Recyklingowe okienko na świat

dzika-jablon689

Porządkujemy różności. Wyrzucamy niepotrzebne rzeczy (zawsze mi to dobrze robi na głowę). Stare odciski z masy solnej, papierowe komplety biżuterii, rozklekotane klapki, zapisane zeszyty bez wolnej linijki, zniszczone segregatory z Ikei… Stop! Ręka zadrżała nad koszem. A może… się przyda? Też tak macie? :)

Recykling, idea przemiany przedmiotów, jest mi bliska. Z jednej strony uwielbiam i potrzebuję się pozbywać nadmiarów, regularnie redukować i minimalizować, a z drugiej – mam żyłkę zbieracza. Przekleństwo! Milo podchwyciła wątek. Pocięłam tekturę na kawałki do wykorzystania (to dobra tektura przecież!), a dziecko złapało prostokąty z okrągłymi dziurkami. Zrobimy okienka!!!

Kolorowe okienka na świat, tyle frajdy!! Zaklejone kawałkami przezroczystej kolorowej folii samoprzylepnej i ozdobione mazakami. Nic prostszego. Milo poleca i reklamuje tę zabawę tak: Gdy Twojemu dziecku jest smutno, pobaw się z nim. Zróbcie magiczne okienka, przez które wszystko widać inaczej. Nie czekajcie. Zróbcie. Już! Teraz!

dzika-jablon689a

dzika-jablon689b

dzika-jablon689c

dzika-jablon689f

dzika-jablon689e  dzika-jablon689g  dzika-jablon689i

dzika-jablon689h

Dzień od serca

dzika-jablon-657 copy

Mamo, kocham cię jak stąd do kosmosu!
Poranny obrazek budzi mocniej niż kawa – na kartce przygody Mamy, kaktus w oknie i długie włosy, których dawno nie mam…
Szkoda, że umarł ten ilustrator, co tyle bajek ozdobił, Mamo, w twoim dzieciństwie!
Na pięciolinii rysowane wielkie nuty jak tajemnicze konstrukcje z ukrytą muzyką w sercu: Mamo, ja będę chyba piosenkarką!
Zdrowe jedzenie puszczone w niepamięć. Jedziemy kupować pralinki na walentynki, chociaż nie obchodzę. Wskazane palcem w skupieniu, wybrane zza szyby osiem smaków. Pocałunek czekolady na ustach :)
Nogi wyrosły, aż bolą. Pochwycone naprędce nowe spodnie (bo jedna para została). Granatowe, w serca!
Średnia latte i łapanie oddechu. Tęskniłam za sobą tyle lat, niedawno to zrozumiałam…
Kilka olśnień w powolnej wędrówce, pielgrzymce do miejsc świętych… w sobie!
Zaszklone oczy, gdy mówię sobie: Mogę być piękna.
Tańczymy razem. Z kobietami i dziewczynkami przeciw przemocy. Beautiful creatures!
Jesteś kochana, mamo! Jakbyś była surową matką, to bym uciekła jak Merida.
Słodki, zmęczony dzień… Jeszcze motyl z płatków kosmetycznych i przygody Psotnego Balonika…  Jeszcze klucz wiolinowy. Zgubione skarpetki i pięty wyłuskane z kołdry. Trzymam je w dłoniach aż oddech się wyrówna…
Dobranoc, Córeczko!

dzika-jablon-657b

dzika-jablon-657l

dzika-jablon-657d

dzika-jablon-657c

dzika-jablon-657e

dzika-jablon-657j

dzika-jablon-657g

dzika-jablon-657i  dzika-jablon-657k

dzika-jablon-657a  dzika-jablon-657n

Inspiracja znaleziona na blogu The Imagination Tree.

Las Bambarambabum

dzika-jablon-651

Co tam kosztowna kostka edukacyjna i hałasujące fiszerprajsy! Łapmy tekturę, słomki do picia, druciki kreatywne i… rozwojowa zabawka gotowa! Zarówno dwulatek jak i czterolatek wyciągnie z niej wiele dobrego. Gwarantowany rozwój małej motoryki. Uczta kolorów. Żadnych migoczących światełek. Zero męczących dźwięków, które przestymulują dziecko po 3 minutach. Bateria nie siada. Funkcje się nie kończą. Po prostu tekturowe pudło! Wyobraźnia wita i zaprasza…

Nakłuwamy pudło (np. długopisem) – starszaki same sobie poradzą! Szykujemy różności do kreatywnej zabawy. Można skonstruować dziwną architekturę nowoczesną, która wciąż się przeobraża, albo stworzyć Las Bambarambabum pełen pnączy i tajemniczych przejść, w którym zabawki odbywają podróż życia. Dla maluchów sprawdzą się nawlekanki z makaronów rurek i dużych korali (np. drewnianych) i – sprawdziłam – wciskanie słomek i drucików do środka. Wówczas powstaje prawdziwa puszka Pandory, pudło-niespodzianka, do którego koniecznie trzeba zajrzeć. Nie wydawajcie na cuda, zróbcie sobie sami cudo :)

dzika-jablon-651a

dzika-jablon-651b

dzika-jablon-651c

dzika-jablon-651d

dzika-jablon-651e

dzika-jablon-651g

dzika-jablon-651h

dzika-jablon-651i