Tworzymy baśń. Jak Szira i zwierzęta uratowali świat wolnych ludzi

dzika-jablon784a

Dawno temu, na nieznaną wyspę morską przypłynęła fala i wyrzuciła na brzeg młodą dziewczynę. Miała na imię Szira.

dzika-jablon784b

Razem z nią przypłynął mały Fiu Bździu. Dotknął jej ręki, a Szira otworzyła oczy.

dzika-jablon784c

Postanowili powędrować razem w świat.

dzika-jablon784d

Szli przez las i rozglądali się dokoła…

dzika-jablon784e

Nagle do dziewczyny zaczęły ze wszystkich stron przychodzić zwierzęta.

dzika-jablon784f

Od tej chwili stworzyli drużynę i wędrowali razem.

dzika-jablon784g

Idąc wyboistą drogą, natknęli się na tajemniczy obiekt. Magiczna kula w maleńkiej doniczce!

dzika-jablon784h

Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, z kuli wyskoczył Duch Koń Opiekun.
– Pomogę wam! Jestem przyjacielem!

dzika-jablon784i

Powiedział, że ma dla nich wskazówkę i podarował im mapę podróży. Na swej drodze mieli spotkać wiele ciekawych osób, niektórych złych, a innych dobrych.

dzika-jablon784j

Najpierw spotkali Starą Babę, która była dobra. Widziała, że bardzo zgłodnieli. Dała im więc mnóstwo prowiantu na drogę – kosze pełne owoców, napoje, bananowe ciasteczka i torcik.

dzika-jablon784k

Podziękowali jej za dar. Zjedli trochę i ruszyli w drogę.

dzika-jablon784l

Potem spotkali Córkę Starej Baby, która była tancerką. Mieszkała w koronkowym domu, do którego wiodła kamienna ścieżka.

dzika-jablon784m

Na końcu ścieżki czekał na nich podarek od tancerki – magiczny żuk wskazujący kierunki jak kompas i błyszczący w ciemnościach jak latarka.

dzika-jablon784n

Szira i zwierzęta trafili do Mrocznego Labiryntu zbudowanego przez Psotne Siostry.

dzika-jablon784o

Siostry, psotne i wredne istoty, postanowiły zrobić wędrowcom psikusa.

dzika-jablon784p

Zrobiły pułapkę. W labiryncie zostawiły piękny skarb – rzeźbioną bransoletę…
– Niech no tylko wejdzie do środka, hihihi… – zanosiły się od śmiechu siostry.

dzika-jablon784r

W tym czasie wędrowcy jedli śniadanie i zbierali siły.

dzika-jablon784s

– Jaka piękna! – Szira jak tylko ujrzała błysk, pobiegła do labiryntu. Niestety to ją zgubiło. Labirynt zaczął się zamykać wokół niej!

dzika-jablon784s2

Psotne Siostry śmiały się złośliwie i coraz głośniej ich śmiech wibrował w uszach.
– Już nigdy stąd nie wyjdziesz! – Szira była w pułapce, a labirynt zaciskał się coraz ciaśniej.

dzika-jablon784s3

Zwierzęta pomogły jednak przyjaciółce. Duch Koń Opiekun puścił „magiczne bąki”, a mały Fiu Bździu skrzesał iskry ze swej miotły. Ta rażąca broń poraziła siostry. I padły bez tchu na ziemię! Labirynt pękł i Szira była wolna!

dzika-jablon784s4

Wędrowali dalej i spotkali Bobasa na pieńku. Bobas nie znał ludzkiej mowy, ale rozumiał ich pytania. Potrafił tylko mówić „gu gu”. Koniowi udało się jednak dużo od niego dowiedzieć i wrócił do reszty przyjaciół z nowymi wskazówkami. Jeśli skręcą w lewo, napotkają straszną lawinę, która ich przygniecie, a jeśli w prawo – ktoś im pomoże.

dzika-jablon784s6

Niedługo potem znaleźli się na cmentarzu. Nad grobem rozświetlonym tajemniczymi kolorowymi światełkami stała Dobra Zjawa.

dobra-zjawa

Opowiedziała im swoją historię – młodej skrzywdzonej dziewczyny, która straciła życie przez Złego Szefa. To człowiek, który chce zgładzić Szirę, jej przyjaciół, a cały świat wolnych ludzi zmienić w pasmo niedoli. Zły Szef pragnie uczynić niewolników ze wszystkich ludzi na ziemi.

dzika-jablon784s7

Dobra Zjawa obiecała im pomoc i poprosiła, aby zemścili się na Szefie także w jej imieniu.
– Tylko tak odzyskam upragniony spokój.

dzika-jablon784s8

Ostrzegła ich, że czeka ich teraz wędrówka przez pustynię. Nie mogą umrzeć z pragnienia. Podarowała im więc samonapełniający się i niewyczerpany bukłak z wodą. Pomachała im na drogę.

dzika-jablon784s9

Rozpoczęła się podróż Sziry i zwierząt przez Wydmową Pustynię. Było ciężko, ale radzili sobie nieźle.

dzika-jablon784s10

Zapomnieli wystawić wartę. Nocą, gdy wszyscy spali, ich obóz nawiedziła Złodziejka.

dzika-jablon784s11

Zabrała wodę i zniknęła bez śladu.

dzika-jablon784t

Na szczęście szybko wydostali się z pustynnej drogi i dotarli na polanę kwiatową. Na wzgórzu przywitała ich Dziewczyna Motyl.

dzika-jablon784t2

Tajemnicza postać o pięknych, misternie zdobionych skrzydłach, okazała się dobrą postacią. Okazało się, że miała dla nich najważniejszy dar, bez którego nie udałoby się dokończyć tej trudnej misji.

dzika-jablon784t3

Dziewczyny razem pochyliły się nad mapą. Szira dowiedziała się, że za bagnami trafią do fortecy Złego Szefa i jego okrutnej pomocnicy.

dzika-jablon784t4

– Mam dla ciebie kryształ. Pilnuj go jak oka w głowie. Dzięki niemu otworzycie Drzwi Ucieczki, a forteca padnie!

dzika-jablon784t5

Szira wzięła kryształ i obiecała go strzec pilnie.

dzika-jablon784t6

Pożegnała dziewczynę Motyl i wróciła do swych przyjaciół.

dzika-jablon784t7

Mieli trochę czasu przed najważniejszą akcją i postanowili się posilić.

dzika-jablon784t8

W ostatniej chwili trafił do nich Pająk Zamieniony w Kamień. Opowiedział jak Micromusic, pomocnica Złego Szefa, rzuciła na niego czar. Jego ciało zaczęło kamienieć i już czuł, że tylne nogi robią się coraz twardsze i cięższe.

dzika-jablon784t9

Duch Koń Opiekun pomógł mu i za pomocą brylantu ocalił Pająka przed całkowitym skamienieniem. W podzięce Pająk pomógł zwierzętom zrobić zaprzęg.

dzika-jablon784t10

W strasznej fortecy źli ludzie już szykowali się do zagłady świata.

dzika-jablon784u1

Okrutna Micromusic wymyśliła czary, które zmienią ludzi w niewolników.

dzika-jablon784u2

Zły Szef szykował składniki niezbędne do stworzenia niebezpiecznej mieszanki. Wiedział, że zbliża się Szira i ją też postanowił zniszczyć za wszelką cenę, aby nie przeszkodziła mu w realizacji jego wielkich planów.

dzika-jablon784u3

– Ssssssssssssspiesz się! – wysyczał czerwony wąż.

dzika-jablon784u4

Zwierzęta tymczasem ukończyły zaprzęg, który w przyspieszonym turbo tempie zawiezie ich do fortecy.

dzika-jablon784u8

Zatrzymali się przy dolnych piętrach tak jak radziła im Dziewczyna Motyl. Na najniższym poziomie było wejście oznaczone straszydłem.

dzika-jablon784u9

– Tędy! – powiedziała Szira, chwyciła kryształ i pobiegła wgłąb komnaty. Było ciemno, gorąco i duszno.

dzika-jablon784u10

Czar złych ludzi był już prawie gotowy…

dzika-jablon784w

Wszystko już bulgotało w kotle, brakowało jedynie ostatniego słowa wypowiedzianego w odpowiednim momencie…

dzika-jablon784w2

W tej samej chwili Szira ujrzała magiczne wrota i natychmiast wpasowała kryształ w otwór w drzwiach. Otworzyły się i ukazało im się światło. Szira i zwierzęta wydostały się przez Drzwi Ucieczki…

dzika-jablon784w3

A zły czar nie zdążył zadziałać. Forteca zaczęła drżeć i pękać. Ściany i mury runęły, a Zły Szef i Micromusic padli bez życia na ziemię. Już nigdy nie ożyli. Forteca zapadła się pod ziemię.

dzika-jablon784w4

Na pamiątkę tych wydarzeń na czerwonym wzgórzu wyrósł piękny kwiat. Tak się zakończyła wędrówka Sziry i zwierzaków – świat wolnych ludzi został uratowany!

***

Baśń wymyśliła Milo, mama spisała opowieść i udokumentowała przedstawienie.

Opowieść ta stanie się inspiracją do stworzenia książki, o której już niedługo ;-)

Dziękujemy Izie z Emilowowarsztatowo za lalki, które zagrały główne role w naszym domowym teatrze :)

Naia, Gwiazda Jeziora / W 7 bajek dookoła świata

dzika-jablon696y

Ostatnia odsłona projektu blogowego W 7 bajek dookoła świata to podróż do Ameryki Południowej. Nas wywiało do Brazylii, która stała się inspiracją do stworzenia siódmego bajkowego spektaklu. Tym razem w ogóle nie skupiłyśmy się na kulturze czy historii kraju, w niewielkim stopniu tylko na geografii, od razu sięgając po intrygujące legendy o roślinach brazylijskich. Największe wrażenie zrobiła na nas opowieść o wiktorii królewskiej zwaną też wiktorią amazońską. Największym zaś wyzwaniem były marionetki, bo tym razem – po kukiełkach i innych figurkach – zachciało mi się pokazać Milo pociągane za sznurki lalki własnej roboty. A roboty było co nie miara, szczególnie wstępnego planowania, projektowania i testowania rozwiązań, aż trafiłam na takie, które w miarę dobrze oddawało ideę lalki-marionetki. Uważam, że daleko naszym marionetkom do doskonałości, ale mimo to doświadczenie cenne i jeszcze jeden powód do śmiechu! Jak zwykle – dobrze się bawiłyśmy :)

vitoriaregia
Źródło: lendasdomundo.blogspot.com

logo-bajki

Oto harmonogram naszej bajkowej zabawy:

16/04 Australia i Oceania
23/04 Azja
30/04 Afryka
7/05 Europa
14/05 Ameryka Północna
21/05 Ameryka Południowa

dzika-jablon696a

Ta seria towarzyszy nam od początku. W przypadku Ameryki Południowej też się nie zawiodłyśmy. Przystąpiłyśmy do pracy nad lalkami, zadania zostały podzielone. Milo – koncepcja i projekty rysunkowe, ja – konstrukcja i czarna robota :)

dzika-jablon696b

Jak zwykle przydały się rzeczy najprostsze: tektura, słomki do picia, druciki kreatywne, nici, drewniane korale.

dzika-jablon696c

dzika-jablon696d

dzika-jablon696e

dzika-jablon696f

Szkielety lalek. Głowy jeszcze bez twarzy. Poniżej – wykroje kostiumów z papierowych ręczników kuchennych.

dzika-jablon696g

dzika-jablon696h

Oglądamy stroje świata z Ameryki Południowej. Ćwiczymy wzory. Sprawdzamy mobilność marionetek i panel sterowania z patyków do szaszłyków oraz izolacyjnej taśmy klejącej.

dzika-jablon696i

Nasza aktorka już gotowa!

dzika-jablon696j

dzika-jablon696k

dzika-jablon696l

Gotowi? Zaczynamy!

Naia, Gwiazda Jeziora

dzika-jablon696m

Dawno, dawno temu Indianie z plemienia Tupi opowiadali historię o bogini Jaci, która w postaci księżyca co noc pojawiała się na niebie, uwodząc swym blaskiem najpiękniejsze dziewczęta w wiosce.

dzika-jablon696n

Pocałunek Jaci sprawiał, że jej wybranka stawała się nową gwiazdą na nocnym firmamencie.

dzika-jablon696o

I choć miejscowi szamani przestrzegali młode i piękne dziewice przed złowieszczym wpływem księżyca, który odbierał im ciało i krew, aby wypełnić je swym światłem, żyła w wiosce dziewczyna, wojownicza Naia, która nie bała się przestróg. Każdej nocy czekała, aż wreszcie Jaci wezwie ją do siebie.

dzika-jablon696p

Na próżno jednak. Co noc, ktoś inny stawał się gwiazdą, a Naia wciąż tkwiła na ziemi, marząc o księżycowym spotkaniu.

dzika-jablon696r

Jej obsesja była tak silna, że dziewczyna przestała jeść i pić.

dzika-jablon696s

Nawet mędrcy nie umieli nic na to poradzić.

dzika-jablon696t

Aż pewnej nocy Naia, zmęczona długim czekaniem, udała się nad brzeg jeziora, aby napić się wody.

dzika-jablon696u

Gdy pochyliła się nad jego taflą, ujrzała coś, czego nie widziała nigdy wcześniej…

dzika-jablon696w

… okrągłą i jasną twarz księżyca odbijającą się w wodzie. Myśląc, że właśnie tej nocy została wybranką Jaci, nachyliła się jeszcze bardziej…

dzika-jablon696x

… aby ta mogła ją pocałować i… na zawsze zniknęła w ciemnych odmętach jeziora.

dzika-jablon696y

Jaci pożałowała biednej dziewczyny i postanowiła uczynić ją innym rodzajem gwiazdy, którą Naia tak bardzo chciała być. Przemieniła ją zatem w „gwiazdę jeziora”, wspaniałą roślinę, której kwiaty rozwijają się tylko w nocy.

dzika-jablon696z

Tak powstała wiktoria królewska, znana też dziś jako wiktoria amazońska.

Zajrzyjcie koniecznie na blogi pozostałych uczestniczek projektu! Dziękuję Kasi z bloga Projekt: Człowiek, autorce projektu bajkowego, za zaproszenie do zabawy oraz wszystkim mamom za inspiracje!!!

Sprytny królik / W 7 bajek dookoła świata

dzika-jablon686

W projekcie bajkowym gościmy w Afryce! W 7 bajek dookoła świata zaczęło się na blogu Projekt: Człowiek trzy tygodnie temu, a przed nami jeszcze trzy kontynenty. W tym tygodniu planowaliśmy się wybrać na czytaną bajkę afrykańską w oprawie muzycznej (miały być bębny i inne instrumenty), ale zawaliłam rezerwację biletów i nie wpuścili nas już na imprezę, bo sala była nabita. Strzeliłyśmy z Milo focha i postanowiłyśmy kupić sobie książkę z bajkami z Afryki i odkopać w piwnicy mój bęben z czasów studenckich. A do bajki oczywiście zrobić teatrzyk w myśl naszej formuły baśniowo-teatralnej dla tego projektu :)

logo-bajki
Z Afryką zapoznawałyśmy się dzięki książce z serii „Atlas świata”. Jak zwykle – przygodowo!

dzika-jablon686s

Oprócz bajek z Czarownicy Nangi, przeczytałyśmy kilka z internetu, np. ze strony z baśniami z całego świata, które pamiętam jeszcze z dzieciństwa, z opasłego tomu bajek dedykowanych mojej mamie, które jako dziewczynka dostała od swego dziadka, a po latach przekazała swoim dzieciom. Wciąż trafiają mi się niezwykłe podróże w przeszłość, do czasów dzieciństwa – może to też urok tych projektów-zabaw blogowych…

dzika-jablon686r

Milo przypomniała sobie karty (jeszcze nie skończone) ze strojami świata. Wybrałyśmy te z krajów Afryki, pooglądałyśmy, omówiłyśmy detale i kolory, co chwila „zaklepując” każda dla siebie te najlepsze i najpiękniejsze :) Przy okazji Milo przeliterowała nazwy krajów. Autorką kart jest Justyna Olech, a pochodzą z platformy wymiany materiałów „montessori po polsku 3-6” na Box.com. Są zachwycające!

dzika-jablon686w

W końcu Milo wybrała bajkę do teatrzyku. Rozśmieszyła ją opowieść o sprytnym króliku, który zażartował sobie ze słonia i wielorybicy. Zamarzył nam się teatr cieni. Znów powróciły wspomnienia z dzieciństwa – kiedyś robiłam kukiełki sylwetowe i zapraszałam gości na własnej produkcji przedstawienia. Z przyjemnością więc wtajemniczyłam Milo w technikę. Materiały banalne, czas przygotowania krótki. Świetlisty ekran na ścianie zrobiłyśmy przy użyciu projektora Ania :)

dzika-jablon686t

dzika-jablon686u

dzika-jablon686x

O króliku, słoniu i wielorybicy

dzika-jablon686b

Pewnego dnia…

dzika-jablon686

… królik spotkał słonia. Podszedł do niego i powiedział – Wujciu słoniu, jakie ty masz wielkie nogi! Na pewno jesteś strasznie mocny. – Ale słoń machnął trąbą i ryknął – Co za bezczelne stworzenie! Miałbym ochotę dać ci klapsa. Nie zadaję się z takim drobiazgiem.

dzika-jablon686d

– A wiesz, na co ja miałbym ochotę? – odpowiedział królik. – Miałbym ochotę
zarzucić ci linę na trąbę, linę z pętlą na końcu, żeby cię zaciągnąć aż do morza. Zjechałbyś na brzeg, wpadłbyś do wody i przekonałbyś się, że mały królik umie dać sobie radę ze słoniskiem, co go nazywa szczurkiem.
 – Ooo, patrzcie, patrzcie – zaśmiał się słoń pogardliwie. – Nigdzie nie chodzi po świecie zwierzę mocniejsze ode mnie. Ale popróbuj sobie, odrobinko, popróbuj. Będę miał zabawę, ha, ha, ha! Królik zawiązał pętlę na końcu mocnej liny z palmowych włókien i zarzucił ją słoniowi na trąbę.

dzika-jablon686e

Drugi koniec liny chwycił w pyszczek i zbiegł nad morze. Brzeg spadał do morza stromo, a słoń nie siedział nad samym urwiskiem, tylko dalej. Czekał, co się stanie. Tymczasem królik zobaczył ogromną wielorybicę i pisnął z zachwytu – Ciociu wielorybico, jaki ty masz olbrzymi ogon! Z pewnością jesteś strasznie silna. Nawet słoń nie jest taki mocny, jak ty, prawda?

dzika-jablon686f

– Nie wiem, bo nie mocowałam się ze słoniem – odpowiedziała wielorybica – ale
przy mnie słoń to jak królik przy lwie. Ale po co się plączesz po moim wybrzeżu? Miałabym ochotę oblać cię wodą.
– A wiesz, na co ja miałbym ochotę? – zapytał królik czupurnie. – Zarzucić ci na ogon linę z pętlą na końcu, żeby cię przyciągnąć do brzegu. Przekonałabyś się, że królik umie sobie dać radę z wielorybicą, co mu grozi, że go wodą obleje.

dzika-jablon686g

– To paradne – zaśmiała się wielorybica. – Jestem najmocniejszym stworzeniem na
świecie, a to mizeractwo chciałoby mnie wyciągnąć na brzeg. A popróbuj, będę miała przedstawienie. Królik zawiązał pętlę na drugim końcu liny, podskoczył i lina uczepiła się ogona wielorybicy. – Teraz poczekaj chwilę, aż odejdę – powiedział królik i wbiegł na urwisko. Schował się za pniem palmy i zawołał – Ciągnij!

dzika-jablon686h

Wielorybica nie wiedziała, że to wcale nie królik trzyma drugi koniec liny, tylko
słoń. Słoń też usłyszał, kiedy królik zawołał: “ciągnij!” i myślał, że to do niego. Ale zanim zdążył pociągnąć, poczuł, że lina szarpnęła go za trąbę. Zdziwił się i rozgniewał, że królik szarpnął tak mocno. “Co sobie ten komar wyobraża”, pomyślał słoń. “Kiedy tak, to mu pokażę, co to jest siła słonia”. I pociągnął mocno. Poczuła to wielorybica. Ona też myślała, że to królik ją ciągnie i strasznie się zdziwiła, że taka odrobinka wlecze ją po wodzie w stronę brzegu. Naprężyła grzbiet i ogon, pociągnęła z całej siły i zaczęła oddalać się od brzegu. Słoń poczuł  gwałtowne szarpnięcie i coś zaczęło go ciągnąć z potworną siłą. Wielorybica była o wiele silniejsza. Słoń ciągnął, ryczał ze złości, opierał się jak mógł – nie dał rady.

dzika-jablon686i

Byłby z pewnością utonął, gdyby wielorybica nie przestała płynąć zdumiona, że
przyciągnęła nie królika, tylko słonia. Nie mniej zdziwiony był słoń, kiedy zamiast królika zobaczył wielorybicę. Ale ją to zdarzenie rozśmieszyło, a słoń był zły. – Ha, ha, ha – zaśmiała się wielorybica – to ci z nas zażartował ten puchowy kłębuszek! Ale cieszę się, że to nie on ciągnął, tylko ty, trąbonosy.

dzika-jablon686k

– Nie daruję mu – ryknął słoń – nie daruję za nic! Znajdę go, zatłukę go trąbą i
rozdepczę jak robaka. Królik to usłyszał i pomyślał, że najwyższy czas schować się lepiej. O parę kroków od niego leżała wyschnięta kość. Była to czaszka konia, który umarł tam ze starości może sto lat temu.

dzika-jablon686l

Czaszka leżała sucha, biała i pusta. Królik ukrył się pod nią. Tymczasem słoń gramolił się pod górę dysząc i parskając. Rozejrzał się i nigdzie nie dostrzegł wroga, więc zapytał – Końska czaszko, czy nie widziałaś gdzie królika?

dzika-jablon686n

Królik jęknął z głębi czaszki i zawołał zmienionym głosem:
– Ooo, nie wymawiaj tego strasznego imienia… Popatrz na mnie. Przed chwilą byłem pięknym, żywym koniem. Wtem podbiegło to okropne zwierzę i nastawiło na mnie wąsik. Od razu mnie tym zabiło. Uciekaj stąd co prędzej, bo ono tu może gdzie się schowało i ciebie też zabije swoim zaczarowanym wąsikiem!

dzika-jablon686o

Słoń się przeraził i zaczął uciekać, ile miał sił w nogach. Królik wyskoczył z czaszki i wołał za nim – Wujciu słoniu, nie uciekaj tak prędko, bo zgubisz ogon! Poczekaj na mnie, chciałbym ci pokazać mój śliczny wąsik! Kiedy słoń usłyszał o wąsiku, zaczął biec tak prędko, że aż się za nim zakurzyło. Uciekł na koniec świata.

dzika-jablon686p

Nie wiem, czy ta historia jest prawdziwa, ale chyba tak. Przecież sami wiecie, jak łatwo jest spotkać królika, a jak trudno spotkać słonia. Widać słonie wciąż jeszcze się boją, żeby nie zaczarowały ich króliki.

dzika-jablon686a

Zapraszam do odwiedzania blogów pozostałych uczestniczek projektu.

Siedem Sióstr / W 7 bajek dookoła świata

dzika-jablon680

W 7 bajek dookoła świata – nowy, fascynujący projekt blogowy zainicjowany przez autorkę bloga Projekt: Człowiek i entuzjastycznie przyjęty przez grupę blogujących mam! Kilka słów wstępu: bohaterem dnia jest bajka/baśń powiązana z kontynentem. Naszą zapowiedzią zabawy była baśń Dziewczyna Foka przedstawiona w formie teatru. Ta formuła pozostaje naszym motywem wiodącym – co tydzień będziemy Was zapraszać na przedstawienie. Baśń w teatrze, teatr w baśni!

Oto harmonogram naszej bajkowej zabawy:

16/04 Australia i Oceania
23/04 Azja
30/04 Afryka
7/05 Europa
14/05 Ameryka Północna
21/05 Ameryka Południowa

logo-bajki
Mapy
Mizielińskich przydały się jak zwykle. Nowością, z mnóstwem przydatnych informacji podanych w atrakcyjny i przystępny sposób, była książka-atlas poświęcona Australii. Jest to część większej serii, którą zakupiłyśmy bez namysłu. Każda książeczka opowiada o innym kontynencie i zawiera tematycznie powiązaną bajkę (wydawnictwo LektorKlett). Atlas bardzo się przydaje, właściwie na okrągło!

dzika-jablon680zz

Nasza podróż przez Australię i Oceanię zawiodła nas w nowe rejony. Zabawy „po drodze” to:

dzika-jablon-ptasia

dzika-jablon678b

dzika-jablon677j

  • Kij deszczowy

dzika-jablon646aaa

W końcu przyszedł czas na bajkę i przedstawienie. Nasze kukiełki do aborygeńskiej opowieści Czasu Snu były inspirowane techniką malarską rodem z Australii. Naszą uwagę przykuła Opowieść o Siedmiu Siostrach, dobrze znana wśród rdzennych mieszkańców kontynentu, przetwarzana przez różne grupy plemion w zależności od regionu Australii. Obejrzałyśmy niesamowity performance Kungkarangkalpa: Seven Sisters Songline, spisałam słowa, przetłumaczyłam i zaadaptowałam opowieść na potrzeby naszego domowego przedstawienia, które powstało na kanwie wspomnianego spektaklu. A komu byłoby mało, niech przypomni sobie powalającą ceremonię otwarcia igrzysk olimpijskich w Sydney w 2000 r. Poniżej nasz kobiecy mit o siostrach zamienionych w gwiazdy, o mężczyźnie, który za nimi podążał, o ziemi przodków i tożsamości zawartej w wędrującej pieśni :)

Siedem Sióstr

Siedem Sióstr przywędrowało z Północy, od strony Uluru, i ujrzało ziemię przodków w oddali. Kobiety osłoniły oczy dłońmi, patrzyły i patrzyły w kierunku Attila, Mount Conner, która mieniła się w słońcu, przyzywając je do siebie…

dzika-jablon680a

Siedem Sióstr podróżowało po kraju, kiedy nagle kobiety napotkały coś dziwnego. To coś poruszało się w ich kierunku, zbliżało się, podnosząc spośród wydm. Spowite w mnóstwo kolorów. „Co to takiego?” – pytały siostry – „Co to jest?”. Przestraszone, wskazywały w stronę tęczy, podchodziły, aby jej dotknąć i oddalały się.

dzika-jablon680b

To Wati Nyiru, który podróżował sam, posłał swe pragnienie podziemną drogą w kierunku sióstr. One jednak się zlękły i uciekły.

dzika-jablon680c

Siedem Sióstr przybyło na ziemie u zachodniego podnóża Attila, zwaną też Mount Conner. Siedziały na ziemi, a potem zaczęły swój taniec. Po tańcu usiadły.

dzika-jablon680d

Jedna po drugiej wstawała do tańca.

dzika-jablon680e

A Wati Nyiru oglądał siostry zza wydmy piaszczystej. Obserwował je bacznie. A one tańczyły i tańczyły.

dzika-jablon680f

Nagle go spostrzegły i… uciekły!

dzika-jablon680g

Wati Nyiru siedział w samotności. Kobiety podchodziły za jego plecami, zaciekawione. „Kim jest ten mężczyzna?” Tanecznym krokiem zbliżały się, dotykały jego ramienia, aby skryć się po chwili.

dzika-jablon680h

Odwracał się i oglądał za siebie, lecz nie nikogo nie widział. Były zbyt szybkie dla niego. Mężczyzna pytał więc siebie „Kto to? Kto mnie dotyka?” „Czuję, że coś tu jest!”. Kobiety jednak zdążyły się już ukryć przed jego spojrzeniem.

dzika-jablon680i

Wati Nyiru podążał śladem Siedmiu Sióstr przez piaszczyste wydmy. Rozmyślał o tym dlaczego kobiety go nie polubiły. „Co jest ze mną nie tak?” „Dlaczego wciąż uciekają przede mną?” Odcisnął więc stopę na ziemi i cofnął ją. Och! Ślad miał siedem palców!

dzika-jablon680j

„Coś musi być ze mną nie tak!” – pomyślał Wati Nyiru. Raz jeszcze odcisnął ślad stopy w ziemi, spojrzał i dostrzegł pięć palców. Po chwili były cztery, trzy, och…! „Z pewnością jestem złym człowiekiem” – stwierdził. „Coś musi być nie tak. To dlatego kobiety ode mnie uciekają.”

dzika-jablon680k

Siedem Sióstr przeczuwało, że Wati Nyiru za nimi podąża. Przestrzegały się nawzajem: „Uważajmy! Spoglądajmy w niebo, bo Wati Nyiru może nadejść z góry. Bądźmy czujne! Może przyjść z podziemi, a może być też w trawie, o tam! W tamtych skałach! Mógł się zmienić w drzewo… Oglądajmy się za siebie, bądźmy ostrożne. Trzymajmy się razem!”

dzika-jablon680l

Wati Nyiru wciąż je śledził, pytając siebie samego o powód ich ucieczki. „Dlaczego przede mną uciekają?” Poczuł gniew. Z całej siły uderzył kijem w ziemię, a jego magia przyniosła siostrom chorobę.

dzika-jablon680m

Siedem Sióstr kąpało się i polewało ramiona wodą. Były jednak czujne. Nie zapominały o tym, że Wati Nyiru jest w pobliżu.

dzika-jablon680n

On w tym czasie zbliżył się do grupy kobiet i wszedł pomiędzy kąpiące się. Wystraszone jego obecnością, od razu zaczęły uciekać.

dzika-jablon680o

Pobiegł za nimi równiną, aż dotarł do skał. Zatrzymał się przed wejściem do jaskini i zajrzał do środka. Jedyne co mógł dostrzec to były cienie kobiet. Były dla niego zbyt szybkie. Spodziewając się jego nadejścia, uciekły skalnym tunelem.

dzika-jablon680p

Kobiety miały tam swoje sekretne drzwi, tajemne przejście na drugą stronę góry. Powędrowały dalej. Wati Nyiru został sam i rozmyślał: „Dokąd odeszły? Gdzie zniknęły?”

dzika-jablon680r

Najstarsza siostra zaczęła słabnąć. Czuła się coraz gorzej. To magia Wati Nyiru i jego pragnienie powoli  ją niszczyło. Zaczęła krwawić. Słabła w oczach, aż w końcu nie mogła się podnieść z ziemi.

dzika-jablon680s

Młodsze siostry czule zaopiekowały się chorą. Otoczyły ją troską. Po chwili uniosły siostrę i zabrały ze sobą w stronę nieba.

dzika-jablon680t

Wati Nyiru został sam. Osłonił dłonią oczy, wypatrywał Siedmiu Sióstr, aż ujrzał jak wstępują w nocną ciemność i zmierzają ku gwiazdom. Gdy dotarły do nieba, zmieniły się w gwiazdy. Ludzie nazwali je Plejadami. A Wati Nyiru rozmyślał o wszystkim tym, co utracił.

dzika-jablon680w

Jest to wielka i ważna opowieść z Australii, którą opowiada się na północy i na południu, na wschodzie i na zachodzie, oraz w centrum kraju. Będziemy tańczyć i śpiewać tę pieśń, aby przetrwała historia naszych przodków.

Klikajcie w mapę, aby zajrzeć do innych uczestniczek projektu – dowiecie się jak odkrywały Australię w bajkach :)