

Metalowcy / Układanki na lustrze

dzika-jablon724j

Macie lustro, kawałek pogodnego nieba i garść metalowych gratów? Wystarczy do paru chwil dobrej zabawy. Zapraszamy na układankę z odbiciem lustrzanym w wersji podwórkowej. Kilka dni temu przy pięknej pogodzie Milo wyczarowała metalowe obrazki i scenki na powierzchni lustra. Wyobraźnia i mała motoryka w natarciu!

Mamo, jakbym malowała na niebie!

Rzeczywiście. Odbicie chmur, błękitu nieba, pochylających się nad miejscem pracy drzew sprawiło, że tło do układanek stało się niezwykłe :) Postacie i pejzaże wyglądały czasem jakby przeglądały się w wodzie. Do niesfornych agrafek, kółek, nakrętek i blaszek dołączyły na koniec rośliny w charakterze ozdobnika. Układamy jeszcze do końca wakacji, jeśli uda nam się schwytać słońce, bo… bez wątpienia lato z nami się żegna, przynajmniej tu, na Podlasiu.

dzika-jablon724

dzika-jablon724b

dzika-jablon724e

dzika-jablon724l

dzika-jablon724h

dzika-jablon724i

dzika-jablon724k

dzika-jablon724m

dzika-jablon-metalowcy1„Mama z Córeczką.”

dzika-jablon-metalowcy2„Mąż tuli Żonę.”

dzika-jablon724a

Malowanie na mleku

dzika-jablon705

Malowanie na mleku powraca!  Jak tylko Milo widzi, że szykuję niespodzianki i zabawy na zajęcia z 2-3-latkami, natychmiast chce to wypróbować, przypomnieć, pobawić się raz jeszcze. Pewnie chodzi o to, żeby mama zrobiła coś specjalnie dla niej i z nią, nie tylko dla maluszków ;-) Jakbym mało robiła…

Jak wiadomo, dziecku zawsze mało uwagi rodziców, więc bierzemy się do roboty. Miska lub talerz, mleko, barwniki spożywcze, kroplomierz i kilka kropli płynu do mycia naczyń (dla specjalnego efektu uciekających na mleku kolorów).

Zabawa, która się nie nudzi, do której można wracać. Zabawa, która odkrywa możliwości „malowania” i czarowania kolorami nie tylko na papierze, po prostu inaczej! Zabawa, która rozwija się samoistnie, inspiruje i cieszy… Od mleka, poprzez brokat, sól i kawę, aż po otręby… Kto by pomyślał, że malowanie zmieni się w mieszanie?

dzika-jablon705a

dzika-jablon705b

dzika-jablon705c

dzika-jablon705d

dzika-jablon705f

dzika-jablon705g

dzika-jablon705h

dzika-jablon705i

dzika-jablon705j

dzika-jablon705k

dzika-jablon705l

dzika-jablon705n

dzika-jablon705o

dzika-jablon705e

Portrety z baśni

dzika-jablon700j

Udział w projektach blogowych czasem przynosi niespodzianki. Pewnego dnia, kiedy jeszcze po uszy byłyśmy zanurzone w bajkowej podróży przez kontynenty i kultury świata, otrzymałyśmy dwie książki z bajkami wydane przez Papilon: Baśnie Europy oraz 50 najpiękniejszych opowieści. W pierwszej znajdziemy baśnie z różnych zakątków naszego kontynentu, m.in. Cypru (Leila i Keila), Bułgarii (Caryca i złoty ptak), Francji (Królewicz i jego nos), Portugalii (Chłopiec zamieniony w wilka). Druga jest kolekcją klasyki baśni dla dzieci, spośród których można sięgnąć po Lampę Aladyna, Królewnę Śnieżkę, Małą Syrenkę, Trzy małe świnki, Kopciuszka, Szewczyka Dratewkę, Czterech muzykantów z Bremy, Pana Twardowskiego… i wiele innych znanych i lubianych propozycji. W kontekście projektu bajkowego był to tematyczny strzał w dziesiątkę!

dzika-jablon700a

dzika-jablon700b

Książki przypadły nam do gustu – całkiem przyjemne ilustracje, nie przeładowana szata graficzna, baśnie zredagowane i opracowane, co czasem ułatwia dziecku przyswojenie treści (np. Mała Syrenka w porównaniu z oryginalnym Andersenem okazała się o wiele bardziej zrozumiała). Nie porównałam ich jeszcze we wszystkich przypadkach, więc trudno mi na razie powiedzieć czy innym bajkom ten zabieg wyszedł na dobre :)

dzika-jablon700c

Zaglądamy do baśni wieczorami, a za dnia takie dopadają nas zabawy. Lubimy improwizowane układanki z czego popadnie na podłodze – były już bałwany z papieru, królewna z kamyków i potwory ubraniowe. Dziś baśniowe portrety postaci z przeczytanych przez nas książek wydawnictwa Papilon.

Przygotowałyśmy pojemniki ze skarbami. Różne luźne, wolne kawałki i zestawy elementów świetnie się przydają w takich otwartych zabawach, które pozwalają na przekształcanie, twórcze poszukiwanie i rozwijanie wyobraźni. Ta zabawa sprawiła, że na nowo powracałyśmy do baśni, postaci, treści, przypominając sobie przygody głównych bohaterów i rozmawiając o tym co nam się podobało, a co nie.

dzika-jablon700d

Pianki, pompony, spinacze, kołeczki drewniane, kostki do gry, kostki domina, dzwoneczki, gumki, kolorowe wstążki i gałganki, kwiatki szydełkowe, plastikowe krążki i guziki, kolorowe szkiełka… Wszystko może inspirować :)

dzika-jablon700e

dzika-jablon700f

Leila, jedna z bohaterek baśni Leila i Keila, brzydka, a słynąca z mądrości.

dzika-jablon700h

Miała ciemną skórę i krzywy nos, a jej twarz pokrywały krosty i blizny po ospie. A jednak nawet w trudnych sprawach potrafiła dostrzec dobrą stronę.

dzika-jablon700i

Keila to ta piękna :)

dzika-jablon700k

dzika-jablon700l

dzika-jablon700m

Przy okazji odwiedzały nas stonogi i jeże :)

dzika-jablon700n

Mała Syrenka ze smutnej baśni Andersena. Milo nie lubi smutnych baśni, ale dała się namówić, aby tę postać ułożyć ze mną.

dzika-jablon700o

dzika-jablon700p

Przestraszony Czerwony Kapturek na wędrówce przez stokrotkowy las.

dzika-jablon700r

Buduje się gniazdo dla złotego ptaka z baśni Caryca i złoty ptak.

dzika-jablon700s

dzika-jablon700t

dzika-jablon700g

Łapacz snów

dzika-jablon693

Zagubiony między morzem a bajką wpis z indiańskimi pozostałościami z poprzedniego tygodnia… Łapacz snów! Już dawno chciałam pobawić się w robienie tej zabawki, a Milo lubi wszelkie plątaninki i ozdabianie, więc podchwyciła wątek.

W planach i marzeniach mam do wypróbowania modele z bardziej naturalnych materiałów, druciano-plecione konstrukcje, wstążki i koronki powiewające na wietrze wśród gałęzi drzew… A na razie, starym sposobem, sięgnęłyśmy po to co pod ręką. Talerzyki papierowe, dziurkacz, kordonek lub inne mocne kolorowe nici, wstążki, koronki, paski materiałów, koraliki, pióra. Do dzieła! Mnóstwo pracy dla niecierpliwych rąk: dziurkowanie, obcinanie, przewlekanie, mocowanie, wyplatanie, nawlekanie, łapanie nitki, aby nie uciekła, wtykanie piórek w dziurki i mocowanie taśmą… Uff! Mała motoryka w wersji max. Warto było…

Dla tej wspólnoty dziewczęco-kobiecej, dla przenikających się pomysłów, że czasem nie wiadomo dokładnie która jest autorką w którymś miejscu bardziej niż w innym, dla perlistych kropel śmiechu i jasnych spojrzeń, dla poczucia, że mamina ręka nie kieruje, nie narzuca, nie poucza, lecz zachęca i wskazuje, a czasem cofa się i czeka… Dla radości, że każda robi swoje i tańczy swój własny taniec, nawet jeśli kroki nam się przeplatają i przyjdzie czasem zrobić wspólnie kilka figur. Dla bycia razem tu i teraz, bo jutro moja córka będzie już trochę starszą córką…

A więc – chwytać dzień! Łapać sen!

dzika-jablon693a

dzika-jablon693b

dzika-jablon693d

dzika-jablon693k  dzika-jablon693f

dzika-jablon693g

dzika-jablon693e

dzika-jablon693h

dzika-jablon693i

dzika-jablon693m

dzika-jablon693n

Totem indiański

dzika-jablon692m

Odkrywając Amerykę Północną w ramach projektu bajkowego, nie sposób było nie zatrzymać się na dłużej przy totemach. Oczarowane zarówno formą, jak i koncepcją oraz przeznaczeniem wielu rzeźbiarskich realizacji stworzonych przez rdzennych mieszkańców kontynentu, postanowiłyśmy zrobić własny totem rodzinny. Każdy z klanu narysował wizerunek zwierzęcia – swojego ducha opiekuńczego. Wykorzystałyśmy też starsze rysunki ze zwierzętami, a nawet petszopy z ulotki reklamowej zostały włączone do kompozycji na wniosek Dziewczyny-Orła. Jej matka, Kucająca-Przy-Ognisku, zgodziła się, nie mając wyjścia :)

Tektura, kredki, mazaki, klej wikol. I nie żałujcie wysokości! działajcie z rozmachem, na wielką skalę :) Niezapomniane, bardzo spajające, plemienne doświadczenie!

Totem_poles_Stanley_Park_Vancouver_December_2010
Źródło: Wikimedia Commons.

dzika-jablon692a

dzika-jablon692d

dzika-jablon692c

dzika-jablon692e  dzika-jablon692g

dzika-jablon692f

dzika-jablon692i  dzika-jablon692k

dzika-jablon692j

dzika-jablon692l

Recyklingowe okienko na świat

dzika-jablon689

Porządkujemy różności. Wyrzucamy niepotrzebne rzeczy (zawsze mi to dobrze robi na głowę). Stare odciski z masy solnej, papierowe komplety biżuterii, rozklekotane klapki, zapisane zeszyty bez wolnej linijki, zniszczone segregatory z Ikei… Stop! Ręka zadrżała nad koszem. A może… się przyda? Też tak macie? :)

Recykling, idea przemiany przedmiotów, jest mi bliska. Z jednej strony uwielbiam i potrzebuję się pozbywać nadmiarów, regularnie redukować i minimalizować, a z drugiej – mam żyłkę zbieracza. Przekleństwo! Milo podchwyciła wątek. Pocięłam tekturę na kawałki do wykorzystania (to dobra tektura przecież!), a dziecko złapało prostokąty z okrągłymi dziurkami. Zrobimy okienka!!!

Kolorowe okienka na świat, tyle frajdy!! Zaklejone kawałkami przezroczystej kolorowej folii samoprzylepnej i ozdobione mazakami. Nic prostszego. Milo poleca i reklamuje tę zabawę tak: Gdy Twojemu dziecku jest smutno, pobaw się z nim. Zróbcie magiczne okienka, przez które wszystko widać inaczej. Nie czekajcie. Zróbcie. Już! Teraz!

dzika-jablon689a

dzika-jablon689b

dzika-jablon689c

dzika-jablon689f

dzika-jablon689e  dzika-jablon689g  dzika-jablon689i

dzika-jablon689h

Księga papugi / W 7 bajek dookoła świata

dzika-jablon681

Witajcie w projekcie bajkowym, w którym poznajemy bajki z różnych zakątków świata. W tym tygodniu tak pojemny kulturowo kontynent, że trudno się rozeznać za którym impulsem podążyć… Nasza Azja jednak mało azjatycka, a bajka przedstawiona w teatrze plenerowym bardziej podlaska niż perska… bo ten tydzień spędziliśmy poza domem, odpoczywając w promieniach słońca :) :) :)

Przyznaję, że przygotowań było mało, pomoce tylko te niezbędne i to takie, co za bardzo plecaka nie obciążą. Towarzyszyła nam więc książka ze wspomnianej już serii Atlas świata, a inspiracją do działań performatywnych w pięknym, wiosennym ogrodzie, stała się stara książka z zamierzchłych czasów dzieciństwa (mojego oczywiście, choć wydanie sięga roku 1951), o pożółkłych, pachnących dawnymi czasami stronach i wyjątkowych ilustracjach Szancera, mistrza wielu moich książek z dawien dawna, które wryły mi się na zawsze w serce :)

Radosna to podróż w przeszłość, do krainy wyobraźni i ulubionych lektur, wędrówka do starożytnego kraju, którego nie ma na współczesnej mapie, wędrówka palcem po zakrętach i zawijasach arabskiego pisma, podróż na Podlasie w rodzinne strony – tyle wrażeń w jednym! Zapraszam więc…

logo-bajki

dzika-jablon681a

dzika-jablon681b

Ten zbiór starych perskich baśni jest szczególny pod wieloma względami. Prócz treści – przekazów mądrości ludu – urzeka finezyjną formą. Szkatułkowa kompozycja opowieści pozwala zawrzeć wiele wątków w jednej narracji. Z powodu tego nadmiaru wybrałyśmy z konieczności wątek główny i jedną opowiadaną w jego ramach historię, żeby okiełznać to w formie spektaklu. Z racji tego, że działałyśmy w ogrodzie, w którym nawet szyszek świerkowych nie brakuje, do stworzenia figurek użyłyśmy szyszek właśnie!

Pomysł totalnie odjechany – nie do końca byłam przekonana co do efektu końcowego, ale – szczerze mówiąc – nasza akcja to była jedna wielka improwizacja! Rzadko zachowywałyśmy z Milo powagę, wątek rwał się czasem i plątał, głównie z powodu spazmów śmiechu. Nie pamiętam, żeby mnie w teatrze kiedykolwiek tak bolały mięśnie brzucha. Ale dość „gadania”…

dzika-jablon681c

Księga papugi

Pewien mędrzec perski przed dawnymi laty miał cudowną papugę. Liczyła ona trzysta lat, a była tak mądra, że we wszelkich sprawach mędrzec zasięgał jej rady i nigdy się nie zawiódł.

dzika-jablon681d

W domu mędrca żyła córka niezwykłej urody, ukochana przez ojca Mali-Szeker. Mędrzec strzegł jej jak źrenicy oka. Pewnego razu musiał na dłużej wyjechać z domu. Poprosił więc papugę o opiekę nad córką. – Spokój niech zagości w twym sercu, o panie. Córce twej włos z głowy nie spadnie.

dzika-jablon681e

Uspokojony mędrzec wyruszył w drogę, a Mali-Szeker została pod opieką papugi. Mijały dni i w domu mędrca nic nie zakłócało spokoju.

dzika-jablon681f

Aż pewnego wieczora zjawił się jakiś obcy człowiek. Rozłożył na kobiercu przed zdumioną dziewczyną wspaniałe, lśniące klejnoty, nausznice z pereł i diamentów, złoto, brylanty, diademy z rubinów i granatów, pierścienie, bransolety i mnóstwo szlachetnych kamieni. Najpiękniejszą rzeczą było zwierciadło kryształowe oprawione w srebrne ramy. Zachwycona Mali-Szeker nie mogła oderwać oczu od swego odbicia…

dzika-jablon681g

Nieznajomy rzekł – Przysyła mnie do ciebie, o piękna, pan mój, wielki i potężny radża z Bramaputry. Wszystko to będzie twoje i jeszcze wiele innych pięknych ozdób i szat pod jednym warunkiem. Pan mój pragnie ujrzeć cię dziś jeszcze. Przyjdź po wzejściu księżyca do małej świątyni na wzgórku za miastem.

dzika-jablon681h

Wszystko to słyszała papuga i od razu domyśliła się podstępu. Zły człowiek chciał zapewne zwabić piękną Mali-Szeker w miejsce odludne, porwać ją i sprzedać jako niewolnicę. Tymczasem noc się zbliżała i dziewczyna szykowała się do drogi. Już miała się wymknąć z domu…

dzika-jablon681i

… gdy zatrzymał ją głos papugi. – Mali! Dokąd wyruszasz? Noc ciemna. Dziewczyna odpowiedziała, że wyrusza na spotkanie z nieznajomym radżą. Na to papuga rzekła – Masz czas jeszcze. Posiedź tu przy mnie, opowiem ci ciekawą historię.

dzika-jablon681j

Opowieść o mądrej królewnie Mir-I-Szah-Bano

Pewien ubogi wieśniak podczas orki znalazł w ziemi olbrzymi rubin tak rzadkiej piękności, że podobnego nie widział żaden człowiek na świecie. Nikt nie potrafił oszacować wartości klejnotu. Sąsiedzi poradzili wieśniakowi udać się do szacha i wręczyć mu rubin w podarunku, żeby nikt nie pomyślał, że chłop go ukradł. Wówczas będzie mógł się spodziewać nagrody.

dzika-jablon681k

Udał się więc w podróż do siedziby szacha. Pewnego ranka spotkał trzech wesołych włóczęgów. Przyłączył się do nich i wędrowali razem.

dzika-jablon681l

Wędrowcy zobaczyli po jakimś czasie u chłopa szlachetny kamień. Od tej pory czekali tylko okazji, by wykraść wieśniakowi skarb.

dzika-jablon681m

Pewnego dnia, gdy chłop, znużony spiekotą, zasnął twardym snem na trawie pod drzewem, wykradli mu rubin, lecz nie myśleli o ucieczce. Siedzieli i rozmawiali jakby nic nie zaszło. Tymczasem wieśniak zbudził się i przeraził się, że zawiniątko na piersi było puste. Nie dał jednak nic poznać po sobie.

dzika-jablon681n

Postanowił poszukać sprawiedliwości u szacha i podróżować dalej ze złodziejami. Podczas wędrówki udawał beztroskiego, a gdy przybyli do stolicy i stanęli przed tronem władcy, wieśniak opowiedział o wszystkim szachowi, podkreślając, że rubin był przeznaczony dla szacha.

dzika-jablon681p

Władca wezwał trzech włóczęgów. Zaklinali się na wszystkie świętości, że są niewinni, a chytry wieśniak rzucił na nich tak okropne oskarżenie! Szach, nie mogąc dowiedzieć się prawdy, rozkazał ich wtrącić do lochu.

dzika-jablon681r

Szach miał słynną z mądrości i urody córkę imieniem Mir-I-Szah-Bano. Weszła do komnaty podczas przesłuchania więźniów. Poprosiła ojca, aby zgodził się, żeby to ona odkryła prawdę – kto jest złodziejem, a kto pokrzywdzonym. Ojciec uległ jej prośbom i oddał los skazańców w ręce córki.

dzika-jablon681t

Królewna przyjęła włóczęgów i zwróciła się do nich przyjaźnie. Opowiedziała im historię, która zaprzątała jej myśli od dawna, po czym poprosiła o radę. Wysłuchawszy opowieści, w której dobro i uczciwość zostały nagrodzone, łotrzykowi zaczęli się naśmiewać z naiwności bohaterów.

dzika-jablon681s

Podczas gdy wieśniak siedział w ciemnicy, mądra Mir-I-Szah-Bano rozwikłała zagadkę skradzionego rubinu. Złodziej sami się zdradzili swoimi reakcjami. Królewna upewniła się, że to wieśniak okazał się szlachetnym człowiekiem, a trzej włóczędzy złodziejaszkami. – Język jest tłumaczem serca (…), a wszystkie uczucia i wartości odkrywa ludzka mowa. Wkrótce uwolniono chłopa z lochu, a złodzieje trafili do więzienia. Wynagrodzony sowicie, powrócił uszczęśliwiony do domu.
  dzika-jablon681u

Słońce wschodziło. Swoją opowieścią papuga sprawiła, że Mali-Szeker nie poszła na umówione spotkanie. Powtórzyło się to trzy noce z rzędu.

dzika-jablon681w

Kiedy mędrzec powrócił do domu, papuga opowiedziała mu jakie niebezpieczeństwo groziło jego córce i jak to dzięki jej opowieściom dziewczyna pozostała w domu.

dzika-jablon681o

Bierzemy udział w tej bajkowej przygodzie dzięki autorce bloga Projekt: Człowiek, a po jeszcze więcej dobrego można zaglądać do pozostałych uczestniczek projektu, których ścieżki na pewno zawiodły w ciekawe rejony Azji… :)

Antarktyda raz jeszcze / Pożegnanie zimy

dzika-jablon-sens26

Dość już tej Antarktydy, dość zimy, krainy lodu i śniegu – żegnamy się! Czas na wiosenne tryby przestawiony! Drzewa owocowe kwitną i pachną słodko w całym parku! Forsycja rozdaje uśmiechy! Dzieci i dorośli na hulajnogi! Wiosna…

Na pożegnanie zorganizowaliśmy ostatnią w tym sezonie wyprawę na biegun południowy, przygodę artystyczno-sensoryczną dla 2-3-latków. Maluszki zmieniły się w budowniczych, podróżników-polarników i badaczy, bo przyszło im nie tylko tworzyć własną Antarktydę, nie tylko eksplorować i malarsko śladować białą przestrzeń, ale także poznawać gatunki zwierząt i przeprowadzać lodowe eksperymenty z kolorami :)

Część tych zabaw pewnie już znacie, przerabiałyśmy je z Milo – przedszkolakiem-starszakiem: Lodowa planeta, Mała Antarktyda, Zwierzęta Antarktydy i Arktyki łączcie się!, a nawet – pośrednio – Dziewczyna Foka w ramach projektu bajkowego. Dla maluszków atrakcyjne będzie:

  • sortowanie do pojemników na kostki lodu (szkiełka, krążki, szydełkowe kwiatki, nakrętki od butelek) rączkami, łyżeczką i dużymi szczypcami
  • zabawa otwarta – układanie kształtów z różnych materiałów
  • wyklejanie mapy kontynentu obrazkami, watą i papierem (sensoryczna zabawa w pogodę)
  • karty ze zwierzętami
  • stemplowanie stopami na dużej przestrzeni – zabawa ruchowa z kolorem
  • badanie bryły lodu – doświadczenia malarskie z mieszaniem kolorów

Zobaczcie sami co Wam się może przydać :)

dzika-jablon676a

dzika-jablon-sens23

dzika-jablon676b

dzika-jablon-sens29

dzika-jablon-sens25   dzika-jablon676c

dzika-jablon-sens24

dzika-jablon-sens30

dzika-jablon676d

Święto Wiosny

dzika-jablon672

Wiosna była, pojawiła się i prysła jak dzisiejsza mżawka, jak bańka mydlana, ale… była, wiem to na pewno! Po pierwsze, wyglądam przez okno i utwierdzam się, że to nie sen – większość drzew rysuje się w jasnych pączkach. Po drugie, byłam świadkiem rytuału wiosennego, rozbudzenia się ze snu i powitania wiosny!

Do odtańczenia wiosennego tańca przyda się odpowiedni strój. Milo, która do niedawna jeszcze chciała być projektantką, a od kilku dni – konstruktorką, zaprojektowała bądź skonstruowała kilka gadżetów. Wianek, bransoletka i grzechotka na nogę. Z ubrań – barwne motywy kwiatowe dominujące. Z materiałów potrzebować będziemy jedynie drucików kreatywnych, kolorowych pasków z krepiny i wstążek. Wystarczy zawiązać. Ustroić się. I tańczyć… Wytańczyć wiosnę :)

dzika-jablon672a

dzika-jablon672b

dzika-jablon672c

dzika-jablon672f

dzika-jablon672d

dzika-jablon672h

dzika-jablon672g

dzika-jablon672i

dzika-jablon672j

Dziewczyna Foka / W 7 bajek dookoła świata

dzika-jablon-narrator

Wiosna! Rusza nowy projekt blogowy W siedem bajek dookoła świata – co tydzień poznajemy wybraną bajkę lub baśń z jednego kontynentu. Pomnożona przez ilość uczestniczek projektu, zmienia się w wielką przygodową bajkową podróż dookoła świata :) Do zabawy skusiła autorka bloga Projekt: Człowiek, na co wiele mam odpowiedziało bez wahania (lista blogów jest mapą na końcu wpisu).

logo-bajkiBohaterem dnia jest bajka/baśń powiązana z kontynentem (np. w osobie autora). Wyjątek od tej zasady stanowi Antarktyda, od której dziś zaczynamy cały cykl. Nie ma mieszkańców, a więc autorów bajek, stąd wątek antarktyczny jest luźno powiązany z zabawą. Może być pretekstem do zapowiedzi projektu lub inspiracją do przedstawienia jakiejś zimowej baśni… Zapowiadamy tym wpisem nową zabawę i dzielimy się baśnią o zwierzętach tajemniczo spokrewnionych z ludźmi, piękną i poruszającą baśnią o duszy. Wybór padł na foki – są naszym łącznikiem między Antarktydą a północą, skąd baśń się wywodzi (jej różne wersje obecne są u Szkotów, plemion Indian Ameryki Północnej, na Syberii i w Islandii). Powstała w zimnych krajach Północy, a opowiada się ją wszędzie tam, gdzie jest lodowate, zamarzające morze lub ocean. Przytoczoną wersję zaczerpnęłam z niesamowitej książki Biegnąca z wilkami autorki-opowiadaczki bajek, baśni i opowieści świata, Clarissy Pinkoli Estes.

Oto harmonogram naszej bajkowej zabawy:

16/04 Australia i Oceania
23/04 Azja
30/04 Afryka
7/05 Europa
14/05 Ameryka Północna
21/05 Ameryka Południowa

Zanim zaczęłyśmy zabawę z bajką, zdążyłyśmy się zapoznać z Antarktydą – jej położeniem, charakterem, pogodą, zwierzętami i ptakami. Pojawiły się karty z fauną Arktyki i Antarktydy oraz zimowo-lodowe zabawy sensoryczne. Solidnie przygotowane, uznałyśmy, że czas na baśń :) Czytając ją i rozmawiając o niej, przedstawiałyśmy jednocześnie wspomniane wydarzenia w stworzonej przez nas małej wielkiej krainie… Milo dowiedziała się czym jest scenografia, aktorzy i rekwizyty. Co więcej, opracowała z moją pomocą cały spektakl w najdrobniejszych szczegółach. Baśń w teatrze, teatr w baśni! Zapraszamy.

dzika-jablon-antarktyda1
Dziewczyna Foka

W zimowej lodowej scenerii rozgrywa się opowieść o podążaniu za instynktem, prawdziwym pochodzeniu i powrocie do siebie, o samotności i tęsknocie, macierzyństwie i miłości. Nie można zapomnieć tego kim się jest.

Samotny, nieszczęśliwy rybak pragnął towarzystwa ludzi. Pewnej nocy wypłynął na polowanie.

dzika-jablon669a

Czasami czuł tak wielki przypływ bólu i samotności, że łzy toczyły mu się po głębokich bruzdach na twarzy.

dzika-jablon669b

Lubił obserwować foki, o których legendy mówią, że kiedyś były ludźmi, a jedynym śladem po tym są ich oczy, mądre i kochające.

dzika-jablon669c

Kiedy księżyc podnosił się na niebie, człowiek podpłynął do wielkiej skały na morzu, a jego oczom wydało się, że coś się na niej porusza z nieskończonym wdziękiem.

dzika-jablon669f

Gdy znalazł się bliżej, na szczycie skały wypatrzył grupkę tańczących dziewcząt. Zatrzymał się i patrzył oczarowany.

dzika-jablon669g

Kobiety lśniły w świetle księżyca, skóra migotała srebrnymi kropelkami, a ich stopy i dłonie były smukłe, długie i piękne.

dzika-jablon669h

Rybak wyskoczył na skałę i zabrał jedną z foczych skór, które tam leżały. Po kąpieli kobiety zakładały na siebie focze skóry i zsuwały się do morza, wołając radośnie. Oprócz jednej. Szukała wszędzie swojej skóry, lecz nigdzie jej nie było…

dzika-jablon669j

Mężczyzna wyszedł zza skały i powiedział: Kobieto… zostań moją żoną. Jestem taki samotny… Początkowo dziewczyna nie chciała się zgodzić, ale, zrozumiawszy, że nie dostanie z powrotem swojej skóry, przystała na tę propozycję – rybak obiecał jej zwrócić skórę po upływie siedmiu lat.

dzika-jablon669k

Urodziło im się dziecko, które nazwali Uruk. Matka opowiadała mu baśnie o podwodnych stworzeniach, a ojciec strugał mu nożem niedźwiadki i wilki.

dzika-jablon669l

Minęło siedem lat, a kobieta nie dostała swojej skóry z powrotem. Usychała z tęsknoty, jej ciało słabło, skóra zaczęła się kruszyć, wzrok się pogarszał. Którejś nocy chłopiec usłyszał wołanie. Zdawało mu się, że to wiatr woła jego imię: Uuuuruk! Wyszedł w rozgwieżdżoną noc i pobiegł na urwisko. Zobaczył pośród fal starą srebrzystą fokę.

dzika-jablon669m

Schodząc po skale, natknął się na tobołek – w środku była ukryta focza skóra jego matki. Przytulił ją, poczuł jej zapach, a dusza matki przeszła przez jego duszę. Przepełniła go miłość do matki.

dzika-jablon669n

Matka nałożyła skórę. Nie chcąc zostawić chłopca, tchnęła oddech w jego płuca, aby mógł oddychać swobodnie pod wodą jak ona.

dzika-jablon669o

Popłynęli przez głębiny na spotkanie ze starą foką. We trójkę dotarli do podwodnej krainy, gdzie odbywała się wielka uczta z tańcami. Stara foka objęła Uruka i nazwała wnukiem.

dzika-jablon669p

Jednak nie nadszedł jeszcze czas, aby chłopiec mógł zostać na zawsze w podwodnym świecie. Musiał wrócić do swojej krainy i dorosnąć. Został poetą i pieśniarzem, a ludzie słuchali jego opowieści. Często widywano go na skalnym urwisku, gdzie rozmawiał z foką, która często go odwiedzała. W jej oczach widać było ludzkie spojrzenie, mądre i kochające…

dzika-jablon-669e

Blogowa wersja baśni jest mocno skrócona. Zaadaptowane fragmenty i cytaty pochodzą z książki Biegnąca z wilkami, Clarissa Pinkola Estes. A Zoe, lisek polarny, była narratorem i Wam tę baśń opowiedziała.

Klikajcie w mapę aby zajrzeć do innych uczestniczek projektu – dowiecie się jak żegnają zimę i co szykują na następne bajkowe spotkania :)

Zwierzęta Antarktydy i Arktyki łączcie się!

dzika-jablon671-1

Wątki arktyczne i antarktyczne goszczą w naszym domu już od dość dawna, a fascynacja krainą lodu, zwierzętami, które ją zamieszkują, pogodą i geografią nie ustaje. Tak naprawdę jesteśmy w niekończącej się podróży na biegunie południowym i północnym – nauka przez zabawę wzbogaca nasze życie. Dzisiejszy wpis łączy obie krainy w dość żartobliwy sposób, bo chociaż Milo dowiedziała się, że w rzeczywistości niektóre zwierzęta nigdy się nie spotkają ze względu na warunki geograficzne (nie ujrzymy lisa polarnego na spacerze z pingwinem z Antarktydy), to w zabawie zorganizowała im wspólną przygodę! Polarne przyjechały w odwiedziny do kolegów z Antarktydy! – oświadczyła i tak nam się połączyły dwa odległe światy. Wszak wyobraźnia nie zna granic!

Nie tak dawno bawiłyśmy się w Antarktydę na mokro, wykorzystując bogactwo sensoryczne lodu, śniegu, galaretki i wody, a i lodu było u nas sporo w zabawach w sezonie zimowym. Pojawił się też śnieg, gdy Milo tworzyła Zamek na Zimowym Wzgórzu. Tym razem odbyła się zabawa na sucho, choć nie mniej atrakcyjna, ze względu na użycie różnorodnych materiałów i figurek zwierząt oraz zastosowanie kart do montessoriańskich lekcji trójstopniowych. To wszystko razem sprawiło, że zabawa rozwijała się wielowątkowo i mogłam dokładać Milo wciąż nowe informacje…

Inspiracją po raz nie wiem który były Mapy Mizielińskich. Spotkały się na macie wyścielonej niebieskim prześcieradłem: geografia, biologia, historia (wyprawy Amundsena i Scotta na biegun południowy), wzbogacone ćwiczeniem w pisaniu zainicjowanym przez Milę (postawiła sobie karty z podpisami przed sobą i przepisywała nazwy zwierząt, czym mnie zupełnie zaskoczyła, bo do liter jakoś się nie garnie!). Pokochała te karty, których produkcję wyłącznie do naszego domowego użytku realizuję po nocach :) To samo dotyczy figurek zwierząt, które nie dość, że otrzymały własne imiona i stały się bohaterami wielu codziennych zdarzeń i zabaw, to atrakcyjnością przebiły nawet petszopy i kucyki, co było dla mnie dość szokujące :)

Do zabawy przydadzą się:

  • mata lub płachta materiału (najlepiej niebieski, bo oznacza wodę)
  • elementy białe (pokryte śniegiem) na ląd – u nas to papierowy kształt Antarktydy z zaznaczonymi obszarami pokrytymi przez lodowiec)
  • wata, pognieciony papier, styropian jako budulec
  • kawałki kry z pianki
  • dodatki „pod ręką” jak kołeczki drewniane, kwiatki zrobione na szydełku, kamyki, diamentowe serca czy szkiełka (cokolwiek co posłuży do wzbogacania i rozbudowywania małego świata)
  • ryby, łódki, statki, stacje badawcze, ludziki czy inne figurki, które dodadzą realizmu zabawie

Rozwijajcie własne tropy. Trzymajcie się ciepło w krainie wiecznych lodów i bawcie się dobrze :)

dzika-jablon671a

dzika-jablon671b

dzika-jablon671c

dzika-jablon671d

dzika-jablon671e  dzika-jablon671i

dzika-jablon671o

dzika-jablon671p   dzika-jablon671f

dzika-jablon671r

dzika-jablon671s

dzika-jablon671t

dzika-jablon671

dzikajablon-antarktyda

Muszkowo

dzika-jablon665

Układanka z taśmy? Gra kartonikowa? Memo? Czemu nie! Trafiła nam się biała taśma z kolorowymi insektami za 6 złotych i… podziałała na wyobraźnię :)

Zaczęło się od wyklejenia dywanika. Potem przeszłyśmy do kartoników, które Milo układała wzdłuż wzoru, wędrując muchami na „planszy” i opowiadając ich przygody. Skończyłyśmy na memo – na prośbę córki zdublowałam wszystkie wizerunki insektów i tak powstały pary. Oczywiście wszystko łatwe i przyjemne, trochę za łatwe dla czterolatki – polecam ten trop dla młodszych, ćwiczenie spostrzegawczości i pamięci, i tak dalej… Jednak, co by nie mówić, zabawa w Muszkowie była dobra! Zainspirowała mnie do stworzenia kart z prawdziwymi insektami, które mogłyby uzupełnić podjęty tu wątek, a może nawet poprowadzić go dalej :) Będę jeszcze nadawać w tej sprawie, więc stay tuned.

dzika-jablon665c

dzika-jablon665d

dzika-jablon665e

dzika-jablon665b

dzika-jablon665f

dzika-jablon665g

dzika-jablon665h

dzika-jablon665i

Follow my blog with Bloglovin

Zamek na Zimowym Wzgórzu

dzika-jablon-658

Uwielbiamy małe światy! Nowe i wspaniałe. Do tworzenia i odkrywania. Do zamieszkania. Trochę tęsknimy za śniegiem, więc w zabawie do zimy powracamy. Wielka improwizacja: śnieg (mieszanka soli, mąki i kaszy jęczmiennej), błyszczące serca, śnieżki z waty, płatki kosmetyczne, styropian, gwiazdkowe drzewka, pierwsze z brzegu białe pudełeczka, osłonka z lampy jako góra lodowa, lampki choinkowe, szkiełka i krążki. Trochę plastikowego jedzenia na królewską ucztę…

Wszystko szykujemy, bo zaraz przylecą nowi mieszkańcy! Dodam, że przybyli w wielkim kasku, czyli latającym statku do specjalnych podróży. Nie zapomnijcie o efektownych światłach. Och, bez świecidełek nie byłoby takiej zabawy. Wszystko piękne co się błyszczy, mieni, świeci…  Czysta magia i zimowa podróż. Aż mi się Kaj i Gerda przypomnieli z dawnych lat. Bajkowo mi :)

dzika-jablon-658a

dzika-jablon-658b

dzika-jablon-658c

dzika-jablon-658d  dzika-jablon-658f

dzika-jablon-658e

dzika-jablon-658g

dzika-jablon-658k  dzika-jablon-658h

dzika-jablon-658i

Dzień od serca

dzika-jablon-657 copy

Mamo, kocham cię jak stąd do kosmosu!
Poranny obrazek budzi mocniej niż kawa – na kartce przygody Mamy, kaktus w oknie i długie włosy, których dawno nie mam…
Szkoda, że umarł ten ilustrator, co tyle bajek ozdobił, Mamo, w twoim dzieciństwie!
Na pięciolinii rysowane wielkie nuty jak tajemnicze konstrukcje z ukrytą muzyką w sercu: Mamo, ja będę chyba piosenkarką!
Zdrowe jedzenie puszczone w niepamięć. Jedziemy kupować pralinki na walentynki, chociaż nie obchodzę. Wskazane palcem w skupieniu, wybrane zza szyby osiem smaków. Pocałunek czekolady na ustach :)
Nogi wyrosły, aż bolą. Pochwycone naprędce nowe spodnie (bo jedna para została). Granatowe, w serca!
Średnia latte i łapanie oddechu. Tęskniłam za sobą tyle lat, niedawno to zrozumiałam…
Kilka olśnień w powolnej wędrówce, pielgrzymce do miejsc świętych… w sobie!
Zaszklone oczy, gdy mówię sobie: Mogę być piękna.
Tańczymy razem. Z kobietami i dziewczynkami przeciw przemocy. Beautiful creatures!
Jesteś kochana, mamo! Jakbyś była surową matką, to bym uciekła jak Merida.
Słodki, zmęczony dzień… Jeszcze motyl z płatków kosmetycznych i przygody Psotnego Balonika…  Jeszcze klucz wiolinowy. Zgubione skarpetki i pięty wyłuskane z kołdry. Trzymam je w dłoniach aż oddech się wyrówna…
Dobranoc, Córeczko!

dzika-jablon-657b

dzika-jablon-657l

dzika-jablon-657d

dzika-jablon-657c

dzika-jablon-657e

dzika-jablon-657j

dzika-jablon-657g

dzika-jablon-657i  dzika-jablon-657k

dzika-jablon-657a  dzika-jablon-657n

Inspiracja znaleziona na blogu The Imagination Tree.

Światła dzienne, światła nocne

dzika-jablon-656l

Pasja do podświetlanego stolika, czyli pudełka napchanego lampkami choinkowymi, nie gaśnie. Wręcz przeciwnie – żyje w dzień i w nocy :) Przygoda ze szkiełkami zaostrzyła nam apetyt na jeszcze więcej materiałów obiecujących swą przezroczystością wspaniałe przygody! Krążki, guziki o różnych kształtach, plastikowe kolorowe kubeczki, a nawet gumki recepturki zagościły na stole, uzyskując status jednego z największych domowych skarbów…

A nasze małe pudełko świeci nawet za dnia, zabawa trwa, show must go on, a wyobraźnia pragnie wciąż więcej i więcej – jak bardzo głodna gąsienica! Milo bardzo podoba się mieszanie kolorów; pojawiły się też litery i cyfry. Ciąg dalszy z pewnością nastąpi :)

dzika-jablon-656b  dzika-jablon-656c

dzika-jablon-656d

dzika-jablon-656j

dzika-jablon-656e

dzika-jablon-656i  dzika-jablon-656f  dzika-jablon-656h

dzika-jablon-656a

dzika-jablon-656m

dzika-jablon-656g

dzika-jablon-656k

 

Potwory na dywanie

dzika-jablon-655

Było o potworach matematycznych pożerających liczby, było o dziadach ze Skarpy, a dziś o całkiem przyjaznych potworach na dywanie. Niegroźne te stwory, bo znajomo wyglądają. Jeden – komiksowo-Tytusowy – budzi raczej sentyment i sympatię (właściwie to potwora w spódnicy, z lokami z kijów deszczowych), drugi zbudowany z ubrań, z lwią grzywą ze skarpet i ustami z pojemników po lekarstwach do inhalacji, które Milo wdycha od tygodnia…, a trzeci jegomość, trochę wzburzony i jakiś niewyraźny, powstał z materiałów kreatywnych (słomki, kawałki krepiny, kubki, spinacze), a nawet gotowych prac plastycznych (dwa serca!)…

Obcy obcymi, ale przypomniało mi się z dzieciństwa układanie ludzików z ubrań :)

Nie było mnie przy stworzeniu – potwory spotkałam po powrocie z pracy. Akcja była z tych efemerycznych, bo zaraz po zrobieniu zdjęć zarządziłam sprzątanie. C’est la vie!

dzika-jablon-655a

dzika-jablon-655b

dzika-jablon-655c

dzika-jablon-655d

dzika-jablon-655g

dzika-jablon-655e

Tęczowe igrzyska

dzika-jablon-653

Ludzie, tęczowe igrzyska z pianki do golenia to jest to! Aplauz, wiwatowanie, doping, piski, wiski, głośny śmiech nieustający, maksymalna ekscytacja… jak na zawody przystało :) Partycypacja i pełne zaangażowanie, bieg po złoto, dekoracja na podium, ech! Tego się nie zapomina :)

Przygotowujemy:

  • wanienkę (lub inny spory pojemnik)
  • 2 pianki do golenia
  • barwniki spożywcze
  • ulubione figurki do zabawy
  • opcjonalnie – hand-madowe sanki, łyżwy, narty czy inne przyrządy do uprawiania zimowego szaleństwa, np. z tektury)

Przygotowanie chmur piany w 6 kolorach trochę zajmuje, ale co tam! Mieszamy piankę z odrobiną barwnika zwyczajnie łyżką w misce, i wykładamy do wanny. Kiedy kolorowa masa już gotowa, dziecko formuje góry i jakie tam chce nieodkryte formy :) Wcześniej przygotowałyśmy proste tekturowe (b. umowne!) saneczki dla zwierzaków, które zdecydowały się wziąć udział w zawodach. Pominęłyśmy część oficjalną z odpaleniem ognia olimpijskiego i przeszłyśmy do konkretów. Zaczęło się…!

dzika-jablon-653a

dzika-jablon-653cSanki dla zawodników.

dzika-jablon-653b

dzika-jablon-653d
Materiał gotowy do formowania.

dzika-jablon-653e  dzika-jablon-653g

dzika-jablon-653h

dzika-jablon-653f

dzika-jablon-653i

dzika-jablon-653j   dzika-jablon-653lPowstało wiele tęczowych pejzaży…

dzika-jablon-653m
Zawodnicy dają z siebie wszystko!
  dzika-jablon-653o

dzika-jablon-653r

dzika-jablon-653s

dzika-jablon-653tObok toru saneczkowego w górach są dwa jeziora o nazwie Perełkowa Woda. Do mycia rąk po piankowej robocie ;-)

dzika-jablon-653nAle zasuwają! Kolory wirują i mienią się w oczach!

dzika-jablon-653u

dzika-jablon-653xz
Ten zawodnik miał kontuzję i odpadł, niestety.

dzika-jablon-653y
Bezcenne doświadczenia sensoryczne i lekcja mieszania kolorów. Radość, radość, radość! Nie zwlekajcie – kupcie dziecku piankę do golenia ;-)

Las Bambarambabum

dzika-jablon-651

Co tam kosztowna kostka edukacyjna i hałasujące fiszerprajsy! Łapmy tekturę, słomki do picia, druciki kreatywne i… rozwojowa zabawka gotowa! Zarówno dwulatek jak i czterolatek wyciągnie z niej wiele dobrego. Gwarantowany rozwój małej motoryki. Uczta kolorów. Żadnych migoczących światełek. Zero męczących dźwięków, które przestymulują dziecko po 3 minutach. Bateria nie siada. Funkcje się nie kończą. Po prostu tekturowe pudło! Wyobraźnia wita i zaprasza…

Nakłuwamy pudło (np. długopisem) – starszaki same sobie poradzą! Szykujemy różności do kreatywnej zabawy. Można skonstruować dziwną architekturę nowoczesną, która wciąż się przeobraża, albo stworzyć Las Bambarambabum pełen pnączy i tajemniczych przejść, w którym zabawki odbywają podróż życia. Dla maluchów sprawdzą się nawlekanki z makaronów rurek i dużych korali (np. drewnianych) i – sprawdziłam – wciskanie słomek i drucików do środka. Wówczas powstaje prawdziwa puszka Pandory, pudło-niespodzianka, do którego koniecznie trzeba zajrzeć. Nie wydawajcie na cuda, zróbcie sobie sami cudo :)

dzika-jablon-651a

dzika-jablon-651b

dzika-jablon-651c

dzika-jablon-651d

dzika-jablon-651e

dzika-jablon-651g

dzika-jablon-651h

dzika-jablon-651i